Góra Kankaku

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Góra Kankaku

Postprzez TwoFace » 19 lis 2018, o 11:14

Oh, czy walki w zwarciu nie są najbardziej ekscytującym typem potyczki? Zawsze tyle się dzieje, a o powodzeniu i zwycięstwie decydują ułamki sekund, tak jak tutaj, o. Yura poszedł za ciosem, całkiem słusznie nie przejmował się wbitymi w jego ciało shurikenami, no bo co mógł dobrego na nie teraz poradzić? Bolało, to fakt, jednak nie na tyle, aby cokolwiek przerywać. Wyciągnął on swoje łapki w kierunku przeciwniczki, która dopiero co przyjęła potężny cios, do tego nacierały również klony... atak był ryzykowny i bazował głównie na skorzystaniu z początkowej chwilowej przewagi, jednak Kiku tym razem była szybsza. Przelała odrobinkę chakry do swoich dłoni i wyrzuciła je przed siebie, wspomagając to pchnięcie całym ciałem. Poczuła dłonie przeciwnika na ramionach, jednak nie zdążyły się one zacisnąć i ostatecznie drobna dziewczyna wyślizgnęła się z prawie gotowego uścisku. Wszystko zdarzyło się na styk, jednak takie spotkanie mogła zakończyć się tylko sukcesem albo porażką, unik nie był możliwy dla żadnej ze stron. Klony z boku puffnęły, ciosy zostały zadane. W trakcie lotu chłopaka (który zmiótł przypadkiem ostatniego klona ustawionego za nim) shurikeny zostały wyszarpnięte z jego ciała, uwalniając trochę krwi i pozostawiając nacięcia szerokości jednego z ramion każdej gwiazdki. Trochę krewka poleciała, ale nie były to takie ilości ani miejsce, aby można było mówić o krwotoku. Yura upadł w końcu na tyłek 3 metry od Kiku, a ta dodatkowo posłała w niego dwa senbony leżące na ziemi, które wbiły się w jego kopytka, po jednym na każde. Pierwszy w okolicy prawego piszczela, drugi nad lewym kolanem. Cały czas przyczepione były do nich nici chakry, a z takimi samym niteczkami na ziemi w połowie dystansu pomiędzy nimi leżały dwa shurikeny. Teraz dzieliły ich od siebie 3 metry, Yura ma obolałą klatkę piersiową, ponieważ obrona Kiku była bardzo skuteczna i trafiła bardzo celnie, a dodatkowo mamy rany po shurikenach i senbonach na ciele.

Spoiler: pokaż
Turę zaczyna Kiku.
@Yura
Ja przepraszam ze swojej strony, bo umknęło mi to, że do tych shurikenów doczepione są te linki widoczne dla Ciebie, to ewidentnie mój błąd (i Kiku bo nie napisała tego w swoim poście bez hide). Co do tego że kopniak miał być od razu z wyskoku bez rozbiegu, no to dzieliło was 10 metrów i na tym poziomie nie ma opcji żebyś dał radę taki skok wykonać, stąd zdecydowałem że podbiegniesz zamiast nie robić nic. I dawaj swoje staty w spoilerach za każdym razem.
Obrazek
Avatar użytkownika

TwoFace
Administrator
 
Posty: 3201
Dołączył(a): 14 lut 2015, o 11:23
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Yura » 31 gru 2018, o 04:07

//Kiku przestała grać, więc jestem zmuszony to przerwać. Dzięki za sędziowanie
Walka trwała kilka dobrych minut, ale ostateczne rozstrzygnięcie nie nastąpiło. Nic dziwnego. W końcu ta dwójka całą potyczkę odbierała raczej jako trening, więc na pewno nikt nie wyciągnął asów z rękawa. Tak przynajmniej przypuszczał Yura, który nie użył najgroźniejszej broni w swoim arsenale. Widząc jednak jak walczyła Kiku i jak dzielnie znosiła jego ciosy, był w stanie stwierdzić, że nie pokazała wszystkiego. Mimo tego, młodzieniec mógł zaliczyć dzisiejszy dzień do naprawdę udanych. Spotkał osobę, która preferuje taki sam trening siłowy jak on, zawalczył z nią, a na dodatek nawet się zapoznał, co mogło poskutkować w przyszłości dodatkowymi treningami i walkami. Czy mógł chcieć czegoś więcej? Soku z kaktusa, którym również został poczęstowany. Po kilku godzinach rozmowy, wymianie spostrzeżeń na temat różnych metod treningów, a także małym siłowaniu się na rękę, Yura mógł ruszyć w swoją stronę. Odchodził jednak z uśmiechem na ustach, bo wiedział, że jeszcze kiedyś przyjdzie im się spotkać.

z/t
Avatar użytkownika

Yura
Najlepszy Męski Charakter
 
Posty: 124
Dołączył(a): 10 lip 2018, o 19:12
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5928
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 6 lut 2019, o 23:18


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 8/15



Obrazek



Poprzedni temat: Nieużywany plac


"Niby facet ma problemy, a jednak stać go na kąśliwe uwagi" - pomyślał Shins. Lubił on ludzi, którzy nie pozwalali, bytproblemy panowały nad nimi. Choć z drugiej strony, gdy taka uwaga była skierowana do niego, to raczej się irytował. Wtzasadzie to lubił, gdy to on wygłaszał kąśliwe uwagi innym. Wtedy jest OK. W innym wypadku nie. Tym razem jednak chłopak zignorował ten fakt, gdyż bardzo zainteresowało go, co też może stanowić problem rozmówcy przy kopaniu. W niezwykłą twardość skały jakoś nie wierzył.

"Nie wiem co będę z tego miał. Liczę na jakieś wyraz wdzięczności, jeśli uda mi się pomóc. Ale bardziej chodzi o to, żetcholernie mi się nudzi i z chęcią zajmę się czymkolwiek. Może być i pomoc przy kopaniu." - odpowiedział na pytanie o powód jego zainteresowania - "Jestem Shins i rzeczywiście jestem ninja. Może jednak uda mi się coś poradzić na Twoje problemy" - dodał po chwili.

Po tej krótkiej rozmowie udał się za Akim ku górze Kankaku do miejsca, w którym toczyły się prace. Podróż chciałoby się opisać jako taką, jakich wiele, jednak rzadko się zdarzało by Shins podróżował nocą, gdyż nie lubił panującego wtedy chłodu, toteż lekko się zdziwił, że aż tyle zwierząt wychodzi o tej porze dnia by żerować. Od dłuższego już czasu chłopak nie oddawał się swojej pasji jaką jest wysadzenie takich żyjątek od środka, toteż przyszło mu do głowy, że jak tylko upora się z zadaniem to pójdzie zapolować. Na węże albo gryzonie. A może na jakiegoś irytującego idiotę. Zobaczy się.
Nie będąc pewnym jak poruszać się o tej porze, ale nie chcąc wyjść na takiego co się nie zna, starał się Shins iść śladem przewodnika i unikać nadepnięcia na jakieś zwierze. Taki przypadek mógł się skończyć tragicznie. A podróż trwała dobrą chwilę, choć w zasadzie marsz nie był wcale taki wymagający, jak zakładał Shins. Gdy doszli na miejsce rzucił mimochodem dotmężczyzny, ale w takiej odległości, że pijący nie mogli go usłyszeć - "Muszą już pić od dłuższego czasu. Z pewnością się dzisiaj napracowali. Nie wiem czy chcesz pokazać mi z czym problem od razu czy poczekać do rana? Mnie wszystko jedno".


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 7 lut 2019, o 12:48


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 9/15



Obrazek



- Niewątpliwie są już napici po ciężkiej robocie... - przytaknął Shins'owi siwowłosy, kładąc akcent na pewne konkretne słowo. Tak, majster i zarządca tego całego bałaganu doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak (nie)skutecznie są jego ludzie w walce ze skałą, którą to musieli usunąć by dostać się do rzekomego tunelu. Propozycję młodego shinobi by od razu udać się na oglądanie wykopu Aki przez chwilę rozważał, po czym spojrzał na swoich pijanych ludzi (i wysłuchawszy ich piosenek o treści nie nadającej się do zacytowania) i odpowiedział z wyraźnym zrezygnowaniem w głosie.
- W zasadzie, możemy iść i teraz. Nie będzie to wielka różnica. Zapraszam... - rzekł kierując się w stronę wykopu, po drodze zdzieliwszy jednego z moczymord przez głowę, na co tamten jedynie się zachwiał i chyba nie do końca zarejestrował co w zasadzie zaszło. Shirou nawet chyba rozważał, czy by mu coś nie wygarnąć, ale ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu i zaprowadził młodego shinobi na miejsce prac...

Dotarłszy do wykopu, oczom Shins'a ukazały się... wszelakie cienie i ciemności. W nocy nikt nie pracował, więc i o światło ciężko było, ale Aki sięgnął po pochodnię, którą szybko zapalił i rozproszywszy mrok podszedł do kilku kolejnych, które również zapalił, co by lepiej oświetlić obszar prac. W przeciwieństwie do pustyni, tutaj panował przede wszystkim żwir - Shins mógł podziwiać dwie wielkie hałdy usypane na uboczu oraz kilka odsłonięć, w których znajdowały się fundamenty.
- Zgodnie z mapą kupioną przez pana Miyagi, tutaj znajdował się jakiś kompleks pałacowy. Jak widzisz, w czasie prac natrafiliśmy na pozostałości jakichś budowli, nawet sporo wszelakich śmieci i szczątków zwierząt wydobyliśmy, ale nic godnego uwagi... A, uważaj na skorpiony. - wyjaśnił Shiroe, po czym dał znak, by shinobi ruszył za nim, po drodze mijając mniejsze oraz większe kupki śmieci, na które składały się kości (najpewniej kóz), fragmenty porcelany i inne nieciekawe, zniszczone zębem czasu przedmioty. Tak, niewątpliwie dawno temu było tu domostwo, ale czyje i kiedy? Archeologia była jeszcze w głębokich powijakach, więc na wielki sukces zasługiwał już sam fakt, że miejsce zostało dobrze oznaczone.
Krocząc za Shirou, Shins oddalił się od pozostałości zabudowań i obaj skierowali się w stronę wykopu, z którego wystawało coś na kształt kopca - nawet w ciemności widać było, że materiał użyty do jego usypania różnił się od otaczających kamieni, więc raczej powstał za sprawą ludzkiej ręki. Potwierdzeniem tego faktu było na wpół przywalone wejście, prowadzące do tunelu w dół.
- Oto i powód zmartwień. Według gościa który sprzedał mapę, tutaj znajduje się kurhan rodziny zamieszkującej te ziemie. Jestem w stanie się zgodzić, że to miejsce pochówku, znaleźliśmy pozostałości po lalkach i takich tam bzdetach, ale nie to nas ciekawi. W tym wejściem schodzi się w dół i mam wrażenie, że całość została wykonana tak, by łączyła się z systemem jaskiń pod górą Kankaku. I teraz najlepsze - pierwszy tunel biegnie około 50 metrów w dół, a potem pojawia się i głęboki na około 10 metrów spadek, dość wąskim szybem w dół. Jakby tego było mało, na dnie szybu znajduje się drugi tunel, biegnący w kierunku góry na około 30 metrów, po wyjściu z którego dochodzi się do następnej komory, rozpoczynającej się wysoką na 10 metrów ścianą, po wejściu na którą jest kolejna droga. Jest ona długa na około 5 do sześciu metrów, nadążasz? - przerwał na chwilę Aki, opisując układ tuneli w kurhanie, po czym kontynuował.
- Problem polega na tym, że ów ostatnia droga ma jedynie 60 cm wysokości i kończy się kamienną ścianą, której faktura zdecydowanie różni się od pozostałych elementów, tak więc została tutaj wbudowana. Udało nam się przebić do drugiej komory, ale nie sposób kopać w tej ścianie, prędzej tępimy kilofy, niż ją pokonujemy - jest zwyczajnie za nisko, zeobić to musimy, bo stracę jaja albo więcej... - zakończył z westchnięciem. Pozostało teraz poczekać na odpowiedź młodego shinobi, bo może ten ma jakąś sztuczkę w zanadrzu na takie problemy?

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 7 lut 2019, o 13:25


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 10/15



Obrazek



Ciekawe. Bardzo ciekawe. Czyli jednak chłopak się mylił - Shirou nie musiał mieć żadnych podejrzanych powiązań, bytrzeczywiście wpaść w szambo po uszy. Swoją drogą to bardzo zastanawiające, jak ta cała konstrukcja się tutaj znalazła. Podtziemią znajdował się niemały zestaw korytarza. Można powiedzieć, że labirynt. I to jeszcze zabezpieczony przez próbą wejścia do środka. A skoro pod ziemią istniał taki labirynt, musi być tam zamknięte coś interesującego. Wypada to sprawdzić, może będzie okazja do zarobku.

"Umiesz powiedzieć jak głęboko pod ziemią znajduje się felerny korytarz? I miejsca znajdujące się nad nim? Mógłbymtspróbować to wysadzić w pizdu, ale mam dosyć ograniczony zasięg detonacji. Maksymalnie 50m". - zaproponował. Gdyby mężczyzna się zgodził, a miejsce docelowe było w jego zasięgu, robota moglaby okazać się banalnie prosta. Ztdrugiejtstrony.... - "Tylko nie wiem, czy jak nie spróbuję wysadzić ściany, to nie zawalę komnaty. To jednak może być dosyćtproblematyczne. Ewentualnie mógłbym spróbować się przekopać przez górę i sprawdzić, czy nie można z innej strony zrobić bocznego wejścia. Może ściana jest tak solidna tylko od frontu..." - spytał i zaczekał na odpowiedź i decyzję swojego - bądź, co bądź - pracodawcy.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 7 lut 2019, o 21:35


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 11/15



Obrazek



- Podejrzewam, że głębokość to około 20 me... Żadnego wysadzania! - rzucił szybko Aki, który już przed oczami miał wielki krater w miejscu kurhanu i pogrzebaną zarówno szanse na przedostanie się głębiej, jak i swoje szansy na ocalenie skóry. Gdyby nie było aż tak ciemno, to Shins widziałby jego bladą od przerażenie twarz i przerażone oczy... w których nagle pojawił się błysk. Shiroe pogładził swoją brodę w geście zamyślenia, po czym raz jeszcze spojrzał w stronę tunelu, dalej na shinobi i znów na tunel.
- Może jest to metoda... Jeśli idzie o przekopanie się od góry, to będzie to trudne. Ciężko jest określić gdzie dokładnie znajduje się tunel, poza tym, jaskinie są zwykle w skałach, wiec pod wierzchnią warstwą piachu powinna twarda powierzchnia, jednakże po ciemku tego nie określimy. Hm, ale nie jest to niewykonalne. - w głosie siwowłosego pierwszy raz tej nocy pojawiła się nuta optymizmu. Może był rzeczywiście w tak nieciekawej sytuacji, że był gotów zaryzykować pomoc od nieznajomego, poznanego przed kilkoma godzinami shinobi. W zasadzie, miał co lepszego?
- Shins, proponuje dzisiaj udać się do obozowiska i poczekać do rana. W słońcu łatwiej będzie ocenić sytuację i podjąć decyzję. Jeśli jest tak, jak mówisz, to może wybuchowe techniki się przydadzą. Aha, uważaj rano na skorpiony, lubią włazić do butów. - zadecydował siwowłosy, po czym skierował się w stronę obozowiska, gdzie większość facetów spało już przy przygasającym ognisku, a ci, którzy jeszcze toczyli pojedynek z alkoholem powoli zbliżali się na spotkanie z nieuchronną porażką w tej walce (nawiasem mówiąc, nie wyglądali na szczególnie nieszczęśliwych z powodu klęski). Shiroe widząc ten obraz nędzy i rozpaczy jedynie pokręcił głową, po czym dorzucił jeszcze nieco drwa do ogniska, z nadzieję, że kłody wytrzymają do rana, ewentualnie na to, że kogoś w końcu chłód obudzi i sam zatroszczy się o ogień - on miał swoje ciepłe koce i namiot, reszta niech sobie radzi.
- Poza moim namioty nie mają właścicieli. Uważaj tylko na rotacje, chłopaki czasem zapominają gdzie który spać powinien. - rzucił na dobranoc młodemu ninja, po czym zamknął swój namiot i zawinął się w kłębek. Co pozostawało naszemu bohaterowi? Cóż, przede wszystkim należało przetrwać zimną pustynną noc - jeśli chciał mógł sobie zorganizować jakiś posiłek, na pewno "chłopaki" coś zostawiły z kolacji. No i "nieco" alkoholu pozostało, jednakże tego nie będziemy polecać, bo najwyższej jakości to on nie jest (ale chyba nie należy do tych, po których noc się obi "ciemniejsza"). Pozostawała jeszcze kwestia węży i wszelkiego innego jadowite ustrojstwa no i kwestia ogniska - słysząc stękających i chrapiących kopaczy, to chyba na niego spadnie obowiązek utrzymania ognia, w każdym razie jeśli zależy mu na cieple, oczywiście, wszystko zależy od niego...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 8 lut 2019, o 14:12


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 12/15



Obrazek



Szkoda. Zdetonowanie wszystkiego wiele by ułatwiało... ale cóż, skoro nie wysadzamy niczego w powietrze, tylko czekamy do jutra, to trzeba jakoś przetrwać tę noc. A będzie to iście niezwykła sztuka. Gdyby było w miarę ciepło, starczyłoby położyć się gdziekolwiek, aczkolwiek pustynne noce były niezwykle zimne, więc trzeba było się jakoś zabezpieczyć. Pomocne byłyby koce czy coś podobnego.

Szczęściem w nieszczęściu okazało się, że wielu pracowników, którzy mieli tutaj pracować upiło się aż do granictwytrzymałości, a niektórzy z nich zasnęli tam, gdzie siedzieli. Chłopak posiedział jeszcze godzinę czy dwie (stwierdzićtsam do końca nie mógł) by zobaczyć, które namioty zostaną zajęte, a które pozostaną wolne. Uważnie przysłuchiwał się temu, co mówią ludzie, a gdy miał taką możliwość starał się także włączyć do dyskusji, by dowiedzieć się czegoś na temat prac i ogólnej sytuacji.

Miał nadzieję, że śpiący przy ognisku nie wybudzą się, ale by nie zamarzli dorzucał jeszcze drewno do ogniska. Gdytzobaczył, że większość osób albo poszła już do namiotów, albo posnęła od alkoholu poszedł rozejrzeć się po obozie. Zaglądał on do namiotów, a gdy były puste szukał czy nadają się one do przespania nocy. Gdy tylko znalazł jakiś namiot, szukając w jak najmniej uczęszczanym obszarze obozu, postanowił przespać się tam.

Rano wstał jak tylko się obudził. Zawsze szybko zasypiał i równie szybko przebudzał, więc zazwyczaj nie miał problemu ztporannym wstawaniem. Miał nadzieję, że i tym razem uda mu się wstać skoro świt, najlepiej przed innymi pracownikami itposzukać czegoś, co mógłby zjeść. Cały czas pamiętając przestrogę, by uważać na skorpiony.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 8 lut 2019, o 20:08


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 13/15

Post theme


Obrazek



Nadzieja młodego Shinobi o wstaniu przed robotnikami została rozwiana, kiedy do jego bądź co bądź zaspanych uszu doszedł ryk pieśni, zdolnej zbudzić zmarłych. Pijący do późna faceci okazali się niezwykle odporni na alkohol i pod przewodnictwem mocnego głosu zbierali się do wyruszenia w stronę wykopu - co jak co, braku werwy nie można im było odmówić, no i zagadką pozostawało, w jaki sposób pozbierali się tak sprawnie. Szli dziwnie równym krokiem, zupełnie jak armie szykująca się do walki z jakimś tajemniczym wrogiem...
- Dzień dobry Shins-san, zdziwiony? - rzekł do niego Shirou z lekkim błyskiem w oku, po czym dodał - Oni tak tylko na początek, za chwilę uznają, że nic nie da się zrobić i siądą tyłkami na piachu, ale niech przynajmniej poudają że coś robią. - zakończył po czym wyciągnął w stronę młodzika dłoń z manierką pełną wody, jeśli ten chciał to mu ją oddał, jeśli nie to sam pociągnął z niej łyk, po czym skierował się w stronę kurhanu. Widać było, że wszystkim zależało na tym, by rozpocząć pracę zanim letnie słońce uczyni ją totalną mordęgą.
Obaj mężczyźni bardzo szybko dogonili robotników, którzy zajęli się dalszymi pracami przy odkrywaniu fundamentów dawnego pałacu, czy też innych budynków. Mijając ich Shiroe rzucił im kilka motywacyjnych tekstów na temat tego, jak bardzo się nie starają iw ogóle, że wszyscy stracą jaja itp itd, generalnie też dodał, że ten oto dzielny shinobi stwierdził, że da radę coś poradzić z feralną ścianą blokująca wejście do głębszej groty, na co tłum rzucił flegmatyczne "hura" i wrócił do swojej "archeologicznej" roboty...
- Kochane chłopaki, co nie? No dobra, koniec tego dobrego. Myślałem w nocy nad pomysłem z wysadzaniem wszystkiego w powietrze. Generalnie, może to nie jest aż takie głupie? Powiedz mi, jak wielki wybuch możesz wygenerować? - rzekł szarowłosy, po czym zaczął robić jakieś obliczenia, których Shins ni w ząb nie był w stanie zrozumieć. W między czasie Shiroe uważnie słuchał jego słów, by po chwili zapytać, jakby oświecony.
- Czy poza znaną nam już umiejętnością wysadzania wszystkiego w powietrze, potrafisz przykładowo przenikać przez ściany, czy też robić inne typowe dla shinobi rzeczy? Takie no wiesz, zamiana ręki w stopę, czy też bilokacja, albo zmienić się w nietoperza? Nie, by wysadzanie nie było super, ale... wiesz stale myślę, czy nie dałoby się tego mimo wszystko uniknąć. - zakończył dość asekuracyjnie, starając się wybadać, czego jeszcze mógłby oczekiwać od obecnego tu shinobi. Jak widać, jego wiedza odnośnie ninja była dokładnie taka, jaka być powinna - zwyczajnie mówiąc żadna, ale to chyba tylko dobrze świadczyło o miejscowych shinobi, dbali o to, by ludność cywilna nie do końca wiedziała z czym ma do czynienia i żyła w niepewności co do realnych możliwości "władców chakry"...
Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 11 lut 2019, o 18:09


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 14/15



Obrazek



"A niech to tunder świstnie!" - pomyślał chłopak, kiedy zbudził się od hałasu prac wykonywanych na zewnątrz. Miał wstać przed innymi, a wyszło, że nie wyszło. Jednym słowem zaspał. Fatalnie... ale cóż, mleko się rozlało, nie należy po nim teraz płakać. Przede wszystkim trzeba znaleźć szefa. Zaskakująco okazało się to dosyć szybkie. Ledwo wyszedł i już podszedł do niego Shirou. Nawet nie zdążył się dobrze rozejrzeć.

Shins wysłuchał co mężczyzna ma do powiedzenia korzystając także z podanego mu bukłaka z wodą. Niby miał swoje, ale jakby trza było uciekać to lepiej mieć w zapasie więcej.

"Ekhem... szczerze mówiąc moje wybuchy nie są zbyt silne... bardziej siła petardy. Chociaż te większe ładunki już są trochę silniejsze... ale góry w powietrze nie wysadzę... Co do innych umiejętności - kilka sztuczek znam, ale, niestety, obawiam się, że przechodzenia przez ściany nie ma w moim arsenale... Potrafię za to mocno przeorać grunt pod nogami... generalnie przeprowadzić rozwałkę" - odpowiedział na zadane pytanie - "Jeśli miałbym coś sugerować, to spróbowałbym z tymi bombami, nie są za silne, więc nie powinny zawalić stropu, ewentualnie można sam strop czymś podetrzeć, a skałę przy której wybuchną powinny rozkruszyć".


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 12 lut 2019, o 09:05


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 15/+15



Obrazek



Słysząc odpowiedź młodego Shinobi, Shirou lekko zmarszczył brwi - coś mu tam w głowie stukało o deklarowaniu niszczenia wszystkiego w promieniu 50 metrów, jednakże może to efekt jego roztargnienia i coś źle usłyszał, bo stał za daleko czy coś w tym stylu? Tak czy inaczej, należy grać kartami, jakie się gra, a te, które oferował Shins wcale nie należały do najgorszych.
- Hm, może i lepiej, że nie za duży zasięg. Pomyślmy, czym by się to dało podeprzeć... - odpowiedział z lekkim entuzjazmem, po czym rozejrzał się po okolicy w poszukiwaniu jakichś podpór i elementów budowlanych. Tych na szczęście nie brakowało, desek i belek było całkiem sporo, co prawda, wszystko zdecydowanie zbyt długie, by myśleć o wykorzystaniu ich w takiej formie, jednakże, od czego ma się narzędzia? Siwowłosy podszedł do dwóch, długich na 10 metrów solidnych belek, po czym przycupnął przy nich i uważnie się im przyjrzał. W przekroju miały one kształt kwadratu o ścianie wysokiej na 20 centymetrów, jednym słowem porządny kawałek drewna.
- Powinno się nadać. Musimy wyciąć z nich belki, po około 60 centymetrów. Lepiej nieco więcej, bo potem nie skorygujemy. Następnie, będzie trzeba je umieścić w tym ostatnim tunelu, by podtrzymały strop. - rzekł Aki, po czym skinął na Shins'a, że oto zaczyna się ich pierwsza robota. Sam siwowłosy wziął przymiar i ostrze, którym zaczął zaznaczać odpowiednie odcinki jakie trzeba z belek wyciąć, a następnie skierował się po piłę, która chociaż najlepsze swoje lata już miała za sobą i wymagała obsługi 2 osób, to jednak było porządnym narzędziem. Obok walały się jeszcze dwie inne, ale zwyczajnie brakowało rąk do pracy - inni mężczyźni wbrew przewidywaniom Shiroe zabrali się ostro do roboty, część z nich pracowała przy "wykopaliskach", ale inni zeszli do tunelu i zabrali się usuwanie tych elementów skalnych, które się dało - niewątpliwie tak, by następnie Shins mógł wnieść podpory i zrobić swoją robotę. Na razie jednak, trzeba przygotować wsporniki...

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 12 lut 2019, o 16:07


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 16/+15



Obrazek



No to teraz pora pobawić się w drwala. W końcu po to człowiek zostaję ninją, żeby zbierać ryż albo ciąć belki na podpory. No przecież! Ale cóż - ktoś to musi zrobić, a ewidentnie padło na niego. Żeby przynajmniej udało się skończyć, zanim słońce stanie wysoko na niebie i każda praca stanie się utrapieniem.

Poczekał, aż Shirou przyniósł piłę i pomógł mu z krojeniem belek. Piła była nędznej jakości, ale dzięki zapałowi obu mężczyzn praca posuwała się na przód. Czy szybko, czy wolno - chłopak nie wiedział, bo nie miał w tym doświadczenia, ale miał nadzieję, że nie spędzą całego dnia na tej czynności.

Gdy tak pracowali naszła go myśl - "I gdzie te pościgi? Gdzie wybuchy?... w sumie za wybuchy to ja tutaj będę odpowiedzialny... a jak coś spierdolę to i pewnie na pościg można liczyć. Szkoda tylko, że to ja pewnie będę tym ściganym...".

Gdy tylko uporali się z pracą Shins pomógł wnieść i ustawić podpory. Do detonacji użył dużej figury z techniki C1: Shī Wan (powiedzmy, że stworzy dużego kreta). W razie, gdyby detonacja jednak doprowadziła do zawalenia, w celu ochrony siebie i osób w pobliżu użyje Doton: Rokkusherutā z dwoma oknami jedno od strony wyjścia, a drugie od strony przejścia, do którego chcą się dostać.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 13 lut 2019, o 11:28


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 17/15


Obrazek



Zabawa w cieśli nieco trwała, głównie za sprawą tego, że drewno nie poddawało się lekko pile, ale wspólnymi siłami młody shinobi i pan "inżynier" zdołali przygotować odpowiednią ilość podpór - wyglądały one dość solidnie i pozwalały mieć nadzieję, że wszystko się totalnie nie zawali, ale jak to wiadomo - z wybuchami nic nie wiadomo.
Następnym krokiem było umieszczenie podpór pod ziemią i to już był większy trud, a to za sprawą dobrze już znanej budowy tunelu. Shins musiał wiele razy odbywać trasę: góra - dół - góra, by wnieść odpowiednią ilość podpór i je poustawiać tam gdzie trzeba. Dodatkowo, musiał sobie pomagać niewielką pochodnią, by w ogóle cokolwiek w tych diabelskich ciemnościach widzieć, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Z jednej bowiem strony siedząc pod ziemią był izolowany od coraz bardziej nieprzyjemnego gorąca, a z drugiej mógł się w miarę przyjrzeć, gdzie by tu najlepiej zainstalować ładunek. Sprawa wyglądała dokładnie tak, jak to opisywał Shiroe - jest wąsko, ściana jest twarda i w ogóle ciemno, ale... nie po to Shins był ninja, by ograniczały go typowo ludzie słabości. Pogrzebał, pogrzebał, poszukał i postukał i udało mu się znaleźć najbardziej uszkodzony przez kopaczy fragment blokującej wejście do tunelu ściany. To niewątpliwie był najsłabszy punkt i należało przy nim podłożyć ładunek...
Działając zgodnie z filozofią swojego klanu, wybrał technikę i umieścił ją przy słabym punkcie, a następnie powrócił na powierzchnie i sięgając po jeszcze jedno ninjutus stworzył niewielki bunkier. Widząc jego działania, siwowłosy posłał mu pytające spojrzenie po czym sam schował się za osłoną, ot tak dla pewności, że nic mu niczego nie urwie, wszak przygotowania całkiem poważne się działy. Dalej pozostało czekać i...

Wybrany ładunek nie należał do najpotężniejszych, ale wstrząs zdecydowano dało się odczuć, a z wykopu wyleciała cała masa pyłu. Na powierzchni nie pozostały ślady zapadnięcia się tunelu, jednakże to można było sprawdzić jedynie od środka - dodajmy, tunelu prawdopodobnie naruszonego wybuchem (albo jeszcze gorzej, jedynie tkniętego i popękanego), ktoś to będzie musiał sprawdzić.
- No cóż, panie Shins, chyba trzeba sprawdzić efekt pańskiej roboty. Rozumiem, że jako specjalista od wybuchów pan się tym zajmie? - bardziej stwierdził niż zapytał Shiroe spoglądając dosyć wymownie na naszego bohatera. Trudno się spodziewać, że ktokolwiek z pracowników (nawiasem mówiąc, zaintrygowała ich ta cała zabawa), zejdzie pod ziemię nie wiedząc, czego się spodziewać.
Co natomiast jest pod ziemią? Cóż, po ostrożnym i uważnym przyjrzeniu się, łatwo będzie odkryć, że integralność strukturalna jaskini nie została poważnie naruszona, jednakże nawet mimo podpór tunel prowadzący do feralnej ściany został przysypany sporą ilością materiału i trudno stwierdzić, czy kłopotliwa skała została zniszczona, czy też nie - oj trzeba nieco wynieść ziemi na powierzchnie, innej opcji by to sprawdzić nie ma...

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Shins » 15 lut 2019, o 17:29


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 18/15



Obrazek



Specjalista od WYBUCHÓW. Nie od wynoszenia gruzów spod ziemi... ale cóż było robić, jak mus, to mus. Shins, zmęczony już wnoszeniem podpór postanowił, że nie będzie robił tego osobiście. Nie dość, ze trzeba byłoby się męczyć z łażeniem po podziemiach, to jeszcze na powierzchni robiło się nieznośnie gorąco, co nie pozwoliłoby nikomu na odpoczynek.

"Nie ma szans, żeby robotnicy to wynieśli?" - zapytał z nadzieją w głosie, ale widząc, że nikt nie pali się do pracy dodał - ""No to wynieśmy gruzy, szybciej będzie jeśli zajmą się tym moje figury. No i stanowczo bezpieczniej". Stworzył dwa gliniane skolopendrony i rozkazał im wynoszenie materiału skalnego na zewnątrz. Przezornie, zakładając, że może pojawić się wkrótce jakaś nieoczekiwana okoliczność schował w ustach w rękach także po 200g gliny.

Gdy tunel się opróżnił jako pierwszy wszedł do środka by sprawdzić, czy skała pękła. Jeśli tak, to przepuści szefa jako pierwszego do eksploracji. Jeśli nie, to zaproponuje drugi wybuch, tym razem skolopendronów.


Następny post: Sabishi, Kawiarnia


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 20 lut 2019, o 16:10 przez Shins, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 223
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Góra Kankaku

Postprzez Kakita Asagi » 15 lut 2019, o 21:37


Misja rangi D dla Shinsa
"Wybuchowa robota"
Postęp: 19/15



Obrazek



Zdecydowanie mało kto zamierza się pchać pod ziemię do niepewnego tunelu - śmierć pod zwałami ziemi nie była nikomu miła, tak więc na wezwanie młodego shinobi odpowiedziały mu jedynie kręcenia głów, spoglądania w niebo tudzież piasek oraz tępe wyrazy twarzy pracowników. Chcąc nie chcąc, Shins musiał się osobiście zając usuwaniem efektów swojej pracy...
Paten z wykorzystaniem do tego celu tworów z gliny okazał się być strzałem w dziesiątkę - płaskie ciała skolopendr idealnie nadawały się do pracy w wąskim korytarzu, ale nie oszukujmy się, ewolucja doskonale "wiedziała" co robi kiedy je "projektowała". Twory młodego shinobi nie były może aż tak łatwe w obsłudze jak marionetki czy też klony i wymagały nieco więcej uwagi i cierpliwości, ale uparcie wykonywały swoją robotę i w końcu udało się oczyścic tunel na tyle, by móc zaryzykować zejście pod ziemię.
Jak przystało na wzorowego "sapera", Shins wszedł pierwszy i sprawdził jakie były realne efekty jego prac - ściana nie została zniszczona, jednakże odpowiednio naruszona i wystarczyło już tylko nieco popracować standardowymi narzędziami by otworzyć drogę do grobowca.
- Czyli ja mam pierwszy zajrzeć? W sumie, niezły pomysł. - odpowiedział z zadowoleniem Aki, po czym wpełzł nowym tunelem w stronę najgłębszej komory. Jak się okazało, po paru metrach strop zdecydowanie się podnosił i można już było poruszać się na klęczkach, a to uwalniało ręce i pozwalało lepiej rozejrzeć się po pomieszczeniu.
Niezaprzeczalnie, oto był cel ich poszukiwań - grobowiec dawnego właściciela tych ziem. W środku sali stała urna, najpewniej z prochami, a towarzyszyły jej dwie kamienne skrzynie. Shiroe z niemałym wysiłkiem zdołał zdjąć wieko pierw jednej, a następnie drugiej i... no rozczarował się. Miast złota w skrzyniach znajdowały się jakieś stare pergaminy, obecnie w stanie takim, że minimalny dotyk mógł je rozsypać. Ponad to, nieco biżuterii wykonanej z niespecjalne cennych kryształów i kamieni, jakieś lalki przedstawiające zwierzęta i ludzi i cała masa starych strojów, obecnie w stanie rozpadu.
- To pewnie pozostałości dawnych obrzędów. Te lalki miały pewnie służyć za służbę w zaświatach... A to co? - zapytał zaciekawiony, sięgając pod sterty materiału, a tam... znaleźli szkielet z elementami biżuterii. Nasi dzielni odkrywcy niemal nie padli ze strachu na to odkrycie! Czy to były zwłoki faktycznego właściciela ziem, a może, towarzyszyła im zdecydowanie czarniejsza historia?
No nic tu po nas... Na razie wychodzimy. Niech pan Miyagi sam się tym zajmie. - rzekł Shiroe, po czym zasłaniając twarz zaczął wycofywać się na powierzchnię.
Kiedy już wszyscy tam dotarli, podziękował młodemu shinobi za pracę, jakby nie było, młodzik sprawił się dzielnie - gdyby nie on nie udałoby się im zejść do głównej komory, gdzie jednak nie znaleźli pożądanych skarbów, ale cóż, to już nie ich wina. Siwowłosy był jednak sprawiedliwy, ugościł jeszcze Shins'a do wieczoru, a potem wyposażył w zapasy i zapłatę za jego asystę, jakby nie było - za pracę należy się zapłata, zawsze...

THE END
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość