Szlak transportowy

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 3 sty 2019, o 04:11

Czas dłużył jej się niemiłosiernie. Co prawda, oaza nie była tak daleko, ale pośród milion ziaren piasku ciężko trafić do odpowiedniego miejsca; zwłaszcza komuś, kto w Sabishi jest po raz pierwszy.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

W dalszym ciągu czekała na pojawienie się znajomych twarzy. Co jakiś czas rozglądała się wokół wypatrując kupców wracających z oazy. Jej oczy powoli zaczynały się zamykać. Tryb: czuwanie. W końcu, na tych terenach, nie brakuje chętnych do grabieży. A większość ludzi związanych z Sabishi wie, skąd pochodzi dziewczyna. Rodzice bardzo szybko zapłaciliby okup.
Ostatnio edytowano 3 sty 2019, o 16:26 przez Harumi, łącznie edytowano 2 razy
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 313
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keizo » 3 sty 2019, o 13:05

Tragarze wracający z wodą, chronieni przez Keizo, wrócili w końcu do karawany. Któryś z kupców rzucił shinobi porcję prowiantu - swoje pragnienie chłopak ugasił przecież w oazie.
Ninja usiadł na jakimś wozie jadącym z tyłu całej grupy. Przód zostawił kunoichi z rodu Kaguya, wiedział że w razie czego będzie i tak w stanie szybciej od niej dobiec na miejsce, gdzie będzie potrzebna jego ewentualna pomoc. Gdy kupcy w końcu ruszyli, Senju zajął się obserwowaniem otoczenia, zwracając szczególną uwagę na ubogą florę prowincji Sabishi. Im dłużej w niej przebywał tym bardziej był pewien, że nie było to miejsce dla niego.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 376
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 sty 2019, o 14:49


Misja C dla Krejzola i Harumi 1/45 - I śmieszność ciałem się stała...

Podróż z Ryuzaku do Sabishi? Czy w inne okolice? Nie ma niby nic zabawniejszego niż taka, że tak powiem, rodzinna wyprawa. Te zet en as long, jak sięga pojęcie rodzinnej, prawda? Stosunkowo nic tak nie łączy jak właśnie stosunek i rozlew krwi. To drugie już było - w końcu ludzie w magazynie Tyczkibolca się ciachali, a po drugie na listach też krew... Teraz brakuje wam już tylko tego pierwszego, czyli soczystej męskiej miłości. Czy jakoś tak. Jak już omawiamy miłość, to zajmijmy się na początek przeciwieństwem - całkowitym brakiem miłości. Nienawiścią.
Otóż bardzo fajnym przejawem nienawiści jest ukamieniowanie, a jeśli nie to chociaż podstawowa kamieniowania podstawa. Podstawowa podstawa? Jak to kuhwa brzmi w ogóle. No ale nieważne. Bierze się delikwenta, kopie dziurę, wsadza delikwenta do ziemi, zakopuje, by wystawał łeb, a delikwent nie wyszedł... I na tym pozostańmy. To już jest kluczowe i w tym momencie stuprocentowo wystarczające, naprawdę.

Otóż wóz jedzie, wóz Keizo i Harumi, z kupcami na pokładzie z Ryuzaku do Sabishi. I nagle wóz podskakuje. Jeden z ludzi zeskakuje ogarnąć co to się kuhwa podziało, może będzie powtórka z rozrywki? Harumi już może mieć przebłyski stresu, że znów będzie musiała sobie rękę wyjmować coby wóz naprawić, bo znów się coś zepsuło... Ale nic bardziej mylnego. Wóz podskoczył na przeszkodzie. Na drodze jest coś na wzór... misy? Lekko wgniecionej, metalowej misy. Przez ciężar przejeżdzającego po niej wozu - dość zakopanej w piachu misy. A pod misą wystający z ziemi kawałek głowy.
Ostatnio edytowano 3 sty 2019, o 22:31 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 2 razy
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2259
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keizo » 3 sty 2019, o 15:57

Kiedy wozem potrząsnęło, potrząsnęło także Keizo - w końcu na nim siedział. Swego czasu słyszał o zwyczaju zakopywania ludzi żywcem, nie spodziewał się jednak że ujrzy kiedyś na własne oczy taką praktykę, w końcu jednak widocznie nadszedł owy dzień.
Senju, podobnie jak jeden z tragarzy, zeskoczył z wozu, łapiąc jednocześnie za naginatę którą odłożył wcześniej między inne towary. Ostrożnym krokiem zbliżył się do misy. Znał kilka podstawowych technik Dotonu - równie dobrze mogła to być pułapka, zaś zakopany "nieszczęśnik" za pomocą chakry wyskoczy spod ziemi, odciągając uwagę podróżników którzy zostaną zasypani kunai'ami, shurikenami czy strzałami jego ziomków leżących za jakąś wydmą albo też przycupniętych pod warstwą piasku.
Pomny więc na podstawowe założenia bezpieczeństwa, Keizo odwrócił się do Harumi, ciągle trzymając naginatę wyciągniętą w stronę wciąż nieodwróconej misy.
- Uważaj na boki - rzucił do niej, także omiatając spojrzeniem okolicę. Jeśli nic nie zwróciło jego szczególnej uwagi, ninja za pomocą naginaty odrzucił naczynie z głowy zakopanego osobnika. Wtedy prawdopodobnie to kupcy podejmą decyzję co dalej - w końcu są aktualnie tak jakby ich pracownikami, chroniąc ich towary w zamian za darmowy przejazd oraz prowiant.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 376
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 3 sty 2019, o 16:56

3/45
Nie zdążyła zasnąć, a z oddali już było słuchać rozmowy nadchodzących do karawany kupców. Przetarła twarz wstając z zajmowanego miejsca. Krótki uśmiech rzucony w stronę Senju. Karawana rusza. Białowłosa nie przepadała za podróżami, inaczej - za samym momentem przemieszczania się. I o ile zwiedzanie było całkiem ciekawe, piesze wędrówki także, to bierne siedzenie na wozie już niekoniecznie. Męcząca sprawa, na szczęście - można ulżyć swym cierpieniom i zasnąć.
Ponownie rozpoczęła proces zasypiania. Najpierw łypiąc jednym okiem, potem już zza powiek, aż w końcu... Aż w końcu wóz natrafił na przeszkodę. Cała konstrukcja podskoczyła do góry, a wraz z tym podskoczeniem możliwość snu. Wyrwana z letargu nerwowo rozejrzała się po okolicy, a następnie po współtowarzyszach. W popłochu zeskoczyła z wozu szukając przyczyny całej tej sytuacji. A tam misa. Tak, zwykła, metalowa misa pośrodku jebanej pustyni. Kogoś poniosła fantazja. Widząc nadchodzącego, znacznie silniejszego od niej samej, Keizo pozwoliła na to, by w pojedynkę podszedł do przedmiotu. Być może to egoistyczne, jednak władca drewna miał zdecydowanie większe możliwości defensywy niż Kaguya. Uniesiona czasza odkryła głowę. Źrenice Harumi przypominały teraz rozmiary lufy colta magnum. Osłupiała.
- Co do cholery
Podeszła nieco bliżej, aczkolwiek wciąż trzymając bezpieczny dystans. Ponownie rozejrzała się po okolicy, poza kupcami i dwójką shinobi - ni żywej duszy. O co tu chodzi. Czy to sen? A może jawa? Nigdy nie była świadkiem podobnej sytuacji. Co prawda, dziadek niejednokrotnie, przy kieliszku sake, opowiadał o tym, jak to się kara zdrajców i złodziei. Jednak wydawało się to być ponurym żartem. A tu proszę - głowa w ziemi przykryta misą.
- Co mamy z tym zrobić? - rzuciła w stronę kupców. Niemniej zdziwionych od nich.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 19:54 przez Harumi, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 313
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 3 sty 2019, o 22:29


Misja C dla Krejzola i Harumi 4/45 - I śmieszność ciałem się stała...

Kiedy Keizo i Harumi postanowili podejść do misy - tak, bo to, uwaga, jebana metalowa misa, na środku jebanej pustyni. Czy to była tylko jebana pustynia, a misy jeszcze nikt nie jebał? Kochamy wszyscy twoje metaforyczne ciągoty do seksu, Harumi. Już był jebany Tyczka i Bolec, jebane drzwi, a teraz wzięłaś się za jebanie całej pustyni. Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę wysypać piasek z majtek. No ale nie, nikt nikogo jeszcze nie je... dosyć o tym! Keizo i Harumi podeszli do misy, właśnie tak leciała ta bajka, która jeszcze do końca dnia wszystkich rozbawi do łez. Bo śmieszność ciałem się stała i zamieszkała między nami. A raczej - na pustyni. Zamieszkała na pustyni. W ziemi. W sumie co musisz zrobić, żeby cię zakopali jak jakiś kurcze rododendron? (xD) Naprawdę trzeba komuś podpaść. I tu słusznie zauważyła z dziadkowych opowieści - przecież tak się traktuje zdrajców i złodziei! Po szyje w piasek i żeby ich gniotło, dusiło, męczyło. A nuż jeszcze jakiś zwierzak się przyjdzie na nich wykopertuje i dopiero będzie kara. A po co misa, w tym przypadku? Z różnych powodów. Chociaż można doszukiwać się ochrony przed palącym słońcem... Podniesiona ujawniła od środka ceramiczną powłokę z czegoś przypominającego nieco szkło. Teraz pokruszone obok głowy, bo wóz delikatnością specjalną się niewykazał, przejezdzając jak po kamieniu po misie. I to w sumie tworzyło fajny dzwon temperaturowy nad głową jegomoscia... Która na wasze szczęście nie była tylko głową, samą głową.

Chociaż przynajmniej jedno z was mogłoby widząc głowę solo bez właściciela przeżyć lekkie deja vu. Prawda? Nie, tu mamy ciało. A momencie odkrycia go, gdy światło dociera do głowy, ta wydziera się krzycząc "ATAAAK!" i zewsząd spod ziemi wyskakuje kupa ludzi. Wszyscy szyją do was z łuków, jak do jakichś cholernych kaczek. To była cudownie przemyślana pułapka. I to cudownie rozplanowana. Nie trzeba było ruszać misy, bez upewnienia się co to jest. To mogła być nawet notka... A jest mała armia. Na wasze nieszczeście przeciwnicy są dość blisko was i trafienie nie jest wyczynem. Pierwszy pada jeden z kupców, raniony strzałą w gardło i Harumi, raniona strzałą w serce.

Żartowałem.

Kiedy światło słońca dociera do głowy, kiedy słonce pada na powieki jegomościa, ten rzeczywiście otwiera swoje piękne oczy i zaczyna na cały regulator rudego łba o fiołkowych oczach napierdalać mocnym basem, tak, że nawet sama misa wpada w rezonans od tego wrzasku:
-HEJ HEJ HEJ! HEJ HEJ HEJ! KIEDY PIERWSZY RAZ ZNALAZŁEM SIĘ NA DRODZE, ZŁAPAŁ MNIE PEWIEN TROLL! PRZEZ MORZA I PRZEZ LĄDY, Z PIJACKIM SERCEM, HEJ HEJ HEJ! LEKKO JUŻ UPITY, WINKO WINKO HEJ! KAIGAŃSKIE PIWO PONAD WSZYSTKO! TO WSZYSTKO ŻEBY ZOSTAWILI MNIE SAM NA SAM, TO WSZYSTKO ŻEBY WYPIĆ NA GORZKO! HEJ HEJ HEJ! JESTEM GOŚĆ Z PLANEM, PLAN JEST TAKI BY WYPIĆ ILE RADĘ DAM! HEJ HEJ HEJ! BĘDĘ SZEDŁ, DOPÓKI NIE PADNĘ MARTWY! HEJ HEJ HEJ! JESTEM GOŚĆ Z PLANEM, PLAN JEST TAKI BY WYPIĆ ILE RADE DAM! BĘDĘ SZEDŁ, DOPÓKI NIE PADNĘ MARTWY! JUŻ ZMĘCZONY PODRÓŻNY NASĄCZYŁ SIĘ SZLACHETNYM WINEM?! NASZ PLAN JEST TUŻ TUŻ, JEST GWARNY I ŁATWY! KAŻDY SIĘ OBRACA, GORĄCY Z DALEKA SŁYCHAĆ GWAR! NIKOGO NIE OBCHODZI JUTRO, ROZPALENI DO SYTA KRZYCZĄ ZNÓW! - Mężczyzna nie śpiewa, nie mówi. To jest piekielny jazgot pijaka, którego donośny głos przeszywa całą pustynie. Chyba już wiecie, dlaczego był przykryty misą. To chyba jak z przykrywaniem małej cziłały ręcznikiem. Jak ciemno, to myśli, że noc więc idzie spać. Mężczyzna poczuł dzień i jak ten kogut zaczął piać. Dopiero po skończonej... balladzie, a może skończonej cierpliwości - choć zakrywanie go nie ma sensu, bo facet dośpiewa do końca swą pieśń, spojrzy na was wzrokiem cokolwiek mętnym, lekko znużonym po czym się uśmiechnie jak osesek któremu właśnie matrona wsadziła ociekającego mlekiem cyca w japę. Taki głodujący osesek.
-A wy szooooo... - Splunięcie mikroskopijną ilością śliny na ziemie. Mężczyzna ma usta suche, popękane i spierzchnięte jednocześnie. - A wy co tu robicie? Ostatni raz jak śpiewałem to właśnie wydarzyła się najśmieszniejsza część mojego życia. I chyba skorpion próbuje mi wejść w dupsko. Pomożecie? - Spytał uśmiechając się rozkosznie do Keizo i do Harumi, do waszych towarzyszy, licząc z nadzieją w oczkach jak ten kotecek ze shreka...
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2259
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keizo » 3 sty 2019, o 23:52

Znalezisko spod miski było dość... nietypowe. Niecodzienne. Niespotykane.
Nienormalne.
Czy w Sabishi grzebią ludzi za bycie słabymi śpiewakami i lubiącymi sobie wypić osobistościami? - pomyślał Keizo, kucając kilka kroków i przysłuchując się balladzie nowo poznanego artysty. Zerknął przez ramię na Harumi i resztę karawany, by sprawdzić czy wszystko u nich w porządku. Jak na razie, nie spadł na nich żaden niespodziewany deszcz strzał czy Raiton z jasnego nieba. Wyglądało więc - na razie - na to, że ich jedynym zmartwieniem był pijaczyna wkopany po szyję w gorący piach oraz - przynajmniej według niego - posiadający skorpiona w dolnej części układu pokarmowego.

Po wszystkim Senju wyprostował się i podszedł do kupca-pracodawcy, właściciela całego tego transportu.
- Co z nim robimy? - spytał, wskazując podbródkiem na nieszczęśnika, który musiał jednak coś przeskrobać by znaleźć się w tej sytuacji - Mogę go unieruchomić, jeśli zechce go pan wyciągnąć na powierzchnię - dodał, pociągając lekko nosem i przeczesując dłonią po włosach, w których pełno było drobnego, piaskowego pyłu. Nawet kwiat wiśni za uchem shinobiego wyglądał, jakby miał już co najmniej trzy lata.
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 376
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 4 sty 2019, o 00:49

6/45
Nerwowo zamrugała oczyma jakby nie wierząc, że to co widzą nie jest mirażem, a faktem. Żywym, bełkoczącym, pijackim faktem. Rozbawiona uniosła brwi. Trzeba przyznać, że ballada jegomościa nie była najprzyjemniejszą pieśnią. Bębenki miały ochotę wybuchnąć z zażenowania. Westchnęła kręcąc głową. Niewiarygodne. Ciekawe czym rudzielec zasłużył sobie na taki żywot - umierać z misą na głowie, bez wody i jedzenia. Kradzież, zabójstwo, gwałt? No teraz to raczej im nie odpowie. Co najwyżej poprosi o dobicie. Złapała wzrokiem Keizo. On też wydawał się zaskoczony sytuacją. Zaczęła się śmiać, a wraz z nią kupcy. Śmiech to zdrowie, a w takich sytuacjach - jedyne rozwiązanie.
Przykucnęła przy mężczyźnie.
- Ależ sobie los zgotowałeś.
Rozumiecie, zgotowałeś. Sabishi, metalowa misa i wysokie temperatury. Śmieszne. Wstała kierując się w stronę kupców.
- Pewnie coś ukradł albo za bardzo zainteresował się czyjąś żoną. Tutaj nikt się z takimi nie cacka - ostatnie zdanie wymówiła z naciskiem.
Nie trzeba być żadnym geniuszem by zauważyć, że ludzie z Sabishi nie mają żadnych, ale to żadnych skrupułów. Dla nich nie istnieje litość, a tym bardziej zrozumienie takich zachowań.
- Powinniśmy go wyciągnąć i podać wodę - wtrąciła. - Ma całe spierzchnięte usta. Zapewne spędził tutaj kawał czasu. Aż dziw, że jeszcze żyje. Musiał mieć niezłą saunę pod tą miską.
Żarty żartami, ale chłop zaraz wyzionie ducha, przez udar albo inny słoneczny syf. Oblizała usta.
- To jak? Przecież nie zostawimy go tu na pastwę losu. Nie wygląda na groźnego, zionie od niego pijaczyną.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 19:55 przez Harumi, łącznie edytowano 4 razy
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 313
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 4 sty 2019, o 02:10


Misja C dla Krejzola i Harumi 7/45 - I śmieszność ciałem się stała...

W ogóle zdajecie sobie sprawę jakie to jest nieprzyjemne, gdy na waszego nowego kolegę mówicie jakby był rzeczą? TO znalezisko. TO znalezisko ma rude włosy, przyjemnie fiołkowe oczy, zapijaczony oddech który kiedyś na pewno był i kiedyś na pewno będzie świeższy! TO znalezisko ma uczucia, goddamit i skorpiona w dupie! A wy go tak tutaj uprzedmiatawiacie jakby był bez żadnej wartości. Kary-kurwa-godne. Harumi postanowiła jednak swoje złe zachowanie mężczyźnie wynagrodzić. Kucnęła przy nim, a on rozkosznym wzrokiem spenetrował jej krocze, uśmiechając się lubieżnie.
-Pod tym body masz jeszcze jakieś majteczki, czy tylko body? Przysuń się. - Po czym wyszczerzył swoje kły lubieżnie, kłapiąc szczęką na Harumi jak głodny zwierz na swą ofiarę. A potem zamrugał kilka razy.
-Gdzie ja jestem? - Padło kluczowe pytanie z rozbrajającą szczerością wypowiedziane, świadczące o tym, że było, no cóż... Adekwatne do stanu mężczyzny, który był mocno skołowany. Wyglądał na chorego lub opętanego z aktualnie błędnym wzrokiem i malującym się przerażeniem na twarzy. - Ostatnie co pamiętam... Co ja pamiętam... Dużo alkoholu. Drabinę, butelkę kamionkową, żonę Musashiego, Musashiego i jego brata, pamiętam kij, długi kij, garść złotych monet, znów alkohol, a potem ból... i muzykę... i śpiewanie... - Nastąpiła kluczowa odmiana. Mężczyzna znowu zamrugał kilkukrotnie i na jego usta powrócił ten przerażająco rozkoszny uśmieszek.
-Urodziłem się gdzieś głęboko w lesie. Życzyłbym sobie, abym mógł mieszkać w nim do końca życia. Zostałem stworzony z kamieni o korzeni. Mój dom to te lasy i drogi. Przez całe swoje życie kochałem ten dźwięk. Lasów, które mnie otaczają. Orły latają tam, gdzie poniesie je wiatr. Podróż jest moim przeznaczeniem. Wolny, wolny jak podróżnik. Czuję ciepło blasku księżyca. Wolny, wolny jak podróżnik. Czuję ciepło blasku księżyca. Poszarpane spodnie, plecak na plecach. Idę wąską drogą. Nigdy nie patrzę za siebie. Długą drogę przeszedłem, taka sama jeszcze mnie czeka. Głód każe mi iść. Nie przejmuję się tym jak to na mnie ciąży. Czuję palenie ognia pod stopami. Bo to jest przyjemność i cel dla podróżnika. Niebo jest czarne, gwiazdy wskazują mi drogę. Księżyc wyszeptał mi jak otrzymać zaufanie. Wolny, wolny jak podróżnik. Czuję ciepło blasku księżyca. Wolny, wolny jak podróżnik. Czuję ciepło blasku księżyca. - Mężczyzna zaczął śpiewać jak nakręcony po raz wtóry. Kupcy wyrazili zgodę na wykopanie mężczyzny, co niezwłocznie zostało uczynione. Ten, zamiast podziękować, usiadł na wozie, mijając wszystkich bezczelnie i z rozkosznym uśmiechem spytał:
-Dokąd jedziemy, dzieciaki? Myk! Moje zdrowie! - Po czym zza pazuchy swego płaszczyka wyciągnął dwie butle sake. Jak się znalazły w jego posiadaniu i czy były zakopane razem z nim pozostaje tajemnicą. Poliszynela. Ale oferuje je wam. Kupcy patrzą na was z przerażeniem.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 20:47 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 1 raz
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2259
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keizo » 4 sty 2019, o 02:42

Dlaczego zawsze muszę trafiać na takie osobistości? - westchnął w duchu Keizo, spoglądając na sadowiącego się na wozie pijaka. Tworzył wspaniałe trio z mężczyzną pozbawionym głowy... a raczej głową pozbawioną ciała - co wcale nie przeszkadzało jej w byciu jak najbardziej żywą - oraz z dzieciakiem, który jednym skinieniem palca zamroził psa sięgającego Senju do pasa. Teraz zaś shinobi do swojej kolekcji dodał osobę, która zachowywała się jakby miała w sobie trzy osobowości. Pijaka-podrywacza, leśnego podróżnika i mężczyznę, nie wiedzącego do końca co się tutaj dzieje.
A może wspomniane trio było jednak kwartetem? Nie, żeby Harumi była do końca normalna ze swoimi kośćmi.

Keizo zerknął zdziwiony na kupca.
- Na pewno go nie związywać? - mruknął pod nosem, nie protestował jednak głośniej. Nie miał tutaj za wiele do gadania... a chciał dotrzeć na miejsce dobrze nawodniony. Kłótnia z karawaniarzem raczej by mu tego nie zapewniła.

Chłopak zdecydował się więc na marsz obok wozu - jeśli ruszyli dalej - trzymając cały czas śpiewnego delikwenta na oku i kręcąc tylko lekko głową, odmawiając przyjęcia butelki sake.
- Więc... em... jest pan z lasu, tak? - spytał Keizo jakby od niechcenia. W końcu była to raczej jedyna rzecz o jakiej mogli rozmawiać - Senju nie interesowało przecież nadmierne spożycie alkoholu, ani tym bardziej majtki Harumi. Lasy były zaś działem wiedzy o którym Keizo mógłby nieskromnie powiedzieć, iż się na nim co nieco zna.
- Z jakiegoś konkretnego... czy po prostu lasu? - dodał, spodziewając się jednak równie szalonej, kryptycznej odpowiedzi co poprzednie pieśni. Taki człowiek nie poda mu przecież swojego adresu... choć byłoby to bardzo miłe z jego strony.
Pewnie jest od tych dziwaków z Kantai - pomyślał Senju, zastanawiając się czy tradycyjna kara na terenach Sabishi nie mogłaby być odebrana przez klan Aburame jak okazja do... hmm... polepszenia swoich więzów z insektami?
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 376
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 4 sty 2019, o 04:03

9/45
- Bredzi jak chory - pokręciła głową. - Być może to wynik tak długiego pozostawania na słońcu.
Oczyma wciąż wędrowała po okolicy. Musiała zachować należytą ostrożność, wszak nie chcieli tu zginąć. Prawa?
- Jak się nie zamknie to przysięgam, zaraz ukrócę jego cierpienia - szepnęła do kupców. Wiele była w stanie znieść, ale pijaczyny z mózgiem obligującym do sprośnych odzywek - już niezbyt. Jej usta przyozdobił gorzki grymas. Tupiąca rytmicznie noga pokazywała, że towarzystwo jegomościa nie jest spełnieniem jej marzeń. Cała ta farsa na nic, znów coś, ktoś musi przeszkadzać. Jak tak dalej pójdzie, to matkę będę oglądać w grobie. Niezbyt obchodziło ją to, czy będzie z nimi podróżował czy nie, chłodziło bardziej o jego gębę. Niezamykającą się, irytująca gębę.
Osoba wykonująca ten swoisty "wyrok" z pewnością była przekonana, iż mężczyzna zginie. Tylko dlaczego? Nie wyglądał na kogoś, kto zabiłby drugą osobę. Za zdrady, oczywiście, kopią żywcem. Ale tylko wtedy, gdy zdrada jest z ważą rangą osobą. I też nie zawsze. Wśród cywili brak zapędów do takich praktyk. Zatem... Zrobił to osobnik o niesamowitych pokładach mściwości. Jeszcze raz przyjrzała się osobliwemu śpiewakowi. Jego twarz była obca, nie miała także jakichkolwiek cech pochodnych od znanych jej ludzi. Być może trafił do Sabishi przypadkiem, zmęczony wędrówką i najzwyczajniej w świecie narobił sobie problemów.
- Skoro tak - wzruszyła ramionami. - Do roboty Kei!
Od razu zabrała się do odkopania płomiennowłosego. Na szczęście siedział cicho. Przynajmniej teraz. Gniewne spojrzenia nie pozwalały na inne zachowanie.
***
Podała mężczyźnie dłoń ciągnąc go ku górze. Ten, ni z gruchy, ni z pietruchy, władował się na wóz. Bez pardonu, bez podziękowań. Nic.
Bezczelny, fartowny skurwysyn. Było kilka rzeczy, które doprowadzały ją do granic wyrozumiałości. Brak wdzięczności plasował się na pierwszym miejscu. Przecież mogli go tu zostawić, kultura nakazywałaby rzucić jakimkolwiek "dziękuję", ale nie. On od razu zabrał się do pochłaniania kolejnej dawki alkoholu.
- Chyba żartujesz - warknęła natychmiastowo ruszając za niedoszłym trupem.
Wytrąciła butle z dłoni mężczyzny, a te od razu roztrzaskały się o podłoże. Podeszła jeszcze bliżej, zmniejszając dystans do takiego, który pozwolił na swobodne nachylenie się nad twarzą siedzącego już pijaczka i spojrzenie mu prosto w oczy.
A wyraz twarzy miała iście demoniczny. Wkurzyła się. Nawet można by rzec - wkurwiła. Wszyscy stali jak wryci. Dotąd niesamowicie miła i nie szukająca zwady dziewczyna zaczęła przypominać coś na kształt Zmory.
- Posłuchaj mnie uważnie - wycedziła patrząc wprost w jego oczy, świdrując każdy, nawet najbardziej skryty zakamarek. Usta rozciągnęły się w drwiącym, pełnym złości uśmiechu - Jeśli sprawisz jakikolwiek problem... Przysięgam, osobiście odetnę ci ten pusty łeb.
Nie krzyczała, aczkolwiek wszyscy zgromadzeni mogli usłyszeć każde słowo. Być może ta zmiana nastroju wynikała z rozdrażnienia ciągłym słońcem, a może... Chyba wolicie nie wiedzieć.
Usiadła obok nowego członka trupy nieco stopując jego ryki swoją obecnością. Przewróciła oczami.
- Myślisz, że cokolwiek z siebie wydusi w takim stanie? Musi odpocząć i przede wszystkim - przerwała sięgając po manierkę. Następnie podała ją rudowłosemu. - Się nawodnić. Potem nam wszystko - przeciągnęła ostatnie słowo - wyśpiewa. Prawda?
Ewidentnie opanował ją jakiś demon. Albo stała się żoną Szatana. Jedno z dwóch. Na miejscu rudowłosego niejeden by uciekł. Ale on nie miał wyboru i musiał zdać się na ich łaskę. Bez ich pomocy trafiłby co najwyżej do grobu. Zapomniany, przykryty pustynnym piaskiem.
Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 19:56 przez Harumi, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 313
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 4 sty 2019, o 21:20


Misja C dla Krejzola i Harumi 10/45 - I śmieszność ciałem się stała...

Jeśli myślicie, że mężczyzna przestanie śpiewać na chociażby jakąkolwiek dłuższą chwilę to będzie wam bardzo przykro, bo nijak nie mogę tego zagwarantować, że on kiedykolwiek przestanie śpiewać. Keizo i kupcy wykopali mężczyzne, a bliższe oględziny pokazały, że ran na ciele nie stwierdzono. Żadnych, prócz kilku siniaków i to dość widocznych. No i lekkie oparzenia na skórze od gorącego piachu który na wydmach przypiekał Pana rudego już zapewne jakiś czas.
Harumi podeszła do mężczyzny i postanowiła go straszyć, a ja w tej chwili zapewniam was, że nigdy nikt nie miał bardziej tępego wyrazu twarzy. Nikt nigdy był bardziej nieprzejęty niż w tej właśnie danej chwili był Rudy, patrząc na Harumi. Ta mu jakieś pierdolety o mordowaniu, a ten, po chwili wysłuchiwania jej przeuroczych gróźb, postanowił ryknąć na cały regulator:
-W dół, w środku leśnej ścieżki. Kiedy noc zbliża się coraz bardziej. Powietrze jest pełne magii! Kiedy tańczą leśne kobitki, tańczą w kręgu. Patrzyłem na nie zza krzaków. W dół, w środku leśnej ścieżki. Kiedy noc zbliża się coraz bardziej. Kiedy słońce zachodzi. Jeden raz, potem znowu. Spróbuję zasnąć. Przed porannym słońcem! - Zero odpowiedzi dla Harumi, a na pewno zero jakiekolwiek która by ich zadowoliła. Albo chociaż ją zadowoliła, nawet jeśli niewiarygodnie mało by sobie obiecywała. Wytrącone butelki z reki nie były wielką stratą. Na pewno nie na długą. Gdy uległy destrukcji, Rudy spojrzał na Harumi złowieszczo po czym zeskoczył z wozu, dotknął dłonią kałuży, przesyłając do niej czakrę... Po czym wyciągnął z płynu niewielki płynny miecz. I na jego ustach znów zagościł rozkoszny uśmiech.
-Nie mogę wytrzeźwieć. No to myk, sudoku. - Po czym wzniósł miecz nad swój czerep i cały plyn wylądował na hejnał w jego gardzieli. - Dobra, jedziemy! - Tyle w kwestii słuchania Harumi. Chociaż pytania Krejzola trochę go zaciekawiły.
-Jestem z lasu. Na początku podróży była HA YA SHI MU RA - Ostatnie pojęcie wypowiedział bardzo... dziwnym tonem. I znów zaczął śpiewać, wziął łyk wody od Harumi i znów zaczął swój jazgot.
-Od zmierzchu do świtu od świtu do zmierzchu, chcę pić coś, co od chłopa jest mocniejsze. Od zmierzchu do świtu od świtu do zmierzchu chcę piwo pić, bo taki już jestem, piwo piwo, piwa chcę, piwem konkretnie schleję się, piwo piwo chcę go tyle by film mi urwał się, po piwie pracuję, po piwię wojuję, dla piwa zrobię wszystko, pijany rozmawiam, pijany zabawiam, pijany jestem tym, kim zawsze chciałem być!!! - I to jeśli wam nic nie powie, to szkoda strzepić na was ryj!

Następnie piszecie tutaj już: viewtopic.php?f=69&t=2964&start=30 - Zatrzymajcie się przed bramą. Straż ZUPEŁNIE WYRYWKOWO WEŹMIE was na kontrolę. Do tego czasu Rudy będzie już spał zwinięty w kokon swojego płaszcza.



Ostatnio edytowano 12 sty 2019, o 20:42 przez Hitsukejin Shiga, łącznie edytowano 1 raz
Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2259
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Keizo » 13 sty 2019, o 15:46

I znów na szlaku. Jeszcze nie tak dawno Keizo jechał tędy wozem w celu odwiezienia Harumi w te nieprzyjazne tereny - wydawało się, że minął tydzień od czasu gdy znaleźli mężczyznę wkopanego w ziemię, mającego miskę na głowie i zachowującego się jakby od miesiąca nie pił nic innego niż alkohol. Teraz przyszedł czas jednak na kolejną podróż - podróż w stronę miejsca, na odwiedzenie którego Senju miał ochotę od dłuższego czasu.
Sogen, mimo że było po drugiej stronie znanego kontynentu, nie wydawało się wcale tak dalekie. Doko klanu z Shinrin nie interesowała jednak osada Uchiha czy inne miejsca w tej prowincji, a mur, wznoszący się na jej granicy. Z tą myślą w głowie, Keizo ruszył na wschód, niecierpliwie oczekując opuszczenia pustyni i znalezienia w końcu odrobiny zieleni w okolicy.




Dokąd: Sogen
Czas podróży: 1,5h
Środek transportu: Buty
Obrazek
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 376
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 19
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Harumi » 20 sty 2019, o 01:44

Podróżujący: Harumi & Etsuya
Dokąd: Atsui
Czas podróży:30 minut
Środek transportu: Nóżki

Szła, a właściwie wlekła się, z niebywałym trudem. Jedna noga, druga noga. Rytm piosenki doskonale wspomagał i umilał wędrówkę. Słońce, jak to na pustyni, ponownie prażyło skórę dwójki wędrowców. Jeszcze trochę i mogę iść od tego gnojka. Dobra mina do złej gry. Tu uśmieszek, tu łagodne usposobienie, a w środku? Jedna myśl - wiać jak najszybciej to możliwe. Gość był przerażająco nieprzewidywalny; wiąże, zaraz obmywa ręce. Haru nie potrafiła go rozgryźć.
Idąc metr przed blondynem podśpiewywała pod nosem kolejne zwrotki rozpoczętej chwilę wcześniej pioseneczki.
— Kochał ją król, kochał ją paź , kochali ją oboje. I ona też kochała ich, kochali się we troje. Lecz srogi los,okrutna śmierć, w udziale im przypadła. Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła... Lecz żeby ci nie było żal, dziecino ukochana... Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana.
Klimat panujący podczas odsłuchu tworu da się z pełną śmiałością porównać do tego, co prezentuje Tim Burton w swoich animacjach; można doszukać się niepokojących tonów, dziwnej, mrocznej melodii. Ów kołysanka miała wprowadzać niewinne, żyjące w sielance dzieci do brutalnego świata mordu, kłamstw i jaszczurczych zachowań. Podsumowanie canzony było swoistym ukojeniem dla brzdąców słuchających chwilę wcześniej nietypowej lulanki.
Wraz z zakończeniem wersu pojawili się na szlaku transportowym. Natychmiastowo, będąc świadoma znajdujących się na trasie patroli zmieniła swe oblicze i kontrolnie spojrzała na milczącego dotąd chłopaka. Etsuya pewnym krokiem podszedł do kupców mających pod swoją jurysdykcją parę chabet. Nawiązała się rozmowa, po chwili domokrążcy pokręcili głową i odprawili blondyna ruchem dłoni. Dmuchnęła na opadający na twarz - teraz - rudy kosmyk włosów.
Gdy mężczyzna pojawił się u boku towarzyszki szybko oznajmił jej, że dalszą drogę przejdą - a jakże - o własnych siłach.[/i]
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie ma tak że dobrze albo niedobrze. Gdybym miał powiedzieć co cenię w forum najbardziej, to powiedziałbym że ludzi. Ekhm, ludzi którzy zaakceptowali mi WT, którzy powiedzieli mi "serwus" na chacie. I co ciekawe, właśnie takie przypadkowe spotkania wpływają na nasze postacie. Chodzi o to, że kiedy spotyka się pewne postacie, nawet pozornie urocze, bywa że nie znajduje się dobrej fabułki, która, że tak powiem, pozwala nam zdobyć PH. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję forum. Forum to misje, forum to fabułka, forum to czasem miłość. Wielu graczy pyta mnie, ale jak Ty to robisz? Skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam że to proste, to umiłowanie 5 linijek, to właśnie ono sprawia że dzisiaj, na przykład, zostaję wyrzucony z Cesarstwa, a jutro... Kto wie, dlaczego by nie... Oddam się pracy społecznej i ot... Choćby pójdę... Znaczy... Na mur.
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 313
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte, włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shin » 28 sty 2019, o 22:06

Misja rangi D - 17/15+
Milczenie jest złotem

Obrazek

Karawana docierała do gorących piasków stolicy zmyślnego rodu Ayatsuri, nikt już nie pamiętał o zbłąkanym wędrowcu, którego szczątki zostały gdzieś tam daleko, rozrzucone w kawałkach po najbliższym obszarze. Shins wykonał swoją pracę doskonale, a nudna droga karawany idącej wielbładzim tempem i rytmem nie była już niepokojona przez nikogo. Wieczorami większość trupy słuchała to z zaciekawieniem, a to wśród salw śmiechu opowieści kupca, który nieraz zabarwiał swoje historie ciekawymi anegdotkami lub straszył, wywołując ciarki na mniej odpornych na presje rozmówcach.
Teraz jednak to wszystko wydawało się być snem, gdy dotarli już do bram w środku palącego dnia. Im bliżej byli pustyni, tym więcej widzieli pozdrawiających wędrowców lub typów z pod ciemnej gwiazdy starających się znaleźć jakąś lukę do przeszmuglowania towarów za bramy miasta. Szlak kończył się na placu, gdzie kupiec zsiadł z wielbłąda rzucając ku uciesze gawiedzi jakiś żart o bolącym zadku. Mężczyzna nie był opieszały i już po kilku krótkich chwilach dał jakiś mieszek milczkowi.
Dowódca szybko przeliczył kwoty i podszedł do swoich kompanów w podróży, a towarzyszył mu Shidoshi. Milczący wojownik z dziwnym mieczem wręczał każdemu jego dolę, na końcu podszedł do Shinsa i uśmiechnął się promiennie, lekko uderzając Shigashiego łokciem w bok.

- Masz dodatek. Za dobrą robotę. Tylko nikomu ani mru mru - warknął, oddając kuksańca, przekazując standardową nagrodę młodemu Douhito - Zgłoś się kiedyś. Może jeszcze popracujemy. Cześć - powiedział i poszedł z dowódcą się napić po dobrze wykonanej, niemalże bezproblemowej robocie. Zostałeś na placu w osadzie Ayatsuri i sam musisz zadecydować jakie będą Twoje kolejne kroki. Teraz kolejna część świata należy właśnie do Ciebie...


Misja rangi D zakończona
Avatar użytkownika

Shin
 
Posty: 394
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 16:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Brązowe włosy
Widoczny ekwipunek: Kabury na udach
Torba na lewym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4730&p=70885#p70822
GG: 6007040
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość