Wioska Yashinoki

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 16 lut 2020, o 21:36

No dobrze łatwo powiedzieć ale zdecydowanie trudniej zrobić. Sumując fakty, że chłopak jest tu gościem i ledwo co się orientuje gdzie są poszczególne kramy na placu targowym to mocnym nadużyciem byłoby powiedzenie, że wie gdzie dokłądnie znajduje się mauzoleum. Można by się po prostu "rozejrzeć" poza wioską lecz należy nadmienić, że dookoła panują nieprzeniknione ciemności.. ehhh, nic nie idzie po myśli chłopaka.
Można by było też zastanawiać się ile razy jeszcze chybiał będzie Shenzhen z każdym swoim ruchem lecz te rozważania muszą odejść na dalszy plan z powodu kolejnego faktu, z którym ciężko jest dyskutować. Fakt ten to to, że w ciągu dnia dominują wysokie temperatury lecz noce bywają tu bardzo chłodne a o tej godzinie zdecydowanie bliżej jest włąśnie takim spadkom temperatury. Chłopak był zmuszony już nie tylko myśleć o poszukiwaniach ale także o sobie. Skąd jednak teraz wziąć odzienie? Myśląc tak chłopak, spojrzał wzdłuż ulicy i nie zastanawiał się długo. Z jego gurdy ustąpił pod naporem korek zatykający jej wylot i niewielka ilość piachu wydostała się tworząc niewielkich rozmiarów, piaskowy podest, na który Shenzhen wskoczył. Mając pod stopami podparcie podfrunął do pierwszego domostwa gdzie na dwóch kijach rozportarta byłą tkanina mająca zapewnić trochę cienia. Zerwał ją i postanowił prowizorycznie się nią otulić by tylko zminimalizować wpływ zimna na jego ciało. W zasadzie uczynek ten nie wywołał u niego większych oporów, ponieważ prędzej czy później porwana tkanina mogła stać się niemą ofiarą jednej z piaskowych burz.
Teraz mając minimalne zabezpieczenie postanowił wrócić do myślenia i nagle zaczął powtarzać swe narzekania:
- ciemność, dookoła nieprzenikniona ciemność... Ktoś kto wybrałby się na grób córki lub w jej miejsce pochówku, będące w pewnej odległości od wioski, ubogiej w latarnie i blask z tutejszych domostw, z całą pewnością musi posiadać własne źródło światła. Tym samym powinien stać się widoczny...
Nie czekając na kolejne argumenty, które zaserwowałby sam sobie, wzniósł się jeszcze wyżej i skierował w stronę północy, wypatrując pojedynczego punktu światłą, który znajdowałby się poza wioską. OBy tym razem dopisało mu więcej szczęścia bo to wszystko stało się na prawdę problematyczne...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 20 lut 2020, o 01:33

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [31/30] Shenzen

Noc... noc nie była aż tak nieprzenikniona, jak z początku mogłoby się wydawać. Księżyc był w zasadzie w pierwszej kwadrze, do tego niebo było bezchmurne, więc i gwiazdy świeciły dość jasno nad szlakiem - na tyle, że nie było w zasadzie potrzeby posiadania własnego źródła światła, zwłaszcza jeżeli ktoś wyszedłby poza wioskę i skierował na pustynię. Niemniej, otulony w jakiś zdobyczny koc, który w istocie po paru minutach poszukiwań zwinąłeś z czyjegoś podwórka - postanowiłeś wreszcie użyć swoich zdolności klanowych i czym prędzej wytworzyłeś chmurę piasku, która uniosła cię ponad dachy mieściny. Zyskawszy nową perspektywę, mogłeś objąć wzrokiem okolicę, co pchnęło cię na północ - kierunek równie dobry, jak każdy inny. Przez jakiś czas bałeś się, że może źle wybrałeś, jednak nie trwało do długo. Doszedłeś do wniosku, że był to prawdopodobnie kierunek słuszny, gdy po chwili lotu ujrzałeś wyrastające z morza piasku skały, a wśród nich - zarys wykutej w skałach budowli, ozdobionej najwyraźniej posągami i płaskorzeźbami. Było to zapewne mauzoleum, którego dokładnego położenia jeszcze nie tak dawno temu nie znałeś.

Obniżyłeś nieco lot, robiąc rundę nad okolicą. Dalej nie było tutaj widać żadnych śladów, ani blasku ogniska czy też czegokolwiek innego. Niemal straciłeś zainteresowanie, gdy coś przykuło twoją uwagę - jakieś kilkaset metrów dalej, w niecce pośród skał stado hien chyba coś właśnie upolowało... albo zostało czymś nakarmione. Kilka osobników pożywiało się czymś w najlepsze, od czasu do czasu chyba odpędzając jakieś ptaki od truchła, które również chciały się pożywić.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 20 lut 2020, o 23:14

Chcąc wypatrzyć źródła światła, Shenzhen nie przewidział, ze napotka na przeszkodę, którą ciężko będzie przeskoczyć a nawet się do niej zbliżyć. Mowa tutaj o księżycu, którego blask zapewniał wystarczająco światłą by każde inne jego źródło nie odznaczało się tak wyraźnie jak chłopak by się tego spodziewał. Chyba już też do tego przywyknął, ze tego dnia a raczej wieczoru, nic nie idzie po jego myśli. Nie oznaczało to jednak, ze należy przerwać poszukiwania, ponieważ oznaczało to brak dachu nad głową. Najgorsza z rzeczy jakich nienawidził chłopak to mieć ograniczoną możliwość wyboru i przez to być do czegoś zmuszonym. Potęgowało to irytację młodego shinobi a to znowu wpływało na rozkojarzenie i gorszą efektywność tych poszukiwań.
Po dłuższej chwili lotu, Shenzhen zauważył wzniesienie i coś co z cała pewnością nosiło miano mauzoleum. Sam budynek nie był na tyle istotny co ruch, który przykuł uwagę chłopaka gdzieś na piaskach pustyni. Z każdym metrem pokonywanym na piaskowym podeście, kształty stawały się coraz bardziej wyraźne by finalnie odkryć swoją istotę jako stado hien. Te wydawały się być mocno na czymś skupione i zawzięcie walczące o miejsce skąd starały się szarpać coś co było skrywane przez kotłujące się cielska padlinożerców.
Shenzhen gdy tylko znalazł się w bliższej odległości, ponownie wydobył piasek z gurdy znajdujacej się na jego plecach. Tym razem była to jego średnia ilość, po czym utworzył z niej 3 strugi mające za zadanie przegonić wcześniej wspomnianych padlinożerców by odsłonić to do czego tak usilnie pragną się jeden po drugim dostać.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 22 lut 2020, o 03:15

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [33/30] Shenzen

[Post rekonstruowany. Jest to zatem tylko trybut dla oryginalnego posta, najlepszego posta na świecie. frowning ]

Widząc hieny pożywiające się truchłem, które coraz bardziej przypominalo truchło ludzkie im bardziej się zbliżałeś, postanowiłeś wziąć je na swój pierwszy i najistotniejszy cel. W końcu jeżeli to w istocie były zwłoki przywódczyni wioski Yashinoki, to nie mogłeś dopuścić do zbeszczeszczenia ich... choć po prawdzie hieny chyba pożywiały się już od dłuższej chwili, więc ciało z pewnością nie było nietknięte. Piasek z twojej gurdy poszybował błyskawicznie ku grupie zwierząt, atakując znienancka i konfundując - nie miały możliwości zrozumienia, dlaczego nagle materiał, po którym stąpają zmienił się w coś na kształt kłębowiska węży, uderzającego je raz po raz i boleśnie kąsającego z każdej strony. Padlinożercy zareagowali w jedyny możliwy w tej sytuacji sposób - ucieczką, szybko zaczynając oddalać się z tego miejsca. Ze dwie hieny próbowały jeszcze bezskutecznie gryźć atakujący je piach, ale także błyskawicznie zostały przepędzone.

Już byłeś z siebie zadowolony, wisząc na chmurce jakieś 10 metrów nad ziemią, niedaleko skał, kiedy nagle poczułeś palący bol na policzku, gdy jakiś ostry przedmiot przemknął tuż obok ciebie, zostawiając krwawy ślad na twojej twarzy. Do tego ujrzałeś postać mężczyzny, stojącego na skraju skał, o nieokrzesanym wyglądzie, z shurikenem w jednej dłoni i butelczyną w drugiej.

- Ożższsz ty! Czego je przeganiasz, suczydło Sabacze?! Prawie już zeżarły tę kurwę! - wrzasnął, rzucając się szybko w twoim kierunku, z ewidentnie wrogimi zamiarami.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:51 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 3 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 22 lut 2020, o 20:32

Nagle do uszu Shenzhen'a dotarł świst i zaraz po nim coś musnęło policzek chłopaka pozostawiając piekące uczucie i powodując, ze cienka strużka krwi pociekła po jego policzku. W tym momencie dało się zauważyć postać, która cały czas tu byłą i z oddali obserwowała sztukę jaką uprawiały hieny nad truchłem. Idealnie persona ta stopiła się z ciemnymi skałami i Shenzhen skarcił się w myślach za tak nieostrożne podejście do sytuacji. Tym sposobem znalazł się tak długo poszukiwany Takuya. Mimo, ze chłopak nie znał Takuyi i nie bardzo mógł być pewien co do jego aparycji to fakt iż dzierżył w ręku butelkę a hieny zajmowały się ciałem kogoś zmarłego, sprawiły, ze więcej dowodów nie było potrzebnych. W tej chwili jednak nie można było sobie pozwolić na ani chwilę rozkojarzenia bo przecież ten niby nieszkodliwy pijaczyna prawie wbił w kark ostrze chłopakowi ciskając nim bez większego zastanowienia.
Shenzhen utrzymał wzrok na Takuyi i podfrunął do truchłą kolejnymi dwiema strugami wydobywającymi się z jego gurdy odganiając resztę hien tak jak zrobił to przed chwilą.

W momencie gdyby się to powidło Chłopak chciał osiąść na podłożu dezaktywując technikę zapewniająca mu możliwosc lotu po czym znajdując się ok 20 metrów od Takuyi skierować w jego stronę słowa:

- Zmarli nie powinni brać udziału w konfliktach żywych!. Zmarli nie powinni też odpowiadać za swe czyny, które miały miejsce za życia!

Uważnie obserwował mężczyznę i utrzymał przed sobą jedną ze strug piasku w razie gdyby, pijaczyna zdecydował się cisnać w jego stronę, kolejne z ostrzy.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 22 lut 2020, o 22:51

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [35/30] Shenzen

Posłałeś ponownie piasek ku hienom, chcąc je ostatecznie odpędzić od zwłok, co udało się bez większego problemu - tyle, że Takuya w tym czasie nie próżnował. Klnąc na czym świat stoi, zbiegł szybko po skałach ku tobie i mogłeś od razu zauważyć, że tempo ma niezłe - na pewno był dużo szybszy od ciebie, chociaż nie na tyle, byś nie dał rady nadążyć za jego ruchami. Kiedy osiadłeś na ziemi i krzyknąłeś do niego, on już dawno skracał dystans, jaki was oddzielał.

- Przez te sukę straciłem córkę, przy-przynajmniej w taki sposób zapłaci! Sssam umrę, nim pozwolę jej spocząć w mauzoleum! - warknął w twoim kierunku ciut bełkotliwym tonem, po czym cisnął w twoim kierunku kolejnymi shurikenami, które jednak bez problemu zablokowałeś piaskiem. Niemniej, zasłaniając się straciłeś na moment mężczyznę z oczu, a gdy piasek opadł, ujrzałeś go raptem parę metrów od ciebie, pociągającego z manierki.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:52 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 2 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 22 lut 2020, o 23:26

Udało się odpędzić kolejnych padlinożerców i teraz już całkowicie odsłonić zwłoki, które był przedmiotem tego skupienia dzikich zwierząt, nie próżnujących w przypadku takiej, nadarzającej się okazji. Jednak jak się okazało, Takuya nie miał zamiaru czekać i patrzeć na to co wyjdzie z poczynań chłopaka i puścił, ponownie w jego stronę jedno ze swych ostrzy.
Shenzhen wiedział, ze teraz już nie można zostawić mężczyźnie ani chwili wolnej uwagi i trzeba uważać na każdy jego ruch. Niewielka ilość piasku, skutecznie zatrzymała ostrze lecz dała okazję pijaczynie do kolejnych ruchów.
Trzeba przyznać,ze jak na kogoś kto lubuje się w dużym dawkowaniu alkoholu i kogoś kto odgrywa rolę tylko i wyłącznie wisokowego awanturnika, to ten dysponował wyjątkowo dużą szybkością. Z całą pewnością zdecydowanie większą niż tą, którą dysponował czarnowłosy chłopak. Umówmy się jednak, ze jeśli chodzi o sprawność fizyczną chłopaka, to nigdy nie mógł się popisać ponad przeciętnymi wynikami.
Gdy tylko piasek opadł, Shenzhen mógł zauważyć Takuye, który ewidentnie chciał znaleźć się bliżej chłopaka. Teraz dystans pomiędzy nimi był naprawdę niewielki. Prowokacja jednak na swój sposób się udałą i pomimo szybkości mężczyzny ten znalazł się w otoczeniu, które dawało przewagę drugiej stronie. Shenzhen postanowił nieco powstrzymać zapędy pijaczyny i gdy tylko ten znalazł się na piachu i poświęcił czas na zaciągniecie kolejnego łyka swojego trunku, piasek spod jego stóp miał za zadanie go unieruchomić.
W razie powodzeni pozostałość z gurdy chłopaka, która tworzyła podest jeszcze kilka chwil temu, miała za zadanie dopaść do mężczyzny jak najszybciej i unieruchomić jego dłonie, spowijając je z każdej strony.
Po wykonaniu tych manewrów Shenzhen czuł już bardzo duże zmęczenie. To co należało do słabosci chłopaka to bardzo nieoptymalna umiejętność dawkowania chakry do swoich technik kontroli piasku. Z każdą chwilą jego szanse na powodzenie malały i mogło się to skończyć tragicznie.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 23 lut 2020, o 15:35

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [37/30] Shenzen

Cóż, słowa przestały mieć znaczenie na tym etapie - byłeś po prostu ty i twój przeciwnik, który najwyraźniej życzył ci źle, wkurzony iż śmiałeś zakłócić jego porachunki ze zmarłą przywódczynią wioski. Ciekawe, czy sama zmarła podejrzewała, że może doprowadzić do takiego starcia? Niestety - ryby i martwi głosu nie mają, jak powiada stare porzekadło, więc Nozomi pozostawała cicha jak na trupa przystało. Tymczasem twój piasek pomknął błyskawicznie ku Takyui, który... nagle po prostu wyglądał, jakby potknął się o własne nogi i przeturlał parę metrów, a łapki z piasku, które miały go zatrzymać wyprysnęły już w miejscu, gdzie go nie było. Takyua wstał, chwiejnie, a wtedy na spotkanie pomknęła ku niemu struga piasku z gurdy, która jeszcze moment temu była chmurką, na której tutaj podleciałeś. Tak, szybko, że dla ciebie samego była tylko smugą.

...Która także przestrzeliła, bo Takuyę akurat zarzuciło jeszcze na prawo, twój piasek zaś leciał zbyt szybko, byś nadążył z korektą jego lotu. Ziarenka piasku otarły się tylko o niego, a pijany już najwyraźniej do szczętu shinobi - bo cokolwiek by o nim mówić, zwykły człowiek nie miałby przecież szans z twoim piaskiem - tymczasem zatoczył się na ciebie, także w pierwszej sekundzie myślałeś, że po prostu się o ciebie oprze - woń alkoholu owionęła cię, po czym nagle poczułeś mocne uderzenie w szczękę i już byłeś w powietrzu, oglądając świat z perspektywy kilku metrów nad ziemią, lekko oszołomiony. Takyui nie było nigdzie w zasięgu twojego wzroku, ale przecież nie mógł zniknąć, prawda?

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:52 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 4 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 23 lut 2020, o 21:53

Pierwsza próba pochwycenia Takuyi zakończyła się kompletnym niepowodzeniem, przez ruchy jakie mężczyzna wykonywał. Były one trudne do przewidzenia, niby nieskoordynowane a zarazem płynne. Na to Shenzhen miał jedno rozwiązanie pod postacią dwóch wiązek, którym postanowił nadać szybkość tak wielką jak tylko był w stanie. Piach wystrzelił w mgnieniu oka, stając się niewidocznym nawet dla samego użytkownika. I tym razem efekt podobny, przez wcześniej wspomniany "styl" porywacza zwłok. Szybkość jaką chłopak nadał piaskowi, spowodowała, ze nie był w stanie skorygować jej lotu i najzwyczajniej w świecie chybiły.
Nim Shenzhen zdążył przedsięwziąć kolejne środki, to pijak znalazł się tuż przy nim i nawet nie wiadomo dokładnie z której strony nastąpił cios, posyłając chłopaka na sporą odległość w tył. Nim chłopak mógł z powrotem poczuć podłoże to zdecydowanie lepszą okazję miał do tego by poczuć promieniujący ból rozchodzący się od jego szczeki po całej lewej stronie głowy. Już dawno nikt mu tak sowicie nie przyłożył. Jednak to nie to teraz było największym problem a fakt, że ten szybki pijak gdzieś zniknął. Nie chcąc dać mu kolejnej okazji do ataku Shenzhen natychmiast poderwał piach znajdujący się na podłożu z jego gurdy jak i wydobył kolejna ilość z jej środka.
Celem uskoku było znalezienie się na podłożu, gdzie warstwa piachu jest już zdecydowanie bardziej płytka a piach, który pobudził do ruchu miał utworzyć na całej powierzchni podłoża dzielącego go od niedawnej pozycji Takuyi, swego rodzaju sieci, mającej uniemożliwić poruszanie się mężczyzny a w wypadku ruchu wywołać potknięcie za potknięciem by faktycznie wywrócił się na swoją zapijaczoną facjatę. Ostatnia struga miała opasać postać chłopaka na ewentualność reakcji gdyby mężczyzna jakimś cudem znowu do niego dopadł.
Tym samym chłopak dobył też jednego kunai'a ze swej torby by w razie powodzenia cisnąc nim w Takuye.

Pole walki:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Techniki

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 25 lut 2020, o 00:39

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [39/30] Shenzen

Twój piasek pomknął niczym stado węży poniżej, tam gdzie spodziewałeś się zastać swojego przeciwnika, by schwytać go natychmiast, jak tylko wystawi swój pijany łeb. Pyskaty i nieznający szacunku dla zmarłych awanturnik okazał się być jednak nawet wstawiony bardziej groźnym i nieprzewidywalnym przeciwnikiem, niż mogłeś przypuszczać. Kiedy bowiem ty zastawiałeś swoje sieci, nagle usłyszałeś czknięcie i znowu poczułeś woń alkoholu, która chyba dopiero teraz "nadążyła" za wami. Obróciłeś głowę prosto na spotkanie nadlatującej pięści Takuyi, który musiał - jak się teraz domyśliłeś - wyskoczyć za tobą, gdy ty byłeś lekko ogłuszony po ciosie w podbródek, a nie schować się gdzieś pod ziemią.

Zaraz po pierwszym ciosie nastąpiła seria kilku kolejnych, nieskoordynowanych, ale przez to trudnych do przewidzenia uderzeń - a to w szczękę, to znowu gdzieś w bok, potem w ramię, w plecy - kiedy akurat tobą nieco obróciło. Nagle zobaczyłeś, że pijak obraca się, przygotowując ewidentnie do kończącego kopniaka w twój bok, który posłałby cię prosto na piach, kiedy twój własny piach pomknął ku tobie, tworząc niewielki kokon. Dzięki temu cios, który mógłby cię może nawet kompletnie wyłączyć z walki został nieco złagodzony, i chociaż wylądowałeś ciężko na piasku, który poharatał przy okazji trochę twoją twarz, to byłeś nadal w stanie walczyć. Wiedziałeś jednak, że starcie musisz zakończyć jak najszybciej - czułeś bowiem już mocny ból w kilku częściach ciała, zwłaszcza korpusu, a do tego szum w głowie, w którą oberwałeś już dwukrotnie z dość dużą siłą. Na to wszystko nakładało się coraz większe zmęczenie, zaś przeciwnik właśnie szykował się do zadania kolejnego ciosu... gdy znowu się zatoczył na ciebie, stając jednak prosto na twojej sieci z piasku. Możliwe, że była to twoja szansa, o ile znowu jakimś cudem się nie wywinie, albo ty znowu przestrzelisz.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:53 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 3 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 26 lut 2020, o 07:41

Ten dziad był szybszy nim się mogło chłopakowi wydawać i raz za razem pojawiał się znikąd... po czym gdy tylko ta myśl nawiedziął głowę chłopaka, Takuya ponownie wyskoczył jakby spod ziemii i wymeirzył soczysty cios w szczęke czarnowłosego biedaka. Na tym jednka nie poprzestał i zaraz za kolejnym ciosem, poszybowały kolejne w akompaniamencie zataczajacych ruchów jakie wykonywał pijaczyna całym, swoim ciałem. Każdy z tych ruchów był jak wielka loteria, gdzie szansa powodzenia na jego zablokowanie była tak samo niewielka. To się nie mogło dobrze skończyć i był to jeden z nielicznych wniosków na jakie pozwalała jeszcze świadomośc chłopaka. Kiedy tylko kątem oka był w stanie dostrzec unoszącą się noge oponenta, mającą najpewniej zakończyć to wszystko, piach poderwał się w górę amortyzując to kopnięcie. Nie przeszkodziło to jednak w tym by wytrącić Shenzhena z równowagi i posłać ponownie na ziemię...
W locie tylko przemkneło ciche:
- Kuso - zaciskając zęby.
Nie chciał on jednak stracić mężczyzny z oczu bo to oznaczałoby koniec. Chcąc kontynuować dalszy atak, Takuya zbliżył się ponownie swoim pijackim krokiem, lecz musiał on nastąpić na piach, który został wcześniej rozlokowany na podłożu.
Szybkim ruchem nadgarstka Shenzhen spowodował, że piach spod stóp Takuyi wysunał się, mając za zadanie wytrącić go z równowagi. Wiedział jednak, że to nie wystarczy, więc wraz z tym ruchem, częśc "siatki" wokół pijackich goleni jaka leżał na podłożu, uniosła się na wysokość kolan i utwardziła, mając za zadanie nie dopuscić do jakiegokolwiek przetoczenia, czy przeskoku na drugą nogę. W myśl zasady "przezorny zawsze ubezpieczony", tzreba było go unieruchomić, stąd cała reszta piachu w formie "siatki" miała się unieść i złapać męzczyzne poprzez opadnięcie na niego i zaciśnięcie, niczym rzucona sieć na zwierzynę i unieruchomić już całkowicie przeciwnika.
Miało to też dać czas chłopakowi by znowu zwiększyć odległosc pomiędzy nimi. Krótki dystans to nie byłopołożenie, w którym Shenzhen czuł się komfortowo.

Nałożenie tych trzech efektów miało zneutralizować nieprzewidywaność mężczyzny.

Mała pomoc w zrozumieniu ruchu piasku (3 ruchy)
Spoiler: pokaż
Obrazek


Techniki:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 26 lut 2020, o 23:08

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [41/30] Shenzen

Wioskowy moczymorda okazał się być zaskakująco niebezpiecznym przeciwnikiem - na tyle niebezpiecznym i nieprzewidywalnym, że kosztowało cię to niemal nokaut. I tak miałeś lekkie trudności z oddychaniem, a w głowie dalej ci szumiało. Kiedy ujrzałeś zataczającego się w twoim kierunku oponenta, wykorzystałeś swoją szansę i to, że już wcześniej przygotowałeś odpowiednio swój piasek, co widać umknęło uwadze Takuyi. Części piasku ruszyła pod jego nogami, pociągając go w dół. Takuya padł na twarz tuż obok ciebie i już, już widziałeś, że płynnie zaczyna się podnosić, kiedy twój piasek jeszcze szybciej pomknął na jego spotkanie, tym razem niemal ze wszystkich stron naraz.

Byłeś pewny, że gdyby nie ten manewr, pijany mistrz z pewnością jakimś cudem by się wywinął i to zapewne jeszcze od razu do jakiejś kolejne serii ciosów. Twój piasek jednak owinął go skutecznie i zacisnął się wokół niego, przytrzymując w miejscu. Takuya szarpnął się, ale wyglądało na to, że brakuje mu jednak krzepy fizycznej aby wyrwać się z jego okowów. Jeżeli miał jakieś techniki w zanadrzu, to póki co ich nie prezentował, a ty miałeś czas aby się cofnąć na jakieś 5-6 metrów od niego. Moczymorda poderwał głowę i wbił rozkojarzone spojrzenie w ciebie... mniej więcej... a potem zaczął się śmiać. Pokręcił głową, zanosząc się dość paskudnym, gardłowym śmiechem, unieruchomiony.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:53 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 3 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 28 lut 2020, o 07:41

Tym razem wszystko się powiodło i w końcu pijany lecz jakże mobilny Takuya został skrępowany przez piasek za każda z kończyn i wokół tułowia. Spowodowało to, że chłopak mógł teraz być pewien, że jego oponent znajduje się nieruchomo, tam gdzie chce. Patrząc na "to" stało skrepowane przed Shenzhenem ciężko stwierdzić, czy to powód do wstydu. Wszak niepozorni często są tymi najbardziej niebezpiecznymi lecz jakkolwiek by nie oceniać mężczyzny to dawno młody Sabaku nie przyjął tylu ciosów co dzisiejszej nocy. Do teraz szczęka pulsowała z bólu w akompaniamencie ciśnienia, które przez puls wywoływało drugą falę, nieco mniejszego bólu. Biorąc pod uwagę fakt, że walka ta trwałą dłużej niż powinna, pokłady chakry chłopaka należał już do mocno wyczerpanych co skutkowało pogłębionym oddechem i potrzebą odpoczynku przed użyciem kolejnej techniki.
W tym momencie adrenalina opadła i do chłopaka zaczęły dochodzić emocje, które znacząco przypominały mu, ze powodem dla, którego się tu znalazł o tej już chłodnej porze nocy, powodem dla, którego pulsuje mu szczęka i jest cały poobijany, powodem dla,którego na jednym z jego lic widnieje zaschnięta struga krwi, jest właśnie Takuya. Jeszcze lekko dysząc, wypowiedział w stronę mężczyzny:
- Martwi nie powinni być ofiarami goryczy żywych...
- Zaś w świecie żywych każdy złodziej powinien płacić tak samo za swoją zuchwałość....

W tym momencie piasek, który owijał obie z dłoni i przdramion Takuyi miał się skompresować możliwie najmocniej i pozbawić złodzieja jego "oręża".
Nie interesowało Shenzhena to dlaczego do tego doszło, nie interesowało go również to czy mężczyzna przeżyje ani to czy zemdleje z bólu. Zadanie jakie mu przypisano miało na celu odnalezienie ciała zmarłej i to niewątpliwie się udało. Najpewniej za tym wszystkim kryła się historia, lecz Takuya pieczołowicie zadbał o to by chęci Shenzhena na jej poznanie, ulotniły się gdzieś w otchłań pustynnej nocy. Tym samym zafundował sobie pustynny pogrzeb....

Techniki:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 29 lut 2020, o 00:25

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [43/30] Shenzen

Pod nocnym, pustynnym niebem właśnie dogorywało starcie dwóch nieoczekiwanych przeciwników. Lokalnego awanturnika i alkoholika, który musiał jednak za młodu być shinobim - do tego być może całkiem nieźle wyszkolonym? Inaczej przecież nie byłby w stanie rzucić wyzwania i niemal pokonać przedstawiciela dumnego rodu Sabaku, nawet takiego, który wychowywał się w podobnej jak dziesiątki innych rozsianych po pustyni wiosek. Na każdego jednak przychodzi czas. Takuya, który postanowił wykraść zwłoki zmarłej przywódczyni swojej mieściny, zapewne miał ku temu poważne powody... jakie jednak - tego nikomu nie będzie dane poznać.

Piasek, który go owijał, posłuszny twoim gestom i woli, teraz brutalnie zacisnął się na nim jak pięść jakiegoś giganta, może nawet mitycznego Shukaku, Jednoogoniastego demona chakry o którym bajki opowiadał ci jeszcze swego czasu ojciec, nim podrosłeś i ruszyłeś na szlak. Takuya wybałuszył oczy i natychmiast splunął krwią, która zbryzgała przestrzeń przed nim. Następnie jego ciało zwiotczało, gdy duch je opuścił - może teraz będzie w stanie wyrównać swoje porachunki z Nozomi osobiście.

Stałeś przed bryłą swojego piasku, ciężko oddychając, bardzo mocno odczuwając zarówno zmęczenie jak i obrażenia, a musiałeś jeszcze zabrać ze sobą zwłoki przywódczyni i zwrócić je do wioski. Było pewne, że jeżeli się oddalisz to padlinożercy wrócą, aby pożywić się oboma ciałami.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.





Ostatnio edytowano 5 mar 2020, o 22:53 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 2 razy
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 1 mar 2020, o 21:40

Po tak nieprzewidzianie długim starciu, Shenzhen zdecydowanie nie miał ochoty poznawać wewnętrznych pobudek Takuyi dla, których zdecydował się na profanację. W zasadzie nieważne co by to było, złość chłopaka i jego zdecydowanie by odebrać mu życie, doprowadził do ironii sytuacyjnej. Oto mężczyzna, który chciał porzucić skradzione zwłoki hienom na pożarcie, sam zostanie najpewniej przez nie rozszarpany. Każdy ma na co zasłużył. Chociaż i w tym powiedzeniu można doszukiwać się sprzeczności bo przecież czym sobie biedny Shenzhen zasłużył by zostać tak niewdzięcznie poobijanym?
Nie chcąc tracić czasu i ciągle pilnować padlinożerców, którzy czekali na swoją kolej chłopak musiał teraz jakoś przetransportować jedne ze zwłok. Nie było mowy by przy jego pozostałych zasobach chakry, dokonać tego w ten sam wygodny sposób w jaki się tu znalazł, więc trzeba było postawić na tradycjonalizm...
Zerwał z Takuyi ubrania i przewiązał nimi to co zostało z Nozomi, by zrobić z naddatku materiału pewnego rodzaju szelki. W ten sposób będzie zdecydowanie łatwiej odciągnąć ciało od padlinożerców.
Trochę to trwało aż udało się Shenzhenowi owinąć wszystko tak jak zamierzał i rozpoczął stawianie pierwszych kroków. Cel był taki aby oddalić się od hien i pozostawić im tylko jeden apetyczny kąsek jakim był pijaczyna. Gdyby to się udało Shenzhen chciał złapać trochę oddechu przy kolejnej napotkanej, skalnej formacji. Cel był by dotrzeć do wioski.... A może w przypływie sił i ostatni odcinek, podlecieć na tym samym piaskowym dysku, na którym tu przyleciał.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 215
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość