Jezioro na granicy z Sakai

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 10 sie 2017, o 22:58

Obrazek
Jedyne jezioro, które można zaliczyć do regionu Atsui. Leży na granicy Atsui i Sakai. Tak na prawdę jedna połowa jeziora należy do jednej prowincji, a druga do drugiej. Jeziorko to jest miejscem bardzo zacisznym, idealnym do ćwiczenia technik lub odpoczynku.
Ostatnio edytowano 11 sie 2017, o 14:36 przez Aso, łącznie edytowano 1 raz
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 10 sie 2017, o 23:34

Aso przyszła nad jeziorku, w dwóch celach. Najpierw, aby opanować nową technikę, a później odpocząć, kąpiąc się nago w jeziorze. "Okej, najpierw trening, później odpoczynek" - powiedziała sama do siebie, po czym zabrała się do ćwiczeń.

Stanęła nad jeziorkiem i używając piasku z otoczenia próbowała uformować coś na zasadzie klona. Na początku miernie jej to wychodziło. Piasek zamiast formy człowieka, przyjmował coś na kształt góry lub po prostu wydmy. Po piętnastu minutach w końcu budulec przyjął postać człowieka, a na dodatek wyglądem przypominał dziewczynę. Tylko, że po dwóch sekundach się rozpadł. Ehh... nie trzeba było się cieszyć przedwcześnie, tylko bardziej się skupić. Jeszcze kilka razy próbowała, aż w końcu klon, który wyglądał dokładnie tak jak ona, tylko że z piasku, nie rozpadł się. Powtórzyła to kilka razy i tak, pierwszy etap - uformować klona - zaliczony. "Teraz tylko muszę opanować to, jak stworzyć ich większą ilość, a później, jak ich kontrolować." - pomyślała i zabrała się od razu do pracy. Kolejny etap - większa ilość. Po stworzeniu jednego, zabrała się za tworzenie następnych. Dwa pierwsze nie był najlepszej jakości. A kogo ja będę oszukiwał, były beznadziejne. Lecz już trzeci zaczął przypominać dziewczynę i być wytrzymały. Kilka prób i jest. Aso potrafiła już stworzyć kilka klonów, teraz tylko została kontrola, czyli najtrudniejsza część. Najpierw musiała nauczyć się panować nad jednym. Więc stworzyła klona i próbowała go kontrolować za pomocą czakry. Ku jej zdziwieniu przyszło jej to bardzo łatwo. Stworzyła następnego i próbowała, kontrolować dwóch naraz. I ku jej jeszcze większemu zdziwieniu, przyszło jej to tak samo łatwo, jak kontrola tylko jednej sztuki. I tak zakończyła swój trening.

Ranga C - Suna Bunshin no Jutsu


Po skończonym treningu Aso postanowiła odpocząć, a jak to najlepiej zrobić. Pewnie wykonując jej ulubioną czynność, czyli odbyć nagą kąpiel w jeziorze. Zostawiła swoje ubrania na brzegu i weszła do jeziora. Po piętnastu minutach w wodzie zorientowała się, że właśnie nastało południe. "Idealnie, nastała najcieplejsza pora dnia, a ja siedzę sobie w jeziorze." - powiedziała do siebie uradowana dziewczyna. I została w wodzie na dobrą godzinę. Po tym okresie czasu poczuła, że jest już odprężona i może wychodzić. Wyszła na brzeg, założyła swoje ubrania i usiadła na piasku. Zaczęła myśleć nad różnymi rzeczami, i tak jej się nigdzie nie śpieszyło. Postanowiła pozostać tutaj jeszcze chwilę.
Ostatnio edytowano 25 sie 2017, o 00:19 przez Aso, łącznie edytowano 1 raz
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 11 sie 2017, o 14:48

Aso 1/15
Nasza bohaterka odbyła trening w celu podniesienia swoich umiejętności bojowych czy tak jakiś innych i zrobiła to w całkiem ładnym i malowniczym miejscu. Piękne jezioro, rzadko widywane na tych terenach, w dodatku jeszcze na granicy, czyli w całkiem ale to całkiem dobrej lokalizacji. Dziewczyna po treningu udała się do jeziora popływać zupełnie naga. Cóż co prawda mogło to by być trochę dla niej krepujące, ale w końcu nikogo tego dnia tutaj nie było. Chyba zazwyczaj rzadko tu ktoś bywa, ale nie było to ważne w tym momencie. Po chwili pluskania się w wodzie usłyszała dziwny szelest, ale go zignorowała, pewnie wietrzyk powiał czy coś takiego. Gdy chciała wyjść z wody kątem oka zobaczyła że za drzewem siedzi ukryty jakiś staruszek i wystawia pół głowy zza pnia. Ewidentnie podglądał, i sądził że się dobrze schował. Ale talentu do krycia się to on raczej nie miał za bardzo....
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 11 sie 2017, o 19:13

Aso 2/15
"Oho, no i jakiś podglądacz zawitała dziś nad jezioro" - pomyślała Aso, kiedy zauważyła kryjącego się za drzewem staruszka. Zaczęła rozmyślać nad jakąś karą, albo chociaż psikusem, lecz szybko odrzuciła te myśli. Bała się,
że mężczyzna przestraszy się i jeszcze mu się coś stanie. Jakiś zawał czy coś, przecież był w takim wieku, że mu to groziło.
Postanowiła tylko, że nie da mu tej przyjemności i nie pokaże mu się nago. Podpłynęła więc do brzegu, wyciągnęła rękę nad powierzchnię wody i za pomocą swoich umiejętności kontrolowania piasku, przesunęła swoje ubrania, tak aby leżały na brzegu obok niej. Zaczęła wychodzić i jakoś tak nagle, spod ziemi wyleciał piasek formujący ścianę umiejscowioną idealnie tak, aby Aso była zasłonięta przed oczami starca. Cóż za pech tego pana. No niestety czasem tak bywa. Dobra koniec żartów, wracamy do fabuły. Dziewczyna ubrała się i używając swoich technik schowała ścianę pod ziemię. Stanęła patrząc się prosto w stronę staruszka. "Przepraszam, mogę panu jakoś pomóc?!" - Aso wykrzyknęła w stronę starca. Nie zamierzała skierować oczu w inną stronę dopóki jej nie odpowie.
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 12 sie 2017, o 14:17

Aso 3/15
Aso będąc jeszcze w wodzie dojrzała człowieka który ją obserwował, jakiś starszy osobnik, w sumie chyba zasłużyła na żart lub nawet na jakąś nauczkę, na przykład wciągnięcie go w piasek czy tam ziemię na kilka minut i postraszenie go. To chyba brzydki nawyk podglądać płeć przeciwną. Ale zdaniem młodej Sabaku kara byłaby nie zbyt adekwatna, i w ten sposób, mogłaby go niestety przestraszyć na śmierć. Dla tego sprytnie ubrała się i przygotowała do rozmowy z nim. Nawiasem mówiąc ciekawe czy niosąc ubranie na piasku nie dostało się do niego troszkę takowego. A mieć w skarpetkach, bluzce lub co gorsza w majtkach piasek to rzec troszkę smutna i uciążliwa. Ale cóż poradzić, albo to albo pokazanie się delikwentowi. Po ubraniu zadała mu pytanie pokazując że wie o nim i o jego dosyć żałosnej kryjówce. Ten tylko z wrażenia cofnął się do tyłu i potknął padając na plecy. Coś bąknął przerażony obrócił się i zaczął uciekać. Po chwili zaliczył ładną glebę i padł jak długi. Problemem było to że jakoś się już nie poruszał.
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 12 sie 2017, o 21:35

Aso 4/15
Wiecie, jak to się mówi... "Nieszczęścia chodzą parami". To wyrażenie idealnie pasuje do sytuacji, w której znalazła się Aso. Najpierw, podczas swojej ukochanej kąpieli, jest podglądana przez jakiegoś starca. A teraz, gdy się ubrała i chciała z nim porozmawiać, a może nawet dać mu nauczkę, on zaczął uciekać, przewrócił się i teraz się nie rusza. No co mogła zrobić w takiej sytuacji. Zaczęła biec w jego stronę, aby sprawdzić, czy żyje i nic mu się nie stało. Przecież był tylko niegroźnym panem.
"Przed chwilą mnie podglądał, ale ok, przecież jest tylko staruszkiem, mam nadzieję, że mu się nic nie stało." - pomyślała biegnące w jego stronę. Gdy jej myśl się zakończyła właśnie dobiegła do starca i stanęła nad nim. "Czy wszystko w porządku?" - krzyknęła do starca, aby sprawdzić czy kontaktuje ze światem.
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 13 sie 2017, o 08:55

Aso 5/15
Aso była w mało komfortowej sytuacji, potencjalny podglądacz to starzec który właśnie sobie stracił przytomność podczas panicznej ucieczki. Ale co mu się dziwić, halo ludzie przecież pooglądał kunoichi, za to można zginąć. Patrząc na nią mógł nie wiedzieć że posiada ona takie zdolności do korzystania z czakry. Ale dziewczyna nie miała złych zamiarów, podbiegła i wykrzyczała mu coś nad głową. Ciekawe czy zrozumiał, lub też chociaż usłyszał. Po jakiś 30 sekundach przewrócił się na plecy głośno stękając, otworzył oczy zasłaniając je ręką przed słońcem usiadł. Yhhh, co się stało... Potem jego wzrok padł na ciebie i pobladł. Przepraszam nie zabijaj o pani! Padł na kolana i zaczął błagać, chyba myślał że to kres jego dni, i może się nie mylił.
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 13 sie 2017, o 14:57

Aso 6/15
Mężczyzna, który przed chwilą podglądał Aso, teraz klęczy przed nią i błaga o wybaczenie. I tak nie miała zamiaru go krzywdzić, ale postanowiła dać mu nauczkę. Przecież nie każda dziewczyna będzie wstanie się zasłonić tak, jak to zrobiła czerwonowłosa bohaterka. "Nie zrobię Ci krzywdy..." - powiedziała Aso do staruszka i nie czekając na jego odpowiedź od razu kontynuowała - "... pod jednym warunkiem. Musisz przysiąc, że już nigdy więcej nie będziesz podglądał żadnej dziewczyny. Zrozumiałeś!?" -dziewczyna dokończyła swoją wypowiedź. Jej, wycelowany w mężczyznę, wzrok stał się groźniejszy, a spod ziemi z impetem wyleciał piach, który tak na prawdę miał sprawić, że mężczyzna się trochę przestraszy. Aso pozostała w takiej pozycji czekając na odpowiedź starca.
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 15 sie 2017, o 11:18

Aso 7/15
Staruszek dopiero co stracił przytomność, dopiero co się pozbierał i zaczął błagać o wybaczenie dziewczynę którą jak pierwszy lepszy zbok podglądał, a już miał kolejny kłopot na głowie. Mianowicie chyba lepiej dla niego byłoby leżeć na ziemi i udawać trupa tak jak robią to oposy, ponieważ właśnie teraz w jego oczach piękna młoda kobieta która okazała się shinobim podniosła piach do góry dając mu do zrozumienia że ma przyrzec że już tak nie będzie robił. Ale to było przecież tylko słowo prawda? Mógł obiecać a za 2 godziny iść do łaźni podglądać. Co ciekawe jednak zamiast skłamać to ten po prostu się skulił i po chwili wydusił z siebie. Ale bez patrzenia na ładne widoki to moje życie nie będzie mieć sensu. Zrozum, proszę nie zabijaj... Propo zabijania to w tym momencie większość kunoichi by chyba dziadka już wysłały 20 m pod ziemią, lub po prostu pochlastanego na kawałki i do jeziora. Aso miała na prawdę anielską cierpliwość, tylko na jak długo jej wystarczy...
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 15 sie 2017, o 23:18

Aso 8/15
Starzec bardzo zadziwił Aso. Oczekiwała odpowiedzi w stylu "dobrze, już nie będę", a on powiedział w ogóle coś innego. Była ciekawa czemu? Chyba nie myślał, że będzie go śledzić i sprawdzać czy akurat nie podgląda innych dziewczyn. Tak czy inaczej,
musiała teraz szybko postanowić co zrobić. Pierwsza opcja to zostawić staruszka i powiedzieć mu, żeby robił co chciał. Lecz to nie było zbyt dobre rozwiązanie. Pewnie zaraz po odejściu od Aso poszedłby do łaźni robić to co przed chwilą, a tego nie chciała. Opcją drugą było zastraszenie mężczyzny, lecz tego też nie chciała robić. Po krótkiej chwili, podczas której spoglądała na starca przyszło jej do głowy rozwiązanie trzecie. Postanowiła zaproponować pomoc. A w jaki sposób zapytacie? Chciała mu pomóc odnaleźć inne hobby, czy jakby to nie nazwać. Więc zaczęła mówić: "Dobrze, nie zabiję cię..." - przerwała na chwilę - "... lecz nie pozwolę także na to, żebyś podglądał niewinne dziewczyny. Powinieneś znaleźć sobie jakieś inne zajęcie. Jeżeli chcesz, jestem w stanie pomóc Ci poszukać jakiegoś hobby." Jakby nie patrzeć pomoc starszym osobom, jest zadaniem shinobi oraz kunoichi.
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 17 sie 2017, o 11:56

Aso 9/15
Aso miała dwa wyjścia, a raczej 4. Zaufanie mu i niech robi co chce, ale to się jej nie zbyt podobało. Drugie to zastraszenie przemocą mężczyzny, aby ten bał sie podobne rzeczy robić, ale czy to pomoże? To najwyżej nie będzie podglądać kunoichi i innych kobiet wojowniczek. Zwykłych wieśniaczek w ten sposób nie uchroni przed okiem starego zboka. Co prawda trzecia opcja nawet nie przeszła jej przez głowę, nie chciała go zabijać, miała za dobre serce żeby chociaż o czymś takim pomyśleć. Ostatnia opcja ta która przyszła dopiero po chwili później niż dwie pierwsze to pomoc w znalezieniu nowego hobby. Co ona chce mu zaproponować żeby nie pooglądał płci przeciwnej. Czyżby miał zacząć podglądać swoją płeć? Staruszek zmarszczył brwi i popatrzył na nią przenikliwie. Yyy od kiedy shinobi pomagają staruszką w szukaniu hobby. Wasza profesja to mordowanie za pieniądze, walczycie przy użyciu magicznych sztuczek. Jedni z was chronią ludzi za pieniądze, inni z dobroci serca. Ale nigdy nie słyszałem o tym żeby ktoś z twojej profesji znajdywał staruszką zajęcie na starość
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 17 sie 2017, o 14:47

Aso 10/15
"Mordowanie za pieniądze?" - powtórzyła zdziwiona Aso i nagle wybuchnęła śmiechem. Nie spodziewała się, że mężczyzna o tyle starszy od niej nie będzie miał prawie żadnego pojęcia o shinobich. Ewidentnie uważał, że ninja to ludzie, których zadaniem jest tylko zabijanie dla pieniędzy. Po kilkunastu sekundach przestała się w końcu śmiać. Postanowiła,
że go trochę uświadomi o tym, czym zajmuje się jej zawód. "Zabawne, jest Pan ode mnie tyle starszy, a nie ma Pan prawie żadnego pojęcia o shinobich..." - powiedziała do staruszka z lekko śmiejącym się wyrazem twarzy. "Do naszych zadań nie należy tylko zabijanie za pieniądze. Nasze misje są bardzo różnorodne. Tak na prawdę wszystko zależy od umiejętności. Bardziej zaawansowani na przykład ochraniają ważne osobistości, czy prowadzą różne dochodzenia. Natomiast do zadań początkujących należą sprzątanie, czy pomoc innym mieszkańcom prowincji." - po tym zdaniu Aso skończyła swój wywód z nadzieją, że starzec zmieni swoje zdanie o ninjach i przyjmie pomoc dziewczyny. Zostało tylko jeszcze raz zaproponować pomoc. "Więc, jak Pan sam przed chwilą usłyszał, do moich obowiązków należy także pomoc innym, czyli na przykład Panu. Czy jestem w stanie Panu pomóc znaleźć nowe zajęcie, takie, którym będzie mógł się Pan zająć zamiast podglądać inne dziewczyny?" - Aso zadała pytanie i uśmiechnęła się w stronę starca.
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 18 sie 2017, o 08:08

Aso 11/15
Mężczyzna, bo teraz od niego trzeba wypowiedź zacząć, a nie jak wcześniej ciągle od Aso, wyglądał ze swoją miną w tym momencie na troszkę zaskoczonego. Niby wiedział że shinobi nie tylko zabijają, ale no przecież skoro kogoś ochraniają, a dojdzie do potyczki do zabijają prawda? Ich fach jest zawsze związany ze śmiercią, czy to w obronie czegoś lub kogoś, czy może to oni będąc agresorami na zlecenie zabiją kogoś. Fakt wiadomo że młodsi, nie umiejący walczyć tak sprawnie jak ci lepsi chwytają się zadań wszelakich, na przykład chociażby właśnie pomagania ludziom. Ale nie zmienią tego kim są, czyli zawsze byli są i będą maszynkami do zabijania. To oni wiodom prym w wielkich wojnach, to oni je wywołują i je kończą.Jakoś mnie to nie przekonuje.Odburknął staruszek kopiąc kamień który dziwnym trafem zawędrował mu po nogi. Ale dobra możemy spróbować co mi proponujesz w zamian za to hobby?Łypnął krzywo na postawiony do góry piach którym dziewczyna chciała go nastraszyć. Chyba nikt nie chce oberwać takowym w głowę prawda?
Masaru Yoshida
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Aso » 19 sie 2017, o 22:05

Aso 12/15
No dobra, trzeba przyznać, że Aso myślała, że ta pomoc będzie wyglądać nieco inaczej. Miała nadzieję, że zacznie się od tego,
że staruszek powie coś o sobie lub o jego zainteresowaniach. Lecz po jego słowach zrozumiała, że jego jedynym hobby było podglądanie płci pięknej. Więc to co miała mu zaproponować musiało być ciekawe, żeby chociaż się tym zainteresował. Głowiła się nad tym zajęciem coś koło jednej minuty i na nic odpowiedniego nie wpadła, gdy nagle przyszło jej coś na myśl, co mogło wypalić. Podróżowanie. A dlaczego? Zwiedzając różne prowincje można ujrzeć wiele interesujących miejsc czy rzeczy. Do tego podczas wycieczek, będzie mógł poznać wiele osób. I jest jeszcze jeden plus tego pomysłu, którego starzec mógł się doszukać.
Podczas podróżowania mógłby zajmować się swoim obecnym hobby, a nawet jeżeli zostałby na tym przyłapany w jakimś miejscu, będzie mógł kontynuować swoją wyprawę i powrócić do swojego ukochanego zajęcia w innym. Po tym jak to wszystko przeszło przez umysł Aso zaproponowała starcowi: "A co Pan sądzi o podróżowaniu?". W razie pytania o zalety takiego hobby, odpowiedzi miała już przygotowane, tak jak mogliście przeczytać wcześniej.


P.S. Sorry, że post dopiero teraz, ale wcześniej w ogóle nie miałem weny, żeby cokolwiek napisać. :)
Aso
 

Re: Jezioro na granicy z Sakai

Postprzez Masaru Yoshida » 21 sie 2017, o 22:11

Aso 13/15
Mężczyzna już nic sobie nie robił z niebezpieczeństwa które zwisało nad jego głową, a raczej stało koło niego czyli mas piasku które mogły go zaraz pogrzebać za próbę bezwstydnego podglądania. Jego myśli były skierowane w stronę wymyślenia jak młoda dziewczyna miałaby wymyślać mu jakieś zajęcia którego go pochłonie do reszty. Co ciekawe nasz Aso miała pewną koncepcję która mogła szokować, zwłaszcza jeśli przypatrzeć się argumentacji. Gość miał zamiast podglądać znaleźć sobie hobby gdzie, no właściwie mógł też bezkarnie pooglądać czyli nawet lepiej niż teraz. Cóż po oświadczeniu mu planu ten zrobił oczy jak spodki i wybąknął coś że głupie to i w ogóle bez sensu. Ale jak usłyszał o profitach jakie z tego płyną, czyli możliwości kontynuować podglądania, i to tak że nawet jak wpadnie to nic się nie stanie, to na jego ustach wykwitł uśmiech. Z radością rzucił ci się na szyję i cię mocno przytulił. Super pomysł, podoba mi się, podglądanie na wyższym poziomie. Coś powinienem wiedzieć jeszcze o tym hobby?
Masaru Yoshida
 

Następna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości