Centrum osady

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 31 paź 2018, o 23:01

Misja Rangi - C - 21/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Zbliżaliście się do rezydencji. Dostrzegliście kątem oka wieżę strażniczą znajdującą się w jednym z rogów domu. Z jednej strony było to zagrożenie a z drugiej nie za bardzo bowiem wieża służyła do wypatrywania zagrożeń na zewnątrz osady, przynajmniej taki był jej główny cel. Robiło się ciemno i oszacowanie odległości było mądrym posunięciem, jednak czy mgła w taką pogodę w takim miejscu była najmądrzejsza? Czy na pustyni w ogóle powstaje wilgotna mgła? No właśnie... Nie mniej jednak Fuji zdecydował się na jej stworzenie i uprzedzając towarzysza ruszyliście do przodu, przeszliście przez murek, póki co nie stało się nic konkretnego. Strażnik zdawał się nie zareagować... A może wcale go nie było? Kto wie, może zszedł na dół i właśnie do was idzie albo jest zajęty czym innym. Możliwości były nieskończone. Całe szczęście jednak, że ulica była stosunkowo pusta o tej godzinie. Fuji był w stanie doprowadzić Kuroko tam gdzie się udawali, jednak co dalej? Zbyt dużo żaden z nich nie widział, mgła była strasznie gęsta i poza zasięgiem ręki wiele dostrzec nie mogli. A co jeśli ktoś dostrzeże tą mgłę? Ktoś akurat tutaj przechodzący, różne osoby potrafią kręcić się wieczorami, poczynając od patroli a na niesfornych młodzikach kończąc, tak, wy dwaj też tacy byliście.

Przeszliście przez ogrodzie, od razu wiedzieliście, że nie będzie ono najmniejszym problemem. Każdy kolejny metr do samych drzwi który pokonaliście okazał się nie zaminowany, nie było żadnych pułapek jeśli takowych oczekiwaliście, jedyną była wasza własna mgła. Zegar tyka a czasu jest coraz mniej...

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:58 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 1 lis 2018, o 23:08

Idąc śladami Fujiego, w końcu udało im się dotrzeć bezpośrednio przed budynek docelowy. Nie dało się ukryć, że mgła baaardzooo utrudniała sprawę pod kątem wszelkiej wizji. Chłopak zaczął się nawet zastanawiać czy ta mgła aby na pewno nie przeszkadzała im bardziej niż ewentualnym strażnikom. Nie mógł jednak wiedzieć, że ma ona ograniczony zasięg z jednego, prostego powodu. Znajdował się w jej samym środku i praktycznie nic nie poz swoim towarzyszem widział. Mniejsza o większość. Tak naprawdę nie miało to większego znaczenia na obecny moment, ponieważ mgła spełniła już swoje zadanie. Ukryła ich przed oczami strażników pozwalając im "niezauważonym" dotrzeć aż pod dom. Teraz została tylko kwestia jak dostać się do środka.

Słuchaj Fuji. Wyłącz tą mgłę jeśli możesz, bo nic przez nią nie widzę. - poprosił towarzysza. W dużej mierze było to prawdą i na dłuższą metę mogłoby utrudnić im dostanie się do środka. Wrócił jednak do tematu. - Miej baczenie na straż podczas obchodu a ja postaram się zapewnić nam dostęp do domu. - powiedział po czym Kurokoś zaczął się rozglądać szukając przy tym jakiś punktów zaczepienia. Przyszły mu do głowy dwa pomysły będące wynikiem obserwacji. Jeden bardzo prosty w swoim skomplikowaniu, drugi natomiast był awaryjny gdyby pierwszy nie wypalił, ponieważ był bardziej upierdliwy. Plan "A", za który młody Sabaku zamierzał się oczywiście zabrać w pierwszej kolejności zakładał użycie złotego pyłu niczym swoistego wytrychu naciskając po kolei kolejne spusty w zamku i podważać odważniki celem otworzenia drzwi. Zapewne zajęłoby to dobrze kilkadziesiąt sekund jako, że Kuroko nie był doświadczony we włamaniach. Gdyby jednak nie dał rady tego zrobić, zamierzał wprowadzić w życie plan "B". Zakładał on przeciśnięcie złotego pyłu przez szczeliny w oknie by następnie za pomocą swojego reberu przekręcić pokrętło po wewnętrznej stronie okna i je otworzyć. Prawdę powiedziawszy miał nadzieję, że pierwszy pomysł wypali, ponieważ nie dość, że drugi plan był czasochłonny to jeszcze upierdliwy pod kątem wykorzystania umiejętności swojego rodu. Nie wiele więc dłużej się zastanawiają, postanowił uwolnić złoty pył z gurdy i wykonać swój plan.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 4 lis 2018, o 12:06

Kiedy obydwaj dostali się na teren posesji Kuroko poprosił o wyłączenie mgły. Fuji skinął tylko głową i dezaktywował swoje jutsu. Największy problem jaki mieli właśnie został rozwiązany, teraz pozostało tylko dostać się do budynku. Oczywistą sprawą było że dom będzie zamknięty, tak samo jak i brama dlatego musieli coś wykombinować. Kiedy się tak zastanawiał, usłyszał ponownie głos swojego kompana który podzielił obowiązki.
- Zostawiam to więc Tobie - Odpowiedział i odszedł w zaciemniony kawałek terenu z którego jednak było dobrze widzieć wieżę strażniczą.
Nie wiedzieli czy strażnicy czegoś nie zwęszyli, dlatego musieli się mieć na baczności.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 6 lis 2018, o 20:09

Misja Rangi - C - 24/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Podeszliście więc pod osłoną mgły do drzwi, mgła była zaskakująco gęsta, trudno więc było dostrzec cokolwiek w zasięgu kilku metrów. Dobrze, że zostaliście razem, mimo, że nie obejmowała dużego obszaru to mogliście się zgubić a to byłoby idealną sytuacją dla kogoś z zewnątrz by was dorwać. Strażnik... Tak, nie zapomnieliście o nim, być może już wygląda z wieży i obserwuje co wyczyniacie tam na dole, myśląc, że was nie dostrzegł. Mgła bowiem rzeczywiście ukryła was przed oczami strażników i wszystkich na dole z góry jednak ta wspaniała mgła przyciąga uwagę, zwłaszcza, że pomiędzy paroma ulicami jest a po drugiej stronie murów jej nie ma, kto by się spodziewał tak sprytnej mgły... Kuroko niczym głos rozsądku odezwał się i zasugerował swojemu kompanowi by zakończył tę dziecinadę, gdyby nie to nie wiadomo jak długo podtrzymywał by pieczęć, na jego nieszczęście stworzona już mgła chwilę sobie w tej okolicy podryfuje w powietrzu. Może niezbyt dobrze przemyśleliście wasz plan, zwłaszcza, że nie rozeznaliście nawet dobrze okolicy, żaden z was nie zdecydował się sprawdzić czy strażnik rzeczywiście jest, bądź go nie ma.

Póki co jednak okazuje się, że wszystko idzie jak po maśle i na tą chwilę nikt nie wszczął alarmu ani się wami nie zainteresował co można uznać za mały sukces po waszej stronie. Punktów zaczepienia w budynku było bardzo dużo, wystarczyło się rozejrzeć, okna, baldachim, nawet i okno na ostatnim piętrze, wystarczyło się postarać. Fuji miał za zadanie zająć się równie ważnym zadaniem, obserwacją wieży oraz okolicy, podczas gdy Kuroko skupi się na czymś innym, to jest spróbuje otworzyć drzwi. Fuji chcąc nie chcąc musiał wyjść z mgły i nieco się od czerwonowłosego oddalić, nie była to zbyt komfortowa sytuacja ponieważ odległość jaka między nimi powstała obfitowała w jakieś trzydzieści metrów. Nie było opcji by białowłosy zobaczył coś wciąż pozostając we mgle. Fuji widział wieżę całkiem wyraźnie, nie był jednak w stanie nikogo dostrzec na jej szczycie, czyżby strażnik już schodził im na powitanie? A może zwyczajnie go nie było... Oszacuj sytuację właściwie. Kuroko z drugiej strony miał nieco utrudnione zadanie, jego piasek może i się go słuchał, jednak gęsta jak mleko mgła utrudniała wszelkie manipulacje piachem.

Piasek zaczął wydostawać się z twojej gurdy i wypełniać otwór służący do włożenia klucza, swoisty zamek zaczął się wypełniać piaskowymi ziarenkami które naciskały odpowiednie zapadki. Metodą prób i błędów ale w końcu udało ci się otworzyć drzwi, usłyszałeś "Click"... Taki "click" na który czekał już od dobrych pięciu minut. Przez ten czas mgła zdążyła się rozpłynąć i zwracaliście na siebie dużo mniej uwagi... Mogłeś otworzyć drzwi bez najmniejszego problemu. Nie było na nich żadnej pułapki, notki... To w końcu zwykły dom. Fakt, osób bogatych ale zawsze, zwyczajny dom. Po otwarciu drzwi na parter ledwo co widziałeś w środku, było ciemno, na dworze również, samo pomieszczenie wydawało się być wąskim korytarzem i już po ich otwarciu widziałeś kontury drzwi, pomieszczeń oraz schodów prowadzących na piętro.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:58 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 7 lis 2018, o 01:17

Chłopakowi niezbyt sprawnie szło otwieranie zamka prowizorycznym, piaskowym wytrychem. W zasadzie to nie ma się co dziwić. Jakby nie patrzeć nigdy się nigdzie nie włamywał więc nie miał jak nabrać w tym doświadczenia. W perspektywie chłopaka czas się dłużył niemiłosiernie, każda sekunda spędzona na otwieraniu tego cholerstwa stawała się minutą, a minuta godziną. Chłopak czuł się niczym Tom Cruise w "Mission Impossible". Oczywiście nie mógł sobie z logicznych względów zdawać z tego sprawy. Jednak to porównanie najlepiej oddaje odczucia chłopaka na dany moment. Tak się męczył z tym zamkiem i męczył i męczył. Po chwili dalej się męczył i w końcu (two thousand years later), po naprawdę długiej chwili w końcu się udało! Otworzył drzwi a tam... CAŁE, WIELKIE NIC! DUPA! Ciemno jak samej dupie Darui'a. "Ciemno wszędzie, cicho wszędzie. Co to będzie, co to będzie" czy jakoś tak to szło.

Fuji! Włazimy! - rzucił pół szeptem - pół krzykiem. De facto brzmiało to niczym bardzo głośny szept powiedziany z naciskiem wywołanym radością z powodu otworzenia tego cholernego zamka. Jak tylko poinformował towarzysza o swoich zamiarach, od razu przekroczył próg domostwa upewniając się najpierw czy nie ma żadnych niespodzianek już na wejściu oraz czy nie było w pobliżu nikogo, kto mógłby zwrócić na nich uwagę. Musiał przyznać, że serio nie przemyśleli tego planu ni w ząb i teraz rzeźbili plan z dostępnych im środków na bieżąco. Skoro jednak powiedziało się "A", to należy także powiedzieć "B", a przynajmniej tak tatuś uczył.

Po wejściu do środka nic się nie zmieniło. Dalej widział kompletne "nic". Miał jednak świadomość, że było potrzeba czasu zanim wzrok się przyzwyczai do kompletnej ciemności i będzie wstanie zobaczyć chociaż cokolwiek, jakieś minimum by się nie wypieprzyć na pierwszym, lepszym zakręcie. Jedno jednak nie dawało mu spokoju. Cały czas się zastanawiał nad domniemanym strażnikiem, który powinien wartować na posterunku w wieży. Czyżby ich nie zauważył? Możliwe, ale mało prawdopodobne. Musieliby mieć naprawdę ogromne szczęście by nie patrzył w ich kierunku i nie zwrócił na nich uwagi. Zwłaszcza z tą całą mgłą, którą białowłosy zrobił. Tak, po dłuższym namyśleniu, to nie był jednak dobry pomysł z tą mgłą.Nie było jednak sensu się teraz nad tym rozwodzić, ponieważ mieli ważniejsze problemy na głowie. Wracając jednak do tematu strażnika. Chłopakowi coś tutaj nie pasowało. Postanowił więc podejść do najbliższego okna i delikatnie je uchylić. Niewiele było mu potrzeba. Dziesięć, maksymalnie dwadzieścia centymetrów wystarczyło.

Fuji. - wyszeptał w stronę swojego towarzysza. - Wiem, że spadają na Ciebie w tym momencie najgorsze zadania, ale postaraj się proszę znaleźć jakiekolwiek źródło światła nie zabijając się po drodze i nie robiąc hałasu. Nie mamy tyle czasu by czekać aż wzrok się nam przyzwyczai do ciemnicy a musimy dobrze przeszukać ten budynek. Ja w tym czasie sprawdzę jedną rzecz bo coś mi tu śmierdzi. - powiedział. Mogło to wyglądać jakby młody Sabaku próbował wydawać tutaj jakieś rozkazy, jednak nie to było jego zamiarem. Miało być to polecenie na zasadzie zarówno sugestii jak i prośby. On w tym czasie musiał sprawdzić tą wieżę. Cała ta sytuacja była aż nazbyt podejrzana i aż prosiła się o sprawdzenie.

Odsunął się od okna kilka kroków i stanął za ścianą aby zza okna nie było go bezpośrednio widać po czym przesłonił lewą dłonią oko przykładając do niego dwa palce. Fakt, że było tu kompletnie ciemno tylko ułatwiał całą sprawę, nic go nie będzie przynajmniej rozpraszać. Za pomocą swojego Reberu, w otwartej, prawej dłoni stworzył ze swojego złotego piasku kopię lewego oka. Płynnie posłał je przez okno a następnie pokierował jak najdalej i jak najwyżej w stronę wieży strażniczej przy okazji bacznie obserwując okolicę. Miał nieodpartą potrzebę sprawdzenia co się tam dzieje. Instynkt, który do tej pory nigdy go nie zawiódł mówił mu by "rzuć na to okiem" hue hue. W pełni się na tym skupił zawierzając białowłosemu kwestię poszukiwania źródła światła. Miał nadzieję na otrzymanie w ten sposób odpowiedzi dlaczego wszystko idzie tak podejrzanie łatwo i nikt ich do tej pory zarówno nie przyłapał jak i nie złapał. Coś mu tutaj bardzo nie pasowało. Doszukiwał się problemu tam gdzie go nie ma? Było to jak najbardziej możliwe. Lepiej jednak się upewnić i być zabezpieczonym oraz przygotowanym niż potem babrać się w przysłowiowym gównie...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 11 lis 2018, o 07:28

Po krótkim czasie okazało się że Kuroko dał radę otworzyć te cholerne drzwi i obydwaj weszli do środka. Wewnątrz panowały egipskie ciemności, a oni sami nie mieli zbytnio czasu na to by ich wzrok przyzwyczajał się do tego, dlatego też czerwonowłosy towarzysz poprosił o znalezienie gdzieś jakiegoś źródła światła. Niby ogólnie rzecz biorąc zadanie dosyć proste, jednak jeśli pierwszy raz się jest w jakimś domu to utrudnia całą zabawę. Poszukiwania rozpoczął od korytarza w którym się znajdowali. W końcu przecież mieszkańcom tego domu także zdarzało się pewnie wrócić w czasie, kiedy słońce już sobie smacznie spało, a na nieboskłonie królował srebrny księżyc.
- Jak już skończysz robić to czym aktualnie się zajmujesz, zamknij drzwi za pomocą piasku. Będzie to bezpieczniejsze - Odrzekł podczas poszukiwań.
Jeśliby mu się udało znaleźć tu jakąś świeczkę i nie było przy niej nic wzniecającego ogień chłopak wpadł na pomysł aby wykorzystać do tego celu dwa kunaie. Każdy przecież widział jak podczas starć z przeciwnikiem sypią się z nich iskry. Jemu też może się to uda. Jeśli jednak nie uda mu się znaleźć nic w tym korytarzu, Fuji postanowił że dalsze poszukiwania będzie prowadzić w pierwszym pokoju po prawej stronie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 13 lis 2018, o 23:55

Misja Rangi - C - 27/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Co ty właściwie teraz robisz Kuroko, włamujesz się do zamkniętej posiadłości jakiegoś szlachciury jak pospolity złodziej. Czy to przykład który powinien dawać syn członka elitarnej gwardii? Czerwonowłosy starał się jak mógł manipulować ziarnkami swojego piachu, poruszał nimi otwierając ostatecznie drzwi które prowadziły do ciemnego domu pełnego jak na tą chwilę samych tajemnic. Co można w środku rzeczywiście odnaleźć, mapę, to jest jasne, tak w końcu mówiła dziewczyna, co jednak jeszcze może skrywać w sobie tajemnica porzuconej willi? Duchy? Strażników chcących was za chwilę aresztować? Czas pokażę. Wchodzicie, tak rzuciłeś do Fujiego wkraczając również do środka i co zobaczyłeś? No niezbyt wiele, było w środku ciemno i nie dało się dostrzec więcej niż na wyciągnięcie ręki. Niemalże jak we mgle, ciemność jednak nie była zwykła, nigdy nie jest. Zawsze niesie za sobą coś więcej, niech to będzie potwór mieszkający pod łóżkiem lub każdy dziwny szelest który przyciąga uwagę. Może to mysz? A może coś znacznie straszniejszego.

Na wejściu, niespodziewanie żadnych niespodzianek. Miejsce również nie obfitowało w inne organizmy żywe naczelne. Byliście tutaj sami, przynajmniej na razie. Zacząłeś więc poruszać się na czuja, niemal po omacku. Szybko dotarło do ciebie jak wygląda korytarz w którym jesteś, szybko wspominając zwyczajowy rozkład pomieszczeń ruszyłeś przed siebie i bardzo szybko stanąłeś przed drzwiami do pierwszego z pokoi a raczej, przejścia bowiem drzwi tam nie było, lub były otwarte. Trudno powiedzieć. Nie było łatwo skupić się na celu, gdy zadanie wciąż wisi na włosku, jednym, malutkim którym jest ten strażnik który może zachwiać wszystko, mężczyzna na wieży obserwujący całe zajście, kto wie, może już sobie zdał sprawę z waszej obecności i już tutaj idzie? Niee, nie można tak myśleć. Wiedzieli byście, prawda, prawda?!

Zdecydowałeś się jednak raz na zawsze zakończyć spekulacje. Musiałeś to zrobić jeśli chciałeś zachować spokój, swój własny. W pomieszczeniu, już z oddali dostrzegłeś lampkę którą wystarczyło rozpalić i już widziałbyś wszystko. Niestety, światło w mroku przyciaga wzrok, prawda? Każdy staje się wtedy taką ćmą która lgnie do niego i próbuje wykrzesać co najlepsze, w tej sytuacji... Złapać was. Zbliżyłeś się więc do okna i uchyliłeś je, chwilę ci zajęło odnalezienie samego okna jak i klamki, wzrok zdążył się odrobinę przyzwyczaić do mroku. Uchyliłeś okno, nieznacznie, więcej ci nie było potrzeba. Nie trzeba było dużo Fujiemu mówić o świetle, wystarczyło je wskazać bowiem już obaj je dostrzegliście. To na Fujiego więc spada poważne zadanie odnalezienia tajemnicy tego domostwa. Kuroko, miał inne plany...

Obserwacja, to był twój plan i był to dobry plan. Stworzyłeś piaskowe oko i wysłałeś je na zwiady. Okolica jak okolica, wiele się nie zmieniło, ludzi na niej nie było. A z górnej części wieży docierało światło, jakby palącej się pochodni. Jak już oczko wleciało na odpowiednią odległość to ukazało ci całą prawdę o strażniku którego tak bardzo się bałeś. Światło z wieży okazało się zwyczajnie zapaloną pochodnią, strażnika jednak na wieży nie było. Przynajmniej na zewnątrz. To dobre wieści, prawda? Przynajmniej na razie.

Fuji miał już w rękach swoje źródło światła, lampkę która miała oświetlić jego drogę ku wykonaniu zlecenia i poznaniu tajemnicy Seitaro, Sam pokój nie rzucał się wcale w oczy. Był to najzwyczajniejszy salon w którym znajdował się stół, biblioteczka, brakowało w niej kilkudziesięciu książek a tak poza tym to trudno zwrócić na coś uwagę. Miejsce wydawało się całkowicie zwyczajne.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:59 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 14 lis 2018, o 23:41

Kuroko był bardzo skupiony na tym by utrzymać swoją technikę zwiadowczą i upewnić się, że dotrze w wyznaczone miejsce. Wiedza na temat położenia strażników była kluczowa w całej ich operacji. W międzyczasie Fuji znalazł i rozpalił lampę o czym chłopak nie miał kompletnie pojęcia w związku z tym, że jedno oko miał zamknięte, a przez drugie obserwował co widzi piaskowe oko. W trakcie przebywania piaskowym okiem dystansu dzielącego je od wieży strażniczej, chłopak nie dostrzegł żadnej straży na ulicach. Ciekawe. Ciekawe i zarazem podejrzane bowiem była to już taka pora, że patrole straży już powinny zacząć funkcjonować do tej pory. Z jednej strony można by było pomyśleć, że to dobry znak i sprzyja im szczęście. Czerwonowłosy jednak miał złe przeczucia co do tego faktu i uznał, że muszą mieć się na baczności jeśli nie chcą by ich złapano.

Chociaż biorąc pod uwagę co za chwilę miał zobaczyć Kuroko, nie było to aż tak zaskakujące. Dokładnie rzecz ujmując, kiedy piaskowe oko dostało się zarówno na odpowiednią wysokość jak i odległość, pokazało jak wyglądała sytuacja na wieży strażniczej. Okazało się, że stanowisko w wieży strażniczej było puste. Puste pod względem stacjonującego personelu. Można to było dostrzec dzięki pochodni palącej się przy stanowisku. Zaczął się zastanawiać nad możliwymi scenariuszami. Z szedł na dół na przerwę lub zmiana wartowników? Bardzo możliwe. Coś się stało wartownikowi? Raczej nie. Wyszedł z wieży i idzie do nich by ich złapać? To chyba był najbardziej prawdopodobny scenariusz. W takim razie trzeba było działać szybko, bardzo szybko. W ekspresowym tempie trzeba było przeszukać tę chałupę i czym prędzej się zawijać. Chłopak zaprzestał używania techniki przez co pewnie z nieba w krzaki spadnie malutki, piaskowy deszczyk.

Fuji. Prawdopodobnie jak się nie sprężymy to będziemy mieli towarzystwo. - powiedział półtonem do swojego towarzysza. Nie chciał mówić normalnie by nie było za głośno i jakiś randomowy przechodzień nie ogarnął, że ktoś w tym domu jest. Jednocześnie chciał mieć pewność, że białowłosy go usłyszy. - Wartownika nie ma w wieży strażniczej. Najpewniej widział nas i schodzi do nas by nas złapać. Musimy więc szybko się uwijać. - rzucił kontynuując kiedy podchodził do swojego towarzysza i jednocześnie źródła światła.

Korzystając ze światła, które Fuji dostarczał, chłopak starał się jak najdokładniej przeszukiwać wszystkie pomieszczenia na miarę okoliczności. W tym momencie nie było już zarówno sensu ani czasu na krycie się ze światłem. Mogli teraz tylko liczyć na to, że ewentualni przechodnie uznają, że rodzina do której należał budynek wróciła w końcu z długiej podróży. Co do straży jednak... Nie było co się nawet łudzić, że na to pójdą. W końcu w ich szkoleniu pomagał jego staruszek, który do głupich nie należał. Inaczej nie znalazł by się w straży przybocznej lidera rodu. Znając swojego padre wiedział, że szkoląc straż i wartowników, wtłukł im także logiczne myślenie w nawyk. Dlatego też na miarę możliwości robili co mogli by jak najszybciej przeszukać to miejsce. Kuroko jednak nie zamierzał zaniedbywać tutaj dokładności w szukaniu bowiem to ona była tutaj kluczowa i stanowiła dla niego priorytet. W zasadzie to jego podstawowym celem było szukanie wymienionej wcześniej mapy. Chciał jednak przy okazji znaleźć wszystko co mogłoby mu pomóc w śledztwie. Każdą poszlakę, punkt zaczepienia jaką znajdzie pomoże mu w doprowadzeniu tej sprawy do końca.
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 15 lis 2018, o 20:28

Kiedy Kuroko zajmował się obserwowaniem strażników, Fuji już powoli przeszukiwał pokój w którym się znajdował. Było to zadanie dosyć trudne ponieważ dokładnie nie wiedział nic, a nic. Mapa mogła znajdować się wszędzie dlatego też wszędzie jej szukał. Przy okazji starał się też zwracać uwagę na ułożenie rzeczy ponieważ to także miało znaczenie. To czy rodzina pakowała się w pośpiechu czy też nie, a może też ktoś oprócz nich przeszukiwał już te miejsce? Nikt tego nie wiedział, a takie szczegóły mogły ułatwić im pracę. Widząc że czerwonowłosy zmierza w jego kierunku spojrzał tylko na niego. Najwidoczniej uznał iż ponowne zamykanie drzwi nie przyniesie żadnego skutku i w sumie miał rację. Jeśli straż będzie chciała tutaj wejść to wejdzie nawet z drzwiami także takie zabezpieczenie nic nie da. Westchnął więc tylko zmęczony tą sytuacją i dalej przeszukiwał pomieszczenie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 17 lis 2018, o 10:29

Misja Rangi - C - 30/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Oj tak, wiedza! To była najważniejsza rzecz jakiej potrzebowaliście. Na tą chwilę nie posiadaliście jej zbyt wiele, była otoczona mgłą... Tym razem jednak dzięki drobnemu zwiadowi przeprowadzonemu przez Kuroko mgła informacji straciła na sile i została jednocześnie oświetlona światłem znalezionej świecy. To dwa wielkie kroki w tej dosyć niebezpiecznej sytuacji. Kto wie, może właśnie teraz dochodzi do zmiany warty lub po prostu nikt nie zapuszcza się w ten zakątek. Możliwości było dużo, równie dobrze mógł to być wasz szczęśliwy dzień, prawda?

Co ciekawe wartownika nie było na wieży, piaskowe oko widziało to dokładnie, tworzyło to wiele możliwych scenariuszy. Każdy jeden bardziej problematyczny dla waszej dwójki niż poprzedni. Może schodzi na dół już was dopaść... Może to zmiana warty i idzie tutaj dwóch strażników? Może... Dlaczego nie bije alarm? Nie ma co się zastanawiać, szybkie działanie prowadzące do celu to najlepszy strzał i jedyny możliwy. Trudno było się tym nie przejąć, raczej nie chciałeś zostać wytargany przez Ojca za ucho z pokoju Shirei-kana, to prawie jak śmierć, tak się poniżyć. Ostrzegłeś Fujiego, chociaż tak naprawdę byłby idealną kozą ofiarną, prawda? Obcy, a ty? Ty go złapałeś na włamaniu i jesteś bohaterem, ale czy Kuroko myślał w tych zdradzieckich kategoriach? Nie mógł zostawić Fujiego, zbyt dużo razem przeżyli, prawda? Lampa rozpalona przez Fujiego pozwoliła wam obojgu dostrzec dużo, dużo więcej niż widzieliście przedtem, wcześniejsze mroki zniknęły i jasność zostawiana przez lampę pozwoliło wam dość dokładnie poznać wystrój zwiedzanych pomieszczeń.

Sam parter składał się z trzech pomieszczeń. Jednym z nich była zwyczajna kuchnia z kilkoma blatami oraz szafkami stojącymi po jednej stronie, oknem po drugiej i niewielkim stolikiem w środku w koło niego było kilka krzeseł. Na blatach stało siedem misek, jedna włożona w drugą. Ściany nie przestawiały sobą niczego ciekawego. Drugim pokojem był salon, w którym byliście. Światło pozwalało wam jednak dojrzeć wszystko dokładnie. Jak to zwykle w takich miejscach bywa miejsce do siedzenia w koło, nisko na nogach osadzonego stołu. W rogu znajdowało się podwójne, całkiem spore łóżko. Tutaj ściany jednak udekorowane były kilkoma wieloczęściowymi malunkami, obraz jak to obraz przedstawiał pewną historię, ten tutaj prezentował sobą drzewo pozbawione liści które rozwiane zostały na silnym wietrze. Książki w biblioteczce były poustawiane jak leciało, bez jakiegoś większego porządku. Drewniana podłoga zdawała się od dawna nie być sprząta i nie chodzi tutaj o sam kurz który gości w całym domu, znajdowało się tam nieco różnego rodzaju śmiecia, między innymi trochę piasku wniesionego z dworu, nieco drobnych papierów, tak jakby ktoś coś darł i nie posprzątał dokładnie. A ostatnie pomieszczenie było najzwyklejszą w świecie łazienką z miejscem do załatwienia swoich potrzeb.

To był parter lecz wciąż przed wami stało piętro na które dostać można się było na wiele sposób a jednym z nich były schody które znajdowały się nieco dalej w korytarzu wejściowym do budynku. Piętro miało dwa pomieszczenia do których wejście znajdowało się po przeciwnych stronach korytarza tuż po wejściu po schodach. Schody jednak nie kończyły się i przedstawiały kolejne piętro które zaglądając na górę wydawało się być odbiciem tego na którym jesteście. Pokoje na tym piętrze dużo bardziej przypominały przestrzeń należącą do pojedynczych osób. W każdym z nich było jedno łóżko. To była cecha wspólna tych wszystkich pokoi. Każdy jeden z nich był natomiast niemal idealnie wysprzątany, tak jakby ktoś posprzątał i wyszedł, pomijając już cały ten kurz. W jednym była całkiem spora biblioteczka z książkami poustawianymi alfabetycznie. Drugi pokój cechował się tym, że łóżko z kolei nie było zasłane, było zwyczajnie zostawione po spaniu, mimo to wciąż osiadł tam kurz. W tym samym pokoju nie było już biblioteczki a szafka na której jednej półce stały, a raczej powinny stać książki. Było ich pięć i ułożone zostały na boku, jedna na drugiej. W tym samym pokoju znajdowało się też biurko zaraz pod półeczką, miało ono dwie szuflady oraz dwie małe szafeczki, niestety szafeczki były zamknięte na klucz. Czy jednak macie czas na dokładne zwiedzanie tego domu i sprawdzenie każdego jednego kąta? Kto jak blisko zdemaskowania was jest strażnik.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:59 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 18 lis 2018, o 19:28

Plan Kuroko był bardzo prosty. Jak najszybciej przetrzepać to miejsce i zwiewać czym prędzej. Uznał, że dobrym planem jest przeszukać najpierw cały parter i potem sprawdzić piętro. Na dobrą sprawę szukali czegokolwiek co mogłoby im się przydać. Jakieś notatki, listy czy cokolwiek innego co mogłoby dać nieco światła na tę całą sprawę. Ich priorytetem było odszukanie mapy. Z racji tego, że nie mieli zielonego pojęcia gdzie chociażby mogła się ona znajdować, musieli sprawdzić wszystko.

Fuji. Proponuję najpierw przeszukać cały parter zanim udamy się na piętra. - rzucił pomysłem do swojego towarzysza po czym sam wrócił do przetrzepywania pomieszczeń. Fakt, mieli mało czasu. Jednak cały dotychczas poświęcony czas zdałby się na nic i był tylko marnotrawstwem ich wysiłku gdyby dosłownie nie przeszukali wszystkiego. Dlatego też sprawnie, może nawet trochę pospiesznie, ale Kuroko sprawdzał każdą szafkę czy szufladę w poszukiwaniu śladów. Starał się też doszukiwać jakiś ukrytych skrytek lub pomieszczeń. W końcu była to bogata, popierniczona rodzina, która urządzała sobie przechadzki do jakieś domniemanej Mekki. Kto wie co im do łba strzeliło.

Trzymając się póki co parteru, Kuroko prowadził swoje przeszukiwania. Zaczął od przejrzenia kuchni zarówno pod względem czy nic nie zostało ukryte w blatach lub pod nimi zostawione oraz sprawdzeniem szafek. Następnie przeszedł do salonu. Sprawdził najpierw łóżko, czy nic pod nim nie zostało albo w pościeli nie zostało schowane. Sprawdził też obrazy czy za nimi nic się nie znajduje oraz przejrzał półkę z książkami. Książki szybko "przeleciał" czy nic się w nich nie znajduje, żadne notatki czy listy. Zainteresowały go jednak podarte kawałki papieru. Zaintrygowany postanowił spróbować coś z nich odczytać co na pewno do łatwych rzeczy nie należało dlatego rozłożył je sobie na blacie by było mu łatwiej je "skleić" w spójną całość. Na końcu obejrzał łazienkę a dokładnie szafkę łazienkową. Trzeba było sprawdzić wszystko by mieć pewność, że ewentualnie na parterze nic nie ma.

Po sprawdzeniu całego parteru przyszedł czas na sprawdzenie pierwszego piętra. Mimo presji czasu i prawdopodobnych strażników zmierzających ku nim, starał się zachować zimną krew i niczego nie przeoczyć. Udał się najpierw do pierwszego pomieszczenia po lewej. Tutaj sprawa miała się dokładnie tak samo jak wcześniej, czyli sprawdzał łóżko. Jeżeli zaś chodzi o biblioteczkę... No tutaj już się sprawa miała zgoła inaczej. Tutaj biblioteczka nie dość, że była okazała pod względem zawartości to jeszcze ułożona była ona alfabetycznie. To pierwsze nieco utrudniało, ale z drugiej strony alfabetyczne ułożenie ułatwiało przeszukiwanie książek. Jak tylko "przeczesał" cały pokój, od razu udał się do drugiego, żeby nie marnować czasu.

Z tego co był w stanie zauważyć już od razu po wejściu, było ono dużo bardziej bogato urządzone niż poprzednie pod względem wypełnienia przestrzeni. Zaczął już od już od można powiedzieć "swojego standardu" czyli sprawdzenia łóżka. Następnie zabrał się za sprawdzenie szafki zawieszonej na ścianie potocznie nazywaną "szafką na pierdoły". Chciał poznać zarówno zawartość szafki jak i ewentualną zawartość zawartości (w przypadku książek, pudełek etc.). Następnie półka z książkami. Tu było o tyle łatwo, że ni było ich dużo więc na pewno szybko pójdzie. Na samym końcu zostało przeszukanie biurka i tutaj zaczynała się zabawa. Samo biurko szybko obleciał i wziął się za bardziej upierdliwe rzeczy jak szuflady i szafki w biurku. O ile z szufladami nie było źle, to z szafkami był mały problem. Mianowicie były one zamknięte na klucz. Chłopak miał mały dylemat. Zastanawiał się czy marnować czas na otwieranie zamka piaskiem, ale nie zostawiać więcej śladów włamania niż te, które już i tak zostawili czy po prostu wyłamać zamek żeby było szybkiej. Postanowił jednak najpierw spróbować łagodniejszej metody. Jeżeli nie znalazł do tej pory żadnych kluczy, to najpierw spróbował otworzyć zamek swoim piaskiem. Jeśli jednak będzie to trwać długo, wyłamie zamek (oba jeśli są dwa) i sprawdzi zawartość szafki po czym upewni się, że sprawdził cały pokój i pójdzie na kolejne piętro...
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 21 lis 2018, o 18:16

Kiedy tak przeszukiwali cały ten salon, znaleźli jakieś strzępy papieru. Możliwe że był to jakiś list który mógł ich w jakikolwiek sposób naprowadzić. Próbując złożyć tą układankę obydwaj byli na tym skupieni chociaż wiadomo że presja czasu cały czas na nich ciążyła.
- Masz rację. Dobrze też by było gdybyśmy mieli drugie źródło światła aby się rozdzielić i przeczesać większy teren. W ten sposób marnujemy zbyt wiele czasu - Odrzekł białowłosy.
Gdy spędzili już dostatecznie wiele czasu na strzępach papieru. Obydwaj ruszyli na dalsze przeszukiwania pomieszczeń. Wszystkie szuflady, szafki. Nic nie mogło pozostać nieprzejrzane, niektóre rzeczy sprawdzili nawet dwukrotnie raz jeden raz drugi by niczego nie przeoczyć. Każda wskazówka była na wagę złota. Gdy tylko więc uporali się z parterem postanowili iść na piętro. Tam Fuji zaczął od regału kiedy to Kuroko zajmował się łóżkiem. Liczył na to że może uda mu się znaleźć na tym regale jakieś poszlaki bo przecież nie mogli się rozpłynąć bez pozostawienia żadnych śladów. Każde kolejne pomieszczenie przeszukiwali niemal w ten sam sposób dochodząc przy tym do pewnej wprawy tak że w żaden sposób sobie nie przeszkadzali. Po tym pokoju przyszedł czas na kolejny w którym to było więcej książek i więcej materiału do przejrzenia. Fuji westchnął tylko i zabrał się za nie. Tak mijał im czas aż po kilku minutach, godzinach w sumie to całkowicie stracili poczucie czasu, dotarli na ostatnie piętro. Tam było więcej pokoi i ewentualnych miejsc do przeszukania dlatego nie marnowali czasu i ruszyli na przeczesywanie nieznanego terenu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Centrum osady

Postprzez Yamanaka Inoshi » 22 lis 2018, o 15:32

Misja Rangi - C - 33/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko, Fuji -
- Centrum osady Kinkotsu -

- Pielgrzym III -

Obrazek



" Posiadłość... "

Jasne, że zdecydowaliście przeszukać cały parter. To właśnie na nim się znajdowaliście. Kuchnia okazała się być prawdziwą skarbnicą kurzu. W szafkach znalazłeś różne elementy zastawy które dalej wyglądały na nie ruszane od dłuższego czasu, blaty były zwyczajnymi blatami, nie znajdowały się na nich żadne elementy które przykułyby twoją uwagę. Obrazy które dostrzegłeś na ścianie przyciągnęły twoją uwagę. Jasne, nie było to nic szczególnego, w każdym domu jakieś były. Zwłaszcza u co bogatszych którzy mogli sobie pozwolić na ozdobienie ścian. By dobrze się przyjrzeć ścianie musiałeś zdjąć każdy jeden z obrazów. Nie mogłeś być zaskoczony. Ściany wyglądały zwyczajnie, mimo to jak już się odwracałeś i wracałeś do rozglądania się dostrzegłeś, że na jednym z obrazów, z tyłu, znajduje się rozrysowana mapa z zaznaczonymi najważniejszymi punktami w których skład wchodziły takie miejsca jak Kinkotsu, oazy na szlaku oraz jedno miejsce zaznaczone okręgiem, nie było jednak opisane. Znajdowało się w północnej części prowincji. Mimo odnalezienia tego nietypowego znaleziska warto było szukać dalej, może dotrzecie do czegoś więcej. Podarte kawałki papieru były doprawdy malutkie jednak po ułożeniu ich w jedną całość zdalibyście sobie sprawę, że miało tutaj być coś napisane jednak wszystko zostało zamazane i podarte, być może w złości. Nie mieliście ani możliwości ani zdolności by odczytać coś z tych skrawków.

Po przeczesaniu parteru musieliście pójść o krok wyżej który zaprowadził was na wyższy poziom, kolejne piętro w tym sporawym domostwie. Nie mogłeś pozwolić sobie na odwrót, nie w chwili w której byłeś już tak blisko zarówno ty jak i Fuji. Obawialiście się obaj strażników, czyż nie? Kto by się spodziewał, że zaraz jeden z nich może wyłonić się zza rogu, każda chwila zdawała się być pełna napięcia. Wkroczyłeś więc do pierwszego z pomieszczeń i zacząłeś je dokładnie przeczesywać, pod łóżkiem nie było nic wartościowego co przyciągnęło by twoją uwagę. Przejrzenie książek z biblioteczki to był dosłownie moment. Przekartkowałeś je w mig i tak jak poprzednio nie rzuciło ci się w oczy nic ciekawego. Jedynie kilka zakładek które dostrzegłeś w kilku z nich, były one zwyczajne, takie jak wkłada się jak zakończy się czytać by móc wznowić od konkretnego momentu. Strony na których się znajdowały owe zakłady podobnie nie zdawały się przynosić żadnych wartościowych informacji, nie w tej sytuacji... Poza tym, czy miałeś czas by to wszystko czytać?

Drugi pokój prezentował się nieco inaczej w stosunku do tego do czego przyzwyczaiły cię poprzednie. Nie zajmowałeś się tym za bardzo, pokój jak pokój, robiłeś to co miałeś na swojej standardowej liście rzeczy do zrobienia w przeszukiwanym pomieszczeniu. Ot, przeszukałeś pod łóżkiem, samo łóżko pewnie też. Pod nim była mała piłka i nieco innych bibelotów, piłce od dawna brakowało już powietrza. Następnym obiektem twojego skupienia była szafka na tak zwane bibeloty i bardzo się nie pomyliłeś. W środku dostrzegłeś rysunek chłopca o długich ciemnych włosach. Sam materiał nie wydawał się być nowy stąd musiał go już nadgryźć ząb czasu. Reszta to jakieś stare świeczniki z niedopalonymi fragmentami świec, jakiś kubek i to właściwie wszystko z bibelotów, leżało sobie tam jeszcze drobne zawiniątko z metalowym kluczykiem w środku. Pozostało do sprawdzenia jeszcze jedno miejsce, biurko. Tutaj jednak szybko dostrzegłeś problem, było zamknięte. Po wsadzeniu klucza do zamka usłyszałbyś kliknięcie. Po otwarciu drzwi zobaczyłbyś w środku na górnej półce kunaia z notką " Świecąca na niebie " - Tak brzmiało to co zostało na owej notce zapisane. Dolna półka nie skrywała jednak nic.

Skierowałeś się na kolejne piętro, ostatnie już. Przeszedłeś kilka schodków i szybko zauważyłeś, że znajdujesz się na czymś w rodzaju strychu. Nie był to zwyczajny pokój. Naprzeciw ciebie było okno pokazujące ci wprost widok na wierzę strażniczą której się tak obawiałeś. Już stąd mogłeś dostrzec dosyć małe okno w wieży. Wcześniej z perspektywy oka go nie dostrzegłeś. Tutaj widziałeś jednak jak w środku coś się pali, jakaś pochodnia, może lampka, nie było to widoczne z innego kąta. Ktoś tam rzeczywiście był. Twoje pomieszczenie było pokojem graciarnią w której na dzień dobry powitały cię dwie skrzynie z drewna z metalowymi okuciami. Na podłodze nie było dywanu ani niczego takiego, zwyczajne deski które też nie wyglądały już na najnowsze i najpiękniejsze. Kawałek dalej znajdowało się kilkanaście sporych brązowych worków. W pomieszczeniu było całkiem sucho.

Dai
Rai
Ine
Seto
Katsu
Masako

Ostatnio edytowano 25 lis 2018, o 17:59 przez Yamanaka Inoshi, łącznie edytowano 2 razy


Prowadzone misje:
C->BW - Bezpańskie Psy - Terumi Hikari
Rezerwacje:
Hikari, Numa

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2178
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Sabaku Kuroko » 23 lis 2018, o 22:03

Przeszukiwania okazały się dużo bardziej owocne niż Kuroko się spodziewał. Znaleźli główny cel swoich poszukiwań niemalże od razu. Mapa była jednym z obrazów. Chłopak szybko zawinął tą mapę i schował. Co prawda dotychczasowa reszta domu była niczym innym jak tylko zawodem, do momentu kiedy dotarli na piętro. Znaleźli tam dość ciekawy rodzaj noża kunai. " Świecąca dla Ciebie.... Co to niby do cholery znaczy? " - pomyślał. Szczerze powiedziawszy nie miał pomysłu i nawet nie chciał próbować zgadywania co autor ćpał podczas pisania tego. Nie miał jednak w planie zbyt długo trzymać się tych rozmyślań, ponieważ zostało jeszcze jedno piętro do przejrzenia.

Ostatnie piętro wyglądało dosłownie niczym strych. Śmiało można by było określać je mianem "poddasza". Przez okno można było dostrzec okno wieży strażniczej, w którym paliło się światło i było ewidentnie widać, że ktoś tam jest. Zostali olani? Może. Obserwuje by mieć powód do złapania ich? Prawdopodobnie. W tym momencie Kuroko odczuwał coś w stylu "dysonansu poznawczego". Sytuacja, w której byli to było istne "szczęście w nieszczęściu", ponieważ z jednej strony uspokoił się pod kątem faktu, że mieli więcej czasu i jeszcze nikt ich nie ścigał. Istniało więc prawdopodobieństwo, że ich mały fortel się udał i zadanie zostanie wykonane. Z drugiej jednak strony mogło to oznaczać, że strażnicy będą tylko czekać na moment ich wyjścia by zostali pochwyceni. Trzeba więc było zacząć myśleć nad alternatywną drogą ucieczki. "First fings first" jak to jednak mawiają w amerykańskich filmach.

Sprawdzając te piętro, chłopak uznał że najlepiej będzie zacząć od sprawdzenia co jest w workach. Nie zdziwiłby się gdyby były to po prostu worki z piaskiem. W końcu jakby nie patrzeć były na pustyni (Hi Mister Obvious). Warto jednak było się upewnić, bo kto wie? Mogło się okazać, że jest tam coś wartego uwagi tak samo jak z tamtą szafką z kunai'em. Następnie zaczął się ponownie rozglądać za kluczem do kłódek od skrzyni. Jeżeli żadnego nie znajdzie to spróbuje z kluczem, którego używał do szafki. Kto wie? Może wypali. Jeśli jednak to też nie wyjdzie to oczywiście zawsze pozostaje już wypróbowany plan "otwórz piachem lub rozwal".

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 28 lis 2018, o 20:53 przez Sabaku Kuroko, łącznie edytowano 1 raz
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 73
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Centrum osady

Postprzez Fuji » 27 lis 2018, o 21:45

Udało im się. Po krótkim przeszukiwaniu parteru odnaleźli mapę która była celem ich przybycia tutaj. Fuji widząc ją chciał jak najszybciej się stąd ulotnić, bo przecież kiedy mieli już to po co przyszli po co ryzykować dalej nakryciem jednak widząc że Kuroko wcale nie ma zamiaru odpuszczać poszedł za nim po prostu z istnej ciekawości co też jeszcze mogą znaleźć. Parter poza mapą nie pokazał im nic poza kilogramami kurzu, co też było jakby nie patrzeć zrozumiałe gdyż lokatorów nie było przez dłuższy okres czasu. Następnie przyszła kolej na piętro. Pierwszy pokój tak jak większość parteru nie dała im zbyt wiele dodatkowych informacji dlatego też w miarę szybko przenieśli się do kolejnego. Tam też w komodzie odnaleźli kunai z notką. Nie wiadomo jaki był to rodzaj notki, jednak sama nazwa świadczyła o tym że mogła mieć coś wspólnego z notkami świetlnymi. Kolejnym celem był strych, zwany też drugim piętrem. Było tutaj okno z którego można było obserwować wieżę strażniczą. Widząc tam strażnika odetchnął z ulgą, w końcu o to chodziło by nie musieli wyskakiwać przez okno aby nawiać. Kolejną rzeczą która rzuciła im się w oczy były worki i skrzynie. Fuji jako że był bardzo ciekawską istotą zaczął sprawdzanie od skrzyni, starając się otworzyć ich zamek kunaiem, a gdyby to nie przyniosło skutku po prostu można spróbować kopniakiem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 115
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość