Mała oaza przy trakcie handlowym

Prowincja w regionie Samotnych Wydm, wysunięta najdalej w kierunku zachodnim. Zamieszkana jest przez Ród Ayatsuri, starający się strzec granic tego terytorium - niestety, jest to trudne zadanie ze względu na wielkość Sabishi oraz sąsiadujące z prowincją nieznane tereny. Krajobraz okolicy jest dosyć monotonny - gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie ogromne połacie pustyni, z niewielkimi wyjątkami w postaci oaz. W trakcie podróży można się czasem natknąć na gliniane budynki, doskonale zamaskowane. Pośród piasków tych ziem można też znaleźć wędrowne osady Szczepu Kaguya.

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Keizo » 2 sty 2019, o 15:29

Podczas podróży do Sabishi karawanę która powoli wlokła się przez kontynent spotkała w końcu noc. Chłopak zaoferował się, że za nieco jedzenia i wody odprowadzi kilku tragarzy do pobliskiej oazy by mogli tam zaczerpnąć wody. Parzące słońce wystawało jeszcze lekko zza wydm, Keizo rozmyślał zaś nad tym jak żyłby w miejscu, gdzie jedyna zieleń to kilka pochylonych palm przytulonych do niewielkiego źródła wody, jedynego w promieniu zapewne kilku lub więcej kilometrów.
Gdy kilka mężczyzn napełniało spore gurdy i bukłaki życiodajną substancją, Senju usiadł przy jednym z drzew i zamknął oczy.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


z/t
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 709
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 22:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Naoki » 19 lip 2019, o 08:56

Misja C
13/30

"Bez świadków i bez dowodów"




Podróż do rodzinnych stron okazała się być dobrym pomysłem. Koniec końców wreszcie można zobaczyć utęskniony piasek i chyba tyle. Nie było tutaj nic specjalnego dla osób przejezdnych poza morzem piachu, któremu towarzyszył jeszcze spory upał.
Jednak Tobie to nie przeszkadzało, w końcu tutaj się wychowałeś i byłeś przyzwyczajony do takich warunków, uważając innych mieszkańców pustyni za silnych. Tak na pewno byli przyzwyczajeni do warunków życia jakie tutaj panowały, a twój cel prawdopodobnie do nich nie należał. Przez co jego odnalezienie nie powinno być problematyczne, koniec końców ktoś taki raczej łatwo nie przyzwyczai się do panującego tutaj klimatu i będzie szukał schronienia przed gorącem. Tylko na dobrą sprawę gdzie mógłby się ukryć? Swoje pierwsze kroki postanowiłeś skierować w stronę małej oazy, możliwe by nieco odpocząć bądź liczyłeś na szczęście trafienia na odpowiednią osobę. Na pewno na jej terenie nie byłeś sam, była tutaj jeszcze grupka zapewne wędrownych handlarzy razem ze swoimi zwierzętami i towarami, urządzili sobie małą przerwę przed dalsza podróżą. Chociaż czy oni mogli być Ci pomocni w tym wszystkim? Ciężko oszacować, chociaż to są pierwsi ludzie na jakiś trafiłeś, a sami handlarze zazwyczaj także dużą wiedzą, zwłaszcza Ci którzy sporo podróżują i mają okazje rozmawiać z różnorodną ludnością, a twój cel biorąc pod uwagę, że się ukrywa mógł zaopatrywać się u kogoś takiego. Zapewne takie informacje będą miały także swoją cenę. Lecz teraz możesz spokojnie odpocząć w cieniu oazy, aż nieustanie największy gorąc, a przy okazji uciąć sobie może małą rozmowę, z trójką handlarzy.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 371
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Yoshimitsu » 20 lip 2019, o 12:38

Kaguya miał okazje odwiedzić miejsce, w którym spędził już trochę czasu. Znajoma oaza przyniosła mu kolejny raz szczęście ponieważ napotkał wędrownych handlarzy, którzy mają okazje spotykać wiele osób i z wieloma osobami rozmawiają. Białowłosy dość szybko podjął decyzje o podejściu do kupców z nadzieją, że otrzyma chociaż jedną pożyteczną informacje.
-Przepraszam! Długo w podróży? Zaczął rozmowę od zwykłego pytania, które miało dać ogólny zarys tego czy mogą coś wiedzieć. Kościany chłopak miał swoje cele więc musiał grać uprzejmego nawet wobec opasłych kupców, którzy niszczyli ludzi i ich majątki dla własnego widzi mi się. -Poszukuje pewnego człowieka, zwą go Hikori, muszę go odnaleźć jak najszybciej. Plan był bardzo prosty: znaleźć, zabić i zabrać dokumenty. Yoshi nie przewidywał żadnych problemów, poza poszukiwaniami jednego człowieka na całej cholernej pustyni.
Kaguya usiadł przy handlarzach i widocznie się zrelaksował, w końcu co mogli zrobić mu zwykli ludzie? Jemu, członkwi rodu Kaguya, był nietykalny, wiedział o tym i nie martwił się zagrożeniem, które mogli stworzyć mu kupcy. Poprawiony rękaw, wyraz twarzy ukazujący spokój i wertujące spojrzenie w poszukiwaniu tego jednego ciekawskiego człowieczka, który zaryzykował i musi teraz za to zapłacić.
-Mowa Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 430
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Hayami Akodo » 23 lip 2019, o 15:11

MISJA RANGI C DLA YOSHIMITSU KAGUYI
"Stay a fake"
15/30



Obrazek


Na początku zawsze jest cisza. Zawsze. Mężczyźni obserwują Cię uważnie, z nieskrywaną niechęcią - jesteś Kaguyą, jesteś jednym z tych niebezpiecznych wariatów, którym Bór wie co siedzi w tych pustych łbach, a w ogóle to oni wszyscy są jacyś dziwni i nie pasują do otoczenia...! A mimo to, o dziwny przypadku, nikt nie ma odwagi się im sprzeciwiać. Jeden z tych kupców jest dość młody, wysoki, szczupły; jego znakiem charakterystycznym są długie do połowy ud, czarne, rozpuszczone włosy, krwistoczerwone kimono z czarnym obi opasującym jego talię, dziwnie szczupłe stopy...i oczy. Zimne, fiołkowe, wyjątkowo lodowate oczy, które zdradzają, że z nim nie pójdzie Ci tak łatwo jak z jego kompanami. Ma przy sobie broń, przy jego pasie widnieje ostra katana oraz kabura z bronią. Jego towarzysze to dwaj mężczyźni w różnym wieku - jeden to przystojny, krótko ścięty blondyn z dwoma pasmami jasnozłotych włosów zwisających nad czołem, drugi zaś to barczysty, dobrze zbudowany brunet o bardzo wyraźnie zarysowanych absach i muskułach - och, tego na pewno Matka obdarzyła potrzebną mu siłą! Mimo to ma inteligentniejszy wyraz twarzy, niż mógłbyś sądzić, to nie jest człowiek z gatunku tych, którzy bezmyślnie idą za tłumem - to nie jest tępy kark ślepo wykonujący rozkazy. Fiołkowooki, wydający się być liderem, marszczy brwi. Hikori...Hikori...Imię nie jest im obce, ale też nie jest z tych, które kojarzą się natychmiast z jakąś konkretną twarzą. Trudno udzielać konkretnej odpowiedzi komuś, kto wyciąga kości - literalnie mówiąc - z dupy, biega z długimi pazurami i oczami wariata po pustyni, a teraz wyskakuje z piasku, jakby go sam Inari z niego stworzył, no reeee, jak tu z takim współpracować? Ale jednak - cóż - gorzka konieczność zmusza Was do współpracy.

- Owszem, podróżujemy już trochę czasu. - zgadza się oględnie. Jest ostrożny, to widać, spojrzeniem nakazuje swoim towarzyszom milczenie. Prawda, że owego nakazu nie było trzeba, bo pozostali kupcy, również dość nieufni i ostrożni, wolą się nie odzywać. Bo to wiadomo, co takiemu szajbusowi, pani kochana, we łbie siedzi? A tu w domu dzieci, żona czekają, staruszka matka, lepiej nie przesadzać z zaufaniem, bo potem, pani wie, kość będzie w gardle i po ptokach będzie, o!
Brunet chwilę milczy. Rozgrzebuje stopą piasek, przyglądając Ci się taksująco.

- Masz jakiś opis tego swojego Hikoriego? Coś, co go może przybliżyć? - pyta chłodno. Z tego człowieka bije aż profesjonalizm, dobre wyszkolenie, przygotowanie. - I dobrze by było, byś miał również pieniądze. Nie jestem darmowym punktem informacyjnym. I nie interesuje mnie shinobistyczny altruizm oraz pomaganie braciom w potrzebie. Jeżeli nie zapłacisz, to twoja sprawa. A na wypadek...kłopotów...zaopatrzyliśmy się w broń. I bądź pewien, że będziemy umieli jej użyć.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Yoshimitsu » 23 lip 2019, o 16:22

Rozmowa zaczęła się toczyć, wreszcie coś się dzieje... Zwykłe słowa mogą doprowadzić do rozlewu krwi. Winny czy nie, dla białowłosego każdy z jego rozmówców był w łańcuchu pokarmowym mniej więcej na wysokości owieczki... Kaguya w tym przypadku był wilkiem więc osąd był dość jednoznaczny. Odpowiedź nie dziwiła chłopaka... W końcu pieniądz ponad wszystko. Może tylko był cwany i nie wiedział zbyt wiele? Wszystko trzeba było sprawdzić.
-Straszysz uzbrojeniem kogoś kto przyszedł bez broni? Zaśmiał się delikatnie żeby po chwili przybrać całkowicie poważną minę. Dokładnie opisał człowieka, którego zapamiętał i kontynuował swoją wypowiedź. -Widać, że nie jesteś z pustyni... Skąd pomysł, że mógłbyś być bratem kogoś lepszego od siebie? Wstał i wyprostował się. -Więcej szacunku, rozmawiasz z członkiem rodu Kaguya. Całkowita pustka, czy to w głosie, czy w spojrzeniu czy w samej mimice. Podciągnął rękaw i rozłożył powoli swoje ramiona. -Mów, a dostaniesz pieniądze. Dostałeś opis oraz imię. Nie mam czasu na przeciąganie tego.
Chwilę po rozłożeniu swoich ramion, zrzuci koszulę z ramion tak żeby zwisała na jego biodra. Pokaz siły? Możliwe, ciało pokryte bliznami, facet mówiący z przekonaniem o własnej sile. Wszystko mogło zadziałać na korzyść Yoshiego ale mogło też sprowokować walkę. Trzech na jednego... Idealnie, więcej celów do trafienia podczas tańca. Jednak, Kaguya pozostawał spokojny i nie miał zamiaru rozpoczynać niepotrzebnej walki.



Spoiler: pokaż

ZDOLNOŚCI[/b]


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



EKWIPUNEK


PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE): Kościana opaska na prawej ręce
Torba na wysokości pasa


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
-Mowa Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 430
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Hayami Akodo » 23 lip 2019, o 17:19

MISJA RANGI C DLA YOSHIMITSU KAGUYI
"Stay a fake"
17/30



Obrazek


Fiołkowooki przypatruje Ci się nie bez pogardy i lekkiej kpiny. Z jednej strony jest to kompletnie antagonistyczny dureń, wyskakuje z piasku, znikąd totalnie, i rozpytuje o jakiegoś kolesia tak chamsko, jak jeszcze nigdy dotąd. Phi, typowy Kaguya! Czego się spodziewać po tych chamach nieobytych, oni nawet nie wiedzą, którą stroną grzebienia się czesać i panienki ich cycków nie myją, ale z drugiej strony...Ostatecznie nieczęsto trafia im się taki jeleń, którego można ocwanić. Poza tym Hikori wcale nie ma dla nich jakiegoś wielkiego, sentymentalnego znaczenia, raczej nie mają powodu, by go chronić. Jego i ten jego ładunek, o który dbał bardziej niż o własne życie. Dlaczego mieliby pomagać obcemu mężczyźnie, który w dodatku nie przedstawia dla nich handlowej wartości?

- Hm. Muszę przyznać, że dbasz o detale - wzrusza lekko ramionami. [color=#BF80BF]- Siadaj, napijemy się i porozmawiamy o interesach. Nie robi się tego na sucho. Jestem Tanemori, a ty?

Dwaj towarzysze Tanemoriego siadają od Was nieco dalej, zajęci piciem zwykłej wody pod palmami. Wyglądają na niespecjalnie zainteresowanych - albo dobrze udają, albo rzeczywiście są tak pewni siebie. Tanemori wyciąga z jednej ze skrzyń butelkę sake, rozlewa ją do dwóch małych, emaliowanych na zielono czarek. Podaje Ci jedną, zaprasza gestem, byś usiadł pod innym drzewem. Po kilku łykach wódki fiołkowooki kupiec przechodzi do sprawy.

- Jesteśmy zewsząd i znikąd, szczegóły nie powinny cię interesować. Ale ten opis nie jest mi obcy. Mężczyzna, który wygląda bardzo podobnie i też ma imię na H, był widziany w dwóch miejscach. Z opisu mojego człowieka... - przełyka sake wolno, delektując się jej smakiem - z opisu mojego człowieka wynikało, że najpierw udał się do kopalni piaskowca, gdzie coś pozostawił, a potem udał się w głąb pustyni. Mój człowiek śledził go, ponieważ był w sumie ciekawy, co tam może być, ale nie wszedł do kopalni, gdyż zabrakło mu na to czasu. Nie chciało mu się też śledzić go dalej, bo ostatecznie ten facet nie ma dla nas takiego znaczenia...Mogę ci dać mapę prowadzącą do tego miejsca. Akishige!

Akishige, ów blondyn, podchodzi wolno do rozmawiających. Jest...neutralny - ani gorący, ani zimny, ani nie płonie, ani nie zamraża. Zero większych emocji, a jednak gdy patrzysz mu w oczy, jest tak, jakbyś patrzył do bram samego piekła. Może dlatego Tanemori musi niespodziewanie otrzeć pot z czoła? Patrząc na tą dwójkę, rodzi się w Tobie wrażenie, że tak naprawdę żaden z nich nie jest liderem - albo w rzeczywistości to Akishige dowodzi? Trudno powiedzieć. Zwłaszcza że jest cholerny upał i Tanemori rzeczywiście może go odczuwać.

- O co chodzi? - pyta obojętnie. Tanemori wypija jednym haustem resztę alkoholu, napełnia sobie czarkę.

- Przynieś mapę do kopalni, którą zostawił ci Seiren, oddam ją temu facetowi. Szuka tego gościa, wiesz, którego.

- Omoshiroi. Ciekawe, na ile mu się to przyda... - stwierdza leniwie Akishige. Ze wzruszeniem ramion podaje Ci mapę, po czym odchodzi na swoje miejsce.

Mapa jest prosta i przedstawia konkretnie rozrysowany, rozpisany szlak z punktami orientacyjnymi; szkarłatnym X zaznaczono na niej kopalnię piaskowca. Tanemori daje ci czas, byś się z nią zapoznał, zadał pytania.

- Za mapę i za informacje musisz zapłacić. Przewodnik to dodatkowa inwestycja dla nas obu. - stwierdza neutralnym tonem głosu.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Yoshimitsu » 23 lip 2019, o 17:50

Propozycja napicia się alkoholu zaskoczyła białowłosego... Ale cóż, skoro można coś rozwiązać pokojowo i przyjemnie to czemu nie. -Jestem Satoru. Yoshi wolał nie ujawniać swojego imienia, w końcu był dość popularny w pewnych kręgach. Kościany chłopak chwyta napitek i szybkim ruchem przechyla czarkę. Przeklęta sake... Lubił wino ale nie przepadał za wódką, która lekko wykrzywiła jego twarz.
-Dostaniesz swoje pieniądze. wziął do ręki mapę, która miała go pokierować ku kopalni, a może i temu ciekawskiemu człowiekowi. Rozmowa mężczyzn na temat Hikoriego była podejrzana, chęć pomocy też była podejrzana ale byli na pustyni. Silny żyje i zarabia, a słaby traci i umiera. Tak musiało być, tylko w ten sposób pustynia kształciła wybitnych ludzi.
-Mieliście konkretny powód czy była to wizja łatwego zarobku? Yoshimitsu, a nie teraz to Satoru, gardził mężczyznami. Może odrobinę mniej niż na początku ale dalej nie był przekonany. Sprzedać kogoś za jakieś drobne, jak nisko trzeba upaść... -Na ile wyceniasz swoje informacje? Podniósł się, poprawił swoją koszulę i spojrzał w kierunku mężczyzn siedzących w odwodzie. Nie obawiał się nikogo, nie musiał w końcu był z pustyni, w końcu... Był Kaguya.
-Mowa Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 430
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Hayami Akodo » 23 lip 2019, o 21:14

MISJA RANGI C DLA YOSHIMITSU KAGUYI
"Stay a fake"
19/30



Obrazek


- Miło mi cię poznać, Satoru. - fiołkowooki najwyraźniej jest dobry w small talku, lubi neutralne rozmowy o pogodzie i zachowuje podstawy kultury pod tą zimną, obojętną maską; albo to tylko jej część? Tak czy inaczej, wypija swoją część wódki. Jego kumple w ogóle się nie wtrącają w negocjacje, to nie ich sprawa i nie ich biznes. Albo rzeczywisty szef woli przebywać na uboczu? W obecnej chwili nie ma to znaczenia. Najważniejsze są przecież pieniądze. Ach, słodki brzęk monet przesypywanych z mieszka do dłoni...! Znamy to słodkie uczucie bogactwa, stare jak ludzkość, prawda, Yoshimitsu? Nawet nieokrzesani, prymitywni Kaguya znają pradawną rozkosz posiadania. Przyjemne, prawda? Mieć ciastko, zjeść ciastko - ach, jakie to jest uczucie...!

- Za informacje i mapę 260. Informacje 130, mapa tyle samo. Wyceniłbym się wyżej, ale sam rozumiesz...inflacja po wojnie, kryzys, te sprawy - usta Tanemoriego rozciągają się w drapieżnym, tygrysim uśmiechu, zamaskowanym w grymasie lekkiej uprzejmości. Ten człowiek to jedna wielka enigma, fenomen, który zastanawiałby psychologów - może?
Na pewno by ich intrygował, tak jak jego relacje z małomównym i obojętnymi kumplami.

Zauważasz, że towarzyszy im sporawa dla niektórych obstawa, złożona z ośmiu ludzi. Osiem osób - dla jednych to osiem wyzwań, osiem celi, dla innych osiem nieistotnych przeszkód. To, czym będą dla Ciebie - ach tak, marnymi płotkami - zdążyliśmy już, Yoshimitsu, ustalić; pycha ma przecież największe znaczenie w tej historii pełnej grzechów o zachodzie słońca. Jeżeli życie ma być sztuką, to za co należałoby Cię uważać? Za dzieło sztuki, która...ojej...nie istnieje? Czy za coś więcej, jakiś wyjątkowy pionek w grze w szachy między Matką Kaguyą a tajemniczym Mędrcem?
Tym samym Mędrcem, który lata temu odmienił już świat?

Zbawcy nie rodzą się ponownie.
Ale mogą powrócić - zwłaszcza teraz, gdy bliski jest czas pogardy. Czas miecza i topora.
Obrazek


“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


W OBECNEJ CHWILI NIE PROWADZĘ ŻADNYCH MISJI. NIE PODEJMUJĘ SIĘ TEŻ PROWADZENIA GAZETKI ZE WZGLĘDU NA BRAK CZASU, ZACHĘCAM JEDNAK DO PODSYŁANIA MATERIAŁU NA GG, PW BĄDŹ NA DISCORDA.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 15:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Yoshimitsu » 23 lip 2019, o 21:30

-Twoje pieniądze. Dał mieszek bez większego przywiązania. Zadanie, tylko zadanie się teraz liczy. Białowłosy nie przywiązywał żadnej wagi do pieniędzy więc nie miał żadnych problemów i oporów przed płaceniem za święty spokój. Obserwował całą grupę, czy go interesowała? Czy miała być jego celem? Nie, gówno go obchodziła cała ta zbieranina istot niższych.
Młody shinobi nie miał zamiaru tracić czasu na rozmowy z gorszymi od siebie więc postanowił podnieść swoje cztery litery i pomyśleć nad kierunkiem. Ruszać w głąb pustyni za swoim celem, a może odzyskać rzeczy zostawione przez Hikoriego w kopalni. Nie był pewien... Czas naglił więc decyzja była jasna. Dokumenty, to co jest zapisane jest najważniejsze. Kopalnia piaskowca miała oddać chociaż trochę.
-Nie mam czasu, miłego pobytu na pustyni. Szelmowski uśmiech pojawił się na twarzy młodego Kaguyi. Był prawie pewien, że zaraz i tak ktoś ich zabije, a jeśli nie zrobią tego ludzie to pogoda lub zwierzęta. Po pustyni trzeba umieć podróżować, a obcy nawet Ci doświadczeni nie posiadają takowych umiejętności. Poprawił rękaw koszuli i ruszył w szybkim tempie w stronę miejsca, które wskazywała mapa. Musiał być szybki żeby móc wykonać zadanie w całości.


z/t Kopalnia piaskowca :)
-Mowa Myśli
Avatar użytkownika

Yoshimitsu
 
Posty: 430
Dołączył(a): 26 sie 2018, o 16:16
Wiek postaci: 20
Ranga: Pazur
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6242
Multikonta: Arata

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Shi » 22 sie 2019, o 18:25

Słońce grzało, jakby jutra miało nie być. Powietrze było suche i nieruchome, a piasek wydawał się oddawać ciepło słońca w górę. Pomiędzy tym wszystkim był sobie chłopak i pies. Ich wspólna historia dopiero się rozpoczyna.
Pobudka nie należała do najlepszych. Prawdę mówiąc, była jedna z najgorszych, jaką chłopak miał do tej pory w życiu. Nie żeby miał jakiekolwiek porównanie, bo pamięć nadal odmawiała mu posłuszeństwa. Kiedy skupiał się na tym, co działo się przed pobudką, napotykał pustkę. A potem przychodziły dźwięki, obrazy i zapachy. Z każdą chwilą nasilały się, aż w skroniach chłopaka odzywał się pulsujący ból. Podobnie sprawa miała się ze wspomnieniami o nim samym. Ile mam lat? Jak się nazywam? Dlaczego Pesuto jest tu ze mną? Pierwszą rzeczą, którą pamiętał było imię psa nie wpatrującego się w niego jak w obrazek. Podskakiwał i drobił wokół swego pana, nie odstępując go na krok. Mikrus merdał małym ogonem i wywieszał różowy jęzor z pyska.
Shi wyprostował się powoli, czując jak całe jego ciało protestuje nie tylko przez temperaturę panującą dookoła. Zupełnie jakby miał zakwasy w każdym mięśniu, a na dokładkę obito go kijem. W końcu zebrał się w sobie i podniósł na równe nogi, zabierając szczeniaka na ręce. Piasek obu im nie służył. Wolnym krokiem dotarł do oazy i dziękował wszystkim siłom i bogom w świecie, że mają cień i wodę. Na resztę czas przyjdzie później.
Shi
 

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Oshi » 24 sie 2019, o 02:15

Rodzaj: Misja D
Uczestnik: Shi
Nazwa: Krwawa oaza
Nr: 1/15


Nieprzeniknione płaszczyzny pustyni, usłane jedynie mikrymi wydmami, i szczątkowymi znamionami zieleni. Teren równie niedostępny jak naturalna warownia, miejsce w którym tylko nieliczni pragną znaleźć ukojenie. W tym właśnie miejscu Shi rozpoczął swą podróż, budząc się nad brzegiem jednej z wspomnianych oaz. Jego towarzysz podekscytowany pobudką pana, nic sobie nie robił z temperatury panującej wokół. Młodzieniec wciąż otumaniony dotarł do życiodajnej wody, jednak nie mógł spodziewać się tego co zaraz miało nastąpić. Przyjemna ciecz gasiła pragnienie, przelewając się przez spękane gardło. Wszyscy wiedzieli z jakimi komsekwencjami mogła jednak wiązać się taka bezmyślność... Zanim chłopak na dobre doszedł do siebie, tuż za swymi plecami usłyszał poganianie koni. A jeśli dodatkowo odwrócił głowę, mógł ujrzeć w niedalekiej odległości trzech jeźdźców, którzy jak nie trudno było zgadnąć pędzili w jego stronę.
Zagubiony wojownik nie miał zbyt wiele czasu do namysłu... Stan kondycji oraz przewaga wierzchowców, usadzała go na straconej pozycji. Decyzja jednak wciąż pozostawała w jego zasięgu... Białe szaty falowały na wietrze, gdy jego wzrok mógł już dokładnie się im przyjrzeć... Czego właściwie mogli chcieć?
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 591
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Shi » 24 sie 2019, o 12:59

Ciepła woda gasiła pragnienie dwójki zagubionej na pustyni. Shi oblizał spierzchnięte wargi i zerknął na Pesuto - ninken też opił się jak beczka i patrzył na swojego pana, jaki będzie ich kolejny krok. Chłopak też był tego ciekaw. Wiedział, że znajdują się na pustyni, ale w którą stronę mieli iść, by z niej wyjść - to pozostawało zagadką. Blondyn pamiętał, że są na świecie miejsca, gdzie nie było tyle piasku, a z ziemi wyrastały drzewa i krzaki. Teraz jednak wizja ta wydawała mu się sennym marzeniem, a nie miejscem, do którego mógłby dotrzeć.
Dalsze rozmyślania przerwał Pesuto - pisnął raz i drugi, a potem odwrócił się od wody i wycelował pyskiem w wydmy. Shi powtórzył ruchy ninkena, ale dopiero po chwili do jego nosa dotarł zapach nie pasujący do pustynnego krajobrazu. Pot. Ludzki i zwierzęcy. Obaj nastroszyli włosy i odsłonili kły, czekając na niezapowiedzianych gości. Widok jeźdźców pojawiających się na szczycie najbliższej wydmy nie był więc dla niego zaskoczeniem. Chłopak złapał psa na bark i zrobił kilka kroków wstecz, prosto na zbiornik wodny. Nie zwracał nawet uwagi na fakt, że jakimś cudem stoi na wodzie - po prostu mu wyszło. Jeźdźcy byli od niego szybsi na otwartym terenie, a do tego mieli przewagę liczebną. Ucieczka nie wchodziła w grę, ale tutaj szanse się wyrównywały.
Nieznajomi mogli być przyjaźnie nastawieni, ale odrobina ostrożności nie była niczym złym.




Spoiler: pokaż

Nazwa
Suimen Hoko no Waza

Ranga
E

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na ciało

Koszt
Minimalny, nieodczuwalny

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis <span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Rozwinięcie Kinobori no Waza, rozszerzająca nasze możliwości kontroli chakry i poruszania się po powierzchniach wszelakich. Tym razem do naszego wachlarza podłoży możliwych do użytkowania dołącza tafla wody - użytkownik tego jutsu po prostu kumuluje chakrę w stopach, a następnie cały czas zmienia powłokę energii na podeszwie - pozwala to utrzymać się na falującej wodzie.
Uwaga: Odpowiednio skumulowana chakra w stopach nie wyklucza korzystania z innych technik w trakcie jej używania.</span>
Shi
 

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Oshi » 26 sie 2019, o 07:33

Rodzaj: Misja D
Uczestnik: Shi
Nazwa: Krwawa oaza
Nr: 3/15


Shi trafił na ślad jeźdźców szybciej niż normalny podróżnik. Dzięki pomocy swojego kompana, szybko przeanalizował sytuację obierając strategiczne miejsce na środku sadzawki. Do tej pory jeźdźcy nie zmieniali swojego kursu, po ledwo kilku głębszych wdechach zatrzymali wierzchowce... Stając raptem kilka kroków od młodego wojownika. Trzech wysokich nomadów, okrytych białymi płaszczami, przyglądało się przez chwilę dziwnej istocie z psem na rękach, po czym ten najbardziej wysunięty na przedzie wystąpił dwa kroki, trzymając dłoń na złotej rękojeści sejmitra.

-Szukamy człowieka który podążał tym kierunkiem, młodego wojownika który wczorajszej nocy dopuścił się haniebnego czynu...

Mimo że twarze mężczyzn przysłaniały szale chroniące przed drobinkami piasku, to bez wątpienia każdy z nich analizował Shi... A On sam mógł zrozumieć że nie znalazł się w ciekawej sytuacji. W tej chwili jedynie położenie dawało mu drobną przewagę, musiał liczyć się jednak z wprawnym okiem pustynnego ludu.

- Nasz przywódca, Osal-Malib został zamordowany podczas snu... Spędziliśmy pół nocy i część dnia podążając jego tropem... O dziwo kończy się tutaj

Pozostała dwójka odsłoniła własną broń, a sam Shi mógł zrozumieć że znalazł się w tragicznym położeniu... Jak wyjaśnić całą sytuację, i czy właściwie to był pewien że sytuację dało się wyjaśnić? Czas nie grał na jego korzyść, a sami mężczyźni wydawali się na tyle zdesperowani, że z pewnością nie odpuszczą oczywistemu podejrzanemu...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 5 lat
•Płeć: Męska
•Wielkość: 80 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 591
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 23:46
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
Multikonta: O.O

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Inoyū » 11 sty 2020, o 18:10

Misja rangi D
Kaguya Mai
7/15


Obrazek

Młody Kaguya, po dokładnym rozważeniu wszelkich za i przeciw przerwania swojego wypoczynku, ostatecznie postanowił wspomóc dziewczynę w odzyskaniu jej własności. Podjęcie tej decyzji dla osoby raczej niekwapiącej się do bezinteresownego zaoferowania swojej pomocnej ręki bez wątpienia było niełatwe - i nawet jeśli przybyszka obiecała mu wynagrodzenie w zamian za jego towarzystwo, to nadal potrzebował paru chwil, by nie wybrać żadnej z opcji zbyt pochopnie. Podczas gdy Mai nadal rozmyślał sobie nad tym, czy w ogóle chciało mu się przyjąć od niej zadanie, dziewczyna siedziała z opuszczoną głową, nieobecnym wzrokiem wpatrując się w taflę wody. To od niego teraz zależało, czy miałaby chociaż cień szansy na przejęcie wielbłąda z rąk bandytów; sama nawet nie podjęłaby próby. Za bardzo się bała. Nie mogła ryzykować, że drugiego też jej zabiorą.
Zatroskana twarz młodej podróżniczki rozjaśniła się z momentem, gdy chłopak wreszcie wyszedł z niewielkiego akwenu i zaczął zakładać na mokre ciało kolejne części swojego odzienia. Nie mogła wykluczyć, że jej gadanina po prostu wymęczyła go na tyle, że zdecydował się na jak najszybsze opuszczenie oazy, zostawiając ją samą z problemem, ale też jedyne, co mogła teraz zrobić, to w milczeniu czekać na jego werdykt, licząc na pozytywne rozpatrzenie jej prośby. Kiedy tylko do jej uszu dotarło pytanie Kaguyi, niemal natychmiast podniosła się z zajmowanego wcześniej miejsca i podeszła do niego o parę kroków, by podziękować mu za samą chęć podjęcia się zadania, po czym zaoferowała mu miejsce na swoim wielbłądzie, przekonując, że zwierzę było przygotowane do przewożenia na swoim grzbiecie dwóch osób. Niezależnie od tego, czy Mai przystał na jej propozycję, czy też zdecydował się na pokonanie drogi własnymi nogami, dziewczę bez zastanowienia wcisnęła mu jeden ze swoich bukłaków z wodą. Wydawała się być aż nazbyt przejęta.
Dystans, który dzielił ich od potencjalnego postoju bandytów, może i nie był jakoś szczególnie długi, ale uciążliwy skwar utrudniał przejście tej trasy w miarę sprawnym tempem. Zmiany w krajobrazie były niemal niezauważalne - jedyną atrakcją, którą mogli napotkać podczas swojej wędrówki, był co najwyżej jakiś kaktus. Albo dwa. Nic więcej. Nawet nie było na kogo popatrzeć, bo najwyraźniej tego dnia byli jedynymi spacerowiczami w tej części pustyni.
Im dłużej trwała podróż, tym bardziej dziewczyna zaczynała się nudzić. Przez kilka dłuższych chwil zerkała na swojego towarzysza kątem oka, usiłując ocenić, czy ten w ogóle byłby skory do rozmowy.
A tak w ogóle, to mam na imię Kiki — odezwała się po ponad półgodzinie milczenia. — Wybacz za pytanie, ale jesteś stąd? Twoje odzienie wydaje mi się jakieś takie niespotykane — zagaiła po chwili, gdy już udało jej się wymyślić jakikolwiek temat, o który mogłaby go zaczepić. Inną sprawą jest, że Mai w oczach dziewczęcia naprawdę nie wyglądał na tubylca - a to dlatego, że, według niej, miał na sobie ubranie niezbyt sprzyjające pustynnemu klimatowi, a jego cera zdawała się nigdy wcześniej nie mieć kontaktu ze słońcem. Była też jeszcze jedna rzecz, która od jakiegoś czasu ją zastanawiała. I nie miała zamiaru jej przemilczeć. — Często tak podróżujesz bez żadnego nakrycia głowy? Ja bym tak nie dała rady. Jak chcesz, to mogę ci pożyczyć jakiś kawałek materiału. Nie zasłabniesz? — powiedziała do niego szczerze zmartwionym tonem. Gestem dłoni wskazała również na parę chust, które były przywiązane do jej bagażu. Pytania Kiki - chociaż odrobinę wścibskie - były jedynie jej troską o komfort swojego współpasażera.
Jeżeli tylko Mai zechciał rozejrzeć się po okolicy, mógł ujrzeć po swojej lewej stronie majaczący gdzieś w oddali widok niewielkiej oazy. Kiedy tylko zdecydowali się do niej nieco bardziej zbliżyć, mogli zauważyć niewyraźne sylwetki dwóch mężczyzn oraz jakiegoś sporego zwierzęcia. Znajdowali się tuż przy zbiorniku wodnym i nie robili nic konkretnego. Być może rozmawiali? A może tylko odpoczywali? Było jeszcze zbyt daleko, by móc dojrzeć cokolwiek więcej.


    Kiki
PH BANK GŁOS

Obrazek

· 鹿 ·
Avatar użytkownika

Inoyū
Postać porzucona
 
Posty: 470
Dołączył(a): 11 maja 2018, o 17:55
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Albinos, brak źrenic, czerwony cień wokół oczu, dość niska, przewieszona zbędnymi wstążkami, talizmanami i ciężką, mosiężną biżuterią; źle jej z oczu patrzy; ubrana w białe keikogi i czerwoną hibakamę.
Widoczny ekwipunek: Wakizashi u boku, torba na biodrze, dwie kabury na udach, rękawiczki z blaszkami, bordowy płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?p=85248#p85248
GG/Discord: Vay#6526
Multikonta: nope

Re: Mała oaza przy trakcie handlowym

Postprzez Mai » 14 sty 2020, o 03:36

Kaguya Mai
Misja D
8/15


    Wtedy zatem Mai wsiadł na wierzchowca wraz z nowo poznaną koleżanką i udali się Oni prosto do miejsca o którym dziewczyna opowiadała wcześniej. Droga do celu nie wydawała się jakoś długa, jednak czym więcej upływało minut tym bardziej można było odczuć na swoim ciele skwar jaki tej dwójce towarzyszył w trakcie drogi, było tak gorąco, że chłopak co chwile sięgał do bukłaku w celu nawodnienia się czy też polania głowy wodą by poczuć przez chwile minimalnie kojący chłód, zawartość zbiorniczka dość szybko się skończyła i w tym momencie Mai założył na siebie kaptur, który też całkiem nieźle chronił przed słońcem, jednak był czarny tak jak i cały płaszcz i długo nie trzeba było czekać, aby i w nim się zrobiło gorąco.
    - A ja zwę się Mai. Co do mojego odzienia to cóż, jest takie ze względu na specyfikę moich zdolności, kiedyś bardzo często dziurawiły mi się ubrania, a tak to łatwiej jest mi po prostu zrzucić płaszcz i walczyć z odsłoniętym torsem, oczywiście jeśli sytuacja tego wymaga. - Odparł, była to chyba najbardziej złożona kwestia jaką do tej pory rzucił w kierunku swojej rozmówczyni, w sumie rozmowa nie była głupim pomysłem, bo sam zaczynał się nudzić, a skoro już i tak podjął się tego zadania i trzeba jakoś dotrzeć do wyznaczonego miejsca, to dlaczego sobie nie pogawędzić po drodze, zawsze ten czas trochę szybciej zleci.
    - Dobrze się czuje, nie powinienem zasłabnąć, po prostu dziś opuściłem moją kryjówkę dość spontanicznie, nawet nie przyszło mi wtedy rano do głowy, że jest coś takiego jak upał, trzeba było szybko pewną sprawę załatwić... No a potem znalazłem się w oazie. -
    Jadąc tak na wielbłądzie, młodzieniec zastanawiał się w jakim miejscu mogliby się osiedlić bandyci i wcale nie zdziwił go fakt, że na horyzoncie po kilku chwilach można było dostrzec w końcu miejsce docelowe, jakim okazała się kolejna oaza, była nieco mniejsza od tej na której Kaguya przebywał kilka chwil wcześniej, jednak wyglądało na to, że również zapewniało wszystko co tego typu miejsce może mieć do zaoferowania, dla koczujących bandytów było to położenie wręcz idealne.
Mai
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sabishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ren i 1 gość