Świątynia w piramidzie

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku i Ród Maji. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników.

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 30 lip 2020, o 17:46

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

17/42

Obrazek




Nie bez przyczyny wspominał wcześniej o księciu pustyni, prawdopodobnie wygląda na to, że tylko on mógłby sprostać temu wyzwaniu. Aktualnie jednak Ty jako dziad z pustyni miałeś się zabawić. Miałeś być ostoją spokoju, ratunkiem i pięknym facetem podczas fali upałów, których doświadczyłeś w tejże czerni. Czarnowłosy jednak się tym nie przejmował zbytnio. Musiał przecież zrobić coś ważnego, uratować tych ludzi. Twoje przemyślenia były bardzo rozległe, widać, że czułeś do iczira coś więcej niż tylko szacunek. Byłeś pełen miłości do tego wielkiego chakrą wojownika.
Podróżowaliście sobie, bardzo przyjemnie było, ogólnie jeszcze brakowało tylko byście się kulturalnie złapali za rączki i byłoby o wiele, wiele lepiej. Gdy już jednak zostawiła cię nowa miłość, ty niestety musiałeś sam obserwować piramidkę, która no po prostu tu stała i się nie ruszała, dziwne, nie? Zastanawiałeś się czy podczas budowy tych piramid nie brali udziału na przykład kosmici. Tak na pewno było, bo przecież to nie ród klanu Sabaku. Na pewno nie. Kosmici to dobra odpowiedź. Ruszyłeś w końcu do obiektu, który się nie poruszał, czekał na ciebie, na spokojnie. Postanowiłeś jak jeleń obejść wielką piramidę dookoła. To był najgorszy możliwy wybór, ale nikt nie karze za głupotę, gdy nikogo wokół nie ma.
Jednak nie byłeś taki głupi na jakiego wyglądałeś. Wpadłeś na to jak mogli budować piramidę i gdzie mogło być potencjalne wejście - wschód to był strzał w dziesiątkę. Wspaniale żeś to rozgryzł. Ruszyłeś więc w poszukiwaniu wejścia. Dzięki dedukcji trafiłeś bardzo szybko na wejście, które kierowało się ku dołowi, ciemno jak w.... Norze, a korytarz wyglądał na długi, jednak to na pewno było wejście. A może to iluzja?

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 30 lip 2020, o 21:55

//sorki, ale nie mam co więcej tutaj pisać xD
A więc znalazł ją... wielką dziurę. Wejście! No i tego, to by było na tyle. Ścieżka w dół. Prowadząca w dół tak dla jasności, tylko że była ciemna, więc może dla ciemności? Tak... więc to był tunel. Kumczak popatrzył sobie na norę i hej, faktycznie było tam ciemno. Ciemna i długa przeprawa cię czeka mój drogi, lecz nie na to nie poradzisz, bo w sumie... co miałbyś zrobić?
-Tak... to z pewnością dziura - stwierdził jeszcze na wszelki wypadek, gdyby to nie było jasne, bowiem znalazł ją. Znalazł ją sam! Tylko co mu z tego? Jak żyć, gdy tyle zła się dzieje na świecie, a dziadek nie ma co robić, tylko znajduje jakieś tunele prowadzące w sumie donikąd. Wzruszył jednak ramionami, co robić, nie miał nic więcej do wyboru, chyba że smyranie łapkami po całej budowli, by znaleźć może jakieś ukryte wejście? Jak pomyślał tak zrobił i cóż... wszedł! Zrobił pierwszy krok, a za drugim trzeci, czwarty i tak dalej. Gdyby jednak było potrzeba, to sobie jeszcze oświetli dróżkę, co by się nie wywalić na schodach albo coś takiego.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 31 lip 2020, o 00:04

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

19/42

Obrazek




No i co ci po dziurze jak nie wiedziałeś kompletnie co cię tam czeka. Ciemność i tyle, nic poza tym. No, może oprócz tego, że jeszcze była ścieżka prowadząca w dół, która nie wyglądała zbyt zachęcająco. Były to dokładnie schody, jednak każdy stopień był bardzo długi, tak, że mogłeś zrobić dwa kroki by zejść niżej i niżej. Wyglądało to naprawdę ciekawie, jednocześnie trzeba było sporo pracy i czasu by wchodzić głębiej i głębiej. Zdecydowałeś się wejść, jednak nie bez uprzedniego przygotowania. Szybko zapaliłeś światło na swojej dłoni, przez co rozświetliłeś sobie dalszą drogę.
Będąc już w środku, kierując się co raz niżej mogłeś podziwiać kolejne malowidła na ścianach. Cholera wie co prezentowały, ponieważ były bardzo proste, ot jakieś patyczaki, nie wiadomo co. Szedłeś spokojnie, naprawdę powoli, uważając na wszystko. Doszedłeś w końcu do miejsca, w którym powinieneś się zastanowić co dalej, ponieważ było to jakby rozwidlenie - potrójne. Na lewo, prawo oraz na wprost. Świecąc przed siebie były po prostu kolejne ścieżki, które gdzieś cię prowadziły. Twoje oczy zerkając również po materiale, widziałeś, że wszystko złożone było z kamienia, ni cholery tu więcej piasku, który przydałby się do twoich technik. Byłeś w tej chwili bardzo ograniczony, niemal tylko do swojej gurdy, stąd mógł się rodzić problem podczas ewentualnej potyczki do której miało dojść. W pewnym zaś momencie usłyszałeś jakby ktoś się chichrał. Dosłownie, ktoś się śmiał, a echo dochodziło z pokoju na wprost - nie tyle pokoju co szerszego korytarza, który również nie był oświetlony. Mogłeś tam ruszyć lub wybrać inną drogę, Jednak czy nie były one naszpikowane jakimiś pułapkami?



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Ostatnio edytowano 31 lip 2020, o 10:35 przez Kyoushi, łącznie edytowano 1 raz
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 31 lip 2020, o 10:30

Światełko rozświetliło mu drogę, rozbłysło nikłym blaskiem, co by tylko pokazać mu najbliższą drogę. Stopnie ciągnące się w dół, które wydawałyby się tak iść w nieskończoność. Staruszek zaś tylko wzruszył ramionami i zaczął dreptać przed siebie. Nie dojdziesz do celu, gdy nie postawisz tego najważniejszego, pierwszego kroku. To on przecież wszystko zaczynał, a może ten już dawno został postawiony? Długie stopnie zapowiadały to, że zejście będzie się ciągnąć dosyć długo, lecz wycieczkę tą umilały mu... malowidła? Zatrzymał się na chwilę, przypatrzył się im próbując dowiedzieć się co takiego autor miał na myśli i po jaką cholerę postanowił to tutaj zaprezentować. Przez chwilę nawet miał chęć położyć na nich dłoń, przesunąć po nich, poczuć to co czuł człowiek, który je w tym miejscu zostawił ale... odsunął jednak dłoń, zrezygnował. Wolał ich nie niszczyć, a przy okazji nie zostawiać po sobie śladu. Te malowidła mogły tutaj być już dłuższy czas, a gdyby każdy przechodzień robił to samo co Kuroi, to pewnie już dawno by się zatarły.
Dotarł do rozwidlenia - nie liczył, by było inaczej, w końcu to tutaj skrywał się skarb, więc nie mogła do niego prowadzić prosta droga. Cały czas podtrzymywał oczywiście światełko, wolał nie chodzić po ciemnicy w takim miejscu. Czy to zdradzi jego pozycję? Oczywiście, że tak, tylko że jeśli przeciwnik i tak sobie zdaje z tego sprawę, to nie miało to najmniejszego znaczenia. Jeżeli to sensor, to wyczuł go już dawno temu, obserwując wejście, czy przypadkiem nikt się nie zbliża. Usłyszał śmiech, chichot dochodzący z korytarza - czy to właśnie tam miał się kryć jego oponent, czy może jednak zastawiał na niego pułapkę. Westchnął ciężko - błądzić po korytarzach, czy sprawdzić to, co mam przed nosem? Ciężki wybór - pomyślał w swojej mózgownicy, po czym wyciągnął z plecaka zwój z piaskiem, rzucił nim przed siebie, tak by przerolował się dalej przez korytarz, a gdy trafi na coś (lub po prostu się zatrzyma) postanawia go odpieczętować uwalniając piasek. Wyczekiwał jakiejś reakcji na swoje działanie, lecz jeśli nic takiego się nie działo to... szedł dalej. Kroczek za kroczkiem, teraz był pewien czyjejś obecności, w razie czego wykorzystując piasek z gurdy, do obrony przed wrogiem, by zasłonić pułapkę, czy cokolwiek takiego.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 31 lip 2020, o 11:28

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

21/42

Obrazek




Coś w końcu zobaczyłeś, światło rozświetliło ci korytarze, więc mogłeś przyjrzeć się całości. W końcu nie byłeś w tej piramidzie do tej pory, ale wyglądała całkiem imponująco. Kamienie były ciosane niemal na wymiar, a wnętrza doskonale zachowane i prawdopodobnie ktoś o to dbał, tylko kto. Dzięki światłu nie wywaliłeś się na pysk schodząc w dół po tych jakże długich schodach. Twoja obojętność była jednak dość przewidywalna, wciąż tylko wzruszałeś ramionami, musiałeś mieć dzięki temu potężne mięśnie motylkowe od ciągłego unoszenia i opuszczania ramion. Postanowiłeś zatrzymać się przy malowidłach, które nie przekazywały niczego szczególnego. Problemem mogło być to, że należały one dla ludzi, którzy może nie potrafili się komunikować inaczej niż poprzez obrazki, a przez to nie mogłeś ich rozszyfrować w łatwy sposób. Nie dotknąłeś ich, chociaż początkowo chciałeś. Dobra decyzja.
W końcu coś zaczęło się dziać, ponieważ dotarłeś do rozwidlenia, które miało cię pokierować w nieznane, a przy okazji jak na starszego człowieka przystało - zacząłeś słyszeć głosy. Wiedziałeś, że mogło być co raz trudniej. Postanowiłeś ruszyć przed siebie, za chichotem, a przy okazji wyjąłeś zwój by rzucić go przed siebie. Przerolował się spokojnie, spadając z kolejnych schodków w dół i w dół, aż oparł się jakąś ścianę. Tam też mogłeś go odpieczętować. Chichot nie ustawał, a ty stanąłeś przed tą ścianą, która zatrzymała twój zwój. Widziałeś na prawo zejście, zupełnie takie jak z wieży, kręte schody wokół ściany, które schodziły w dół i w dół. Był mały problem. Słyszałeś za sobą jakby coś zaczęło syczeć... Co raz głośniej i wyraźniej.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 31 lip 2020, o 11:58

Korytarz w przód schodził lekko w dół, odgłos uderzającego zwoju był aż nad to wyraźny, by tego nie zauważyć. Stuk stuk, odbijał się od podłogi schodząc co raz niżej, aż trafił na ścianę. Złożenie jednego znaku, chmurka dymu, piasek wylewający się ze zwoju. Zaraz za nim podszedł i Kuroi nadal oświecając sobie drogę małym światełkiem. Przyglądał się ścianom, szukał ukrytych przejść, kolejnych odnóg, które mogły się rozchodzić we wszystkie strony. Jeżeli tak dalej będzie, to wymusi na nim oznaczanie drogi w taki sposób, by się przypadkiem jeszcze nie zgubił. Naiwnym było sądzić, że te wszystkie tunele na koniec się łączą i prowadzą do jednego wyjścia - oczywiście po drugiej stronie piramidy, bo gdzieżby indziej?
Dotarł do przeciwległej ściany, popatrzył na piasek, na zejście po prawej stronie, gdzie prawdopodobnie powinien już powolutku się przesypywać na dół. Grawatacja jednak momentami była przydatna. Była cisza, był spokój, pomijając oczywiście chichot, który rozlegał się donośnie po całym pomieszczeniu. Liczył, że to właśnie tutaj będzie osobnik, który wydawał z siebie te dziwne dźwięki, lecz próżno było go tutaj szukać. A może jednak to jakaś sztuczka? - zapytał sam siebie, lecz zaczął słyszeć jakieś syczenie tuż za sobą. To zły znak, to bardzo zły znak - węże mogły się tutaj czaić, tylko jak wcześniej mógł ich nie dostrzec? Nasłuchiwał, wspomagał się światłem. Szlag by to. Lecz... nie słyszał kroków? Czyżby ktoś mógł poruszać się bezszelestnie, na tyle by podejść do Staruszka? Czy też może ten cały chichot otępiał jego zmysły, mieszał mu w głowie. Nie myśląc zbyt wiele odwrócił się chcąc zobaczyć co takiego kryje się za jego plecami. W tak zwanym międzyczasie uwolnił piasek z gurdy, by stworzyć przed sobą zaporę, a następnie przesunąć się przez tunel zabierając ze sobą wszystko, co było po drodze. Nie używał jego całych ilości, tyle tyle, ile było potrzeba. Dodatkowo złożył pieczęć barana, chciał by ten chichot w końcu ustał, a skoro nie było tu kogoś, kto potrafił śmiać się i syczeć jednocześnie, to wolał się upewnić, że nie ma do czynienia z iluzjonistą... Jak bardzo ich nienawidził.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 31 lip 2020, o 12:20

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

23/42

Obrazek




Wiedziałeś już, że narobiłeś hałasu własnym zwojem, z którego planowałeś wydobyć piach, który miał się ciebie słuchać jak własne dziecko, którego nie miałeś. Oczywiście jeszcze, bo co chwile romansowałeś z jakimiś dzierlatkami. Tu czarnowłosa, tu złotowłosa, nie mogłeś się odpędzić od płci pięknej mimo własnej brzydoty. Niby naiwne, ale dlaczego miałoby tak nie być? Szczególnie, że tak były budowane, a przynajmniej na to wyglądało. To była teoria, ponieważ znalazłeś swoje pierwsze wejście, z którego skorzystałeś. Większe przemyślenia na ten temat nie miały większego sensu, a wszystko ze względu na to, iż nie byłeś w pełni bezpieczny. Syczenie, które usłyszałeś będąc w korytarzu nie zwiastowała niczego dobrego. Był ci to znany dźwięki, aż za dobrze.
Twój odpieczętowany piach spadał w dół robiąc szum jak w prawdziwej klepsydrze, jednocześnie takiej dość sporej. Bo w końcu leciał parę metrów w dół. Nie zdawałeś sobie sprawy co to może być, oskarżając o to węże. Tylko skąd wzięłyby się tu węże? Może w ścianach lub suficie były jakieś otwory, z których mogły wypełznąć. Odwróciłeś się i zobaczyłeś... Nic. Syczenie nie ustało, a praktycznie powoli ustawało, bo mogłeś usłyszeć coś innego co na prawdę zwróciło twoją uwagę. Nie zdążyłeś złożyć pieczęci, jednak twój piach ochronił cię przed spadającym sufitem. To był wybuch, całkiem niedaleko notki na suficie, który zasypał korytarz. Teraz nie miałeś już wyjścia. Pozostało ci zejść na dół, widząc tę stertę głazów przed sobą. No może mógłbyś to usunąć jakoś, ale nie po to tu wszedłeś. Piach cię ochronił, odpychając opadające kamienie. Widać było na ile mogłeś na nim polegać. Tymczasem zależało wszystko od tego co chciałeś teraz zrobić. Będziesz budował drogę ucieczki w razie czego czy może zejdziesz w końcu na dół, do jamy zła. W paszczę smoka, który czeka na setkach złotych monet.



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 31 lip 2020, o 22:07

Przesypujący się piasek działał uspokajająco. Dla jednych może i oznaczał ulatujący czas, dosłownie tak samo jak w klepsydrze, lecz dla Sabaku był niczym przyjaciel mówiący - jestem tutaj, wszystko będzie dobrze. Zamknięty tutaj nie miał nikogo przy sobie - tylko on i piasek, nikogo na kim można się wesprzeć, kto ochroni Ci plecy, gdyby ktoś miał się zakradać. Tak właśnie jak teraz, gdy Kumie wydawało się, że ktoś za nim stoi, że ktoś się zbliża lecz... po odwróceniu się nie widział nikogo. Żadnej żywej duszy, a syczenie powolutku sobie ustawało. Wariował? Coś się zakradło do tego starczego umysłu i zaczęło płatać figle? Nie zdążył sprawdzić, czy to genjutsu, bowiem szybciej zbliżał się opadający sufit. Na szczęście był ktoś, kto zawsze mógł go wspomóc. Piaseczek.
Ten wyskoczył z gurdy jak poparzony, tworząc prowizoryczną zaporę, chroniąc go przed całą tą pędzącą masą, ale i odłamkami. Odetchnął ciężko, ktoś faktycznie chce go tutaj zabić. Jakim cudem to miejsce było nienaruszone przez tak długi czas? Brak śladów walki? Czy może jednak zabarykadowany stwierdził, że w końcu przyszedł ktoś, na kogo trzeba trochę więcej czasu i zasobów poświęcić. Miał jednak zablokowaną drogę wyjścia - mógł co prawda przerobić kamienie na piasek, albo po prostu odgruzować całe to pobojowisko, tylko po co? I tak musiał iść w dół, ku przeznaczeniu, ku temu, kto czaił się w ciemnościach. Ostrożnie zaczął się przesuwać w stronę przejścia prowadzącego w dół, poruszał się jak na cienkiej tafli lodu, by nie naruszyć jeszcze bardziej stropu. Kierował się na dół... to pewnie nie było najmądrzejsze rozwiązanie, ale po coś tutaj przyszedł. Nie na kawkę i ciasteczka, a by odnaleźć typka i coś, czego strzegł, lub chciał pozyskać. Ten skarb, który pozostawał nieujawniony, który mógł go naprowadzić na trop do kamyczka. Tuptał w dół dalej oświetlając sobie drogę, przysłuchując się przelewającemu się piaskowi i otoczeniu. Czas na show, czyż nie?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 31 lip 2020, o 22:25

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

25/42

Obrazek




Bardzo lubiłeś ten dźwięk, z drugiej strony dla kogo nie był on kojący. Był łagodny, piękny i jakże spokojny. Twój najlepszy kumpel piasek był obok ciebie, nie mogłeś czuć się lepiej. Na nim mogłeś zawsze polegać i już teraz znów cię nie zawiódł, ponieważ uratował ci dupsko, ze względu na to, iż nie przygniotły cię głazy, które spadły z sufitu, odbijając się od solidnej ściany piachu, która nie pozwoliła na przebicie. Nie był to nikt kogo się nie spodziewałeś, nie było to także genjutsu, a prosta i skuteczna notka, która miała cię zasypać i zagrzebać w tym miejscu na zawsze - gdzie piramida stałaby się twoim grobowcem. Nie z tobą i piaseczkiem te numery.
Twojej KEKkei genkai było genialne, nie trzeba było tego ukrywać. Wiele razy uratowało ci samo dupsko, tak było i tym razem, no, podobnie, ponieważ to twoja percepcja pozwalała także na reakcję piachem, który wsparty twoimi możliwościami był nie do przebicia przez zwykłe głazy. Sam zauważyłeś, że rozwalenie tego przejścia nie miało większego sensu, a ty nie miałeś szans się tak bawić. Może nawet szkoda ci było czasu na taką zabawę. Zacząłeś w końcu kierować się w dół, jak po sznurku, zbliżając się do swojego rywala, który gdzieś tam wciąż chichotał. Tylko gdzie i jak? Nic nie wiedziałeś, dopóki nie zrobiłeś parę rundek dookoła schodami w dół, by w końcu dotrzeć do ogromnego holu. Było ciemno, a z ciemności usłyszałeś głos, jakieś 40 metrów od siebie, jednak echo mogło to zakłócić i równie dobrze mogło to być 10 metrów, jednak na 10 metrów widziałeś i nie było nic wokół ciebie, oprócz po prostu pustego placu z płyt. Ściana za tobą, a przed tobą no pustka póki nie ruszysz i to coś...
- Nie wiem jak udało ci się udało uniknąć śmierci od głazów, jednak to dobrze o tobie świadczy. Będziesz większym wyzwaniem niż pozostali i testem dla mojego oka. Jak się czujesz w ciemnościach? Równie swobodnie co na pustyni z setkami ton piasku przy sobie drogi Sabaku? - mówił, a jego głos odbijał się od ścian, przez co niemal nie dało się go zlokalizować, a ty wciąż widziałeś na naprawdę bliską odległość (10 m), ale miałeś coś ze sobą. Piach.



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 31 lip 2020, o 23:34

Dreptał dreptu dreptu w dół po schodkach, kierował się niestety w dół. To bowiem na górze zawsze kryła się ta cudna księżniczka, która z opresji musiał wyzwolić bohater. Niestety trzeba było kierować się w drugą stronę, a tam także nie miało kryć się nic przyjemnego. Słyszał dźwięk, jakiś głos dochodzący w sumie po raz pierwszy od wejścia do tej budowli z konkretnego kierunku. Czy jednak był daleko, czy blisko, czy może jednak rozchodził się echem i faktycznie znajdował się w bocznym korytarzu hen daleko stąd? Znalazł się w pomieszczeniu - pustym, bez żadnych zbędnych elementów, bez notek, bez malowideł na ścianach. Rozejrzał się dokładnie szukając źródła dźwięku, lecz nic nie przychodziło mu do głowy. Słyszał, lecz nie widział, któryś ze zmysłów musiał wariować, nie było co do tego wątpliwości. Czy to jednak oczy płatały figla i faktycznie ktoś tam stał, tylko był niewidoczny dla oczu Staruszka, a może wręcz przeciwnie. Może to oczy widziały dobre, a słuch był odcięty od rzeczywistości i robił go w konia.
-Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziony. W ciemnościach? To wiesz, że posługuje się piaskiem, a nie widzisz małej iskierki, która rozświetla mi mrok? Ktoś tu nie był zbyt pilnym uczniem. A co do piasku, to pamiętaj, by przyjaciół trzymać zawsze ze sobą mój drogi - rzucił w eter, chociaż czuł się nieco nieswojo z tego powodu. Jak tu przemawiać do kogoś, kto nie posiada twarzy, kto może nawet nie istnieje. Wytwór umysłu, który odcięty od zewnętrznych bodźców zaczyna sam je sobie wymyślać. Zdawał sobie sprawę z tego, że to jednak nie jego głowa wymyśla sobie fakty, a tutaj musiał ktoś być. Po tej akcji z notką nie było bata, żeby sobie to ubzdurał. Rozglądał się dalej po pałacyku, dalej trzymając swój piasek w gurdzie gotowy do ataku czy obrony. Uniósł rękę wyżej, by miał więcej widoczności na otoczenie. Czego jednak szukał? Wszystkiego, co mogło go jakkolwiek poprowadzić dalej. Kolejne rozwidlenia, czy może jednak wybuchowe notki?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 1 sie 2020, o 09:15

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

27/42

Obrazek




Nie byłeś zadowolony z tego powodu, gdyż prowadzony jak po sznurku przez przeciwnika to nie było nic wymarzonego. Nie mogłeś się doczekać opuszczenia tego miejsca. Rozejrzałeś się po pomieszczeniu do którego po chwili trafiłeś. No było puste, a wszystko niosło się echem. Wszystko wszystkim - miałeś niestety ciężką przeprawę ze swoimi zmysłami, które w takich pomieszczeniach wariowały. Nie było tak łatwo się skupić, gdy nie widziałeś wszystkiego, a na słuchu także nie mogłeś do końca polegać.
Weszliście w dialog, który niestety nie pozwolił ci określić gdzie jest twój przeciwnik, który swobodnie odpowiadał na twoje pytania: - Skoro tyle widzisz to dlaczego wciąż mnie nie odnalazłeś tym swoim promykiem? - no i robiła się przepychanka słowna. Twój przeciwnik widocznie lubował się w zabawie w kotka i myszkę i sprawiało mu to przyjemność, gdy mógł się z kimś podroczyć i... Próbować to wykorzystać. Ruszyłeś dobre 5 metrów dalej, by widzieć kolejne 10 metrów, zbliżając się do domniemanego wroga, jednak tylko ty tak myślałeś.
Tak naprawdę nie wiadomo było co było przed tobą, jedynie to co widziałeś wcześniej i ile widzisz w tych egipskich ciemnościach. Najgorszym było niestety to, że twój przeciwnik wcale się nie chciał ujawnić, a ty mogłeś pamiętać co mówił ci twój zleceniodawca, który zapewniał o niezwykłych umiejętnościach tegoż pana, który zamierzał bawić się z tobą dalej i dalej... Aż nadejdzie kres twój lub jego.



Mapka
Żółty - Kuroi


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 1 sie 2020, o 13:21

-Bo nie szukałem - odpowiedział ze spokojem, utrzymując swoje światło przed sobą. Chciał zobaczyć jak najwięcej pomieszczenia, jak tylko mógł, lecz cóż... promyczek nie był na tyle silny, by dotrzeć w każdy zakamarek. Od samego początku był tutaj na przegranej pozycji, bowiem błądził niczym ślepiec po tych korytarza, gdy jego towarzysz doskonale wiedział co się tutaj dzieje, znał pozycję Kuroia w każdej chwili, w każdym momencie, gdy ten poruszał się po piramidzie. Z ich dwójki to właśnie Sabaku musiał być czujny, zwłaszcza po notkowym incydencie. Nigdzie z resztą mu się nie spieszyło, to nie on tracił chakrę. Użytkownicy ninjutsu może i byli silni, lecz przy przedłużających się starciach prędzej czy później po prostu musieli wypstrykać się z energii. Stawali się słabsi, bardziej podatni na ataki. A tak dwójka sobie spokojnie rozmawiała, nikt nikomu nie przeszkadzał. Zrobił kilka kroków do przodu, do środka pomieszczenia. Widział też nieco dalej tylko że nadal... ciągle to była pustka, co przywodziło na myśl, że pomieszczenie jest po prostu duże, jeśli nie ogromne. Jednak nikt nie atakował. Czy to było bardziej przyjacielskie posiedzenie, niżeli pokaz sił?
-Czemu tutaj siedzisz? Po co to wszystko... Może postaramy się jakoś dogadać? - zapytał w eter, jednak jego odbiorca musiał to usłyszeć. Kuma zaś postanowił iść dalej, ale wzdłuż ściany, by mieć jakiś element odniesienia. Nie spieszył się, kroczył jak królowa na swój tron - dostojnie, dumnie. Ciągle podtrzymywał światło, jednak zdawał sobie sprawę, że to nie może trwać wiecznie. Przymknął więc jedno oko - musiał się nieco bardziej rozglądać, lecz był w tym wszystkim sens. Miał zamiar bowiem wykorzystać trik... marynarzy. Ci bowiem mieli opaskę nie bez powodu, bowiem pod pokładem było ciemno. Gdyby musiał zgasić światełko, to pozostanie z niczym, w ciemności. Tak przynajmniej jedno oko przyzwyczai się do ciemności - będzie mógł przerwać technikę, zamknąć to drugie i po jakimś czasie przyzwyczai się do mroku. Oślepiony jednak musiał przykuwać więcej uwagi do otoczenia... jednak brak jednego oczka mocno zawężał zakres widzenia, stąd musiał nieco więcej kręcić łbem.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 1 sie 2020, o 13:45

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

29/42

Obrazek




Napomknąłeś coś jeszcze na co usłyszałeś tylko delikatny chichot człowieka, który bawił się z tobą w kotka i myszkę. Na nieszczęście to ty byłeś tym, który czegoś szukał i jak widać - nie mógł odnaleźć. Wpadłeś na ciekawy pomysł. Można to nawet nazwać taktyką, ponieważ nie był to raczej pomysł, a myśl, która przewodziła twoim działaniom. Wyglądało na to, że chciałeś go wziąć na czas, przez co on miał się wyprztykać z chakry, a ty swobodnie podejść i go odnaleźć. Nieźle, ale co gdy gość będzie mistrzem i będzie cię tylko nakłuwał co jakiś czas by uszczuplić i twoje zapasy chakry? Byliście niemal w tej samej pozycji, różnicą było jednak to, że on wiedział gdzie jesteś, a ty nie.
Dalsze już były twoje kroki, gdy rozświetlałeś sobie drogę, jednocześnie nie spoglądałeś sobie za bardzo pod stopy, a tu była kolejna pułapka, w którą wszedłeś jedną stopą. Była to lepka maź, która nie była ot tak widoczna. Po prostu pokrywała posadzkę, a ty w nią trochę wlazłeś, przez co nawiązaliście dalszy dialog:
- Otóż po to by prowadzić swoje badania dalej i dalej. Ale już chyba niczego się nie dowiesz, skoro wpadłeś w moją pułapkę. Teraz cię zabiję. - powiedział dość pewny siebie, wciąż będąc w ukryciu. Wtem wydarzyło się coś czego mogłeś się spodziewać. Twój przeciwnik pozwolił sobie cię zaatakować. Cóż, słyszałeś, że ktoś gdzieś biega, jednak to echo było nieznośne i ciężko było kogokolwiek zlokalizować. By po chwili usłyszeć coś, czego słyszeć na pewno nie chciałeś. Inna sprawa, że widziałeś już nieco więcej. Usłyszałeś w tym czasie tupnięcie nogą o posadzkę i coś miało się stać. Czułeś, że coś zmierzało w twoim kierunku w niezwykle szybkim tempie. Czasu nie było wiele, a twoja jedna stopa była przyklejona do posadzki. Co teraz?



Mapka
Żółty - Kuroi
Niebieski - lepka maź


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kuroi Kuma » 1 sie 2020, o 14:57

Dreptał sobie spokojnie, jednak mimo światełka i kontynuowania swojej wędrówki przy ścianie w coś wlazł. Czy to przypadek, że pierwsze o czym pomyślą, to kupa? Gdy jednak popatrzył pod nogi, zobaczył, że to jakaś lepka maź. Z jednej strony się ucieszył, z drugiej strony już dużo mniej, bowiem... wpadł w pułapkę? Jego przeciwnik zachowywał się dziwnie, dosłownie jakby chciał zapanować nad światem z tej piramidy w jakiś szaleńczy sposób. Miał prowadzić badania? Niby nad czym? Jak szybko wkurwisz kogoś na tyle, że przyślą tutaj kogoś o dużo większej sile, lub po prostu zmiotą piramidę z powierzchni ziemi, pozbywając się problemu i jakiegoś wielkiego kloca na środku niczego? Wdepłeś to wdepłeś, na co drążysz temat? No taki, iż usłyszał tupnięcie i modlił się, by to nie było tupnięcie medyka. To, które potrafiło rozwalać ściany, to które potrafiło siać spustoszenie. Musiał działać szybko - zaczął składać pieczęcie, w międzyczasie cóż... robiąc jedna z dwóch rzeczy, zależnie która była bardziej prawdopodobna. Jeżeli było to możliwe, to miał zamiar wyrzucić jeden ze zwojów, w którym był zamknięty piasek w swoje lewo, wypuścić z niego piasek, a następnie zakończyć sekwencję pieczęci i zamienić się z nim miejscami. Najprostsza rzecz w asortymencie Sabaku, a jednak tak niedoceniana. Gdyby jednak piasku ze zwoju miało być za mało (//zostawiam tu ocenę Tobie) to wypuszcza piach z gurdy - tyle tyle, ile potrzebuje do podmiany, może nieco z zapasem, bo mu się nieco przytyło ostatnimi czasy. Nie miał zamiaru przekonywać się na własnej skórze, co takiego było wymierzone w jego stronę, a tak przynajmniej miał możliwość uwolnić się z lepkiej mazi. Zamierzał przenieść się jak najbliżej ŚCIANY - uprzednio już chciał już przy niej iść, ale chyba nie poszło zbyt sprawnie - czy warto było szaleć tak?
Przy okazji przerwał też podtrzymywanie światła, zamienił swoje oczyska, by spoglądać przez to, które przyzwyczaiło się już do mroku. Nie liczył, że zobaczy wszystko, ale chociażby zarysy pomieszczenia, może sylwetka wroga? Piasek miał pod ręką, może tym razem uda mu się nie wdepnąć z lepką pułapkę i będzie miał nieco więcej pola do popisu. Jeżeli wszystko się uda, ma zamiar stworzyć dwa piaskowe klony, które ruszą do przodu, wezmą na siebie potencjalne ataki, a może przy okazji uda im się trafić wroga?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 38
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Świątynia w piramidzie

Postprzez Kyoushi » 1 sie 2020, o 17:26

Wyprawa rangi C
- Sfinks zwany Kuroiem -
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

31/42

Obrazek




Wyglądało na to, że jednak to nie była kupa. To tylko jakaś lepka maź, która nie wyglądała na kupę. Niestety, była o wiele gorsza, ponieważ nie dało się z niej tak łatwo odlepić. Cóż, przynajmniej tyle, że nie śmierdziała ci stopa czy coś. Musiałeś to jednak wszystko bardzo szybko przemyśleć, zdając sobie sprawę, że wszystko da się załatwić. Wszystko. Nawet tego szaleńca, który mógłby zginąć przykryty tą piramidą, gdyby tylko ktoś się zorientował, że żyje sobie tu jakiś szaleniec, który nad czymś pracuje. Tylko po co i nad czym? To zaiste było zastanawiające i z drugiej strony bardzo ciekawe.
Bardzo dobrze, że zaproponowałeś wersję piachu z gurdy, gdyż piachu ze zwoju nie zdołałbyś zdążyć. Nie dałbyś rady wcale, a wcale zdążyć się podmienić i tym podobne. Miałeś sporo szczęścia, więc wykorzystałeś piach z gurdy gdzieś obok, po lewej, by się podmienić. Uderzenie to była pionowa tafla wody, która przekroiła posadzkę, a także twoją podobiznę, którą był piaskowy klon, a dokładnie Kawarimi. Tymczasem pojawiłeś się przy samiutkiej ścianie, tym razem nie wiedząc jak co i dlaczego. Jednocześnie doskonale widziałeś, że była to wodna technika Suitonu, która przekrajała nawet skały. Niedobrze. Tuż po pojawiły się z piasku twoje dwa dodatkowe klony, które miały ci pomóc w walce, by ruszyć do przodu, w ciemność i przed siebie. Ruszyły one przed siebie. Były już na tyle daleko, że nie mogłeś ich zobaczyć, jednak z drugiej zaś strony wyglądało na to, że miałeś trochę czasu dla siebie, ponieważ żaden atak nie leciał w twoją stronę, a co ciekawe, zacząłeś słyszeć nieco lepiej będąc tuż przy ścianie, jakby echo się tu zatrzymywało. Teraz słyszałeś, że biegają trzy osoby. Dwa klony i ktoś jeszcze, prawdopodobnie on. To jakieś 30 metrów od ciebie w kierunku klonów. Może już coś zaplanował?



Mapka
Żółty - Kuroi i klony w natarciu
Niebieski - lepka maź


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1595
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja z białym futrem przy szyi oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana z białą rękojeścią w czerwonej pochwie przy pasie od lewej strony, katana przy lędźwi w czarnej pochwie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość