Kryjówka Mai'a

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest głównie przez Ród Ayatsuri i Ród Kaguya, starające się strzec granic tych terenów - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane przed wzrokiem postronnych.

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 26 sty 2020, o 17:31

Kaguya Mai
Misja D
6/15


    Co jeszcze wydarzy się dzisiejszego dnia? Cierpliwość Mai'a wystawiana jest na próbę dziś już po raz trzeci, różnica jest taka, że wcześniej faktycznie ktoś potrzebował pomocy w sytuacji można rzec krytycznej, a młody Kaguya był akurat jedynym który był w stanie coś zaradzić, jednak tym razem, gdy po raz kolejny ktoś przybywa do niego w poszukiwaniu wsparcia, to po usłyszeniu słów tego przybysza, piętnastolatek uznał całą tą sytuacje za po prostu absurdalną. Chłop ucieka przed wilkami na pustyni, no i w tym momencie prawdopodobne są jedynie dwa wyjścia: albo opalił się konkretnie jakimś mocnym bagiennym zielem i ten stan nieco kolegę przerósł, albo faktycznie coś go goni, z tym, że w tym wypadku niemal pewne jest, że pomylił fenki pustynne czy jakiś gatunek szakala czy hieny z wilkiem, chociaż to też wydaje się mało prawdopodobne, bo te tereny nawet dla tych gatunków są zbyt jałowe, na tyle jałowe, że poza jakimś przelatującym ptactwem można jeszcze czasem spotkać jakiegoś skorpiona, węża czy jaszczurkę, które raczej wilków nie przypominają, a do najbliższej oazy była godzina drogi pieszo, więc stamtąd też raczej nic nie przebyło aż takiej drogi w pogoni za jakimś jegomościem.
    - No i gdzie te wilki? Dobrze sie bawisz kolego? Nie mam już dziś ochoty na takie.. eh. -
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 27 sty 2020, o 01:06

Mai Misja D
7/15

Pustynia ma to do siebie, że nie żyje na niej zbyt wiele gatunków zwierząt. Tym bardziej drapieżnych zwierząt, które byłby w stanie zagrozić człowiekowi. Niebezpieczeństwo pustyni to wręcz coś przeciwnego. Niemal bezkresny pusty obszar, na którym niemal nic nie żyje, a zabójcze jest słońce i temperatura, nie inne żywe istoty. Mało prawdopodobnym więc było, aby mężczyzna rzeczywiście uciekał przed wilkami. Przed czymś ewidentnie jednak uciekał. Nikt o zdrowych zmysłach nie biegnie do utraty tchu i sił dla własnej przyjemności. Podczas gdy więc Mai czekał bezowocnie na odpowiedź mężczyzny, który nie miał siły odpowiedzieć, od strony z której przybiegł mężczyzna, ujrzał trzy koszmarnie wręcz wychudzone, sporych rozmiarów szakale, które powolnym krokiem zbliżały się. Po nich też było widać, że są zmęczone, jednak w ich oczach było widać przeogromny głód.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 27 sty 2020, o 06:28

    Kaguya Mai
    Misja D
    8/15


    A jednak wychodzi na to, że osoba która tu przybyła mówiła prawdę. Ujrzawszy trzy wygłodniałe szakale idące w kierunku jaskini, chłopak jedynie głośno westchnął. I co miał teraz z tym faktem zrobić, zaszlachtować je? Tak jak parę godzin wcześniej zrobił z kilkoma bandytami, jednak tym razem chodziło o zupełnie niewinne zwierzęta, które najprawdopodobniej goniąc tego mężczyznę kierowały się jedynie instynktowym uczuciem głodu i potrzebą przetrwania, a musiały być bardzo głodne skoro przygnały za nim aż tutaj. Nie wyglądały na rozwścieczone, a i raczej nie powinny zaatakować bo szakale zwykle żywią się padliną, drobnymi zwierzętami bądź roślinami, raczej unikając stworzeń większych od siebie. W tym wypadku jednak kierował nimi głód, a co za tym idzie nieprzewidywalność, więc chłopak wraz z przybyszem wciąż mogli zostać zaatakowani, więc zdecydowanie rozsądnie jest zminimalizować takie ryzyko i postarać się rozegrać to na spokojnie, tak aby uniknąć niepotrzebnego rozlewu krwi, nieważne czy ludzkiej czy zwierzęcej. Sytuacja była dość specyficzna, bo nie byli to jednak ludzie, nie kieruje nimi chciwość czy też plugawe pożądanie, tak jak tymi których kilka godzin wcześniej młody Kaguya zrównał z piachem pustyni w dość krwawy sposób, de facto broniąc się. Z tymi stworzeniami było inaczej, Mai'owi po ujrzeniu jak wychudzone szakale na skraju wytrzymałości fizycznej wędrują w jego kierunku - poczuł współczucie, nie chciał ich zabijać.
    Chłopak nie posiadał zbyt wiele jedzenia w swojej kryjówce, bo sam niewiele jadł, jednak zwykle starał się zaopatrywać w pobliskich oazach w daktyle które później suszył czy też opuncje figowe, które rosły na jednym z gatunku kaktusa. Mai wrócił na chwilę do wnętrza groty, w świetle świec sięgnął do drewnianego wiaderka, w którym leżała kupka suszonych daktyli, których wziął dwie konkretne garści. Skierował się w stronę wyjścia, powoli podchodząc w stronę szakali, położył na piasku daktyle, po czym spokojnie oddalił się o kilka kroków do tyłu. Mai niespecjalnie znał się na zwierzętach, jednak wiedział, że tego typu gatunki preferują raczej produkty mięsne, których akurat pod ręką nie było, więc szakale mogą po prostu nie zechcieć pożywić się tymi daktylami, w takim wypadku, jeśli zwierzęta te nie wykażą agresywnych ani płochliwych zachowań, wówczas młody Kaguya mógłby jedynie jeszcze umożliwić im wejście swojej jaskini by te napoiły się z oczka które znajdywało się zaraz po wejściu do środka, bo pragnienie z pewnością również im doskwierało. Piętnastolatek jednak nie do końca wiedział czego spodziewać się po tych stworzeniach, więc cały czas zachował czujność, bo mógł zostać po prostu w dowolnym momencie zaatakowany.
    - A Ty stój spokojnie. - Rzekł do tego, za którym przybiegła owa wataha.
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 27 sty 2020, o 13:43

Mai Misja D
9/15

Najważniejsze, czego należy unikać w przypadku zagrożenia, to niepotrzebna panika. Należy działać spokojnie i rozważnie. Mai widząc więc zbliżające się drapieżniki, widząc, że może policzyć żebra na ich wychudzonych brzuchach, uznał, że najlepszym co może zrobić jest nakarmienie głodnych zwierząt. Pech chciał, że miał jedynie suszone daktyle. Gdy wrócił z nimi przed jaskinię, szakale były już o parę kroków od mężczyzny, który odzyskał na tyle sił, aby obrócić się na plecy i z przerażeniem wpatrywać się w drapieżniki, które planowały go zjeść. Nie miał zbyt wiele sił na krzyki więc z jego ust wydobywała się tylko seria westchnięć i jęków. Mai natomiast położył obok dwie garści daktylów, licząc na to, że szakale się nimi zainteresują. Niestety te, mając do wyboru rośliny, a świeże mięso, które praktycznie było już bezbronne, wybrały mięso i lada chwila powinny rzucić się już na swoją ofiarę.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 27 sty 2020, o 20:54

Kaguya Mai
Misja D
10/15


    Czyli okazało się, że zwierzęta te były jednak na tyle wygłodniałe by odważyć się zaatakować człowieka. Szakale raczej nie zbliżały się do większych od siebie przedstawicieli innych gatunków, jednak w tym wypadku doszło do skrajności która tę regułę przełamała. Mai'owi szkoda było tych zwierząt, ale jednak widoczne gołym okiem było, że zabierają się za atak za tego co tu je za sobą ściągnął, a był On bezbronną osobą, na dodatek niestety rozumną, więc obserwowanie jak pożerają go szakale nie należałoby z pewnością do najprzyjemniejszych widoków, o kwestiach etycznych i moralnych już nawet nie wspominając, bo tu na pustyni rzadko coś takiego jest brane pod uwagę, wszystko i tak zeżre piach.
    Mai starał się w miarę możliwości odnajdywać w sobie tą moralność, wierząc że warto pomagać innym, choć nie wszystkim i nie w każdej sytuacji, bo wynika to zawsze z aktualnego kontekstu wydarzeń. W zasadzie to gdyby miał taki kaprys, to mógłby teraz po prostu wejść do jaskini i sytuacje sobie olać, bo dzika zwierzyna raczej unika ognia, które akurat rozświetlało grotę w której żył piętnastolatek. Gdyby okazał jednak bierność, doszłoby do śmierci drugiego człowieka, i to wyjątkowo bolesnej, poprzez rozszarpanie i pożarcie żywcem, co nie brzmi jak coś na co pozwoliłby ktoś chociaż trochę inteligentny i potrafiący wykazać minimum empatii.
    Wilki nie chciały nawet ruszyć daktyli, które wcześniej im położono, zamiast tego podchodziły coraz bliżej szanownego jegomościa, który sprowadził tutaj to zbiegowisko, chłopak po raz kolejny donośnie westchnął, a na jego twarzy można było zobaczyć grymas wynikający z niezadowolenia z całego tego zajścia, które mu nie podobało, było bezsensu i zdecydowanie mógł spędzić ten wieczór spokojniej, bez tego typu ekscesów. Na ten moment nie miał wyjścia jak tylko wyeliminować zagrożenie. Nie miał zamiaru brudzić sobie rąk - przynajmniej nie dosłownie - złożył obie dłonie w pieczęć ptaka, po czym szybko spod otaczającego ich piasku wysunęły się trzy kamienne kolce, które skierowane były wprost w szakale, z zamiarem skutecznego i możliwie jak najkrótszego zakończenia ich już i tak marnej egzystencji.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Doryūsō

Ranga
D

Pieczęci
Ptak

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 2 kolce)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Ofensywna technika Dotonu niskiej rangi. Polega ona na wytworzeniu włóczni/kolców z ziemi, które wbijają się w ciało przeciwnika. Choć techniki można stosować ofensywnie, można też czasem się nią bronić. Dużym plusem tego Jutsu jest to, że kolce mogą wyrastać ze ścian, ziemi, skał. W zasadzie ze wszystkiego, wystarczy, żeby miało to kontakt z ziemią. Wystarczy jednak uderzenie o sile 40 bądź Jutsu D i z naszych kolców zostanie tylko proch...
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 28 sty 2020, o 18:42

Mai Misja D
11/15

Życie shinobiego często układa się tak, że ma on możliwość decydowania o czyimś dobrze i dostatku, czy nędzy i ubóstwie. Często ma też możliwość decydowania o cudzym życiu, czy śmierci. Tak naprawdę to właśnie takie wybory definiują ścieżkę każdego ninja. Każdy wojownik zapewne często waha się, którą ścieżką podążać. Mai zadecydował, aby wybrać życie człowieka, a śmierć zwierzęcia. Mimo wszystko takim shinobim stara się być. Szybko złożył więc ręce w pieczęć i dwa z trzech kolców przebiły brzuchy szakali, które w reakcji wydały pełne bólu jęki i skomlenie, zanim szybko zdechły. Trzecie zwierzę było jednak odrobinę bardziej żwawe i zdążyło odskoczyć na bok, unikając kolca. Zwróciło też uwagę na Maia i zaczęło groźnie warczeć w jego kierunku.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 28 sty 2020, o 22:17

Kaguya Mai
Misja D
12/15


    A więc jednemu z szakali udało się zaskoczyć młodego Kaguye i uniknąć stworzonych przez niego kamiennych włóczni, a szkoda, bo cały problem byłby już kompletnie zażegnany, a tu wychodzi jednak na to, że chłopak musi sobie pobrudzić ręce nie swoją krwią, czego tak chciał uniknąć, i to na dodatek w świetle świec lekko wydostającym się z jego komnaty, oznacza to nie więcej niż tyle, że trzeba będzie potem ten bałagan posprzątać, wyrzucić gdzieś, zakopać czy zrobić cokolwiek ze zwłokami tych stworzeń, byle nie leżały tu, przed miejscem zamieszkania. Upierdliwości życia shinobi dawały Mai'owi o sobie znać niestety niemal każdego dnia, w najróżniejszych formach.
    Piętnastolatek przyłożył swoją prawą dłoń do lewego barku, po czym dosłownie wyciągnął ze swojego szkieletu kość ramienną, która uformowana była w średniej długości miecz z ostrym szpikulcem. Pewnym krokiem podszedł do szakala, a następnie zaczął wymachiwać w jego stronę kościanym ostrzem, ruchy były szybkie i chaotyczne, wymierzane raczej w głowę i okolice szyi, tak aby możliwie szybko pozbawić zwierzęcia życia, chłopak zadawał pchnięcia bezustannie, do momentu w którym można było stwierdzić, że atak poskutkował, a zagrożenie zostało wyeliminowane.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Hokkotsu no Yaiba

Ranga
D

Pieczęci
Brak

Zasięg
Długość kości

Koszt
E: 7% | D: 6% | C: 5% | B: 4% | A: 3% | S: 2% | S+: 1% (za miecz)

Dodatkowe
Modyfikacje miecza od rangi C Shikotsumyaku

Opis Podstawowa technika dla każdego Kaguya, polegająca na wyciągnięciu kości ramiennej przy jednoczesnym uformowaniu jej w krótki miecz - trochę dłuższą od wakizashi. Miecz w podstawowej formie poza nietypowym materiałem broń ma również niecodzienną budowę - rękojeść zajmuje jedną trzecią długości, a dalej znajduje się ostrze z ostrym szpikulcem. Wtedy też najlepiej używać go do zadawania pchnięć. Po opanowaniu wyższego stopnia Kekkkei Genkai użytkownik może zmodyfikować miecz podczas wyciągania go z barku. Skrócenie, nieznaczne wydłużenie, ząbkowane krawędzie i tym podobne. Wszystko po to, by mieć broń jak najbardziej odpowiadającą swojemu stylowi walki.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Tsubaki no Mai

Ranga
C

Pieczęci
Brak

Zasięg
Długość kości

Koszt
Brak, wykorzystujemy już wcześniej stworzony miecz

Dodatkowe
+20 szybkość

Opis Drugi z tańców klanu Kaguya, bardziej przypominający ataki kenjutsu, niż Yanagi no Mai. By rozpocząć Tsubaki no Mai potrzebny jest kościany miecz stworzony za pomocą Hokkotsu no Yaiba - standardowe bronie nie dadzą tak dobrego rezultatu. Cały taniec opiera się na zadawaniu szybkich i chaotycznych pchnięć skierowanych w przeciwnika. Praktycznie nie da się więc zaplanować ataku, by wszystkie ciosy były skierowane w głowę, klatkę piersiową czy inny wybrany punkt ciała. W teorii tańcem tym można posługiwać się bez przerwy, jednak jego użytkownicy w całości skupiają się na ofensywie kosztem własnej obrony. No i początkowy impet tańca wygasa po dłuższej chwili (dwie tury) - oczywiście zawsze można użyć go po przerwie ponownie.
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 29 sty 2020, o 14:14

Mai Misja D
13/15

Zabijanie bywa takie... kłopotliwe. Mnóstwo krwi i innych wydzielin wydostających się z ciała. Zdecydowanie nie była to zabawa, w którą warto się bawić. Cóż jednak zrobić? Gdy powiedziało się "a", należy również powiedzieć "b". Skoro nie żyją już dwa szakale, to i wypada zabić trzeciego, jakkolwiek wyglądało na to, że zorientowawszy się w niebezpiecznej sytuacji, zwierzę zaczęło się tylko i wyłącznie bronić i nie próbowało atakować. To jednak nie miało już większego znaczenia. Mai używając swojej klanowej techniki wytworzył sobie ostrze, a następnie przystąpił do ofensywy. Szakal był zmęczony i wygłodniały, więc zbyt wiele sił na walkę nie posiadał. O ile udało mu się uniknąć pierwszego pchnięcia, to zanim zdążył uciec, czy kontratakować kościane ostrze przebiło mu szyję wyzwalając sporo krwi, która ochlapała również mężczyznę, za którym zwierzęta przyszły. Oddychał on ciężko i chyba nie był nawet świadomy faktu, że już nie musi bać się zjedzenia żywcem.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 29 sty 2020, o 16:16

Kaguya Mai
Misja D
14/15


    Chłopak po raz kolejny głośno westchnął, kręcąc niechętnie głową na prawo i lewo. Było już po wszystkim, a przez jego głowę w tym momencie przewijała się już tylko chęć "uwalenia" się u siebie w łóżku i pójścia spać, jednak nim wróci z powrotem do komnaty trzeba tu dopełnić jeszcze kilka formalności, bo ktoś musi przecież posprzątać ten bałagan którego Mai narobił w obronie kogoś innego, jak na ironie, ostatnio zbyt często tak się dzieje.
    - Dobra, słuchaj no, po pierwsze to zabierz mi stąd te truchła, wyrzuć, zakop... nie wiem, cokolwiek, nie będą tu leżeć i się rozkładać, a ja nie będę na to patrzył. Po drugie jak masz parę Ryo to możesz zarzucić, zwróć uwagę na to, że wciąż żyjesz kolego, na pustyni się nie przelewa, pheh. - Spojrzał jeszcze raz na zwłoki szakali, stojąc tak w ciszy obok przybysza jeszcze przez ładnych kilka sekund, rzucił swoim okiem na kościany miecz, który wcześniej wyjął ze swojego szkieletu. Podszedł do zadyszanego mężczyzny stojącego obok i wcisnął mu ten miecz w rękę.
    - I weź to, cholera wie czy znowu Cie coś nie napadnie... albo ktoś. Mnie nie będzie w okolicy, ale może chociaż to Ci może pomoc. -
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 30 sty 2020, o 01:03

Mai Misja D
15/?

Późna noc zwykle jest porą snu. Na pustyni, gdy w południe skwar jest nie do wytrzymania i często konieczna jest sjesta, owa pora może się nieco przesunąć, ale człowiek wciąż musi spać. Widok martwych ciał przy wejściu do jaskini nie jest zachęcający. Bardzo szybko zaczną one śmierdzieć, a jakby tego było mało, mogą przyciągnąć niechcianych padlinożerców. Zdecydowanie najlepiej będzie szybko posprzątać ten cały bałagan. Mai najwyraźniej uznał, że najbardziej odpowiednią osobą do tego, będzie niedoszła ofiara zabitych zwierząt. Nie wziął jednak pod uwagę jednej rzeczy. Mężczyzna, który wcześniej najprawdopodobniej bardzo długo biegł, a gdy upadł nie miał siły wstać, mógł nie być zdolny do posprzątania bałaganu, jaki wytworzył shinobi. Ów mężczyzna jak się okazało nie miał siły na żadne reakcje. Gdy bowiem Mai do niego mówił, a później próbował wcisnąć kościany miecz do dłoni człowieka, ten nie wykazywał żadnych reakcji.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 30 sty 2020, o 21:53

Kaguya Mai
Misja D
16/?


    - No i co ja mam z Tobą zrobić? HAAAALO?! - Gdy Mai na poprzednie działania nie otrzymał kompletnie żadnej reakcji ze strony przybysza, zaczął na niego krzyczeć i bić go lekkimi "liśćmi" po twarzy, aby ten się nieco ocknął. Powodem jego pół-prawie-nieprzytomność nie było na pewno tylko i wyłącznie zmęczenie, ale i zdecydowanie również odwodnienie które często doskwierało ludziom na pustyni, a nad maratończykami-uciekinierami takimi jak ten nawet nie ma co rozmyślać, gość ewidentnie potrzebował h2o, a tak akurat się składało, że w jaskini w której żył młody Kaguya znajdowało się oczko wodne z względnie zdatną wodą, chłopak raczej ją przegotowywał nim ją pił, bo tak to służyła mu tylko do obmywania się, ale tym razem nie miało to w sumie znaczenia. Piętnastolatek wstąpił szybko do jaskini i sięgnął po drewniane wiaderko znajdujące się obok jego łoża. Nabrał wody do ów wiadra, po czym część zawartości wylał na głowę przemęczonego osobnika, gdy w wiadrze zostało mniej więcej połowa cieczy, Mai przyłożył mu to do twarzy, aby umożliwić mu napojenie się
    - Pij to człoowieku pij i mnie nie denerwuj nawet. -
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Harisham » 31 sty 2020, o 19:01

Mai Misja D
17/?

Największym skarbem na pustyni zazwyczaj jest woda. Wszelkie metale, czy kamienie szlachetne, wszelki kruszec, wszelkie monety, wszelkie bogactwo świata na nic się nie zda, na pustyni. Na pustyni istotne jest jedynie to, aby mieć wodę. Trupom bowiem nie są potrzebne klejnoty. Mai w końcu się zorientował w tym fakcie i szybko pobiegł po wodę do swojej jaskini. Gdy oblał mężczyznę oraz poklepał go, ten po kilku chwilach odzyskał przytomność. Gdy tylko to zrobił, przyssał się do przystawianego mu wiadra i oddał je dopiero, gdy te było już puste.
- Dziękuję, uratowałeś mi życie. Gdyby nie ty, to pewnie teraz byłbym przetrawiany w brzuchach tych bestii. Byłbym ci dozgonnie wdzięczny, gdybyś wskazał mi drogę do najbliższej osady ludzkiej. Tak czy siak, jednak przyjmij tę sakiewkę jako pierwszą ratę mojej wdzięczności.


Misja zakończona powodzeniem.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 1 lut 2020, o 22:22

    - Kieruj się ścieżką idącą od jaskini i idź cały czas na południe, w pewnym momencie powinieneś dostrzec niewielką osadę. - Rzucił do swojego rozmówcy po odebraniu od niego sakiewki z paroma symbolicznymi Ryo, które chłopak otrzymał za pomoc. Wciąż została jeszcze kwestia bałaganu jaki został tutaj narobiony przez cały ten incydent który miał miejsce przed chwilą. Podziurawione na wylot truchła szakali nie mogą tak po prostu sobie leżeć pod miejscem, w którym mieszkał młody Kaguya, nie dość, że śmierdziało, to jeszcze z pewnością przyciągnęłoby niechcianych padlinożernych gości, typu sępy czy hieny. - Drugą ratą wdzięczności może być posprzątanie tego syfu. Ekhm, jeżeli tylko jesteś na siłach żeby to gdzieś wywalić, bo jak nie to jakoś to przeboleję. Tak czy siak, mi się nie chce tym dzisiaj zajmować. - Westchnął spoglądając na ociekające krwią szakali kamienne włócznie. Trochę było z tym roboty.
    Nie zważając na to, czy jego rozmówca był skłonny do posprzątania tych zwłok czy nie, odwrócił się i wszedł do swojej komnaty. Dzień ten zakończył klasycznie jak każdy inny, nabrał kilka wiader wody, którą dokładnie się obmył, tym samym rozstając się z cząsteczkami potu, piasku, krwi i brudu. Następnie zgasił wszystkie świeczki w jaskini i położył się w swoim łóżku, w końcu zasypiając twardo niczym kamień po całym dniu stawiania czoła przeciwnościom.
    Kolejnego dnia po przebudzeniu wyszedł zobaczyć, czy uratowany wczoraj człowiek posprzątał bałagan czy też nie; jeżeli nie, wówczas chłopak niechętnie rozpoczął proces ściągania dwóch z trzech ciał zwierząt z kamiennych kolców, by następnie powynosić je kawałek dalej i zakopać w piaskowym dole, to samo zrobił ze zwłokami szakala którego ubił ręcznie. Kolce i tak skruszeją za jakiś czas, rozsypując się w pył, więc nimi się raczej Mai nie przejmował.
    W momencie w którym przed jaskinią było względnie schludnie, młody Kaguya cofnął się do swojej komnaty, gdzie usiadł przy drewnianym biurku wraz z notesem i zeszytem. I zaczął szkicować.
Mai
 

Re: Kryjówka Mai'a

Postprzez Mai » 2 lut 2020, o 15:33

    I szkicując tak lekko przez pół dnia, chłopak odpoczywał po ekscesach z dnia poprzedniego. To co rysował, przez kogoś innego mogło zostać nazwać abstrakcją, w jego notesie pojawiło się mnóstwo szkiców przedstawiających różne poziome czy pionowe linie które przecinały się ze sobą w różnych kombinacjach, znaczenie tym liniom nadawał sobie w głowie Mai, symbolizowały one mniej więcej jego kekkei genkai, a rysunki były rozważaniami na temat tego w jaki sposób piętnastolatek mógłby wykorzystać jeszcze swój limit krwi, a sposobów było od groma.
    W końcu gdy słońce zaczęło zachodzić, a na dworze powoli zaczął panować większy chłód, chłopak odłożył notes i ołówek do torby. Sam natomiast wstał i sięgnął po swoje kabury na broń, obydwie wylądowały wraz z zawartością osobno przy jego prawym i lewym udzie, do torby - po uprzednim przywiązaniu jej do pasa - wrzucił także hubkę i krzesiwo.
    Chłopakowi na dobrą sprawę nie zostało w tym momencie nic innego, jak narzucić na siebie swój ulubiony czarny płaszcz z kapturem, oraz opuścić komnatę, spokojnym krokiem kierując się na północny wschód, w stronę Shigashi no Kibu.

[z/t]
Mai
 

Poprzednia strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości