Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Suzu » 20 paź 2018, o 14:08

ObrazekNie ma kaktusa bez kolców
[ Igarashi Saito - misja D ]
13

Przez twarz kobiety przebiegł spazm gdy usłyszała, że kaktusy należy zniszczyć. Nie były to przecież byle jakie kaktusy, to saguaro, którym osiągnięcie kwitnienia zajmuje dziesiątki lat. Duma i klejnot jej sklepu, teraz smętnie powalona na ziemię. Nie było to winą Saito, oczywiście, zdecydowanie jednak liczyła na to, że chłopak zdoła jakoś pozbyć się szkodników bez niszczenia jej cennych roślin.
- B-bądź chociaż ostrożny, chłopcze! - zawołała, nie mogąc przyglądać się temu w milczeniu.
Na szczęście dla jej starego serca chłopak nie trzymał w zanadrzu maczety by kolczaste rośliny poszatkować, uniósł je po prostu w górę wstęgami uczynionymi z piachu. Być może ktoś inny znajdzie sposób na rozdzielenie ich od siebie, o ile oczywiście shinobi zdoła zapewnić im bezpieczne lądowanie, co jednak stanęło pod znakiem zapytania... kiedy bowiem zabrał kaktusy, pozbawił osłony blisko dwa tuziny skorpionów, które wstrząśnięte nagłym atakiem światła rzuciły się agresywnie na boki, także w jego stronę. Nie ulegało wątpliwości, że kolce skierowane są ku jego nogom. Tymczasem piach wciąż trzymał kaktusy całkiem wysoko, Saito zaś miał wokół siebie doniczki z innymi roślinami i dzban wypełniony schwytanymi już skorpionami, co poważnie ograniczało mu swobodę ruchów.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Centrum osady

Postprzez Saito » 20 paź 2018, o 14:42


- Co do... - prawie zaklął kiedy zobaczył całą chmarę pajęczaków. Włosy aż mu się zjeżyły na nogach kiedy część z nich ruszyła w jego kierunku. Machnął dłonią w dół chcąc położyć jak najszybciej splątane kaktusy. Niespecjalnie już nawet interesował go ich los. Jednocześnie w tym momencie szurnął stopą w przód wyrzucając w stronę biegnących stworzeń niewielką chmurkę piasku i kurzu spod buta. Miał cichą nadzieję że to je nieco spowolni. Wtedy szybko zabrał piasek z kaktusów i podskoczył do góry tworząc z części pod lewitującą chmurkę zaś z pozostałości macki które zgarniały rozpierzchnięte bestie do gara. Liczył tylko że w tym amoku uda mu się uniknąć udziabania bo wiązałoby się to z wizytą w szpitalu. Za to oczywiście pociągnąłby do odpowiedzialności właścicielkę tego lokalu. Nie ma szans żeby bulił za wypadek w miejscu pracy. To w pełni musi pokryć pracodawca. To jedna z ważniejszych informacji, których muszą być świadomi ninja wykonując konkretne zlecenia.
Czyżby jednak to były już wszystkie? Ale co z tymi wyjątkowymi kaktusami? Baba da sobie radę?

Obrazek
Avatar użytkownika

Saito
 
Posty: 26
Dołączył(a): 29 maja 2018, o 19:04
Wiek postaci: 0
Widoczny ekwipunek: Gurda | Kabura(1) | Kabura(2) | Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5998&p=92097#p92097
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 20 paź 2018, o 14:48

Misja Rangi - C - 9/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Jubiler... "

- Rzeczywiście... Zero wychowania. - Westchnął kupiec nie mogąc się jednocześnie nacieszyć tym, że przyznano mu racje, od początku to wiedział, ale jak ktoś jeszcze potwierdza twoje przekonania jesteś tylko jeszcze bardziej im oddany.
- Witaj więc, Akio-san, a jaki to jest zakon jeśli mógłbym wiedzieć? - Coś mu tutaj już nie pasowało. Zakonnik a jednak nie powiedział z jakiego zakonu tutaj przybywa, co prawda na pustyni nie czci się wielu bóstwo to mimo to jest ich kilka. Akurat wtedy przerzucił spojrzenie na domniemanego kapłana, nie wiedział czego się po nim spodziewać. Z początku cichy, później się odzywa, nawet na kapłana nie wygląda, mimo to strój mógł być dobrany do podróży by się zwyczajnie nie rzucać w oczy.
- Oczywiście, że nie chcę przeciwko nim występować, nie mam powodów ku temu. Mimo to, zastanawia mnie pańskie pytanie, pyta pan o jego rodzinę i o niego... Co mogę powiedzieć. Nie ma go tutaj. - Wzruszył ramionami nie przestając spoglądać kątem oka na Kuroko który już teraz okazywał się według niego bucem.
- Oj nie nie nie, na to się zgodzić nie mogę, to moje prywatne sprawy co trzymam w mieszkaniu oraz w magazynie. Nic panu ani Amaterasu ani nawet Hoteiowi do tego, a wie pan dlaczego? Dlatego, że każdy jest kowalem własnego szczęścia ot co. - Spojrzał wtedy na Kuroko, który został ochrzczony przewodnikiem, czy jednak osoba mieszkająca na pustyni potrzebuje przewodnika po nowej osadzie? Zwykle są podobne, prędzej ochroniarz, nie zamierzał jednak czepiać się o słówka. Zwłaszcza, że nie potrafił ten " przewodnik " trzymać gęby na kłódkę gdy powinien.
- Pan już wychodzi - Spojrzał na Kuroko i wskazał mu sugestywnie palcem drzwi. Na jego twarzy nie było wtedy wielkich emocji, ot, dzień jak co dzień, natarczywy klient, jakiś buc, to trzeba go wywalić. Miał wprawę.
- Nie zamierzam dyskutować z osobami które wchodzą na moją ziemię i mnie na niej obrażają. - Pokręcił głową ponownie rozsadzając się w fotelu. Nie pasowało mu to strasznie, że ktoś taki wchodzi tutaj i rządzi się tam gdzie nie powinien.
- Ma pan jeszcze jakieś pytania, Akio? - Przewrócił wzrok na niego, na białowłosego " kapłana " bliżej nieokreślonego boga. W tej chwili do pomieszczenia wszedł drugi z kupców który przez chwilę wydawał się całkowicie zamyślony. Mimo to odezwał się do dwójki z którą rozmawiał jego partner:
- Polecam rozejrzeć się jeszcze w mojej części sklepu, panowie. Może tam znajdziecie coś dla siebie -

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:56 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 20 paź 2018, o 15:38

Cóż kiedy "Akio" się przedstawił, a ten staruszek nie bardzo go to zirytowało. Tak narzekał na wychowanie Kuroko, a sam tak jak i on nie miał zamiaru się przedstawiać. Czy każdy Sabaku ma ten sam problem? A może zapomniał swojego imienia? Możliwości jest wiele i może gdyby Buraczek walnął go kilka razy w łepetynę to przestałby patrzeć na nich z góry. Słuchając jeszcze w miarę spokojnie jego pytań i tłumaczeń, oraz tego jak odezwał się do jego towarzysza westchnął tylko. Przekroczenie wszelkich granic kultury osobistej który od teraz będzie przez białowłosego określany jako "Poziom: Sabaku". Nie zamierzając odpowiadać na pytanie na temat zakonu spojrzał tylko na tego drugiego sklepikarza który to zapraszał ich na swoją stronę. Po chwili wrócił do swojego rozmówcy.
- Cóż, nie mam więcej pytań. Tak samo jak nie mamy chęci na dłuższą rozmowę z Panem. Nie lubię gdy ktoś traktuje mnie i moich kompanów z góry, oraz jest hipokrytą. Także proszę popracować nad sobą ponieważ "Gdy wojna bestii niemal zakończy świat, Bogini zstąpi z niebios". Interpretuj to jak chcesz, jednak pamiętaj o moim ostrzeżeniu - Odparł Fuji przechodząc do drugiego kupca.
- Z tym też zacznij rozmowę tylko postaraj się zachować jak należy - Odrzekł do Kuroko cicho.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Suzu » 20 paź 2018, o 18:07

ObrazekNie ma kaktusa bez kolców
[ Igarashi Saito - misja D ]
15

Trzasnęło głośno, gdy donice z wielkimi kaktusami rozbiły się w chwili zderzenia z twardym podłożem. Jak zniosły to kaktusy, tego chłopak nie potrafił w tej chwili stwierdzić, w pośpiechu postanowił zadbać najpierw o własne bezpieczeństwo, to zaś wymagało od niego nieco więcej starań.
Piasku i kurzu pod butem nie miał wiele, niestety. Owszem, intensywnym szuraniem dałoby się rozdrobnić podłoże, uzyskując sypką formę, na to jednak w tym momencie naprawdę nie było czasu. Gdy zmierza w twoim kierunku gromada skorpionów, przebierając małymi nóżkami i wyciągając wprzód żądła na segmentowych ogonach, naprawdę niewiele jest czasu na cokolwiek. Być może Saito zachowałby się jak osoba, która doprowadziła do pierwszej kaktusowej tragedii, i również wskoczyłby na drewniany zydelek, ten jednak pozostawał obecnie nieco dalej, odległościowo przegrywał z nacierającymi pajęczakami. Ostatnią deską ratunku był piasek, ściągnięty z transportowanych wcześniej kaktusów i w locie przybierający postać zbitej chmury. Ciężko powiedzieć, czy chłopakowi rzeczywiście zręcznie wyszło wskoczenie na nią (a staty gdzie, rozliczenie chakry?), mniej lub bardziej zręcznie wgramolił się na nią, unikając zapoznania ze skorpionim żądłem. Rozpędzony piach staranował jednak kolejne dwie rośliny, które z cichym plaskiem upadły na zbity piach. Tym razem obyło się bez tłuczenia doniczek.
Usadzenie się na wiszącym w powietrzu piasku okazało się idealnym rozwiązaniem. Saito zupełnie nie musiał już martwić się o własne bezpieczeństwo, mógł za to swobodnie kontrolować pozostały piach by wyłapać resztę pajęczaków. I w ten sposób garniec się nareszcie zapełnić, a w kaktusiarni nie pozostał nawet jeden wolny pająk. Tylko serce starszej pani cierpiało z powodu majestatycznych kaktusów, które połamały się na skutek działań ciemnowłosego pracownika. W pomarszczonych dłoniach trzymała ułamany kwiat, owoc wielu dziesiątek lat życia rośliny.
- Dziękuję, chłopcze. Ktoś inny wyniesie dzban na pustynię - początkowo zapewne planowała i to zlecić chłopakowi, w tej chwili jednak chyba po prostu chciała, by ten już sobie poszedł.
Nie zapomniała oczywiście o nagrodzie. Sakiewka z pieniędzmi przeszła z ręki do ręki, zgodnie z umową, a właścicielka kaktusiarni nie prosiła już chłopaka o pomoc w ustawieniu roślin do pionu. Uśmiech drgnął na jej starczych wargach, niewyraźnie, wymuszenie. Nie chciała być niemiła i doceniała pracę, jaką Saito włożył w polowanie na skorpiony. Po prostu było jej smutno. Pożegnała go więc i zamknęła sklep do końca dnia.

Misja zakończona powodzeniem.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 22 paź 2018, o 00:13

No proszę! Niby taki elokwentny, kulturalny obyty tak bardzo, że innych poprawia a tu taka hipokryzja! Kuroko od razu wiedział, że ten buc jest ostatnią gnidą. Miał do młodego Sabaku o jego maniery, a sam zaczął Fuji'ego zasypywać serią pytań nie wymieniając swojego imienia. No co za palant! Dobrze, że to białowłosy z nim rozmawiał, bo w chłopaku aż kipiało. Nie dość, że mógłby powiedzieć kilka słów za dużo to jeszcze jedna zła odpowiedź ze strony kupca i kto wie co chłopak by mu zrobił. Nienawidził takich ludzi, uważał ich wręcz za najgorszy sort. Jakby to określił dziadzio Kuroko, "Gość wyżej sra niż dupę ma". Młody Sabaku bez problemu mógł wyciągnąć takie wnioski, ponieważ mimo że nie wiedział zbyt wiele o swoim dziadku, to ze strony ojca dużo słyszał opowieści o jego charakterze i wyczynach. Gdy tylko usłyszał magiczną kwestię "Pan już wychodzi", nie mógł się powstrzymać.

Bo co? Zamknie mnie Pan? Wezwie straż? Wyjdę kiedy sam zdecyduję lub mój towarzysz uzna za stosowne. - odpowiedział wprost. Nie zamierzał pieprzyć się w przysłowiowym tańcu. Jest jedna, bardzo fajna zasada funkcjonowania w społeczeństwie z takimi ludźmi. Brzmi ona "Do Pana po pańsku, zaś do chama po chamsku", czy jakoś tak to szło. W każdym razie tego się trzymał.

Chłopakowi bardzo się podobało jak Fuji zwrócił się do kupca. W tym momencie zyskał w jego oczach. Kto wie? Może jednak białowłosy miał w sobie więcej ikry niż Kuroko na początku przypuszczał? Może był bardziej "charakterny" jak to Sabaku lubił określać niż na początku jego towarzysz pokazywał? Na tą chwilę wiadome było jedno. Fuji mu pocisnął, wytknął hipokryzję zachowując wyższość i to chłopakowi odpowiadało. Szkoda tylko, że nie rzucił mu parę soczystych wiązanek. No, ale cóż... Nic na to nie poradzimy. Ponoć "co było a nie jest, nie piszę się w rejestr". Fuji przechodząc obok Kurokosia, cicho rzucił by rozmowę z drugim kupcem, który zapraszał ich do siebie, również zaczął Sabaku. NIE-BYŁO-TAKIEJ-OPCJI. Chłopakowi na serio szkoda było nerwów. Co prawda ten drugi mógł okazać się normalny a nie jakiś jeb... Powalony. Jednak jak już zostało pokazane, białowłosy dobrze sobie radził ze snobistycznymi bucami. Najprawdopodobniej miał już z takimi doświadczenie.

Nie ma potrzeby. Widzę, że dobrze sobie radzisz z bucami. Lepiej żebyś Ty rozmawiał a ja się rozejrzę i w razie potrzeby wkroczę. - rzucił równie cicho co Fuji. Chodziło tutaj tylko o to by jego rozmówca to usłyszał a pozostali nie musieli tego słuchać. Czekając aż jego towarzysz skieruje się do kupca, nie ruszał się na krok niemo pokazując, że nie zamierza w tej kwestii odpuścić. Dopiero kiedy białowłosy się tam udał, postanowił podejść nieco bliżej żeby dobrze słyszeć przebieg rozmowy.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 22 paź 2018, o 19:23

Misja Rangi - C - 12/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Siebie warci... "

Wydawałoby się, że Masako utrzyma swoją pozycję na wierzchu podczas tej rozmowy, nic bardziej mylnego, zarówno domniemany kapłan, Akio oraz czerwonowłosy Sabaku zachowywali się jak typowi obwiesie. Oczywistym było dla Masako to, że nie może sobie pozwolić na takie zachowanie osób w jego sklepie. Był biznesmenem, brzydził się przemocą, od wszystkiego byly odpowiednie osoby które miały za odpowiednie zadania płacone. W pomieszczeniu również był i jego partner, Katsu który widząc drobną burdę i kłopoty kolegi pozostał jeszcze trochę w pomieszczeniu. Zaprosił mężczyzn do siebie, fakt. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że tok rozmowy skręcił na całkowicie złe tory. Nie takie tory w jakich którykolwiek z nich chciałby rozmawiać.
- Miarka się przebrała gnoju. - Jubiler wstał z fotela opierając się rękami o blat swojego biurka.
- A mówiłem ci Masako, zatrudnijmy strażników! Mówiłem! - Odezwał się do swojego przyjaciela wciąż siedzącego za biurkiem. Jednocześnie cofnął się nieznacznie w tył by być nieco bliżej wyjścia z budynku. Jego mina w w związku z tym jak zachowywali się klienci nie była zbyt szczęśliwa.
- Nie będziesz mi mówił co mam robić w moim własnym sklepie. Jeżeli natychmiast obydwaj nie opuścicie mojej posesji to rzeczywiście wezwę straże i kto się wtedy będzie śmiał, hę? Ty chłoptasiu lepiej trzymaj język za zębami bo rozmawiasz z uczciwymi ludźmi. - Wskazał na Kuroko, po chwili przekręcił wzrok i spojrzał na wychodzącego kapłana.
- Ty natomiast, nie jesteś żadnym kapłanem. Podszywanie się pod takie osoby to zbrodnia przeciwko bóstwu, wiesz o tym? Ciekawe co powiedzieliby kapłani z tutejszej świątyni gdyby im powiedzieć, że ktoś udaje ich kolegę z innej osady. - Masako zmarszczył brwi i spojrzał pewnym spojrzeniem w kierunku wyjścia z lokalu oraz swojego partnera. Katsu wszystko słyszał, odpowiedział tylko częściowo spojrzeniem na spojrzenie. Cele jego wypowiedzi były jednak podobne, miały za zadanie uczynić jedno. Wyprosić tę dwójkę ze sklepu.
Wtedy też zdecydował odezwać się białowłosy kapłan który nie omieszkał zbesztać mężczyznę, jubilera a dodatkowo i jednego z właścicieli budynków. Wydawałoby się, że na tym będzie koniec, mimo to Masako nie wyglądał jakby skończył siedząc w fotelu, słowa wypowiedziane przez fałszywego kapłana nijak nie pasowały mu do osoby na takiej randze i takim poważaniu, nawet jeżeli jest to młody osobnik. Nic jednak nie powiedział. Chciał już cieszyć się spokojem swojego sklepu gdy ta dwójka wyjdzie. Wtedy jednak musiał odezwać się Kuroko który przelał dla niego czarę goryczy. Trudno się nie zdenerwować gdy ktoś atakuje cię, ponownie na twoim własnym kawałku ziemi nie szczędząc podniesionego tonu i słów zwiastujących tylko jedno, przesadną opryskliwość. To była chwila w której on też miał dosyć, Katsu, drugi ze sprzedawców również wszystko słyszał.
- Musicie panowie opuścić ten lokal. Proszę was o opuszczenie tego miejsce albo osobiście wezwę straż i oskarżę was o nękanie! - Podniósł na sam koniec głos wskazując również wam na drzwi. Czy można się mu dziwić? Ktoś kto nie lubi konfrontacji spotyka się z kimś kto kompletnie gdzieś ma obowiązujące zasady i robi kompletnie co mu się żywnie podoba, czy miałby kłamać czy zabijać. Takie osoby nie sprawiały wrażenia godnych zaufania. Czy wy byście zaufali samym sobie na jego miejscu? Zwłaszcza po zrobieniu takiej sceny? Kłótnia trwała trochę czasu a wszystko to w jakim celu? W celu marnowania resztek słońca i szarpaniu własnych nerwów

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:56 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 23 paź 2018, o 13:37

Cóż rozmowa nie potoczyła się najlepiej. To że został nazwany fałszywym kapłanem świadczyło tylko o tym że dosyć kiepsko dobrał słowa podczas tej konwersacji ale czemu tu się dziwić. Odpowiedział tylko nietaktem na nietakt, ale jak zawsze obróciło się to przeciwko niemu. Nie był z tego powodu zachwycony jednak nigdy nie da się obrażać szczególnie osobom które patrzą na niego z góry podczas gdy on mógłby zrobić o wiele więcej. Powstrzymywanie w takim przypadku siebie i swojego partnera przed rozpoczęciem demolki było aż nadto kłopotliwe, a tu jeszcze Ci dwaj sprzedawcy dalej upierali się przy tym że są tymi poszkodowanymi. Kłamstwo kłamstwem jednak gdyby inaczej potoczyła się rozmowa i wszyscy mieszkańcy pustyni znajdujący się w pomieszczeniu nie musiałby się do tego uciekać. Westchnął tylko więc na słowa obydwu sklepikarzy i uśmiechnął się.
- Możecie uważać co tylko jest dla was słuszne. Nazywanie mnie fałszywym kapłanem nie zostanie wam zapomniane - Odrzekł jak najbardziej spokojnie upierając się przy tym że jednak nim jest.
Mimo spokojnego tonu jakiego użył można wywnioskować że nie zostawi tak tej ujmy.
- Chodźmy stąd. Nie marnujmy czasu kiedy tamten nieszczęśnik może być w niebezpieczeństwie jednak nie rozumiem tej znieczulicy która tak naturalnie jest objawiana przez tych tutaj - Dodał po chwili do czerwonowłosego.
Tak więc nie tracąc więcej czasu białowłosy opuścił ten sklep by nie mieć nic więcej wspólnego z jego właścicielami.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 23 paź 2018, o 22:26

Widząc całą sytuację, chłopak lekko westchnął pod nosem. Tyle debilizmu, głupoty, pychy i wywyższania się w jednym miejscu to jeszcze nie widział. Co prawda drugi kupiec wydawał się mniejszym bucem i przynajmniej potrafił w miarę normalnie wypowiadać. Jednak chcąc czy też nie, stał po stronie swojego kolegi. Wielka szkoda. Można było coś z nim ugrać. Koniec końców jednak chłopaka bardzo uradowała perspektywa opuszczenia tego miejsca. Nie dość, że i tak by nic się nie dowiedzieli to jeszcze tylko nerwy stracił na takiego buca. No nic, trzeba było ruszać dalej. Nie mógł jednak sobie tak po prostu odpuścić. Nosiło go strasznie by coś im jeszcze powiedzieć...

W sumie chyba faktycznie nic tu po nas. - rzucił do Fuji'ego po czym zaczął kierować się w stronę wyjścia. - Powiem jednak jedno. Zanim "szanowny" Pan na krześle zacznie się kogoś czepiać, niech najpierw spojrzy w lustro. Od niewychowanych ludzi jeszcze bardziej nienawidzi się hipokrytów. A karma zawsze wraca... - rzucił po czym przeszedł przez próg i już w tym momencie miał głęboko w dupie czy sobie coś pomyśli ten gość lub czy cokolwiek odpowie. Jego już tam nie było.

Rany.... Jak ja nie cierpię takich buców, którzy wyżej srają niż dupę mają. - rzucił do Fuji'ego od razu po wyjściu. Oparł ręce na biodrach i pokręcił głową w geście irytacji i rezygnacji. - Najgorszy sort człowieka. Dla mnie takich powinno się palić na stosie. - rzucił. Musiał to z siebie wylać, ponieważ siedziałoby to w nim i mierziło go. - No nic. Trzeba ruszać dalej. Proponuję udać się teraz do domu Seitaro. Dziewczyna, z którą rozmawiałem w tawernie mówiła coś o mapie pielgrzymek, na które się udawała rodzina zaginionego. Przy odrobinie szczęścia ją znajdziemy. W najgorszym wypadku może znajdziemy jakiś kolejny trop. - zaproponował. Może to nie był plan idealny, ale przynajmniej jakiś punkt zaczepienia i dalszy cel. Kuroko wsadził spowrotem ręce w kieszenie czekając na odpowiedź towarzysza.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 25 paź 2018, o 15:03

Misja Rangi - C - 15/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" I po rozmowie... "

- Świetnie, gnoju. Zgłoszę to do władz wioski. - Prychnął Masako gdy już wychodziliście. Powiedział to dopiero gdy byliście już na progu, krok od wyjścia.
Nic nie poszło tak jak powinno. Już od samego wejścia do lokalu można było wyczuć, że wszystko weźmie w łeb, bardzo szybko okazało się to jednak prawdą. Częściowo winny temu był każdy. Zarówno Masako, Kuroko czy nawet i Fuji, każdy grał w swoją grę i liczył, że coś ugra podczas gdy inna strona nie zamierzała wcale ustępować. Można więc bezpiecznie założyć, że zostaliście obydwaj z budynku wyrzuceni. Czy było inaczej? Masako wyraził się jasno gdzie najchętniej by was zobaczył, pojawiły się nawet słowa mówiące o tym co się stanie jeśli tego nie zrobią, padły jednak jako pierwsze z ust Kuroko. Żaden nie mógł skończyć i po prostu wyjść, czyjeś musiało być na wierzchu, czyż nie? Fałszywy kapłan? Kto by w to uwierzył...

Opuściliście więc razem ten, niezbyt miły dla was przybytek, bezowocną rozmową... Słońce... Nie... Niebo już powoli przestawało świecić nawet ciemnym pomarańczem powoli acz stopniowo przechodząc w ciemny granat który miał stać się czernią. Byliście już przed budynkiem, co więc powinniście zrobić dalej? To nie koniec tropów które mieliście do sprawdzenia, wciąż pozostawało jedno miejsce, jedna drobna rzecz którą warto jeszcze dzisiaj zbadać. Po początkowym narzekaniu na ostatnie, kilka niezbyt miłych minut przeszliście nad tym do porządku dziennego, przynajmniej na to się zapowiadało. Nie ma powodów by przejmować się przeszłością której się już nie cofnie. Wspomnienie o dziewczynie i informacji jaką przekazała było ostatnim punktem śledztwa które mogło cokolwiek wskazać, jeśli szukać więcej informacji to właśnie tam. W domu należącym do Seitaro. Wiedziałeś gdzie się znajduje, wystarczyło wykorzystać to co wiesz i udać się w tamto miejsce, do jednego z całkiem sporych domów w bogatej części miasta, tej części którą zamieszkuje również ród Sabaku.

Ulica na której się znajdowaliście powoli zaczynała stawać się coraz ciemniejsza pod wpływem mroku który zaczynał z każdą chwilą, zajmować coraz większe obszary zarówno miasta jak i pustyni. Czas mijał nieubłaganie a i na ulicach zaczynało kręcić się coraz mniej osób.


Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:58 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 26 paź 2018, o 19:07

W POPRZEDNIM ODCINKU!!! Kuroko i Fuji wkurzeni do czerwoności głębią przypominającą kolor włosów młodego Sabaku, wyszli z przybytku kupieckiego wkurzając przy tym obu kupców. Czy było to złe? Pewnie tak. Czy będą tego żałować? Możliwe, ale mało prawdopodobne. Czy tym kupcom się należało? OCZYWIŚCIE, ŻE TAK! Nie to było teraz jednak istotne. Kuroko zaproponował Fuji'emu udanie się do domu Seitaro. Skoro wszystkie punkty zaczepienia obskoczone, wszystkie mosty spalone, to zostało im tylko to. Do tej pory nie dowiedzieli się praktycznie nic przydatnego. Może chociaż tam coś będzie. Cokolwiek. Coś co chociaż naprowadziłoby ich. W każdym razie, Fuji coś strasznie milczał. Może rozważał jego propozycję? Ciężko powiedzieć. W związku z tym, że nie chciał czekać całą wieczność, ruszył jako pierwszy w stronę domu Seitaro.
Chodź. Nie ma co się guzdrać. Im szybciej to załatwimy tym lepiej. - powiedział po czym zaczął iść spokojnym tempem z rękoma w kieszeniach. Specjalnie nie szedł jakoś szybko po to by Fuji mógł go w każdej chwili dogonić.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 28 paź 2018, o 00:17

Świetnie, po prostu cudownie. Cała ta błazenada i udawanie jakiegoś kapłana co raczej też niezbyt dobrze mu poszło, okazało się tylko niepotrzebną stratą czasu no ale cóż poradzić. Czasami tak się zdarzało że człowiek niepotrzebnie marnował swój czas by po jakimś czasie dojść do naprawdę podstawowych wniosków jak to było w przypadku jego towarzysza. Każdy szanujący się detektyw nie znając miejsca popełnienia zbrodni powinien najpierw udać się do domu ofiary bo tam mogły znajdować się ważne tropy, jednak oni ganiali po okolicy. Po w pewnym momencie jednak zdał sobie sprawę że możliwe że właśnie taki też był plan Kuroko. Wejście do domu w dzień mogłoby się skończyć pojmaniem ich przez władze i jakąś karą, a teraz kiedy noc jest coraz bliżej będą tam mogli wejść pod osłoną ciemności. Dodając do tego ewentualnie jakąś mgłę czy coś dodatkowo będą mogli się osłonić, jednak nie wiadomo też czy nie wzbudzą tym niepotrzebnie ciekawości bo przecież skąd miałaby się wziąć mgła na pustyni. Jednak to wszystko przemyślą już na spokojnie gdy znajdą się w pobliżu posiadłości poszukiwanej rodziny. Teraz jednak nie tracąc czasu Fuji w milczeniu ruszył za czerwonowłosym druhem, bo w sumie coraz lepiej im szło dogadywanie się.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 29 paź 2018, o 19:25

Misja Rangi - C - 18/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" I po rozmowie... "

Czy irytacja rzeczywiście była na miejscu? Po co denerwować się czymś na co nie ma się wpływu... No tak, to wcale nie jest takie proste zignorować swoje uczucia i serce pchające nas do pewnych czynów. Nie jest to łatwe zdać sobie sprawę, że powinno się odpuścić bądź zignorować a co dopiero mieć siłę i odwagę rzeczywiście to zrobić, kto jest tym mądrzejszym, ten który kłóci się o coś nie warte kłótni czy ten który w swojej chwale zwycięża dysputę i chełpi się swym zwycięstwem? Wygraliście, zwyciężyliście i poszliście dalej, obydwaj, tak samo kapłan jak i czerwonowłosy. Zbliżał się powoli mrok a z ulic znikali ludzie, przechadzając się głównymi ulicami miasteczka byliście w stanie wydedukować, że im dłużej wam zejdzie, tym mniej osób na ulicy napotkacie co za tym idzie -> więcej strażników którzy są w stanie dostrzec wszystko co robicie, lub wam przeszkodzić albo jedno i drugie.

Po kilku minutach udało się wam dotrzeć do dzielnicy zamożnych mieszczan, komuś takiemu jak Kurko trudno by było nie znać ulicy na której żyje część z bogatszych rodzin Sabaku. Dom którego szukaliście był bardziej na uboczu. Po wejściu do dzielnicy i wyminięciu kilku pierwszych budynków dostrzegliście kolejny, w rogu dzielnicy po prawej stronie. Okna były ciemne, bramka prowadząca do ogródka zamknięta. Murek nie był na tyle wysoki by go zwyczajnie nie przeskoczyć, nie był nawet najmniejszym problemem dla waszej sprawności. Od furtki prowadziła drobna ścieżka do samiutkich drzwi po których bokach znajdowały się dwa okna, oczywiście w środku panowały egipskie ciemności. Samo domostwo posiadało baldachim i kolejne okno wyżej, tuż nad wejściem. Oczywiście pięter nie było więcej niż dwa. Na najwyższym z nich również znajdowały się okna świadczące o przynajmniej kilku pomieszczeniach w środku. Idąc tak z oddali łatwo mogliście zauważyć jednak pewną przeszkodę... To wszystko było na krańcu dzielnicy a za samym budynkiem znajdowała się wieża strażnicza połączona z murem, ktoś tam przesiadywał, prawdopodobnie strażnik pełniący wartę. Mógł was zobaczyć jeśli zrobicie coś nie tak... Same drzwi, zgadnijcie. Są zamknięte.


Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:58 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 31 paź 2018, o 18:17

Kiedy byli już niedaleko rezydencji rodziny Seitaro zrodził się kolejny problem. Wieża strażnicza stojąca nieopodal pewnie nie zapewni im błogosławieństwa, a strażnik nie pomoże przeskoczyć przez płot. Stojąc tak i rozważając co można zrobić wpadł na pewien pomysł. Użycie mgły mogło im w tym przypadku pomóc. Na oko do bramy było 20 metrów, jednak nie musieli się nią przedzierać tylko przez murek zaraz na początku posesji co dawało im dodatkowe kilka metrów. Wiedząc jaki mniej więcej zasięg ma ta technika postanowił zaryzykować i jej użyć właśnie teraz. Złożył odpowiednią pieczęć i trzymając ją odwrócił się do swojego towarzysza.
- Teraz trzymaj się blisko mnie - Powiedział i ruszył.
Nie było czasu do tracenia szczególnie że mogło im się udać że strażnik w ogóle nie będzie odwrócony w ich stronę.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Suiton: Kirigakure no Jutsu

Pieczęci
Tygrys

Zasięg
40 metrów średnicy, centrum techniki zawsze jest użytkownik

Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 za podtrzymywanie)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

opis Technika Suitonu polegająca na wytworzeniu mgły dookoła użytkownika. Po złożeniu pieczęci Tygrysa użytkownik wydziela z siebie chakrę, która po kilku chwilach przybiera postać mgły. Chmurka bardzo szybko gęstnieje na całym obszarze działania techniki, potrzeba na to zaledwie kilku sekund od złożenia pieczęci. Efektem poprawnie wykonanego jutsu jest unoszący się na polu bitwy obłok mgły, który jest w stanie oszukać Sharingana (będzie on wszędzie widział obłok chakry swojego rywala), jednak nie Byakugana i Tsūjitegana, które są w stanie dostrzec dokładny układ chakry żywych istot. Zwykłe oko zobaczy otoczenie we mgle nie dalej niż na wyciągnięcie ręki.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 31 paź 2018, o 19:10

Po kilku dłuższych chwilach, udało im się dotrzeć do dzielnicy bogatszych mieszkańców osady rodu Sabaku. Domy wyglądały tutaj o niebo bardziej reprezentatywnie niż ten, w którym sam mieszkał. Nie zamierzał jednak tutaj stać i podziwiać widoki. Miał zadanie do dokończenia, misję do spełnienia. Obserwując okolicę, chłopakowi udało się dojrzeć wieżę strażniczą, która miała widok na całą dzielnicę. Nie dobrze, mogli zostać w każdej chwili przyłapani i uznani za rabusiów. Bardzo nie dobrze. Trzeba było coś wymyślić aby uniknąć spojrzenia oka Saurona znajdującego się na szczycie wieży. Kuroko widział jak Fuji główkuje nad problemem. Najwyraźniej też zauważył w czym jest problem i zastanawiał nad rozwiązaniem go. Nie mogli przelecieć na piaskowych chmurach, bo zostaliby zauważeni. Nie mogli również ot tak po prostu tam się wbić. Był to nie mały dylemat, ale na szczęście Fuji miał na to rozwiązanie. Gdy usłyszał od swojego kompana żeby trzymał się blisko, kiwnął tylko głową. Nie wiedział jeszcze co białowłosy planuje, jednak szybko wyszły na jaw jego plany. Wbrew temu co myślał o pomysłach białej grzywy, to wcale nie było głupie. Chłopak stworzył mgłę i to całkiem sporą. Co prawda poza Fujim to Kuroko za wiele nie widział, ale podążał za swoim kompanem z nadzieją, że wie gdzie idzie...
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość