Mała oaza

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.

Re: Mała oaza

Postprzez Youmu Nanatsuki » 13 maja 2020, o 14:49

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepsza sygnatura/avatar
 
Posty: 401
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 21:11
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Po dużej, czarnej torbie nad pośladkami - nieco na boku, rozłożony fūma shuriken na plecach, katana o czarnym wykończeniu przytroczona do lewego boku
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
Multikonta: Airen Akamori

Re: Mała oaza

Postprzez Youmu Nanatsuki » 13 maja 2020, o 14:59

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepsza sygnatura/avatar
 
Posty: 401
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 21:11
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Po dużej, czarnej torbie nad pośladkami - nieco na boku, rozłożony fūma shuriken na plecach, katana o czarnym wykończeniu przytroczona do lewego boku
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
Multikonta: Airen Akamori

Re: Mała oaza

Postprzez Youmu Nanatsuki » 13 maja 2020, o 15:05

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Z/T
Obrazek
| Youmu Nanatsuki |
Theme
Avatar użytkownika

Youmu Nanatsuki
Najlepsza sygnatura/avatar
 
Posty: 401
Dołączył(a): 10 lis 2018, o 21:11
Wiek postaci: 21
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: W KP znajdziesz wszystko.
Widoczny ekwipunek: Po dużej, czarnej torbie nad pośladkami - nieco na boku, rozłożony fūma shuriken na plecach, katana o czarnym wykończeniu przytroczona do lewego boku
Link do KP: viewtopic.php?p=103822#p103822
Multikonta: Airen Akamori

Re: Mała oaza

Postprzez Ichirou » 26 cze 2020, o 00:24

Po powrocie z Lazurowych Wybrzeży nie było wiele zaległości do nadrabiania. Podczas nieobecności Ichirou przez piaski pustyni nie przetoczyły się żadne wstrząsające wydarzenia i wszystko toczyło się w dosyć uporządkowany sposób. Asahi mógł więc zająć się swoimi sprawami, czyli odpoczynkiem, rozrywką, no i pracą nad samym sobą. Po paru spokojnych dniach spędzonych na absolutnie przyziemnych i prozaicznych sprawach, władca piasku wziął się za tę bardziej ambitną sprawę – samorozwój. Jak to często bywało, na miejsce treningu obrał sobie jedną z pobliskich oaz, bo choć na co dzień lubił być w centrum uwagi, tak w czasie ćwiczeń wolał odpędzić się od wszelkich gapiów.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3250
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Mała oaza

Postprzez Ichirou » 26 cze 2020, o 00:25

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3250
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Mała oaza

Postprzez Ichirou » 26 cze 2020, o 00:25

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Avatar użytkownika

Ichirou
 
Posty: 3250
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 18:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 30
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Widoczny ekwipunek: Hiramekarei, gurda, fūma shuriken, torba, dwie kabury
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320

Re: Mała oaza

Postprzez Kyoushi » 7 lip 2020, o 18:38

Misja rangi B
- Ostatnie chwile honoru piasku -
1/45

Obrazek




To na pewno nie miał być kolejny zwyczajny dzień (chociaż kiedy ostatni raz takowy przeżywał Kuroi Kuma?). Od samego startu podróży i powrotu do Atsui coś wisiało w powietrzu. Podczas wiosny nie było wcale tak gorąco, było znośnie. W dodatku wiatr się mocno nasilał nadchodząc w dalszym ciągu z północy. Na szczęście nie przeszkadzał on w podróży i kolejnym krokom przez które znalazł się tu, dokładnie w tej oazie, która była na trasie do jeden z głównych osad prowincji.
Cóż, niejednokrotnie także się przekonywał, że w byle jakich miejscach ludzie potrzebują także pomocy. Będąc jednym z tych ludzi, którzy są jednością z pustynią musiał im pomagać. To mogło nadejść już dziś, chociaż kto go tam wie co czarnowłosy wymyśli. Aktualnie, znajdował się on przy samej oazie, przy innych ludziach, pobierając wodę do manierek w celu uzupełnienia zapasów. W końcu był odporny na pogodę, która i tak rozpieszczała, ale nigdy nie warto było bagatelizować przeszkód i utrudnień, w końcu był nie lada doświadczony - coś o życiu wiedzieć musiał.
W takich chwilach jednak rodzą się i problemy, takie jak ten w oazie. Po drodze, na wielbłądzie przyjechał mężczyzna, ranny, który po chwili stoczył się ze zwierzęcia wpadając połową ciała (górną połową) do wody. Wyglądał na tutejszego, ubrany w takie szaty jak pozostali, jednocześnie widocznie krwawił z prawego ramienia i zaczął po prostu zanieczyszczać zbiornik własną krwią. To było niemożliwe do opisania, jednocześnie na wielbłądzie siedziała mała dziewczynka, która płakała rzewnymi łzami. Cóż, sytuacja dość dziwna, gdy także nikt nie chciał do niego podejść. Nie było tu shinobi, ponieważ któryś na pewno by zareagował, jednak nie w tej chwili...



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1596
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Mała oaza

Postprzez Kuroi Kuma » 7 lip 2020, o 20:49

Zwykłych dni było... wiele. Co by dużo nie mówić shinobi może i wiedli ciekawsze życie, ale koniec końców i tak nie robili non stop zadań, nie byli cały czas na misji, nie walczyli z bestiami tylko wiedli swoje nudne życie. Bez wrażeń, wybuchów, potworów z chakry. W przypadku Staruszka było podobnie, zwłaszcza że lubił spokój, lubił ciszę, swoje towarzystwo. Powrócił na Pustynię, ba był już nawet tutaj jakiś czas i przyszło mu dowiedzieć się o jakiejś Unii... czyżby to to, o czym wspominał Ocir? Nie zmieniało to za wiele, kolejna pompatyczna nazwa, sojusz o którym każdy wie, ale w chwili próby pewnie zapomni, bo będzie dbał o własny interes. Przymierza były tymczasowe, przynajmniej dopóki łączył ludzi wspólny interes, potrafili łączyć siły. O ile pojedyncze jednostki dużo bardziej ceniły takie relacje tak całe rody? Sam Jou przecież oficjalnie nie wsparł Dohito podczas ich wojny, czemu więc miałby zmienić zdanie i zrobić to teraz, gdy nadali sobie jakąś nazwę?
Siedział wygodnie na ziemi, gurda leżała tuż obok, jak zawsze. Trzymał ją blisko, lubił mieć to poczucie bezpieczeństwa, że piasek jest tuż obok. Tyle że niby był na pustyni, tutaj wszędzie było jego pełno ale... to nie jego piasek. To nie jego towarzysz, nie jego kumpel, który przyniesie szpadel, gdy zadzwonisz, że kogoś zabiłeś. Kuweta była przydatna, ale zawsze lepiej mieć coś swojego. Klęczał przy wodzie, nabierał jej do manierki - stopniowo, powolutku, by nie tracić kropel, nie zamoczyć wszystkiego, bo później psia mać wszystko jest kutwa mokre! I ten dzień byłby dobry, byłby nudny, jeden z wielu, gdzie nie musisz się niczym przejmować, gdy cieszysz się z tego, że żyjesz. Ale nie.
Bowiem pod oazę dotuptał wielbłąd i zostawił niespodziankę w postaci człowieka. A dokładniej jego połówki. Szybko posłał piasek w tamtą stronę, by złapać ciało, albo przynajmniej szybko je stamtąd wyciągnąć. Ludzie z tego piją... Popatrzył na swoją manierkę, którą trzymał w dłoni, lecz wzruszył ramionami. Najwyżej się przegotuje. Sam podniósł się z piachu, otrzepał ubranie i popatrzył na dziewczynkę, która darła się wniebogłosy. W takich chwilach zastanawiasz się czemu akurat Ty? Nie przepadasz za dziećmi, ich towarzystwo Cię męczy, nie wytrzymasz dłużej niż kilka dni, bowiem robią się męczące, wymagają uwagi. A teraz jedna z nich siedzi płacze tuż przy Tobie, potrzebuje uwagi, pomocy i nie jesteś w stanie jej odmówić. Czy nie masz tutaj Deja Vu Staruszku? Gdy pomagałeś dziewczynce, której matka była chora? Tutaj bez matki, lecz z trupem, ciekawa odmiana. Podszedł bliżej, popatrzył na dolną część zwłok i przez chwilę miał ochotę położyć na nie drugą część i VOILA! Załatwione, gdzie są moje dolary. Bandażykiem tylko opierniczyć i gotowe. Jednak nie...
-Em... co tu się stało? - wskazał na zwłoki okazując maksimum swojej empatii.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1072
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Mała oaza

Postprzez Kyoushi » 7 lip 2020, o 23:12

Misja rangi B
- Ostatnie chwile honoru piasku -
3/45

Obrazek




Dokładnie tak było. Mimo, że o nadludzkich umiejętnościach to wiedli takie same życie w trzech czwartych, jeżeli oczywiście tych czasów dożyli. Wiadomo, im bardziej narażeni tym wiedli ciekawsze, ale często i krótsze życie. Taki już los shinobi. Jak widać, sam piaskowy dziadek był zaskoczony tym co działo się na pustyni podczas jego krótkiej nieobecności. Okazało się, że powstała jakaś Unia, a on nie miał nic do powiedzenia. No cóż, teraz to trzeba żyć w nowych realiach. Dużo o tym myślał, jednak nie było to temat, który trzeba było bardziej rozwijać. Aktualnie ważniejszym było to co działo się przy oazie, gdy staruszek już usiadł wygodnie wraz ze swoją gurdą.
Skupiony na swoim zajęciu, nie miał zbytnio czasu oceniać kto siedzi obok niego i czym się zajmuje - jednak cel tutaj wszystkich był raczej jednakowy, nabrać nieco wody i ruszać dalej. Robił wszystko tak jak należy, powoli i dokładnie, bez zbędnych ruchów, które spowodują pocenie się czy utratę sił, był zbyt doświadczony by popełniać proste błędy, nawet takie, które wydają się błahe. Cóż, jednak nie obyło się bez jego reakcji.
Z jego percepcją łatwo zauważył i rzucił mu się w oczy wielbłąd, który kroczył baardzo dziwnym, chwiejnym wręcz krokiem w kierunku oazy by zrzucić z garba mężczyznę w połowie do wody. Kuroi jednak był czujny i szybki, nim krew zaczęła się sączyć do sadzawki, pias przesunął człowieka na brzeg, uratował on niemal w takim razie jej nieskazitelność. Musiałeś jednak reagować, ponieważ ten człowiek wydawało się, że jeszcze... Oddycha. Jednak było to bardzo złudne, ale co ta dziewczynka tam robiła? Była związana za nogi o brzuch wielbłąda. Słaby widok, ponieważ sama nie mogła z niego zejść. Co za zwyrol przygotował coś takiego? Prawdopodobieństwo, że to ktoś z jej rodziny było aż nad wyraz widoczne. Twoje pytanie jednak nie zwróciło jej uwagi, ona nie miała czasu odpowiadać. Była zbyt przejęta, a rana cięta była zbyt widoczna. Wyrobiona jak kataną, ale... Ale przez kręgosłup? Podejrzane. Dziewczynka ocierała oczy, na pierwszy rzut oka maksymalnie 8 lat. Świadoma wszystkiego i rozdarta. Co ciekawe ludzie nie przyszli pomóc. Wszyscy niemal zniknęli, pozostało tylko parę osób, które próbowały jeszcze dalej przenieść zwłoki i jedna kobieta chciała pomóc wziąć dolną partię mężczyzny z wielbłąda.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1596
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Mała oaza

Postprzez Kuroi Kuma » 8 lip 2020, o 14:23

Jakie jest prawdopodobieństwo, że akurat teraz, w tej chwili, w tym dniu, w tej godzinie akurat właśnie Kuroi będzie przy tej osadzie nabierał sobie wody i jednocześnie pojawi się jakiś wielbłąd, noszący na swoim ciele półtora człowieka? Bardzo nikłe, lecz im dłużej żyjesz, tym bardziej przyzwyczajasz się, że los jest pokrętny, nie kieruje się logiką, nie wszystko musi być wyjaśnione w jakiś prosty i oczywisty sposób. Czasami po prostu... się dzieje. Odcięty tors - w sumie to nic nadzwyczajnego, ludzie zawsze będą mieć między sobą zwady. Lecz odcięty tors, który jeszcze żyje, który jeszcze dycha, przynajmniej przez kilka najbliższych chwil, bo takich ran niestety ale nie dało się wyleczyć. Nie w pojedynkę, nie w takich warunkach, nie tutaj, nie teraz. Widząc, że tors jest jeszcze świadomy, podbiegł do niego, położył go na ziemi, zabawa się skończyła mój drogi i czas było zadziałać. Obejrzał się dookoła, znikąd szukać pomocy, jesteś w tym sam - znowu, dziwi Cię to? Powinieneś się już do tego przyzwyczaić, bo tak było, jest i będzie.
Wielbłąd nigdzie się nie ruszał, lecz Staruszek nie zamierzał się poddawać i zostawić tak samego tego faceta. Jeżeli była chociażby iskierka nadziei, trzeba było nią podążyć, próbować złapać w dłonie i nie puszczać. Odwiązał dolną część torsu z wielbłąda, zrzucił na ziemię obok górnej części i przyłożył dłonie, by rozpocząć proces leczenia - najpierw zatrzymać wszelkie krwotoki zaczynając od tych największych, by połączyć naczynia krwionośne. Cięcie przez kręgosłup - czyste, bez szarpań, czyli albo mocarny sukinsyn, albo chakra miała tutaj sporo do powiedzenia.
-Co tu się do kutwy dzieje? - spytał człowieka, o ile był jeszcze świadomy, bo w tym stanie nigdy nic nie wiadomo. Na dziewczynkę nie było co teraz liczyć, albo się uspokoi sama, albo zabierze ją z tego miejsca, jeżeli facet okaże się trupem. Na tą chwilę... co właściwie robił? Wszyscy nagle gdzieś zniknęli, został tu sam, schylony nad ciałem, skupiony na tym, by facet przeżył. Nie liczył na wiele ze strony faceta, w sumie to pogodził się już z tym, że najprawdopodobniej po prostu on umrze, ale skoro mógł dowiedzieć się czegoś więcej, mógł ocalić jedno istnienie, to było to tego warte.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1072
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Mała oaza

Postprzez Kyoushi » 8 lip 2020, o 15:12

Misja rangi B
- Ostatnie chwile honoru piasku -
5/45

Obrazek




To było więcej niż nieprawdopodobne, jednak dzięki temu mogłeś sobie powiedzieć, że ktoś zrobił ci dzień. W końcu nie mogłeś odpocząć. Jednocześnie nie byłeś tym faktem zbytnio zachwycony, ale może to dobra nowina. Na pewno nie dla tej dziewczynki, ale dlaczego by nie dla ciebie. Może w końcu ruszysz te leniwe cztery litery i zrobisz coś pożytecznego dla Unii Pustynnej, aniżeli tylko okradanie z publicznego mienia (wody), a także darmowe stąpanie po piachu. To było bardzo ciekawe, jednocześnie ciebie to w ogóle nie interesowało. Nie byłeś zadowolony z tej sytuacji, szczególnie, że znów zostałeś sam. Najgorszym było to, że trzeba było reagować i ogarnąć co właściwie się stało i dlaczego. Ale czy zdążysz cokolwiek? Tego jeszcze nie wiedziałeś.
Nie byłeś nawet zaskoczony, że coś było nie tak. To było bardzo naturalne dla ciebie. Niemal jakbyś codziennie widział połowy sylwetek, które dychają. Nie miałeś zamiaru dać mu ot tak zginąć w tej chwili. To dobra decyzja, bo mogłeś dowiedzieć się czegoś więcej. Staruszek z pustyni zdecydował się pomóc dla informacji. Zareagowałeś z dolną częścią torsu, zrzucając go obok górnej, a następnie przyłożyłeś dłonie lecząc obydwie części ciała. Twoja operacja była dokładna i przemyślana, ale czy mogła uleczyć tego faceta? Ciężko powiedzieć w tej chwili. Próbowałeś rozmawiać z tym człowiekiem, jednocześnie przejmując się jego stanem zdrowia, a ten, ledwo dysząc odpowiedział, czego mogłeś się niespodziewać:
- Napadli... Zabili.... Córka, moja złoto.... W wiosce robią rzeźnię... - mówiąc to, wskazał jeszcze palcem w kierunku północno-wschodnim. Ewidentnie coś tam się działo, stamtąd też przyjechał i pewnie wyjaśnił także pochodzenie dziewczynki i to kim była. Nie wiedziałeś jeszcze czy cokolwiek z twojej pomocy się powiodło, jednak on wciąż żył, a ty próbowałeś co tylko się dało by zasklepić rany, naczynia krwionośne i doprowadzić go może do wegetacji. Był na pewno gotowy coś mówić, ciekawym było czy w ogóle się dało coś jeszcze wyciągnąć z niego.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1596
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Mała oaza

Postprzez Kuroi Kuma » 9 lip 2020, o 20:15

Tors... przemówił! Alleluja i do przodu, nigdy nie wiesz co się może wydarzyć, gdy wpadniesz na tak poroniony pomysł, jak poskładanie człowieka składającego się z dwóch elementów. To wyglądało głupio, pewnie nawet takie było, ale nadal Staruszek żył przeświadczeniem, że każdy żywot jest cenny. Sprawiedliwość była ślepa, wydawała wyroki często nie patrząc na swoje konsekwencje. Ona ich nie ponosiła, była z dala od nich, zupełnie tak jakby stała ponad światem śmiertelników i tak w rzeczywistości też było. Mogłeś walczyć, starać się to zmienić, ale prędzej czy później i tak musiałeś się poddać, bowiem ta walka była z góry przegrana.
Kuroi nadal podtrzymywał swoją technikę, łączył ciało, robił to najlepiej jak tylko mógł korzystając ze swojej chakry. Ten człowiek nie zrobił nic złego, nie w jego mniemaniu, nie zasługiwał na śmierć. Niewielu było takich, których Kuma ot tak skazałby na wieczne potępienie. Śmierć była opcją tylko ostateczną. Słowa człowieka jednak sprawiały, że sytuacja się zmieniała diametralnie. Stajesz przed wyborem - zło, lub mniejsze zło. Słysząc o masakrze w wiosce musiał zareagować, powstrzymać rozlew krwi. Krwi jego pobratymców, bo nie był przecież mnichem. Był shinobim, narzędziem do zadawania śmierci, do pacyfikowania, do niszczenia. Nie po to miał gurdę, nie po to był mu piach, by bezczynnie się przyglądać. Jednak ten, który zdecydował się zadawać śmierć musiał być przygotowany, że ta przyjdzie także i po niego. Popatrzył szybko na swojego pacjenta - jeżeli miał duże szanse przywrócić go do życia, połączyć dwie połówki na tyle, by jego stan byłby chociaż stabilny to kontynuował dalej. Jeżeli jednak szanse były nikłe, to tracił teraz najcenniejszy czas. W wiosce też są ludzie, jest ich cała masa, a rzeźnia nie brzmiała zbyt zachęcająco.
-Twoja kto? Kto atakuje, nie trać mi tutaj przytomności! - zakrzyknął wściekły czując, że tuż przed nim gaśnie kolejna iskierka życia. Gdy szanse na leczenie były jednak zbyt małe, to przerywał proces, musiał zostawić tutaj tego człowieka. Bez kogoś w okolicy wolał ukrócić jego cierpienia, niżeli zostawić go tutaj, by się męczył. Mniejsze zło skurwysynu... ile razy jeszcze będziesz musiał je wybierać? - pomyślał jednocześnie przeklinając swój los. Nie będąc w stanie uratować mężczyzny wyciągnie wakizashi skryte przy jego boku i poderżnie mu gardło skracając jego cierpienia. Potem zaś zamierzał wziąć dziewczynkę na ręce, zabrać ją z wielbłąda, z tego piekła kierując się w stronę wskazaną przez mężczyznę. Czemu zabierał dzieciaka? Bo tam byli ludzie, tam ktoś mógł się nim zająć, zamiast patrzeć jak mężczyzna umiera niedaleko oazy.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1072
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Mała oaza

Postprzez Kyoushi » 9 lip 2020, o 21:27

Misja rangi B
- Ostatnie chwile honoru piasku -
7/45

Obrazek




Ależ to było niezwykłe. Cóż można poradzić, jeżeli reakcja była dość szybka, a on widocznie chciał bardzo żyć. Bardzo, bardzo. Nie takie cuda widział ten świat. Niestety, nie wiadome było czy uda się w ogóle tego gostka uratować. Aktualnie był na to jakiś 1% szans. Zbyt mało by to miało w ogóle sens, jednak staruszek się nie poddawał. Najważniejszym było to, że dzięki niemu może zdobyć jakieś informacje, które istotnie wpłyną na dalsze losy samego kruczowłosego bohatera piasków. Przecież nigdy nie wiadomym było kto był powodem rozczłonkowania pacjenta na domowej ziemi starucha.
Wciąż próbowałeś uratować tego dziada, miałeś wielkie serce. Włochate, ale wielkie. Oceniłeś go na pierwszy rzut oka, to nie był ktoś czemuś winny. On był prostym chłopem i nie zasługiwał na taką śmierć, więc starałeś się zrobić wszystko co w twojej mocy. Szybko oceniając ten stan, spowodowałeś wydłużenie życia tego człowieka zaledwie o parę minut. On był już stracony w tej chwili. No niestety, ale nie wszystkich da się uratować. Miałeś za to czas by zadać parę istotnych pytań, które rozwikłają wszystko. Dopytywałeś, nie rozumiejąc praktycznie o czym plótł. On nie powiedział już nic więcej, ponieważ zaczął dławić się własną krwią, a ty dokończyłeś dzieła na oczach tego dziecka, które niestety wciąż płakało, wyło i krzyczało. Przecięta tętnica szyjna zwiastowało jedno - nagłą śmierć, która nastała po chwili.
Podchodząc do dziewczynki, ta kopała, waliła piąstkami i wszystko co się dało, ale byłeś dla niej zbyt silny, a w dodatku nie czułeś niczego. Jej uderzenia były jak głaskanie. Mogłeś je totalnie zignorować, ale wyczulona percepcja dawała się we znaki przy tym nagłym pisku. Mimo wszystko ruszyłeś przed siebie, pozostawiając za sobą ciało. Cóż z tego, jak znałeś tylko kierunek, a wiatr zawiewał wszelakie ślady. Dziewczynka powoli się uspokajała, traciła po prostu siły...



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1596
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Mała oaza

Postprzez Kuroi Kuma » 9 lip 2020, o 22:09

Czy ktokolwiek zasługiwał na śmierć? Owszem. Ten, który był na nią skazany, gdy ta robiła już mu miejsce przy swoim stole, gdy ostrzyła swoją kosę, czekała tylko na dopełnienie dzieła. To było miłosierdzie, oszczędzenie komuś spoglądania w ciemny tunel, zapalenie światełka na jego końcu, przekazanie nadziei na lepsze jutro, tam gdzie nie ma smutku i cierpienia.
W sumie nawet nie reagował na to co robiła dziewczynka, nie widział najmniejszego sensu. Była w szoku - przed chwilą widziała nie dość że rozczłonkowane ciało na dwoje, to jeszcze dosyć brutalną śmierć. Czy potrzeba było tutaj jakichkolwiek słów? Nie miały one znaczenia, zaburzały przekaz, a emocje grały pierwsze skrzypce. Trzymał ją mocno kierując się w stronę wioski. Wypatrywał, szukał jakichś znaków owej masakry - dym, krzyki ludzi? Na pustyni nie było za wiele rzeczy, które mogły tarasować widok, więc taki najazd powinien być widoczny gołym okiem. Przyglądał się też dziewczynce, jak opada z sił, jak staje się nieco spokojniejsza. To dobrze, przynajmniej tyle mu się udało. Gorzej bo niczego prawdopodobnie się od niej nie dowie. Chociaż...? Popatrzył na nią, piwne ślepia wbiły się w lico dziewczynki.
-Co tam się stało? - powiedział ze spokojem, po czym powrócił do wypatrywania wioski, która miała zostać najechana. Uciekający ludzie? Przecież z Oazy także nagle zniknęła masa ludzi, chociaż zobaczyła tylko ledwo jednego rannego człowieka. Będzie ich tam więcej, ludzi których nie można już uratować. Zastanawiało go także gdzie była straż, gdy jej najbardziej było potrzeba. Całe to sranie się z Unią, łączenie sił, a w środku dnia ktoś nadal potrafił najechać wioskę bez żadnego ale, bez ostrzeżenia, bez jakiejkolwiek pomocy. Miał przy sobie tylko dziewczynkę, nic więcej, nic mniej. Niezbyt to wielka pomoc, bardziej ciężar, chociaż w dłoniach prawie tego nie czuł. Nie zamierzał tutaj odgrywać Leona Zawodowca, przygarniać jej i wychowywać jak swojej. Już raz popełnił ten błąd, a jego wychowanka zniknęła gdzieś, cholera wie gdzie.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1072
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Mała oaza

Postprzez Kyoushi » 9 lip 2020, o 22:32

Misja rangi B
- Ostatnie chwile honoru piasku -
9/45

Obrazek




Każdy miał różne podejście na temat życia i śmierci. Jak widać Kuroi był w tym dość brutalny i bezpośredni. Nawet nie zmrużył oka, gdy podrzynał gardło typowi, którego córka (?), bądź ktokolwiek inny, ale zawsze dziecko było tuż obok. Nie mógł się dziwić, że się broniła, bijąc, kopiąc i niedługo później próbując gryźć. Na szczęście kruczowłosy dla żywych i pełnych życia nie był obojętny. Był wręcz złotym człowiekiem, dzięki temu zdobywał jakąkolwiek sympatię. Widać to było po staruszku, że wiele przeszedł, ale nie był też szarawy.
Doskonale wiedziałeś co czuła i co mogło siedzieć w jej głowie. Strach, frustracja i niemoc. Te cechy łączyły się w jedno - w złość i nieszczęście. Niestety, życie nie było usłane różami dla ludzi żyjących wśród shinobi. Niestety. Mimo, że nie było to daleko to widziałeś w końcu jakieś miasteczko. Niewielkie. Z daleka widziałeś tę wioskę, prawdopodobnie pierwszy raz w życiu. Wybuchowa mieszanka stylów, która rozmywała się w słońcu, jednakowoż żadnego dymu tu nie było. Nawet odgłosów, mimo, że byłeś już niecałe dwa kilometry od celu.
Gdy dziewczynka się uspokoiła, zadałeś proste pytania, na które mogła odpowiedzieć: - Nie idźmy tam. Nie zawracajmy. Oni wszystkich wymordują i nas też.. - mówiła bardzo prosto, zrozumiale, niczego nie mogłeś przeoczyć, przecież to było takie oczywiste. Niedziwne, że ktoś przywiązał małe dziecko wraz z przepołowionym pacjentem na wielbłądzie. Kto jednak bawił się w tak chore wysyłki. Naprawdę, to było za dużo, a głowa do tego była mała. Cóż, mogłeś zawsze zawrócić lub pójść dalej. Jeśli poszedłeś - temat niżej, jeśli nie, kolejny post również tutaj.


Zapraszam tutaj



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1596
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość