Południowa Oaza

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 1 maja 2018, o 19:15

Po ostatnim z zaplanowanych na dzisiaj treningów, młody zielonowłosy mógł przysiąść sobie pod skałą i trochę odpocząć, patrząc jak jego kuzynku wywija ciekawy typem dłoni. Jeszcze nigdy nie widział jej w dłoniach zielonowłosej, dodatkowo nigdy na coś takiego nie natrafił, więc obserwował z ciekawości, jak ta wykonywała kolejne ruchy. W tym czasie także przygotowywał ostatni już dzisiaj posiłek, na szczęście nie było z tym zbyt wiele roboty, gdyż wystarczyło je pokroić i poukładać w ładną piramidkę. Ta oczekiwała na przybycie kończącej na dzisiaj Suzu. odwalili kawał dobrej roboty, więc zasłużyli na trochę słodyczy przed snem. Zielonowłosy położył się i skrzyżował ręce za głową, spoglądając na piękne, gwieździste niebo. Zaskakującym było, że na tak niegościnnej ziemi jaką jest pustynia można znaleźć coś tak cudownego. Kiedy dziewczyna zadałą swoje pytanie, ten tylko wskazał dłonią na oczekujący półmisek i podał jej, samemu biorąc jeden kawałek ulubionego ciasta młodej Sabaku.
- Suzu, postanowiłem, wrócimy do domu i jedziemy w świat. Pora trochę ruszyć się z naszej nudnej, jednolitej pustyni. Czuję, że czeka tam na nas przygoda. - wiedział jak dotrzeć do swojej kuzynki, sam od dawna marzył o pozwiedzaniu świata a wizyta zielonowłosej była ogniem zapalnym. Spowodowała, że dalekie plany okazały się jeszcze bardziej realne. Musiał chwycić życie na rogi, póki ma je przed swoimi oczami. Nim jednak przyjdzie na to pora, trzeba się wyspać, po czym cały czas przypominało mu jego zmęczone ciało. Ułożył się wygodnie na swoim wcześniej rozłożonym posłaniu i nakrył kocem. Nie wiedział nawet kiedy zasnął.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 1 maja 2018, o 19:57

Praca z nowym typem broni odbijała się zmęczeniem w mięśniach ramion dziewczyny. Była bliska wykończenia po całodziennym treningu, ale towarzyszyło temu to fantastyczne uczucie spełnienia. To był dobry dzień, wypełniony po brzegi wysiłkiem i serią sukcesów. Suzu sama nie wiedziała, kiedy ostatnio nauczyła się tylu fajnych rzeczy w tak krótkim czasie. Prawdopodobnie nigdy. Dmuchnęła w zbłąkany kosmyk włosów, który wracał co chwilę i łaskotał ją w czubek nosa.
- To już chyba wcześniej ustaliliśmy, że wyruszamy? - zdziwiła się słowami kuzyna, czyżby wcześniej mówił tak tylko by dała mu trochę spokoju? - Trening, jakaś misja i w świat. A najlepiej połączyć jedno z drugim! Widziałam trochę ogłoszeń karawan poszukujących eskorty, ale może wujcio by nam coś załatwił? Choć eskorta jest o tyle fajna, że zapłaciliby nam za drogę, którą i tak musimy przebyć. Tylko co ja powiem Akari... - zasępiła się na chwilę - Mam tu spędzić kilka dni więc nim się dowie że uciekłam z domu to chyba będziemy po drugiej stronie pustyni, no nie? Tylko napiszę do naszego szefuńcia, by mnie czasem z klanu nie wywalili...
Urwała, bo zdała sobie sprawę z faktu, że kuzyn w trakcie jej gadania zapadł w sen. Widocznie był nie mniej zmęczony od niej. Gdyby miała jakąś farbę to domalowałaby mu wąsa, ale tak tylko obróciła się na bok i usnęła.

Suzu przyzwyczaiła się już do faktu, że Arashi zawsze wstaje wcześniej niż ona. Przeciągnęła się leniwie i usiadła na piasku, nieświadomie gubiąc ulotne wspomnienia ze snu. Wstawał właśnie nowy dzień i choć zdarzało jej się zbudzić w lepszej kondycji, to jednak nadrabiała zapałem i dobrym humorem.
A potem jej wzrok padł na porzuconą wieczorem broń, najwyraźniej zapomniała o jej powrotnym zapieczętowaniu. Czemu nie zacząć dnia od krótkiej gimnastyki? Najlepiej takiej z lekkim obciążeniem...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 2 maja 2018, o 00:04

Arashi kończył swój trening, kiedy to z między ścianek wyskoczyła zielona głowa. Chłopak uśmiechnął się do niej i spojrzał na stworzone przez siebie dzieło. W sumie sam nie mógł ocenić czy było ładne czy nie, po prostu wyobraził to sobie i tak już powstało. W sumie, jedna rzecz go zaciekawiła, był to na tyle intrygujący pomysł, że musiał to sprawdzić. Nakazał kuzynce stać i nie ruszać się, po czym odszedł kilka kroków w bok i złożył odpowiednią serię pieczęci. Przyłoży dłoń do pisku a po chwili wystrzeliła z niego kamienna ściana z twarzą wystającą ze środka jej twarzą. Uśmiechnięta, roztrzepana Suzu z patyczkiem po Dango w zębach.
- Trzy sekundy i skończone, to się nazywa ściana. - uśmiechnął się do niej i poczochrał ją po głowie, kierując się w stronę obozowiska. Tam przez chwilę odpoczął, a kiedy już się odpowiednio nawodnił i najadł, zabrał sę za kolejną z przyniesionych technik.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 2 maja 2018, o 11:02

Nie ruszać się? Ale w sensie z miejsca czy tak w ogóle, zastygnąć jak posąg z piaskowca? Życzenie Arashiego skutek miało taki, że dziewczyna jeszcze bardziej niż zwykle miała ochotę się wiercić.
- To może dam ci bunshina...? - zaproponowała, ale chłopak nie zważał na jej pomysły i przyłożył dłoń do podłoża.
Suzka otworzyła szeroko buzię, patrząc na swoją podobiznę. Właściwie na początku nie rozpoznała własnej osoby, rzadko w ogóle spoglądała w lustro, a co dopiero poznać się z takiej rzeźby. W pierwszej chwili pomyślała właśnie o piaskowych bunshinach i dopiero po tym zrozumiała, że patrzy na własne oblicze.
- Ojaaaacie, normalnie jakbym była sławna! - zawołała z radością, podchodząc bliżej - Dobrze, że nie jest zwrócona na wodę bo by wyszło, że moja podobizna podgląda ludzi w kąpieli.
Przeciągnęła się leniwie, dzień był piękny i słoneczny, standard na pustyni. Powietrze już robiło się gorące, ale zostało jeszcze trochę czasu nim zapadną najgorsze upały. Suzu pospiesznie wchłonęła więc śniadanie, chciała jak najwięcej osiągnąć nim słońce zmusi ich do skrycia się w cieniu nielicznych skał.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 2 maja 2018, o 13:24

- No cóż kuzyneczko, nawet pozostawiłbym tutaj twoją podobiznę, jednak chciałbym posprzątać po sobie, gdyż nie lubię jak pozostają tutaj ślady treningów. Jeśli mogę to je usuwam, w końcu często tu przychodzę. - poklepał dziewczynę po ramieniu a chwilę potem wskoczył na przygotowany przez nią środek transportu. Kiedy wznieśli się w powietrze, spojrzał na znajdujące się na dole kopuły. Pod jedną z nich znajdowała się jego czekająca na ratunek kukiełka.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 2 maja 2018, o 17:53

A więc twarz Suzu nie stanie się rozpoznawalna wśród tubylców. Nadęła się w celu wyrażenia swej dezaprobaty.
- To prawie tak jakbyś pozbywał się mnie. Usypię sobie w ogródku twoje podobizny z piasku i codziennie będę je rozwalać. P-h-i! - przeliterowała dokładnie swój foszek, choć tak naprawdę to gdzieś miała i taką sławę, i jakąś swoją kamienną mordkę gdzieś na krańcu świata.

Zaraz zresztą o tym zapomniała, bo oto skupili się na nowej zabawie. Trening, kto w ogóle ma czas na trening gdy tyle jest ciekawych zajęć dookoła. Paluchem wskazała Zielonowłosemu swój typ i patrzyła, co dzieje się z kolejnymi kopułami. Uuu, nie chciałaby dostać czymś takim, w starciu z użytkownikami tego rodzaju technik naprawdę wypada korzystać z chmurki.
Tymczasem pozostały dwie kopuły - jedna wybrana przez nią i jedna przez Arashiego. O ile oczywiście nie rozszlachtował Usagiego wcześniej - pewności nie miała. I o co mu chodziło, że ma się zastanowić dobrze? Tak naprawdę potrzeba by cudu, żeby jej typ okazał się trafiony, podczas gdy on znał lokalizację lalki i musiał zadbać pozostała w jednej z dwóch kopół. Chyba musiał zadbać, w sumie nie padło to w regułach gry. Zdrowy rozsądek twierdził, że trzeba porzucić dotychczasowy typ.
- Większa szansa? W twojej - powiedziała, szczerząc ząbki - Ale to zbyt oczywiste. Dlatego zostaję przy moim wyborze i stawiam na to bukłak z wodą! Odkrywaj! - zdecydowała bez żadnego wahania.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 3 maja 2018, o 16:49

Arashi poczekał aż dziewczyna podejmie decyzję. Nie zaskoczył go jej wybór, w końcu upór był jedna z cech z której Suzka słynęła. Kiedy tylko definitywnie potwierdziła swoje słowa, Arashi skierował swoją dłoń w stronę zaznaczonej wcześniej kopuły i bez skrupułów zniszczył ją, odsłaniając pustą przestrzeń. Tak jak dziewczyna zakładała, Marionetka była ukryta w ostatniej skrytce, która także po chwili została zniszczona, uwalniając białego wojownika. Ten wrócił do swojego małego domku w zwoju a ten z kolei wylądował na plecach chłopaka, czyli dokładnie tam gdzie znajdowało się jego miejsce. Ponieważ była to godzina największych upałów, trzeba było się schować w cieniu i uzupełnić zapasy wody.
- Suzka, walczyłaś już kiedyś? - nie pamiętał aby kiedyś mu o tym wspominała, jednak być może zapomniał, bądź po prostu to pominęła. Niestety, był to kluczowy aspekt jeżeli chcieli gdzieś razem wyruszyć. Musieli wiedzieć czego mogą od siebie oczekiwać a w jakich aspektach sojusznik nie jest najlepszy.
- Chciałbym, abyś opowiedziała mi o 3, może 4 swoich ulubionych technikach, bądź też pomysłach, które użyłabyś w trakcie walki z przeciwnikiem. Wiem, że w trakcie podróży może nam się coś nieprzyjemnego zdarzyć, chciałbym być na to gotowy aby w razie czego móc od razu przejść do działania. - prosta sprawa, chłopak chciał po prostu znać figury, którymi będzie mógł grać z przeciwnikiem w trakcie starcia.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 3 maja 2018, o 17:17

Czy intuicja była kiedyś po jej stronie? No nie. Suzu nigdy właściwie nie mogła pochwalić się trafnymi przeczuciami, stąd i teraz nie zaskoczyła się wcale faktem, że przegrała ten swój bukłak z wodą. Na szczęście miała cały zapas bukłaków. Odpieczętowała wypełniony płynem pojemnik i podała Zielonowłosemu bez najmniejszego wyrzutu czy żalu. Spodziewała się takiego wyniku.
- Specjalnie przegrałam - pokazała mu język, maszerując w kierunku najbliższego cienia.
Jej brwi powędrowały do góry w odpowiedzi na zadane pytanie. Czy walczyła? Nic poza sparingami na podwórku i kłótniami z matką, ale Akari potrafiła rozbroić dziewczynę nie dając jakiejkolwiek szansy na kontratak. Suzu na samą myśl skrzywiła się tak, że jakiekolwiek słowa nie powinny już być konieczne. Brak bojowego doświadczenia miała wprost wypisany na twarzy, co wcale jednak nie szło w parze z jakimikolwiek wątpliwościami czy strachem. Nie miała jeszcze okazji stanąć do walki, ale bardzo, bardzo chciała to nadrobić. I wiedziała też, że jak już uda jej się wejść na tę niebezpieczną ścieżkę życia prawdziwego shinobi, żadna siła nie sprowadzi jej z powrotem.
- Toż mówiłam, że wszystko co fajne jakoś mnie omija. Ale na pewno jestem w tym świetna - zapewniła, zaplatając przed sobą ręce i z nonszalancją spojrzała na własne paznokcie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 5 maja 2018, o 20:06

Intrygującym było to, że po mimo czasu jaki się znali, prawie nic nie wiedzieli o swoich umiejętnościach. Każdy niby posiadał gdzieś jakieś powierzchowne informacje, Dopiero teraz, kiedy Suzu pokazywała mu swój arsenał, ten z niedowierzaniem przyglądał się jak wiele oferuje piaskowa zdolność. W porównaniu do tego co sam nauczył się od członków klanu, możliwości Zielonowłosej były na zupełnie innym poziomie. Jego drewniane kukiełki przy tym wszystkim wyglądały jak zabawki dla dzieci. Jednak nie przejmował się tym jakoś szczególnie. Dobrze wiedział, że muszą być ludzie, którzy mają, silniejsze umiejętności, w końcu skąd się biorą bohaterowie z opowieści. Jednak to, że jego klan od dawna rządzi częścią pustyni znaczyło, że nie radzą sobie aż tak źle i nie wypadają najgorzej w porównaniu z innymi. Kiedy tylko kuzynka zakończyła swoją prezentację, Arashi postanowił odwdzięczyć się jej i także pokazać co nie co swoich umiejętności.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

- Takie drobne sztuczki też umiem. - Zajął miejsce w cieniu i spojrzał na powoli płynące niebo. Po ostatnim maratonie treningów był trochę zmęczony, tak więc postanowił delikatnie odpocząć. Przymknął oczy i zaczął wsłuchiwać się w delikatnie szeleszczący wiatr. Nie wiedział kiedy odpłynął, pozostawiając Suzu samą.
Kiedy po raz kolejny otworzył oczy, słońce już zaszło, powoli schładzając otaczający ich piasek. Jego zielonowłosej kuzynki nie było w pobliżu, zapewne trenowała gdzieś dalej aby nie przeszkadzać kuzynowi. Arashi postanowił nie być gorszy, zabrał ze sobą jeden z ostatnich przewidzianych na ten trening i odszedł na okoliczną wydmę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 5 maja 2018, o 21:55

Suzu była bardzo dumna ze swojego klanu. Zazwyczaj nie mówiła o tym, nie chcąc wchodzić z zbyt głębokie refleksje, ale wyrażało się jako jeden z fundamentów pewności siebie Zielonowłosej. Sama obecność piachu dookoła sprawiała, że nie było się czego bać. A co czeka na nią poza pustynią? Zielone oczy bez obaw spoglądały w stronę horyzontu.

Pokiwała głową, gdy Arashi rozpoczął swój wykład. To zabawne jak szybko przechodził na mentorski ton - wyobrażała go sobie zawsze w roli instruktora, otoczonego gromadką małoletnich duszyczek.
- Nić z chakry. No wiem. Wujaszek mi to kiedyś tłumaczył, kiedy wiesz, chciał sprawdzić czy przypadkiem nie odziedziczyłam czegoś jeszcze poza kolorem włosów - jak by nie patrzeć, dla Suzu zdolności marionetkarzy nie były aż taką wielką tajemnicą.
Inaczej rzecz się miała z ich technikami i na to teraz przede wszystkim liczyła. I nie zawiodła się, na swój sposób właściwie się uzupełniali.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Chłopak nie wyglądał jednak na skorego do dalszych żartów, właściwie to musiał być mocno zmęczony po ostatnich treningach. Suzu na chwilę tylko obróciła wzrok i kiedy spojrzała znów na swojego towarzysza, ten drzemał już w najlepsze ze śmiesznie półotwartą buzią. Spryciarz! Sama chętnie przespałaby te upały, czuła jednak buzującą w niej energię, która wciąż i wciąż domagała się ujścia. Nie było mowy o spaniu, trzeba było się czymś zająć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 5 maja 2018, o 23:15

Pełnia, dzisiejszej nocy na niebie zagościł okrąglutki księżyc który swoim blaskiem rozświetlał okoliczne tereny. Arashi wracał po ciężkim treningu i szykował jedzenie dla siebie, oraz swojej kuzynki. Kiedy ta zakończyła swoją naukę, zastała przygotowaną przez niego kanapkę z przeróżnymi elementami w środku. Do tego kilka owoców i herbata, cudowny zestaw, idealny na tą porę.
Suzu, tak się zastanawiam... myślisz... myślisz, że wuj żyje? - trudne pytanie, jednak była ona jedyną osobą, z którą mógł o tym pogadać. Od jego zaginięcia minęło wiele czasu, a chłopak nie chciał wierzyć w jego śmierć. Liczył, że gdzieś on jest, jedynie coś go blokuje przed powrotem. Było to mało prawdopodobne, jednak ciągle w jego sercu paliło się płomień nadziei. Płomień, który póki co nie wygląda aby mógł zgasnąć.
- Odnajdziemy go kiedyś. Wierzę, że gdzieś tam jest i tak samo jak my wpatruje się w księżyc, zastanawiając się co jest u nas. - oszalał, normalnie oszalał. Shinobi nie wraca od tak po kilku latach zaginięcia. No ale jednak nadzieja umiera ostatnia. Przysiadł się do swojej kuzynki i sprzedał jej kuksańca w bok. Nie wiedział jak jego pytanie na nią zadziała a nie chciał aby przez przypadek czuła się źle.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 5 maja 2018, o 23:55

I kiedy ten dzień uciekł? Zielonowłosa nawet nie zorientowała się, kiedy słońce ukryło się za złotym horyzontem, skórę zaś zaczęło otulać coraz chłodniejsze powietrze. Zaburczało jej przy tym w brzuchu bo zdała sobie sprawę, że ominęła obiad. Chyba ominęła obiad? Jedyne czego była pewna to faktu, że zjadła o jeden za mało. Wróciła więc do obozu z planem znalezienia czegoś zjadliwego i jej oczom ukazała się gotowa kanapka! Taka piękna, doskonała i idealnie oczekująca na zjedzenie, że aż Zielonowłosa poczuła się wzruszona.
Poza tym to był ten moment, gdy powinna wyciągnąć rękę i przyciągnąć ją do siebie.
- A-ra-shiiii, jesteś najlepszy! - zawołała z radością, porwała kanapkę w dłonie i szybko wepchnęła do buzi tak dużo, jak tylko było to możliwe - Few bebie ym umaaa.
Bez niego by umarła. Możliwe. A na pewno nie żyłoby jej się tak dobrze jak obecnie. Jeszcze raz pogratulowała sobie szczęścia, z takim Arashim podczas wyprawy na pewno będzie mogła codziennie jeść pyszności! Z uśmiechem dokończyła kanapkę, nie spodziewając się nawet, że chłopak miał teraz dużo poważniejsze rozterki.
Przełknęła powoli ostatek swej kanapki, powoli i głośno, co Zielonowłosy mógł doskonale usłyszeć. Milczała, nie bardzo wiedząc co powiedzieć, a cisza drażniła ją przy tym jak ziarenko piasku zalegające pod powieką. Nie przywykła do rozmów o ojcu i miała trochę wyrzutów sumienia gdyż zawsze odnosiła wrażenie, że nie traktowała go tak poważnie jak powinna. Ale jak tęsknić do kogoś, kto całe życie przyzwyczajał cię do swojej nieobecności?
- Nie wiem, czy żyje. Ani czy widzi ten księżyc teraz. - mruknęła, układając się na piasku obok Arashiego by wlepić poważne spojrzenie w okrągły, świecący obiekt na niebie - Od kiedy pamiętam, Akari zawsze mówiła, że ojciec nie żyje. Wszyscy tak mówili. A potem on pojawił się u naszych drzwi, nic sobie nie robiąc z tego, że powinien być martwy. Więc... - zamilkła znów na chwilę, szukając odpowiedniego słowa - jakoś tak, wiesz... nawet jak próbuję sobie wytłumaczyć, że już go nie ma, to i tak gdzieś w środku pozostaje wrażenie, że tak na śmierć to on wcale martwy nie jest...
Okręciła się w miejscu, lądując na brzuchu, po czym podparła dłońmi podbródek i wyszczerzyła się do kuzyna. Jasne dla niej było, że chłopak chciałby go odnaleźć. Sama też nie miałaby nic przeciwko temu, najwyżej nakopałaby ojczulkowi nieco w tyłek za to ciągłe umieranie. Co stało im na przeszkodzie? No właśnie nic. Teraz, leżąc tak w stygnącym piasku pośród budzącej się do nocnego życia pustyni, Suzu jak nigdy czuła się wolna.
- Tylko żeby coś znaleźć, dobrze jest jeszcze szukać. Na pewno kojarzysz jakieś jego ulubione miejsca albo znajomych spoza osady? Od tego możemy zacząć - zaproponowała, zniżając głos do szeptu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 6 maja 2018, o 00:45

Zielonowłosy wrócił ze swojego ostatniego dzisiaj treningu i położył się, opierając o skałę przy której mieli rozbite obozowisko. Pogoda była przednia, idealna do spokojnych rozmów przy malutkim, powoli dogasającym ognisku. Być może nie był to najlepszy pomysł, gdyż byli widoczni z daleka, jednak ludzie nie uczęszczali w te strony zbyt często a zwierzęta obawiały się ognia. Z racji panującego w nocy chłodu, Arashi uzbroił się w ciepły koc i nakrył się nim, serwując drugi taki Suzu. Zapewne jej także będzie zimno w nocy a nie chciał, żeby zachorowała w dzień ich wyprawy. W końcu to już jutro odrzucą komfortowe mieszkanko i ruszą w nieznane, szukając informacji, doświadczenia, przyjaciół i wszystkiego innego co ma im do zaoferowania świat.
- W sumie to nie wiem, raczej nie opowiadał mi o tym, gdzie wypoczywa. Jednak wspominał o lodowych krainach, wielkich morzach traw, cudownych potrawach serwowanych z tamtejszych specjałów. Być może ktoś przypomni sobie zielonego z przed lat i coś nam szepnie. - uklepał torbę, w której normalnie znajdowały się zabrane dodatkowe przedmioty, jednak teraz była wypełniona niepotrzebnymi ubraniami, które służyły jako poduszka. Od podłoża izolował go płaszcz a na sobie miał kocyk, więc było mu teraz idealnie. Płomienie strzelały, wyrzucając w powietrze delikatne iskry. Idealny moment na przygotowania.
- Ojciec nie wiele chce opowiadać, a nie znam jego znajomych. Myślę, że jeśli gdzieś tam jest to na pewno odezwie się jak uzna, że jesteśmy gotowi. Być może czeka aż urośniemy w siłę, może potrzebuje naszej pomocy. - chłopak popuścił wodzę fantazji, to były tylko domysły, jednak brzmiały w jego głowie tak bardzo realnie, że nie mógł im odmówić. Wręcz chciał aby tak się wydarzyło. Jego wyobraźnia już malowała mu scenę jak we trójkę na wielbłądach wracają do rodzinnej osady, gdzie witani są przez rodzinę, klan, znajomych, a wszyscy pytają jak wielka przygoda ich spotkała.
- Jutro z samego rana wracamy, chciałbym abyśmy byli w domu około południa. Opuścimy osadę jak tylko miną największe upały. Trzeba przygotować zapasy, jakieś dodatkowe ubrania, myślę, że trzeba będzie odwiedzić sklep przed wyruszeniem. Nie będzie nas trochę, a nie wiadomo gdzie nas nogi poniosą, będziemy musieli być przygotowani. - W jego głowie rysował się już plan tego wszystkiego. Wiedział co jest najważniejsze, najważniejsze jest Zielone Dango! To dzięki niemu będą mieli środki na przetrwanie, w końcu nie ma osoby, która by się na nie nie skusiła.
- Dobranoc. Jutro obudzę cię jak wstanę. - spojrzał na powoli umierające ognisko i chwycił swoimi nićmi chakry dwa średnie drewienka, powinny palić się prawie do rana. Wrzucił je do ognia, po czym tymi samymi nićmi poprawił jej koc i samemu ułożył się do spania.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Re: Południowa Oaza

Postprzez Suzu » 6 maja 2018, o 10:48

Trochę smutne jak niewiele wiemy o ludziach, których przecież mamy obok siebie. Gdyby Arashi nagle przepadł, w jaki sposób Suzu miałaby go szukać? Znała tę oazę, jego dom, no i Pustynne Dango. Nie kojarzyła nawet innych znajomych, nie dziwne więc, że on po latach też nie potrafił znaleźć punktu startowego dla poszukiwań wuja. Przez głowę przeszło jej zadanie tego pytania Akari, może matka wiedziała coś więcej o dawnym kochanku, szybko jednak porzuciła ten samobójczy plan. Nawet gdyby wiedziała, i tak nie powiedziałaby niczego. Suzu dobrze znała upór swej matki.
- Kto wie, jak będziemy wędrować może ktoś sam nas zaczepi, wspominając zielonowłosego faceta z pustyni - mruknęła, ujmując w palce kosmyk swoich włosów.
Zdecydowanie był to pewien znak rozpoznawczy i choć nie mogli wierzyć, że barwa ta jest zarezerwowana wyłącznie dla ich krwi, to jednak występowała dostatecznie rzadko by dać im nadzieję.
- Hmm, z tym czekaniem na ratunek... Mam nadzieję, że nie został zamknięty przez Akari w jakiejś piaskowej wieży na końcu świata. W końcu zniknął niedługo po tym, jak go spotkałyśmy - właściwie był to żart, ale kto wie? Zielonowłosa wciąż nie wiedziała, co wydarzyło się między jej rodzicami.
Suzu przyjęła kocyk od Arashiego i rozścieliła sobie posłanie na płaszczu. Nie trudziła się jednak z poduszkami, które dla niej zawsze były zbędnym kombinowaniem - głowę ułożyła na płasko, czując mięciutki piach z szelestem zapadający się pod materiałem płaszcza. I w ten sposób było już absolutnie idealnie, spokojnie mogła dotrwać do brzasku. Leżała na plecach jak mumia, nieobecnym wzrokiem wpatrując się w wiszące w oddali gwiazdy i wsłuchując się w trzask ogniska. A jeśli ojciec wcale nie chciał by go odnaleźli...?
- Jutro muszę napisać list do matki, na szczęście wielbłąd pocztowy między naszymi osadami nie kursuje jakoś baaardzo często. Przy odrobinie szczęścia Akari dowie się o wszystkim dostatecznie późno, by już mnie nie dogonić. - wymruczała jeszcze sennie i tak jak kuzyn odpłynęła ku krainie snów.

O dziwo następnego dnia Suzu zbudziła się samodzielnie, upał wyciągnął ją spod ciepłego koca. Korzystając z faktu, że kuzynek oddawał się treningom, schowała się za głazami i wzięła szybką kąpiel. Susząc włosy na wietrze i słońcu wróciła do obozowiska, gdzie posegregowała rzeczy i pozbierała te własne graty do papierowych zwojów. Daleko jej przy tym było od spokoju, baaardzo daleko.
- A-RA-SHI! Nie przetrenuj się, zaraz wyruszamy! - zawołała do chłopaka, chcąc go przy tym nieco pospieszyć.
Tym razem to ona przygotowała śniadanie, choć nic wyrafinowanego. Zwykłe placuszki z mąki daktylowej, do tego gotowane jaja, pokrojony na kawałki wielbłądzi ser i suszone mango. Pospiesznie przeżuła swoją porcję i kiedy Arashi powrócił, ona była już gotowa do drogi.
- Pakuj się i wio! Przygoda czeka na nas! - zawołała pogodnie, zdrowo podekscytowana perspektywą wyprawy.
Ostatnio edytowano 6 maja 2018, o 12:59 przez Suzu, łącznie edytowano 1 raz
remember my heart
how bright I used to shine
Avatar użytkownika

Suzu
 
Posty: 463
Dołączył(a): 9 kwi 2018, o 21:48
Wiek postaci: 18
Ranga: Doko
Krótki wygląd: - zielone włosy i oczy
- średniego wzrostu, opalona
- odkryty brzuch i przepaska na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura, gurda, zwoje przy pasie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5306&p=80371#p80371
GG: 0
Multikonta: Miwako

Re: Południowa Oaza

Postprzez Rindou Arashi » 6 maja 2018, o 12:31

Zielonowłosy po treningu wrócił do obozowiska, gdzie zastał przygotowane przez kuzynkę śniadanie. Podziękował jej i zabrał się za jedzenie. O dziwo posiłek był jadalny, a nawet smaczny. Placuszki nie były z kamienia a jajka zdążyły się ściąć. Czy coś się z nią stało w nocy?? Czy to na pewno była Suzu? W trakcie tego rozmyślania chłopak zabrał się za sprzątanie po sobie. Zasypał pozostałości ogniska piaskiem, pochował wszystko co trzeba było do zwojów i z uśmiechem na twarzy zaczął układać wszystko w swoich kieszeniach. Czuł, że pora wyrwać się z pustyni i obejrzeć trochę świata, dodatkowo wyruszał z Suzu, co oznaczało, że na pewno nie będą się nudzić.
- Zawsze możesz zostawić list mojej mamie, przekaże go następnej karawanie przechodzącej przez twoje rodzinne strony. I tak musimy zajść jeszcze na zakupy przed wyruszeniem. - Z jednej strony rozumiał dlaczego dziewczyna nie chce szybko informować swojej matki, w końcu mogłaby przerwać ich planowaną przygodę, z drugiej jednak, zapewne będzie się o nią martwić. List powinien być całkiem dobrym kompromisem między obiema kwestiami.
- Masz wszystko? Prędko tutaj nie wrócimy. - rzucił okiem na swoje miejsce treningowe. Spędził tutaj mnóstwo czasu, a teraz ma się rozstać z tym miejscem. Uśmiechnął się i odwrócił w stronę północy, delikatny wiatr muskał ich twarze a przed nimi było kilka godzin spacerku po ciepłym piasku.

z/t x2
Obrazek
Avatar użytkownika

Rindou Arashi
 
Posty: 1078
Dołączył(a): 31 gru 2017, o 02:41
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?p=69311#p69311
GG: 9261903
Multikonta: Eri

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość