Przedmieścia

Przedmieścia

Postprzez Yami » 21 gru 2019, o 01:57

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi
22.2/45



Nierozerwalne duo przemierzało ulice w poszukiwaniach biedniejszej dzielnicy. Naoki jako mieszkaniec regionów wiedział gdzie w przybliżeniu znajdowały się niebezpieczne rejony miejskie. Potwierdzała to zmieniająca architektura pobliskich domostw i ulic. Bruk zastępowała ubita ziemia. Drewniane solidne domostwa i sklepy zastępowały coraz to mniejsze klitki, które zamiast okiennic posiadały w otworach cienkie błonki zwierzęcych trzewi.
Nie każdy żył tak samo. Wskazywały na to zmieniające się ubiory tutejszych mieszkańców, a także samo oblicze. Tutaj ludzie nie byli tak radośni, zmęczone, blade twarze, często pobrudzone od ciężkiej słabo płatnej pracy. Najbardziej co mogli odczuć dwaj młodzieńcy to spojrzenia na swoich plecach. Kiedy wchodzisz do rejonów biedoty musisz zawsze być czujnym. To byli co prawda byli to tylko ludzie nie posiadający żadnej chakry, sił za sprawą wygłodzenia czy broni. Byli to jednak wciąż ludzie, a ci zagonieni w róg potrafią gryźć i wierzgać z niebywałą siłą.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 4 sty 2020, o 14:24

Jun'ichi podobnie jak w siedzibie władzy, tak też na ulicach wioski nie mógł napatrzeć się na wszystko co działo się wokół niego. Same nowe miejsca, budynki, nieznani i odmienni ludzie, to wszystko sprawiało że młody kaleka czuł się niczym przeniesiony do innej bajki. Niestety każda bajka ma też swoją ciemną stronę, a w tej konkretnej okazała się nią być biedniejsza część osady. Idąc jej ulicami, Jun'ichi z każdą chwilą czuł się coraz mniej pewny siebie. Czuł że są obserwowani, a domostwa zaczynały napawać go lekkimi obawami oraz wstrętem, bo doskonale zdawał sobie sprawę jaki rodzaj ludzi musi mieszkać w takich miejscach.
Naoki, wiem że to Twoja wioska ale czuję, że coś złego może nas tu spotkać. Ciągle czuję na sobie czyjś wzrok. - powiedział Hyuuga szeptem do swojego towarzysza, przy okazji dyskretnie rozglądając się po najbliższej okolicy.
Pośród wszystkich mijanych na ulicach ludzi, Jun chciał odszukać osobę, której wygląd lub zachowanie mogłyby świadczyć o tym, że jest uzależniona lub chociaż zna kogoś takiego. Oczywiście ocenianie księgi po oprawie było uznawane za nierozsądne, jednak w kwestii narkotyków poleganie na wzroku zdawało się być jednym z lepszych rozwiązań. W końcu biedota nie dba o wygląd, kiedy może mieć używki.
Jak trafimy na kogoś, przejdziemy przed nim i upuszczę trochę pieniędzy. Po tym będziemy go śledzić dzięki moim oczom. Co Ty na to? - spytał Jun towarzysza, ciągle niepewnie lustrując otoczenie.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1383
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 12 sty 2020, o 10:29

Dzielnica biedoty, miejsce w którym zielonowłosy nigdy nie był. Nie posiadał takiej potrzeby, ani żadnego celu by tutaj się znaleźć poza obecnym, który go tutaj przywiódł z jego towarzyszem. Miejsce nie należało do najbardziej przyjemnych, w końcu cały czas ludzie ich obserwowali zapewne czekając na moment by zdobyć nieco pieniędzy. Jednak na wszystko jest pewna metoda, nawet na zdobycie informacji.
Plan zakładający celowe zgubienie pieniędzy, był całkiem ciekawy, jednak nie gwarantował żadnego sukcesu, w końcu takie pieniądze mógłby porwać ktoś kto wykorzysta je na jedzenie, a nie na dziwny narkotyk. Brak pewności, nawet szans że uda się osiągnąć odpowiednią osobę w połowie przypadków.
- Nie wiem czy to jest dobry pomysł. W końcu te pieniądze może złapać ktoś, kto wykorzysta je by kupić jedzenie, a w najgorszym przypadku wywołamy walkę okolicznych ludzi, którzy mogliby chcieć te pieniądze dla siebie. - odparł spokojnie, nieco przytłumionym głosem, by usłyszał go jedynie jego towarzysz.
- Obserwują nas, bo nie pasujemy tutaj, wyglądamy zupełnie inaczej. Przez co mogą czuć się zagrożeni, bądź widzieć w nas zysk.- dodał po chwili. Po czym rozejrzał się nieco po okolicy. W końcu nawet w takim miejscu mogą być żebracy, którzy siedzą przy ulicy i czekają aż ktoś im coś da, a oni sami często dużo wiedzą.
- A co byś powiedział na rozmowę? I potencjalną zapłatę za rozmowę. W końcu to może dać nam większą szansę, a nawet nie stracimy przez to chakry. Bądź możemy wystawić nieco sakiwki i czekać aż ktoś nas okradnie, a potem śledzić taką osobę z bezpiecznej odległości. - powiedział na sam koniec, przechodząc w sumie do realizacji swojego planu, w sumie udoskonalonej wersji planu Jun'ichiego mającego na celu minimalizacje niewłaściwych osób.
Więc na początku zabrał się za szukanie osoby, która nawet tutaj prosiłaby o pomoc, by do niej podejść i kleknąć przed nią wyjmując ze swojej torby sakiewkę z ryo. By potem zapytać się o ciekawiące go informacje, zaczynając od pytań odnośnie osób, które zaczęły się dziwnie zachowywać, w sposób opisany przez zleceniodawcę. By potem przejść do bardziej szczegółowych pytań, za każdą odpowiedź płacąc 50 ryo, a samą sakiewkę kładł obok siebie na ziemi, tak by była potencjalnie łatwym celem, dla ktoś zdesperowanego wystarczająco by okraść dwie zamaskowane osoby.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 371
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 14 sty 2020, o 01:02

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi
25/45



Dwie opcje. Dwa wybory. Naoki pozwolił sobie na obranie własnej ścieżki i odłożył plan towarzysza na dalszy plan. Każdy był dobry w teorii lecz teraz nie potrzebowali teorii a praktyki. Ta wymagały jednak działania tu i teraz. I tak właśnie się stało. Poszukiwania kogoś bardziej potrzebującego w tej dzielnicy były jak szukanie siana w stogu siana. Część ludzi to obserwowała wasze poczynania to zwyczajnie siedziała w błocie gdzieś pod jakimś budynkiem z opuszczoną głową o ile coś co wyglądało jak zbiór posklejanych kudłów mogło być głową człowieka. Rozpoczęły się pierwsze pytania i pierwsze zapłaty.
- Nie wiem, dużo się takich kręci. Ręce im drżą panie.
- Widziałem jak przychodził ciemny typ i dawał jednemu, a ten ręce całował. Co do gęby nie ma a takie rzeczy... choć lepiej zginąć tak a nie przez głód. - odparł drugi.
- W nocy się dzieje. Zbierają się tam po drugiej stronie i ćpają, a potem drą się po nocy aż od tego plują krwią. - mówił trzeci.
- Mości dobrodzieju, to kobieta była, to nie używki tylko urok jaki. Ten jeden to ślinił się i robił co chciała. To to wszystkot o tylko wymówki.
- Bo...
Junichi obserwując otoczenie zaczął wyłapywać coraz to nowych pojawiających się ludzi. W końcu jedna z kobiet o długich wychudzonych palcach złapała go za poły ubrania.
- Ja też wiem.
- I JA!
- NIE SŁUCHAJCIE SIĘ ICH!
Obawy Naokiego dotyczące planu Junichiego odbiły się i trafiły jego plan. Ludzie ich obserwowali. Tak więc kiedy dali jednemu, drugiemu trochę pieniędzy od razu pojawili się kolejni, którzy również chcieli zarobić. Biedna część miasta żyła swoimi prawami. Dość szybko zostali otoczeni a ludzie szybko kroczyć ku im z wyciągniętymi rękami i żądaniem zapłaty. W końcu powiedzieli. Należy im się! Należy się wszystkim, czyż nie?

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 14 sty 2020, o 15:25

Jeśli spędziło się całe życie w odosobnionej rodzinie, mając zerowy kontakt ze światem zewnętrznym, łatwo było wpaść w kłopoty ukazując swoje dobre serce. Młody Hyuga nie spodziewał się tego, że zostaną otoczeni przez hordy biednych ludzi, którzy domagali się zapłaty za szczątkowe, może nawet nieprawdziwe informacje. Był ostrzegany, jednak postawił na swoim i teraz musiał rozwiązać ten problem.
Naoki, myślę że wiemy już wystarczająco. Proponuję odejść z tego miejsca i porozmawiać. - wyszeptał do ucha przyjaciela, nachylając się lekko w jego stronę, przed tym jednak łapiąc mocno za sakiewkę i chowając pod ubranie, by nikt nie pokusił się o jej zabranie. Po tych słowach zasugerował, że rzuci w powietrze kolejnych 100 Ryo dla odwrócenia uwagi gawiedzi, aby oni sami mogli wykorzystać ten krótki moment na wydostanie się spomiędzy zebranych i ucieczkę z tego miejsca.

Z tego co udało się chłopcu wyłapać wśród licznych okrzyków, było kilka informacji godnych sprawdzenia. Wynikało jasno, że problem faktycznie istniał, narkotyk lub cokolwiek innego to było, działało na ludzi i każdy o tym wiedział, a nawet widział tego efekty. Okazało się, że w biednej dzielnicy zapewne starczy mieć szeroko otwarte oczy, aby natrafić na kogoś uzależnionego lub handlującego, a z jego Byakuganem sprawa powinna być o niebo łatwiejsza.
Może powinniśmy poczekać aż się ściemni? Wtedy moglibyśmy znaleźć tych, którzy rzekomo ćpają i się wydzierają, a może dostrzeżemy kogoś, komu ewidentnie drżą ręce? A może dilerem jest kobieta? Chociaż tamten facet zdawał się mówić o czymś innym, wziąłbym to pod uwagę. W każdym razie już wiadomo, że jeśli nie będziemy działać z ukrycia, niewiele zrobimy.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1383
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 21 sty 2020, o 21:15

Każdy plan ma swoje wady, jednak kto by pomyślał, że mogą być one aż tak duże. Chciwość ludzi w tym przypadku była bardzo duża, w końcu nawet bez pytania postanowili skorzystać z okazji by zdobyć odrobione pieniędzy i wyrwać się przed szereg kłębiąc się dookoła jak muchy latające nad świeżym łajnem. Wszystko to prowadziło do dość nieprzyjemnej sytuacji, w której zielonowłosy czuł się zagubiony i skołowany. W końcu pytał jedną osobę, a nie ogólnie każdego na ulicy, najwidoczniej wszyscy tutaj mieli wyjątkowo wyczulony słuch, albo wzrok. Bądź wszystko jeżeli rozchodziło się o pieniądze.
Przynajmniej Jun'ichi postanowił wykazać się w tym wszystkim rozsądkiem i uratował zielonowłosego, który postanowił się go posłuchać i zniknąć razem z nim, by przegrupować się mając nadzieje, że w ukryciu daleko od jakiś większych problemów.
- Przepraszam. - powiedział cicho, opuszczając odrobinę głowę, w końcu jego plan posiadał te same wady jakie posiadał plan wcześniejszy plan zamaskowanego hyuuga.
- Teraz zrobimy wszystko po twojemu. Ty w końcu posiadasz większe doświadczenie. - dodał po chwili, chcąc poczekać w ukryciu z przyjacielem, o ile byłoby to potrzebne wykorzystać także henge by później również nie rzucać się w oczy, o ile zasugerował mu to jego towarzysz. Teraz jedynie pozostało im czekać aż się ściemni i zacząć jakoś działać z tych szczątkowych informacji jakie uzyskali.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 371
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 27 sty 2020, o 00:57

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi
28/45



Z każdą chwilą robiło się coraz bardziej niebezpiecznie. Spora część okolicznej ludności zaczęła się kłębić dookoła dwójki przyjaciół zaciągających języka, w dość nietuzinkowy sposób. Przynajmniej dla tych rejonów. Ktoś złapał za ubranie Junichiego, ktoś inny chwycił ramię Naokiego. Wyrażenie "być otoczonym" zdawało się być tutaj niedostatecznie mocne. Duet został osaczony przez plebs.
W tym przypadku chłodniejszą głowę zachował Junichi, który sięgnął do sakiewki i wyrzucił w górę garść monet. Złote krążki zaczęły obracać się w powietrzu przykuwając wzrok. Niektóre dłonie spoczywające na nich zelżały i skierowały się ku górze. To był znak, który pozwolił im na chwilę czasu na umknięcie. Gdyby nie byli doświadczonymi bądź dobrze odżywionymi osobami pewnikiem już nikt nie usłyszałby o dwójce jednak teraz... kilka uderzeń, gwałtownych szarpnięci i przeskoków nad głowami gawiedzi...
Dachy domostw nie były zbyt stabilne lecz ostatecznie udało im się zyskać dostateczną odległość i chwilę spokoju na dachu zrujnowanego magazynu. Mimo to wciąż słyszeli głosy krzyczących ludzi z bólu, złości i zadowolenia. Widocznie doszło do niewielkich bójek między miejscowymi. Jednak czy to był ich problem? Teraz postawili na plan zamaskowanego Hyuugę... pora zaczekać na zmrok.

Pogoda nie pomagała. Zerwał się chłodny porywisty wiatr. Oczekiwanie na zmrok i obserwację z góry obszaru nie należało do przyjemnych. Wiele się nie zmieniało. Nawet z dobrym okiem ciężko było wychwycić charakterystyczne cechy uzależnienia od narkotyku. Mimo, że problem był poważny o dziwo nie mogliście znaleźć kolejne osoby. Czy to z powodu dobrego krycia się czy być może gryzieniem gleby o czym wspominał wasz zleceniodawca. Rosnący mrok również nie pomagał. Zasięg widzenia był coraz słabszy a o światło było tutaj dużo trudniej niż w pozostałych dzielnicach.
Naoki był pierwszym, który dostrzegł drżący ruch na prawo od miejsca, które obserwował. Mężczyzna kroczył wolno i pocierał trzęsące się ręce. Przedzierając się między uliczkami rozglądał się na prawo i lewo wyraźnie czegoś lub kogoś szukając.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 27 sty 2020, o 13:40

Czekanie na zmrok zimą, w miejscu niezbyt przystosowanym do tego nie było najlepsze. Jednak udało im się jakimś cudem wyrwać z tego całego zamieszania. Niestety to też mogło mieć swe konsekwencje działanie jawnie mogło utrudnić późniejsze działania, jednak teraz trzeba było skupić się na przetrwaniu do nocy, która w końcu nadeszła, oświetlenie tutaj nie należało do najlepszych, w końcu nikt tutaj się o to nie troszczył, jednak w końcu sukces, ktoś został zauważony i to o dziwo przez zielonowłosego, którego posiadał gorszy wzrok niż jego towarzysz. Od razu postanowił go poinformować delikatnie łapiąc go za ramię. - Ktoś tam idzie. - powiedział cicho, wskazując zmarzniętą dłonią mężczyznę, który mógł być ich tropem. Sposobem na odkrycie prawdy odnośnie tego kto handluje towarem. Jednak teraz musieli się skupić na obserwować i nie działać. W końcu misja polegała na zdobyciu jak największej dawki informacji, a potem mogli zrobić co chcą nawet spróbować porwać się na pojmanie wszystkich sprawców.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 371
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 28 sty 2020, o 12:02

Po uwolnieniu się z objęć biedoty, Jun poczuł sporą ulgę, bo tego typu sytuacja była dla niego zupełną nowością, w dodatku bardzo stresującą bo nigdy wcześniej nie czuł się tak osaczony i prawie bezsilny. Kiedy stanął stabilnie na pobliskim dachu i ujrzał obok swojego towarzysza, odetchnął z ulgą i poprosił by oddalili się z tego miejsca, starczyło na tę chwilę informacji, zebrali ich chyba nawet zbyt dużo jak na tak krótki okres czasu.

Kiedy nastał zmrok i towarzysze ruszyli na ponowne poszukiwania, Hyuga starał się dostrzec kogokolwiek pasującego do wielu wskazówek jakie zebrali. Trzęsące się ręce, zdenerwowanie, rozglądanie się, to wszystko mogło świadczyć o uzależnieniu od tajemniczego narkotyku, ale równie dobrze mogło być skutkiem srogiej zimy. Kiedy Naoki wskazał pierwszego podejrzanego, Jun zdecydował poświęcić mu trochę uwagi śledząc swoimi białymi oczyma, które bez problemu mogły przeniknąć przez ściany i inne przeszkody.
Widzę, zacznę go śledzić. Postaraj się wypatrzeć jeszcze kogoś, ja podążę za tym i może nie spędzimy tu całej nocy. Może źle to zabrzmi, ale mam nadzieję że znajdzie to czego szuka i doprowadzi nas do czegoś konkretnego. - wyszeptał Hyuga, oczy mając wlepione we wskazanego mężczyznę.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1383
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 29 sty 2020, o 23:10

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi
31/45



Rozpoczęło się śledztwo. Śledztwo, które miało pozwolić określić kto i gdzie sprzedaje towar, który mógł szybko wyniszczyć miasto. Poszlaką miał być zjedzony zębem czasu, czy raczej brudu mężczyzna wskazujący objawy uzależnienia od tajemniczego białego proszku. Dwójka mężczyzn postanowiła podążyć jego śladem. Junichi skorzystał ze swojego daru, daru, który pozwalał mu na obserwację niemal całej przestrzeni w znacznej odległości.
Dar mimo, że niespotykany nie zapewniał widzenia w ciemności. Dlatego zadanie zdawało się być utrudnione, jednak mężczyzna nie mógł zauważyć waszej obecności albowiem kroczył błędnie, krętymi, ciasnymi uliczkami. Jego wzrok zdawał się wyrażać rozpacz. Tak jak i wy traciliście nadzieję, że coś się zmieni albowiem mijały kolejne minuty, kolejne kwadranse. W pewnym momencie z nadprzeciwka zaczęła zbliżać się postać. Ubrana była w stary podziurawiony płaszcz. Kaptur rzucał cień na twarz dlatego nawet z Byakuganem nie byłeś w stanie zweryfikować dokładnie kim była dana osoba.
Twarz mężczyzny zmieniła się. Susem rzucił się na osobę. Złapał za barki i sprowadził na ziemię. Postać w płaszczu wrzasnęła. Była to kobieta.
- ZROBIŁEM CO CHCIAŁAŚ! DAJ MI WIĘCEJ! ZASŁUŻYŁEM!
Mężczyzna zerwał kaptur. Kobieta z brudną od ziemi twarzą była przerażona. Chciała stawiać opór ale mężczyzna był znacznie silniejszy.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 3 lut 2020, o 01:14

Obserwacja okazała się dość szybko przynieść ciekawe informacje, dlatego Jun'ichi gdy tylko dostrzegł zakapturzoną postać, po omacku sięgnął w stronę Naokiego i starał się delikatnie zaczepić go za rękaw by ten był świadom tego, że coś się dzieje i należy mieć się na baczności.
Jest ciemno, niewiele widzę. Ale chyba nie powinniśmy... - tutaj na moment przerwał swój szept, gdyż mężczyzna zaczął dość gwałtownie i niedelikatnie obchodzić się z tajemniczym przybyszem, a konkretniej przybyszką. Jej twarz nie wyglądała na twarz wytwórcy narkotyku, gdyż Ci zapewne mieli wystarczająco pieniędzy by chociaż umyć twarz. Z drugiej jednak strony, podczas zbierania informacji ktoś wspomniał o kobiecie i niejakim uroku który miała rzucać.
Naoki, to kobieta. Pamiętasz co mówili na mieście? To kobieta i jej urok, a nie żadne używki, a faceci robią co ona zechce. Poczekajmy, zobaczmy co stanie się dalej ale myślę że powinniśmy obserwować zarówno jedno jak i drugie, chociaż mam dziwne przeczucie, że to właśnie kobieta będzie w stanie naprowadzić nas na rozwiązanie tej sprawy.
Chłopak dalej wpatrywał się w dziwną i nieco niebezpieczną sytuację między dwójką dorosłych osób, stojących, a raczej klęczących w ciemnej uliczce. Kobieta zdawała się przerażona, ale o tym fakcie Jun wolał nie mówić Naokiemu, którego dobre serce mogło zwyciężyć nad rozsądkiem i zmusić go do rzucenia się na pomoc. Młody Hyuga mimo że gardził złymi ludźmi i chciał pozbyć się każdego złego człowieka, wiedział że czasami poświęcenie jednej osoby może uratować wiele innych i tak mogło być też w tym przypadku. Jego ciemna strona była gotowa nosić to brzemię, mimo że jasna domagała się sprawiedliwości.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1383
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 8 lut 2020, o 20:27

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi: Jun'ichi Part
31/45



Junichi sięgnął ręką po omacku w kierunku swojego towarzysza. Ręka nie napotkała jednak oporu a zawisłą w powietrzu błądząc za jakimś stałym punktem. Chłopak mimowolnie odwrócił się. Jego towarzysza nie było już z nim. Mógł być pewien, że na dachu starego magazynu był z nim jednak w trakcie drogi tutaj ten przepadł niczym kamfora. Próżno było więc szukać wsparcia u towarzysza. Pozostał sam i sam musiał stawić czoło niepewności jaka go owinęła. Poczuł, że coś go chwyciło za serce. Ociężały kajdan, który zrodził się z niepewności co się tak właściwie u licha tu działo.
W tym jednak czasie mężczyzna uniósł rękę ku górze. Zaciśnięta drżąca pięść wylądowała na splocie słonecznym dziewczyny, której powieki rozszerzyły się do takiego stanu, w którym zdawać się mogło gałki oczne opuściłyby swoje miejsce. Nie zdążyła nawet kaszlnąć ani powiedzieć słowem. Padł bowiem kolejny cios w twarz powalając kobietę. Ta leżała już władko na ziemi. Mężczyzna jednak nie zaprzestał swoich czynności. Szybko doskoczył do niej i zaczął obmacywać jej ciało. Każda kolejna sekunda wywoływała u niego coraz większą agresję.
- NIE MA! NIE MA! DAWAJ KURWO CO MOJE!
Mężczyzna rozejrzał się i dostrzegł kawałek walającej się deski. Wstał i podniósł ją a następnie ponownie zaczął iść ku niej.
Z ust zaczęła toczyć się piana. Na próżno było szukać białka w oczach. Zastąpił je szkarłat.
- ROZJEBAŁEM MU WÓZ! ROZJEBAŁEM WÓZ TEMU PIEPRZONEMU KUPCZYKOWI! DAWAJ DAWAJ DAWAJ DAWAJ CO MOOOOOJEEEEEEE!

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 9 lut 2020, o 19:38

Młody Hyuga pewny obecności towarzysza, po omacku starał się go namierzyć, jednak gdy Naoki okazał się być nieobecny, Jun szybko aktywował swoje białe oczy by odszukać go bez zbędnego nawoływania, mogącego zdradzić ich pozycję. W tym miejscu chłopak nie czuł się ani bezpiecznie, ani komfortowo i tylko obecność pochodzącego stąd zielonowłosego dodawała mu nieco otuchy.
Przecież nie odszedłby bez słowa... - pomyślał kaleka, uznając tajemnicze zniknięcie za podejrzane do tego stopnia, że należało baczniej się temu przyjrzeć.
Może ktoś nas namierzył, może widzą o naszej misji i chcą jej zaszkodzić? Niedobrze... bardzo niedobrze. - w głowie zaczęły kłębić się niepokojące myśli, które szybko jednak zeszły na drugi plan, gdy podejrzany mężczyzna w dole zaczął coraz bardziej agresywnie obchodzić się z nieznaną kobietą.
Jun ciągle był zdania, że w obecnej sytuacji nie powinien interweniować, bo cierpliwość może ich... a raczej jego doprowadzić do rozwiązania tej sprawy. Ciężko było mu patrzeć na krzywdę, zwłaszcza niewiasty jednak ciągle powtarzał sobie, że ona najpewniej jest częścią tego spisku narkotykowego, że jej cierpienie może uratować wiele żyć, że nie powinien ryzykować powodzenia misji przez swoje dobre serce. Po omieceniu Byakuganem najbliższej okolicy (15m wokół w poszukiwaniu Naokiego), wrócił do agresywnego nędzarza, który w tej chwili posunął się o krok za daleko i tego młody Hyuga nie był już w stanie zaakceptować. Widząc spróchniałą deskę w dłoniach szaleńca, chłopak złączył dłonie i wymieszał chakrę w swoim ciele, by następnie uwolnić ją powodując tym samym powstanie dość silnego podmuchu wiatru, który miał wyjść zza jego pleców i zmierzać prosto w stojącego niżej mężczyznę w taki sposób, by odepchnąć go od kobiety i cisnąć plecami o najbliższą ścianę. Nie planował się ujawniać, liczył na to że kobieta ucieknie przy pierwszej okazji.
Niepokój spowodowany zniknięciem towarzysza nie znikał, dlatego chłopak starał się co chwilę sprawdzać otoczenie, obserwować to co działo się dosłownie wokół niego, jak również sięgać wzrokiem w różne uliczki oddalone nieco bardziej, licząc na to że Naoki zabłądził lub trafił na jakiś trop i ruszył za nim samotnie.

Użyte techniki:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1383
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 10 lut 2020, o 00:39

Misja Rangi C
Naoki i Jun'ichi: Jun'ichi +2, Naoki +1
31/45



Jun Part
Towarzysz przepadł. Szybko aktywowany wzrok pozwolił na sprawdzenie najbliższej okolicy. Jednak niczego nie znalazł. Noc nie sprzyjała użytkownikowi białych oczu. Mrok pozostawał w mroku. Mógł badać jedynie strefy, w których było światło a tych można było szukać na palcach jednej ręki w rejonie ubóstwa. Brak świec, tylko kilka gdzieniegdzie postawionych ognisk, przy których grzało się po kilka osób.
Mężczyzna szedł już w kierunku kobiety, która wciąż leżała na ziemi i nie ruszała się. Nie spodziewał się, że zaraz uderzy w niego strumień powietrza. Wychudzony mężczyzna za sprawą techniki Juna przeleciał kilka dobrych metrów i ze znaczną siłą uderzył w drewnianą, przegryzioną zębem czasu i nędznych materiałów chałupkę, która zatrzęsła się. Mężczyzna zaczął silnie kasłać, podnosić powoli szukając miejsca ataku.
Kilka osób zaczęło się schodzić zaciekawionych całą sytuacją. Jednak gdy mężczyzna w końcu podniósł się a jego twarzy i broda były brudne od piany i błota zaczęli uciekać w popłochu. Mężczyzna skoczył ku im jednak szybko stanął. Wyciągnął rękę przed siebie a następnie złapał się prawą rękę za klatkę piersiową, w miejscu gdzie znajdowało się serce. Osunął się na ziemię i z plaśnięciem padł niczym długi.

Naoki Part
Mrok. W głowie silnie ci dzwoniło. Ból był okropny i rozchodził się po całej potylicy oraz karku. Ręce spętane podobnie jak nogi. Nie wiedział gdzie był, nie wiedział co się stało. Jedyną pewnością było światło świecy, które błyskało mu gdzieś po lewej stronie. Obok niego w ciemności dostrzegł parę ślepiów. Odbijające się płomienie świec nadawały im drapieżności.
- Nie wyrywaj się. Chyba, że chcesz stracić głowę.
Głos który dotarł do jego uszu był surowy, niski, z lekką chrypką.
- Widzisz. Bardzo nierozważnie jest jawnie szukać informacji. Kiedy kogoś o coś pytasz dajesz rozmówcy informację o twoich potrzebach, a te potrzeby dotarły do mnie. Dlatego teraz tutaj jesteś... sam. Lepiej zajmować się ludźmi osobno niż w grupie.
Powieki zostały zamknięte. Naoki usłyszał kroki, mężczyzna otaczał go z prawej. Tak aby światło świecy przypadkiem nie odsłoniło jego oblicza.
- Teraz ja przedstawię ci swoje potrzeby, a ty się zgodzisz je rozwiązać... Co ty na to?

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1823
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Master of Chaos
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 10 lut 2020, o 10:02

Kto mógłby się spodziewać, że jawne szukanie informacji może zgotować problemy, jednak dzięki temu, odnalazł osobę, której tak kurczowo szukali. Lecz w tym właśnie leżał problem. Samemu nie pamiętał momentu, w którym się z nią spotkał, a ostatnie co brzęczało w jego głowie poza niezbyt miłym bólem było wspomnienie nocy i dachu magazynu. Czy to właśnie w tamtej chwili przepadł i teraz znajduję się w tej mało komfortowej sytuacji, uwięziony gdzieś przez jakiegoś nieznajomego mężczyznę jedynie przy świetle świecy.
Przez co zielonowłosy z samego początku wpadł w lekką panikę rozglądając się dookoła siebie, jak to tylko było możliwe, warto było także się upewnić czy dalej na twarzy posiada swą maskę, lecz nawet przy bólu głowy powinien był w stanie ją wyczuć, gdy ona dotyka jego ciała. Uwolnienie się w tej sytuacji, nie należało by do najmądrzejszych. Nic nie widzę, do tego nie wiem czy byłbym w stanie ustać na prostych nogach przez ten ból. pomyślał, wsłuchując się przy okazji w głos mężczyzny, który postanowił mu wyjaśnić czemu młodzieniec znalazł się w takiej sytuacji jakiej jest teraz.
Jeszcze dodatkowo, nie był w stanie określić sposobu w jaki zniknął, jednak zwykły człowiek raczej nie byłby w stanie dopuścić się czegoś takiego. Bez żadnego hałasu i dodatkowych oznak. Sam przeciwnik raczej nie należał do osób prostych w pokonaniu, zwłaszcza że to nie on mógł odpowiadać za porwanie, a ktoś inny, a on jest jedynie marionetką mającą na celu skupić na sobie uwagę zielonowłosego.
- Ja... Ja... przepraszam. - powiedział, smutnym głosem wymuszając z siebie łzy. Sposób w jaki był uwięziony, mógł świadczyć o tym, że nie został doceniony przez swego przeciwka. W końcu jak do tej pory nie używał żadnych technik, więc mógł być brany za zwykłego człowieka bez zdolności shinobi.
- Chciałem jedynie tego spróbować... ja słyszałem plotki.. Chciałem czegoś nowego, nie krzywdź mnie.- dodał po chwili przez swoje łzy, odrobione krzycząc, licząc na to, że echo podpowie mu jak wielkie może być to pomieszczenie, a w momentach ciszy starał się nasłuchiwać otoczenie, by odnaleźć w nim jakieś charakterystyczne odgłosy, by móc określić gdzie się znajduje.
Lecz jak na razie, musiał nieco skupić się na swojej roli ofiary, a równocześnie przynęty, którą został mimowolnie, a użycie pełnej swojej mocy w nieznajomym otoczeniu, mogło spotkać się z niepotrzebnymi ofiarami, okolicznych mieszkańców o ile jacyś tutaj byli.
-Twoje potrzeby? Ale... gdzie ja jestem? - zapytał się, nieco niewyraźnie, poprzez swoje łzy, starając się przy okazji złapać szybki oddech.
- Czego ode mnie chcesz? - dodał po chwili, kończąc swoją wypowiedź i oddając się płaczu, w sumie i tak teraz nie miał nic lepszego do roboty, póki nie jest pewien czy w tym pomieszczeniu znajduję się ktoś jeszcze i czy osoba, z którą rozmawia nie jest tylko klonem. Przynajmniej miał pewność, że obecnie nic nie grozi Jun'ichiemu, ale świadomość, że jemu także coś zagraża, spychała zielonowłosego to obmyślania planu walki, który dość łatwo powinien ujawnić jego lokalizacje, a razem zagrażając ich misji. Więc nie mógł zrobić tego w żaden jawny sposób, póki nie posiądzie więcej informacji.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 371
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Następna strona

Powrót do Seiyama (Osada Rodu Kōseki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość