Skała pośród pustyni

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 10 kwi 2016, o 14:23

Założył ręce na klatce piersiowej i z przechyloną na bok głową wysłuchał odpowiedzi nieznajomego mężczyzny. Był podróżnikiem, a przynajmniej tak mówił. No dobra, tylko akurat czemu szedł za nim? Młodzieńcowi to wszystko wydawało się jakieś dziwne. Albo ten osobnik był po prostu kretynem, albo coś kręcił. Dwudziestoletni bohater nie zamierzał się patyczkować i przeszedł do obnażania głupot nieznajomego, zachowując spokojny ton swoich wypowiedzi.
- No świetnie. Jesteś podróżnikiem, potrzebujesz eskorty. I dlatego zamiast popytać się w osadzie lub wywiesić stosowne ogłoszenie, zdecydowałeś się śledzić gościa, którego zobaczyłeś w sklepie? Może właśnie wybierałem się na spacer lub szedłem w zupełnie odległe miejsce? Nie rozumiem, skąd w ogóle pomysł, że akurat ja mógłbym ci pomóc. Powinieneś zgłosić się do shinobi, a nie gnębić zwykłego, szarego mieszkańca, który chciał się tylko poopalać w zacisznym miejscu. Wybacz, ale nie mogę ci pomóc. Nie zajmuję się takimi rzeczami. - Nie zamierzał wcale odkrywać swoich kart i ukazywać tego, że faktycznie należy do kasty shinobi. Udawał zwykłego mieszkańca, zaskoczonego zachowaniem tajemniczego przybysza. Chociaż z drugiej strony, jeśli ten dziwny natręt coś kręcił i wiedział lepiej, kim jest Ichirou, to tutaj sytuacja mogła się różnie rozwinąć, bo ani jedna, ani druga strona nie była choć trochę szczera.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 10 kwi 2016, o 16:38

"Nieznajomy shinobi!"
13/30




Chłopak myślał i to bardzo dużo, a może jego obawy nie były potrzebne? Kto wie... Zaraz po tym jak nieznajomy opowiedział wszystko, nasz bohater postanowił nieco rozjaśnić całą sytuację niedoszłemu zleceniodawcy. Ten był bardzo zaskoczony całym tym obrotem sytuacji, lecz nie tracił nadzieji. Szedł dalej w tym kierunku, po kilku sekundach namysłu jakie mu dał członek klanu Sabaku powiedział.
-Po prostu słyszałem jak pomogłeś właścicielowi sklepu i myślałem, że będziesz chciał i mi pomóc...-po tych słowach nieznajomy zaczerpnął kilka wdechów, następnie dodał mówiąc spokojnym głosem.
-Dostałem listę osób i ich zdjęcia od władz tej okolicy. Kazali mi odszukać dowolną osobę, powiedzieli że powinniście mi pomóc w mojej przeprawie...-po tych słowach wyjął sporą kartkę, na której miały się znajdować owe zdjęcia i informacje osób, które miały mu niby pomóc. Czy te wiadomości wystarczą naszemu bohaterowi by ten mógł pomóc nieznajomemu w jego wędrówce? Nie było to do końca pewne, a co najważniejsze chłopak nie wiedział dokładnie czy na kartce znajdują się owe informacje, przecież widzi ją tylko z daleka. Owszem widać na niej kilka zdjęć, ale niewyraźny obraz nie potwierdza wszystkiego. Prawda?
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 10 kwi 2016, o 17:33

Mimo wszystko lepiej myśleć za dużo niż za mało. Fakt, takie myślenie przysparzało więcej zmartwień i ogólnie rzecz biorąc nerwów, ale analizując wszystko miało się większe szanse na przeżycie w świecie, w którym jak się okazuje, pełno było intryg, spisków i tym podobnych spraw. No ale nie oznaczało to, że w tym momencie brązowowłosy bohater był oszukiwany. Napotkany osobnik zaczął wreszcie mówić nieco bardziej i z sensem, ujawniając powody swojego zachowania. Tylko czy jego słowa były zgodne z prawdą?
- Mogłeś tak od razu - dodał, uśmiechając się nieznacznie w stronę nieznajomego. Oczywiście był to wymuszony uśmiech, bo tak naprawdę Ichirou wciąż nie był przekonany do jego racji, ale sprawiał takie wrażenie. Zaraz po tym zrobił kilka kroków w stronę jegomościa. Tak, żeby ciut bardziej się zbliżyć i móc lepiej przyjrzeć się treści na kartce. Że niby młody Sabaku miał być wśród tych, którzy zostali wyznaczeni do pomocy? Jeżeli to pismo było autentyczne i potwierdzało słowa nieznajomego, to chłopak musiał zmienić swoje nastawienie. W innym przypadku, zamierzał wymierzyć karę za kłamstwo.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 10 kwi 2016, o 19:58

"Nieznajomy shinobi!"
15/30




Nasz młody bohater zaczął powoli wierzyć w słowa nieznajomego. Gdy ten powiedział co i jak chłopak zaczął się nieco do niego zbliżać. Po co? Aby sprawdzić czy jego słowa były prawdziwe... No bo po cóż by innego. Prawda? Po kilkunastu sekundach młodzieniec stanął tuż przed swym nieznajomym. Dla upartych odległość jaka dzieliła naszych bohaterów wynosiła około półtorej metra. Nie była ona duża, wystarczająca by zobaczyć wszystko czego potrzebował nasz bohater. A widział on całą kartkę, którą trzymał w dłoni wystawioną w jego kierunku. Wszystko się zgadzało, na kartce znajdowały się zdjęcia, imiona, nazwiska oraz mniej a więcej określone lokalizacje danych członków klanu Seichuu. Tylko dlaczego na kartce znajdowały się jedynie osoby z tego klanu? Nieznajomy w tym czasie był uśmiechnięty od ucha do ucha. Tylko dlaczego? Kto wie... Po krótkiej chwili chłopak mógł jedynie zauważyć nogę nieznajomego, niedługo po tym widział jedynie piasek oddający się od niego, a później ból. Duży ból... Co się stało? Chłopak kopnął go z szybkością i siłą znacznie przewyższającą jego umiejętności. Nasz młody bohater czuł ogromny ból i z pewnością nie będzie mógł się ruszać i świeżo myśleć przez najbliższe kilka minut/chwil... Jedynie co to czekać i zdać się na łaskę przeciwnika. Tylko czego on chce? Może się dowie...
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 10 kwi 2016, o 20:36

Zbliżył się na względnie bezpieczny dystans, pozwalający odczytanie treści kartki. Czegoś tu nie rozumiał... Dlaczego ten osobnik posiadał jedynie wypisane dane poszczególnych członków szczepu Sabaku? Nim brązowowłosy odpowiednio zatrybił, przybysz wyprowadził atak. Brązowowłosy poczuł mocny ból, poleciał do tyłu na wskutek dużej siły uderzenia mężczyzny. Jedynie tyle, że podłożem był piach, więc miał zapewnione dość miękkie lądowanie. Mimo wszystko i tak doznał pewnego szoku, nie był typem twardziela wytrzymującego dziesiątki ciosów. Jego mocne strony były zupełnie inne, jednak na ten moment zostały one mocno ograniczone.
Musiał się jak najprędzej pozbierać, ogarnąć całą sytuację i skupić się na odpowiednim działaniu. Każda kolejna sekunda poświęcona na radzenie z otrzymanym ciosem i dochodzenie do siebie zwiększała ryzyko, że młody bohater oberwie po raz kolejny.
- To jakieś nieporozumienie... - wycedził przez zęby, próbując choć trochę zyskać na czasie. Dobrze jednak już wiedział, że osobnik przed nim ma najprawdopodobniej śmiertelne zamiary. Nie bez powodu miał listę reprezentantów Sabaku. Zapewne należał do wrogiego stronnictwa. Może klan Kaguya lub sprzymierzony z nimi ród. A brązowowłosy, jak ostatni kretyn zaprowadził go na odludne miejsce... Z drugiej strony to był jego teren. Ichirou nie zamierzał popełniać błędów, które zrobił na arenie podczas turnieju. Teraz był w pełni skupiony na rozpoczętym starciu, nie chciał dać za wygraną. Ktokolwiek stanie przeciw Sabaku, a tym bardziej przeciw niemu, ten zostanie przeobrażony w krwawą miazgę. Takiego przekonania był właśnie Asahi i takie przekonanie zamierzał teraz przelać na rzeczywistość.
Wciąż leżąc, odruchowo machnął ręką, podnosząc znajdujący się w okolicy piach, by wypuścić go przed siebie. Fala piasku miała za zadanie zająć wroga i odgrodzić go od młodzieńca, dając mu większe bezpieczeństwo i przede wszystkim czas na powrót do siebie. Jeżeli to tylko będzie tylko możliwe, wstanie na równe nogi i cofnie się możliwie jak najbardziej.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 10 kwi 2016, o 21:57

"Nieznajomy shinobi!"
17/30




Młodzieniec miał swego rodzaju plan, tylko czy był on wystarczająco dobry... Tego jeszcze nikt nie wie. Najważniejsze jest jednak to, że nasz bohater wciąż żyje prawda. Mijając wszystko chłopak leżał na ziemi. Czy mógł się ruszać? Nie za bardzo, chociaż z każdą kolejną sekundą jego organizm wracał do normy. Lecz jak na tą chwilę Ichirou nie mógł liczyć na to że ciało będzie mu służyło tak jak powinno. Najważniejsze jest to, że chociaż mógł kontrolować piasek. Teraz tylko wystarczy się oddalić na odpowiednią odległość i z pewnością chłopakowi udało by się coś wykombinować. Prawda? W czasie, w którym nasz bohater leżał na ziemi jego przeciwnik nie obijał się. Odskoczył około osiem metrów do tyłu, następnie rzucił kunaiem w kierunku chłopaka. Gdyby nie piasek, to zdetonowana notka mogła by spowodować, że życie chłopaka zakończyło by się w jednej chwili. Lecz tak się nie stało... Młodzieniec był cały, eksplozja jedynie dała mu kilkanaście kolejnych sekund na powrót do formy. Tuż po wybuchu mógł słyszeć słowa nieznajomego...
-Będziesz kolejnym trofeum, twoją głowę zaniosę liderowi....-po tych słowach dało się usłyszeć głośny śmiech, a gdy opadł pył chłopak mógł ujrzeć prawdziwą całą twarz nieznajomego. Nad oczyma miał charakterystyczne dwie kropki na czole. Wszystko wskazywało na to, że jego rywal pochodził z klanu Kaguya... Tylko co teraz będzie, niedługo po tym jak młodzieniec ujrzał prawdziwe oblicze przeciwnika piasek ponownie zaatakował go. Ten jednak pomimo trudu uniknął jego atak...
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 10 kwi 2016, o 22:42

Odruchowa reakcja uchroniła jego zdrowie, a może i nawet życie. Wypuszczony przed siebie swobodny piasek zatrzymał lecącego kunaia, do którego doczepiona była notka. Eksplozja nie wyrządziła mu zatem krzywdy, a jedynie wywołała sporo zamieszania, podnosząc pobliski pył i piach. Dzięki temu Ichirou zdobył kolejne sekundy na pozbieranie się i skoncentrowanie na starciu. Ból już nieco przeminął, był akceptowalny, żeby móc dalej prowadzić skutecznie starcie. Zresztą, styl walki brązowowłosego polegał na umiejętnościach klanowych, a do tych potrzebował oprócz wprawy jedynie dość szybkiej reakcji i dobrej orientacji na polu walki.
Nie zamierzał próżnować. Jak tylko choć trochę się ogarnął, oderwał część piasku pod swoimi nogami, który uformował się na kształt wysepki i uniósł Sabaku ponad podłoże. Dzięki tej podstawowej technice miał zapewnioną dobrą mobilność, która mógł użyć w unikaniu ataków wroga i trzymaniu go na dystans. Co do samego oponenta, to ten okazał się być... reprezentantem szczepu Kaguya. Jego zadziorny komentarz i symbol klanowy na czole mogły drażnić. I drażniły, bo Asahi się mocno zdenerwował.
- Niedoczekanie. Zmiażdżę twoje kości i tak samo zrobię z pozostałymi ludźmi z twojego klanu - wycedził zezłoszczony, ściskając w nerwach pięści. Jeszcze chwilę temu chciał po prostu pokonać przybysza, ale teraz pragnął go całkowicie zdetronizować i nie pozostawić po nim żadnego innego śladu niż krwawej, bezużytecznej miazgi. Był zły i jeszcze bardziej zdeterminowany.
Uniósł się na kilka metrów i trzymał dystans. Uformował z pobliskiego piasku pięć shurikenów, które w następnej sekundzie wypuścił w stronę wroga. Z jednej strony był to manewr na wyczucie wroga, z drugiej zaś Ichirou po prostu chciał odciągnąć wroga od tej właściwej ofensywy, którą miało być poruszeniem piasku wokół wroga i oplątanie nim nóg jegomościa. W razie zagrożenia za pomocą piasku po prostu utworzył przed sobą tarczę.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 10 kwi 2016, o 23:02

"Nieznajomy shinobi!"
19/30




Chłopak bardzo dobrze wiedział ci robił i co przedewszytkim powinien zrobić. Prawda? Nasz młody bohater przy użyciu swojego piasku wzbił się nieco w powietrze, następnie posłał kilka piaskowych shurikenów w kierunku przeciwnika. Ten gdy tylko to zobaczył, natychmiastowo zareagował. Kilkoma szybkimi ruchami uniknął piaskowej broni, następnie odskoczył kilka metrów w bok, by w tym czasie wyjąć kość ze swojej ręki. Rywal przez cały czas starał się być w ruchu, a przez to nasz bohater nie mógł go zaskoczyć piaskiem, ponieważ on odrazu by go po prostu uniknął.
-Już nie żyjesz!...-kolejne słowa, po których można było usłyszeć śmiech. Członek klanu Kaguya przez cały czas zachowywał czujność, być może to właśnie była jego słaba cecha. Czasami lepiej pokazać przeciwnikowi że posiada swego rodzaju przewagę, następnie z zaskoczenia można by zaatakować. Prawda? Być może i nasz bohater tak postąpi... Chociaż w każdym bądź razie chłopak miał bardzo duże szansę na wygraną, znajdował się w powietrzu, a piasek robił zupełnie wszystko za niego. Normalnie żyć i nie umierać... Ból już powoli mijał, lecz nasz bohater musiał wymyślić nieco inną taktykę. Obserwując Kagyue można było zauważyć, że przemieszczając rozpoznaje się w terenie. Czyżby szykował się do jakiegoś lepszego ataku? Być może...
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 11 kwi 2016, o 14:56

Przedstawiciel wrogiego klanu uniknął pierwszej próby brązowowłosego, ukazując swoją całkiem dobrą szybkość. To był jednak dopiero początek ze strony Ichirou, który tak naprawdę wykorzystał jedno ze najsłabszych zagrań, jakie posiadał. Zdeterminowany, ambitny bohater o bursztynowych oczach nie zamierzał odpuścić oponentowi. Cel był prosty - brutalnie uśmiercić przeciwnika, bo tylko na to zasługiwali Kaguya. Dwudziestolatek rozpoczął swoją grę, tym razem będąc skupionym w stu procentach na potyczce zamiast na zabawianiu tłumu lub popisywaniu się.
Zamierzał wykorzystać przewagę, jaką dawała mu pustynna platforma. Wiedział, że kościani są niebezpieczni przede wszystkim w zwarciu, dlatego też chłopak zamierzał właśnie go od tego zwarcia odciąć. Jeżeli ten zbliżał się do niego, to w odpowiedzi Ichirou cofał się na pustynnej wysepce, by zachować dystans na te rozsądne minimum kilkanaście metrów. To właśnie bazując na niezłej mobilności i prędkości platformy zamierzał unikać kolejnych ataków wroga, ale jeżeli zaszła taka potrzeba, to zawsze miał na podorędziu nieskończone zasoby piachu, które mógł natychmiast uformować w twardą i wytrzymałą zaporę.
Należało przejść do ofensywy i tutaj chłopak zamierzał zrealizować jedno ze sprytnych zagrań. Uniósł znaczne ilości piasku nad głową Kaguyi, które miały podwójne zadanie. Pierwszym z nich było opadanie na przeciwnika, a tym samym chwytanie go i unieruchamianie. Drugim celem tej techniki było odwrócenie uwagi, bo tak naprawdę Ichirou w tym samym czasie skupiał się na piasku, który pędził tuż przy podłożu, by złapać nogi nieprzyjaciela w pustynne okowy i zatrzymać go.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 11 kwi 2016, o 19:47

"Nieznajomy shinobi!"
21/30




Młodzieniec w dalszym ciągu trzymał się swojej przewagi. Była ona bardzo duża, dlatego też chłopak starał się wykorzystywać ją w pełni sił... Będąc na platformie postanowił się nieco oddalić od swego rywala, z jego strony było to idealne posunięcie. Dlaczego? Ponieważ członek klanu Kagyua nie miał wogóle możliwości aby zadać jakikolwiek cios chłopakowi. Dobra taktyka gry. Prawda? Po pewnym czasie młodzieniec zadecydował, że użyje kolejnej swojej techniki klanowej. Tym razem jej zadaniem było w pierwszej części odwrócenie uwagi przeciwnika, natomiast w drugiej schwytanie jego w możliwie jak najszybszy sposób. Wykonując swój plan Ichirou mógł być pewien w stu procentach, że się wszystko uda... Nieznajomy zupełnie tak jak zakładał bohater unikał z coraz to większą szybkością piaskowego deszczu, lecz w pewnym momencie piasek zdołał złapać przeciwnika za stopę. Chłopak widział swój sukces, lecz jego rywal nie mógł się z tym pogodzić. Zupełnie w ostatniej chwili, wykorzystując swoją siłę wyrwał się z piaskowej dłoni... Ale jak zwykle coś było za coś. Prawda? Ichirou mógł bardzo dobrze widzieć jak noga nieznajomego krwawiła, co mogło o tylko jednym świadczyć. Przeciwnik został zraniony, a co najważniejsze spowolniony. Tylko co było dalej? Nim jednak członek klanu Sabaku zdołał cokolwiek zrobić jego przeciwnik użył pewnej techniki. Jakiej? Tego dokładnie chłopak nie wiedział, ale widział dokładnie jak z palców nieznajomego zaczęły lecieć z dosyć dużą prędkością pociski. Dokładniej to pięć sztuk, wszystkie leciały w kierunku Ichirou... Jak narazie był to najważniejszy jego problem, w tym czasie chłopak mógł zauważyć jak jego przeciwnik najwyraźniej przelał chakre do stóp, następnie odskoczył na kilkanaście metrów w kierunku wioski. Nieznajomy zaczął uciekać...
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 11 kwi 2016, o 20:37

Ichirou po początkowej dezorientacji zaczął przeciągać szalę zwycięstwa na swoją stronę i teraz rozdawał karty w tej walce. Rozpoczął śmiałą ofensywę, wprowadzając przeciwnika w niezłe kłopoty. Co prawda plan nie powiódł się w stu procentach, ale wyrządził wrogowi pierwszą ranę i dał poważny sygnał alarmowy. Kaguya mimo wszystko nie pozostał bez odpowiedzi, wystrzelił w stronę brązowowłosego bohatera salwę kościanych pocisków. na taki atak Sabaku był przygotowany dwojako. Po pierwsze, kierował piaskową wysepkę na bok, żeby zejść z toru lotu kości, a poza tym powołał do ruchu piach, który stanowił dodatkowe zabezpieczenie w postaci tarczy. Ichirou dysponował już na tyle wprawnie piachem, że jego twory posiadały naprawdę przyzwoitą twardość i powinny zatrzymać na sobie atak takiego typu, jaki zaprezentował właśnie przeciwnik.
Wróg zaczął uciekać, na co Sabaku nie mógł mu rzec jasna pozwolić. Chciał go dopaść, tu i teraz, by wymierzyć mu odpowiednią karę. Pustynia była jego polem walki, na której tamten nie miał za wielkich szans na przeżycie. Zaraz po uniknięciu ataków, chłopak ruszył pełną prędkością naprzód, by dopaść przeciwnika. Wytworzył przed sobą dwa piaskowe tygrysy, które oczywiście miały na pełnym sprincie doścignąć rywala i obalić go na podłoże.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 12 kwi 2016, o 12:24

"Nieznajomy shinobi!"
23/30




Nasz młody bohater miał w zanadrzu całkiem dobry dalszy plan działania. Chłopak posiadał sporej wielkości wachlarz swoich możliwości dzięki czemu mógł w odpowiednim momencie całkowicie zmienić swoją taktykę do stylu walki przeciwnika. Dzięki takiemu, a nie innemu przysposobieniu Ichirou stanowił dosyć poważne zagrożenie nawet dla bardzo doświadczonego przeciwnika. W chwili, w której pociski z dosyć dużą prędkością zaczęły lecieć w jego kierunku, ten wykonał momentalnie unik swą platformą. Nie zdołał on uniknąć wszystkich pocisków, ale dzięki kontroli nad piaskiem młody członek klanu Sabaku bez problemu zatrzymał pozostałe kościene pociski. W tym czasie jego przeciwnik zdążył oddalić się na dosyć dużą odległość, kolejnym krokiem naszego bohatera było wytworzenie piaskowych tygrysów. Twory odrazu posłał za przeciwnikiem by one mogły go dopaść, on sam natomiast podążał za nimi. Młodzieniec musiał się liczyć z faktem, że gdy jego rywal dotrze do obszaru zabudowanego on już straci przewagę jaką dysponował do tej pory. Prawda? Pościg trwał już dosyć długą chwilę i jak narazie chłopakowi udało się zmniejszyć dzielący dwójkę shinobi dystans o całą połowę, teraz wynosił on około trzydzieści pięć metrów i z każdą chwilą się zmniejszał...
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 12 kwi 2016, o 18:12

Bezproblemowo obronił się przed nadchodzącym atakiem i przeszedł do kontrnatarcia. Wróg natomiast zdążył już ocenić swoje marne szanse w tym starciu i zdecydował się na ucieczkę. A może coś kombinował? Bez względu na jego zamiary, Ichirou zamierzał go jak najprędzej dopaść. Pędził na piaskowej platformie i skutecznie skracał dystans. Nie można zapomnieć o tygrysach, które chwilę temu zostały wypuszczone i poruszały się z większą prędkością niż sam Sabaku, więc to one powinny jako pierwsze dorwać oponenta. Rozstrzygnięcie pościgu było jedynie kwestią czasu, chociaż brązowowłosy wolał dokonać tego tutaj, na pustyni, a nie na terenie osady. Z tego też powodu wciąż pędząc z największą możliwą prędkością zdecydował się przeszkodzić przeciwnikowi. Gestami dłoni zaczął podnosić odpowiednio przed uciekinierem piasek, tworząc za jego pomocą przeszkody. W ten sposób dążył do tego, żeby Kaguya po prostu się przewrócił, stracił równowagę lub przynajmniej został spowolniony. Dzięki temu ścigające go tygrysy powinny w ciągu paru sekund skrócić pozostały dystans i rzucić się na niego, by obalić go i przygnieść do podłoża. Tak łatwo się nie wywinie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Heiji » 12 kwi 2016, o 18:58

"Nieznajomy shinobi!"
25/30




Młodzieniec wykonując wszystko zupełnie taksamo jak wcześniej był wręcz w pełni przekonany, że jego przeciwnik polegnie w tej walce. Po kilku krótkich chwilach chłopak mógł być już prawie na sto procent pewny, że ta walka skończy się w przeciągu tej minuty, ale coś innego czekało na niego. Co to było? No właśnie... Kiedy biegnące tygrysy z sekundy na sekundę były coraz to bliżej przeciwnika dosłownie pod nimi nastąpiły wybuchy. W jednej chwili nastąpiło kilka dużych eksplozji, czyżby wybuchowe notki? Najwyraźniej tak... Notki eksplodowały niszcząc je doszczętnie, tylko przeciwnik naszego Ichirou nie przeciwdział samego faktu, że twory są wykonane z piasku i za chwilę się zregenerują. Grunt, że nasz bohater znajdował się wystarczająco daleko by wybuch go nie dosięgnął. Poczuł jedynie falę uderzeniową w postaci słabego wiatru. Eksplozja spowodowała, że większość piasku w pobliżu została wzniesiona w powietrze, tym samym tworząc coś w rodzaju zasłony dymnej... Nim jednak się tak stało chłopak mógł zauważyć, że jego rywal się potknął, ale jak narazie przeciwnik zniknął z pola widzenia naszego bohatera, ale to jedynie kwestia czasu nim ponownie go zobaczy. Do tej pory powinien stracić sporo krwi, dzięki czemu dogonienie go mieściło się w kilkunastu sekundach czasu. Prawda?
Heiji
 

Re: Skała pośród pustyni

Postprzez Ichirou » 12 kwi 2016, o 19:24

To jasne, że w tej chwili myślał tylko o rozprawieniu się z wrogiem. Przemawiało za tym wiele kwestii, szczególnie osobistych. Napotkany Kaguya mógł świetnie się przysłużył do rozładowania części nienawiści i złości, jaka wciąż tkwiła gdzieś w głębi młodzieńca. Zresztą, każdy kolejny martwy kościany to jeden kroczek więcej w stronę zdetronizowania znienawidzonego przez chłopaka rodu.
Uciekinier wywołał wybuch, który narobił nieco namieszania na polu walki. Co prawda sam Ichirou nie został w jakikolwiek sposób poszkodowany, ale oberwało się jego piaskowym tworom, do tego wzbiły się spore tumany pyłu, które ograniczyły widoczność. Kaguya zyskał w ten sposób chwilę czasu, ale również takową stracił, ponieważ został właśnie powalony na ziemię. Co teraz? Złotooki akolita zbliżył się na pustynnej platformie i jeśli było to możliwe, spróbował otoczył powstałą zasłonę dymną, by znajdować się po stronie miasta. Kiedy więc tamten zdecydowałby się wznowić ucieczkę, to natrafiłby wprost na młodzieńca, który zamierzał się z nim rozprawić raz na dobre.
Nie zamierzał jednak być bezczynny i czekać, aż chmura opadnie. Znowu wykorzystał świetną zwiadowcza technikę, wtłaczając chakrę do okolicznego piachu, dzięki któremu mógł zlokalizować dokładną pozycję swojego przeciwnika. Gdy tylko to zrobił, posłał piach właśnie w tamto miejsce, by zagrzebać i unieruchomić wroga. Jeśli chodzi o tygrysy, to te powinny zaraz wrócić do swojej pierwotnej formy i dołączyć do ataku, realizując wcześniej założony plan.




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2523
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość