Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 9 paź 2018, o 22:19

Misja Rangi - D - 20/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym II -

Obrazek



" Niespodziewane spotkanie. "

Kuroko po zakończonej rozmowie z dwójką kunoichi podjął kolejne działania, opuścił lokal i od razu skierował się w stronę kolejnego punktu zaczepienia. Mowa tutaj o sklepach dwójki kupców, Katsu oraz Masako którzy zostali wspomniani podczas śledztwa już nie jeden raz. Wydawać by się mogło, że wyszedł sam, jednak tak nie było. Chwilę po nim z lokalu wyskoczył dużo starszy od niego białowłosy mężczyzna który nie wstydził się podsłuchiwać prowadzonej przez czerwonowłosego Sabaku konwersacji z dwójką dziewczyn. Mężczyzna ten wyszedł już chwilę po tym jak lokal opuścił śledzony przez niego chłopak. Sabaku pozostawiał jednak czujny, coś podpowiadało mu, że nie jest sam i, że ktoś się nim zainteresował. Postanowił on więc obrać inną drogę do miejsca w które się kierował, udał się uliczkami, węższymi i ciemniejszymi, tymi w których spotkać można nie jednego zbira. Wydawać by się mogło, że shinobi nie ma się czego bać i był to ruch taktyczny chcący zwabić obserwatora do konfrontacji. Tak też się stało, zmienił kierunek i opuścił tłoczną ulicę wkraczając w ciemne alejki. Tam też przygotował się na spotkanie ze swoim białowłosym szpiegiem.

Spotkanie tej dwójki nie przebiegło bez zgrzytów, nieufny Kuroko miał wiele do zarzucenia mężczyźnie który bez krzty wstydu nie dość, że podsłuchiwał rozmowy które on prowadził to jeszcze zdawał się nie rozumieć powagi osoby z jaką wszedł w konflikt albowiem Kuroko bywał w gorącej wodzie kąpany, nie był jednak głupcem i zdecydował się przesłuchać swojego rozmówcę. Czas mijał nieubłaganie i rozmowa prowadzona przez dwójkę shinobich nabierała różnych torów. Robiło się niebezpiecznie, jeszcze bardziej niż było na samym początku za sprawą kunaia gotowego do pozbawienia życia Fujiego. Słońce zaczynało powoli zachodzić, mimo to wciąż pozostało jeszcze sporo czasu który można odpowiednio wykorzystać, nim światło zniknie całkowicie. Znajdowaliście się teraz w zaułku całkiem niedaleko najznamienitszych pustynnych lokali w tym promyka słońca oraz wielu innych miejsc wartych odwiedzin, co ciekawe całkiem niedaleko znajdował się też wspominany przez kunoichi sklep należący do Katsu oraz Masako a raczej wspólny budynek bo sklepy, każdy z nich prowadzi własny.

Wydawałoby się, że po dyskusji jaka rozwinęła się pomiędzy dwójką nieznajomych pojawiła się pierwsza nić porozumienia o ile tak można nazwać to co zrobił i powiedział białowłosy Fuji. Mimo to, czy można zaufać komuś z ulicy? Komuś kto jeszcze przed chwilą prosił się o srogie baty?

Dai
Rai
Ine
Seto



Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:43 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 4 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 9 paź 2018, o 23:10

Biorąc pod uwagę zarówno wszystkie "za" jak i "przeciw" zaistniałej sytuacji, nasuwał się jeden z trzech wniosków. Albo ten białowłosy chłopak jest popierniczony do reszty, albo nie ma pojęcia z kim ma do czynienia i go nie docenia, albo jedno i drugie. Kuroko był skłonny bardziej uznać trzecią opcję. Mimo tego, że postanowił nie tracić czujności, uznał że pozwoli Fujiemu na towarzyszenie sobie. Co dwie głowy to nie jedna co nie? Mimo wszystko cały czas zamierzał obserwować ukradkiem swojego towarzysza podróży. W końcu kto wie co ten typ odjebie?
Dobra, niech będzie. - odpowiedział na propozycję obcokrajowca na wspólną podróż. - Powiedz mi co aktualnie wiesz o sprawie to rozwinę temat i wprowadzę Cię w szczegóły. - zaproponował. - Tylko pamiętaj. To ma zostać między nami jasne? Jeżeli cokolwiek palniesz... - przerwał na chwilę by podkreślić znaczenie jego słów. Cały czas nie wyjmował rąk z kieszeni i patrzył rozmówcy w oczy świdrując go swoim zwierzęcym, dziko-żółtym spojrzeniem. - Ech... - westchnął - Jeśli cokolwiek palniesz będę musiał spełnić swoją obietnicę dotyczącą wypchania piaskiem. - ostrzegł. Nie chciał tego robić, ale zamierzał jeżeli miałoby to zagrozić jego misji. W jego tonie wypowiedzi jak i spojrzeniu można było wyczytać, że mówił poważnie i nie zawaha się tego zrobić. Zapytawszy o imię, Kuroko wyciągnął z kieszeni prawą dłoń. - Na imię Ci Fuji tak? - powiedział wykonując wyżej opisaną czynność. Wyciągnął otwartą dłoń w jego kierunku z zamiarem uściśnięcia jego dłoni. - Możesz mi mówić Gōrudo. Pod tym imieniem zna mnie także mój zleceniodawca. - powiedział czekając aż jego dłoń zostanie zwrotnie uściśnięta. - Chodź. Opowiem Ci co i jak po drodze. Musimy jeszcze odwiedzić kilka miejsc a już się ściemnia. - powiedział po czym wsadził spowrotem ręce w kieszenie i ruszył w kierunku wyjścia z uliczki.
Jak tylko ruszył, od razu kierował się w stronę kupców zgodnie ze wskazaniami Rai. Bardzo dobrze znał tą osadę, w końcu się tu wychował. Nie chciał jednak zabłądzić. Wędrówka co prawda trochę trwała, ale po długiej podróży w końcu udało mu się trafić. Całe szczęście okazało się, że oba sklepy są w jednym budynku. Przynajmniej nie trzeba będzie latać przez pół miasta od jednego do drugiego. Postanowił wejść do jednego ze sklepów i zacząć zabawę w detektywa na nowo.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 11 paź 2018, o 15:28

Fuji patrzył na tego kolesia i był nieco zasmucony faktem że zupełnie nie szanował swojego rozmówcy. Trzymanie rąk w kieszeniach podczas prowadzenia dialogu, potwierdzało tylko białowłosego w tym że ludzie z pustyni są niewychowani.
- Póki co wiem dosyć mało. Więcej mogę się domyślić niżeli mam pewności. Słyszałem tylko to, o czym rozmawiałeś z tymi dziewczynami. Przyszło mi do głowy że to ludzie z kasyna mogli go ubezwłasnowolnić, lub inne osoby zostały na niego nasłane. W końcu shinobi nie musieli tego zrobić w dzień, a w nocy. Kiedy to nikt by ich nie zauważył - Rozwinął swoją myśl.
Kiedy usłyszał o tym że ma to zostać między nimi i gdy Hike złamie reguły zostanie wypchany piaskiem uśmiechnął się lekko.
- Spokojnie sam jestem ciekaw jak to się potoczy - Odrzekł najspokojniej w świecie.
Zdziwiło go to że nie interesował się losem zaginionego i marnował jeszcze więcej czasu na gadanie głupot. Kiedy po tak długim czasie mu się przedstawił i wyciągnął rękę w geście powitania Fuji tylko pokręcił głową w niedowierzaniu.
- Racja ruszajmy. Nie marnujmy już czasu - Powiedział i ruszył za rudym.
Nie wiedział dokładnie gdzie zmierzają ale zaczęło się robić interesująco.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 11 paź 2018, o 15:57

Misja Rangi - D - 23/23

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym II -

Obrazek



" Jubiler... "

Kto wie jak jest naprawdę, Kuroko również wydawał się nieźle postrzelony, złapać kogoś w trakcie dnia i grozić mu, do tego całkiem poważnie piaskiem? Coś mi to przypomina... Mimo początkowych trudności z porozumieniem dwójki, do tej pory sobie nieznajomych okazuje się, że zdecydowali się oni połączyć siły, kruchy pokój między dwójką a jednak udało się doprowadzić do czegoś w rodzaju rozejmu. zwłaszcza, że Fuji również zaproponował pomoc w rozwiązaniu sprawy wnosząc do niej własne sugestie i spostrzeżenia. Jeśli można to tak nazwać. Być może połączenie sił pozwoli rozwiązać sprawę lepiej i dowiedzieć się więcej a może pozwoli na odkrycie czegoś czego samotny Kuroko nie byłby w stanie odkryć. Czas pokaże. Gorudo i Fuji ruszyli więc w stronę dzielnicy handlowej, miejsca gdzie kwitnie handel, stolicy targowej tego miasta. Samego serca w którym zarówno najwięcej kręci się osób oraz można tam odkryć największe skarby. Każdy przecież wie, że dzielnica handlowa, nigdy nie zapada w sen...

Kuroko jako tutejszy mieszkaniec wioski który w przyszłości miał jej bronić swoją krwią i życiem, oraz jej mieszkańców rzecz jasna. Nie miał najmniejszych problemów z dotarciem do opisywanego jej przez poprzednią rozmówczynie miejsca. Było to dla niego wystarczająco naturalne odnaleźć budynek o którym była mowa. Dlatego też po kilku minutach udało mu się dotrzeć do poszukiwanego miejsca. Już z zewnątrz można było stwierdzić, że kupcom się powodzi całkiem nieźle. Bogato już na zewnątrz ze względu na samo wykończenie budynku które, jak mógłbyś pamiętać zostało zrobione niedawno w całkiem sporym remoncie. Do środka prowadziły duże drzwi, po których otwarciu stawało się przed dwoma korytarzami, z przed pokoju już można dostrzec oba całkiem ładnie się prezentujące wnętrza, jedna część przypomina bardziej sklep wystawowy z różnego rodzaju dodatkami do ubrań podczas gdy druga rzuca się w oczy jeszcze bardziej ponieważ znajdują się tam niewysokie szafeczki wystawowe w których znajdują się różnego rodzaju elementy ozdobne a w tym naszyjniki, pierścienie lub bransoletki. Było w czym wybierać i nie jedna kobieta nie mogła oderwać by od nich wzroku.

Miejsce to nie było jednak ciche, już po przekroczeniu progu mogliście obydwaj usłyszeć obu właścicieli tego miejsca którzy wyraźnie o czymś rozmawiali w jednej z sekcji, tej która znajduje się po lewej stronie.
- Masako, masako... Musimy zatrudnić dodatkową ochronę, piaski stają się coraz bardziej niebezpieczne a nie możemy pozwolić na to bym stracił moje wyroby. - Mówił pierwszy z nich, wyraźnie zaniepokojony informacją którą przekazywał swojemu koledze po fachu. Początkowo nie zwrócił uwagi na nowych gości w lokalu spoglądając w kierunku swojego wiernego towarzysza, drugiego z kupców. Masako.
- Informacja spóźnia się dopiero godzinę, spokojnie, nie ma powodu do obaw, mówiłem ci, że nie ma o co. W końcu do nas dotrze i wszystko będzie w porządku. Tak jak i poprzednio - Odparł Masako wzdychając przy tym ciężko, wiecznie uspokajał swoje spanikowanego przyjaciela, w tej relacji to on był tym który często lekceważył problemy ale też nie denerwował się na zapas, a nawet jeśli już trzeba było coś zrobić to znajdował rozwiązanie które pozwalało rozwiązać nęcące ich problemy bez zbędnego wysiłku.
- Jak zawsze lekceważysz potencjalnie kłopotliwą sytuację, dlatego to właśnie ja muszę się martwić za nas dwóch - Zawarczał Katsu nie tracąc poważnej miny - Poczekam jeszcze do jutra, potem musimy coś zrobić bo poniosę straty, a jak ja je poniosę to i ty, pamiętaj o tym! - Powiedział odwracając się na koniec zdania w kierunku osób które dopiero wkroczyły do lokalu. Blondyn skinął głową w ich stronę i ukradkiem zaczął kierować się do swojej części budynku podczas gdy jego współpracownik wzdychał - Co ja z nim mam... - Wymamrotał, siedział teraz za ladą na fotelu i rozmyślał o sensie istnienia, lub czymś innym, trudno stwierdzić. Nie powitał was za bardzo, patrzył co robicie, co oglądacie ale to wszystko.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako



Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:44 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 12 paź 2018, o 12:23

Gdy tylko Fuji odrzucił jego gest dobrej woli w postaci podania dłoni do uścisku, chłopak po prostu to olał. Gość najwyraźniej lubił jak nie jest się dla niego miłym i taki tor preferował. Nie zostało nic innego jak zagrać w tą grę. Co ciekawsze, Kuroko nie mógł wiedzieć, że Fuji uważa iż chłopak nie ma szacunku do rozmówcy, ale odrzucenie gestu dobrej woli, którego sam oczekiwał pokazywało jeszcze mniej tego szacunku. No, ale mniejsza. Ruszyli w drogę. Chłopak słysząc przypuszczenia Fujiego jak i to co już wie, postanowił uzupełnić informacje białowłosego o ten skrawek wiedzy, który sam posiadał.

Mi także wpadła taka myśl do głowy, nie ukrywam. - zaczął odpowiadając na teorię o ludziach z kasyna. - Staram się jednak nie trzymać tej konkretnej wersji by zachować otwarty umysł i nie przeoczyć czegoś co mogłoby pokazać, że było inaczej. Prowadzę to "śledztwo", że tak je nazwę od niedawna. Dlatego ponad to co usłyszałeś, nie mam zbyt wiele więcej. Podsumowując. Jak wiesz, chłopak zaginął niedawno. Należał do bogatej rodziny, która często organizowała sobie pielgrzymki w nikomu nie znane miejsce. Jakiś czas temu rodzina zaginęła podczas jednej z nich przez co chłopak został sam. Na moje odwaliło mu od tego i dlatego przestał się w jakikolwiek sposób kontrolować. Łącząc to z jego zapędami do hazardu oraz lekkomyślnym wydawaniem pieniędzy, jak łatwo się domyślić nie mogło się to dobrze skończyć. - streścił Fujiemu po krótce. Chciał by jego "partner" miał pełen obraz sytuacji, bo kto wie? Może spojrzy na to z innej perspektywy i będzie mógł zobaczyć coś co chłopak przeoczy, o ile już tego nie zrobił. Warto było spróbować. - Ponoć nie pierwszy raz ktoś nasyła na niego ludzi by odebrać długi za rzeczy, które kupił i za nie nie zapłacił. Jednymi z takich osób były tamte dziewczyny, które widziałeś w tawernie. Kupcy, do których teraz zmierzamy wysłali jakiegoś niezrównoważonego gościa do domu Seitaro by wyegzekwować dług zanim dziewczyny do niegp dotarły. Pora od nich się czegoś dowiedzieć. - podsumował jednocześnie kończąc relacjonować.

Jak tylko dotarli na miejsce, chłopak był od razu w stanie zobaczyć, że sklepu cieszą się ogromnym powodzeniem. Bogato wystrojone wnętrze, tłum klientów i ruch jak na marszałkowskiej. Nic dziwnego, że było ich stać na wynajęcie gościa, który by wyegzekwował dług u zaginionego chłopaka. Rozejrzał się pobieżnie na tzw. "szybkości". Nie zauważył jednak na pierwszy rzut oka nic podejrzanego. Z tego co się zorientował, był to sklep głównie dla Pań z racji, że kupcy zajmowali się sprzedażą biżuterii. Nic więc dziwnego, że znacząca większość klienteli była płci pięknej. Jak tylko była taka możliwość, skierował się w stronę kupców by zamienić z nimi przysłowiowe dwa słowa.

Z racji, że nie jesteś tutejszy, pozwól że ja będę rozmawiał. - zwrócił się do Fujiego. Było mało prawdopodobne, że obcemu by powiedzieli cokolwiek istotnego. Dlatego logicznym było trzymać się podejścia " No weź stary. Własnemu rodakowi nie powiesz? ".

Dzień dobry. Widzę, że Panowie mają całkiem spory ruch dzisiaj. Jakiś ślub się zbliża lub podobna uroczystość? - zaczął niewinnie. Chciał by kupcy nieco się rozgadali, ponieważ łatwiej wtedy przejdzie cała rozmowa. - Interes najwyraźniej kręci się całkiem sprawnie. - rzucił.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 12 paź 2018, o 13:50

Kiedy w końcu ruszyli i zaczęli normalną rozmowę podczas biegu Fuji w końcu wyluzował. Słysząc całą opowieść odnośnie tej sytuacji w którą wdepnęli zaczął się zastanawiać czy nie pominęli czegoś w swojej dedukcji. W końcu skoro cała jego rodzina zaginęła czy też została porwana, to również mogło być powodem jego zaginięcia.
- Jak teraz o tym wspomniałeś wpadłem na jeszcze jedną możliwość. W końcu opieramy się w tych rozważaniach tylko na ludziach z którymi miał kontakt i są na miejscu. Ale jest też pewna szansa na to że osoba lub osoby pomogły jego rodzinie w tym zaginięciu. Skoro byli bogaci mogli być łakomym kąskiem dla porywaczy. Kiedy zaś zorientowali się że jednego brakuje przybyli tutaj by go porwać. W końcu jak pozbędą się wszystkich będzie o wiele łatwiej przejąć ich fortunę. - Odrzekł po tym gdy już wysłuchał wszystkich wyjaśnień Kuroko.
Sama informacja o niezrównoważonym shinobi także była ciekawa, jednak nawet jeśli to zrobił ciężko będzie wyciągnąć od niego informacje, a przynajmniej tak uważał Fuji dlatego dobrym planem było udanie się pierw do jego zleceniodawców. Przy oddawaniu odzyskanych fantów mógł w końcu przecież coś chlapnąć niby to niechcący, może się pochwalić. Słysząc tekst o tym że nie powinien rozmawiać ze sklepikarzami tylko skinął głową. Uważał to za dobry pomysł. Dlatego też gdy Kuroko poszedł porozmawiać z kupcami, białowłosy zaczął oglądać wystawione przez nich przedmioty przysłuchując się bardziej osobom które były tam razem z nimi. Rozmowie młodego Sabaku nie musiał się przysłuchiwać ze względu na to że grają do jednej bramki i pewnie podzielą się istotnymi informacjami gdy jeden lub drugi coś odkryje. Jednak jeśli nie ma innych zainteresowanych w sklepie to jakby nie patrzeć Fuji po sprawdzeniu całej wystawy idzie do Kuroko ponieważ co dwóch to nie jeden.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 paź 2018, o 18:27

Misja Rangi - C - 3/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Jubiler... "

Wiele było pomysłów, jedne z nich bardziej a inne mniej trafione dotyczące przebiegu wydarzeń i osób które doprowadziły do zniknięcia Seitaro. Każda poszlaka, a czasem nawet i słowo mogło prowadzić do jakiejś nowej informacji. Wiedzy która może zostać bardzo łatwo przeoczona. Kuroko wprowadził więc Fujiego w informacje które sam posiadał i w pocie dzisiejszego dnia zdobył. Pokrótce Fuji miał już pewien obraz sytuacji w jaką się siłą rzeczy wpakował.

Oczywiście to Kuroko chciał prowadzić rozmowy, był tutejszy i uważał, że lepiej mu zaufają, zwłaszcza, że mógł być pewny, że białowłosy kompan powie coś nie tak co tylko wywoła gniew, nie tylko rozmówców ale i też jego. Zaczął więc pierwszy prowadzić rozmowę z kupcem który pozostał w pomieszczeniu. Fuji natomiast oddalił się i zaczął rozglądać się po pomieszczeniu skupiając wzrok na wystawionych kosztownościach w pomieszczeniu. W sklepie nie ma natomiast w tej chwili żadnych innych osób.

Masako podniósł brew słysząc pierwsze słowa chłopaka, początkowo nie wiedział co odpowiedzieć na jego pytanie, a może nawet i stwierdzenie. Ślub czy nie, one są zawsze a ludzie kupują kosztowności zwykle wcześniej. Mimo to rozejrzał się po pomieszczeniu nawet nie wstając. Przewrócił głową to w lewo to w prawo jakby szukając tej klienteli o której wspomniał Kuroko.
- Nikogo innego prócz was w tej chwili tutaj nie widzę. - Wzruszył ramionami sięgając z szuflady drobny fragment paseczka którym zaczął stukać w ladę, rozchodził się drobny dźwięk uderzania materiału o drewno, dosyć cichy, nawet nie irytujący, bardziej sam widok mógł doprowadzać do szału jeśliby skupić na nim wzrok. Po kolejnym zdaniu wygłoszonym przez chłopaka podniósł nieznacznie wzrok dodając.
- Owszem, nie narzekam, jakoś się kręci. Szukasz czegoś konkretnego? - Jego głos i ton w którym mówił był w tej chwili strasznie znudzony. Mówił nawet nie spoglądając w stronę żadnego z tej dwójki. Zajął się tym co robił, bawił się tym skrawkiem materiału niemal nie zwracając na przybyłych uwagi.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:56 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 14 paź 2018, o 00:06

Kuroko słysząc uwagę kupca rozejrzał się dookoła. Faktycznie, poza nimi nikogo tutaj nie było. Co mu się w takim razie ubzdurało, że tłum ludzi tutaj jest? Kto wie. Mniejsza jednak o to, w końcu nie po to tutaj przyszedł. Co prawda mógł w mniej lub bardziej wiarygodny sposób obrócić wszystko w żart, uznał jednak że najlepiej będzie zachować szczerość.

Hmmm.... Dziwne. - zaczął. - Zdawało mi się jak wchodziłem, że był tutaj tłum ludzi... Nie ważne. - dodał po chwili. - Zapewne gwar z ulicy mnie zmylił. W każdym razie ma Pan rację, przyszedłem tutaj w konkretnej sprawie. - powiedział. Zaczął już nawiązywać do tematu by rozmowa powoli wchodziła na właściwe "tory". - Przychodzę do Panów, ponieważ prowadzę śledztwo w sprawie zaginięcia. - powiedział. Specjalnie użył liczby mnogiej. Niech kupiec wie, iż młody Sabaku ma świadomość, że jest ich tutaj dwóch oraz, że ich widział. - Chciałbym porozmawiać o niejakim Seitaro. Średniego wzrostu, proste, czarne włosy. Pochodził z bogatej rodziny. Coś Panu świta? Co byłby mi Pan w stanie powiedzieć na jego temat? - zapytał. Nie chciał na początku rozmowy popełniać ten sam błąd co wcześniej i wyrzucać od razu z grubej rury zarówno wszystkie posiadane informacje jak i zasypywać kupca lawiną pytań.

Kątem oka szukał Fuji'ego. Tak jak planował, nie zamierzał tracić wobec niego czujności i spuszczać go z oczu. Chciał na miarę możliwości, dyskretnie "kontrolować" jego posunięcia na tyle by w razie potrzeby móc odpowiednio szybko zareagować. Kiedy nie podążał wzrokiem za białowłosym chłopakiem, dokładnie obserwował kupca i starał się analizować zarówno jego ruchy jak i ton głosu i mimikę twarzy. Szczególną uwagę zwrócił na reakcję kupca po wymówieniu imienia chłopaka jak i podczas opisywania go.

Na ile to możliwe, prosiłbym o bycie jak najbardziej dokładnym i szczegółowym. Każda informacja może mieć ogromne znaczenie dla śledztwa. - dodał po chwili i dał czas kupcowi na odpowiedź.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 15 paź 2018, o 12:50

Kiedy Fuji rozglądał się po tym sklepiku jego oczom nie ukazało się nic szczególnego. Sam niespecjalnie przejmował się modą i innymi świecidełkami dlatego uważał że źle trafili jeśli chcieliby w jakikolwiek sposób uzupełnić swój asortyment. Nie było także nikogo innego poza nimi i kupcami obecnie w pomieszczeniu dlatego gdy tylko obszedł wszystkie regały z kosztownościami wrócił do swojego partnera który rozmawiał sobie ze sklepikarzami. Nie był zadowolony z tego że nie udało mu się zdobyć żadnych informacji i miał nadzieję że Kuroko idzie lepiej. Nie wtrącając się jednak do rozmowy stanął obok czerwonowłosego i patrzył to na jednego. Spoglądał także za kupca, bo być może za nim znajduje się coś ciekawego. W końcu gdzieś musieli mieć jakieś zaplecze na którym trzymają inne skarby które jeszcze nie zostały wystawione na regały. Słuchał też przy tym uważnie rozmowy dwójki mężczyzn. Może uda się im wyłapać jakieś nieścisłości w tym o czym poinformowały ich dziewczyny, a co powie im sklepikarz. Był to póki co ich jedyny trop.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 15 paź 2018, o 16:34

Misja Rangi - C - 6/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Jubiler... "

Obserwacje białowłosego może i nie były zbyt subtelne, siedzący za ladą kupiec nic sobie z nich nie robił. Początkowo nawet nie znał celu wizyty dwójki nieznajomych, założył, że chcą coś kupić, mimo to wraz z ilością zysków raczej nie zależało mu na przekonaniu kolejnej dwójki do kupna ich wyrobów. Po prawdzie radzili sobie doskonale a i Fuji zapewne nie wyglądał na takiego co go stać. Mimo to Fuji był w stanie dostrzec przedmioty na regałach i w oszklonych szafeczkach na wystawie. W tym pomieszczeniu nie było żadnego magazynu ani niczego co by go przypominało, nawet nie było żadnych tajemniczych drzwi. Wcześniej jednak, w przedpokoju który prowadził do obu sekcji znajdowało się coś na wzór klatki schodowej ze schodami prowadzącymi na górę, oraz na dół.

Nie wiele większą uwagę mężczyzny zajął Kuroko. Masako uśmiechnął się nieznacznie gdy dotarło do niego to, że utarł chłopakowi nosa, nie planował tego od początku. Mimo to sam był zaskoczony jego kolejnymi słowami które dały mu nieco do myślenia ponieważ sam tłumów tutaj w tej chwili nie widział a jedyną osobą był Katsu.
- No więc, rozejrzyj się i wybierz sobie... Śledztwo? A to ciekawe... - Podniósł nieznacznie brew kierując wzrok na czerwonowłosego chłopca który zdawał się od razu przechodzić do sedna sprawy. Nie podnosił się i wciąż pozostawał spokojny.
- Hmm... Powiedz mi... Nawet się nie przedstawiłeś a już mnie tutaj odpytujesz... To niegrzeczne... - Wypuścił z siebie powietrze opierając się o oparcie swojego fotela, przysunął się nieco do lady by siedzieć przy niej prosto, tak jak na poważnego biznesmena przystało.
- Masz upoważnienie na prowadzenie takiego dochodzenia, młody? Wchodzisz tutaj, gdybym miał właśnie klientów to byś ich płoszył... Czy rada osady wie o tym śledztwie? Nie dostałem żadnej informacji, że przyjdziesz... Nie jestem pewien czy powinienem ci cokolwiek mówić. To może źle wpłynąć na interesy. - Oparł ręce o biurko przy którym zasiadał, objął jedną dłoń w drugą i zaczął przyciskać lekko jedną dłonią pięści drugiej dłoni. Nie odrywał w tej chwili wzroku od chłopaka, mimo to jasnym było, że rozpoznał osobę która została mu opisana.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:56 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 17 paź 2018, o 16:42

Fuji słuchając tej rozmowy pokręcił tylko głową. Znał skądś te niegrzeczne zapędy młodego Sabaku i jak widać niczego się od tamtej pory nie nauczył.
- Ach ta dzisiejsza młodzież - Skwitował wypowiedzi dwójki mężczyzn.
Niby miał się nie odzywać i tylko przyglądać ponieważ nie był stąd jednak no cóż, zaczynało się robić nieciekawie i dlatego musiał coś wymyślić aby nie była to pierwsza misja w jego karierze która skończyła się niepowodzeniem.
- Na imię mam Akio i jestem młodszym kapłanem. Zostałem tutaj wysłany przez starszyznę. Pochodzę z osady do której zmierzała rodzina Seitaro i nie dotarła. Zostałem też poproszony by sprawdzić czy wszystko z nim w porządku. Chyba nie chce Pan stanąć przeciwko zakonowi prawda? - Zapytał i uśmiechnął się lekko.
Każdy wiedział że mimo iż zakony propagował raczej spokojne podejście do tematu, to kiedy coś im zagrażało mieli odpowiednie środki by odeprzeć atak.
- Tak więc czy mógłbym rozejrzeć się wraz z moim przewodnikiem po waszym dobytku? Mam tu na myśli jednak nie tylko sklep ale także piwnicę i piętro - Dodał po chwili.
Widząc wcześniej tą klatkę schodową pomyślał że mogliby tam zajrzeć w celu odnalezienia jakiś poszlak.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 18 paź 2018, o 00:18

Słysząc słowa sklepikarza, Kuroko się nieco wpienił. Bardzo nie lubił tego typu ludzi. Mało powiedziane, nienawidził takich osób. Uważał, uważa i dalej będzie uważał, że to najgorszy sort ludzki, osoby które "wyżej srają niż dupę mają". "Za kogo on się niby ma?" - pomyślał. "Myśli, że niby kim on kurwa jest? Pieprzonym papieżem tybetańskich mnichów?!" - bulwersował się w myślach. Słysząc jak Fuji go podsumował, chłopak ostentacyjnie wzruszył ramionami i wsadził ręce w kieszenie. Białowłosy zaczął odgrywać rolę jakiegoś randomowego klechy. Przynajmniej z punktu widzenia chłopaka. Postanowił w to pójść, ponieważ uznał ten plan za dobry pomysł. Gdyby młody Sabaku dalej rozmawiał z tym sklepikarzem to zapewne nie skończyłoby się to dobrze.
To jeśli szanowny kapłan sobie życzy rozmawiać z hipokrytą, który zarzuca brak wychowania samemu będąc bucem, to nie zamierzam się wtrącać. - rzucił do Fuji'ego. Co prawda emocje wzięły tutaj górę i mógł trochę przegiąć. Nie zamierzał jednak ukrywać co myśli o takim padalcu. Odszedł więc kilka kroków od tamtej bambaryły nie spuszczając przy tym Fuji'ego z oka. Oparł się o ścianę i słuchał oraz patrzył co się dalej wydarzy. Kto wie? Może Fuji podejdzie tego gościa skuteczniej? Ciężko powiedzieć, ale warto było dać temu szansę.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Saito » 20 paź 2018, o 11:30


Cały pojemnik był prawie zapełniony. Dało się słyszeć dziwne szelesty z naczynia, zapewne spowodowane chmarą poruszających się w środku skorpionów. Na szczęście gładka powierzchnia uniemożliwiała im wspinaczkę po glinianych ścianach wielkiego gara. Pozostało zatem ostatnie zadanie do wykonanie. Należało się przyjrzeć tym powywracanym kaktusom. Sposób w jaki leżały stwarzał idealną kryjówkę dla tych małych pajęczaków. Każdy kto ukończył jakąkolwiek szkołę doskonale wiedział, że zwierzęta mają tendencję do krycia się i tworzenia schronienia. Zupełnie jak ludzie... Każdy stara się mieć własny domek!
Aby jednak nie ryzykować bliższego spotkania z całą chmarą jadowitych bestii Saito opracował wstępny plan rozeznania. Lewą dłonią zasłonił lewe oko i z gurdy uniosło się nieco piasku, który przeobraził się w gałkę oczną. Malusie, klasycznie wyglądające oczko. Tym oto sposobem młodzieniec będzie miał wgląd w to co dzieje się pod tymi kaktusami. Skierował swój piaskowy twór na dół i wymanewrował między kaktusami. Zacienione miejsce byłoby idealnym do schronienia w przypadku wysokich temperatur i uporczywego słońca. Co prawda znajdowali się wewnątrz budynku jednak skorpiony tego nie wiedziały. U nich działa instynkt, nie mózg...
Będąc oczkiem tam na dole rozejrzał się dokładnie chcąc sprawdzić z czym ma do czynienia.

Obrazek
Avatar użytkownika

Saito
 
Posty: 26
Dołączył(a): 29 maja 2018, o 19:04
Wiek postaci: 0
Widoczny ekwipunek: Gurda | Kabura(1) | Kabura(2) | Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5998&p=92097#p92097
GG: 0
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Suzu » 20 paź 2018, o 12:47

ObrazekNie ma kaktusa bez kolców
[ Igarashi Saito - misja D ]
11

Praca nie była trudna ale... czasochłonna. Kolejne lądujące w dzbanie skorpiony odliczały minuty, potem dziesiątki minut, aż wreszcie można było zupełnie utracić poczucie czasu, a przestrzeń wypełniła się jedynie intensywnym szeleszczeniem pocierających się o siebie pancerzyków z głębi naczynia. To jednak nie był koniec, najtrudniejsze wciąż przed Saitem. Połączone ze sobą kaktusy stanowiły idealną kryjówkę, która jednocześnie mogła okazać się pułapką. Kto powiedział, że tylko nasz czarnowłosy shinobi przyszedł tutaj na polowanie?
On jednak zdawał sobie sprawę z zagrożenia, a może po prostu był osobą ostrożną. Korzystając z talentów drzemiących w jego krwi, Sabaku uczynił z piasku niewielką kulę, z niej zaś gałkę oczną zawieszoną w powietrzu. Wygodne, czyż nie? Wsunęła się ona pod osłonę utworzoną z kolczastych roślin, na bieżąco przekazując chłopakowi rejestrowany obraz. Głęboki cień, nie na tyle jednak, by nie dało się niczego dostrzec. Podłoże wyglądało na nierówne, z pewnością różniło się od ubitego na gładko piachu, po którym Saito obecnie stąpał. Gdy jego fruwająca gałka się zbliżyła jeszcze bardziej, dywan ożył niespodziewanie - czarnowłosy dostrzegł kilka zakończonych kolcem ogonów, zanim te wbiły się agresywnie w jego piaskowe oko, a wizja się urwała. Tak, z pewnością były tam skorpiony.
Obrazek

P U S T Y N I A
Avatar użytkownika

Suzu
Najlepszy Avatar oraz Sygnatura
 
Posty: 435
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Centrum osady

Postprzez Saito » 20 paź 2018, o 13:27


Saito westchnął tylko gdy jego piaskowe oko się rozpadło. Zatem jego obawy się sprawdziły.
- Tak jak mówiłem... Założyły sobie gniazdko. Zaciemnione miejsce pod tymi kaktusami jest idealną miejscówką. - powiedział do stojącej w oddali właścicielki lokalu. Trzeba było podjąć stanowczą decyzję w tej sytuacji. Widział, że ten rzadki okaz kaktusa właśnie zakwitł jednak na nic to jeśli ogród botaniczny będzie stale zamknięty.
- Niestety te kaktusy zapewne ulegną zniszczeniu jeśli chcemy pozbyć się tych szkodników. Albo to, albo nadal będzie Pani musiała mieć zamknięty lokal. Wybór jest prosty. - powiedział i praktycznie za nią podjął decyzję. Zadanie było proste. Miał się pozbyć skorpionów a te rośliny i tak są połowicznie zniszczone. Nie można dramatyzować na temat zakwitającego kaktusa kiedy chodzi o losy całego interesu.
Postarał się jednak być ostrożnym. Używając sporej ilości piasku wytworzył kilka piaskowych lin które niczym węże oplotły leżące kaktusy. Dłonie chłopaka niczym ręce czarodzieja sterowały drobinkami piasku, który następnie równocześnie i powolutku zaczął unosić leżące rośliny. W ten sposób chciał odsłonić miejsce kryjówki małych szkodników. Przesunął rośliny w powietrzu daleko pod ścianę. Te były co prawda dalej "splecione" przez spore kolce jednak możliwe że kobitka będzie znała sposób żeby je jakoś rozdzielić.

Obrazek
Avatar użytkownika

Saito
 
Posty: 26
Dołączył(a): 29 maja 2018, o 19:04
Wiek postaci: 0
Widoczny ekwipunek: Gurda | Kabura(1) | Kabura(2) | Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5998&p=92097#p92097
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość