Mała oaza

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Re: Mała oaza

Postprzez Rika Kari Matsubari » 9 sie 2018, o 12:19

Misja D - Kaiso
Rika Kari Matsubari
23


Kaiso nie był do końca przekonany do Akiki. Raczej nie widział w jej jakiegoś większego zagrożenia, nie mógł też powiedzieć zbyt wiele złego. Znali się przecież raptem kilka chwil. Może właśnie w tym problem? W tym, że trudno ufać osobie, o której nie wie się praktycznie nic, a zdobyta wiedza nie została jeszcze zweryfikowana. Przede wszystkim jednak Kaiso nie podobał się jej pomysł, aby udał się do tamtych oprychów. Nie dość, że nie do końca wiedział jak tam trafić, nie dość, że nie wiedział czego się po nich spodziewać, to jeszcze miał jak na dłoni wyłożoną historię o złym czynie, którego się dopuścili, kradnąc kobiecie dzban. Ah, któżby przypuszczał, że dzbany mogą być tak cenne?
Dlatego też shinobi zdecydował się zboczyć ze ścieżki, którą podsuwała mi nowopoznana kobieta i skierować się ku szlakowi przetartemu przez klona. Ten negocjował niewiele dalej z pewnym mężczyzną, który – choć początkowo sceptyczny – z czasem jął negocjować sprzedać jednego ze swoich dzbanów. Był on tym cenniejszy, że zawierał już wodę, której nie trzeba by nawet nalewać.
Początkowa cena była co prawda horrendalnie wysoka, z czasem jednak w toku negocjacji spadała na poziom, który dla Kaiso był akceptowalny. To właśnie wtedy zdecydował się odejść od dziewczyny, robiąc to możliwie tak, by jej nie urazić i podszedł do mężczyzny i swego klona, którzy właśnie skończyli negocjacje. Wyjął je i wręczył właścicielowi dzbana. Ten zadowolony, sprzedając po dość wysokiej cenie schował pieniądze do swojej torby i polecał się na przyszłość.
-Dobrze się robi z tobą interesy! – powiedział nieco uniesionym głosem.
Młodemu shinobi nie pozostało nic innego, jak udać się w drogę powrotną. Po drodze minął bez pożegnania kobietę, która właściwie nie była taka zła. Czy mogła się obrazić? Raczej nie. Właściwie to leżała już i nie zważała na nic uwagi. Ta była długa i męcząca, a słońca i okropny skwar jak zwykle uprzykrzały życie pieszym wędrowcom. Pot kapał z czoła Kaiso, a krople ledwo spadały na ziemie, gdy już ich nie było. Podobne nastroje towarzyszyły klonowi. Kiedy dotarli na miejsce, pod bramą stał już staruszek Wuu.
-Masz wodę! – zawołał. Ani trochę nie zdziwiła go obecność klona. Opowiadał przecież o znacznie potężniejszych shinobich, niż obecnie Kaiso. – obydwa dzbany są dla mnie? – zapytał, ledwo zaskoczony. – Byłeś też w pozostałych miejscach?
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 694
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 14
Ranga: Akolitka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 9 sie 2018, o 16:54

Cały dzisiejszy dzień, nie, cała ta wyprawa na pustynię była jedną wielką pomyłką. Mógłbym się silić na jakieś dodatkowe epitety, ale to mija się z celem. Nie dość, że było tu ciepło, nawet wieczorem , to miejscowi, yhm... pozostawiali wiele do życzenia. Absolutnie nie chciało mi się męczyć z jakimiś bandziorami, złodziejami dzbanów, czy jak ich tam zwano, jeśli była prostsza możliwość, to ją wykorzystałem, szczególnie, że chciałem już po prostu zniknąć, zasnąć i najlepiej nie wstawać przez długi czas, ale najpierw musiałem dotrzeć do Wuu. Szedłem więc z tą wodą i szedłem, niby był ze mną mój klon, ale żaden z nas nie miał ochoty na pogaduszki. Sam powrót do wioski był formalnością, w końcu pamiętałem trasę którą szedłem do oazy. I mijały minuty, piach przesypywał się przez moje buty, a ja mogłem tylko cicho wzdychać, no i przeklinać pod nosem. Ostatecznie po nie wiadomo jak długim czasie, zauważyłem w oddali mury osady Sabaku. Emocje jakie wtedy mną targały były nie do opisania, ale spróbuję to zrobić. Zmęczenie, zniechęcenie, odraza, uczucie ogólnowkurwiającego potu. Żyć, nie umierać. Rzuciłem z przekąsem w myślach. I kiedy w końcu znalazłem się przy bramie, zauważyłem i jego, Wuu. Stał i czekał. Widać strasznie się nudził skoro mógł marnować czas na takie bezsensowne stanie. Po jego jakże cudownie rzeczowych pytaniach postanowiłem całą tą sprawę krótko podsumować. -Mogą być dla ciebie i nie, nie byłem. Jeśli chcesz mogę to zrobić jutro, dzisiaj jestem padnięty.
Niech ta "misja" się zakończy, niech mi da pójść spać, a będę szczęśliwy.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Rika Kari Matsubari » 10 sie 2018, o 15:26

Misja D - Kaiso
Rika Kari Matsubari
25


I tym samym Kaiso zbliżał się do celu. Nie towarzyszyło temu jednak szczególne rozradowanie ani nic z tych rzeczy, które tak często towarzyszą dokonaniu czegoś, czego bardzo się chce. Teraz jednak Kaiso był mocno zdenerwowany i nie wiedział dlaczego właściwie zdecydował się na to zadanie. Wraz z dotarciem na miejsce złość ta narastała. Cóż, staruszek jedynie poprosił o wykonanie paru czynności za które zamierzał słono zapłacić, czy więc naprawdę było na co narzekać? Chyba tylko na upał, ale tego na pustyni można się spodziewać dokładnie tak samo, jak okropnych mrozów w Hyuo. Mimo to frustracja w chłopaku była na tyle duża, że denerwowały go nawet zwykłe pytania zadawane przez Wuu. Nawet to, że wyczekiwał teraz młodzieńca, nic w tym czasie nie robiąc. Cóż, takie życie. Ci którzy mają pieniądze, nawet od codziennych zajęć mają ludzi.
No ale dobrze więc, Kaiso wykonał jedno z trzech zadań, które zlecił mu Wuu. Zawsze to coś, ale oczywiście mogło być lepiej. Na pocieszenie Wuu dostał obydwa dzbany, choć początkowo jeden z nich należał przecież do Kaiso i nabierał do niego wodę raczej we własnym interesie. Następnie shinobi przyznał, że nie wykonał pozostałych zadań, ale zaoferował dokończenie ich następnego dnia. Cóż, czy rzeczywiście miał ochotę dalej mu służyć, czy może chciał po prostu być miły? Jakkolwiek nie było, Wuu nie potrzebował już pomocy chłopaka.
-Wystarczy, wystarczy. Jutro przychodzi do mnie wnuczka i ona pójdzie po resztę. Cieszę się z wody. Należy ci się kilka groszy za fatygę. - Wyciągnął z kieszeni trochę ryo, nieco mniej, niż pierwotnie zamierzał wręczyć i wręczył chłopakowi. Następnie sięgnął po pierwszy z dzbanów i zajął się swoimi sprawami. To jasny sygnał dla Kaiso, że jego rola w tym wszystkim dobiegła końca.


Misja zakończona sukcesem ;)
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 694
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 14
Ranga: Akolitka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 11 sie 2018, o 08:22

Cała sprawa została w końcu załatwiona. Wuu nie miał ochoty na dokończenie reszty zadań, ponoć ma go odwiedzić wnuczka, dziwne, w końcu narzekał wcześniej, że nie ma z kim rozmawiać. No ale nie mam zamiaru mu tego wypominać, chcę po prostu odejść w swoją stronę.
Kiedy tylko oddaliłem się od większego skupiska ludzi, to anulowałem swojego klona, on też zasłużył na odpoczynek. Nie pozostało mi nic innego jak poszukać jakiegoś miejsca do spania, najpewniej będzie to jakiś obóz, na zakup kwatery w karczmie najnormalniej w świcie nie mogę sobie pozwolić, szczególnie, że wydałem dzisiaj ogromną sumę pieniędzy na tą wodę.
Nie mając nic więcej do stracenia ruszyłem po prostu przed siebie.

z/t
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Fuji » 26 wrz 2018, o 22:16

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Fuji
 
Posty: 128
Dołączył(a): 18 cze 2018, o 18:00
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5931
GG: 0
Multikonta: -

Re: Mała oaza

Postprzez Kaze Tetsu » 27 paź 2018, o 23:08

Droga do domu miała się już ku końcowi. Chłopak ze sterczącymi, czarnymi włosami coraz ciężej stawiał kroki. Nie ze zmęczenia. Powiew pustynnego wiatru dobrze mu robił, czuł się znowu u siebie. Martwił się jednak o swoich niedawnych kompanów. Ciekawiło go wielce co u nich słychać. Nieco też żałował, że nie ruszył z nimi. I po części obawiał się reakcji rodziny na wieść o tym, że nie ruszył z nimi na wyprawę. Choć ciężko było mu to przyznać, wracał do domu z niczym, nie udało mu się nawet polepszyć jakoś własnych umiejętności. Młody shinobi czuł się sobą zawiedziony. Może powinien zmienić zawód? Nikt nie miał z niego pożytku, nawet najłatwiejsze misje jemu przychodziły z trudnością. W dyskusjach jakie prowadził w myślach sam z sobą, coraz częściej dochodził do wniosku, że czas pomyśleć o innej karierze.
Dom był już blisko, jednak Tetsu postanowił jeszcze chwilę odpocząć w niewielkiej osadzie nieopodal miasta. Miał jeszcze sporo rzeczy do przemyślenia i co trudniejsze, przygotowanie całego planu rozmowy z rodzicami. To nie będzie łatwe.
Chłopak zaczerpnął nieco wody z małego źródełka w oazie i oparł się o jedną z palm kierując wzrok w niebo i pozwalając myślom pędzić po ich torach.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Suzu » 28 paź 2018, o 13:52

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
1

Powrót do domu nie zawsze wygląda tak, jak byśmy sobie życzyli. Nie chodzi nawet o to, by przybyć na sznurze wielbłądów, objuczonych skarbami i podarunkami dla bliskich, nauczeni jednak jesteśmy, że podróż powinna czemuś służyć. Opuszczasz dom, całujesz na pożegnanie matkę i ściskasz dłoń ojca, pozostawiasz ich samych z codziennymi wyzwaniami po to, by coś zyskać, niekoniecznie materialnego. Sława, nowe umiejętności, a może po prostu potrzeba sprawdzenia się z daleka od bezpiecznej kolebki. Wracasz, niosąc na sercu przeżyte doświadczenia, twoje własne, prywatne skarby, zapewne bezwartościowe dla kogokolwiek innego. Tetsu jednak nie posiadał nawet tego, a ostatnie kroki zdawały się coraz cięższe, jakby sam piach chciał go zatrzymać, jakby dawał do zrozumienia, że nie ma co się pokazywać w domu.
Czyżby tonął?Oaza wyglądała na wyludnioną, zbliżało się południe. Upał stawał się ciężki do zniesienia, tym bardziej dla kogoś, kto od pewnego czasu przebywał poza pustynią, korzystając z łagodnego klimatu centralnych krain. W takiej chwili najlepiej skorzystać z życzliwego cienia palm, by choć jeszcze na trochę odwlec nieuniknione, by dać sobie czas na zebranie myśli, choć wiadomo oczywiście, że nie da się przygotować na taką rozmowę. Najpierw jednak napić się... Gdy Tetsu podszedł do brzegu, dostrzegł pozostawiony tutaj koszyk, gęsto spleciony z przesuszonej trawy. Na jego dnie spoczywała manierka i niewielkie zawiniątko, to jednak nie ostatnie ślady cudzej obecności. Kiedy bowiem chłopak podniósł głowę, pośrodku oazy zauważył szkarłatnobiały kształt. Na powierzchni wody unosiło się rozpłaszczone kimono.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Mała oaza

Postprzez Kaze Tetsu » 28 paź 2018, o 14:20

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
2

Widać nie dane mi będzie zabrać myśli na spokojnie i odetchnąć chwilę, pomyślał. Ślady czyjejś obecności, to ostatnie czego Tetsu się teraz spodziewał. To mniejsza oaza przed miastem, większość ludzi raczej korzystał z innych. Chłopak przyglądał się porzuconemu koszykowi z manierką i tajemniczym zawiniątkiem, gdy spostrzegł pływające po żródle kimono. Nie zastanawiał się nawet chwili, choć przez myśl przeszła mu idea zastawionej pułapki. No ale ktoś może potrzebować pomocy, on sam nie jest nikim ważnym, wart był niewiele.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Suimen Hoko no Waza

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Rozwinięcie Kinobori no Waza, rozszerzająca nasze możliwości kontroli chakry i poruszania się po powierzchniach wszelakich. Tym razem do naszego wachlarza podłoży możliwych do użytkowania dołącza tafla wody - użytkownik tego jutsu po prostu kumuluje chakrę w stopach, a następnie cały czas zmienia powłokę energii na podeszwie - pozwala to utrzymać się na falującej wodzie.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.</span>

Szybko skoncentrował swoją chakrę w stopach i już biegł po tafli źródła rozglądając się na wszystkie storny, czy gdzieś nie widać topiącej się osoby. Gdy stanął przy kimonie, odruchowo dotknął kabur znajdujących się na udach, wołając w tym czasie i rozglądając się na wszystkie strony.
- Jest tu kto?! Czy wszystko w porządku?


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ostatnio edytowano 28 paź 2018, o 15:33 przez Kaze Tetsu, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Suzu » 28 paź 2018, o 15:05

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
3

Chłopak nie wahał się wcale, wyraźnie nie ceniąc swego życia dostatecznie mocno, by zasługiwało to na złożone kalkulacje. Zwyczajnie zebrał chakrę w stopach i pobiegł po tafli jeziora, wzburzając drobne kropelki wody, które ulatywały nieco w górę by po chwili znów stać się częścią wielkiego organizmu. Tetsu nie miał planu awaryjnego, nie przygotował nawet głupiego kunaia na wypadek, gdyby spod pływającego odzienia wystrzeliła w niego cudza pięść. Tak się jednak nie stało. Podszedł bliżej i dostrzegł, że kimono nie jest pokryte krwią, szkarłatne plamy to dekoracja, wzór na kimonie, którego estetykę trudno było obiektywnie ocenić na przemoczonym materiale. Ciężkim materiale. Gdy shinobi odkleił kimono od powierzchni wody, wydało z siebie mlaszczący odgłos, wpuszczając powietrze do środka.
Z początku można było odnieść wrażenie, że to pomyłka, właściciel musi być gdzieś indziej. Gdy jednak uniesiony materiał przestało ociekać strugami wody, wzburzającymi powierzchnię, Tetsu dostrzegł bąbelki pojawiające się na tafli wody, pod nimi zaś majaczący niewyraźnie kształt. Bąbelków nie było dużo, ale co kilka sekund pojawiały się kolejne. Wniosek nasuwał się oczywisty, Tetsu wiedział już, gdzie znajduje się osoba, z którą dzielił właśnie oazę. Choć, po prawdzie, to dzielenie się mogło być już tylko kwestią czasu, bardzo krótkiego czasu.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Mała oaza

Postprzez Kaze Tetsu » 28 paź 2018, o 15:57

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
4

Widząc powoli wydobywające się z pod powierzchni wody bąbelki, Tetsu momentalnie przerwał skupianie chakry i głośno plusnął do wody. Trochę żałował, że nie potrafi korzystać z Suitonu, wtedy byłoby mu znacznie łatwiej. Nagła zmiana środowiska nie była przyjemna. Nagłe ochłodzenie nie było przyjemne, jednak sytuacja tego wymagała. Ponarzekać na niedogodności będzie mógł w innym czasie.
Shinobi na tyle, na ile potrafił płynął w głąb źródełka, wyszukując przy tym właściciela kimona. Starał się szukać miejsca, skąd unosiły się bąbelki powietrza, by szybciej namierzyć topiącą się osobę.
Tetsu układał już w głowie plan ratunkowy. Jeśli uda mu się szybko znaleźć topiąca się osobę, w miarę możliwości wyciągnie ją na brzeg. Gdyby topielec był w coś zaplątany, żeby nie tracić czasu, użyje kunaia wspomaganego przez technikę klanową, by odciąć przytrzymując topielca liny/rośliny/itp. W przypadku powodzenia akcji ratunkowej i wydostania nieszczęśnika na brzeg, najszybciej jak to możliwe trzeba będzie sprawdzić czy oddycha i w razie czego próbować reanimować.
Z ułożonym planem chłopak czuł się nieco pewniej i dalej płynął coraz głębiej pod powierzchnią wody.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Suzu » 28 paź 2018, o 16:33

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
5

W rzeczywistości okazało się to całkiem przyjemne. Po długiej wędrówce przez pustynny skwar zapaść się w wodną toń, która po lodowatej nocy nie zdążyła się jeszcze zagrzać na tyle, by Tetsu sam miał wrażenie gotowania się w niej. Trochę tak, jakby wreszcie zgasić płomień tańczący po skórze, choć płaszcz chronił cały czas chłopaka przed prawdziwymi oparzeniami słonecznymi. No właśnie, płaszcz. Długi, dzięki czemu majestatycznie powiewa na wietrze, pod powierzchnią wody okazało się to jednak skrajnie niepraktyczne. Płynąć? Dokąd? Nogi plątały się zarówno w jego własne ubranie, jak i kimono, którego nie odrzucił wcześniej nigdzie na bok, zapadło się więc w wodę razem z nim. Czasami najgorsze pułapki to te, które nieświadomie zakładamy na siebie sami. Przesiąknięty wodą materiał był ciężki i nieposłuszny, oblepiał sobą nogi, a jeśli chłopakowi udało się na chwilę wyswobodzić jedną z nich, momentalnie przytulał się do drugiej, praktycznie uniemożliwiając jakiekolwiek manewry pod wodą. Tetsu miał jeszcze w płucach powietrze, rozłożyste kimono zamknęło go jednak w wodnym potrzasku, bo powrót tą drogą był obecnie niemożliwy. Chłopak musiał coś zrobić i to szybko.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Mała oaza

Postprzez Kaze Tetsu » 28 paź 2018, o 17:21

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
6

Ot idealne zwieńczenie mojej kariery shinobiego, pomyślał Tetsu. Zostanę pokonany przez mokre ubrania, śmierć godna każdego ninja.
Chłopak przyzwyczajony jednak był do dołujących myśli i tego, że nic nie idzie zgodnie z planami. Szybko otrząsną się z zamysłu. Skoro kimono mu przeszkadza, wystarczy się go pozbyć. Wyciągnął kunai z pokrowca na udzie, obrócił go tępą stroną do materiału i z uśmiecham na ustach, ciesząc się, że paranoicznie namagnesował broń wcześniej skorzystał z jednej z najbardziej podstawowych technik klanu. Momentalnie napędził kunai techniką i czekał, aż ten poleci w górę odrywając od niego pułapkę z kimono.
Co do własnych zaś ubrań, przypomniał sobie technikę pływania, której nauczył go ojciec. W sumie przypominało to trochę wspinaczkę w wodzie. Zamiast kierować chakrę do stóp, Tetsu skierował ją do dłoni by móc potężniej odpychać się pod wodą bez korzystania z nóg.
Chłopak wrócił do swojego planu szukania topielca, ciesząc się jednocześnie z odbytego treningu. Dzięki temu, może sam nie zostanie kolejnym.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.




Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Suzu » 28 paź 2018, o 18:16

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
7

Jedno jest pewne - osoba przyzwyczajona do potknięć musi być dobra w improwizacji. Gdy naturalną koleją rzeczy jest natykanie się na problemy, człowiek staje się bardziej czujny i szybciej potrafi na nie zareagować. Przynajmniej teoretycznie. Tetsu pokazał jednak, że ma to pewien sens, niemal od razu bowiem przeszedł do działania. Kunai śmignął przez wodną toń i naparł na powierzchnię kimona, uniósł je jednak tylko nieznacznie, miejscowo, okazało się po prostu zbyt ciężkie dla obecnych możliwości chłopaka - nawet w stanie suchym ważyło mniej więcej drugie tyle, co Maji był w stanie unieść swoimi magnetycznymi zdolnościami. Czarnowłosy osiągnął jedną rzecz - kimono już nie próbowało wplątać się w jego nogi, pozostał tam już tylko płaszcz, uparty jak wyrzut sumienia po źle wykonanej pracy, ale i z tym problemem udało się wygrać poprzez niestandardowe wykorzystanie bardzo podstawowej techniki. No właśnie, improwizacja ratuje życia.
Zanim jednak dotarł do dna zauważył, jak niewyraźna postać przesuwa się ku powierzchni jakiś metr od niego. Wyglądało na to, że jednak nie był to topielec. Zaraz przy kimonie wynurzył się młody chłopak, wyglądał na odrobinę młodszego od Tetsia, choć budowę miał zdecydowanie drobniejszą. Krótkie, czarne włosy przykleiły mu się do czaszki, a szare oczy wpatrywały się niepokojem i napięciem tam, gdzie spodziewał się ujrzeć Majiego. Bez problemu utrzymywał się na powierzchni, oszczędnie tylko machając rękami i nogami. Nic mu nie przeszkadzało ani nie plątało się w nogach, głównie dlatego, że niczego poza bielizną na sobie nie miał. No, prawie nie miał, w jednej z jego dłoni coś połyskiwało i shinobi rozpoznał krótki nożyk, ostrze mierzyło niecałe dziesięć centymetrów.
- Um... przyszedłeś tu popływać? - zapytał z głupią miną, podejrzewał już, że jego pływające kimono mogło doprowadzić do nieporozumienia - Jeśli wziąłeś mnie za topielca... wybacz. Mam tu robotę na dole i, niech to skorpion swym jaden wypełni, kompletnie mi nie idzie.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Mała oaza

Postprzez Kaze Tetsu » 28 paź 2018, o 22:43

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
8

Technika klanu, nad nauką której Tetsu spędził dużo czasu i kosztowało go to wiele wyrzeczeń... nie zadziałała. Dobrze, że domniemany topielec był nad shinobim, woda powinna była zagłuszyć wrzask wściekłości który wydobył się z ust zazwyczaj spokojnego Tetsu. Kosztowało go to prawie całe powietrze jakie mu zostało, więc wynurzył się czym prędzej. Naprawdę się do tego nie nadawał. Nie potrafi użyć żadnej silnej techniki, te które zna nie pomagają mu w nawet tak trywialnej rzeczy jak zrzucenie mokrej szmaty z siebie. Teraz już nie miał wątpliwości. Czas na zmianę kariery. Może zostanie kowalem jak jego mama? O ile nie wygonią go z domu.
Wygrzebując się z wody i przesyłając chakrę do stóp, shinobi stanął znowu na tafli wody. Tym razem miał kłopoty z opanowaniem się. Jeszcze to pytanie, czy przyszedł sobie tu popływać. Gdyby był z klanu związanego z jakimiś technikami ocznymi, Tetsu prawdopodobnie już zabiłby spojrzeniem chłopaka.
Tym razem opanowanie się było znacznie trudniejsze i chyba nie wyszło mu do końca. Nagromadzone emocje i gorycz jaką odczuwał były zbyt przytłaczające dla młodego ninja. Starając się chociaż trochę ukryć swą złość odparł.
- Tak. Dokładnie to pomyślałem - nie mógł się zebrać na powiedzenie, że nie szkodzi i nic się nie stało. Mierzył chłopaka chłodnym spojrzeniem swoich oczu, które zwęziły się i wyglądały nieco upiornie.
- Co w ogóle może być do roboty na dnie oazy? - chciał zabrzmieć nieco sympatyczniej, dalej jednak nie udawało mu się to za dobrze. Jeszcze nie mógł znaleźć użytego kunaia. Zapowiadał się kolejny wspaniały dzień, przeszło mu przez myśl. Zrezygnowany zszedł na brzeg i czekał na odpowiedź chłopca.
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Suzu » 3 lis 2018, o 09:31

Obrazek
Tonę
[ Kaze Tetsu - misja D ]
9

Nikt nie obiecywał, że początki będą łatwe. Właśnie te chwile są dla shinobi najtrudniejsze, gdy własne techniki zdają się nadawać tylko do popisów przed gawiedzią. Czyż inni nie robią więcej, szybciej, łatwiej? A co, jeśli to mój limit? Trudno jest zatrzymać takie myśli, trudno nie porównać się z innymi osobami, o których prawdziwym wysiłku wcale nie musimy wiedzieć. To nie poddaje się kontroli, prawda? A w końcu zacznie gnić w środku, taka ukryta korozja duszy. Wtedy już nie wystarczy dotyk ciepłych dłoni w mgiełce zielonego światła, najlepsze nawet iryōjutsu okaże się bezradne.
A teraz jeszcze Tetsu rzucił się na ratunek komuś, kto tej pomocy najwyraźniej nie potrzebował. Ale czy nie lepiej czasami się pomylić, niż przejść obojętnie obok kogoś, kto rzeczywiście tonie...? Szarooki uśmiechnął się przepraszająco, a jego spojrzenie od twarzy Majiego powędrowało ku jego butom, które stabilnie ustawione były na tafli wody, zupełnie jakby ta stanowiła twarde podłoże. Plasnął na próbę dłonią po powierzchni, ale efekt był oczywisty - kropelki rozbryznęły się na boki, przepuszczając jego rękę wgłąb toni.
- No cóż, właściwie to przydałby mi się ratunek - przyznał, pokazując swój krótki nożyk, a potem wskazując na dół, w kierunku dna - Rośnie tam roślina, której bardzo potrzebuję, drobne żółte kwiatki na łodyżce długości dłoni. Zupełnie nie umiem jej znaleźć, mimo wszystko to dość rzadki okaz, do tego niewielki, chowa się pośród innych... w dwie osoby na pewno by poszło szybciej - popatrzył na Tetsu prosząco - Jesteś shinobi, prawda? Mogę zapłacić za wsparcie. - dodał, jeżeli dostrzegł wahanie lub niechęć na jego twarzy.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość