Plac centralny

Re: Plac centralny

Postprzez Ippo » 4 lip 2018, o 14:17

Jak pozbyć się grzebienia Obrazek


Kugi Kaguya
Misja Rangi D
15/15




Dziewczynce co było do przewidzenia niezbyt spodobał się taki chwyt, czując zagrożenie i będąc doświadczoną w życiu ulicznym podrapała go drugą ręką po dłoni która trzymała uchwyt, a swych nóg użyła aby kopnąć shinobiego w klejnoty. W ten sposób udało jej się uwolnić gdyż chłopak zbyt zajęty był trzymaniem fantów aby móc to lepiej rozegrać. Mimo tego nie miała gdzie uciekać i wprawdzie kiedy pomimo obrażeń Kugi wygłosił swoją propozycję lekko zbolałym głosem otrzymał odpowiedź zwrotną że chyba go popierdoliło, to po krótkiej chwili niechętnie bo niechętnie ale przystała na tą propozycję naiwnie być może ufając że faktycznie młodzieniec nie da jej skrzywdzić.
Droga do budki zajęła chwilę gdy nie pędzili na złamanie karku, ale w końcu tam dotarli.
- No, ileż można było! - Rzucił starzec na powitanie i zmarszczył czoło gdy zobaczył zbrodniarza przyprowadzonego na miejsce, jednak wysłuchał wypowiedzi Kugiego do końca - Żeby ninja nie umiał poradzić sobie nawet z kilkoma dzieciakami, wojna wisi w powietrzu a tu takie niezdary... No dobrze, mam chociaż połowę moich towarów więc sprzedam ci ten grzebień za bardzo dobrą cenę, ale nie możesz liczyć na dodatkową nagrodę. - Po chwili dodał - A z tobą panienko zaraz się rozmówię.
Ninja nie miał co się bać o zdrowie młodej gdyż serce starca było miękkie i oprócz ostrej reprymendy (a może zawarcia jakiejś umowy?) nie zamierzał jej nic zrobić.


Misja zakończona sukcesem (cena uzyskana za grzebień to 350ryo, czyli cała jego wartość + 100ryo za tą misję)
Ippo
 

Re: Plac centralny

Postprzez Ayatsuri Juranu » 17 wrz 2018, o 18:33

Juranu nie lubił ludzi, to znaczy przebywać w tłumie i obijać się o nich, czuć ich zapach i oddechy. Ale nie zmieniało to faktu, że ludzka masa była dla niego czymś tętniącym życiem, co można było obserwować z zewnątrz dla przyjemności i poczucia społeczeństwa jako większego organizmu, kierowanego przez nieznane siły. Jak lalki podczas teatrzyku na wielką skalę. Ciekawe, ile lalkarzy musiałoby pociągnąć za sznurki, żeby ogarnąć ten chaos... W każdym razie, żeby obserwować tłum i podumać, Ayatsuri wyruszył z domu na plac centralny w osadzie, żeby podziwiać to bijące serce. Szybko ogrzewająca się pogoda tego poranka bo klasycznie zimnej nocy towarzyszyła jego obserwacji nabierania przez miejsce kolejnych ludzi, rozwijania straganu i po prostu - odżywania po nocy nijakości. Białowłosy obserwował to, siedząc na dachu budynku na skraju placu, zastanawiając się, co przyniesie ten dzień. Na pewno przyniesie gorące słońce, dlatego długo na dachu nie wytrwa, ale nie to w jego myśli teraz było.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 426
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Megumi Ishida » 19 wrz 2018, o 22:31

Podróżnik 1/15
Obrazek
Miasto było zatłoczone, a plac to już w ogóle. Ale cóż, czego można się spodziewać po mieście, a w szczególności placu? Zwłaszcza po takim które jest największym ośrodkiem kulturowym i handlowym w całej okolicy! Otoczony bezkresną pustynią, był miejsce gdzie musieli pojawić się wszyscy podróżni. W innym klimacie możliwe byłoby rozbijanie obozowisk i tak dalej, ale ludzie w tych warunkach rzadko to robili jeśli koło nich było miasto, chociażby ze względu na wszechobecne burze piaskowe i inne bardziej ruchliwe zagrożenia, pochodzenia zwierzęcego jak jadowite węże i skorpiony. Chłopak był młody i dosyć niski. Za to miał bardzo uroczą dziewczęcą aparycję. Przemieszczał się tak przez tłum który popychał się, przesuwał i przekrzykiwał najwazajem. Na placu bowiem odbywał się jarmark, różni kupcy sprzedawali najróżniejsze rzeczy. Bohater mógł zobaczyć kilka straganów z ciekawszym niż na innych asortymentem, ale cóż jego uwagę najbardziej przykuł jeden. A raczej to co było za nim. Kramik z którego wystawały monstrualne szczypce, nie ruchome więc nie żywe, ale były naprawdę spore. Było ich kilka jak by się dobrze przyjrzeć. Na straganie leżało jakieś mięso i drobne kawałki czegoś szarego, kilka fiolek z czymś zielonym i kilka słoików z pływającymi oczami, lub innymi częściami ciał tych zwierząt które wystawały z wozu okrytego płachtą. Gościu który tam siedział wykrzykiwał coś o skorpionach, ale kij go wie, nawet dobrze go nie widział ponieważ zasłaniał go tłum. Zaciekawić naszego białoskórego może jedna rzecz. Na kramie wisiało ogłoszenie mówiące o tym iż poszukiwany jest sprawny mężczyzna za 250 Ryo od dniówki który potrafi walczyć i polować. Czyżby zadanie dla Juranu?
Megumi Ishida
 

Re: Plac centralny

Postprzez Ayatsuri Juranu » 1 paź 2018, o 00:31

Przeciskanie się przez tłum nie należy do najprzyjemniejszych dla aspołecznej osoby, ale była to czynność już dość mocno wpojona i bardzo często użyteczna przy jakiś zakupach. Takim więc sposobem mimo odrazy do dotyku kolejnych osób Juranu przemieszczał się dalej, w celu zajęcia dogodnej pozycji to obserwacji tego ludzkiego mrowiska. Mało co go interesowało, bo raczej chcieli tutaj wziąć jego pieniądze niż mu je przekazać, a on do bogatych nie należał, więc towary unikał wzrokiem, może od czasu do czasu spoglądając tylko na cenę, samego kupca, lub ewentualne inne dopiski. W tym wszystkim udało mu się dostrzec coś interesującego, bo dojrzał człowieka, który jednak przyszedł tu przekazać komuś część swojego majątku po oczywiście wykonaniu odpowiednich działań. Ciekawiło chłopaka trochę, czym one jednak były... Podszedł więc do krzykacza i zwrócił się powoli do mężczyzny, starając się choć nie wydzierać, to wciąż jednak być głośniejszym od tłumu.
- Przepraszam! Chciałem zapytać o ogłoszenie! - wskazał na początku machnięciem lekkim głowy, a potem także ręką w stronę zawieszonego tekstu - Co trzeba zrobić, bo może byłbym chętny! - pieniądz to pieniądz. Trzeba zapracować, ale warto jest go w końcu dostać.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 426
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Misae » 8 paź 2018, o 12:12

Misja D
Ayatsuri Juranu
3/...




Jesień. Były miejsca na świecie, gdzie drzewa mieniły się kolorami złota, czerwieni i pomarańczy. Przychodziły częstsze deszcze i niebo robiło się coraz bardziej szare, jako kontrast do ciepłych barw na drzewach. Ale nie tu. Na pustyni panowały zupełnie inne zasady. Tu było w dzień piekielnie gorąco, a nocą temperatura mroziła wręcz krew w żyłach... jedyne co się zmieniało to nieznacznie zakres w jakim zachodziły te wahania by skrajne temperatury nie były aż tak bardzo dramatyczne.
Młody Ayatsuri poszukując zajęcia w dość niedogodnych dla siebie warunkach bardzo zaludnionego miejsca jakim był plac skupił swój wzrok na dość wyjątkowym ogłoszeniu, które wybijało się na tle tego wszystkiego co miało teraz miejsce w tym natłoku handlarzy i kupców, z których każdy starał się przekrzyczeć kolejnego, że to jego towar jest warty największej uwagi. Tylko krzykacz był ponad to wszystko. Kiedy podszedł do niego młody shinobi zwrócił ku niemu swoje oczy. Był to starszy, niski mężczyzna, który lata swojej świetności na pewno miał już dawno za sobą. Poprawił okulary na nosie i siwego wąsa.
-I to jest odwaga godna mężczyzny! Jak się nazywasz młodzieńcze? - zapytał uradowany poczym zaczął kontynuować - Mój dom jest nawiedzany przez dziesiątki skorpionów szukających miejsca na schronienie, potrzebny jest ktoś kto pomoże mi wytrzebić tą chorobę!



Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 494
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Plac centralny

Postprzez Ayatsuri Juranu » 11 paź 2018, o 01:24

Obrzydlistwo. Jak można być tu, pracować i jeszcze czerpać przyjemność. Ładne, z daleka. Może nawet piękne. Ale od środka nic nie widać, za duże skupienie jest poświęcone pilnowaniu własnych rzeczy, żeby nacieszyć oko widokiem tętniącego życia. Niemniej jednak, chęć zarobku zatrzymała chłopaka w tłumie. Te wszystkie oddechy, żebracy, brudne towary. To wszystko z bliska było co najmniej nieestetyczne, a to dla chłopaka się bardzo liczyło. Niemniej jednak sprawa była sprawą, a pieniądz sam się nie zarobi. Zrobił pierwszy krok, czekał na odpowiedź kupca. I chodź spodziewał się pozamiejskiego polowania, to odpowiedź była dla niego wystarczająca. Skorpiony - te stworzenia mają przedziwną anatomię, bowiem jak wiele owadów z tak potężnym środkiem obrony własnej jak one możemy dostrzec. Ich kolec jadowy... Hmmm... Można w tym dostrzec jakąś inspirację. Kto wie? Może kiedyś jedna z marionetek Juranu przybierze ten kształt.
Niemniej jednak chwilowe zamyślenie, które w oczach rozmówcy pewnie wyglądało jak rozważanie oferty a nie gdybanie nad ciałem skorpiona, minęło. Ayatsuri zdecydował się odpowiedzieć i zgodzić. Ba, zdecydowany był już zanim zaczął rozmowę, bo inaczej by jej nie zaczynał.
- Nazywam się Juranu. Do usług. - celowo pominął nazwisko przy przedstawianiu się. W końcu nosi bezpośrednio nazwisko klanu rządzącego osadą, a to nie zawsze jest mile widziane, lub też traktowane obojętnie po prostu - Pański problem brzmi jak coś, z czym mogę coś zdziałać. Chętnie pomogę. - stawka wisiała na ogłoszeniu, więc gwoli uprzejmości nie chciał o niej wspominać w pierwszych słowach. Chłopak był też uprzejmy, aczkolwiek brzmiał na pewnego siebie - szuka pracy, przy niegrzeczności handlarz, rzeźnik, czy kim właściwie był właściciel kramiku, mógł go pogonić...
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 426
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Długie białe włosy, ukryte w większości pod bordowym płaszczem. Blada cera. Średni wzrost.
Widoczny ekwipunek: Bordowy płaszcz, brudny i podniszczony. Wybrzuszenie sugeruje noszenie pod nim dużej torby na ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Misae » 14 paź 2018, o 10:58

Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 494
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Plac centralny

Postprzez Keizo » 5 sty 2019, o 18:58

Kiedy mężczyzna użył w końcu Stylu Drewna, Keizo skłamałby gdyby powiedział że był zaskoczony. Pochodzący z Hayashimury pijak widocznie nabroił już nieco w tejże osadzie, kolejne zaś kłopoty mogłoby się skończyć źle dla relacji klanu z Shinrin oraz mieszkających tutaj ninja.
"Ryouk", bo najwidoczniej tak nazywał się ich gość, napsuł krwi niejakiemu Musashiemu, który był jakąś tutejszą szychą. Był zapewne także najpewniejszym źródłem informacji na temat tego, kim jest tenże pijaczyna i co robi on w Ningyo-shi. Pierwszą rzeczą którą zrobił więc Senju było podejście do kupców których eskortowali i zadania im prostego pytania - kim jest ów Musashi? W końcu jeśli prowadzą tutaj interesy, powinni wiedzieć kim jest tak prominentna osobistość że znają ją nawet strażnicy. No i przede wszystkim - gdzie można go znaleźć.

Niezależnie od odpowiedzi, podszedł do Harumi. Ją także spytał o to samo - w końcu czerwone plamki na ich czołach mogły wskazywać na jakieś pokrewieństwo. Być może był nawet jej jakimś bliskim krewnym, mieszkali przecież według dziewczyny w tych okolicach.
Następnym krokiem było zaś... rozejrzenie się, czy w ślepym zaułku w którym się znalazł nie znajduje się jakieś wyjście. Mogli postąpić rozsądnie, znaleźć szanowanego tutaj Musashiego i spytać go o Ryuoka. Musieliby się do tego albo rozdzielić, albo pozwolić by mężczyzna szlajał się bez nadzoru, co mogłoby być niebezpieczne, choć określenie "śmieć", jakim ochrzcił go strażnik pasowało raczej do jakiegoś chuligana czy łobuza niż seryjnego mordercy. Mogliby też dalej wypytywać pijaka i próbować zrozumieć coś z jego bełkotu.
Im dłużej Keizo się nad tym zastanawiał, tym bardziej był pewien że najlepszą opcją było zgłoszenie się do kupców, rozwiązanie umowy i rozejście się w swoje strony.

Wzdychając ciężko, chłopak odwrócił się do Harumi i zmęczonym głosem powiedział:
- Chcemy szukać tego Musashiego? - spytał, rozglądając się po placu - Jeśli tak, zostawiam to na twojej głowie - dodał, poprawiając naginatę na plecach i garbiąc się lekko - Zostanę z naszym gościem - zakończył, po czym wrócił do stania obok wozu, który w posiadanie objął Ryouk.

Senju zadarł głowę do góry, patrząc na pozycję słońca. Miał nadzieję, że ten dzień szybko się skończy.
Następnie wbił wzrok w pijaka, śpiewającego swoje serenady. Nawet jeśli nie zrobi to na nim większego wrażenia - a zapewne tak będzie - chłopak i tak chciał mieć go na oku. Na wszelki wypadek.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 369
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Harumi » 5 sty 2019, o 20:44

15/45
Spoiler: pokaż
"Dziękujemy za współpracę. Okazaliście się niewypowiedzianą pomocą, bez was by nam się nie udało. Jesteście młodzi, lecz potężni i wspaniali. Być może nadejdzie dzień, kiedy upomnimy się znów o waszą nieocenioną pomoc. "
Nie byłoby w tym nic dziwnego oprócz tego, że w każdym z waszych listów znajdzie się mosiężny naszyjnik o nikłej wartości z symbolem skrzyżowanych młotków leżących na łusce gada.
Na obu listach są także ledwo widoczne plamki czegoś ciemnego. Jak zaschnięta krew.
Listy podpisane są przez Roku, Zettai'a i Sayatę. Harumi gdy wytęży pamięć przypomni sobie, ze tak zwracali się do Siebie w wozie kolejno szpakowaty i grubas. Kim jest ten trzeci i dlaczego z czterosobowej spółki została tylko trójka...

Otworzyła list natychmiastowo wyciągając zawartość, a była nią biała kartka z dyplomatycznym podziękowaniem, a nawet prezentem. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie plamki krwi.
- Kei... - trąciła go ręką - Spójrz.
Wskazała na rozmieszczone gdzieniegdzie, czasami wręcz niewidoczne, kropelki krwi. To na pewno była czerwona maź, nie ma innej opcji.
- Masz ci los - westchnęła głośno. Podsumowując, mężczyzna nie był taki wcale zły, przynajmniej nie z pozoru. Posiadał całkiem zaawansowane techniki. Tylko skąd?
To nie wygląda dobrze. Rozpoznaję imiona naszych kupców, ale ten trzeci... I co do licha z Tyczką, albo Bolcem. Nie wiem, którymś z nich.
Pokręciła głową sama nie wiedząc, o co chodzi. Krew, list, wisiorek. Ciekawa kombinacja, jakby nie patrzeć.
Otworzyła szerzej oczy licząc na jakąś promienną dygresję młodego Senju. Wczytywała się w treść listu raz za razem, kiedy to jej partner obserwował rudowłosego. Ten już układał się do snu. W końcu, na wszelkie bóstwa! I jak tu nie kochać życia? Nie przerywajmy tej wspaniałej chwili, choćby dla świętego spokoju uszu i duszy.
***
Dotarłszy do bramy zeskoczyła z wozu. Praktyki te zaobserwowała u wyżej wspomnianych kupcach.
Znają się? Tylko skąd? Chwila spokoju i znów ryk niespełnionego artysty. Czy ktoś może zesłać na niego jakiś piorun, albo inne dziadostwo? Raz, a porządnie. Ryuk karmił się złym nastrojem białowłosej, wyszczerzał zadbane zęby. Chyba chciał doprowadzić Haru do wybuchu, roztrzaskania się na malutkie kawałeczki. Oczyma pilnowała Ryuka. Ten nie ruszył się nawet o milimetr. Najwyraźniej rozpierała go duma i musiał uczcić zwycięstwo nad strażnikami minutową ciszą. To jest jednak nieistotne. Kogo to...
- Nie wiem o co chodzi Kei. To niedorzeczne - podszeptywała. Odkurwiały się niezłe akcje, ale to dopiero początek.
Dreptała w tą i z powrotem. Kim jest czerwonowłosy, o co chodzi z tymi planami, czemu ja kurwa żyję? Być może nigdy się nie dowiemy.Kręcąc się wokół wozu niczym wąż wciąż obserwowała pasażera na gapę.
Nie chciała wchodzić w szczegóły tego ,co właśnie się wydarzyło. Teraz z pewnością nie powie im nic wartego uwagi. Wciąż miotały nim wysokoprocentowe trunki. Ależ się załatwił.
Przygryzła usta
- Chociaż nie będę musiała go słuchać - odparła. - Przejdę się po okolicy, może ktoś go zna?
***
Zaczepiała niemalże każdą, przechodząc obok niej, osobę. Tyle zagadek, tak mało odpowiedzi.

//Shi - daj znać czy czegoś się dowiedziała.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 20:53 przez Harumi, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 311
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 sty 2019, o 01:08


Misja C dla Krejzola i Harumi 16/45 - I śmieszność ciałem się stała... i fabułę dalej popchała.

Keizo

Co śmieszne, nie poznajesz z twarzy Ryouka. A to już coś, w końcu wychodzi na to, że jesteście z tych samych stron. Ale jednak dopóki nie jesteś sentoki i nie strzeżesz sekretów tudzież nie bronisz bezpieczeństwa swego rodu to nie możesz powiedzieć, że znasz wszystkich z imienia i nazwiska. I o ile umiejętności Ryouka były ci bliskie jak koszula ciału, tak on sam, jego mordka, nie bardzo. Tak już bywa. Na pocieszenie możesz wziąć to, że mężczyzna sam nie prezentuje się jakby za bardzo wiedział kim jest. On nie udaje, że nie ogarnia i tylko śpiewa. On... kiedy widzieliście go innego, zmienionego, gdy mówił innym głosem, innym tonem...
Mężczyzna wydaje się wtedy bardzo... zmęczony i zagubiony. Nie pasuje to kompletnie do postaci hałasującego pijaka śmieszka śpiewaka którego poznaliście. Z oczu ustępuje alkoholowa wściekłość i szał pijackiego śpiewu, wiecznej imprezy. Pojawia się tylko... szarośc. Niewypowiedziany smutek. Kiedy człowieka okradną, to jest mu przykro, bo traci coś, co kochał, albo coś na czym mu zależało. A kiedy ktoś ukradnie ci... Samego Ciebie? Wtedy nie ma miejsca na przykrość. Jest tylko smutek i pustka. Wszystko zostaje po prostu bez wartości, bo jeśli nie ma Ciebie to nie ma nic twojego. Zostajesz wyrwany z własnego życia, ono zostaje zmięte w kulkę... i jesteś nikim. I musisz z tym żyć.
Keizo postanowił dalej utrzymać swój spokój ducha i zaczął pytać kupców kim jest Musashi. Ci, dobrze dzięki wam ustawieni, bo nikt po drodze ich nawet nie zaczepił, nie chcieli robić rozpierdolu przy bramie więc uznali, że lepiej będzie nie mówić strażnikom, że jeden z pasażerów tylko użył dziwnego jutsu i nie jest tym, kim wydaje się być.
-[color=#FF8000]Musashi? Kaguya, właściciel ziemski. Wżenił się bogato w żonkę z Ayatsurich. Mają kilka domów, pod wynajem. Żyją z czynszów. Ogólnie niefajny typ. Jeśli zalegasz z hajsem to przychodzi z odpowiednimi ludźmi i pokazuje ci prostą zasadę, że co twoje to jego. Podobno ma także jakieś wpływy nawiązane z jednym burdelem... Ciężko coś więcej powiedziec. My nie lubimy kłopotów. Dobra, musimy iść po ludzi do wypakowania wozów. [/color]- Kupcy obaj zgodnie skinęli do siebie głowami i zostawili wóz pod opiekę Keizo, kierując się w sobie znanym kierunku. Ryouk siedział grzecznie na wozie obok Keizo, machając nóżkami w powietrzu.
-Musashi to kutas. Nie umie się dobrze bawić. Nie to co Shina-san, jego żona. Kwik. - Zaśmiał się z krótkim kwiknięciem na końcu Ryouk i zaczął nucić pod nosem, nieco ciszej. Im bardziej z jego ciała schodził korzystny alkoholowy rausz względem krwii tym bardziej normalniał. Jednak taki stan długo trwać nie musiał. Ryouk zeskoczył z wozu i skierował się do pobliskiego straganu.
Do uszu Keizo dotarły krzyki i przekleństwa. Ryouk wrócił do wozu, ale widać było, że straganiarz na chwilę odchodzi od swoich towarów tylko po to by wrócić po chwili z dwoma jegomośćiami wątpliwej urody i stanu majątkowego. Wskazuje im Ryouka. Po kilku sekundach idą w waszym kierunku.
-Ty, Ryouk, miałeś się już nie pokazywać w tym mieście, c'nie? - Rzucił jeden z nich, strzelając kostkami palców... Ryouk wybuchnął śmiechem.

Zostajesz w tym temacie, Keizo.

Harumi

Znikasz. Odchodzisz od wozu, zostawiając Keizo, biednego Keizo sam na sam z tym ryczącym potworem od którego z daleka dobiegają cię już głupie rozmowy i to, że Keizo próbuje zbawiać świat wypytując o mężczyznę tylko dlatego, że zdaje się mieć to same kekkei genkai co Krejzol. A na domiar złego, mężczyzna w którego przemienił się ryczący potwór zdaje się mieć wspólne korzenie z Tobą... Nie słyszysz odpowiedzi kupców dla Krejzola bo już sama wyruszyłaś w świat. Wypytujesz o Musashiego, którego ludzie, łącząc z jegomościem na "TWOIM WOZIE, MŁODA PANIENKO" kryją albo kryją się przed jego gniewem. W prostej linii przyczynowo wypadkowej dowiadujesz się, że nikt nie chce zadrzeć z Musashim, a na pewno zadrą z Musashim zadając się z kimś, kto zadaje się z kimś, kogo Musashi miał wywieźć na pustynie i zakończyć raz na zawsze problem z jego osobą.
Chodzenie od kupca, do kupca, od straganiarza do straganiarza, cóż, nie przynosi żadnych wymiernych rezultatów. Jednak coś ci umyka. Coś kątem oka przebiega. Jesteś przy ciemnej uliczce za bbudynkiem, nie ma żywej duszy. To wąski przesmyk między straganami i punktami, gdzie zbierają się ludzie...

Nagle błysk, szybka akcja. Na ustach Harumi pojawia się dłoń. Przed jej twarzą pojawia się mężczyzna w bandanie owiniętej od gardła, pod same oczy, tak, że widać właśnie tylko oczy. A mianowicie jedno oko. Piękne i zielone, pasujące do brązowych długich włosów okalających opaloną twarz, którą szpeci drugie, białe jak śnieg oko z blizną od brwi, aż pod bandanę. Mężczyzna jest silny. Harumi zostaje wciągnięta do jakiegoś budynku, na zaplecze. Mężczyzna cały czas powtarza błagalnym głosem, by dziewczyna nie krzyczała i nie wyrywała się. Powtarza, że chce jej tylko pomóc...
Na miejscu, na zapleczu Zakazanego Owocu, mężczyzna, zostając sam na sam z Harumi w małym pomieszczeniu, spyta, czy dziewczyna naprawdę postradała rozum. Chłopak, nie odsłaniając twarzy, z lekkim przerażeniem podsłuchuje przez zamknięte drzwi czy ktoś za nimi nie podąża...

Harumi zmieniasz temat:
viewtopic.php?f=69&t=2345&start=45


Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 20:43 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 1 raz
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2244
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Keizo » 6 sty 2019, o 01:53

Tylko tego brakowało Keizo do uzupełnienia tego jakże czarującego dnia. Walki pośrodku wioski innego klanu.
Nieźle - pomyślał Senju, widząc kupca wrzeszczącego na Ryouka.
Wspaniale - pomyślał, widząc jak zbliża się do nich z dwoma karkami.
Wręcz cudownie - gdy tylko padły pierwsze słowa i trzaśnięcie palcami.
Jedyne czego chciał teraz młody shinobi to usiąść gdzieś w którymś z barów okalających plac, zamówić porcję dango i porozmyślać o tym, czy gdyby poprowadzić z oazy albo podziemnych źródeł wodę, to czy udałoby się założyć w takim miejscu park z prawdziwego zdarzenia.
Na razie miał jednak do niańczenia człowieka, który biorąc pod uwagę jego wiek i zapewne doświadczenie był znany starszym członkom klanu z Shinrin. Trafił jednak na swojej drodze jedynie na Doko - jeszcze nie wiadomo jednak było kto wyjdzie na tym gorzej.

Keizo nie pozostało już zbyt wiele pomysłów na to, dlaczego Ryouk zachowywał się jakby walczył o sterowanie z czymś, co go opętało. Chłopak nie miał w swoim arsenale żadnych technik, które pozwalałyby na przeprowadzenie egzorcyzmów. Do głowy wpadł mu jednak pewien pomysł - który był być może łapaniem się bardzo nieprawdopodobnych środków, jednak na pewno nie zaszkodzi.
Zanim do wozu dojdzie komitet powitalny, ninja szybko tknął pijaka dwoma palcami, jednocześnie przesyłając mu niewielki impuls chakry. Jeśli był pod wpływem jakiegoś otumaniającego genjutsu, to zwykłe Kai być może mogłoby mu pomóc w wydostaniu się z niego. Jeśli nie - chyba od tego nie wybuchnie? Hmm... prawda? Na wszelki wypadek postarał się też zabrać mu wszelki alkohol jaki miał pod ręką.
Gdy kupiec oraz jego goryle dotarli do wozu i subtelnie przypomnieli Ryoukowi że nie był tu mile widziany, Keizo westchnął głośno, opierając się o swoją naginatę. Chciał, żeby jego pracodawcy wrócili jak najszybciej z tragarzami, wyładowali swoje towary, zapłacili mu i pozwolili odejść. Widząc dwójkę wyraźnie szukających zwady chuliganów, wyprostował się i zmarszczył czoło.
- O co chodzi? - spytał rzeczowym tonem, ignorując zupełnie zaczepkę dwóch gości i kierując się prosto do kupca - Chcesz stanąć między tym gościem a panem Musashi? - dodał suchym i szorstkim głosem (co nie było zbyt trudne, biorąc pod uwagę że od kilku dni na śniadanie jadł głównie piasek).
- Wynocha - dodał, nie siląc się na uprzejmość nawet w myślach. W takich chwilach najbardziej by się ucieszył, gdyby jeden z mężczyzn postanowił spróbować swoich sił i skończył z owocującym jałowcem w dolnej części przewodu pokarmowego.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Kai

Pieczęci
Baran

Zasięg
Dowolny

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas użycia dodaje 65 konsekwencji

Opis Kai to jedna z podstawowych technik shinobi, często niedoceniania - i niesłusznie. Jutsu to polega na chwilowym odcięciu dopływu chakry do mózgu, dzięki czemu jakiekolwiek impulsy - również te narzucone zewnętrznie - przestają działać. Efektem tego jest uwolnienie użytkownika z dużej ilości prostszych technik genjutsu. Niestety, te silniejsze dalej będą na nas oddziaływać i trzeba je dezaktywować innym sposobem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 369
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Harumi » 6 sty 2019, o 12:32

18/45
Chwila spokoju. Wewnętrznie podskakiwała z radości jak bobas na widok kukurydzianych chrupków. O tak, to zdecydowanie jeden z przyjemniejszych momentów w jej życiu. Poza tymi sentymentalnymi, nieco wyidealizowanymi wspomnieniami dawnego opiekuna.
Musashi Kaguya... Drążyła w myślach nazwisko. Wszelkie półki pamięci zostały odświeżone, jednak imię nie kojarzyło jej się z nikim, kogo mogłaby przypasować do konkretnego obrazu. Co prawda, szczep Kaguya jest silnie powiązany między sobą, jednak nie oznacza to, że wszyscy znają wszystkich. Dzieci rzadko kiedy zabiera się na spotkania rodu; raz, że przeszkadzają, dwa - mogłyby zaszkodzić rodzinie swoim zachowaniem. A wśród Kaguya nie ma miejsca na jakikolwiek błąd. Każdy, nawet najmniejszy jest surowo karany.
Dziadek na pewno wiedziałby co to za typ spod ciemnej gwiazdy. Zresztą, zna wszystkich; od małych, do największych. Bardzo przysłużył się rodowi, aktywnie uczestniczył w jego powolnej odbudowie, toteż nic mu nie umykało.
Najchętniej pobiegłaby do jego domu i zapytała. Problem stanowiło to, że posiadłość jest na drugim końcu wioski. Zanim tam dobiegnie... Zostawianie Keizo samego z naczelnym balladzistą alkoholowym nie byłoby dobrym pomysłem. Z tym śmieciem ryoukiem...
Próbowała poskładać wszystkie fakty do kupy. Problemy były dwa - kim jest Musashi i czemu miałby zakopywać ich - pożal się boże - kolegę? Jedna było pewne - jest kimś ważnym skoro zasadniczy strażnicy puścili wóz bez kontroli.
***Czemu do cholery nikt nie chce nic powiedzieć? To wszystko był pogmatwane. Im dłużej zaczepiała ludzi tym bardziej czuła, że niczego się nie dowie. Syzyfowa praca. Utkwiła wzrok w ziemi. Łączenie faktów nie ułatwiało sprawy. Z dwóch pytań robiły się cztery, potem osiem... Miała ochotę pierdolnąć to wszystko i po prostu "opuścić lokal". No ale słowo się rzekło.
Po zrobienia obszernego kółka wokół placu postanowiła zawrócić i oznajmić Keizo, że z wiedzy o Musashim nici, dopóki znajdują się blisko Ryouka.


zt -> viewtopic.php?f=69&t=2345&start=45
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 20:53 przez Harumi, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 311
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Hitsukejin Shiga » 6 sty 2019, o 21:27


Misja C dla Krejzola i Harumi 19/45 - I śmieszność ciałem się stała... i fabułę dalej popchała.

No hej, krewniakowi nie pomożesz? Przecież jak się okazuje, Ryouk to krew z krwi rodzina z rodzina. Chociaż, w przypadku senjuu to prędzej pęd z pędu czy jak wy tam się rozmnażacie moje pluszaki kochane.
Z drugiej jednak strony było to całkowicie przewidywalne, patrząc na zachowanie i dokonania męzczyzny - i to, że zakopany był w ziemi na szczeźnięcie - że zapewne podpadł nie jednemu osobnikowi. Nie dziwota więc, że musiałeś teraz wziąć na klatę jego problemy... A także pogodzić się z tym, że mężczyzna ani ciutek nie wydaje się być przejęty tym co się właśnie może wydarzyć. Uśmiech nie znika mu z twarzy. Chyba go to wszystko bawi. Jest taka choroba, która sprawia, ze nie czuje się strachu. Ryouk jest chyba w ostatnim stadium tej dolegliwości bo naprawdę nie wygląda na kogoś, kogo jakkolwiek rusza fakt, że idzie na niego człowiek z karkiem szerszym od tułowia.
A kupców nigdzie nie ma na horyzoncie. Nawet jeśli będą w okolicy to poczekają raczej, aż sprawa zostanie rozwiązana. Przecież nikt nie chce dostać w ryj. A co śmieszne, mężczyźni paradoksalnie nie wyglądają na takich, co przejmują się problemami jakiegoś opierającego się o naginatę chłopaczka. Chyba uważają, że obcy to nie jest ktoś, kim jakkolwiek powinni się przejmować. Nie widzą w Keizo zagrożenia.
Pierwsza pięść dosięga ciała Ryouka, wchodząc głęboko w jego brzuch i przerzucając go aż przez wóz. Kupiec pogroził palcem Keizo.
-A ty się nie wpierdalaj. Chłopaki tylko wyprowadzą zęby Ryouka na spacer. - Drugi z karków groźnie strzela palcami w stronę Krejzola.. Kiedy pierwszy kark idzie dalej tłuc Ryouka.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 21:04 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 5 razy
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2244
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Keizo » 6 sty 2019, o 22:29

Keizo kiwnął tylko głową, widząc że jego krewniak niedługo będzie potrzebował alkoholu - ale nie do picia, tylko do przemycia ran. Tak naprawdę nie chciał zostawiać go samego sobie - jednakże atak frontowy byłby w takim momencie niezbyt dobrą opcją.
Słysząc groźny głos goryla cofnął się kilka kroków, wypuszczając naginatę z rąk w geście poddania się. Następnie kucnął, mając nadzieję że kark odwróci wzrok - w końcu kto nie chciałby pooglądać jak Ryouk dostaje w mordę - a pijus jeszcze trochę wytrzyma. Przyłożył dłonie do podłoża i przelał chakrę.
Kolejne wydarzenia potoczyły się w szybkim tempie. Chłopak zdecydował, że walka bronią ostrą w tym terenie - środku innej wioski - może się dla niego źle skończyć, jeśli piach placu zabarwi się na czerwono. Stworzył więc twardy, całkiem długi kij, a następnie od razu skoczył z nim na strzelającego palcami oprycha. Kilka silnych, szybkich ciosów powinno nie tylko zaskoczyć napastnika, ale też przełamać się przez ewentualny blok oraz solidnie obić kości. Następnie przyjdzie pora na drugiego z nich - szybki doskok i powtórzenie całej sekwencji powinno wystarczyć na poradzenie sobie z dwoma zwykłymi rzezimieszkami. Jeśli nie... cóż, o to Keizo martwić się będzie później.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 369
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Plac centralny

Postprzez Hitsukejin Shiga » 7 sty 2019, o 02:58


Misja C dla Krejzola i Harumi 22+1/45 - I śmieszność ciałem się stała... i fabułę dalej popchała.

Ryouk zdawał się nie przejmować tym, że zaraz będzie musiał pić alkohol przez naprawdę długą słomkę i to dopiero jak mu ktoś przytrzyma łeb w dwóch kawałkach w całości. Nie, Ryouk zrobił coś, co do tej pory wychodziło Ryoukowi najlepiej. Mianowcie ten rudy pasożyt zawadiaka... zaczął śpiewać. W przerwie od ganiania się dookoła wozu z gorylem, Ryouk zaczął śpiewać ile sił w płucach.
-Śnieg zawiódł i się nie zjawił. Zima się nie rozpoczęła w tym roku, gwałtowne sztormy trzymają się zaciekle.vNatura ukazuje swoje możliwości. Jej zemsta będzie okrutna, teraz nadszedł czas by spafyfikować nasze uczynki. Przeciw niej, i nadzieja, że ciągle mamy trochę czasu, ale…Wydaje się że jest już za późno. I jest nie możliwe do uspokojenia. Bogowie stoją w płomieniach. Bogowie stoją w płomieniach. Już nie wyciągną do nas ręki. Co jest skończone, jest skończone. Spaliliśmy wszystkie nasze mosty! - Goryl wymierzył drugi cios, który minął twarz rudego o centymetry, uderzył w wóz, na pewno gniotąc któryś z towarów. Ryouk bezczelnie wskoczył na wóz, gniotąc kolejne towary, tylko po to by złapać jedną ze skrzynek i cisnąć w stronę goryla. Całe to przedstawienie zaczął obserwować drugi z osiłków, co wykorzystał Keizo do stworzenia kija i rzucenia się na goryla. Kilka szybkich ciosów obiło mocno mężczyzne, który przeszedł do defensywy i próby przyjmowania ciosów na ręce.
-Wiedziałem, że z gnojami od Ryouka mogą być same problemy.. - Warknął kupiec i dobył z kieszeni niskiej jakości granat dymny, rzucając go na ziemie wywołał hekatombę. Wszędzie zaczęły latać ręce, kamienny kij, rzucane przez Ryouka kamienie i drobne przedmioty z wozu....

Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 21:34 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 5 razy
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2244
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ningyō-shi (Osada Rodu Ayatsuri)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość