Szlak transportowy

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsukune » 27 mar 2017, o 16:18

23/30

Dochodząc do bramy zacząłeś widzieć jak słońce powoli się zaczyna pojawiać. Robił się dzień i odczuwalnie zaczynało być cieplej po chłodnej nocy. Z oddali dostrzegłeś różnych podróżnych wychodzących to wchodzących przez bramę. Tylko jedna osoba stała opierając się o nią jakby drzemała. Wydała ci się znajoma jednak stwierdziłeś że to tylko twój wymysł. Owa postać jakby wyczuła twoją osobę. Spojrzała w twoją stronę po czym rozejrzała się do okoła jakby szukała kogoś "bogatszego" ponieważ widząc twój osprzęt można stwierdzić że biedny nie jesteś, a przynajmniej tak wyglądało. Nie widząc nikogo lepszego podbiegł do ciebie
-Nie mógłby mi pan dać 5ryo? Potrzebuję na lek dla siostry powiedział normalnie i mogłeś się już domyślić skąd znałeś tą osobę. Był to twój tymczasowy szpieg jakiego wynająłeś na zebranie informacji, a nie poznałeś go gdyż miał świeże i czyste ubranie oraz nie był brudny.
-Niewiele się dowiedziałem. Wiem jedynie iż ta wczorajsza wiadomość jaką dostałeś leżała tam z miesiąc jak nie lepiej. Podano dokładnie kiedy i gdzie ma zostać dostarczona i podobno dostarczył ją ten kupiec z tego domu powiedział szeptem byś tylko ty to słyszał. Szedł tak nieco przed tobą z rękami wysuniętymi w twoją stronę chcąc dostać te 5 ryo po chwili przeszedł na twoją druga stronę
-To tylko 5 ryo dla pana to nic ale mojej siostrze może to dać możliwość przeżycia kolejnego dnia powiedział znowu normalnie
-Niby nie zachowywał się dziwnie ale ludzie którzy wtedy byli mówili że poruszał się niby jakby ktoś nim sterował, mówił jakby był otumaniony a jego wzrok był nieobecny. powiedział cicho byś tylko ty mógł to usłyszeć idąc obok ciebie z wyciągniętymi rękami
-Jeżeli uważasz że to była cenna informacja to resztę pieniędzy zostaw w krzakach niedaleko bramy. A teraz znikam by nikt nie myślał że się znamy. Oraz polecam się na przyszłość oznajmił cicho podając tobie dokładne "namiary" na skrytkę dla niego.
-Skompiradło powiedział pod nosem tak byś i ty oraz inni usłyszeli dla niepoznaki po czym zniknął gdzieś w większym tłumie


/po tym jak odpowiesz akcja przeniesie się tutaj więc możesz od razu dać sobie Z/T i czekać na mój post tutaj --> viewtopic.php?f=68&t=1679&start=45 /
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1060
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 28 mar 2017, o 15:39

Masaru szedł po mieście, ale tym razem nie podziwiał jego uroków. Cóż miał teraz na głowie życie innego człowieka. I prawdopodobnie również jego był zagrożone. Więc nie mógł, albo raczej nie miał humoru na oglądanie pięknej architektury. Słońce dopiero wstawało zaczynając kolejny bardzo upalny dzień, akurat była to pora kiedy miał spotkać się z umówioną osobą w bramie wioski, dlatego tam się udał. Dotarł na miejsce a tutaj ktoś podszedł żebrać o pieniądze. Już chciał odburknąć żeby zabrał się do roboty, a nie łaził żebrać ale szybko połapał się że to jego młody informator. Lepiej ubrany niż wcześniej, wpadł na dobry pomysł zamaskowania tego że się znają. Gadał o pieniądzach na jego chorą siostrę, a zaraz potem wtrącał zdanie dotyczące tego czego się dowiedział. W skrócie to przeciwnicy zaplanowali tą akcję już wcześniej. Ważniejszym było że list zaniósł miesiąc temu ten sam kupiec którego poszukiwał. Oczywistym było że już wtedy go musieli porwać, a nie jak błędnie zakładał kilka dni temu. W takim wypadku odszukanie karawany byłoby bezsensu. Nie odnalazłby jej, tak samo jak informacji o niej. Ciekawym było również że sam porwany był ewidentnie kontrolowany. Cóż wychodzi z tego że mają oni jakąś technikę być może iluzji zmuszającej kogoś do zrobienia czegoś. No chyba że po prostu nafaszerowali go medykamentami ogłupiając go i wpływając na jego psychikę jakoś żeby zrobił to co zrobił. Skoro byli w mieście kuglarzy to możliwe było że przeciwnik również jest z tego rodu, a to oznaczało że mógł go kontrolować za pomocą nici czakry, oraz ogłupić go truciznami które zresztą też robią członkowie jego klanu. Co by to nie było znaczyło że przeciwnik nie jest pierwszym lepszy psycholem. Cóż dowiedział się kilku pożytecznych informacji tak więc należało się chłopakowi te kilka Ryo, na pokaz odprawił go z kwitkiem, a potem niby spacerując poszedł zostawić umówione 50Ryo w skrytce. Oczywiście tak żeby nikt go nie widział. Zadbał również o to żeby nikt go nie śledził. Bardzo by nie chciał żeby ktoś chodził za nim krok w krok. Jak tylko zorientuje się za miastem że jakoś go tropią to mord na miejscu będzie. Bo nawet się nie opłaca bawić w przesłuchanie. Przeszukanie trupa to co innego. Dotarł jednak w pobliże umówionego miejsca. Obszedł je skradając się, poszukał wzrokiem wrogów lub pułapek.
z/t
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Masaru » 10 maja 2017, o 20:00

Po nocy wstał i ruszył tyłek z łóżka. Zapłacił dzień wcześniej, zszedł na dół zjeść jakiś posiłek i wypić kawę, a następnie spakował się i wyszedł na dwór. Było już jasno, mimo wczesnej godziny. Temperatura tak jak zazwyczaj jest na pustyni, czyli ciepło. Zarzucił kaptur na głowę okrywając twarz maską. Sprzęt zagrzechotał, w końcu miał go sporooo. Ale teraz nie o tym. Powoli szedł nie zwracając uwagi na promienie słoneczne. Po pewnym czasie dotarł do celu swojej podróży. Przebył dosyć spranie cały trakt, na około cały czas towarzyszyła mu pustynia. Widział co prawda jakieś zwierzęta, np węże wylegujące się na ziemi, ale nie było to nic na tyle niezwykłego by warto było się nad tym pochylić na dłużej.
z/t
Skąd: Sabishi
Dokąd: Atsui
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 21:20
Środek transportu: Nogi
Masaru
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Motoko » 17 lip 2017, o 20:49

Tym razem wiedziała już gdzie iść. Wyposażona w mapę, a raczej polegając na swojej pamięci, w której zanotowała poszczególne informacje dotyczące rozłożonych regionów, w stronę których miała zamiar się kierować, wyruszyła dwa dni po tym, jak pojawiła się w kolejnej pustynnej prowincji. Wypoczęta, umyta i przede wszystkim nasycona porządną porcją ramen, wyruszyła o poranku przez pustynne kresy. Godzina była chyba najlepszą jaką mogła sobie wybrać do podróży po pustyni, ponieważ słońce nie było jeszcze w zenicie, a jedynie rozpoczynało swoją wspinaczkę po niebie. Motoko nie potrzebowała żadnych słów pokrzepienia, żeby przyspieszyć swoje tempo, co też poskutkowało kolejnymi problemami przy równomiernym oddychaniu, które po niecałym kwadransie przemieniło się w zadyszkę. Piasek przesypujący się ponad jej czarnymi butami, wcale nie pomagał w wędrówce, która niemiłosiernie się dłużyła. Pomimo braku intensywnych promieni słońca, przez cały czas czuła na plecach strużkę potu, wędrującą do dołu jej kręgosłupa, a także włosy, które próbowały stworzyć jedność z jej karkiem. Słomiany kapelusz w pewnym momencie przestał nawet być podstawową częścią jej ubioru, dlatego zrobiła z niego dobry użytek, zostawiając go przy ostatniej oazie na kamieniu. Wpatrując się w taflę wody miała ochotę zwyczajnie zaznać kojącej kąpieli, co z tego, że byłoby to publiczne obnażenie, kiedy tak chciała zaznać trochę spokoju. Niestety plany pokrzyżowała jej obecność węża, który w złowieszczy sposób spoglądała na nią, cały czas krążąc wokół źródełka, a może to było tylko takie wrażenie?
Potem było już coraz lepiej! Była bardzo świadoma momentu zmiany klimatu, ponieważ uciążliwy pot przestał być nagle problemem i choć przez dłuższy czas było ciepło, to fala zieleni, która nasyciła jej oczy świadczyła o zmianie prowincji, co przyjęła ze szczerym uśmiechem na twarzy. Dziewczyna nawet nie wiedziała, że możliwym jest, żeby cokolwiek, kiedykolwiek ją tak uszczęśliwiło, jak widok lasów, a także pól uprawnych, przez które przypadkiem nie raz przebiegała, narażając się na ujadanie psów. Wędrując pod osłoną drzew, nawet nie zorientowała się, kiedy weszła do prowincji klanu Uchicha. Dopiero w momencie, w którym zauważyła jednego z przedstawicieli ich rodu, zorientowała się, jak daleko zaszła. Nieświadomie również zadała pytanie, o drogę do najbliższej karczmy osobie, która była odpowiedzialna za legitymowanie wędrowców. Motoko bez problemu podała swoje imię i nazwisko, a także miejsce skąd pochodziła, żeby zaraz oddalić się w stronę karczmy, którą polecił mężczyzna. Podróże chyba wprawiały ją w całkiem niezły nastrój, skoro była skora rozmawiać z nieznajomymi mężczyznami, kto wie, jak to zaowocuje z biegiem czasu, być może znów zacznie ufać przeciwnej płci...


    Skąd: Sabishi
    Dokąd: Sogen
    Czas podróży: ponad 2,3 godziny
    Czas przybycia: 7 z haczykiem
    Środek transportu: Trzewiki

Obrazek
I think there's something you should know
I think it's time I told you so
There's something deep inside of me
There's someone else I've got to be
Avatar użytkownika

Motoko
Miss Forum
 
Posty: 388
Dołączył(a): 28 maja 2017, o 23:54
Wiek postaci: 0
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Look at that av. Jedynie brak łuku, bo jeszcze bieda. ;v
Widoczny ekwipunek: Przy pasie, po prawej stronie czerwona saya, a w niej schowana Tachi, obok ciemnobrązowa saya, zaś w niej Wakizashi.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3619
GG: 440480
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hoshigaki Seiki » 17 lip 2017, o 22:14

Decyzje
1/30+


Po dotarciu do Sogen, dość szybko natrafiłaś na pierwszą kontrolę. Poważny mężczyzna bez zbędnego gadania spisał twoje dane po czym zmierzył cię uważnie wzrokiem. Nie było to seksistowskie lecz profesjonalne podejście do sprawy, bo zaraz po tym w notatkach znalazł się krótki opis tego jak wyglądasz i co masz przy sobie. Jeszcze przez chwilę jakby zastanawiał się czy możesz sprawiać problemy po czym gestem wskazał ci, że możesz iść dalej. Mimo tego, odprowadził cię jeszcze wzrokiem jakiś kawałek jakby upewniał się, że nagle nie zaczniesz siać zniszczenia na prawo i lewo.
Według tego co zdążył ci jeszcze powiedzieć przed waszym rozstaniem, jeśli poszłabyś drogą prowadzącą na północ, mogłabyś dotrzeć do dzielnicy portowej, która zapewne najbardziej by cię interesowała. To właśnie tam wędrowcy mogli niedużym kosztem zapewnić sobie nocleg, prowiant, dokupić wyposażenie ale też liczyć na jakieś oferty zarobku. Sogen było prowincją kwitnącego interesu pod każdym względem więc właściwie wystarczyło dobrze poszukać, aby znaleźć pracę niezależnie od swoich umiejętności.
Idąc dalej wskazanym szlakiem, powoli zbliżałaś się do miejsca, gdzie lesiste tereny stykały się z rozległym morzem. Dodatkowa obecność kilku szlaków transportowych sprawiła, że wiele osób postanowiło się tu osiedlić, aż wreszcie powstał również port. Z czasem stał się on na tyle duży, że zaczął słynąć z najlepiej rozwiniętych kursów. Dopłynąć można było stąd właściwie wszędzie, a ceny były bardzo przystępne. Był to kolejny powód, dla którego w okolicy było łatwo o pracę. Trzeba było jednak przyznać, że poszukiwani byli z reguły mężczyźni, najlepiej silni i raczej nie sypiący się ze starości. W porównaniu do takich standardów, twoja młoda, odziana dość skromnie osóbka wprowadzała lekki zamęt na ulicach. Męskie spojrzenia nie mogły się od ciebie odczepić, jednak ciężko było się temu dziwić. Wszędzie krążyli samotni mężczyźni, którzy poświęcili się pracy i widok tak powabnej istoty po prostu przyciągał ich potężną siłą, której nie byli w stanie się przeciwstawić.
Możliwe, że tylko widok broni jaką miałaś przy sobie odstraszał ewentualnych namolnych napaleńców, którzy mogliby zakłócić twój spokój. Z pewnością jednak dzięki posiadanej broni bez problemów przeszłaś przez próg knajpy, którą wskazał ci wcześniej strażnik. Wszystko zgadzało się z jego opisem, to musiało być to miejsce.
Przed wejściem stało kilku jegomościów o czerwonych od pijactwa nosach i brudnych rękach. Za ich nogami stało kilka pustych butelek co nie było zupełnie dziwne. Patrzyli na ciebie pożądliwie, jednak nie odważyli się niczego zrobić. To samo czekało na ciebie w środku, gdzie zobaczyłaś kilka mało przyjemnych twarzy, podobnych do tych z zewnątrz. Wszędzie unosił się zapach alkoholu i tytoniu, ale po chwili poczułaś też zapach apetycznego jedzenia.
Od razu wypatrzyłaś kilka wolnych stolików, kilka przy których siedzieli samotni mężczyźni najpewniej szukający chwili spokoju, lub ludzie którzy szukali okazji do ubicia interesów.
W tej chwili stałaś w samym wejściu, obłapiana przez kilku mężczyzn w tym kelnera który właśnie przecierał blat jakąś szmatą. Od dawna musiało nie być tutaj kobiety, a już na pewno nie młodej dziewczynki ubranej jak grzeczna uczennica.
Punkty Historii
$$$
Obrazek
Spoiler: pokaż
Obrazek

[color=#0066FF]
Avatar użytkownika

Hoshigaki Seiki
 
Posty: 979
Dołączył(a): 19 cze 2016, o 21:21
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Naburmuszony filecik
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawej nodze
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=2458&p=30505#p30499
GG: 7756396
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsukune » 11 sie 2017, o 21:40

Po tym jak w Wielkiej Oazie wszedłem do powozu spokojnie jechałem powozem w stronę swojego domu. Nie pozostało mi nic jak delektowanie się tą spokojną podróżą. Wspominałem sobie w tym czasie spokojnie bal z którego właśnie wracałem. Bal był bardzo przyjemny. Wiele pięknych niewiast się tam znajdowało. Były też intrygi w których brałem udział. Tańce w których również brałem udział bo jakżeby miało być inaczej. Dodatkowo spełniłem swoje zadanie jakie przyjąłem w Ryuzaku i biblioteka zyska nowe książki a ja dodatkowo spełniłem swoje własne cele jakie sobie przyjąłem gdy znalazłem się już na tym balu. Tak mi leniwie mijał czas podróży.

Skąd: Sabishi
Dokąd: Ryuzaku
Czas podróży: 2,5h
Czas przybycia: 01:10
Środek transportu: powóz z misji [liczone jako nogi]
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1060
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ayato » 25 sie 2017, o 14:48

Pobyt w Sabishi prze Akimichiego był bardzo długi i niezwykle interesujący. Pustynne rejony niezwykle przypadły mu do gustu. Głównie dla tego, że było bardzo ciepło, na co chłopak nie mógł narzekać. Jego skóra zdecydowanie nabrała dużo ciemniejszy odcień. Po sporej dawce witamin, wyglądała zdecydowanie najlepiej od wielu, wielu lat.
Długo się zastanowił gdzie się wybrać, dokąd uciec. Opcji było wiele przez myśl przeszły mu nawet rodzinne strony, ale tam nie miał niczego do szukania. No może poza soczystym wpierdolem, na który jeszcze nie miał ochoty. Najbardziej sensowne wydawał się miasta kupieckie, tutaj znowu pojawiało się pytanie – które? Był w obu, ale do żadnego nie przywiązał się zbyt mocno. To w głębi kontynentu dostarczyło chłopakowi dużo więcej ciekawych wrażeń. Ostatecznie i tak zdecydował się na rzut monetą. Złoty pieniądz ułożył nad kciukiem i lekkim pstryknięciem, podbił go do góry. Szkoda, że nie pozwolił mu upaść, tylko złapał monetę i olewając wynik, udał się na północ do Shigashi

[z/t]
Obrazek
Avatar użytkownika

Ayato
 
Posty: 421
Dołączył(a): 2 kwi 2016, o 11:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2314
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość