Wioska Yashinoki

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.

Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 26 sty 2020, o 01:35

Obrazek

Jedna z rozsianych po pustyni wiosek, utrzymująca się po części z tego, co uda się wyhodować w niewielkiej oazie lub upolować w okolicy, a po części z handlu. Domy wyglądają na stosunkowo zadbane, a mieszkańcy - choć tradycyjnie nieufni wobec przyjezdnych - wydają się żyć na całkiem przyzwoitej stopie życiowej. Utrzymywana jest tutaj nawet niewielka straż, a także karczma, która pomimo wywindowanych cen jest w stanie się utrzymać - głównie dlatego, że stanowi jedyny taki budynek w mieścinie. Niedaleko wioski znajduje się także jedno z mauzoleów, w których chowani są co bardziej zamożni lub szanowani mieszkańcy Yashinoki oraz znajdujących się w pewnym oddaleniu dwóch-trzech innych wiosek.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 26 sty 2020, o 03:04

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [1/30] Shenzen

Minął kolejny, nieznośnie gorący dzień, a po nim kolejna, nieznośnie mroźna, pustynna noc. Dla kogoś wychowanego w bardziej sprzyjających warunkach podróżowanie po Atsui z pewnością było karuzelą skrajnie wyczerpujących doświadczeń, ty jednak byłeś już do tych warunków w miarę przyzwyczajony. Co prawda najgorętszy okres dnia nadal wyduszał z ciebie ostatnie siły i wymagał budowania prostego schronienia, aby nie paść z wycieńczenia, jednak ty przynajmniej dokładnie wiedziałeś, kiedy się zabrać za taką robotę. Od wyruszenia z rodzimej wioski minął już jakiś czas, póki co jednak chyba nie żałowałeś. Teraz z pewnością nikt nie mógł ci niczego zabronić, byłeś wolny jak pustynny skowron, choć podobnie jak on - sam teraz musiałeś dbać o swoje zapasy i o to, by nie umrzeć na setkę innych sposobów, które pustynia zawsze miała w zapasie.

Chwilowo jednak wydawało się, że ostatni, wyczerpujący tydzień samotnej wędrówki miałeś za sobą. W samą porę, bo jeszcze dzień i skończyłaby ci się woda, a bez niej... cóż, nie zaszedłbyś daleko, to pewne. Dotarłeś do Yashinoki, wioski o której usłyszałeś podczas swojego poprzedniego przystanku. Leżała w dość specyficznym miejscu. Na tyle blisko szlaków handlowych z Shigashi no Kibu, by czerpać jakieś korzyści z handlu, jednak z drugiej strony na tyle daleko, by tylko część kupców decydowała się nadrabiać drogę do tego miejsca. Dla ciebie teraz jednak stanowiła po prostu miejsce ze studnią, a także niewielkim jeziorkiem. Miejsce ukryte w niewielkiej kotlinie pośrodku pustyni, gdzie rozkwitło życie.

Do wioski wszedłeś popołudniem, zmierzając z południowego zachodu i mijając kolejne osoby spoglądające na ciebie podejrzliwie. Może nie wrogo - widać było bądź co bądź, iż pustynia nie jest ci obca - jednak na pewno nie witano tutaj z otwartymi ramionami. Nic dziwnego - wioska była na tyle mała, że większość osób pewnie się kojarzyła przynajmniej z widzenia i każdy obcy był od razu jako taki identyfikowany. Kiedy dotarłeś do karczmy, aby wynająć pokój, właściciel zwrócił się do ciebie:

- Lepiej, żebyście wynajęli od razu na kilka dni. Ostatnio burze piaskowe zniszczyły część znaków wskazujących drogę na północ i na wschód od nas, bez przewodnika nie dacie raczej rady. A chwilowo żaden przewodnik z wami nie ruszy, bo się do pogrzebu szykujemy. - stwierdził około 40letni mężczyzna, patrząc na ciebie chyba najprzyjaźniej ze wszystkich osób.


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:01 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 27 sty 2020, o 08:52

Podróż chłopaka zdecydowanie się przeciągała sprawiając, że rozwiązania jakie zdecydował się stosować jako te tzw "chwilowe" stały się rutynowymi. Zaznaczyć należy, że ich wygoda determinowała to, że właśnie tak były określane, "chwilowe". Jednym z takich rozwiązań było nocowanie lub przeczekiwanie chwil kiedy to słońce znajdowała się w zenicie, w jaskiniach lub między innymi skalnymi formacjami zapewniającymi odpowiednie schronienie. Ten łańcuch czynników, które się do tego przyczyniły, powodowały również, że chłopak był bardziej wyczerpany podróżą niż mógł zakładać i to właśnie skierowało jego kroki do niewielkiej wioski jaką było Yashinoki.
- Nareszcie coś co nie jest skałą do połowy pogrzebaną w piachu - powiedział do siebie Shenzen.
Wkroczył przez południową bramę i nie zwarzając bardziej na infrastukturę poboczną, skierował swe kroki ku centralnej części wioski by znaleźć miejsce, w którym będzie mógł przeczekać potencjalnie, nadchodzącą burze piaskowej. W tym miejscu pojawiał się rónież kolejny problem, którym okazały się zapasy finansowe chłopaka. Przeciągająca się podróż nie sprzyjałą temu by pozostawały przez dłuższy czas niezmienne a i w początkowej fazie nie należały one do tych z kategorii "obfite". Trzeba przyznać się bez bicia, że w tym aspekcie, chłopak najwyraźniej nie doszacował swoich możliwości....
Za cel Shenzhen obrał sobie karczmę, która wydawałą się najbardziej odpowiednim miejscem do szukania noclegu i bez dłuższego namysłu przekroczył jej próg. Wchodząc do środka objął wzrokiem osoby zasiadajace przys tolikach jak i te, które mogły stać przy barze. Po chwili stanie w jednym miejscu, ruszył chłopak do oglądanego w tym momencie baru i podszedł do człowieka stojącego za nim. Nim jednak Shenzhen wydusił z siebie jakiekolwiek słowo, mężczyzna postanowił go uprzedzić, informując o trudnych warunkach i koniecznośći pozostania tutaj przez jakiś czas.
- Jakby wiedział... - powiedział w myślach chłopak, po czym już werbalnie odpowiedział mężczyźnie:
- Burze piaskowe często mają to do siebie, że nadchodza niespodziewanie, tak i też tym razem jestem skłonny posłuchać Waszej rady, lecz nie sądze bym miał Wam jak zapłacić...
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 27 sty 2020, o 17:51

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [3/30] Shenzen

Mężczyzna spochmurniał, słysząc iż nie posiadasz funduszy na wynajęcie pokoju. Trudno mu się zresztą było dziwić - wyżywienie gościa i napojenie mimo wszystko kosztowało, a nie prowadził działalności charytatywnej. Może jednak twój stosunkowo młody wiek, a może szczerość nieco go ujęły i nie spławił cię od razu. Zamiast tego zamknął księgę gości, w ktorej spisywał wszystkich przybywających do niego podróżników i się nieco zamyślił, szeroką dłonią drapiąc się po szczeciniastym, kilkudniowy zaroście.

- Nie macie pieniędzy przy sobie? Dziwne to, skoroście się w podróż wybrali, ale... no, z uwagi na to, że w żałobie jesteśmy to dam wam na jeden dzień za darmo pokój. Znajdzie sobie jednak do tego czasu zajęcie jakieś, za które zarobicie na kolejne dni. Ludziom może się jaka pomoc przydać. - stwierdził, po czym wrócił do księgi i spojrzał jeszcze raz znad niej. - Wasze miano? -

Nim odpowiedziałeś, drzwi do karczmy się otworzyły i wpadł przez nie zdyszany, młody chłopak - na oko nie starszy, niż 14 wiosen. Począł rozglądać się po sali głównej, jakby kogoś szukał. Nie znajdując chyba nikogo od razu, spytał głośno.

- Czy jest... jest tu jakiś shinobi? Starszyzna prosi o pomoc! - spytał, zająknąwszy się nieco. Bywalcy i podróżnicy popatrzyli się po sobie, jednak póki co nikt nie wstawał ze swego siedziska.


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:01 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 28 sty 2020, o 00:23

Shenzhen wyczekiwał reakcji barmana i tego aż z jego ust zaczną wydobywać się słowa. MIał on pełną świadomość , że oświadczenie jakie złożył ma największe szanse na jego powrót wprost na ulice wioski, w akompaniamencie nie do końca pięknych epitetów.
Słowa abrmana jednak w znacznym stopniu pokrył się z oczekiwaniami, chociaż i w tym aspekcie Shenzhen nie do końca był zadowolony. Byłą to sytułącja w połowie go satysfakcjonująca bo co prawda zdobył dach nad głową lecz byłą to tylko jedna noc, która wymuszała na chłopaku potrzebę znalezienia płątnego zajęcia pokrywającego koszty dalszego pobytu. Wszystko to brzmi bardzo dobrze, jednka gdyby wziąć pod uwagę samą wioskę to raczej zajęc wymagających młodego shinobi tutaj się nie uświadczy. Właściwie to pierwotnie Shenzhen zakąłdał, że to właśnie barman podzieli się problemem, który będzie można rozwiązać, włąśnie w zamian za strawe i dach nad głową.
Chłopak uniosł głowę do góry, spojrzał w sufit i włąśnie miał z siebie wydusić wszystkie swoje wątpliwości kiedy jak grom z jasnego nieba wpadł do karczmy jakiś dzieciak wykrzykując, ze szuka shinobi'ego, który jest pilnie potrzebny.
Shenzhen spojrzał an chłopaka, przekręcił głowę i cicho mruknął:
- To jakiś żart...
I faktycznie byłą to okazja idealnia dopasowana do sytuacji, więc nie mozna było się zastanawiać zbyt długo. Tak tez Shenzhen poczynił kilka kroków an przód dajac ręką znać barmanowi, ze akceptuje jego warunki. Następnie skierowąłs ię do dzieciaka mówiąc:
- Zaprowadź mnie do nich - po czym założył ponownie przepaskę przymocowaną do gurdy na plecy.
W tym momencie niewiele mół powiedziec i liczył, ze dzieciak podzieli się z nim szczegółami podczas drogi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 28 sty 2020, o 01:44

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [5/30] Shenzen

Wyglądało na to, że los ci sprzyjał - niemal jak na zamówienie pojawiło się potencjalnie lukratywne zajęcie, dopasowane do twoich finansowych potrzeb. No i co najważniejsze, chyba stanowiło coś bardziej ambitnego niż czyszczenie latryn, łapanie zagubionego psa czy też pomoc w kuchni. Barman zamknął księgę, kręcąc głową i wzdychając. Będzie musiał twoją godność zapisać w późniejszym czasie - ty zostałeś wezwany przez władze wioski. Twarz młodego posłańca rozjaśniła się, gdy oderwałeś się od kontuaru i ruszyłeś ku niemu. Skinął kilka razy energicznie głową.

- Oczywiście, panie shinobi. Proszę za mną, to niedaleko! - odparł, otwierając jeszcze raz drzwi prowadzące na ulicę, gdy tylko wyszliście, skierował się wraz z tobą uliczkami gdzieś na północny-zachód. Po drodze zerkał ciekawie na twoją gurdę z piaskiem. Wydawał się być nieco onieśmielony, ale zdobył się na odwagę. - Jesteście... jesteście od nas, prawda? Sabaku? Umiecie poruszać piaskiem, dobrze ludzie mówią? U nas rzadko jacyś shinobi bywają, większość karawan prosto na Kirisu wali. A teraz, jak jeszcze Nozomi-sama zabrakło, to nie wiem jak sobie poradzimy. Ona to zawsze jakoś umiała się targować z karawanami, żeby nam nie brakło niczego... no, ale to was pewnie nie interesuje. - wyrzucił z siebie, kiedy docieraliście właśnie do jakiegoś większego - może nawet największego w całej wiosce - budynku. Dwupiętrowego, zakończonego tradycyjną kopułą, o którą rozbijał się pustynny wiatr.


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:02 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 28 sty 2020, o 20:37

Widać, że chłopakowi mocno się śpieszyło, ponieważ tuż po wypowiedzianych słowach wystrzelił jak z procy na zewnątrz karczmy zachęcając do tego samego Shenzhena. Głupio byłoby po prostu zgubić z oczu dzieciaka więc czarnowłosy shinobi postanowił resztę ewentualnych pytań zostawić na czas podróży kiedy to kierowali swoje kroki dalej na północ wioski. To tam właśnie musiałą się znajdować siedziba domniemanej starszyzny, o której wspominał dzieciak lecz nim to nastąpiło, ten obrzucał co chwilę Sabaku dziwnym spojrzeniem. Ignorując to Shenzhen aż sam się prosił o to by usłyszeć pytania o gurde znajdującą się na jego plecach. Dzieciak użył słów "jednym z nas" co wskazywało na powiązania z rodem Sabaku ale zaraz dorzucił do tego imię oraz czas przeszły, który mógł właśnie być jedną ze składowych trudnej sytuacji, wymagającej interwencji.
Shenzhen nadal nie wiedział na ile może sobie pozwolić i nie czuł potrzeby uzewnętrzniania się temu posłańcowi. Jednak by całkowicie go nie zignorować wydusił:
- Wszyscy skazani nażycie po środku tych piasków są "jednymi z nas". Jedni parają się handlem drudzy czymś zupełnie innym.
Musiało to najpewniej wywołać mała konsternacje u dzieciaka stąd Shenzhen postanowił zająć go od razu kolejnym pytaniem:
- Kim jest Nozomi sama i czemu mówisz o nim w czasie przeszłym?
Zadając to pytanie oczom Shenzhena zaczął ukazywać się wierzchołek budynku, który odznaczał się an tle innych i to on najwyraźniej był budynkiem administracyjnym do którego zmierzali.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 29 sty 2020, o 01:31

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [7/30] Shenzen

Chłopak w istocie wydawał się w pierwszej sekundzie nieco niepewny, jak odczytać twoje słowa. Zerkał dalej na ciebie, ale ostatecznie po prostu skinął głową, może dochodząc do wniosku, że nie warto drążyć tematu skoro sobie tego nie życzysz. A może po prostu zajął się odpowiedzią na twoje pytanie.

- Nozomi-sama była naczelniczką naszej wioski. Przewodziła starszyźnie, rozwiązywała problemy w wiosce, kłótnie... no i z handlarzami się pięknie targować umiała. Zawsze jakoś jej się udawało z nimi tak dogadać, że na nasze wychodziło i każdy miał co jeść. Zmarła wczoraj, cała wioska w żałobie po niej teraz. - wyjaśnił, kiedy podeszliście bliżej budynku pilnowanego przez dwójkę strażników w prostych pancerzach, uzbrojonych w dość krótkie, zakrzywione miecze. Zerknęli na was bardzo pobieżnie, ale nie zatrzymywali. Najwyraźniej byliście oczekiwani.

Po wejściu do środka zobaczyłeś dość przestronny hol, od którego odchodziły korytarze prowadzące do pomieszczeń administracyjnych. Znajdowały się w nim także schody prowadzące na górę, gdzie też skierował się twój przewodnik. Na górze przeszliście prosto do drzwi wykonanych najwyraźniej ze sprowadzonego tutaj skądinąd, porządnego i grubego drewna. Pomimo solidności wykonania i grubości, dochodziły zza nich podniesione głosy jakichś osób. Chłopak uprzejmie zapukał, na co głosy umilkły i po sekundzie drzwi zostały otwarte przez mężczyznę w sile wieku, z brodą i kilkoma bliznami znaczącymi jego twarz. Za nim dojrzałeś prostą salę z niskim stołem ustawionym pośrodku, otaczającymi go poduszkami do siedzenia, a także kilkoma szafkami stojącymi przy ścianach. Przy stole siedziały jeszcze dwie osoby - stary mężczyzna o siwych włosach oraz nieco korpulentna kobieta koło czterdziestki. Mężczyzna, który ci otworzył, zerknął na ciebie ostrym spojrzeniem, a następnie na chłopaka.

- Świetnie, Itsuki. Rozumiem, że jesteście... shinobim, tak? Zapraszam do środka. - stwierdził chrapliwym tonem, w którym dostrzegłeś cień wątpliwości, podyktowany może twoim wiekiem.


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:02 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 29 sty 2020, o 23:21

Po wyjaśnieniach Shenzhen nie starał się przewidywać o co może dokłądnie chodzić wtej całej, pilnej potzrebie, ponieważ strata tak znaczącej persony dla wioski, zawsze oznaczałą problemy. Tylko czemu potrzebują akurat kogoś kto jest shinobim?
Odpowiedzi an to pytanie Shenzen nie oczekiwał od dzieciaka, postanowił zostawić na czas kiedy przyjdzie mu stanąć przed starszyzną wioski. Z racji rozmiarów podróż wcale nie zajęła im długa i juz po chwili minęli drzwi wejściowe gdzie straż po prostu odnotowałą ich wejście spojrzeniem i tyle. Następnie pokonali wąskie korytarze gdzie każdy zakończony drzwiami oznaczał pomieszczenie. W tym czasie było to nieistotne, ponieważ już kierowali swe kroki schodami na górę do głównego pomieszczenia.
Pukanie do drzwi, po czym te zostały owarte przez znajdująca się w środku osobę, którą okazał się mężczyzna z bliznami. Shenzhen obrzucił go spojrzeniem i zaraz skierował swój wzrok na dwójkę starszych ludzi.
Nagle od osobnika z bliznami usłyszał imię, którę najpewniej należało do dzieciaka a następnie pytanie nie do końca chyba ukierunkowane tak jakby można było tego oczekiwać. Czarnowłosy chłopak usłyszał wątpliwy ton i odpowiedział krótko:
- Zgadza się, jak widzę jako jedyny...
Następnie podszedł krok w stronę starszyzny kłąniajać się w pół i przedstawiając:
- Shenzen
Po czym czekał na odpowiedź ze strony starszyzny. Nie chciał okazywać się zbyt śmiały przy kimś kto tak górował wiekiem i życiowym doświadczeniem. W tym aspekcie chłopak wyniósł dobre maniery ze swego rodzinnego domu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 31 sty 2020, o 02:12

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [9/30] Shenzen

Wszedłeś do pomieszczenia, mijając mężczyznę z bliznami, który zaraz zamknął za tobą drzwi. Wskazał ci miejsce na jednej z poduszek, gdzie także usiadłeś skwapliwie. Starzec przy stole otaksował cię krytycznym wzrokiem, po czym spojrzał na tego z bliznami.

- Naprawdę nie było nikogo lepszego? Przecież to jeszcze dzieciak, a nie shinobi. - odezwał się, nie kryjąc swojego niezadowolenia.

-To, że jest młody jeszcze o niczym nie świadczy. Ile razy słyszy się historie o takich, co jeszcze nim pierwszy wąs uzyskają na twarzy to do wielkich rzeczy dochodzą? - odparł mu na to pierwszy, po czym przysiadł się także i wzruszył ramionami. - Zresztą... nie było nikogo innego. -

- Jak zamienicie o nim jeszcze jedno zdanie tak, jakby go tu nie było, to nasz gość jeszcze się gotów rozmyślić i nawet nas nie wysłuchać. - skarciła obu kobieta, po czym odwróciła się do ciebie. - Wybacz, Shenzen-san. Tym dwu czasami brakuje podstawowych manier. Dziękujemy, że zdecydowałeś się do nas przyjść. Nazywam się Ichiko, ten z bliznami to Kenzo, a ten stary cap to Arata. Wspólnie tworzymy starszyznę Yashinoki i do tej pory doradzaliśmy Nozomi. -

- Ta, doradzaliśmy. Siedzieliśmy raczej i potakiwaliśmy tylko jej pomysłom. - wywrócił oczami Arata, ale kobieta machnęła na niego lekceważąco dłonią.

- Zwracamy się do ciebie z dość delikatną sprawą. Jak już pewnie zdążyłeś się dowiedzieć, Nozomi niestety zmarła. Z uwagi jednak na jej zasługi dla wioski, postanowiliśmy pochować jej ciało w mauzoleum parę kilometrów stąd, gdzie trafiają wedle tradycji wszyscy nasi zasłużeni zmarli. Niestety podczas przygotowań do pogrzebu napotkaliśmy dość... nieoczekiwany problem. -

- Zwłoki Nozomi zostały wykradzione. Nie mamy jak jej pochować, jeśli nie mamy jej ciała. - tym razem wtrącił się Kenzo, przecierając twarz dłońmi. Wyglądało na to, jakby nie spał wczorajszej nocy zbyt dobrze. Tymczasem Ichiko nalała ci i podała czarkę z herbatą - czarną, gorzką, ale zaraz przysunęła ci cukierniczkę.


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:02 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 1 lut 2020, o 15:28

Gdy tylko chłopak usłyszał powód ściągnięcia go tutaj, pochylił głowę i zmarszczył czoło na znak zdziwienia. Przecież to wszystko nie miało sensu. Czemu ktoś miałby wykradać zwłoki już zmarłej kobiety, która jak się mógł domyślać, od dawien dawna przewodziła w wiosce. Gdyby był to nieprzyjaciel to najpewniej skończyło by się w skrajnym przypadku na zabójstwie ale wykradać zwłoki? Korzyść z tego nikła, zemsta w zasadzie nijaka, można było jedynie nie zgadzać się z meijscem pochówku i wtedy faktycznie takie działanie przyniosłoby oczekiwany skutek....
Nie chcąc trwać zbyt długo w zamyśleniu, Shenzhen bez słowa przysunął do siebie podana herbatę i posłodził ją wsypując dokładnie jedną i pół łyżki krystalicznie białego cukru, zamieszał i podniósł głowę, mówiąc w kierunku kobiety:
- Pomogę Wam. Nikt nie powinien pozbawiać innych prawa do pogrzebu...
Tym razem skierował wzrok na zadufanego Arate, którego nie polubił i już chyba niewiele się w tym aspekcie zmieni. Dobre wrażenie można zrobić tylko raz:
- Skoro nie macie nikogo kto jest w stanie okazać się pożyteczny w tej sytuacji.
Powrócił wzrokiem do kobiety i kontynuował;
- Potrzebowałbym kilku informacji takich jak to czy Nozomi komuś się czymś naraziła? Czy ktoś nie zgadzał się z Waszą decyzją co do miejsca pochówku?
Shenzhen chciał by jego wypowiedź jak najbardziej wskazywała na chęć pomocy z dobrego serca, prawda była jednak taka, że za darmo nie miał ochoty zajmować się czymś co mogło go zmusić do pozostania tu kilka dni nawet po tym jak przejdzie już burza piaskowa. Ale też za darmo nie miał zamiaru nocować go poczciwy karczmarz, który i tak pozwolił spędzić jedną noc chłopakowi bez wnoszenia opłat. Ehhh... nic w tej wyprawie nie idzie tak jak powinno-pomyślał Shenzhen.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 2 lut 2020, o 02:43

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [11/30] Shenzen

Posłodziwszy herbatę i upiwszy kilka łyków, dokonałeś jednocześnie wstępnej analizy sytuacji. W istocie, wykradanie zwłok wydawało się dość... bezsensownym z pozoru pomysłem, ale ktoś musiał ewidentnie uznać, że przyniesie mu to jakiś rodzaj zysku. To, czy będzie to ostatecznie zysk materialny, czy też nie pozostawało jeszcze do odkrycia. Kiedy wspomniałeś, że nie mają nikogo innego, kto mógłby pomóc im rozwiązać problem, Arata tylko prychnął i odwrócił wzrok. Inicjatywę przejęli pozostali - w pierwszej kolejności Ichiko.

- Dziękujemy za pomoc. Oczywiście możesz oczekiwać stosownej zapłaty, jeśli tylko uda ci się odnaleźć Nozomi. - stwierdziła, po czym zamyśliła się nieco nad twoim drugim pytaniem. - Czy się naraziła... nie wydaje mi się. Nie bardziej, niż lider wioski może się komukolwiek narazić. Zdarzało jej się rozsądzać spory, niekiedy przy tym podejmując dość ciężkie decyzje na rzecz którejś ze stron. Ale zawsze kierowała się dobrem wszystkich, więc nikt nie miał jej tego długo za złe. -

- No a kupcy? Przecież to, jak ich potrafiła okantować przy targowaniu się na pewno niejednemu za skórę zalazło. - dorzucił nagle Kenzo, co z kolei wywołało znowu sprzeciw Araty.

- Ostatni byli tydzień temu, jak jeszcze żyła. I musieli być jednak zadowoleni, skoro najczęściej wracali. Zwłaszcza ten... Hanzou, on to przecież raz na rok przynajmniej jest, jak nie częściej. To musiał być ktoś z wioski. - mężczyzna warknął ostro, zerkając w stronę ściany wychodzącej na centrum wioski, jakby miał się z niej nagle wyłonić winny zamieszania.

- Ale w wiosce kto niby? Ostatnio jedyną osobą, która się z nią pożarła, to chyba Asami, bo zabroniła jej postawić kram na środku głównej drogi, to obrzuciła jej dom zgniłymi jajkami. Kiedy to było... dwa miesiące temu? -

- Nie tylko ona. Był jeszcze Takuya. Z miesiąc temu ją zaatakował, prawie pobił. - przypomniał Arata.

- Tyle, że Takuya już kilkukrotnie się awanturował, nie tylko z nią. Zawsze się awanturuje, jak wypije. Mówiłam, że powinniśmy po lekarza jakiegoś posłać dla niego, albo go zamknąć na stałe. - westchnęła Ichiko.

Twoje pytanie pobudziły dość ożywioną dyskusję, teraz jednak przerwał ją Kenzo, podnosząc dłoń i uciszając resztę, a następnie wracając do ciebie.

- Konkludując, Shenzen-san... Jeśli mielibyśmy kogoś wskazywać, to albo któregoś z kupców, w co poniekąd wpisuje się Asami, handlarka skórami, albo Takuya, lokalny moczymorda i awanturnik. -


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:02 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 2 lut 2020, o 13:49

Shenzhen uważnie przysłuchiwał się temu co każdy z obecnych w pomieszczeniu ma do powiedzenia odnośnie potencjalnych podejrzanych i kto tak naprawdę mógł mieć realne powody do tego by zakłócić spokój zmarłej już Nozomi jak i tych, którzy uważali jaz a wielce zasłużoną.
W pierwszej kolejności Shezhen chciał wychwycić to co mogło być zbyt błahe i zbyt ogólnikowe a stwierdzenie o handlarzach jak najbardziej się do tego zaliczało. W końcu każdy handlar jest dla innego konkurencją i ta konkurencja ma swoje granice w większości znanych mu przypadków. Jeśli jednak doszło już do wymienienia kogoś konkretnego z imienia i nazwiska postanowił zrobić z tego użytek i odnotował w pamięci imię Asami. Kolejnym z imion jakie padły było Takuya, pijaczyna i znany lokalnej społecznośći awanturnik..hmm takim zawsze się obrywało co do podejrzeń i byli o tyle problematyczni, ze albo znajdowali się w kręgu podejrzanych z racji ogólnej dezaprobaty innych lub faktycznie w amoku i wpływu alkoholu decydowali się na głupie ruchy. Niestety nie można było tego zignorować i również trzeba było się do niego udać...
Po tym jak dyskusje ustały, chłopak przemówił:
- Gdzie znajdę tę dwójkę?

Specjalnie zignorował kwestie zapłaty, ponieważ jeśli już o tym mowa to była to wielka niewiadoma, więc nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu. Trzeba było mieć nadzieję, że któreś z nich faktycznie dopuściło się tego czynu i uda się to z nich wyciągnąć bo Shenzhen ostatnie na co miał ochotę to nocować pod chmurką kolejnego dnia. Do tego jeszcze cały czas niekorzystna pogoda, która również mogła uniemożliwić zarówno dalsza podróż jak i samo śledztwo mające zapewnić mu wcześniej wspomniany dach nad głową.. Nic nie idzie zgodnie z planem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Uchiha Masako » 2 lut 2020, o 20:05

Obrazek

Pustynny pogrzeb
Misja Rangi C [13/30] Shenzen

- Hmmm, Ichiko, ty chyba pamiętasz gdzie teraz wystawia swój kram Asami, prawda? - Kenzo skierował wzrok na kobietę, która skinęła głową.

- Dostała miejsce przy oazie, niedaleko mojego domu. Sama Asami mieszka na północy osady. Niski, dość mały budyneczek - nie przebywa w nim zbyt często, bo dużo czasu spędza na polowania poza wioską. -

- Gorzej z Takuyą. Ciężko powiedzieć gdzie go szukać, bo włóczy się po całej wiosce. No ale jeśli gdzieś częściej bywa, to przy karczmie, czasem żebrze gdzieś przy głównej drodze albo pije w oazie. Cholerny obibok. Powinniśmy go wyrzucić z wioski, a nie wzywać lekarza. Asami przynajmniej ma jakiś wkład w dobrobyt wioski. - dorzucił Arata.

- Tak, ale ciężko go winić. Stracił córkę... - zaczęła Ichiko, na co jednak Arata tylko prychnął.

- Mówisz, jakby nikt nie stracił kogoś na pustyni! Mojego wnuka też zabrały wydmy, ale ani ja, ani mój syn nie stoczyliśmy się przez to do pozycji żebraka! - warknął ponownie, na co Ichiko spuściła wzrok, nieco zmieszana.

Czyżbyś miał komplet informacji? A może było coś, co jeszcze by ci się przydało w trakcie... śledztwa. Bo tak chyba wypadało nazwać zlecenie, które właśnie otrzymałeś. Pytanie także, co miałbyś zrobić z ewentualnym winowajcą. No i co, jeśli będzie stawiać opór?


Ostatnio edytowano 11 lut 2020, o 01:02 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 621
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Wioska Yashinoki

Postprzez Shenzhen » 4 lut 2020, o 19:03

Słuchając tego co mieli do powiedzenia chłopakowi, wszyscy obecni w pomieszczeniu, ten starał się wychwytywać każda informację, która mogła mu pomóc w ocenie prawdopodobieństwa gdzie zacząć swoje śledztwo.
Z całą pewnością mogą pojawić się pewne przeszkody w znalezieniu zarówno Asami jak i Takuye ale bardziej interesujące były pobudki tej dwójki. Pierwsza to w zasadzie handlarz a u nich o niezdrową konkurencję nie było trudno. Drugi to pijaczyna z jakąś historią, która w sposób naciągany mogła mieć znaczenie ale z całą pewnością nie miało sensu wysłuchiwanie jej od osób trzecich:
- Pijak zajmie zdecydowanie więcej czasu.... - powiedział w myślach Shenzhen
Nie chcąc też ciągnąć tych dywagacji w nieskończoność, dał jeszcze starszyźnie wypowiedzieć ostatnie słowa po czym ukłonił się w pół i wydusił z siebie:
- Tyle mi wystarczy. Wrócę gdy tylko czegoś się dowiem.
Następnie skierował się ku drzwiom, po czym przystanął odwrócił głowę i rzucił:
- Nasza umowę uznaję za wiążącą.

Gdy tylko udało się opuścić pomieszczenie budynku administracyjnego, Shenzhen skierował się ku oazie. Jeżeli można o coś podejrzewać osobę parającą się handlem to o to, że pobyt w domu może odpuścić na kilka dni lecz pobytu na targowisku nie odpuści nigdy...
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Następna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość