Oaza w pobliżu wioski

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 15 lip 2020, o 07:59

Nie wiadomo czy mężczyzna wykonał rozkaz chłopaka, czy tez za sprawą żaru padającego z nieba i długiej wędrówki, padł na piach, nie wykazując nadmiernych chęci do powstania. Szybka ocena sytuacji, pozwoliła Shenzhenowi, na przypisanie obecnego stanu tego człowieka, warunkom pogodowym i wycieńczeniu, aniżeli jego protekcjonalnemu tonowi, wzywającego do zatrzymania. Jeszcze przez chwilę spoglądał na nieznajomego, po czym widząc, że niewiele się zmieni jeżeli nie weźmie się go z tego słońca, zdecydował się podjąć kroki. Lekkim ruchem ręką, wzbudził piach pod nieznajomym, a ten oderwał się częścią i zaczął sunąć w stronę Shenzhena. Sabaku natomiast odwrócił się i wolnym krokiem zmierzał ku formacji skalnej, gdzie sam znalazł schronienie i odrobinę cienia, sprawiającego, ze dało się tu wytrzymać. Mężczyzna ciągnięty za nim, na piaskowej platformie, w końcu znalazł się przed nim w bardziej sprzyjających warunkach. To jednak mogło być niewystarczające, tak też czarnowłosy chłopak, sięgnął po swoja manierkę wody i nabierając niewielką jej ilość na dłoń, ochlapał twarz nieznajomego licząc na to, ze wystarczy to, by go ocucić.
Gdy ten tylko wykazał oznaki przytomności, Shenzhen rzucił w jego stronę:
- Wstawaj i mów kim jesteś!
Oczekując na odpowiedz, zauważył iż mężczyzna nosi an sobie ślady "pokąsania", "pogryzienia" w zasadzie ciężko było to do czegoś konkretnego przypisać, chociaż nie pomagał fakt, ze Shenzhen nigdy nie był specjalnym sympatykiem tutejszej fauny.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 15 lip 2020, o 13:16

Misja rangi D
5/15+



Pokłady empatii Shenzhena do największych nie należały. Pomimo dosyć kiepskiego stanu nieznajomego mężczyzny, wyglądało to jakby młody Sabaku niespecjalnie wysilał się do pomocy. Z drugiej strony dlaczego miałby zachowywać się inaczej. Nikt mu przecież za to nie płacił. To czy uratuje biedaka było tylko gestem jego dobrej woli. Równie dobrze mógł go zostawić na pastwę losu. Co prawda na horyzoncie nie było widać żadnego zagrożenia, a właściwie to największym wydawał się Sabaku ze swoim chłodnym podejściem, ale przecież wszystko mogło się wydarzyć.
Kilka kropel wody skutecznie ocuciło mężczyznę. Zdecydowanie bardziej wolałby mieć je w ustach niż na twarzy, ale nie miał powodów do narzekania. W końcu prawie otarł się o śmierć, a teraz był bezpieczny. Tylko czy aby na pewno? Krótka leczy wypełniona agresywnym słowami wypowiedź Shenzhena sprawiała, że nieznajomy zląkł się. Przerażony spojrzał na swojego wybawiciela.
-N-nazywam s-się A-Akabane. A-Aka-bane T-Toshiro. J-jestem m-malarzem. - wyraźnie jąkał się i miał problemy z mówieniem. Bał się, bo nie miał pojęcia w jak tragicznej sytuacji się znalazł. Czy mógł Ci zaufać? Bardzo chciał, żeby tak było. -M-mam pieniądze. tylko p-proszę n-nie krzywdź m-mnie. - dodał, powoli czołgając się do tyłu. Szkoda tylko, że tuż za plecami miał kamienną ścianę, do której coraz bardziej przywierał. Chyba gdyby tylko mógł to zapadłby się w tej skale.



Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 15 lip 2020, o 17:09

Zabieg na jaki zdecydował się wobec mężczyzny, przyniósł oczekiwany efekt i już po chwili, chłopak mógł zostać uraczony, krótkimi wyjaśnieniami co do tożsamości owego nieznajomego. W zasadzie jego imię wnosiło tyle co nic, bo przecież mógł albo skłamać albo powiedzieć prawdę, a Sabaku i tak by się nie zorientował. Zaraz za imieniem, oświadczył iż para się sztuka malarską. Zrozumieć go nie było łatwo z racji tego, jak bardzo się jąkał ale najważniejsze, ze nie trzeba było pytać ponownie. Mężczyzna ten był chyba jednak przerażony obecnością Shenzhena, bo niemal natychmiast oświadczył, ze ma pieniądze i jest skłonny je oddać, byle tylko nie doznać kolejnej krzywdy.
Skoro nie wyszło to do samego Sabaku, a była to propozycja ceny jaką określił sam właściciel owego mieszka z pieniędzmi, szkoda było odmawiać. Przecież mógł go zostawić na tym słońcu i nawet się nie zainteresować, więc jako gratyfikacja, był to miły gest Bez słowa Shenzhen podszedł i pochwycił mieszek, by po chwili wrócić na swoje miejsce i odpowiedzieć:
- Co tu robisz i co CI się stało?
Skinął głowa na pokaleczone części ciała mężczyzny. Miał nadzieję usłyszeć nieco więcej, jednocześnie samemu nie wysilając się na zbędne tłumaczenia jego własnego pobytu tutaj. Wszak to jego spokój został zaburzony.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 16 lip 2020, o 00:07

Misja rangi D
7/15+



Pieniądze - bardzo często stawały się tak istotne, że kompletnie przyćmiewały inne cnoty i wartość. Bez słów i żadnych skrupułów wyciągnąłeś dłoń do biedaka oczekując zapłaty za uratowanie go. Mężczyzna doskonale zrozumiał ten gest i przerażony zaczął obmacywać wszystkie kieszenie. Strach w jego oczach jedynie rosnął, kiedy nie potrafił znaleźć mieszka ze swoimi monetami. Wystraszony wykonywał coraz to gwałtowniejsze ruchy jakby to miało mu pomóc. Niestety było zupełnie inaczej. Ból płynący z ran jedynie nasilił się jeszcze bardziej, a Akabane syknął przeciągle nie mogąc wytrzymać.
-P-przepraszam. - wydukał błagająco. W oczach miał łzy. Nie trudno było się domyśleć, że bał się o swoje życie, a nie chciał jeszcze umierać. -M-musiałem j-j-je zo-zostawić z-z-z resztą rzeczy. - mówił strasznie lakonicznie. Układanie dłuższych zdań sprawiało mu ogromną trudność. Może to przez nerwy, może z bólu i strachu, a może po prostu już tak miał. Z pewnością rozmowa z nim do najprostszych nie należała i wymagała sporo wysiłku i cierpliwości, żeby zrozumieć każde jego słowo, wymawiane po kilka razy.
-Na-na-napadły m-mnie z-z-zwie-zwierzęta. - starał się wytłumaczyć całą sytuację najlepiej jak potrafił. Niestety ta miała zbyt wiele szczegółów, żeby malarz dał sobie radę płynie ją opowiedzieć, dlatego jedyne co mógł zrobić to skrócić ją do najistotniejszych informacji. Suchość w gardle ani trochę mu nie pomagała. Jego głos momentami załamywał się. Przeżywał prawdziwy koszmar. W swojej głowie prowadził prawdziwą walkę o życie. Z trudem powstrzymywał się od płaczu. Starał się zachować chociaż resztki spokoju, żeby tylko nie rozzłościć Cię bardziej. To zdarzenie było dla niego prawdziwą traumą, a jeśli jakimś cudem przeżyje to Shenzhen będzie mu się śnił w najgorszych koszmarach.



Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 21 lip 2020, o 19:24

Jakże wielkie zdziwienie malowało się na twarzy młodego Sabaku, kiedy ten, który jeszcze przed chwilą deklarował gotowość do zapłaty za okazaną pomoc, wywinął się tak przyziemnym tłumaczeniem, jakim okazało się zwykłe zapominalstwo. To wcale nie sprawiało, że sytuacja tego pogryzionego malarza, stawała się lepsza, a żeby tego wszystkiego było mało, zdecydował się na lakoniczną odpowiedz, na zadane pytanie. Chyba nie było nic bardziej irytującego Shenzhena niż potrzeba zadawania dodatkowych pytań, do odpowiedzi udzielanej na pytanie poprzednie. Chłopak należał do tych osób, które ceniły możliwość wysławiania się i uważały siłę słowa, za równą sile oręża. Z drugiej strony, stan owego nieznajomego był jakimś wytłumaczeniem, chociaż w oczach chłopaka, nadal niewystarczającym. Chcąc wszystko to nieco pchnąć do przodu, zdecydował się jeszcze raz sięgnąć po manierkę z wodą i rzucić ją w stronę tej miernoty dodając:
- Zawsze łatwiej pytać niż odpowiadać, lecz tym razem weź łyk wody i zastanów się czy aby chcesz udzielić kolejnej odpowiedzi, która zmusi mnie do tego samego pytania...
- Kim jesteś? Co tu robisz? I co Ci się przytrafiło?

To, że został napadnięty przez jakąś faunę pustyni to było oczywiste, jednak nadal nie było jasne co tu robił i kim był. Shenzhen wiedział, ze od czasu Unii, ilość "nietutejszych" wzrosła, lecz trzeba było zawsze się mieć na baczności, szczególnie jeśli chodzi o interesy Atsui.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Kyoushi » 23 lip 2020, o 18:50

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

1/42

Obrazek




Krążyły niegdyś legendy o miejscach, w których da się zarobić fortunę. Że da się tam zdobyć coś czego nigdzie indziej nie ma i nie będzie. Są owiane tajemnicą wiecznego życia, bądź braku przepływu czasu. Tam gdzie się zakrzywiał, tam żyli ci, którzy żyć nie mieli prawa. Ponoć istniało ono na pustyni, jednak nikt nigdy nie był na tyle twardy by je odnaleźć i przywitać się z nim. By poczuć jego moc i skorzystać z tej siły. Co tym razem miało się wydarzyć, gdy sam władca piasku krążył po okolicy po wyjaśnieniu ostatnich wydarzeń w jednej z wiosek. Po starciu z Kaguya, musiał zdawać sobie sprawę, że to nie koniec przygód na pustyni nim opuści to miejsce. Wyglądało na to, że nie będzie najprościej, ponieważ czekała go kolejna przygoda...
Kuroi Kuma, bo to o nim dziś mowa, przemierzał pustynie by w końcu wrócić do Atsui, stolycy. Nic jednak z tego, ponieważ jego podróż przez oazę znów nie była taka prosta. Był już późny wieczór. Wypadałoby się coś przespać, ze względu na to, że jeszcze chwilę temu szastał piachem na lewo i prawo. Stąd nie było wyjścia, bo inaczej będzie sam wyglądał jak jego przeciwnicy, którzy zastygli w piachu. Oaza, sporo wolnego miejsca, jakaś pojedyncza trawka, całkiem porządny szlak, którym podróżowali kupcy, głównie tacy, którzy podróżowali pomiędzy stolicami klanów. Tutaj widać było przewagę klanu Sabaku, który mógłby do snu skorzystać z całego piachu i zbudować sobie na przykład... Dom. Jednak to był ten czas, w którym Kuroi miał zdecydować czy chce podróżować dalej, zatrzymać się przy oazie, a może odpocząć? Przypominam, było już ciemno.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 24 lip 2020, o 11:56

Misja rangi D
9/15+



Tak to już bywa, że w sytuacjach stresowych zapomina się o wszystkich rzeczach materialnych. Kiedy na szali staje życie, przestają się liczyć pieniądze i inne przyziemne wartości. W końcu żadna złota moneta nie jest w stanie zastąpić bijącego serca. Czy warto było się irytować w takiej sytuacji? Kto wie. Malarz z pewnością nie stanowił zagrożenia. Przerażony do granic możliwości, z trudem łapał oddech. Cały obolały od ugryzień, chyba nie był w stanie nawet stanąć o własnych siłach. Łapczywie sięgnął po manierkę z wodą i przysunął do ust. Ogromnymi łykami starał się ugasić swoje pragnienie. Nawet nieco przesadził, bo przy ostatnim zakrztusił lekko i musiał kilkukrotnie odkaszlnąć.
-P-przepraszam. - zaczął znowu od przeprosin. Nie chciał Cię przecież wkurzyć ani rozdrażnić. Byłeś jego jedyną i zarazem największą szansą na przeżycie. Chociaż nie, może trochę inaczej. Spotkanie z dzikimi zwierzętami już przeżył, teraz pytanie czy przeżyje spotkanie z Tobą.
-N-na-nazywam s-się A-Akabane T-Toshiro. Jestem m-malarzem z-ze Sakai. S-sły-słyszałem w-wiele opowieści o-o tej o-o-oazie i-i chciałem j-ją na-na-namalować. - widać było, że opowiadanie tego wszystkiego sprawia mu ogromną trudność, ale nie poddawał się. Wyraźnie walczył sam ze sobą, żeby tylko jak najlepiej spełnić Twoje oczekiwania. Zacisnął piąstki na piasku, a zęby na wargach. Dalsza część opowieści musiała być dla niego traumatyczna i wymagająca, ale wiedział, że musi ją opowiedzieć.
-K-K-W drodze t-tutaj. Na-na-napadły m-mnie dzikie z-z-zwie-rzęta. W-wy-wyglądały j-jak w-wilki i-i-i go-go-gonił m-mnie a-a-aż tu. M-mu-musiałem z-zo-zostawić ca-cały swój s-sprzęt. Pędzle, płótna i p-pieniądze. W-wszystko. P-pro-proszę n-nie za-zabijaj m-mnie. We-weź wszystko, a-ale o-oszczędź m-mnie. - co jak co, ale jednego mogłeś być pewny. Na pewno nie kłamał. No, może nie licząc tej części o wilkach, bo tutaj to bardziej jakieś szakale, ale to tylko pomyłka wynikająca z braku wiedzy. Są podobne, więc łatwo mógł je pomylić. Pytanie tylko gdzie został zaatakowany? Sądząc po jego ranach na ciele i upalnym słońcu nie mogłoby to być daleko. Ledwo dotarł do oazy, ale kiedy zobaczyłeś go pierwszy raz, wciaż był pod wpływem silnych emocji. Może za kilkoma wydmami uda się znaleźć odpowiedź na te wszystkie niedopowiedziane pytania.



Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 25 lip 2020, o 11:22

Koniec końców, impas informacyjny jakim poczęstował Shenzhena nieznajomy, został przełamany. Trochę rozczarowująca byłą przyczyna, pojawienia się w tych okolicach nieznajomego, lecz jakkolwiek miało to sens i składało się w jakąś spójną całość. Trochę przypominało to ciekawskie dziecko, które zainteresowane, niespotykanym wcześniej gatunkiem kwiatu, przez nieuwagę ląduje w bagnie. Tutaj formę bagna przyjęły szakale, które najwyraźniej musiały się zainteresować dobytkiem, tego żałosnego biedaka, aniżeli nim samym.
Na propozycję zabrania wszystkie, Shenzhen aż się skrzywił. Przecież przed chwilą jeszcze usłyszał, że jeżeli chodzi o pieniądze, to te zostały zupełnie gdzie indziej, więc można śmiało stwierdzić, że było to kolejne błagalne łgarstwo, wyrzucone z ust ze strachu. Tak wielka niechęć do tego malarza spowodowałaby, ze Shenzhen, najprawdopodobniej by odszedł w swoim kierunku i już więcej się nim nie przejmował. I tutaj pierwszy raz, zapaliła mu się lampka w głowie, że przecież ta niedołęga, może okazać się kimś kto na terenach Atsui nie do końca znalazł się bez przyczyny. Jak Doko na usługach Unii, jego obowiązkiem było rozwianie wszelkich wątpliwości. Nie pozostało nic innego jak sprawdzić i potwierdzić tą historię, by móc w spokoju go pozostawić palącemu słońcu. Wbrew sobie rzucił w jego stronę:
- Pokażesz mi gdzie to było....
W tym momencie piasek pod Toshiro uniósł się lekko tworząc platformę, na którą wszedł również młody Sabaku. Zaczęli sunać w stronę, z której Toshiro się przywlekł, oczekując aż ten pokieruje go we właściwe miejsce.


Nazwa
Sabaku Fuyū

Ranga
D

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni | 60m (na dodatkową chmurkę)

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy gurdy lub piasku z otoczenia.

Opis Dość prosta technika, przy pomocy której można ominąć kłopotliwe, bądź niebezpieczne przeszkody na naszej drodze. Polega ona na stworzeniu piaskowej wysepki dzięki zmieszaniu swojego piasku z chakrą. Wysokość graniczna takowej konstrukcji to około 50 metrów. Szybkość tworu wynosi 50 (dla złotego piasku 30). Jesteśmy w stanie unieść ze sobą jeszcze dwie osoby, a dla większej ilości konieczne będzie stworzenie kolejnej chmurki.

Uwaga
Od reberu rangi A szybkość lotu wynosi 110 (dla złotego piasku 90).
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 26 lip 2020, o 11:46

Misja rangi D
11/15+



Czy mężczyzna miał jakiekolwiek powody, żeby kłamać? Jego pomyłka wynikała raczej z nerwów, niż chęci oszustwa. Był przerażony, a w strachu łatwo o błąd. Nie trzeba być ekspertem w psychologii, żeby stwierdzić coś tak banalnie prostego. W jego wypowiedziach wbrew pozorom było sporo sensu, nawet jeśli mówił o wilkach, które w tej okolicy raczej nie występują. Uciekając z płonącego domu człowiek raczej nie myśli o tym, żeby ratować swoje dobra materialne. Pieniądze i czy nawet całe budynki przestają mieć znaczenie, kiedy na szali staje coś o wiele cenniejszego - życie. To jest tylko jedno, a jego utrata oznacza definitywny koniec.
Niezależnie od tego, jakimi intencjami się kierowałeś mężczyzna bał się okazać sprzeciw. Delikatnie przytaknął na Twoje słowa, żeby zaraz po tym krzyknąć jak kobieta. Latający piasek nie był czymś, do czego był przyzwyczajony. Właściwie to chyba pierwszy raz coś takiego widział. Klęczał i bał się wstać, bo nie chciał przypadkiem zlecieć na ziemię. Z początku nic nie mówił, bo nawet nie musiał. Jego ślady na piasku wciąż były świeże i wystarczyło się nimi kierować. Toshiro dosyć szybko zaadaptował się do zaistniałej sytuacji i jak to artysta zaczął podziwiać okolicę z nowej perspektywy. Był całkiem szczęśliwy o czym świadczył błysk w jego oczach, chociaż czasami na twarzy miał grymas z bólu.
-To tutaj! - krzyknął, dosyć podekscytowany. Nie musiałeś lecieć daleko. Pięć może sześć piaskowych wzniesień od oazy, było to całe pobojowisko. Trzeba przyznać, że Toshiro miał ogromnego pecha zostając zaatakowanym tak blisko swojego celu. Jego tobołek i skrzynki z narzędziami były porozrzucany po całej okolicy. Tu leżał pędzel, tam jakieś płótno, tutaj farba wylała się na piasek, a tam trzy szakale dobierały się do resztek jakiegoś królika. Zajęte swoją mała ucztą, nawet nie zwróciły na was swojej uwagi. Teraz przynajmniej miałeś pewność, że malarz nie kłamał, bo wszystko w zasięgu wzroku musiało należeć do niego, a może już nie jego, tylko Ciebie, w końcu powiedział, że możesz to sobie zabrać.



Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Kuroi Kuma » 26 lip 2020, o 20:57

Pustynia - miejsce owiane wieloma różnymi historiami, przekazywanymi w karczmach, na szlaku. I trudno się dziwić, bowiem znaczna jej cześć pokryta była piaskiem. Wydawało się, że ten nigdy się nie kończy, nie wiadomo jak daleko by nie kopać w dół. Co więc mogło kryć się pod zwałami tego piachu? Gdyby tak pod tym całym materiałem kryła się jakaś starożytna budowla, zbudowana przez pierwszych ludzi wspomaganych przez istoty z innego świata. Pomysł na tyle irracjonalny, głupkowaty, że nie może być prawdziwy. Lecz gdzieś tam, głęboko w świadomości chce się wierzyć w takie historie. Ukryte skarby, legendarne bestie, honorowi wojownicy. To właśnie one rozwijały wyobraźnię, pozwalały marzyć, sięgać dalej niż tylko do swojego zadka. Kuroi lubił wsłuchiwać się w takie opowiastki, nawet gdy wiedział że są one wyssane z palca. Tu nie chodziło o ich racjonalność, ale o zdolność kogoś do przekazywania tej głupotki. Niech robi to ciekawie, niech porwie ze sobą tłumy, zaszczepi w nich tą iskierkę, a później rozpali ogień. Szukał miejsca do przespania, może jakiejś karczmy, może jakiegoś kawałka bardziej ubitej ziemi, by nie mieć piachu dosłownie w każdym miejscu? Na zewnątrz mrok, robiło się coraz ciemniej. Spojrzał w niebo, nie miał za wiele czasu na podróż, ale wolał tym razem wybrać jakieś miejsce, gdzie będzie ciepło i wygodnie. Wyspać się porządnie, a następnego dnia dalej ruszyć na szlak.
Musiał więc pędzić dalej, w stronę wioski. Oaza nie była znowu tak daleko, by musiał przerywać wędrówkę. Chodzenie po nocy może i nie było najbezpieczniejsze, ale co mogło się mu tutaj stać? Był u siebie, na pustyni, miał piasek dosłownie pod ręką. Gdyby był jakoś dalej pewnie by się zatrzymał przy oazie, może nawet dołączył do jakiejś grupki, która postanowiła zatrzymać się z dala od miasta. Westchnął więc ciężko, spojrzał czule na oazę, na ten kochany zbiornik wodny, który tak często pozwalał mu ugasić pragnienie.
-Teraz tylko coś zjeść i do spania... Piękny koniec dnia - kiwnął potwierdzając swoje słowa, bowiem nikt inny nie mógł tego zrobić za niego.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1072
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 27 lip 2020, o 07:54

Po bardzo krótkim locie, który odbyli razem na piaskowej platformie, potwierdziły się słowa domniemanego malarza, który faktycznie był tym za kogo się podawał. Świadectwo jego tożsamości, leżało teraz porozrzucane na wszystkie strony, gdzieniegdzie doznając uszczerbku, czy też najzwyczajniej w świecie przepadając, między niezliczonymi ziarnami, żółtego kruszcu jakim był piasek. Można też było zobaczyć sprawców, tego całego rozgardiaszu, ponieważ szakale zdecydowały się dosyć intensywnie, zweryfikować to, co nasz podróżny malarz miał w plecaku. Psowate były tak zaaferowane tą eksploracją, ze nawet nie zwęszyły obecności właściciela dobytku i młodego Sabaku, który postanowił przerwać ich ucztę. Poderwał on rękę lekko w górę a struga piachu pofrunęła w stronę zwierzęcych rozbójników, mając na celu ich rozgonienie. Po wszystkim będzie można w spokoju pozbierać te wszystkie rzeczy i przypilnować, by ta malarska niedojda mogła w spokoju dalej ruszyć przed siebie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Kyoushi » 27 lip 2020, o 09:46

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

3/42

Obrazek




Pustynię znałeś lepiej niż własną kieszeń, w której potrafiłeś zgubić ostatnie ryo przygotowane na strawę. Taki był staruszek. Simple man. Cóż, nie potrzebowałeś jednak wiele czasu by docenić pustkowia, które stały się twoim przyjacielem w każdej chwili. W końcu byłeś także panem tego piachu, których słuchał cię, gdy tylko tego potrzebowałeś. Najważniejszymi miejscami na pustyni bądź co bądź były jednak oazy, przy której aktualnie stacjonowałeś i miałeś zamiar odpocząć. A przynajmniej tak wypadało - w innym razie mógłbyś mieć delikatnym problem z własną kondycją i zdrowiem. W końcu miałeś już swoje lata. Spoglądałeś w niebo by spojrzeć na gwiazdy, jednocześnie interesowałeś się tym, gdzie mógłbyś legnąć swoje stare i spróchniałe kości. Coś tam nawet znalazłeś, kawałek trawki, który przy oazie nie był zajęty lub skubany przez tutejsze zwierzęta. Lepsze to niż spać ze stopami w piachu, a później obudzić się z nim i go strzepywać. Niestety, zrezygnowałeś z niego dość szybko i postanowiłeś ruszyć dalej i dalej, by trafić do jakiejś wioseczki. Mimo ciemności i zmęczenia kroczyłeś dalej, by trafić w końcu do bram, w której mogłeś spostrzec, że będzie jakiś nocleg.
Osada wyglądała na bardzo nowoczesną jak na te czasy. Była nawet oświetlona nieco przez pewnego rodzaju świece w lustrzanych lampionach. Przyjemnie, więc mogłeś rozpocząć poszukiwania swojego miejsca do noclegu. Będąc tutaj i odnajdując karczmę, po uiszczeniu opłaty w wysokości 50 ryo dostałeś delikatną kolację wraz z noclegiem w przyzwoitych warunkach.
Dnia następnego mogłeś skorzystać z wody w bali, którą mogłeś się obmyć, a także w cenie kolejnych 50 ryo spożyć śniadanie by odbudować energię do kolejnych działań. W tej wiosce mogłeś już zacząć swoją nową przygodę. Wszystko zależało od tego czy skorzystasz z posiłku, wykorzystania swojego prawa do umycia się, bądź po prostu ruszysz przed siebie w poszukiwaniu przygód. Aktualnie twoja podróż dopiero się zaczynała i zapowiadała się na zwyczajną, prosty - zwykły dzień jakich wiele.

Zapraszam tutaj

Ostatnio edytowano 27 lip 2020, o 14:43 przez Kyoushi, łącznie edytowano 1 raz
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 27 lip 2020, o 11:01

Misja rangi D
13/15+



Pomimo sporego bałaganu, to wiele rzeczy wciąż było do uratowania. Płótna, pędzle czy szkice chociaż były porozrzucane po całej okolicy to nic wielkiego im się nie stało. Może troszkę ubrudziły się w piasku, ale to wszystko było do odratowania. Najgorzej było z farbami. Te które się już rozlały, radośnie zabarwiły pustynię kolorowymi plamkami.
Fala piasku, która powędrowała w stronę szakali, skutecznie przerwała ich drobną ucztę. Niestety to jednak było za mało, żeby rozgonić zwierzęta. Może gdyby Twój pokaz siły był większy inaczej zareagowałby, a tak tylko się wkurzyły. Dwa zawarczały na was, a trzeci zawył w powietrze, wszystkie powoli zaczęły krążyć dookoła Ciebie. W oczach Toshiro znowu pojawił się strach i chęć do ucieczki, ale to z Tobą był najbezpieczniejszy.
Szakale nieświadome różnicy siły, która was dzieliła, szykowały się do kolejnego ataku. Najpierw uważnie obserwowały swoją ofiarę, żeby z każdym okrążeniem zmniejszyć dzielący was dystans. Powoli skradały się, jakby myślały, że ich nie widzisz, chociaż co jakiś czas warczały i szczekały. Ciężko było przewidzieć, który zaatakuje pierwszy. Może wszystkie na raz?
W końcu ruszył jeden, prosto zza Twoich pleców.



Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Shenzhen » 27 lip 2020, o 21:16

Szczerze mówiąc Shenzhen nawet nie myślał by te głupie psowate, mogły zrobić coś więcej niż tylko skamląc, opuścić piaskową wydmę, pozostawiając za sobą rzeczy malarza. Jak i z początku do samego Toshiro, tak i teraz chłopak z Atsui, pomylił się nieco, w wyniku czego, jego ruch tylko dał znać o ich obecności, pustynnym drapieżnikom. Te zaczęły instynktownie okrążać dwójkę przybyłych, którzy przybyli odebrać zgubę. Shenzhen wyczekiwał aż te zajmą swoją pozycję, po czym bez żadnego ruchu, wyzwolił ze swej gurdy połacie piachu. Było go na tyle dużo, by dedykować około dwóch metrów sześciennych na każdego z osobników. Każda połać piachu miała za zadanie pochwycić szakala i przytrzymać tak związane, zapobiegając ich miotaniu się a przy okazji ograniczając nieco dostęp tlenu, by ostudzić zapędy drapieżników. Trzymał tak przez dłuższą chwilę by mieć pewność, że po zwolnieniu ich z tego "uścisku" żaden nie będzie stanowił zagrożenia.
Było to nieco uciążliwe dla Shenzhena, bo pierwotnie nie miał zamiaru poświęcać więcej czasu aniżeli tylko napoić tego niedołęgę, lecz nie wiedzieć czemu spełzło to na niczym i teraz jest gdzie jest.
Shenzhen liczył na to, że po tym jak uda się pozbierać toboły od Toshiro, ten uda się w lepszej lub gorszej kondycji w swoją stronę, a on sam będzie mógł w spokoju dokończyć to co zaczął w samotności, czyli w najlepszym dla siebie towarzystwie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Shenzhen
Czarny Charakter Lata
 
Posty: 217
Dołączył(a): 30 gru 2019, o 18:14
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7968&p=130824#p130824

Re: Oaza w pobliżu wioski

Postprzez Han Gug » 28 lip 2020, o 11:34

Misja rangi D
15/15+



Może dla zwykłego człowieka takie zwierzęta stanowił duże zagrożenie, ale nie dla shinobi, a już na pewno nie dla Sabaku w jego naturalnym środowisku. Jakieś proste taktyki i podstępy nie miały tutaj żadnego znaczenia. Szakale błyskawicznie zostały przytłoczone przez ogromne ilości piasku i nie mając szans na ucieczkę, zostały złapane. Nie miałeś złych intencji, ale zaciskający się dookoła psów piasek, był niczym wąż i z każdą chwilą sprawiał im coraz większy ból. Powarkiwanie szybko zmieniło się w błagalny, troszkę nieprzyjemny dla ucha skowyt. Nie musiały długo błagać o życie, bo dosyć szybko wypuściłeś je ze swoich szponów. Zwierzęta do głupich nie należały i wiedząc, że nie mają z Tobą szansy po prostu rzucił się do ucieczki i już po kilku sekundach zniknęły za wydmami, a po nich zostały tylko ślady stóp na piasku.
Toshiro nie czekając na Twoje pozwolenie jak tylko zrobiło się bezpiecznie, to od razu doskoczył do jednej ze swoich skrzynek. Pogrzebał, a właściwie to wyrzucił z niej wszystko, aż w końcu znalazł to czego szukał. Wrócił z brązowym mieszkiem pełnym pieniędzy.
-D-dziękuję. - wyjąkał, kłaniając się nisko. Dosłownie kłaniają. Przykucnął przed Tobą na jedno kolano, głowę miał nisko, brodę przycisnął do klatki piersiowej, a na wyciągniętych dłoniach ofiarował Ci cały swój dobytek. No, może nie cały, ale z pewnością ten najbardziej wartościowy.
-B-bardzo p-panu d-dziękuję. - dorzucił raz jeszcze. Chyba nie do końca wiedział co ze sobą zrobić. W głębi duszy pewnie modlił się, żebyś go oszczędził.



Koniec
Avatar użytkownika

Han Gug
 
Posty: 135
Dołączył(a): 13 sty 2020, o 22:08
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5866

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość