Przedmieścia

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 6 mar 2020, o 00:50

Misja Rangi C
Jun'ichi
37/30 ?



Jun'ichi nie chciał od razu wejść do akcji. Wciąż brakowało mu pewności. Obserwacja i zdobywanie informacji. To była podstawa każdej misji polegającej na wywiadzie. Biorąc pod uwagę jego niebywałe był to jego konik i z całą pewnością duma. Kolejną kwestią było wyciąganie wniosków, aby móc podjąć odpowiednia działania, wszak pomyłka może wiele kosztować.
Przyjrzał się dokładniej twarzy mężczyzny, którego skóra przybierała czerwony kolor. Źrenice z każdym ruchem dłoni kobiety wędrowały ku górze tak jakby miał zamiar spojrzeć wgłąb swojej głowy, co owocowało niemal całkowitym zniknięciem źrenicy i tęczówki pozostawiając w gałce oczne jedynie przekrwione ciało szkliste.

Sama kobieta miała ciemniejszą karnację i zgrabną talię, cera zdawała się być gładka, zaś włosy barwy czarnej kaskadą spływały po jej plecach. Nogi gołe, podobnie jak brzuch oraz pierś. Strefy intymne miała na duszę patrzącego Junichiego zasłonięte. Mogła mieć nie więcej jak 30 lat.
Mężczyzna siedzący i pijący herbatę miał krótkie brązowe włosy oraz oczy barwy zielonej. Zdawał się delektować chwilą tak jakby nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie posiadał cech szczególnych, które pozwoliłyby go wyróżnić na tle grupy ludzi. Ubranie było schludne tak jakby przynależał do wyższego szczebla średniej klasy społecznej.
Te miejsca, które mógł sprawdzić chłopak to jest wnętrze których było w jakiś sposób rozświetlone nie wskazały aby gdzieś znajdować się mógł biały proszek, o którym wspominał jeden z pracowników Siedziby Władz.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1825
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 6 mar 2020, o 21:51

Jun'ichi z każdą kolejną chwilą obserwowania dziwnych zabaw czuł się coraz bardziej zniesmaczony. Z jednej strony półnaga kobieta była dziwnie przyjemnym dla oka widokiem, z drugiej spasły mężczyzna psuł całą "frajdę" i ściągał myśli na ziemię czyli do poszukiwania czegokolwiek co wskazywałoby na powiązanie z narkotykiem rozprowadzanym w osadzie.
Kiedy wreszcie zabawa dorosłych dobiegła końca, Jun zauważył że kobieta wypowiedziała jakieś słowa do swojego partnera, a te dość mocno nim poruszyły. W tej chwili chłopiec zrozumiał, że powinien chociaż spróbować dowiedzieć się o co mogło chodzić, dlatego postanowił ostrożnie zmniejszyć dystans do budynku i poszukać sposobności do podsłuchania rozmowy kobiety z brązowowłosym mężczyzną siedzącym piętro niżej.
Uchylone okno, szpara w drzwiach, może dach lub poddasze - w te miejsca starał się celować kaleka, do nich dotrzeć i wznowić poszukiwanie informacji. Coś mówiło mu, że może gruby mężczyzna będzie wiedział cokolwiek na ten temat, dlatego od chwili gdy kobieta wyszła z pomieszczenia, obserwował jego zachowanie. Chciał ocenić czy człowiek ten próbuje się uwolnić z okowów czy może jest to element ich zabawy i czerpie on z tego przyjemność. Gdyby okazało się, że grubas jednak szuka sposobności by odzyskać wolność, chłopiec decyduje się na użycie Henge by przybrać postać spotkanego wcześniej mężczyzny (jednego z tych, którzy uratowali kobietę), by dostać się do niego i wyjąc mu knebel z ust. Aby dostać się do środka, używa chakry by wspiąć się po ścianie budynku a następnie spróbować otworzyć zamknięta okiennice. Kiedy zorientował się, że nie będzie to takie proste, użył klanowej techniki, dzięki której fala powietrza wyważył okiennicę. Wiedział że teraz musi działać szybko, zebrać tyle informacji ile tylko zdoła, a następnie... Zniknie i pozostawi mężczyznę na.pastwe losu. Nie było w jego interesie go ratować, miał zebrać informacje i na tym się skupił. Istniała możliwość, że takie pytania wystraszą rozmówcę, dlatego Jun próbował brzmieć tak, jak gdyby szukał specyfiku dla samego siebie, dla własnego użytku. Wiedział, że teraz kiedy natrafił na jakiś ślad, powinien za wszelką cene wycisnąć z niego ile tylko się da, nawet kosztem kłamstw którymi gardził.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 8 mar 2020, o 11:50 przez Jun'ichi, łącznie edytowano 1 raz
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 8 mar 2020, o 11:47

Misja Rangi C
Jun'ichi
39/30 ?



Młody użytkownik klanu białych oczu wciąż potrzebował informacji dlatego nie mógł zaprzestać obserwacji najmniejszego ruchu mężczyzny i kobiety siedzącej przy stole oraz przywiązanego do łóżka mężczyznę. Gdyby dostał jakiś znak. Przecież Shinobi musi być stuprocentowo pewny. Przypuszczenia są niedopuszczalne.
Obserwacja samotnego mężczyzny zdawała się potwierdzać teorię chłopaka. Kilka wierzgnięć aby poluzować krępujące go więzy. Jednak nie udało się wyswobodzić. Chwile jednak później z coraz częściej ociekającymi kroplami po twarzy drgnął wygiął się do tyłu z bólu bądź gwałtownego wstrząsu. Widząc ślinę lejącą się z knebla Junichi postanowił zareagować. Nie miał jednak wielu opcji. Jedyna możliwość bez wywoływania zamieszania była próbą przejścia przez komin, który łączył się z salonem, w którym znajdowała się tajemnicza dwójka. Nie było możliwości aby przejść obok. Chłopak postanowił użyć siły. Przeskakując po dachach budynków znalazł się naprzeciw okiennicy pokoju w której znajdował się mężczyzna. Cognął rękę i wypuścił strumień chakry który ją wyważył. Po całym domu poniósł się hałas. Mężczyzna wraz z kobietą spojrzeli w stronę sufitu. Następnie pędem ruszyli w kierunku schodów.
Chłopak nie miał wiele czasu więc dopadł mężczyznę i wyrwał mu knebel. Kąciki ust powędrowały ku górze. Mężczyzna w spazmach rzucał kolejne słowa. Przegrał walkę.
- Proszę... Zrobię wszystko.... Chcę poczuć się tak jak wtedy...
W tym czasie do drzwi zbliżała się dwójka. Mężczyzna na przedzie. Chłopak miał może 3 sekundy nim ci wparują do środka.

Notka Autora: Nienawidzę siebie i edytowania postów zamiast pisania nowych ;-;


Ostatnio edytowano 9 mar 2020, o 00:25 przez Yami, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1825
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 8 mar 2020, o 14:02

Krótki kontakt z grubym mężczyzną był wystarczający by ocenić jego stan - pod wpływem narkotyku. Zachowywał się tak samo jak widziany wcześniej szaleniec więc diagnoza była oczywista. Niestety takie informacje wciąż były zbyt skąpe by móc uznać to za wystarczające dla rady wioski. To co się tutaj działo było nieco zakręcone, bo i czemu tamta dwójka miałaby przetrzymywać tu zwykłego ćpuna i w dodatku gościć go w taki sposób jak wcześniej czyniła to kobieta?
Jun rzucił szybkie spojrzenie na mężczyznę przykutego do łóżka po czym skierował wzrok na drzwi którymi lada moment miała wbiec dwójka nieznajomych. Nie zwlekając wykonał szybki skok ku górze, aby podeszwami stop przyczepić się do sufitu tuż nad wejściem do pomieszczenia. W ten sposób chciał zaskoczyć nieznajomych, zeskakując tuż przed ich nosami by wykonać dwa, wymierzone w klatkę piersiową ciosy, po jednym na każde z nich. W ten sposób miał nadzieję obezwładnić podejrzanych i jak najszybciej unieruchomić z pomocą stalowej żyłki, którą miał przy sobie. Musiał ich związać i przytwierdzić do czegoś zaś na klatkach piersiowych przymocować też każdemu z nich po jednej notce wybuchowej. Plan wydawał się szybki i prosty w wykonaniu jednak wiele zależało od samych nieznajomych oraz ich doświadczenia w walce przeciwko shinobi.
O ile plan powidlby się, Jun mógłby zacząć zadawać pytania, wyciągnąć z nich wszystko co wie a w razie potrzeby nawet wysadzić jedno by naklonic drugie do większej szczerości w zeznaniach. Póki co czekał przytwierdzony do sufitu i obserwował ruchy nadciągających osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1386
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 9 mar 2020, o 00:14

Misja Rangi C
Jun'ichi
41/30 ~~END~~



Mężczyzna był bliski otworzenia drzwi. Junichi to wiedział za sprawą swoich umiejętności dlatego wykonał błyskawiczny sus aby przyczepić się przy pomocy chakry do sufitu. Tup Tup. Manewr wymagał znacznej szybkości a to z kolei siły. Dźwięk dwóch doskoków a także tupnięcia podeszwami o sufit. Błąd po stronie młodego, jeszcze nie w pełni doświadczonego mężczyznę. Jednak czy te dwa tupnięcia mogły być słyszalne po drugiej stronie? Były co wiązało się ze drgnięciem mężczyzny, który właśnie z impetem wszedł do pokoju, tuż za nim znajdowała się kobieta.
Ukazała im się postać wiszącej głowy, która przed sobą miała wyprostowane palce. Wzrok Junichiego był na poziomie torsu mężczyzny. Jedno celne uderzenie w splot słoneczny wystarczyło aby ten upadł na ziemię próbując złapać tchu. Kobieta zareagowała błyskawicznie. Pomimo wytrzeszczonych oczy w szoku udało się jej złożyć połowę pieczęci barana. Jednak chłopak miał przewagę, krótkiego dystansu oraz elementu zaskoczenia. W momencie w którym kobieta mogła wykonać zamach, który zdmuchnąłby młodego Hyugę poczuła uderzenie pod piersią. Padła razem ze swoim partnerem na ziemię.
Junichi błyskawicznie podjął się próby spętania. Mężczyzna i kobieta nie mieli wyjścia. Ich ciała przylegały do siebie plecami. Z oczy strzelały błyskawice wściekłości. Nie powiedzieli nic. Mężczyzna plunął w twarz Junichiemu.

- Pierdol się. Poza tym nawet gdybyś mnie przypalał gówno się dowiesz.
Wysunął język a na nim znajdowała się namalowana czarna pieczęć. I rzeczywiście tak było pomimo kilku uderzeniach i groźbach nie udało się dowiedzieć nic. Chłopak mógł zabić ale czy było to konieczne? Wezwał straż. Ta czekała już pod domem za sprawą zgłoszenia wynikającego z wyrwaniem okiennic z domu. Sam mógł zaś zdać samotnie raport. Zleceniodawca wysłuchał uważnie twoich słów. Oparł się wygodnie wygodnie na krześle.
- Udało się upewnić w jednym. Poprzez narkotyk chcieli zdobywać "niewolników" do pracy. Przy pomocy mniejszego szczebla chcieli dostać się na szczebel wyżej. Pewnikiem uzależniony kupiec, którego zmysły były wzmocnione nie był na tyle wytrzymały psychicznie aby odeprzeć oporów przed łóżkowymi igraszkami. Może uda się dowiedzieć z tej dwójki czegoś więcej. Tobie jednak dziękuję Jun'ichi.

To było wszystko. Jedyna rzecz która pozostawała to kwestia zielonowłosego towarzysza. Tego nie mógł znaleźć również i kolejnego dnia. Dopiero drugiego dowiedział się od jednego ze strażników o turnieju samurajskim oraz kilku osób, które udały się do Teiz. Jedną z wymienionych osób był chłopak o zielonych włosach. Przypadek?

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1825
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 13 kwi 2020, o 11:48

Ostatnie wydarzenia, niezbyt dobrze wpływały na działania chłopaka. W końcu przez ostatni czas polegał tylko na swoim przyjacielu, którego teraz obok niego nie było. Smutek, gorycz i zażenowanie własną postawą. Jak można być aż tak słabym? Dać poniżyć się do takiego stopnia, w momencie gdzie nagrodą było własne życie? Czy działanie zielonowłosego, było tego warte? Miał zdobyć informacje na temat handlarzy narkotyków, a teraz został jednym z ich pionków.
Czy prawdziwą drogą wojownika nie było pokonywanie własnych słabości i stawianie czoła strachowi? Najgorszy z leków, własna śmierć, której przecież nie da się pokonać. Tylko czy należy się jej bać? W końcu i tak kiedyś się zginie, w podły i nędzny sposób. W miejscu gdzie nikt nie będzie o Tobie pamiętał.
- Muszę coś zrobić, dokonać coś samemu. Muszę przeżyć. - powiedział, sam do siebie pod nosem. Powoli podnosząc się ze sterty śmieci, na której dane było mu wylądować, by po tym spojrzeć w górę na miejsce, z którego wypadł.
- Gdybym go... zabił. Wtedy nie... - wydusił, z siebie dławiąc się odruchem wymiotnym na samą myśl o pozbawieniu kogoś życia. W końcu to była najcenniejsza rzecz, jaką posiadał tamten nieznajomy. Złość i determinacja zbierała się powoli w jego ciele, za każdym razem gdy spoglądał w górę zaciskał swe pięści w gniewie, który zasłaniał jego trzeźwy umysł, aż w końcu zsunął ze swej twarzy maskę, by zalać się łzami w amoku szaleńczego śmiechu.
Jego zadanie było proste, pozbawić życia inną osobę by uratować swoje, kogoś kto stwarza zagrożenie dla handlu tym zawszonym narkotykiem. Będąc przy tym więźniem wybuchowej notki ukrytej gdzieś w jego rzeczach. Niby mógłby jej poszukać, tylko czy to nie oznaczałoby jego śmierci? W końcu ta osoba nadal musi go obserwować.
Dlatego powoli wrócił na proste nogi, ponownie zakrywając swoją twarz drewnianą maską, otulając się przy tym czerwonym szalem. W tym momencie istniała tylko jedna droga, iść przed siebie, by zdobyć siłę która pozwoli mu pokonać własne słabości. Właśnie z tego powodu, idąc jego kryształ odcinał drogę za nim, odcinając grubą warstwą jego torbę od ciała. W końcu właśnie tam mogła znajdować się wybuchowa niespodzianka, która po oddzieleniu powinna być o wiele mniej groźna, zwłaszcza jak sama stanie się kryształem. Dlatego z każdym krokiem, kolejna część ubrania młodzieńca zmieniała się w kryształ, by po tym zostać od razu przez niego zniszczona. Mając na sobie nic, nie mógł posiadać przy sobie także wybuchowej niespodzianki.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 376
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 15 kwi 2020, o 23:16

Misja Rangi C

27/30 Naoki



Naoki będąc w stanie rozgoryczenia i poczucia własnej słabości pozostawiony samemu sobie i odcięty od swojego przyjaciela postanowił nie dać się szantażującym go osobnikiem. Szukał sposobu aby pozbyć się notki wybuchowej, która mogła skrywać się gdzieś na jego ciele. Postanowił więc skorzystać z unikatowych umiejętności, które posiadł za sprawą płynącej w jego żyłach krwi. Przeciwnik mógł go obserwować więc niezależnie co zrobi i tak może szybko stracić życie więc powziął za cel pozbycie się przedmiotu, o którym położeniu nic nie wie.
Kryształ zaczął rozrastać się na jego ubraniu, aż w końcu chłopak niczym kryształowa rzeźba stał blisko śmieci. Każdy skrawek ciała oraz ubrań był otoczony przez kryształ. Pora było pozbyć się przeszkody. Kryształ pękną. Liczne rysy zaczęły pojawiać się na całej jego strukturze lecz kiedy tylko doszło do całkowitego skruszenia wciąż stał w swoim ubraniu. Kryształ nie doprowadził do skrystalizowania jego ubrań a jedynie się na nich osadził. Ostatecznie więc kiedy tylko rozproszył technikę tylko kryształ został rozbity na pył.
Widocznie nie posiadał możliwości pełnego skrystalizowania materiału było to ponad jego umiejętności. Tak więc próba nie tylko skończyła się fiaskiem ale osoba go obserwująca mogła zwiększyć swoją czujność. Ostatecznie stracił nie tylko odrobinkę sił ale również pewności czy nie wystawił się na większe zagrożenie.


Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1825
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 16 kwi 2020, o 09:36

Plan wymyślony na szybko, okazał się być fiaskiem. Jednak teraz potrzeba wrócić do spokoju umysłu i starać się uspokoić. W końcu z panikowania nic dobrego nie wyniknie, gorzej przecież już być nie może. W końcu gdyby miał teraz umrzeć, już dawno wybuchłby za próbę, której starał się dokonać. Jednak z dwojga złego, przynajmniej nie będzie musiał się poruszać nago.
Teraz pytanie, co należy zrobić, biorąc pod uwagę duże zagrożenie jakie mu towarzyszy, warto byłoby odnaleźć jakieś wsparcie, w końcu samemu nie posiadało się gwarancji przeżycia, a po znalezieniu kogoś kto byłby w stanie pomóc byłoby to przydatne. Dlatego właśnie swoje kroki młodzieniec w stronę miasta, rozglądając się po okolicy w poszukiwaniu strażników, by z nimi porozmawiać. W końcu ktoś musiał tutaj być. Właśnie na tym młodzieniec postanowił się skupić, w końcu skoro nadal żyje, mimo próby zniszczenia notki wybuchowej mógł zaryzykować jeszcze bardziej. W końcu szansa na jego przeżycie wynosiła pół na pół. Całkiem dużo jak na tak mało znaczącego shinobi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 376
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 16 kwi 2020, o 23:34

Misja Rangi C

29.1/30 Naoki



Przedmieście nie należało do miejsc w których łatwo o patrol straży. Mniej zamożna część miasta nie wymagała takiej opieki jak opłacający podatki właściwi obywatele, tak więc ilość patroli straży rosła zgodnie z statusem zamożności danego obszaru. Będąc świadomym tego postanowił porzucić przedmieścia i skierować się do bogatszej części miasta w poszukiwaniu swojego ocalenia bądź i zguby. Postawił swój pierwszy krok. Zostawił za sobą slams, zostawił za sobą niepewność, zostawił za sobą drogiego sercu towarzysza, który prawdopodobnie wciąż gdzieś krzątał się po tych uliczkach chcąc rozwiązać zagadkę narkotyk, nie mając zbyt wiele poszlak. W przeciwieństwie do niego ty taką otrzymałeś.

Z/T

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1825
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Poprzednia strona

Powrót do Seiyama (Osada Rodu Kōseki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość