Osada ukryta w piasku.

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Shintaro » 21 paź 2016, o 23:26

Chłopak wstał z niezbyt wygodnego podłoża, a następnie zarzucił na swoje wytrzymałe plecy plecak wypełniony piaskiem a na jego ramionach oparły się czarne skórzane szelki utrzymując plecak w stałej pozycji, czarnowłosy oparł się o ścianę i mówił do Kizoku jednak ten zresetował się i najprawdopodobniej przepaliły mu się zwoje mózgowe, widząc że do chłopaka nic nie dociera Shin przestał strzępić ryja i czekał na jakąkolwiek reakcję z jego strony jednak napadu frustracji nie spodziewał się gdy ten uniósł głos i zerwał się z gleby oznajmiając iz wyruszają. " Czyli mnie nie słuchał.. idiota.. " Wzdychnął z bezsilności i wyszedł z jaskini wraz za swoim towarzyszem przemierzając piaski pustyni, ich celem była wioska klanu ayatsuri w której najpewniej chłopak odzyska trochę pamięci, miejmy nadzieję że ten kolory scenariusz przejdzie bo inaczej czarnowłosy osiwieje. - Słuchaj mniej jak do ciebie gadam, co ci się śniło? mój sen był zły.. prawdopodobnie dzieje sie coś niedobrego w mojej wiosce.. czuję niepokój.. - Odparł dzieląc się swoimi wrażeniami z towarzyszem, przyłożył dłoń do piasku i stworzył z niej chmurę na której usiadł a skinieniem głowy wskazał by i Kizoku zrobił podobnie. - Nie mam siły iść.. wolę polecieć.. zregenerowałem troche chakry, jak będzie z nią słabo to zlecimy na ziemię - Odparł a obaj odlecieli.
z/t za 2
Shintaro
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Goro » 30 lis 2018, o 05:26

Misja D - Nanoko
I na co ci to było?
9/15


Kiedy się już obudziła i otworzyła oczy, pierwszym, co dostrzegła była ściana. Ot, zwykła, chropowata ściana przypominająca ciosaną skałę. Jeśli zaś spróbowałaby się ruszyć, to więzy skutecznie jej to uniemożliwią. Czuła się nieco poobijana, ale poza tym było z nią wszystko w porządku. Zdrowie, chakra, poczytalność, wszystkie ważne odczyty w normie. Leżała oparta o ścianę, chłód kamienia przenikał jej ciało. Jakby tego było mało to w pomieszczeniu było dość ciemno. Ile czasu minęło? Czyżby ją czymś uśpili? A może po prostu wyparła z głowy moment, w którym się przebudziła? Pewnego dnia być może zrozumie, co się tu stało.
Jedynym źródłem światła było okno po prawej stronie, dzięki czemu widziała, że sala w której była mierzyła sobie zaledwie parę metrów kwadratowych, a jej wysokość wynosiła jakieś dwa, może trochę więcej. Wyjście było jedno i zasłonięte jedynie pasem ciężkiego materiału rozwieszonego na linie. Żadnych drzwi ani klamek. Jedynie przeciąg falujący zasłoną. Nikogo nie było widać ani słychać. Lalka dziewczyny też gdzieś zniknęła. Samo miejsce było ciche, ale gdzieś z dala niosły się jakieś szmery i echa, jakby odległej rozmowy. Z tej odległości nie dało się odróżnić słów, ani nawet ilości osób. Cóż, może to i lepiej? Przynajmniej nie szli jeszcze by złożyć ją w ofierze. A może ten pokój był rytualnym ołtarzem? Tylko w takim razie, gdzie podziali się widzowie? Albo woda i jedzenie, bo od ostatniego posiłku minęło już trochę czasu.


Chakra ci się zregenerowała.


Ściągawka koloru rozmowy dla mnie, spokojnie.
- ZXXX -
Goro
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Nanoko » 30 lis 2018, o 05:52

To nie był przyjemny sen, w sumie to co się z nią działo w żadnym wypadku nie można było nazwać wypoczynkiem. W pewnym momencie nawet zatęskniła za obecnością Goro i jego spokojnym głosem, albo czyimkolwiek spokojnym głosem. Cisz jaka panowała w pomieszczeniu sprawiała, że przechodził ją dreszcz, na szczęście nie była osaczona i nikt chyba na nią nie spoglądał. Nie miała tez czasu na zastanawianie się co takiego ten dziwny człowiek naprawdę od niej chciał. Niby słyszała kiedyś tam czym są sekty i że zdarza im się porywać ludzi, ale w żadnym wypadku nie skojarzyła tego ze swoją aktualną sytuacją... Może i lepiej, po co jej więcej problemów na głowie.
Trochę jej zajęło, zanim uspokoiła swoje zawroty głowy, ale kiedy to zrobiła, to znowu zalała ją fala buntu. Zupełnie nie akceptowała swojej aktualnej pozycji i z całej siły zamierzała się wydostać z tamtego pomieszczenia nawet jeśli miałaby zatańczyć na rzęsach. Pierwsze co obadała, to więzy, które krepowały ją całą rozejrzała się również za lalką, ale dopiero wtedy przypomniała sobie, ze ta została w piasku. zazgrzytała zębami na te myśl, ale nie powstrzymało ją to od podjęcia działania. Nie była w końcu bezbronną damulką w opałach.
Spróbowała się uspokoić, na tyle ile to było możliwe i skupiła się na czynności, która przyszło jej wykonać. Kamień nie był idealnym miejscem do porostu drzew, ale korzenie nie z takim problemem sobie radzą. Mimowolnie uśmiechnęła się pod nosem jak usłyszała trzask pękającego kamienia. Teraz tylko wyostrzyć korzeń i przystąpić do działania, jeżeli nic nie stanie jej na przeszkodzie to na spokojnie będzie w stanie uwolnić się z więzów.
Bezużyteczne gałązki, tak?
Wspomnienie słów brata tylko bardziej rozpaliło jej chęć ucieczki
Spoiler: pokaż
Mokuton no Jutsu: Reberu D | brak skupienia | 95% |
Nanoko
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Goro » 30 lis 2018, o 06:19

Misja D - Nanoko
I na co ci to było?
11/15


Grunt to podejść do wszystkie na spokojnie i bez emocjonalnych drgawek. W wieku jakim znajdowała się Nanoko było to szczególnie trudne, ale czego się nie robi, by ratować swoją skórę. No na przykład nie odrzuca się oferty pomocy. No ale co było a nie jest to może doprowadzić do naszej śmierci. W każdym razie dziewczę przekalkulowało swoją sytuację i zabrała się do dzieła. Myśl o utraconej lalce tylko wzmagała jej determinację. Jakby wizja ponownego spotkania z Goro nie była wystarczająca motywacją.
Skała może i nie jest najlepszym gruntem do pojawienia się roślin, ale nadal było to lepsze podłoże od pustyni. Zresztą Nanoke nie planowała stworzenia olbrzymie drzewa, rozumnego golema który ją stąd wyciągnie. Panna Ayatsuri była bardziej ambitna, a może po prostu nie potrafiła jeszcze stworzyć tak dużych i wymagających kształtów. Jakby nie patrzeć, jej wiedza o mokutonie była bardzo szczątkowa. Ale w zupełności wystarczyła do stworzenia ostrego korzenia działającego niczym piła. Z każdą sekundą liny trzymające ją słabły, aż w końcu puściły. Była wolna. O ile tylko wyjdzie z miejsca, w którym się teraz znajdowała. A nawet po odchyleniu zasłony niewiele się dowie. Jej oczom pojawi się tylko kilka budynków ukrytych, a właściwie wyrzeźbionych, w skale. Wcale nie kojarzyła tego miejsca, a na dodatek mógł się gdzieś tu kręcić jej porywacz.


- ZXXX -
Goro
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Nanoko » 30 lis 2018, o 21:50

Po uwolnieniu się z więzów pozwoliła sobie przez chwilę rozmasować obolałe ręce i plecy, ale wiedziała, że w sumie nie zrobiła jeszcze aż tak wiele. Musiała przede wszystkim się stąd wydostać, co prawdopodobnie nie okaże się takie łatwe, szczególnie, że nie miała zielonego pojęcia gdzie się znajduje. Nawet szybki żuraw przez okno niewiele jej powiedział.
Nosz...
Mimo to nie poddała się i postanowiła w jakikolwiek sposób wyjść z pomieszczenia i wtedy zauważyła, korzeń, który wystawał z posadzki i wtedy w głowie Nanoko po raz kolejny pojawił się zalążek planu. Może trochę szalony, ale w tamtej chwili zdawał się być genialny.
Nie wiedziała ile ma czasu, ale postanowiła spróbować swoich sił. Z drewna wykonała kukłę, która ułożyła w pozycji embrionalnej w rogu pokoju. Rozerwane więzy i drewno zostawiła na swoim miejscu tworząc całkiem przyjemną scenkę rodzajową. Biedna dziewczyna uwalnia się z więzów i próbuje uciec, ale w końcu dopada ją depresja i się poddaje, poza tym postanowiła złożyć pieczęci, które składają się na Kawarimi no Jutsu, tak na wszelki wypadek, wolała by to lalka oberwał kosą w żebra, a nie ona sama, następnie (jeżeli nic jej nie przeszkodziło w do tej pory) to zabrała się za otwieranie drzwi.
Wpierw sprawdziła, czy nie sa przypadkiem otwarte, a jeżeli nie były, to zabrała się za tworzenie kluczyka, którym za dzieciaka włamywała się do piekarni i podkradała słodkie bułki.
Było tez ryzyko, że ktoś wejdzie w trakcie jej manewrów, ale wtedy zawsze miała kukłę, którą mogła sterować jak laką i rozpocząć bezpośrednią konfrontację, jeżeli tego będzie wymagała sytuacja.
Spoiler: pokaż
Mokuton no Jutsu: Reberu D | skupienie| 88% |
Mokuton: Kawarimi no Jutsu | 74% |
Mokuton: Mokusei Hiketsu no Jutsu | 60% |
Poziomy są zaznaczone jeżeli wszystkie jej akcje się powiodą.
Nanoko
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Goro » 30 lis 2018, o 23:58

Misja D - Nanoko
I na co ci to było?
13/15


Cała sytuacja nie wyglądała najlepiej, ale systematyczne i zaplanowane działania Nanoko przynosiły rezultaty, przechylając powoli szalę nie tyle na jej korzyść, co zmniejszając szanse jej całkowitej porażki. Ciekawe, co powiedzieliby rodzice gdyby mogli ją teraz zobaczyć. Poczuliby dumę, widząc, jak radzi sobie ich córeczka? A może uznaliby ją za ostatnią ofiarę, skoro dała się złapać praktycznie bez walki. W każdym razie dziewczyna radziła sobie bardzo dobrze jak na jej rozchwiane emocje i ostatnie przeżycia. A może, mówiąc szczerze, panna Ayatsuri była po prostu dobrą kunoichi, potrafiącą sobie poradzić?
Plan zadziałał idealnie. Kukła powstała, kawarimi zostało aktywowane i czekało na dogodny moment by uratować skórę Nanoko. Na szczęście dla dziewczyny nie miała do pokonania drzwi z zamkiem, bo wtedy musiałaby anulować podmianę z kukłą. No ale nikt nie spodziewał się po niej aż takiego oporu. Albo to sekta składała się z idiotów. Kiedy kunoichi wyjrzała, a później wyszła z budynku w którym ją przetrzymywano, głosy z budynku po drugiej stronie ucichły, a zaraz potem dało słyszeć się kroki. Całkiem sporą liczbę. Może panował już wieczorny półmrok, ale każdy bez trudu zauważy ją pomiędzy budynkami. A wtedy nie będą zadowoleni... Czas wrócić do swojej celi i obmyślić lepszy plan? Gnać w panice przed siebie licząc na szczęście?
Goro
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Nanoko » 1 gru 2018, o 00:51

Wyjście z pomieszczenia okazało się łatwiejsze niż się spodziewała. Nie spodobało jej się to. Brak jakiejkolwiek reakcji był niepokojący i sprawiał, ze dziewczynie zaczynają trząść się ręce. Cisza przed burzą, tak mogła mogła określić stan, w którym aktualnie trwała. A kiedy tylko zrobiła krok na zewnątrz to rozejrzała się zdając sobie sprawę, ze wpakowała się w jeszcze większe gówno niż wcześniej. Przełknęła głośno ślinę, kiedy zdała sobie sprawę, że została zauważona, ale i tym razem miała plan, który może się powiedzie. Chociaż dźwięk kroków i ogólnie narastające poruszenie wpędzało ją w w strach i co raz bardziej wątpiła w sens swoich działań, ale spróbowała odrzucić na bok strach, który mógł ją sparaliżować.
Poczekała chwilę, aż zwróciło na nią uwagę więcej osób, ale nie dała im czas na to by podejść, bo ugryzła się w język podmieniając się z kukłą. To powinno dać jej wystarczająco wiele czasu na to by kontynuować swoje zmagania. Kolejną czynnością jaką wykonała było złożenie pieczęci by wytworzyć cztery klony, które dostały proste polecenie by odwrócić uwagę od jej poczynań i nie dać się złapać. Kiedy niematerialne jej postaci pojawiły się i pobiegły na zewnątrz budynku, to poczuła jak uderz w nią fala gorąca. Nie miała jednak czasu na słabości.
Zima na pustyni to pora deszczowa, co oznaczało, ze piasek był mniej suchy niż zazwyczaj, to z kolei pozwoliło jej wpaść na kolejny pomysł. Złożyła pieczęć tygrysa i jak tylko poczuła jak kolejny raz słabnie z ubytku chakry, to nie czekała na dalszy rozwój wydarzeń, tylko zanurkowała pod ziemią i oddaliła się na tyle ile jej pozwoliły siły, by następnie spróbować pod osłoną nocy wydostać się z tej chorej wioski.

Plan był szalony, a Nanoko zdesperowana, więc łapała się każdej szansy jak tonący brzytwy. Nawet jeśli przyszło jej postawić wszystko na jedną kartę.

Spoiler: pokaż
Bunshin no Jutsu | dwa klony | 46% |
Suiton: Kirigakure no Jutsu | bez podtrzymania | 32% |
Doton no Jutsu | jedna tura tylko by zwiać | 18% |
Nanoko
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Goro » 1 gru 2018, o 01:53

Misja D - Nanoko
I na co ci to było?
15/15


Plan za planem, technika za techniką... Niektórzy mogliby pomyśleć, że Nanoko tak naprawdę miota się z miejsca w miejsce bez ładku i składu. Ale czy tak było naprawdę? Każdy krok przynosił jej jakąś korzyść, nie traciła swojej energii w głupi sposób. Jak na nastolatkę mającą przed sobą przynajmniej jednego dość zaawansowanego członka, a raczej wyrzutka z klanu Sabaku. Ona zaś dopiero stawiała pierwsze kroki na swojej drodze kunoichi, a wtedy znacznie bardziej liczyło się dobre wnioskowanie i ostrożność od siły technik. Choć te ostatnie zdecydowanie ułatwiały sprawę.
Z budynku wyszło trzech mężczyzn ubranych podobnie do tego, który ją złapał. Szybko ją zauważyli i ruszyli do przodu. Zanim jednak do niej dopadli, Nanoko aktywowała podmianę i znalazła się z powrotem w budynku. Tylko ile czasu zajmie im znalezienie jej? Pewnie niewiele. Ale dziewczyna nie spoczywała na laurach. Stworzenie klonów zajęło chwilę, a kiedy wyruszyły do przodu by odwrócić od niej uwagę, nad osadą zaczęła pojawiać się mgła. Może początkowo nie była zbyt silna, ale już po chwili stała się gęsta jak mleko. Z pewnością nie ułatwiło to kultystom zorientować się, gdzie znajduje się ich prawdziwa ofiara. Ale i to nie był koniec jej przygód. Po raz kolejny użyła chakry, tym razem, by znaleźć się pod ziemią i uciec jak najdalej od tego miejsca. Nie było to może najszybsze, ale nie kosztowało jej to wiele energii, której rezerwy były już coraz bardziej na wyczerpaniu. Aż w końcu wyszła na powierzchnię. Jak daleko udało jej się ujść? Zaledwie wydmę za budynki.

Pustynia rozciągała się w każdą stronę świata poza horyzont. Gdzie mieli jej szukać? Jak mieli ją tam znaleźć? Zamiast zadawać sobie głupie pytania lepiej skupić się na przebieraniu nogami jak najdalej od tego miejsca. Noc dopiero pokazywała swoją piękną twarz. Niebo upstrzone było gwiazdami i dopełniającym się księżycem, którego brzuszek przypominał nieco ciężarne kobiety. Albo i nie, to już kwestia wyobraźni. W każdym razie przed Nanoko otwierał się ocean możliwości, z czego najgorsza byłoby pozostanie tutaj. Po przedstawieniu nie pozostało jej wiele sił, ale musiała się zdobyć na ten ostatni wysiłek.


I jeszcze post z z/t. Chyba, że wolisz zrobić coś innego.
Goro
 

Re: Osada ukryta w piasku.

Postprzez Nanoko » 1 gru 2018, o 02:57

Przez jakiś czas od wynurzenia się z ziemi nie była w stanie się zatrzymać. Nie tyle co nie chciała, co nie potrafiła przestać biec, chociaż płuca ją piekły od pyłu i nadmiaru piasku. Pewnie goniłaby dalej do zawału serca, gdyby nie to, ze pierwsze zatrzymały się nogi. Upadła na ziemię i złapała do ust trochę piasku, którym zaczęła pluć po tym jak odwróciła się na plecy. Oddychała ciężko, a całe jej ciało było jakby odrętwiałe. Nanoko naprawdę chciała podnieść się i ruszyć dalej, ale ten wymuszony postój nie był taki zły jak młoda Ayatsuri początkowo podejrzewała.
Była zbyt wyczerpana na panikę, więc przyszedł spokój, który nakazał wstać i ruszyć naprzód, ale nie w biegu jak zranione zwierze, a spokojnie, by mieć szansę na to, że zbliży się chociaż do do jakiejkolwiek osady, gdzie ktoś udzieli jej pomocy, przez co będzie miała chociaż szanse przeżyć. Zemdlenie na środku pustyni w nocy automatycznie skreślało jakiekolwiek szansę, więc Nanoko szła.
W pewnym momencie jednak poczuła jak się uginają pod nią nogi i runęła na ziemię po raz drugi. Tym razem nie miała jednak siły by ponownie wstać. Starała się nie zamykać oczu, ale one tak bardzo się kleiły, że nie dawała sobie z tym rady. Ostatnim wysiłkiem dźwignęła się na nogi i ponownie ruszyła przed siebie chwiejnym krokiem. W końcu zemdleje, ale jeszcze nie, nie godziła się na taką śmierć.
Z.T.
Nanoko
 

Poprzednia strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość