Szlak transportowy

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shin » 24 sty 2019, o 23:14

Do grobu...
Shin | Poziom C
19/30

Chłopak stał przez kilka sekund lekko oszołomiony. Nie był jeszcze nigdy w sytuacji, gdzie użyłby notki tak blisko siebie, a już tym bardziej nie planował ich użycia tak blisko. Nie wiedział, że należało się osłonić, a tym bardziej, że sam może też paść jej ofiarą. A planowanie jak zwykle było słabym punktem Shina mimo, że starał się ze wszystkich sił: po prostu należało zabić ich obydwu, gdy jeszcze miał okazję albo poczekać, aż wrócą od sąsiadki i zająć się gościem w szklarni.
Ale nie było co płakać nad rozlanym mlekiem. Zajął się facetem, który - jak uważał - był najgroźniejszy z nich wszystkich i teraz należało zająć się resztą, która już szukała szefa. Ten prawdopodobnie nie będzie teraz zdolny do walki, więc chłopak pomyślał, że lepiej będzie go po prostu dobić. Chciał najpierw zająć się pierwszym z szukających, a potem zadbać o gościa ze szklarni, którego nie umiał namierzyć. Planował dobić szefa za pomocą tanto, podrzynając mu gardło, a następnie wykonać technikę Yoku no justu, wykorzystując wszystkie kartki, które rozsiane były po pomieszczeniu, po czym zlokalizować jednego z poszukujących i oblepić go kartkami za pomocą Kami Kogushi, by potem dobić. Jeśli mu się nie uda, zasłania się skrzydłami.
To nie będzie łatwe. Chłopak zabijał zwierzęta ucząc się garbować mięso, widział niejedną śmierć, ale każdą w łóżku i na pewno nie zakrwawioną, ale był ciekawy, jak on może pozbawić kogoś życia, i w tym oszołomieniu i wątpliwościach nie zwrócił uwagę na fakt, że właśnie zabiera ludziom coś, co jest dla nich najważniejsze, równie ważne jak dla niego - życie. Pewnie jak już cała sytuacja się rozwiąże, to dotrze do niego, co właśnie robi, ale póki co targany silnymi uczuciami nie zastanawia się nad tragedią, którą wywołuje...



Techniki i chakra
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Jun'ichi » 28 sty 2019, o 11:03

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Do grobu...
Shin | Poziom C
19/30

Obrazek


Wyposażony w papierowe skrzydła zbliżyłeś się do ledwo żywego przeciwnika. Setki jeśli nie tysiące kartek oblepiło jego wielkie ciało, pozostawiając lukę jedynie w miejscu gardła, gdzie planowałeś wykonać jedno cięcie swoim Tanto. Zbliżyłeś się do niego i słyszałeś niewyraźne pomruki wydobywające się z zaklejonych kartkami ust. Mężczyzna nie mógł Cię nawet zobaczyć, mógł się jedynie domyślać ale czy to mogło mu pomóc? Z całą pewnością nie. Tanto zbliżyło się do jego gardła i... wtedy poczułeś dziwny zapach. Twoje oczy również zarejestrowały zmianę w otoczeniu, które momentalnie stało się ciemne i duszne.
Szefie! Szefie! - głos strażnika, który sprawdzał szklarnię dobiegał wprost zza okna przy którym stałeś chwilę wcześniej. Zbita szyba pozwoliła mężczyźnie wpuścić do środka jakiś ciemny, gryzący dym, przez który ciężko było cokolwiek dostrzec.
Jeśli się nie odezwiesz, wysadzę tą ruderę! Szefie! - to zdanie mogło niepokoić, a czas uciekał nieubłaganie.
Jednocześnie z naprzeciwka wybitego okna, czyli zza zawalonych drzwi (które wysadziłeś), dobiegały odgłosy świadczące o tym, że drugi ze strażników również próbował dostać się do swojego szefa.
Na tą chwilę byłeś w niejednoznacznej sytuacji. Z jednej strony wygrywałeś, miałeś znaczną przewagę i prawdopodobnie działałeś słusznie. Z drugiej jednak strony wciąż nie udowodniłeś im niczego, a oni wciąż byli strażnikami którym każdy uwierzy na słowo. Dodatkowo dym wypełniający dom mógł być większym utrudnieniem niż się spodziewałeś.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Shin - C
2) -
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
Ciapciak
 
Posty: 1075
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shin » 29 sty 2019, o 19:34

Do grobu...
Shin | Poziom C
20/30

Dom, czy raczej to, co z niego zostało, wypełniał się dymem i chłopak domyślał, że zbyt długo tu nie wytrzyma. W panice za pomocą tanto poderżnął szefowi strażników gardło, po czym postanowił natychmiast opuścić to miejsce. Wiedział, że jeśli tego nie zrobi, to grozi mu zbyt wiele: niedotlenienie, zawalenie budynku, atak ze strony pomocników martwego szefa... nie mógł sobie pozwolić na żaden fałszywy ruch. Tam, na zewnątrz, czekali na niego gotowi na atak przeciwnicy, których bezwzględności i umiejętności nie mógł niedoceniać.
Z pomocą stworzonych wcześniej skrzydeł planował wylecieć przez okno. Zrobić to szybko, z pełnej petardy, byle wylecieć z tego budynku. Ale co z przeciwnikiem, który groził wysadzeniem budynku? Może też ma notki wybuchowe? W takim wypadku chłopak chciał utrzymać odległość, równocześnie mogąc atakować. Wylatując z budynku planował skorzystać z techniki Kami Sakusei, by stworzyć 10 małych shurikenów, 10 senbonów, a dodatkowo 1 duży shuriken - i zaatakować wszystkim, ale nie po linii prostej. Korzystając z reberu postanowił pokierować kartkowym arsenałem i zaatakować drugiego z shinobich ze wszystkich stron. Gdyby jego bronie chybiły, po prostu zawrócą i zaatakują gościa od tyłu. Gdyby Shin został zaatakowany i nie mógł uniknąć ataku, zasłania się swoimi stworzonymi
Albo oni, albo ja. - powiedział sobie, zaciskając pięści. Nie domyślał się nawet co oznacza atak na strażnika miejskiego, że może zostać w najlepszym scenariuszu uwięziony i przesłuchiwany wbrew swojej woli w sposób, jaki inni uznają za stosowny. Starał się myśleć trzeźwo, ale w uszach pulsowała mu krew, a całe ciało było spięte i gotowe do lotu, do uniku, do próby walki lub ucieczki, jeśli zmusi go do tego sytuacja. Cokolwiek by się nie działo, czuł złość.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Numa » 31 sty 2019, o 11:06

Numa wędrował szlakiem razem z pełnym zaopatrzeniem, jakie istniało ryzyko że wypatrzy dym z płonącego budynku ? Kto wie w każdym razie zapewne gdyby dostrzegł taki podejrzany dym przyjrzał by się sprawie za pomocą swoich oczu. To jednak dywagacje. Teraz pewnie był już gdzieś w Soso. Choć kto wie, być może na statku do Kantai. Myśląc coś w stylu -Muszę pogadać z cesarzem może będą jakieś karnety na statek. No dobra masz racę nic nam nie da co najwyżej bilet w jedną stronę... - I tak Numa podróżował z prowiantem który przygotowywał sobie aby zjeść na ciepło jak człowiek. Poza statkiem oczywiście. Palenisko na statku to raczej dziwny pomysł. Wykonalny aczkolwiek dziwny. Jeszcze by się zatlił jak jakiś dom. A co gorsza obciążyli by go kosztami i niby z czego Numa by się wypłacił... No właśnie. Poza tym Numa prawdopodobnie miał poważne refleksje na temat rewolucji czy też własnego życia.


Dokąd: Hanamura
Czas podróży: 2h znaczy 105 min
Środek transportu: Nogi 3x / statek

Łódka - 100 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży - Wymagane

/nmm chyba\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Szlak transportowy

Postprzez Jun'ichi » 31 sty 2019, o 21:23

Do grobu...
Shin | Poziom C
21/30

Obrazek


Wystarczyło kilka sekund, aby cały dom dosłownie wyleciał w powietrze. Silne płomienie w jednej chwili rozpierzchły się po wszystkich zakamarkach budynku, wysadzając jednocześnie pozostałe okna. Mężczyzna stojący przy oknie uśmiechnąłby się zapewne, gdyby nie fakt że w tej samej sekundzie, gdy on podpalał tajemniczy dym, Ty wyleciałeś z domostwa niczym torpeda.
Coś zrobił z szefem?! - wrzasnął jednocześnie chwytając za miecz przyczepiony do jego pleców. Zamiast odpowiedzi, mężczyzna otrzymał pokaz solidnej dawki umiejętności szczepu Kami, w postaci sporej ilości shurikenów, senbonów oraz dużego shurikena, z których wszystkie były białe. Twój atak był już w połowie drogi do przeciwnika, kiedy ten wykonał silny zamach mieczem i posłał w Twoim kierunku falę ognia, która strawiła wszystkie nadlatujące bronie do cna. Zanim ich szczątki zdążyły jeszcze opaść na ziemię, strażnik już mknął w Twoją stronę z wyraźnym zamiarem wymierzenia jakiegoś ciosu bronią trzymaną w prawej ręce.
Po wybuchu w budynku oraz krzykach jakie dochodziły z waszej strony, strażnik który wcześniej stał przy drzwiach (po drugiej stronie budynku) postanowił okrążyć go i dołączyć do walki. Kiedy wybiegł zza rogu zniszczonego domostwa, ujrzał właśnie ten moment, gdy jego towarzysz biegnie na Ciebie z mieczem, dzielą was raptem 4m (Ty unosisz się tuż nad ziemią, niestety nie określiłeś czy wzlatujesz w inne miejsce). Widząc co się dzieje, od razu postanowił wspomóc kolegę składając pieczęci do jeszcze nieznanej Ci techniki.


Dokładne objaśnienie:
Spoiler: pokaż
Obrazek
brązowy prostokąt - zniszczony doszczętnie dom
czerwone gwiazdki - przeciwnicy
zielona gwiazdka - oczywiście Ty

Odległości:
między Tobą a gościem z mieczem (Katon) - 4m
między Tobą a drugim strażnikiem - 7m
unosisz się ~50 cm nad ziemią
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Shin - C
2) -
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
Ciapciak
 
Posty: 1075
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shin » 2 lut 2019, o 22:46

Do grobu...
Shin | Poziom C
22/30


Sytuacja nie malowała się ciekawie, ani nawet nie była komfortowa. Okazało się, że jeden z przeciwników włada katonem, co bardzo komplikowało sprawę. W całej walce o przetrwanie nie pomagał fakt, że drugi z przeciwników właśnie wykonywał kolejną technikę i Shin, znając swoje szczęście podejrzewał, że będzie to technika Suitonu.
Niezależnie od tego chłopak musiał wpaść na jakiś pomysł. Szybko przemyślał swój następny ruch i postanowił bez ceregieli wcielić go w życie zgodnie z zasadą, że pierwsza myśl jest zawsze najlepsza: wykonując technikę bez pieczęci, jaką jest Kami Sakusei, by stworzyć dwa tanto od razu w swoich dłoniach. Jego planem było poczekać na cios i pozwolić wyprowadzić go przeciwnikowi, używając Shikigami no Mai, za pomocą którego zmieni ciało w kartki unikając wszelkich obrażeń. Przeciwnik prawie na pewno będzie zaskoczony a Shin, chcąc wykorzystać element zaskoczenia wbije mu stworzone tanto w szyję czy brzuch, chcąc go zabić na miejscu. Następnie spróbuje przytrzymać go skrzydłami, robią z niego nie-do-końca-żywą tarczę przeciwko technice drugiego z mężczyzn.
Gdyby jego plan nie zadziałał, to chłopak spróbuje po prostu zmiażdżyć napastnika chcącego pokonać go w zwarciu swoimi masywnymi skrzydłami i odlecieć w górę jak najwyżej się da, by uniknąć kolejnych ataków.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 410
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Jun'ichi » 3 lut 2019, o 20:02

Do grobu...
Shin | Poziom C
23/30

Obrazek


Przeciwnik biegnący na Ciebie z kataną, od razu zauważył jak tworzysz z papieru swoje dwie bronie. Zapewne wcześniej nie brałby ich za poważne zagrożenie - w końcu są z papieru - jednak teraz wiedział, że walczycie na śmierć i życie, więc ta broń nie mogła być zwykłą podpuchą. W odpowiedzi na Twój ruch, mężczyzna włożył ogromny wysiłek w to, aby wykonać jak największą ilość cięć mieczem prosto w Twoje lewitujące ciało.
W takich momentach najlepiej widać było różnicę w wyszkoleniu dwóch walczących. Mężczyzna był znacznie lepiej wytrenowany fizycznie, jednak nadal Twoje umiejętności klanowe dawały ogromną przewagę. Rywal zdążył wykonać łącznie trzy cięcia swoim mieczem, które trafiły w Twój korpus oraz lewą rękę. Kończyna opadła na ziemię, zaś Twoja druga ręka w tym momencie wbiła papierową broń w lewy bark mężczyzny. Tanto utknęło w nim, krew dość obficie wylewała się z rany, jednak mężczyzna nie był na tyle słaby, aby mogło go to momentalnie powalić. Wiedząc już, że nie wyjdzie z tego cało, zrobił to samo co i Ty planowałeś - pochwycił Cię jak tylko mógł, Ty zaś objąłeś go skrzydłami. Teraz trwała między wami przepychanka o to, kto przyjmie na siebie... serię czterech kul ognia, które pędziły w waszą stronę od strony drugiego strażnika.
Wyglądało na to, że w tej drużynie, dwójka z którą walczyłeś miała domyślnie stanowić wsparcie dla grubego z wachlarzem, którego techniki Futon miały potęgować podwójną siłę Ognia tych mężczyzn. Pozbycie się ich przywódcy było w tej chwili ogromnym ułatwieniem.
Przepychanka ze strażnikiem nie zapowiadała się Twoją wygraną, mężczyzna wyraźnie górował nad Tobą siłą, na co pewnie miała też wpływ różnica wieku. Jeśli nie wymyślisz sposobu by to on stał się tarczą, będziesz musiał szukać innego wyjścia lub przyjąć na siebie cztery, niebezpieczne pociski.
Ubytki chakry zaczynały być już odczuwalne.


Użyte techniki:
Spoiler: pokaż

Nazwa
Omotegiri

Pieczęci
Brak

Zasięg
Zależy od długości ostrza

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas używania techniki otrzymujemy +20 do siły

Opis Technika polegająca głównie na sile uderzeń - a ta jest dostatecznie duża, że jest w stanie obalić przeciwników na ziemię, nawet jeżeli poprawnie zablokowali oni wszystkie ciosy. Użytkownik wyprowadza przed siebie kilka silnych cięć, mierząc w jeden punkt na ciele przeciwnika. Sztuka ta jest bardzo przydatna - w rękach wprawnego szermierza staje się ona potężną, zabójczą bronią.



Nazwa
Katon: Hōsenka no Jutsu

Pieczęci
Szczur → Tygrys → Pies → Wół → Królik → Tygrys

Zasięg Max.
35 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 4 kule)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Najprostsza technika Katonu. Polega ona na nabraniu powietrza i wypluciu pewnej ilości kul ognia o małej wielkości. Ogromną zaletą techniki jest to, że w pociskach można ukryć mniejsze bronie, np. shurikeny, co sprawia, że pomimo małej rangi Jutsu to może sprawić wiele kłopotów. Jednak nic nie trwa wiecznie i po wykonaniu jednej salwy kul ognia trzeba nabrać powietrza na następną. W jednej salwie mieści się 15 pocisków. Przerwa między salwami trwa mniej więcej tyle co długi oddech, a następnie można wykonać kolejną salwę, bez składania pieczęci.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Shin - C
2) -
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
Ciapciak
 
Posty: 1075
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 19 lut 2019, o 19:02

W umyśle dziewczyny toczyła się wojna. Istna rozpierducha. II Wojna Światowa, to przy tym nic. Okruszek. Nastrój oraz charakter zmieniał się kolejno wraz z krokami. Czy to już choroba psychiczna? Któż to wie. Z pewnością nie było to normalne zachowanie. Harumi nigdy nie była przesadnie silną osobą. Wszak ciężko samo stanowić o swej potędze, gdy całe życie spadasz jak kot — na cztery łapki, oczywiście przy wsparciu rodziny. Dużym kurdebelę wsparciu. No. ale teraz nastał ten czas, ten moment, gdy otrzymała solidnego kopa w dupę. It's time to stop. Trzeba dorosnąć i dojrzeć. Patrząc nieco optymistycznie — przynajmniej miała jego; towarzysza podróży i swoiste oparcie. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie?
Wiecie jak to jest z życiem? Na początku wszystko wygląda fajnie, przyjemnie. I nagle BUM — okazuje się, iż to, co wydawało się oczywiste, wcale takie nie jest. I tyle. Etsuya otworzył swoistą puszkę pandory. Fatum i basta. Teraz tylko kupić psa, zbudować dom, spłodzić syna i zasadzić drzewo. Całkiem realna wizja. Tyle, że w alternatywnym świecie. Bowiem Harumi nijak nie pasowała do roli matki, babki, kucharki, sprzątaczki, kucharki. Nie i już.
Haru niespecjalnie zwracała uwagę na zmieszanie goszczące na licu mężczyzny. Bawiła się w najlepsze szczerząc zęby we wsze strony. A jak! Dziarskim krokiem, byle do przodu.
— Tylko żartowałam głupku — odparła klepiąc go w bark. Bo gdzież ona za mąż, z mężczyzną... Fuj!
Niejednokrotnie, w czasie trwania wędrówki, przejeżdżała po biodrach. Do niedawna zwisały tam końcówki włosów... A teraz? Teraz nie było nic, poza odzieniem. Zastanawiało ją jak długo uda im się utrzymać w takim składzie; zupełnie odmienne charaktery, poglądy. To nie brzmi dobrze.
— Ha? Po co miałbyś to robić?
Uniosła brwi. Nie potrafiła zrozumieć zasadności takiegoż czynu.
Nim się obejrzeli, byli już na szlaku. Nieco zajęta rozmową zapomniała o jakimkolwiek strachu względem służbistów. Spojrzała pytająco na Etsuyę. Ten nieomal natychmiast wskazał drogę brodą. On chyba zna cały świat. Orientacja w terenie nie należała do umiejętności, które Kaguya rozwijała. Można z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, iż bez opieki zginęłaby nawet we własnym mieście.
— Co dalej? Będziemy się tak włóczyć po świecie? Z czego chcesz żyć? — Wystrzeliła w końcu.


Kto: Etsuya & Haru
Dokąd: Shigashi no Kibu
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Nóżki
Obrazek
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 552
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Lokalizacja: Szczecin
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta: Inari

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kuroi Kuma » 19 lut 2019, o 21:23

Wyruszył, a cóż by innego miał robić? Stwierdził że to nie jest czas i miejsce na siedzenie na tyłku. Pustynia nie ucieknie, a obecnie to miejsce nie należało do najprzyjemniejszych. Dawno nie zebrał się nigdzie, piaski przykuły go na dobre przez dłuższy czas, ale trzeba było z tym skończyć. Był spokój, przynajmniej względny, mało kto go obecnie potrzebował, mógł się trochę hmmm... zabawić? Pozwolić sobie ruszyć do krain, których jeszcze nie znał, albo nie widział od dawien dawna. Po rozmowie z rudzielcem stwierdził, że pierwsze będzie miasto kupieckie. Tam dopiero zdecyduje jaki kierunek obierze dalej. Nie planował niczego konkretnego, ot wyruszyć tam, gdzie nogi go poniosą. Trochę żałował, że rudzielec wolał zostać na piaskach.Wolałby mieć towarzysza podróży - kogoś, do kogo można otworzyć gębę, a nie błąkać się tak po prostu. Sprawdził czy wszystko ma przy sobie, a że nie było tego za wiele, to zeszło się dosyć szybko.
Skierował się w stronę szlaku, gurda przyjemnie ciążyła na plecach, wciągnął powietrze nosem. Było przyjemne, suche, trochę drażniło, ale taki mamy klimat panie premierze. Gdy tylko znalazł się na rozdrożu wyciągnął z kieszeni fajkę, napchał tam trochę tego i owego, a potem podpalił. Przy okazji napełnił ją, bo dawno tego nie robił, a lepiej mieć trochę w zapasie. Wysunął nogę, pierwszy krok wykonany, teraz już nie było odwrotu. Dalej szło już gładko, drugi, trzeci i tak dalej. Postanowił dojść tam w miarę szybko, bez zbyt wielu postojów w karczmach, ale szklaneczka czegoś dobrego zawsze kusiła...


Kto: Kuroi Kuma
Dokąd: Shigashi no Kibu
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Pinta-Palce
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 542
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 35
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG: 5488733
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sabaku Kuroko » 9 mar 2019, o 20:09

No i nadszedł ten dzień. Kuroko miał dzisiaj wyruszyć w wielką podróż, która miała mu przynieść wiele ciekawych przygód. Wstał dzisiaj zarówno wypoczęty jak i w bardzo dobrym humorze. Mając świadomość tego co się dzisiaj wydarzy, spakował ciuchy do torby podróżnej. Nie było trudno z racji tego, że miał kilka kompletów takich samych ubrań. Tak, lubił swoje ciuchy. Kontynuując jednak, zszedł na dół a dokładnie na piętro "mieszkalne". Nazwa pochodzi od najczęstszego użytkowania. W tym momencie jedyne co chłopakowi zostało to pożegnać się z matką, która już otworzyła sklep i poprosić ją aby pożegnała od niego ojca. Chłopak miał trochę wyrzutów sumienia w związku z tym, że wczoraj im powiedział o tym, że wyjeżdża a już dzisiaj ucieka. Musiał jednak to zrobić aby stać się silniejszym i nabrać doświadczenia. Wszystko po to aby lepiej przysłużyć się rodowi i lepiej go chronić.

Wyszedł z domu i skierował się w stronę bram osady. Po drodze widywał wiele znajomych twarzy. Kiedy widzieli jego torbę, dopytywali się co się stało. Chłopak krótko wyjaśniał, że wyjeżdża na jakiś czas, ale na pewno wróci. Że robi to by stać się silniejszym. Ku zaskoczeniu chłopaka, zdecydowana większość osób z którymi po drodze rozmawiał rozumiała to. Kiedy dotarł do bramy, jeszcze przez moment się zawahał. W głowie zaczęły krążyć mu myśli typu "Czy to aby na pewno dobry pomysł?". Normalnym było mieć wątpliwości. Wziął więc głęboki wdech i przekroczył próg bramy. Tak... Kuroko wyruszył w podróż...

Dokąd: Shigashi no Kibu
Czas podróży: 30 minut
Środek transportu: Pieszo
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 131
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shin » 2 kwi 2019, o 21:18

Do grobu...
Shin | Poziom C
22/30


Chłopak naprawdę nie mógł wyobrazić sobie gorszej sytuacji niż ta, w której się znalazł. Siłowanie się z masywniejszym od siebie mężczyzną nie wchodziło w rachubę - więc Shin na szybko wpadł na pomysł, żeby zniwelować jego siłę. Wiadomo było, że do siłowania trzeba się zaprzeć, ale chłopak miał przewagę w postaci skrzydeł. Wzniósł się jak tylko mógł, wystawiając strażnika pod ogień housenki. Niby nie była to najbardziej przemyślana, najlepsza taktyka, ale jedyna, którą chłopiec zdołał na szybko sklecić. W końcu mierzył się ze swoim największym przeciwnikiem: ogniem, który palił wszystko, co mogła stworzyć jego sztuka.
Ale nie był to koniec problemów Shina. W końcu mężczyzna z katonem może nadal rzucać swoje niebezpieczne jutsu. Chłopak musiał odlecieć w górę, by choć trochę zmniejszyć możliwości ataku przeciwnika.
Jeśli jeden z mężczyzn będzie nadal trzymał się kurczowo, chłopak po prostu zmieni swoje ciało w kartki, by spadł z dużej wysokości. Nawet jeśli był ninja i miał odpowiednie umiejętności fizyczne, to z powodu rany i nagromadzonego już zmęczenia powinno go to przynajmniej wyeliminować na krótki okres z walki.
Shin zamierzał wyciągnąć i przegryźć swoją pigułkę żywnościową, co miało dodać mu sił na dalszą walkę i umożliwić wykonanie następnych technik. W razie dalszych ataków, chłopak stara się z odległości unikać ognia.


Spoiler: pokaż
Bilans chakry: 27% - 15% - 10% +% = 42%

Nazwa
Shikigami no Mai

Pieczęci
Brak

Zasięg
Własne ciało

Ilość kartek
Technika je tworzy

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Technikę tą nie obowiązuje obniżony koszt.

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Podstawowa technika origami, polegająca na zmianie swojego organizmu w zwyczajne kartki papieru, dzięki czemu możemy uzyskać bardzo szybki dostęp do dużej ich ilości. Oprócz zastosowania "wspomagającego", jesteśmy w stanie na krótką chwilę usunąć swoją dłoń, rękę czy nogę, a nawet tułów by uniknąć ataku, jednak głowa zawsze musi pozostać na swoim miejscu, będąc słabym punktem techniki. Maksymalna ilość kartek, którą jesteśmy w stanie osiągnąć ze swojego ciała, to 2000, jako że składa się z 2500. Ilość kartek które jesteśmy w stanie uzyskać z pojedynczego użycia zależy od dziedziny klanowej:
    Dziedzina klanowa D
    300 kartek

    Dziedzina klanowa C
    600 kartek
    Dziedzina klanowa B
    1000 kartek

    Dziedzina klanowa A
    1500 kartek

    Dziedzina klanowa S
    2000 kartek

    Do czasu uzupełnienia powstałej "luki" należy się liczyć z potrzebą stałego użycia Reberu, aby nie upaść na ziemię.
    Uwaga! Za pojedyńcze kartki pobierane jednorazowo na dobę fabularną za pomocą techniki nie ponosimy kosztów chakry.

    Technika posiada także swój drugi wariant, który pozwala na tworzenie nowych kartek. Czynność ta jest nieco droższa oraz ilość uzyskanego w ten sposób papieru jest znacznie mniejsza niż przy zwykłej zamianie ciała w papier (połowa ilości). Oprócz tworzenia "surowca" wykorzystywanego do technik klanowych. Odmiany tej można użyć także do odbudowywania ciała w przypadku zniszczenia całego pozostałego na polu walki papieru. Wytwarzać kartek nie można na czas działania technik Kami Chou Sekkou no Jutsu i Kyuuzou no Jutsu (wyjątkiem jest odbudowywanie ciała).</span>

    Koszt
    E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%


    Nazwa
    Kokami no Jutsu: Reberu Shi

    Użytkownik na tym poziomie zwiększa swoje możliwości. Przede wszystkim jego papier staje się szybszy, niestety główna bolączka klanu nadal pozostaje aktualna - papier jest tak samo delikatny, jak był na poprzednim poziomie. Prędkość lotu naszego "surowca" czy też przedmiotów za pomocą Reberu jest już zadowalająca. Mimo wszystko pozostaje wciąż zbyt małą, aby porzucić rzucanie chociażby shurikenem. Penetracja uzyskana najprostszą metodą będzie większa, niż próba wlecenia nim w oponenta.

    Wytrzymałość
    Bardzo słaba (20)

    Szybkość
    Mierna (100)

    Zasięg
    Brak Skupienia
    35 metrów

    Pełne Skupienie
    140 metrów

    Kontrola
    Brak Skupienia
    400 kartek

    Pełne Skupienie
    1200 kartek

    Koszt Chakry
    E: 16% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (na turę)
    Avatar użytkownika

    Shin
     
    Posty: 410
    Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
    Wiek postaci: 15
    Ranga: Doko
    Krótki wygląd: Brązowe włosy
    Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
    Torba na lewym pośladku
    Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
    GG: 6007040
    Multikonta:

    Re: Szlak transportowy

    Postprzez Jun'ichi » 7 kwi 2019, o 12:47

    Do grobu...
    Shin | Poziom C
    25/30

    Obrazek


    Szarpanina ze strażnikiem nie trwała długo i zakończyła się dość niespodziewanie. Z racji ciężaru mężczyzny nie zdołałeś wznieść się w powietrze, ale cały wysiłek jaki w to włożyłeś zaowocował tym, że obróciliście się w odpowiednim (dla Ciebie) kierunku. Wszystkie cztery pociski ognia trafiły w plecy strażnika, obejmując tym samym brzegi Twoich papierowych skrzydeł. Krzyk bólu spowodowany już nie tylko głęboką raną na moment zagłuszył Cię, jednak nie straciłeś orientacji i mogłeś dalej walczyć. Mimowolnie poluźniłeś uścisk i strażnik padł na ziemię wijąc się w z bólu i próbując ugasić swoje płonące plecy tarzając się po ziemi. Stojący dalej mężczyzna był w tym momencie zmieszany, bo nie wiedział czy winien pomóc koledzy czy dokończyć robotę i zaatakować Cię póki miał ku temu okazję.
    Jego niepewność dała Ci chwilę by zażyć pigułkę żywnościową, która faktycznie w tej sytuacji zdawała się być Twoją jedyną szansą by przeżyć. Ubytki w chakrze były już na tyle duże, że zaczynałeś czuć się po prostu niczym zwłoki. Tajemnicza moc pigułki szybko rozlała się po Twoim ciele, dodając nowych sił zarówno fizycznych jak i duchowych. Byłeś gotowy do dalszej walki, jednak czy pamiętałeś jeszcze o co tak naprawdę toczy się ten bój? Czy zabicie wszystkich trzech strażników sprawi, że zostaniesz uznany za bohatera, otrzymasz zapłatę i spokojnie ruszysz w dalsza podróż? W oczach kogoś stojącego z boku to właśnie Ty byłeś teraz tym złym, szalonym shinobi, który przeciwstawił się broniącym porządku strażnikom.
    Płonącym strażnikiem nie musiałeś się martwić przez najbliższą, dłuższa chwilę jednak jego kolega już trzymał w dłoniach po 4 shurikeny, którymi cisnął w Twoim kierunku. Od razu zauważyłeś, że chyba nie jest zbyt dobry w tej dziedzinie ponieważ gwiazdki z lewej ręki schodziły nieco w lewo, te z prawej nieco w prawo i zapewne trafiłyby Cię, gdybyś zechciał zmienić swoją aktualną pozycję i przejść w bok - aktualnie jednak pozostając w miejscu zdawałeś się być bezpieczny od tego ataku. Widziałeś też w oczach tego mężczyzny lekki strach, niepewność więc może to one odpowiadały za to dziwne posunięcie. Prawdopodobnie nie spodziewał się, że wstając rano z łóżka może już nigdy do niego nie wrócić, bo zginie z rąk chłopca z papieru, którego skrzydła powoli zajmowały się coraz większym płomieniem.


    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
    Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
    Aktualnie prowadzę:

    Spoiler: pokaż
    1) Shin - C
    2) -
    3) -
    4) -



    Obrazek


    I do not want the sun to rise if she will not be there

    [color=#4080BF]
    Avatar użytkownika

    Jun'ichi
    Ciapciak
     
    Posty: 1075
    Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
    Lokalizacja: Warszawa
    Wiek postaci: 17
    Ranga: Dōkō
    Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
    Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
    GG: 0
    Multikonta: -

    Re: Szlak transportowy

    Postprzez Shin » 25 kwi 2019, o 21:55

    Do grobu...
    Shin | Poziom C
    26/30


    Chłopak nie miał czasu na pierdoły, a za jedną z nich były dylematy moralne. Na moment uwolnił się z przewagi liczebnej przeciwnika, i postanowił się zająć tym, który teraz ciskał w niego shurikenami. Nie było mowy o tym, by Shin nie wykończył go szybko - wybuchy i tak już pewnie przykuły uwagę najbliższej okolicy, a chłopak nie chciał stać się najbardziej rozpoznawalną postacią w Atsui.
    Natychmiast odrzucił podpaloną część skrzydeł z małą nawiązką, nie chcąc spłonąć podczas ataku, równocześnie tworząc 20 shurikenów, które miały pod różnym kątem atakować mężczyznę - dokładnie 18 z nich, 2 zostawiając w pogotowiu, a jeśli nie trafią lub je zablokuje - zawrócić i dokończyć dzieła, będąc kierowane przez reberu chłopaka. Głównie chciał atakować tętnice na szyi i pachwiny, a twardość stali którą przybrały shurikeny wraz z ich szybkością powinna zagwarantować mu zwycięstwo widząc, w jakim stanie jest przeciwnik. Te shurikeny, które będą nadal lecieć, jeśli jakieś zostaną po ataku, wrócą i dobiją płonącego przeciwnika. Jeśli atak nie podziała, chłopak będzie chciał użyć dwóch shurikenów, by wypatrzyć luki w jego obronie. Jeśli przeciwnik zostanie zabity, ich również użyje do dobicia ostatniego, przeszukując obu napastników naprędce.



    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
    Avatar użytkownika

    Shin
     
    Posty: 410
    Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
    Wiek postaci: 15
    Ranga: Doko
    Krótki wygląd: Brązowe włosy
    Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
    Torba na lewym pośladku
    Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
    GG: 6007040
    Multikonta:

    Re: Szlak transportowy

    Postprzez Jun'ichi » 6 maja 2019, o 09:27

    Do grobu...
    Shin | Poziom C
    27/30

    Obrazek


    Wszystkie shurikeny wyrzucone przez Twojego ostatniego rywala zdawały się omijać Cię coraz szerszym łukiem, przez co poczułeś że masz czas by wykonać swoje własne natarcie. Odrzuciłeś skrzydła i zacząłeś formować papierowe shurikeny, które ruszyły w stronę przeciwnika mniej więcej wtedy, gdy jego gwiazdki mijały Cię po prawej i lewej stronie. Wszystko zdawało się iść po Twojej myśli, kiedy nagle po obydwu swoich stronach dostrzegłeś krótkie błyski światła odbitego od... cieniutkich, stalowych żyłek! Jedno pociągnięcie rękoma wystarczyło by gwiazdki, które były już właściwie za Twoimi plecami, nagle zawróciły by zacząć zataczać krąg wokół Ciebie. Byłeś już po części skupiony na swoim własnym ataku, do tego osłabiony sporym ubytkiem chakry dlatego zanim zdążyłeś cokolwiek zrobić, żyłki oplotły Twoje ciało, a same shurikeny kilkukrotnie owinęły się wokół ciała, skutecznie je unieruchamiając. Na sam koniec shurikeny splotły się ze sobą, jeszcze bardziej utrudniając uwolnienie z tego uścisku. Tutaj powinieneś zacząć obawiać się o swoje zdrowie, jednak to co sprowadziło zgubę na Ciebie, sprowadziło ją również na Twojego rywala, który zbyt zajęty własnym atakiem, nie zdążył zareagować na Twój niemal identyczny atak. Papierowe shurikeny wbiły się licznie w jego ciało, przez co poluźnił uścisk dłoni na żyłkach, aż po chwili upadł nieprzytomny na ziemię krwawiąc obficie z wielu ran.
    Teraz obok Ciebie dogorywał podpalony wcześniej mężczyzna - wciąż żył, jednak z pewnością nie mógł już walczyć ani nawet poruszyć się bez ogromnego bólu. Kilka metrów przed Tobą leżał najpewniej umierający drugi strażnik, który również nie powinien już stanowić żadnego zagrożenia. Obydwu mogłeś z zimną krwią dobić, lub tylko przeszukać i pozostawić przy życiu. Z oddali dały się słyszeć zbliżające się głosy najpewniej należące do innych strażników lub mieszkańców. Wizja awansu na bandytę regionu była coraz bardziej możliwa o ile nie podejmiesz konkretnych kroków by temu zapobiec. Poza tym wciąż pozostawała kwestia misji z którą tutaj przybyłeś, kobieta która Ci to wszystko zleciła nadal winna była Ci przecież zapłacić za wykonaną "pracę".
    Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
    Aktualnie prowadzę:

    Spoiler: pokaż
    1) Shin - C
    2) -
    3) -
    4) -



    Obrazek


    I do not want the sun to rise if she will not be there

    [color=#4080BF]
    Avatar użytkownika

    Jun'ichi
    Ciapciak
     
    Posty: 1075
    Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
    Lokalizacja: Warszawa
    Wiek postaci: 17
    Ranga: Dōkō
    Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
    Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
    GG: 0
    Multikonta: -

    Poprzednia strona

    Powrót do Atsui

    Kto przegląda forum

    Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość