"Pustynne Dango"

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Sou » 23 kwi 2018, o 11:26

Chłopak podszedł i chwycił karteczkę w dłoń, zerkając tylko powierzchownie na jej tekst, którego oczywiście nie rozumiał nic a nic. - Jasna sprawa, majster. Zabieram, bo zapomnę. - Dodał uśmiechając się szeroko. Wyciągnął rękę po woreczek do kontuaru i podrzucił go lekko żeby usłyszeć czy faktycznie tam coś brzęczy. - Szefowa będzie zadowolona, gwarantuje.

Sou ruszył do łazienki, gdzie zostawił ubranie jak i swój worek. W czymś musiał nosić te rzeczy! Zaniepokojony słowem obdartus, sprawdził czy ubranie wyschło i czy może je schować nim tamten stawonóg je wyrzuci. Na nieszczęście, to tak szybko nie schnie i ewidentnie będzie musiało trochę poczekać w tym wiszącym stanie jakim obecnie się znajduje. Wyszedł z łazienki z przewieszonym przez pierś tobołkiem. - Nie ruszajta moich rzeczy, oke? Idę na te zakupy. - Powiedział, tym razem samemu grożąc palcem w górze, obiecując toż samo pieruńskie pioruny w razie czego. Facet zniknął w czeluściach kuchni i to dobry moment by Sou także wyszedł przez jakieś drzwi.

No więc teraz zaczyna się orzeszek, trzeba coś kombinować. Niby 300 ryo to sporo kasy, ale czy warto tak se ryzykować by to ukraść? Sou szedł przez ten sam rynek, tylko tym razem prawie trzeźwym, a na pewno czystym. Drapiąc się w podbródek i rzucając spojrzeniami, spod podkrążonych oczu, na boki zastanawiał się co takiego teraz zrobić. Wtem przerwała mu defilada pochodząca z jego żołądka przypominając mu, że oprócz wody z łazienki to nic nie dostał z baru by się nasilić... No i jak tu robić jakieś zakupy o pustym żołądku?
W czerń przywdziany podszedł do stoiska z pieczywem, które było wystawione zaraz przy piekarni i zakrzyknął do łysego draba uzupełniającego stoiska z kosza pełnego ciepłych bułek. - Ile za je.. dwie?
Obrazek
JA TO WGL MAM SZCZĘŚCIE JAK MAŁO KTO !!!
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sou
 
Posty: 36
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:05
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=79403#p79403
GG: 50090546
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 23 kwi 2018, o 19:07

Misja Rangi - D - 11/...

- Rok 384 - Jesień - Sou
- Pustynne Dango -

- Własny rachunek -

Obrazek



" Drobne zakupy. Czy na pewno jesteś w stanie to zrobić?"

Trudną sztuką jest przyznawanie się do błędów oraz własnej nie mocy, ale co to dla ciebie Sou. Jesteś przecież pełen młodzieńczej energii, kanciarstwa a twój wrodzony urok osobisty pozwala ci zakryć każdą swoją wadę, czyż nie? Co więc dalej robisz na ulicach nie opływając w luksusy tego świata? Ruszyłeś więc do łazienki, oczywiście wszystko przebiegło zgodnie z planem, nikt nawet nie planował twoich ciuchów wyrzucać... Chociaż tego nie można być nigdy pewnym, trzeba chronić swego. Nie umknęło uwadze Goto twoje zachowania, zaśmiał się tylko nim jak wcześniej zostało wspomniane, zniknął za kurtyną kuchni. Tobie pozostało jedynie opuścić lokal, tak też zrobiłeś, wyszedłeś stawiając swoje pierwsze kroki od parunastu chwil na piaszczystych ulicach osady. Słońce znajdowało się wysoko na horyzoncie a ty miałeś wykonać jedną prostą rzecz, zrobić zakupy, szkoda tylko, że nie potrafiłeś czytać. Góra pieniędzy którą dostałeś zdawała się wprowadzić rozdarcie w twoim sercu. Z jednej strony można się zwinąć i tylko na tym zyskać, z drugiej... Po co robić sobie wrogów i dla 300 ryo ryzykować aż tyle.

Skierowałeś się na targ a tam przypomniało ci się bardzo ważne odczucie które towarzyszy ci już od jakiegoś czasu, tak, to właśnie twój mały przyjaciel głód zaczął się upominać o posiłek. Nic więc dziwnego, że podszedłeś do stoiska którego wyroby nazwałeś bułkami. Aż chciałoby się rzec, ty chamie, to placki a nie buły i powinieneś za to zarobić bułę. Powstrzymałeś się jednak i zapytałeś tylko o ilość. Łysy drab uzupełniający stoisko podniósł łeb spoglądając na ciebie z pod byka i rzekł - 5 ryo za jedno. - Następnie wrócił do uzupełniania stoisk różnymi wyrobami.

Cały plac był całkiem obszerny, wszędzie znajdowały się stoiska z różnymi towarami. Gdybyś umiał czytać zrozumiałbyś szybko, że lista zakupów wcale nie jest trudna do kupienia i nawet powinno ci wystarczyć pieniędzy... Wiedziałbyś o tym gdybyś umiał czytać. W rogu natomiast siedział sobie odziany w czarne kimono oraz czarny, niby turban zasłaniający dodatkowo twarz, mężczyzna. Miał on mały kramik na którym grał w kości. - Zagrajcie ze mną, zagrajcie, załatwię wszystko co potrzeba, jedna gra jeden produkt, przybywajcie i ograjcie mnie. Jedna próba tylko 20 ryo! - Tak brzmiały słowa które miały zachęcić kręcące się osoby do wejścia z nim w interes. Czy jednak warto poświęcać pozostałe 290 ryo na takie zabawy licząc na szczęście? Czy może po prostu lepiej pokręcić się po straganach i zwinąć co trzeba? No tak... Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego co trzeba kupić. Może więc masz jakieś inne wyjście z tej sytuacji?




" Plac Centralny "




Prowadzone misje:
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Namikaze Ren -
[C] - " Znak Honoru " - Maebara Keiichi -
- ? - - Zwodniczy Karmazyn - Cała grupa
[C] - Ekspedycja! Wyprawa do wioski płatków śniegu - Yamanaka Misae, Rakurai Minoru -
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Sou » 9 cze 2018, o 22:19

Sou, szedł dziarskim krokiem w stronę Dango. -Szybciej to załatwię, tym lepiej.- Myślał chłopak, zbliżając się nieubłaganie do konfrontacji z właścicielem. A wiadomo to jakże on zareaguje? -W razie czego gnam do ubikacji, po swoje rzeczy. Tam pamiętam było okno, mogę wyskoczyć… Ale najlepiej to w ogóle byłoby jakąś butelkę zwinąć, nerwy mi naciągnął a to one delikatne jak struny. Winka w cieniu, to aż mmm… Westchnął.

Piasek na ulicy szurał pod podeszwami butów, ślizgając nieco trzewiki. Sou trzymał ręce w kieszeni i szedł przed siebie. Starał się zachowywać naturalnie i przywdziać swoją znudzoną maskę na twarzy. Skupił się, żeby jakoś po swoim chodzie też nie dać oznaki niepewności. Ale przez to wszystko jakoś tak, trudne było. Twarz wydała się go wręcz swędzieć, dłonie się pociły i nogi jakoś za daleko zachodziły. Znikąd brew zaczęła skakać i skąd *Kurw* piasek w ustach?

Sou zacisnął zęby i zassał powietrze nosem niczym odkurzacz, zadrgał mu kącik pod lewym nozdrzem, zacisnął powieki, zaraz spuścił gwałtownie powietrze ustami. No i się zatrzymał, bo był już na miejscu.

Młody stanął przed wejściem, podrapał się po włosach i głowie po czym splunął na ziemię. Chwycił mocno klamkę drzwiczek, przekręcił i pchnął do środka...

Dobry! -- Przywitał się w miarę naturalnie i ruszył do lady, przy której usiadł. -- To kiedy będą goście? -- Póki co, w ten sposób zagadał żeby wyczuć jak zareaguje ten Goto.
Obrazek
JA TO WGL MAM SZCZĘŚCIE JAK MAŁO KTO !!!
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sou
 
Posty: 36
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:05
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=79403#p79403
GG: 50090546
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 10 cze 2018, o 19:29

Misja Rangi - D - 25/...

- Rok 384 - Jesień - Sou
- Pustynne Dango -

- Własny rachunek -

Obrazek



" Duma i powrót "

Ah, ten cały Sou. Szedł dumnie i dziarsko przez uliczki miasta, dumny z siebie, pełen podziwu dla swoich niecodziennych umiejętności załatwiania spraw. Niemal tak doskonale sobie z nimi radził, ze w urzędzie przy okienku załatwił by wszystko w przeciągu pięciu minut! To był ten gość i ten typ człowieka który mimo złej sytuacji dumnie kroczy przez życie nie przejmując się niczym, bo ten Sou to taki szczęściarz jest, zabawny gość. Zastanawiałeś się jak zareaguje twój zleceniodawca. No cóż, reakcja mogła być tylko jedna, prawda? Kupiłeś nie to co trzeba. Piasek nie przeszkadzał ci za bardzo ale od czasu do czasu jakieś ziarenko wolno latającego i poruszanego przez wiatr piasku mogło wpaść ci do buta, nic wielkiego tak naprawdę, aczkolwiek mogło zirytować.

Z jakiegoś powodu zacząłeś się denerwować, czyżby sumienie ci dogryzało? Czy bycie oszustem, naciągaczem no i cwaniakiem... Do tego niekoniecznie wyedukowanym odpowiadało ci? Raczej nie, przecież to nic wielkiego, co się przecież stało, poszedłeś do piekarni i kupiłeś buły, czy to coś złego zakupić tę pszenną rozkosz? Piasek jednak nie dawał ci spokoju wiatr który rozwiewał swobodne ziarenka był na tyle silny, że nie tylko wpadał ci on do butów ale też wpadał do ust, to nie było przyjemnie. Nagle stanąłeś na miejscu. Byłeś już pod drzwiami lokalu, tym razem twoja podróż nie trwała długo. Z tego miejsca widziałeś również targ z którego przyszedłeś. Inni ludzie którzy byli tutaj wcześniej również byli na miejscu, wydawali się jednak o tobie całkowicie zapomnieć, tak samo przechadzał się tutaj jakiś strażnik, nie zwrócił na ciebie jednak uwagi. Przekręciłeś klamkę drzwi i wszedłeś do środka, do lokalu w którym zaczęła się twoja dorywcza praca.

Wszystko jednak uległo zmianie, miejsce teraz tętniło życiem było całkiem sporo gości którzy pozajmowali miejsca przy niskich stolikach, Goto siedział poddenerwowany przy ladzie a z kuchni dochodziły odgłosy krzyków i popędzania, pracująca tam pani Rindou wyraźnie się zdenerwowała. Popędzała jednego z pracowników i część odgłosów dochodziła aż do lady. - Dobry!? Przecież ten targ jest obok! Gdzieś ty był. Ja miałem pilnować spraw tutaj i nie mogłem wyjść. Co się wydarzyło!? - Rzucił całkiem głośno w twoją stronę, jego głos przepełniony był przejęciem i uniesieniem.


Prowadzone misje:
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Namikaze Ren -
[C] - " Znak Honoru " - Maebara Keiichi -
- ? - - Zwodniczy Karmazyn - Cała grupa
[C] - Ekspedycja! Wyprawa do wioski płatków śniegu - Yamanaka Misae, Rakurai Minoru -
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Sou » 11 cze 2018, o 23:47

-- E tam! A coś się dzieje? Wszystko załatwiłem.. -- Powiedział z krzywym uśmiechem, przejawiającym bardziej pewność siebie niż jakąś nutkę humoru. -- Nie ma co się martwić. Hm? -- Poklepał po barku przyjacielsko Goto.
-- O kur... Czekaj na moment, muszę do... -- Pokazał palcem w stronę toalety i wstał, niezależnie czy tamten mu przerywał czy nie, potrzeba to potrzeba, nie?

Sou poszedł do łazienki, w której wcześniej się mył, żeby sprawdzić czy nadal tam leżą rozłożone ciuchy. Niezależnie od tego, co się stanie na przyjęciu, on się stąd musi zabrać. Tylko w jakimś anormalnym, pijanym i zakrzywionym świecie, Sou mógłby wyjść cało z tego wszystkiego co tu właściwie narobił. Ciężko powiedzieć, co właściwie chodziło mu po głowie gdy obstawiał wszystkie pieniądze na targu, ale w piekarni? Nie wystarczyło zapytać jakiegoś przechodnia, żeby mu to przeczytał?

Sou pokręcił głową i solidnie splunął na posadzkę. -- A jebać! -- powiedział do siebie, “poklepując się” po plecach. Jeśli nadal w łazience są jego rzeczy, przebiera się w nie błyskawicznie, po czym próbuje uciekać przez okno.
Jeśli natomiast ich tu nie ma… Wtedy… To trzeba jednak się wrócić i zapytać kierownika, gdzie to one są. Wpierw jednak, wtedy ubezpiecza się połową mydła jakie powinno zostać na umywalce (drugie pół spakował do swojej torby, jak tylko przybył i nakazano mu się umyć) chowając je do kieszeni.
Obrazek
JA TO WGL MAM SZCZĘŚCIE JAK MAŁO KTO !!!
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sou
 
Posty: 36
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:05
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=79403#p79403
GG: 50090546
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 14 cze 2018, o 23:24

Misja Rangi - D - 27/...

- Rok 384 - Jesień - Sou
- Pustynne Dango -

- Własny rachunek -

Obrazek



" Czas się zwijać, prawda? "

Pewny siebie jak zawsze, zawsze wiedziałeś co powiedzieć i jak zareagować. To przecież żaden problem rzucić jedno lub dwa kłamstewka które tak naprawdę nie leżą na półce wcale daleko od prawdy. To tylko formalność, czyż nie? Facet wydawał się zdenerwowany, wciąż nie dostał swoich towarów a czasu było coraz mniej, ludzie się zbierali a nie było z czego przyrządzać. - No to gdzie masz zakupy? No gdzie? - Rzucił pewnie w twoją stronę. Miał prawo być zdenerwowany, w końcu wpadłeś, całkiem późno i bez zakupów. Od razu zwrócił na to uwagę. - Dodatkowo... Strażnicy tutaj byli i zadawali mi pytania dlaczego ktoś w naszym stroju urządza burdy na targu! Wytłumacz się do cholery! - Rzucił do chłopaka w chwili gdy ten chciał go poklepać po barku. Ludzie przebywający na sali byli zajęci oczekiwaniem na otrzymanie swoich dań oraz jedzeniem przystawek oraz potraw które akurat były możliwe do przyrządzenia przy obecnych zapasach. Dodatkowo rozmawiali między sobą dzieląc się opowieściami o trudach swoich dni bądź tygodni, było to zbyt zajmujące by mogli dodatkowo zwrócić uwagę na Ciebie i Goto. Dla nich wyglądało to jak zwykła drobna kłótnia pracownika z pracodawcą. Nie zastanawiał się jednak i wstał, kierując się w stronę zaplecza z łazienką, nie omieszkał iść razem z Sou w stronę łazienki. Otwarcie drzwi i ruszenie korytarzem nie trwało długo, nie mogło. Miejsce nie było gigantyczne, czuć jednak było te napięcie i poddenerwowanie od szefa zmiany. Czy powinien jednak aż tak bardzo się tym wszystkim przejmować? Jak właściwie ma się do tego twój fart? Otóż nie raz słyszy się o tym, że nawet i szczęściarzom kiedyś i ono się kończy, źródełko ulega wyschnięciu i zaczyna się pech. Czy to jest właśnie ten punkt dla ciebie? - Wyjaśnisz mi to wszystko? - Rzucił do niego stając przed drzwiami wejściowymi do łazienki. Oparł rękę o nie wpatrując się w ciebie znacząco. Liczył, miał nadzieję, że dowie się wszystkiego a cała sytuacja okaże się tylko nieporozumieniem, czy jednak była taka możliwość? Wątpliwe a wszystko tak naprawdę jest jedynie iluzją w którą chciał wierzyć.



Prowadzone misje:
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Namikaze Ren -
[C] - " Znak Honoru " - Maebara Keiichi -
- ? - - Zwodniczy Karmazyn - Cała grupa
[C] - Ekspedycja! Wyprawa do wioski płatków śniegu - Yamanaka Misae, Rakurai Minoru -
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Sou » 12 lip 2018, o 17:03

Zbicie z tropu.
To nie tak miało wyglądać! Szef miał być kłębkiem nerwów, Sou miał się wyślizgnąć z tego niczym łasica z kurnika i z jajkami albo bez ale wyślizgnąć na pewno!

Póki co, nic na to nie wskazywało a jedynie zaczynało się robić gorąco. Moment w historyjce, gdzie dla bohatera jakoś tak wszystko zwalnia. Co tu do cholery robić? Ten zadaje masę pytań i skąd wiadomości że ja coś zrobiłem na rynku.
Sou patrzył na zdenerwowanego właściciela i to na rękę opierającą się o drzwi, zastanawiając się. Albo właściwie wymyślając kłamstwo.

-Słuchaj… Był wypadek na targu i grasowali jacyś złodzieje. Uczepili się mnie, to zwiałem i zakupy zostawiłem komu innemu, bo mnie już spokoju by nie dali. Więc one się pojawią za jakiś czas. A teraz, mogę wejść?- Odchylił głowę do tyłu i zaczął drapać się po włosach.
Starał się mówić w miarę składnie i w jednym tempie, choć chwila minęła nim w ogóle się odezwał. Chyba będzie brzmiał bardziej wiarygodnie w ten sposób.
Rozzłoszczony mężczyzna, nigdy nie wiadomo co takiego zrobi, szczególnie jeśli dodatkowo jest w stresie, a już pokazał oznaki agresji. Chłopak dlatego ma się od teraz na baczności. Jeśli ten odpuści rękę z drzwi, próbuje wejść do łazienki.
Obrazek
JA TO WGL MAM SZCZĘŚCIE JAK MAŁO KTO !!!
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sou
 
Posty: 36
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:05
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=79403#p79403
GG: 50090546
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Yamanaka Inoshi » 23 lip 2018, o 17:43

Misja Rangi - D - 29/...

- Rok 384 - Jesień - Sou
- Pustynne Dango -

- Własny rachunek -

Obrazek



" Czas się zwijać, prawda? "

Oj, rzeczywiście robiło się gorąco, temperatura rosła, było i tak już dość ciepło, to w końcu pustynia, naprawdę jednak coś się gotowało a najbardziej głowa Goto który nie wiedział co ma z tobą zrobić, był zwyczajnie zły, że dał się wystrychnąć na dudka jakiemuś zwykłemu przybłędzie.
- Wypadek? Złodzieje? Co ty mówisz... Zostawiłeś komu innemu? - Złapał się za głowę z niedowierzaniem i odsunął nieco od drzwi.
- Idiota, po prostu idiota... - Kręcił głową ze zrezygnowaniem.
- Czyli już ich nigdy nie zobaczymy, ktoś je już zeżarł pewnie. Zdajesz sobie sprawę ile mnie to będzie kosztowało? Szefowa mnie zabije... - Uderzył mocno dłonią w drzwi, tak by jego wściekłość była dobrze widoczna.
- Za jakiś czas? Miały być na teraz... Za późno... - Warknął na ciebie i wyraźnie podjuszony odwrócił się do ciebie tyłem unosząc lekko grożąco rękę
- Wchodź, bierz co twoje i wynocha... Nim zmienię zdanie - Schował twarz pomiędzy swoimi dłońmi biorąc przy tym kilka głębokich wdechów, oddalił się w drugą stronę korytarza kierując się gdzieś dalej w stronę zaplecza.



Misja zakończona niepowodzeniem :(


Prowadzone misje:
[C] - " Melancholy were the sounds on a winter's stray " - Namikaze Ren -
[C] - " Znak Honoru " - Maebara Keiichi -
- ? - - Zwodniczy Karmazyn - Cała grupa
[C] - Ekspedycja! Wyprawa do wioski płatków śniegu - Yamanaka Misae, Rakurai Minoru -
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
[D] - Nie wszystko jest za darmo - Sabaku Kirishi -
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 1473
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: "Pustynne Dango"

Postprzez Sou » 23 lip 2018, o 18:08

Może nie wyszło jak planowo miało wyjść. Ciężko powiedzieć czego oczekiwał Sou, gdy wszedł do środka Dango i przyjął zlecenie, ale przynajmniej obeszło się bez guzów… póki co.
Chłopak nie czekając, aż właściciel zmieni zdanie wszedł do środka łazienki. Zlokalizował swoje ubrania i bez zwłoki począł się w nie przebierać.

Spadam, póki ten nie zawoła straży. Mydła nie oddam, a tymi bułkami to niech się udławi, bo nie sądzę by faktycznie piekarnia je ukradła. Te i podobne przemyślenia dręczyły Sou w trakcie wskakiwania w spodnie. Parę przekleństw, obszczanie deski i nie opuszczenie w ramach chwilowego buntu. Rzucił do muszli kelnerskie ciuchy i wyciągnął połówkę mydła z worka, którą tam wsadził jeszcze przed południem. Wsadził ręce w rękawy happi, zawiązał przez pierś worek, wytrzepał ubrania, zacisnął w dłoni mydło i przybrał dumną pozę.

Wyszedł z pomieszczenia stanowczym krokiem, z zadartą głową w górę i z przywdzianą naburmuszeniem miną. Zerknął z góry na Goto i prychnął pod nosem. Mijając stoliki i klientów, bełkotał przekleństwa pod nosem i przystanął tuż przy wyjściu nadymając policzki.
DEBIL! - krzyknął, po czym zamachnął się i rzucił w stronę Goto zaciskanym w dłoni mydłem z łazienki. Wybiegł przez drzwi nie sprawdzając czy trafił, ani czy tamten to w ogóle usłyszał. Starał się gnać przed siebie, a później skręcić w jakiś zaułek.
Sou wiedział że musi na jakiś czas opuścić to miasto, póki co narobił sobie tylko problemów.

zt
Obrazek
JA TO WGL MAM SZCZĘŚCIE JAK MAŁO KTO !!!
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sou
 
Posty: 36
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 10:05
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=79403#p79403
GG: 50090546
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Ningyō-shi (Osada Rodu Ayatsuri)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość