Mała oaza

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Re: Mała oaza

Postprzez Motoko » 14 lip 2017, o 12:09

Z początku szum w uszach narastał, żeby zaraz się uspokoić, a dziewczyna jedynie nasłuchiwała, mocno zaciskając pięści. Nienawidziła żywiołów, teraz była tego pewna, były zbyt mordercze, a też nikt nie potrafił nad nimi zapanować. Gdy usłyszała gdzieś pytanie o koniec tej burzy, zauważyła jedynie, że w jej uszach wciąż brzęczało, choć ból spowodowany smagającym piaskiem przeszedł, tak samo, jak jej łzy. W dosłownym tego słowa znaczeniu, wszystko się uspokoiło.
Motoko nie musiała zbyt dużo się zastanawiać, żeby podjąć pewne kroki. Odkleiła się od własnych nóg i wstała, starając się przy tym oczyścić swoją twarz z wilgotnych policzków, nie chcąc, żeby ktokolwiek je widział, w końcu musiała mieć swój honor, a przecież nie była taką miękką bułą. Odwróciła się w ich stronę i z pokorą pokłoniła, przywołując przy tym delikatny uśmiech wdzięczności na swoje usta.
- Dziękuję za okazanie pomocy. - powiedziała praktycznie od razu, w trakcie zgięcia. - Chyba jednak nie zawędruję dalej z Państwem, bo widzę, że poradzą sobie Państwo lepiej niż ja bym kiedykolwiek śmiała. - szczerość wypłynęła z jej ust, bo przecież nie była nastoletnią niewdzięcznicą, czasem potrafiła pomyśleć, a tym bardziej błędnie kogoś ocenić. Teraz to chyba do niej dotarło.
Motoko
 

Re: Mała oaza

Postprzez Takeshi » 14 lip 2017, o 13:04

Ogromna kuweta
Ranga D
Post 15/15


Burza się zakończyła, wszyscy powoli podrygiwali do góry rozglądając się, czy przypadkiem nie wraca, ale nic na to nie wskazywało. Na słowa samurajki wszyscy machnęli ręką.
-Spokojnie, w takich miejscach trzeba sobie pomagać, bo inaczej nie damy sobie rady... Każdemu może się przydarzyć! Szkoda, że nie idziesz z nami. No ale nie będziemy się narzucać - powiedziała kobieta i uścisnęła jej dłoń. Zostawiła jej worek po kartoflach na pamiątkę stanowczo odradzając wzięcia go z powrotem. Była już wolna, mogła wrócić na trakt albo z powrotem do oazy. To już był jej wybór. Gdy jednak pakowała rzucony jej worek przez faceta mogła zobaczyć w nim kilka zaszytych monet. Może handlarze byli przemytnikami? Kto to wie, ale 100 ryo piechotą nie chodziło i mogła je schować do swojej kieszeni. Albo wyrzucić, bo oddać nie ma co. Handlarze zdążyli się już ulotnić, a biec za nimi nie było sensu.

Misja zakończona \o/ wrzuć w wynagrodzenia :)
Takeshi
 

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 24 lip 2018, o 11:18

Niestety, nie dowiedziałem się nic więcej o tym Ichirou, wygląda na to, że będę musiał poszukać informacji na własną rękę. Może w jakiejś kronice? Skoro to była wielka bitwa, to z pewnością jest to gdzieś opisane. No, ale teraz trzeba skupić się na zadaniu, punkt pierwszy, zdobycie wody. Skinąłem głową do starca, wstałem z krzesła i z uśmiechem rzuciłem na odchodne. -Dobrze, w takim razie ruszam. Mam nadzieję, że wrócę przed świtem. Po tym wszystkim wyszedłem z jego domu i skierowałem się w stronę bram wioski. Na moje szczęście temperatura zrobiła się już znośna, a do tego wszystkiego pojawił się drobny wiaterek, no żyć nie umierać. Podszedłem do jednego ze strażników i spytałem o drogę, otrzymałem lakoniczną, w formie, ale treściwą odpowiedź i ruszyłem dalej. Wolałem mieć pewność, że idę w dobrą stronę, w końcu głupio tak zgubić się bez zapasu wody.
Po opuszczeniu wioski jedyne co mi zostało to iść przez pustynię aż dotrę do oazy, całkiem proste zadanie, prawda? Z pewnością miejscowi nie mieliby z nim problemu, ja jednak czułem się troszeczkę niepewnie, z tego też powodu złożyłem pieczęć barana i stworzyłem kopię samego siebie. -Myślę, że wiesz gdzie mamy iść, dlatego pilnuj mnie jakbym gdzieś źle poszedł, dobrze? Klon spojrzał na mnie jak na idiotę, jego usta delikatnie się uniosły w szyderczym uśmiechu, ale na końcu skinął też głową, więc chyba zrozumiał jakie ma zadanie. Szkoda tylko, że te klony potrafią być irytujące nawet dla użytkownika... Szliśmy tak sobie we dwójkę i mijaliśmy wydmę za wydmą, co prawda widzieliśmy ludzi, którzy idą z jakimiś baniakami, jakieś dziwne zwierzęta noszące pakunki, ale ani śladu oazy, widać jest ona oddalona od wioski bardziej niż się spodziewałem. Po dłuższej chwili marszu, w oddali zaczęło mi coś majaczyć, jakieś kolorowe kształty, jakby... palmy? Czyżbym poszedł dobrze i trafił do odpowiedniej oazy? Przyspieszyłem kroku, chciałem mieć pewność, że jestem w dobrym miejscu.
Jeśli faktycznie jest to oaza, a nie jakaś zmora, to wraz z klonem ostrożnie ruszamy w stronę jakiekolwiek zbiornika który miałby w sobie zdatną do picia wodę.

Chakra: 103%-9%(za klona, tańsze przez UW Mistrzowska Kontrola)-11%(przelana klonowi chakra)=83%
Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Iwa Bunshin no Jutsu

Pieczęci
Baran

Zasięg
Klon pojawia się obok nas; Klon nie może się oddalić na więcej niż 50m

Koszt E: 18% | D: 13% | C: 9% | B: 5% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% za klona + to, co przekażemy

Dodatkowe Siła równa twórcy; Szybkość -> 1/2 postaci; Reszta równa użytkownikowi za wyjątkiem wytrzymałości.

Opis Przydatna technika polegająca na stworzeniu skalnej kopii swojej osoby. Ich głównymi atutami są wytrzymałość (stworzone są z twardych skał) i możliwość korzystania z technik Doton znanych pierwowzorowi. Zwyczajne wbicie kunai nic nie da - trzeba całkowicie je rozkruszyć, by się ich pozbyć. Klony mają własną wolę, nie ma więc potrzeby stałego kontrolowania ich poczynań. Kopia potrafi nawet mówić, czym można łatwo wprowadzić przeciwnika w błąd. Jutsu ma jednak kilka wad, a jedną z nich jest koszt. Oprócz kosztu stworzenia techniki trzeba przeznaczyć dodatkową ilość na zasoby klona. W przypadku jego zniszczenia chakra nie jest odzyskiwana. Dodatkowo kopiowany jest podstawowy ekwipunek, gdzie wszelkie nietypowe oręża w postaci notek czy bombek nie będą kopiowane.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 25 lip 2018, o 07:00

Misja C
11/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Twoje myśli z początku krążyły wokół twojego chyba tymczasowego idola, wielkiego i potężnego władcy piasków Diabła Świtu. Tylko gdzie byłby osoby posiadające więcej wiedzy o nim, albo gdzie znajdowałby się kroniki, które opisywały już starą wojnę, w której brał udział. Wiedza dla ciebie była najcenniejsza i dzięki niej mogłeś wyruszyć w wędrówkę i ona dodawała Ci sił by wyruszyć w celu wypełniania swojego pierwszego zadania. Może nie należało do jakiś trudnych i nie pozwoli poznać Ci poznać jakoś osady bo niestety musiałeś ją opuścić. Jednak dawało nadzieje na coś lepszego, bowiem miałeś iść po wodę po tą specjalną życiodajną siłę, która była ukryta w piaskach pustyni.
Postanowiłeś zapytać się o strażnika o drogę do jakiejś oazy gdzie mógłbyś zaczerpnąć świeżej wody. Samo wyjaśnienie strażnika nie było zbytnio pomocne, idź pięć wydm przed siebie, a potem skręć w lewo i idź póki nie dotrzesz do oazy. Może i było to rzeczowe. Tylko jak oni dawali radę to ogarnąć i radzi sobie z tym wszystkim bez potykania się podczas poszukiwań czy coś. Przecież tych wydm dookoła było setki, jak nie tysiące. Jednak ty w swojej wędrówce postanowiłeś wykorzystać klona, który miał Ci pomagać w nawigowaniu przez piaski, tylko czy on nie wskazuje Ci takiej drogi jakiej chcesz? Raczej nie pora by się nad tym zastanawiać, za tobą piasek, przed tobą piasek, wszędzie tylko piasek i jakieś małe dziwne stworzonka ze szczypcami i ogonami, lepiej do nich nie podchodzić. Po paru minutach podróży udało Ci się, dotarłeś na miejsce, które mogłeś zauważyć już z daleka. Przepiękna oaza pełna palm i trawy, ciekawe miejsce zwłaszcza że obok jest tylko morze piasku. Raczej nie miałeś na co narzekać, zwłaszcza że z tamtego miejsca wychodzili ludzi z wodą, czyli raczej nie jest to fatamorgana. Tylko co teraz zamierzasz zrobić? Podejść tam spokojnie jak gdyby nigdy nic i zabrać wodę, licząc że nikt Ciebie nie zaczepi? Jeżeli tak postąpiłeś, mogłeś spokojnie wejść do oazy gdzie w tym czasie przebywało parę osób, siedziało sobie przy wodzie odpoczywając w swoich trudach. Jedna z osób tam będących zwróciła na Ciebie uwagę, była to młoda opalona dziewczyna o ciemnych długich włosach i ciemnych oczach. Siedziała spokojnie opierając swoją głowę o nadgarstek, a jej mina wyraźniej wskazywała na znudzenie tym wszystkim. Tylko nigdzie nie było tych oprychów, o których wspomniał Wuu, czyżby ktoś ich stąd przegonił? Każdy tutaj miał przysłowiowo na Ciebie wywalone i nie obchodziło ich co zrobisz, jedynie te dziewczę lustrowało Cię wzrokiem. Chyba pozostało jedynie nabrać wody i mogłeś wracać do osady, ale czy ty zabrałeś cokolwiek w czym mógłbyś transportować wodę? Każdy tutaj miał jakieś dzbany, w które nabierał wodę. Czyżbyś o czymś zapomniał? Może ktoś tutaj będzie Ci w stanie pomóc?


Spoiler: pokaż
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 25 lip 2018, o 08:13

Zbliżyłem się do oazy, a ona nie znikała, czyżby faktycznie nie był to żaden miraż, a najzwyklejsza w świecie mała oaza? Na to wygląda. Zanim jednak zrobiłem jakikolwiek krok w stronę "centrum" tego wyjątkowego miejsca, to mój klon nasuwa kaptur na swoją głowę, póki nie wiemy kto tam się znajduje, to musimy dbać o naszą prywatność, byłoby niefortunne gdyby od razu ktoś zauważył, że jestem shinobi. Kiedy już zacząłem mijać pierwsze osoby okazało się, że nie ma tutaj żadnego gangu, każdy robi swoje, nikt nie zwraca na mnie uwagi, prawie że idealnie. Czemu prawie? Bo nie miałem żadnego odpowiednio dużego pojemnika, zrozumiałem Wuu tak, że te te oprychy będą miały jakieś wazy na wodę, a tutaj dupa, miałem tylko 2 niewielkie manierki, to raczej za mało dla mojego "misjodawcy".
Rozejrzałem się po okolicy jeszcze raz i zauważyłem, że jakaś kobieta lustruje mnie wzrokiem, nie pozostałem jej dłużny i przeanalizowałem ją od stóp do głów. Wydaje się być znudzona, tak jakby czekała na jakąś akcje... może ona jest z tego gangu? Hmmm. Na razie nie wykonała w moją stronę żadnego ruchu, ale może się to zmienić jak tylko skorzystam ze źródełka. Mój klon w tym czasie czekał już przy wodzie, szybko do niego podszedłem i nabraliśmy, do naszych pojemniczków, tego cennego płynu. -To będzie woda dla mnie, teraz musimy znaleźć jakieś pojemniki dla Wuu. Masz jakiś pomysł? Klon przecząco kiwnął głową, nie pozostało mi nic innego jak rozglądanie się za jakimś kupcem, a jeśli i jego nie będzie, to wrócę do centrum miasta, zakupię te pojemniki tam i wrócę do tej oazy. No ale może nie będzie takiej konieczności?
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 27 lip 2018, o 08:31

Misja C
13/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Podróż do oazy okazała się mało problematyczna, kto by się tego spodziewał. Droga okazała się bardzo łatwa i nie sprawiała większych problemów, a co do dobrego wyboru trasy upewniali Cię co chwila ludzie zmierzający w stronę osady, każdy niósł na głowie sporych rozmiarów wazon wypełniony wodą. Tutaj mogłeś się już przekonać co do równych praw kobiet i mężczyzn, zwłaszcza że w większości mijałeś kobiety niosące wodę. Mimo że sam pojemnik wyglądał na lekko ciężki to i tak go niosły, a nikt nie kwapił się do tego by im pomóc. Tak samo jak nie było to raczej twoje zmartwienie. Ty niestety po dotarciu na miejsce miałeś nieco inny problem i nie byli to chuligani, o których wspomniał starzec, a brak odpowiedniego pojemnika do transportu wody, a do tego nikt z obecnych w tym miejscu nie wyglądał na osobę, która Ci z tym pomoże. Każdy zajmował się sobą kompletnie ignorując innych, z wyjątkiem jednej znudzonej dziewczyny, która postanowiła Cię najwyraźniej obserwować. Ty zrobiłeś to samo. Nie widziałeś u niej żadnej broni, jedynie dwa małe zwoje w okolicach pasa, a tak to nic specjalnego młoda dobrze zbudowana dziewczyna oraz zdrowa z wyglądu. Dodatkowo postanowiła pomachać Ci na powitanie lekko się do Ciebie uśmiechając.Tylko co mogłeś zrobić w tym momencie? Może warto było podejść, do której z osób się tutaj znajdujących i zapytać się o pomoc. Może ktoś okaże się na tyle życzliwy, że udostępni Ci swój pojemnik albo powie gdzie można jakiś znaleźć. Miałeś w swoim otoczeniu obecnie cztery osoby, dziewczynę, która Ci się przygląda. Dobrze zbudowanego mężczyznę, który miał przy sobie dwa pojemniki na wodę, starszą kobietę, ale nadal silną z jednym pojemnikiem i jakiegoś młodzika, niewiele starszego od Ciebie, prawdopodobnie jest w wieku tamtej znudzonej dziewczyny, przy nim niestety nie było widać także żadnego pojemnika, a po wyglądzie i bladości jego skóry można raczej wnioskować, że przybył tu niedawno. Miałeś trochę możliwości, może warto zapytać się każdego o pomoc? W końcu nic nie stracisz poza odrobioną czasu, a dzięki temu może pojawią się Ci chuligani, którzy wyłudzają w tym miejscu pieniądze.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 27 lip 2018, o 09:05

Nalałem sobie wody i... absolutnie nic się nie stało, no może poza tym, że ta dziewczyna do mnie pomachała, Co ona sobie myśli? Jak chce rozmawiać to niech podejdzie, ale nieeee, będzie machać, bo tak, ah laski... Co prawda wyglądała na znudzoną, ale czemu akurat mnie sobie upatrzyła? Jestem aż tak ładny? Pewnie tak. Nie pozostało mi nic innego jak do niej podejść i ją skonfrontować. Co prawda były jeszcze inne osoby w okolicy, a jedna z nich nawet miała dwa dzbany, ale mimo wszystko idę w stronę tej dziewczyny, ona zdaję się jako jedyna zauważać moją obecność i do tego jest mną żywnie zainteresowana, a więc powinna być najbardziej rozmowna. Oczywiście biorę pod uwagę fakt, że słońce mi przygrzało i może mi się wydawać, że macha do mnie, ale załóżmy na razie, że chodzi o moją (nie)skromną osobę. Na razie mój klon trzyma się mnie, po prostu zawsze stoi troszeczkę z tyłu, ukrywając swoją prawdziwą tożsamość.

Zbliżając się do tej kobietki patrzę na nią i uśmiecham się, trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie. Kiedy jestem wystarczająco blisko, nie pozostaje nic innego jak zagadać.-Witam piękną panią. Widzę, że dzień mija nudno, jeśli chcesz to możemy porobić coś ciekawego. Na koniec mrugam do niej jednym okiem i uśmiecham się, jeśli się zgodzi to ją najzwyczajniej w świecie wykorzystam... Ale spokojnie nie mam wobec niej żadnych seksualnych zamiarów, po prostu "wykorzystam" ją do zdobycia informacji, które pomogą zdobyć dzban. Plan idealny.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 28 lip 2018, o 08:08

Misja C
15/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Można powiedzieć, że możesz czuć się rozczarowany, nikt Cię tu nie zaczepił nikt nie wymagał zapłaty za wzięcie wody. Same nudy, a sam staruszek najwyraźniej nieco wyolbrzymił cały problem, który tak na prawdę nie istniał, albo zwyczajnie strażnik skierował Cię do zupełnie innej oazy, a tamta w której przebywali chuligani była o wiele bliżej wioski. Raczej o tym się już nie przekonasz. Tylko nie przewidziałeś jednego, jak zajmiesz się transportem wody nie mając na nią pojemnika. Może i był na to jakiś sposób, może ktoś z obecnych tutaj pomoże Ci z tym. Jednak teraz twoją uwagę pochłonęła młoda dziewczyna, która obserwowała Cię od twojego pojawienia się tutaj, a w momencie gdy ty zechciałeś ją analizować ona zwyczajnie do Ciebie pomachała, jeszcze się uśmiechając. Wiele do stracenia nie miałeś, mogłeś zwyczajnie do kogoś podejść i zagadać pytając się o pomoc. Twym pierwszym celem odwiedzin stała się nieznajoma dziewczyna, która postanowiła Cię zaczepiać swoimi spojrzeniami, również nie kryła swojej radości jak w końcu postanowiłeś do niej podejść. Ponownie się Tobie przyjrzała oglądając Cię od stóp do głowy, lustrując każdy najmniejszy element twojego ubioru czy też ciała. Z pozoru mogło wydawać się to lekko przerażające, w tym momencie jej spojrzenie nie odbiegało od wzroku drapieżnego stworzenia obserwującego swoją ofiarę. Ty też miałeś w tym wszystkim swój interes, chciałeś ją wykorzystać do zdobycia cennych informacji.
- Dziękuje. Niestety trochę tu nudno i nikt za bardzo nie chce mi pomóc. - odparła, robiąc pod koniec swojej wypowiedzi nieco kwaśną i smutną minę. Najwidoczniej każdy czegoś tutaj potrzebował. Tylko raczej nie za bardzo chciało się komuś o tym rozmawiać. Jednak pozostaje pytanie, czy twoja rozmówczyni może pomóc Ci w twoim problemie? Ciężko było to stwierdzić, sama nie posiadała żadnego pojemnika na wodę.
Jak chcesz to usiądź. Jest tutaj tak fajnie i przyjemnie. - powiedziała, odchylając się do tyłu tak by położyć się na piasku. Czuła się przy tobie wyjątkowo luźno, sprawiała wrażenie jakby mogła zrobić prawie wszystko, a obecność innych w niczym jej nie przeszkadzała.
Jestem Akiko. - dodała, rozciągając się na piasku, niczym jak kot, których o dziwo jeszcze nie spotkałeś, a ponoć te futrzaki lubią gorące klimaty. Teraz pozostało ci jedynie zdobyć od niej jakieś informacje, albo zwyczajnie prosić ją o pomoc.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 28 lip 2018, o 08:48

Nie rzuciła się w moje ramiona? Nie ruszyła za mną ot tak? Prawie, że mnie zignorowała, no co to za oporna kobieta!? Wyglądało na to, że muszę podejść do tematu troszeczkę inaczej, bardziej rzeczowo. Oby to wystarczyło, obiecałem zleceniodwacy, że wrócę przed świtem.
Odezwałem się do niej.-Witaj Akiko, ja jestem Kaiso. Podziękuję za tą kuszącą propozycję, ale mam do zrobienia kilka rzeczy... a skoro ty potrzebujesz pomocy i ja też, to możemy się wesprzeć wzajemnie. Bo widzisz potrzebuję jakiegoś dzbana żeby nalać tam wody, stary Wuu mnie poprosił o przysługę, ale nie zapewnił sprzętu, więc no... masz, albo znasz kogoś kto ma, jakiś pojemnik na wodę? Jeśli nie będzie miała, to nie pozostanie mi nic innego jak poszukać szczęścia gdzie indziej, jest w okolicy kilka innych osób. Ta dziewczyna i tak nie wydawała się zbyt... normalna? Ja rozumiem znudzenie, ale ta jej postawa, to kładzenie się na piasku, to wnikliwe obserwowanie, coś mi tutaj nie pasowało. Może ona jest z tego gangu? Może czeka na swoich kumpli żeby razem się na kogoś rzucić? A może po prostu przygrzało ją słońce? Czy w takim razie popełniłem błąd podchodząc do Akiko i mówiąc jaki mam problem? Ah. Tyle niewiadomych. No, ale pożyję w niepewności te kilkadziesiąt sekund.
Kiedy ja czekałem na odpowiedź, mój klon zaczyna się rozglądać(tak "delikatnie", jakby ukradkiem), w końcu jest obiciem mojej osobowości, a więc doskonale zdaje on sobie sprawę z niebezpieczeństw jakie niesie ze sobą życie shinobi. A my(w sumie to ja) nie chcemy umierać, nie dopóki czegoś konkretnego nie osiągniemy. A ja? Ja mam tylko nadzieję, że mój klon wypatrzy ewentualną pułapkę.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 30 lip 2018, o 07:20

Misja C
17/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Dziewczyna z pozorów do nazbyt normalnych nie należała, w końcu kto się tak zachowuje i niszczy marzenia młodych chłopców o idealnie seksownej dziewczynie, a tutaj zwykły piaskowy leń, który wolał bardziej obserwować niż się ruszać. Dodatkowo jak Cię tutaj ściągnęła jak gdyby nic położyła się na piasku i rozciągała, proponując Tobie praktycznie to samo, zaczynając od siedzenia na rozgrzanym piasku. Na twoje powitanie i przedstawienie się, dziewczyna podniosła jedną dłoń i pomachała nią na przywitanie, ładnie się przy tym uśmiechając. Najraźniej nie chciała Ci przerywać wypowiedzi, wsłuchując się w każde twoje słowo i powoli przetwarzając każda z informacji jej przedstawionych.
- Rozumiem, więc aktualnie pracujesz dla Wuu? Tego dziadka co mieszka przy bramie.- zapytała się, najwyraźniej znając staruszka, ale dalej nie chciało się jej podnosić z piasku, na którym dalej się wylegiwała i co trochę rozciągała by podgarnąć pod siebie gorący piasek z okolicy.
- Mógł zapomnieć na starość. Jednak jak widzisz, ja też nie mam dzbanka. Ukradli mi go jak sobie drzemałam pod palemką. - dodała, wyjaśniając swój problem, ale jak na osobę która okradli nie wydawała się jakoś tym przejęta, a wręcz przeciwnie była spokojna i zadowolona tym faktem, a może tym że mogła poleżeć jeszcze na piasku?
- Najpewniej zrobili to Ci idioci z jaskini. Jak chcesz możesz iść z nimi pogadać o ile piasek im nie zasypał wejścia. Na pewno mają więcej dzbanów, a jak przedstawisz im dobre argumenty na pewno zgodzą się Ci pomóc. - powiedziała, wyjaśniając Ci skąd mógłbyś wziąć dodatkowe pojemniki na wodę i przy okazji odzyskać jej naczynie. Teraz przynajmniej miałeś świadomość, że dziewczyna nie ma nic wspólnego z okolicznym gangiem, no poza tym, że ją okradli.
Wchodzisz w to? Mi nie chce się stąd ruszać, jest zbyt przyjemnie. Poczekam sobie wylegując się. - wypowiedziała, rozciągając się leniwie na piasku i przy okazji ziewając. Teraz przynajmniej miałeś jakieś fakty przed sobą, które mogłyby Ci pomóc w zdobyciu dzbanów na wodę. Tylko czy chce Ci się tak narażać?
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 30 lip 2018, o 07:55

Pomachała mi na moje przedstawienie się, a przecież stałem zaraz obok niej. Mimowolnie zacząłem ją w myślach oceniać(dość ostro), a potem moje myśli popłynęły na całą okolicę. Jakaż ona musi być leniwa, weź tu żyj z kimś takim, tragedia... Ciekawe czy to tylko ta Akiko jest taka, czy też może cała pustynia się leni. Jeśli wszyscy to mnie nie dziwi czemu dalej żyją tak jak żyją. Na moje szczęście przynajmniej czegoś się od niej dowiedziałem, była w dokładnie takiej samej sytuacji jak ja, wskazała nawet potencjalnych winowajców, no nic tylko rzucić się w wir walki i odbić skradzione rzeczy, prawda? Ja nie byłem do tego przekonany. Skąd mam pewność, że jakaś osoba z oazy mówi prawdę? Co jeśli ona chce tamtych ludzi ograbić? No ale czy normalny człowiek chowa się w jaskini? Myśli przelatywały w mojej głowie z prędkością miliona na sekundę, nie wiedziałem co mam zrobić, a co jest najlepsze kiedy się nie wie co robić? Powiedzieć coś.
-Może byłbym zainteresowany, ale potrzebuję jakichkolwiek informacji. Co to za ludzie? Gdzie jest ta jaskinia?
W tym samym czasie mój klon ruszył w stronę człowieka, którego zauważyliśmy i miał dwa dzbany, będzie chciał zapewne z nim porozmawiać o wykupieniu jednego z nich. Mi nie pozostało nic innego jak poczekać na dokładniejsze informacje od Akiko i dopiero wtedy będę mógł zadecydować co mam robić.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 30 lip 2018, o 12:31

Misja C
19/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Najwidoczniej sama dziewczyna nie robiła sobie zbyt dobrej reklamy, ciężko jej się dziwić była leniwa i nieco dziwna przy kontakcie. Jednak potrafiła chyba przekazywać informacje, które stanowiły podstawę tego co mogło Ci się przydać. Lecz nie przywiązywałeś specjalnej wagi do tego, zawsze przecież mogła Cię okłamywać i chcieć wciągnąć Cię w zasadzkę jak tamte dzieciaki w Sogen. Cwane małe bestie, ale czy każdy musi tak być? Przecież sam staruszek pokazał Ci, że nie każdy ma złe zamiary względem twojej osoby, ale i tak postanowiłeś zapytać się o więcej informacji, które w końcu mogą być przydatne.
Informacji... Hm z tego co wiem ta jaskinia znajduję się niedaleko stąd. Jednak ciężko ją zauważyć przez wzgląd, że znajduje się w piasku. Jednak powinieneś kierować się na północ w głąb pustyni, powinieneś trafić na nią po drodze - odparła, przerywając na chwilę swoją wypowiedź, by złapać oddech i usiąść normalnie na piasku i spojrzeć Ci w oczy z nieco dziwną i niepokojącą miną, albo zwyczajnie zamyśloną.
Ludzie... Ciężko mi powiedzieć coś o nich, ale biorąc pod uwagę, że okradają śpiącą osobę. Są zwykłymi tchórzami, nieposiadającymi honoru, ani dumy. - dodała, nie mówiąc w sumie nic wartościowego, najwidoczniej sama nic nie wiedziała, ale przynajmniej wykazała się odrobioną ruchu siadając na piasku zamiast leżeć na nim.
Ty natomiast postanowiłeś stworzyć także rozwiązanie drugie, wysyłając klona do mężczyzny, który miał aż dwa dzbany na wodę ze sobą, akurat idealnie trafiłeś bo chyba planował wracać już do wioski. Nim klon cokolwiek do niego powiedział, mężczyzna zatrzymał się ściągając dzbany z ramion i przyjrzał mu się uważnie. Był raczej bardzo nieufny i nie przepadał za obcymi. Jednak postanowił wysłuchać twojej prośby.
Co? Chcesz kupić jeden z moich dzbanów? Chyba słońce za bardzo Ci przygrzało. - powiedział z lekkim oburzeniem i śmiejąc się przy okazji. Cóż przybyłeś tutaj po wodę nie zabierając ze sobą nic w co mógłbyś ją zmieścić, ale sam starzec pokazywał Ci sporych rozmiarów dzban, może to właśnie jego miałeś zabrać ze sobą i napełnić?
Chociaż, wiesz co szczylu. Łatwą kasą nie pogardzę. Jednak jak chcesz kupić ode mnie dzban wypełniony wodą, będziesz musiał zapłacić mi 400 ryo. Jakbyś zagadał wcześniej, jak były jeszcze puste, może policzyłbym Ci taniej. - wypowiedział, ponownie wyraźnie się z Ciebie śmiejąc, wystarczająco głośno by mogła usłyszeć to dziewczyna i ty.
Ciekawe z czego on się tak śmieje... - wypowiedziała, spoglądając w stronę mężczyzny, by obejrzeć dokładnie całą tą sytuacje, ale jednak po chwili stwierdziła, że nie ma na to siły i znowu padła na piasek chcąc jeszcze odpocząć, a ty w tym momencie miałeś dwie możliwości rozwiązania sprawy. Pamiętaj, że tutaj było także więcej osób, które mogłyby Ci jakoś pomóc.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 30 lip 2018, o 13:25

Sytuacja rozwijała się "dynamicznie", ja spokojnie rozmawiałem z Akiki kiedy mój klon leniwie sondował inne możliwości, ale znając moje szczęście, to nie pójdzie mu to zbyt dobrze. Na razie skupię się jednak na sobie.
-Czyli albo trafię, albo się zgubię. Kusząca wizja, a w centrum osady nie mają gdzieś dzbanów na sprzedaż? Nie byłoby nam wygodniej po prostu tam pójść, kupić i wrócić tutaj? Czy wszystko musi być aż tak upierdliwe, a w szczególności ona? Kto normalny zasypia w środku dnia, w takich warunkach, na słońcu!? KTO? NA PEWNO NIKT NORMALNY! Nie mogłem się powstrzymać i powiedziałem do niej.-Ty zasnęłaś? Tutaj? W największym słońcu? Jak? Czemu? Przecież to strasznie nieodpowiedzialne. Byłem naprawdę w ciężkim szoku, gdybym ja sobie pozwolił na taką nieodpowiedzialność, to rodzice wybijaliby mi ją z głowy przez kilka tygodni -Ah ci piaskowi ludzie. Powiedziałem do siebie cichutko.
W tym czasie mój klon został bardzo niemiło potraktowany przez jegomościa z dwoma dzbanami, nie zamierzał się z nim jednak bawić w jakieś gierki dlatego odpowiedział mu spokojnie i rzeczowo. -Mogę dać co najwyżej 200 Ryo.
Ja i moja rozmówczyni słyszeliśmy tylko śmiech, nie wiedziałem co tam się dzieje, ale ufałem swojej kopii, wiedziałem, że zrobi ona dokładnie to, co zrobiłbym i ja.
Kaiso
 

Re: Mała oaza

Postprzez Akashi » 1 sie 2018, o 09:12

Misja C
21/30


Obrazek
"Piasek, Piasek i Kot"



Wszystko powoli się rozwijało, a ty miałeś coraz więcej informacji o swoim celu, a raczej miejscu gdzie mógłbyś odzyskać dzbany i zgarnąć może pomocników, którzy po odrobinie dyplomacji będą chcieli Ci pomóc. Jednak sama dziewczyna nie mówiła Ci żadnych szczegółów, ale o takie raczej ciężko na pustyni, przecież tutaj nie ma nic. Jedynie piasek i piasek. Nawigacja w takim miejscu bywa irytująca i często trzeba liczyć raczej jedynie na szczęście. które dla niektórych może być zgubne. Jednak czy Tobie go jakoś brakowało? Nie powiedziałbym tak, w końcu odkryłeś już dwie możliwości mogące pomóc rozwiązać Ci twój problem, a zastanawiałeś się nad trzecią, która była raczej najłatwiejsza do przewidzenia. Iść do miasta i zakupić normalnie u handlarzy pojemnik na wodę. Zawsze to była jakaś możliwość, która mogła wszystko ułatwić, tylko czy ty tego chciałeś?
- Cóż, ciężko wytłumaczyć drogę jak wszędzie masz tylko piasek. Jednak szansa na to, że tam trafisz jest raczej spora. Duże kamienie raczej będą się ładnie wyróżniać w tym wszystkim. - powiedziała, w sumie podkreślając to, że ciężko jej sprecyzować położenie czegoś pomiędzy piaskami, raczej inne osoby nie byłyby bardziej dokładne. Niewiele możliwości Ci pozostało, jedynie mogłeś teraz z oburzeniem wygarnąć dziewczynie spanie w środku dnia w takich warunkach.
- Kwestia przyzwyczajenia. Nawet nie wiesz jak przyjemnie się śpi pod palmowym drzewkiem. Spróbuj kiedyś - odparła, jak gdyby nigdy nic, tutaj wiele raczej poradzić już nie mogłeś, a ona zbytnio nie przejmowała się twoimi słowami. Wiele osób, raczej robiło tak jak ona, ale raczej nie były aż tak leniwe i lekko myślne. Pozostało Ci jedynie liczyć na swojego klona, bądź wybrać propozycję dziewczyny, albo wyruszyć do miasta na małe zakupy.
- 200? Hm... - powtórzył po Tobie mężczyzna, ocierając swoje czoło z potu, najwidoczniej podobała mu się wizja łatwych pieniędzy, ale czy był aż tak zdesperowany?
- 250 i jest twój, razem z wodą w nim. Przecież to okazja, nie będziesz musiał się wysilać by go napełnić wodą. - dodał, podając swoją nową cenę, która drastycznie spadła od jego ostatniej propozycji, a Ciebie dodatkowe 50 ryo raczej nie zbawi. Pozostało chyba jedynie wybrać najlepszą opcje pośród wszystkich, ale to już raczej tylko twoja decyzja.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Mała oaza

Postprzez Kaiso » 2 sie 2018, o 11:53

-Rozumiem. Jednak zanim cokolwiek zrobię, będę się musiał nad tym poważnie zastanowić. Mam nadzieję, że się nie obrazisz jak na chwilę się oddalę. Widzę, że mój towarzysz coś długo rozmawia z tamtym mężczyzną. Nie podobało mi się to czego ode mnie oczekiwała, wolałem załatwić sprawę jakoś delikatniej, prościej, łatwiej. I tak wystarczająco skomplikowałem sobie życie tym, że nie miałem tego pieprzonego dzbana. No, ale nic. Odszedłem od Akiki i ruszyłem w stronę klona, który najprawdopodobniej właśnie kończył dogadywać się z mężczyzną.
-Dobrze, niech będzie 250Ryo. Odpowiedziała moja kopia jednocześnie odwracając się do mnie i kiwiąc żebym podszedł. Tak też uczyniłem, w końcu i tak szedłem w jego kierunku, prawda? Klon poprosił mnie o pieniądze, które to chętnie wręczyłem mężczyźnie. Po dokonaniu transakcji wziąłem co moje i wraz z klonem ruszyłem w stronę domu staruszka. To w końcu była jedna z wielu rzeczy które miałem dla niego załatwić...
Klon niósł dzban z wodą, starał się go nie wylewać, w tym czasie ja pilnowałem aby przypadkiem nikt nas nie zaatakował. I tak jakoś mijał ten czas i mijał. Obyśmy doszli przez tą pustynię z powrotem do bram wioski.
Kaiso
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość