Obóz nomadów i oaza

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 2 paź 2016, o 19:45

Masaru szczęśliwy że udało mu się opchnąć 2 skrzynie towaru szybko rozejrzał się i gdy zorientował się że pozostał jeden ostatni kupiec uśmiechnął się pod nosem. Do tego on chciał za sporo ryo i baraninę kupić butelkę czegoś i bale lnu. Interes dobry więc lalkarz się zgodził bez zbędnej dyskusji. Naglę rozległ się dźwięk komunikujący że zawody się kończą i że zostało kilka minut. ( W realiach tego świata przecież niema lodówek, telewizorów, okularów więc raczej mikrofonu też niema) Nasz bohater poprawił lalkę i shurikeny na plecach i podjął ważną życiową decyzję, walić drogi kamień, do niczego mi się nie przyda a tylko będzie nie potrzebnym zmartwieniem. Tak więc z rękami w kieszeni a raczej tylko jedną którą miał, oczekiwał na ciąg dalszy zawodów, a raczej ich zakończeni. Chciał zabrać kasę i w końcu kupić sobie tą protezę.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 3 paź 2016, o 22:24

Misja dla Masaru, post 15 //Tak racja, nie mikrofon. to się jakoś inaczej nazywało, taka tuba do wzmacniania głosu :D //
Nadszedł koniec pierwszej konkurencji. Widziałeś, jak niektórzy podchodzili do stolików, takich jak twój, część do głównych sędziów. Jeden z nich, ten który zaproponował ci tą robotę, podszedł do ciebie z uśmiechem, pytając się ciebie:
-I jak podobała się robota? Zabawna, nie?
Pokazywał, że jemu, takie zawody się podobają. Zresztą, to raczej nie dziwota, bo kto nie lubi zawodów albo konkurencji. A ile grup, to tyle rodzajów zawodów jest, albo i więcej. Jeśli tylko się rozejrzałeś, to widać było po twarzach ludzi, że praktycznie każdy się uśmiecha, niektórzy dyszeli jeszcze po bieganiu. Ale panowała atmosfera sportowej rywalizacji fairplay. No może z wyjątkiem tego jednego znanego oszusta. Starsza już osoba, wyjęła zza pleców parę kartek i powiedziała:
-To czas na formalną kontrolę przebiegu.
I zaczął wymieniać po kolei wymiany i zakupy kupców, a trzeba przyznać, już miał zanotowane wszystkie wymiany i wszystkie poprawnie. Pytanie teraz, czy chcesz go oszukać, czy jednak nie. Po formalnościach odezwał się, nadal szeroko się uśmiechając:
-Wystarczy ci już sędziowania, czy chcesz jeszcze się trochę tak pobawić w kolejnej konkurencji?
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 4 paź 2016, o 21:01

Masaru dowiedział się że konkurencja dobiegła końca. No i właśnie pomyślał że przecież nie rozmawiał o wynagrodzeniu z nikim. Zapytano go jeszcze czy dalej ma ochotę sędziować, do tego ważną odnotowania była informacja że jest spis wszystkich wymian. Co wykluczało szanse kradzieży. Trudno, lalkarz podjął decyzję że nie ukradnie niczego ale miał nadzieję że zostanie jakoś wynagrodzony a ten trud. W planach miał delikatną sugestie aby zapłacono mu kilak groszy za ten trud, i żeby ewentualnie zaczął sędziować 2 konkurencje za nowa opłatą. ( Że zacząć 2 misję w ogóle) Ale jak nie wyjdzie to trudno, wtedy młody chłopak bez ręki odjedzie smutny że nikt nie wspomógł go darowizną i że dalej będzie chodził bez protezy.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 10 paź 2016, o 10:04

Misja dla Masaru, post 17 Spis minął sprawnie i szybko, po czym starszy mężczyzna poklepał po plecach. Słysząc twoją sugestię na temat darowizny, mężczyzna tylko się uśmiechnął do ciebie, podając ci jeden z banknotów stu-ryowych, jeden z tych, co mu oddałeś. Po tym odezwał się do ciebie:
-Myślałeś, że praca u kupców jest za darmo? U nas jest taka niepisana zasada, żeby nie zostawiać niezapłaconych rachunków.
W między czasie, podszedł do ciebie najmłodszy uczestnik tego turnieju. Ze zmęczonym uśmiechem odezwał się od ciebie:
-Nie myślałeś o zostaniu kupcem? Widać było, że targowałeś się zawzięciej niż niejeden kupiec.
Wynagrodzenie: 20PH i 100ryo

Misja dla Masaru, post 1 Staruszek pokiwał głową, po czym z szerokim uśmiechem zaczął mówić ponownie:
-Nie ma problemu z dodatkową opłatą, ale tym razem będą prostsze konkurencje do sędziowania, więc kolejna zapłata za sędziowanie w kolejnych dwóch konkurencjach, zgoda? Pierwsza z nich to wyścig na pełen towar, a druga to najlepsza dostawa. - Chwilę się zastanowił i postanowił się odnieść do słów młodzieńca. - Chłopak ma rację, dużo starszych kupców już się nie targują tylko sprzedają po swojej cenie albo w ogóle. Może zarabiają na tym, ale utarg mają słaby, bo zazwyczaj długo im schodzi pozbycie się towaru.
Pomimo wszystkim miłych słówek i obietnicy kolejnej zapłaty, starszy już mężczyzna nie powiedział ci nadal, na czym ma polegać twoja rola. Co prawda, nie widać było, że to specjalnie, lub nie, ale czułeś, że twoja rola może być nietypowa.
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 14 paź 2016, o 22:19

Masaru całkiem zadowolony z siebie że tak dobrze się targował i że udało mu się dostać jakąś nagrodę za jego pracę chciał już iść do domu. Ale naglę ktoś mu zaproponował przedłużenie współpracy. Odpowiedz możliwa była tylko jedna, oczywiście że tak powiedział do rozmówcy. Ryo zawsze się przydadzą zwłaszcza że miał w głowie projekt lalki która mogłaby na spokojnie masakrować całe tabuny ludzi. Tak więc poprawił lalkę na plecach, oraz wiszące shurikeny i postanowił się dowiedzieć na czym miała polegać jego rola. To że będą jeszcze 2 konkurencje zaciekawiło kuglarza i musiał przyznać że bardzo chętnie nawet za darmo by się tym zajął. Ale oczywiście nie powiedział tego na głos, bo kasa musi się zgadzać i musi być bogaty. Co innego być bogaty, co innego robić fajne rzeczy, a co innego robić fajne rzeczy za które ci płacą.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 19 paź 2016, o 20:12

Misja dla Masaru, post 3 Czekały na ciebie jeszcze dwie konkurencje, a ludzie się pakowali do wozów przyczepionych do wielbłądów. Starszy mężczyzna, który ciebie zatrudnił, z uśmiechem powiedział do ciebie:
-Zaczęły się przygotowania na wyścig na pełen towar. Rzućmy okiem na ich pakowanie, żeby nam nie oszukiwali z załadunkiem.
Widocznie drobne oszustwa były na tych zawodach na porządku dziennym. Ale z drugiej strony kupcy raczej należą do kombinatorów, którzy będą kombinować jak tu zyskać.
-Twoim zadaniem na początek będzie sprawienie przyczep, czy wszystkie towary są. Jak coś jest dziwnie ułożone, to zapewne dlatego, że coś ukrywają. - Zaczął tłumaczyć ci twoje zadanie. - Słuchaj, o to lista towaru, 4 skrzynki wódki, każda po 24 butelki, 10 bel materiału oraz 2 szkatułki kamieni szlachetnych. Poradzisz sobie?
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 19 paź 2016, o 22:17

Nasz bohater z zainteresowanie słuchał co będzie jego zadaniem. Bardzo mu się to spodobało tak więc z radością wręcz krzyknął- Tak jest poradzę sobie szefie. I po zapisaniu sobie w głowie listy towarów które miały być na wozie udał się żwawo w ich kierunku. Ciekawiło go czy znowu ktoś będzie chciał kantować, jego szósty zmysł mówił że tak. Ściągnął szybkim ruchem kaptur z głowy i poprawił włosy, przeczesując je dłonią. Poprawił lalkę na plecach, oraz duże shurikeny i podszedł do pierwszego wozu zaczynając oględziny. Starał się być bardzo dokładny żeby nie zawieść swojego pracodawcy i wykonać prace rzetelnie i właściwie. Poza tym to była fajna zabawa, taka dla rozluźnienia pomiędzy tymi wojnami, bitwami i misjami w których mógł stracić życie. Tutaj nic takiego mu nie groziło więc był rozluźniony. Poza tym gdyby coś się działo to był w stanie szybko się zasłonić swoją kukła z pleców i wykonać kontrakt.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 21 paź 2016, o 11:30

Misja dla Masaru, post 5 Zapewniłeś, że dasz sobie radę i ruszyłeś za swoim szefem w stronę wozów. Było ich sześć. Czyli jak widać nie wszyscy uczestnicy odwiedzili ciebie przy pierwszej konkurencji. Wozy najbardziej na lewo od was były już gotowe, dopiero od trzeciego wozu od lewej widać jeszcze końcowe przygotowania towaru do konkurencji. Starszy mężczyzna rzekł do ciebie:
-Dobra, zacznij od lewej i się nie śpiesz. Reszta w tym czasie powinna zdążyć się dopakować.
Zapewne więc zacząłeś rozglądać od lewej, jeśli tak to w pierwszej przyczepce do wielbłąda widziałeś następujący układ:
(Góra)Skrzynka| |Skrzynka
(Dół) Skrzynka|6Beli|Skrzynka
Bele były półmetrowej długości ułożone tak, by stały między skrzynkami. I to wszystko tylko od tyłu, z góry położona była płachta, do tego obwiązane liną.

Drugi wielbłąd ciągnął natomiast inaczej rozłożony. Było to tak, dwie skrzynki, na nich bele ułożone poziomem wzdłuż wozu, tak, że dajesz radę widzieć tylko dwie bele. Ten towar również jest obwiązany materiałem i linami.
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 21 paź 2016, o 16:52

Masaru dostał polecenie aby zacząć od lewej, tak więc poszedł na lewo i zaczął powoli oglądać towary. Przy pierwszym wozie już miał pewien dylemat. Mianowicie chciał iść dalej ale jego uwagę zwróciło to że nie widzi wszystkich materiałów. Mianowicie 2 szkatułki i 4 bele gdzieś znikły. Ale mogło być tak że ich nie widział, tak więc podszedł do kupca odpowiedzialnego z to i poprosił go bardzo kulturalnie o podanie mu informacji gdzie brakujący towar. Miał na uwadze że mógł go po porostu przeoczyć. Jeśli by kantował to kazałby mu załadować, bez jakiejś zabawy w zgłaszanie tego. Potem podszedł do drugiego wozu gdzie znowu nie widział wszystkiego. Podniósł płachtę i zaczął swoje dochodzenie. Jeśli pod płachtą było widać wszystko to szedł dalej, a jak jakiegoś towaru nie było na widoku to prosił o pokazanie przez zawodnika gdzie leży ładunek. Po tych wozach podszedł do kolejnej 2.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 22 paź 2016, o 00:15

Misja dla Masaru, post 7 Poprosiłeś pierwszego kupca o informację, gdzie jest reszta towaru. Był to kupiec w średnim wieku, chudy, niespecjalnie wysoki, z brązowymi, na krótko obciętymi włosami i gładko ogolony. Ze słodkim uśmiechem przylepionym do twarzy odpowiedział tobie, że reszta towarów jest bezpiecznie ułożona za tymi, przez co tego nie widać. Drugi kupiec, młodzik, którego obsługiwałeś przy pierwszej konkurencji widocznie się skrzywił, widząc jak próbujesz zajrzeć pod płachtę. Ciężko było zajrzeć, przez liny obwiązujące materiał wokół towaru, ale wydawało ci się, że za tym co widać nic nie ma. Kolejny wóz, który już się skończył pakować, był wozem twego pierwszego klienta, spokojnego kupca, z którym całkiem dobrze się targowało. Nie mogłeś się tam przeczepić, bo widziałeś na chwilę, przed zarzuceniem płachty, że cztery skrzynki zostały położone w dwie wieże po dwie, między którymi są bele. Chociaż nie, nie widziałeś szkatułek.
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 22 paź 2016, o 00:44

No jasne pomyślał Masaru, zawsze ktoś kantuje, co wy godności nie macie ? Po pierwsze, pierwszy zawodnik coś gadał że reszta bezpiecznie ułożona za tymi, teraz pytanie czy warto rozpierdzielić to wszystko żeby się do nich dokopać ? Odpowiedz była jasna tak, co by się nie działo lalkarz chciał je zobaczyć. U drugiego kupca nic nie było widać, tak więc kazał mu pokazać towary rozwiązując liny. Jeżeli tego nie zrobi to zagroziłby my wykluczeniem go z zawodów. Trzeci kupiec miał wszystko na widoku poza szkatułkami. Białowłosy shinobi bez ręki podszedł do niego i grzecznie poprosił go o pokazanie szkatułek. Gdy skończył z tymi poszedł do kolejnej trójki zawodników w celu ich skontrolowania. Była to nawet fajna zabawa tak więc nie narzekał na nudę. Ale żeby aż tylu kupców chciało kantować, bądź żeby z nimi były jakieś nie ścisłości ? Najwyraźniej takie życie podróżnego handlarza, jak się nie oszukuje to się nie zarabia.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 23 paź 2016, o 11:06

Misja dla Masaru, post 9 Dwójka pierwszych kupców, tylko podniosła ręce i zaczęła się przepakowywać. Pierwszy się uśmiechnął tylko, nie tak słodko, ale naturalniej już i zaczął odpinać linę oraz zdejmować płachtę. A następnie zaszył się pod wóz, blisko zada wielbłąda i zaczął wyjmować towary. Widać było, że nie ma za złe tobie, że go na tym przyłapałeś. w międzyczasie zdążył jeszcze do ciebie podejść i po cichu ci powiedzieć:
-Nie zapominaj, że te zawody nie są oficjalne, to tylko nasza wewnętrzna zabawa, naszym zadaniem jest zdobyć jak najlepszy wynik, no i lekko można spróbować oszukiwać, a zadaniem sędziów jest nam to uniemożliwić. Z kilkoma wyjątkami w naszym społeczeństwie, wszyscy to traktują jak zabawę, więc szukaj oszustw, ale baw się z nami.
Po czym mrugnął do ciebie okiem i zaczął już bez żadnych szachrajstw pakować wszystko na pakę. Drugi kupiec, z widocznym zawodem, ale również się uśmiechając zaczął na nowo się pakując, wykopując z piasku zakopane towary. Ostatni kupiec któremu zwróciłeś uwagę zaczął się rozglądać na inne strony, po czym zanurkował pod wóz i słychać było odgłos młotka, po czym pojawia się ze szkatułkami i czeka na twoje słowa. Pozostała trójka kupców zaczęła się przepakowywać i to z widocznie większą ilością towaru niż mieli zapakowany. Widocznie uznali, że nie ma sensu przedłużać sprawdzania, bo i tak to wykryjesz. W między czasie podszedł do ciebie twój pracodawca, ale nic nie powiedział, tylko stanął za tobą.
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 24 paź 2016, o 07:31

Masaru był zaskoczony że aż tyle osób zamierzałk oszukiwać, aczkolwiek jednak byli tak jak powiedział jeden z zawodników. To zabawa a oni mają pewne przyzwolenie moralne na próby zwiększania szany na zwycięstwo każdymi metodami. Drugi kupiec i trzeci również chcieli coś pomieszać. Chociaż ten 3 moze nie oszukiwał tylko chciał dać towar w innym miejscu ? Pozostała trójka spakowała się już bez problemu dlatego nie musiał ich nawet kontrolować. Lalkarz zorientował się w pewnym momencie że szef stoi za nim. Słucham szefie powiedział obracając się do niego i lekko uśmiechając. Liczył że zaraz zacznie się druga konkurencja w której będzie coś równie ciekawego co w poprzednich.
Masaru
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Marusa » 24 paź 2016, o 10:17

Misja dla Masaru, post 11 Twój szef się uśmiechnął szeroko do ciebie, kiedy się obróciłeś w jego stronę. Był wyraźnie zadowolony i rozbawiony. Po chwili się dowiedziałeś dlaczego.
-Radzisz sobie nad wyraz dobrze. - Zaczął starszy mężczyzna od pochwały. Zazwyczaj jak się nie skontroluje wszystkich to zabawa w ciuciubabkę trwa w najlepsze, ale widząc jak sobie sprawnie radzisz z kontrolą, to widać, że będą na przyszły rok przygotowywać subtelniejsze numery.
Już przed końcem wypowiedzi zaczął chichotać. Jeśli tylko rozejrzałbyś się po twarzach kupców, to nie widać żadnej skruchy, żadnych pretensji, tylko uśmiechy pokazujące dobrą zabawę. Można by powiedzieć, że to jest ich wersja dziecięcej zabawy w berka. Widać było, jak różne osady kupieckie ze sobą rozmawiały, a kupcy wymieniali się serdecznymi docinkami. Po chwili główny sędzia powiadomił ciebie, że właśnie zacznie się właściwa część tej konkurencji.
Staniesz przy tamtym pachołku. - Zaczął ci tłumaczyć twoją rolę. - będziesz sprawdzał czy nic nie zgubią i czy nie przeszkadzają sobie, ani nie skracają drogi. Przy okazji uważaj na wielbłądy, niektóre są źle wychowane.
Wszyscy, włącznie z twoim szefem, którzy słyszeli co powiedział tylko się zaśmiali, ale nikt nie raczył ci nic więcej wytłumaczyć. jednak można było wnioskować, że na tych zawodach prawie wszystko można uznać za żart. Pytanie tylko czy ci się ten żart spodoba.
Marusa
 

Re: Obóz nomadów i oaza

Postprzez Masaru » 24 paź 2016, o 17:40

Masaru po wykonaniu zadania zapytał swojego zleceniodawcy który stanął za nim, co ma zrobić. Tamten odpowiedział że za rok zawodnicy przygotują bardziej subtelne sposoby oszukiwania, co nie zdziwiło naszego bohatera ponieważ on sam pewnie to samo by robił, a do tego to była zabawa. Powiedziano na czym miało polegać zadanie lalkarza, ale jednak nie za bardzo spodobało mu się zdanie o źle wychowanych wielbłądach zwłaszcza że kupcy zaśmiali słysząc to. Pewnie to nic ważnego, ale lepiej bacznie obserwować zwierzęta a nóż któryś naprawdę coś zrobi. A ogólnie to zadanie miało polegać na pilnowaniu jadących kupców czy sobie nie przeszkadzają i czy czego nie gubią. W celu wykonania powierzonej misji udał się na wskazane miejsce i czekał na rozpoczęcie zawodów.
Masaru
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość