Park na zachodzie osady

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Shins » 14 lut 2020, o 20:32

Misja rangi D dla Yukari
13/15


"Oooooo!" - zdziwił się głośno chłopiec - "Umiesz chodzić po drzewach?!" - zapytał, a jego oczy zmieniły się w dwa wielkie spodki - "Mi mama nigdy nie pozwalała chodzić po drzewach. Mówiła, że zepsuje ubrania i zrobię sobie krzywdę" - powiedział chłopiec podając Ci smycz - "Carlos jest bardzo spokojnym kotem. Lubi jak się go głaska, więc nie powinnaś mieć problemów z jego zapięciem" - poinformował, po czym zrobił Ci miejsce, byś mogła wdrapać się na górę. A wędrówka po drzewie nie byłą tak prosta, jak by mogło Ci się wydawać, gdyż musiałaś omijać obrosłe liśćmi gałęzie budujące bujną koronę drzewa. Nie obyło się więc bez kilku otarć, choć raczej niezbyt dotkliwych.

Gdy doszłaś do kota sprawa miała się już całkiem prosto - kot łatwo dał się zapiąć i wziąć na ręce, a Tobie zostało jedynie zejść i oddać zwierzaka w ręce właściciela - "Carlooooooos" - zawołał uradowany chłopak biorący kota na ręce - "Dzięki za pomoc! Choć ze mną, dziadek na pewno też Ci bardzo podziękuje!" - powiedział ciągnąć cię wolną ręką za sobą.



Chłopiec, właściciel kota Carlosa
Kot Carlos
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Yukari » 15 lut 2020, o 10:22

Wejście na drzewo sprawiło więcej problemów, niż się wydawało. Zawsze musiala znaleźć się gałąź, ktora jest ostrzejsza niż, nie jeden nóż. No cóż, poźniej się tym zajmie. Pomyślała patrząc na skaleczenia Kici, kici...-powiedziala cicho wyciągając rękę w stronę kota. Gdy juz go miala,
ostrożnie zaczęła schodzić, mocno trzymając zwierzaka w rękach. Był mięciutki, całkiem inaczej niż te wszystkie kocury które widziała w sąsiedztwie.

Gdy znalazła się na dole, wręczyła włascicielowi Carlosa.Nie o wszystkim rodzice muszą wiedzieć. Czasami warto zrobić coś w tajemnicy. Ja tak robilam-uśmiechnęła się dumnie, gdy w jednej chwili chłopiec pociągnął ją za sobą, tak jak na poczatku uch przygody. Teraz już chcesz mu mówić o zgubieniu kota?
Avatar użytkownika

Yukari
Gracz nieobecny
 
Posty: 83
Dołączył(a): 4 gru 2019, o 22:25
Wiek postaci: 11
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7895

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Shins » 17 lut 2020, o 10:13

Misja rangi D dla Yukari
15/15


Wraz z chłopakiem ciągnącym Cię za rękę przeszliście kilkaset metrów, aż dotarliście do polanki, na której przebywało kilku ludzi ciesząc się wiosenną pogodą. Jak się okazało jednym z tych osób był dziadek Carlita, do którego podeszliście razem ze znalezionym kotem - "Zobacz dziadku! Carlos uciekł, ale ta dziewczyna pomogła mi go znaleźć! Głuptas wlazł na drzewo i nie umiał zejść, a ona weszła na górę i go zniosła!" - zawołał głośno do zdziwionego dziadka. Dziadek popatrzał zaskoczony najpierw na chłopaka, a potem na Ciebie - "No tak. Jak zwykle wpadł w kłopoty i musiał go z nich wyciągać ktoś inny" - powiedział spokojnie - "Dziękuję Ci za pomoc, ten chłopak zgubi kiedyś sam siebie. Należy Ci się za to jakaś nagroda. Niech no tylko rzucę okiem czy mam coś ze sobą" - rzekł sprawdził swoją sakiewkę, z której wyciągnął trochę Ryo - "Masz, to powinno wynagrodzić Ci udzieloną pomoc. Jeszcze raz dziękuję!".

Misja zakończona powodzeniem.




Chłopiec, właściciel kota Carlosa
Kot Carlos
Dziadek
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1177
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Yukari » 17 lut 2020, o 13:51

Chłopiec posiadał wspaniałą orientację w terenie. Lepszą, niż wtedy, gdy szukal kocura. No cóż przynajmniej teraz nie poszli w druga stronę. Gdy dotarli na polanę, jej towarzysz głośno zaczął krzyczeć. Zaraz wszyscy obecni tu ludzie będą znali całą historię minionych godzin. -Dzień dobry. -powiedziała cicho uśmiechając się w stronę starszego mężczyzny. Zdziwiła się, gdy ten wyciągnął pieniążki. Wzięła je trochę zawstydzona, po czym skinęła głowa w strone chłopca.
Dziękuję, a teraz muszę już iść. Pewnie mama się o mnie martwi - zaczęła się oddalać, gdy w ostatniej chwili odwróciła się i krzyknęła-Do zobaczenia Carlito ! - i ruszyła pędem w stronę domu, nie oglądając się za siebie.


zt.
Avatar użytkownika

Yukari
Gracz nieobecny
 
Posty: 83
Dołączył(a): 4 gru 2019, o 22:25
Wiek postaci: 11
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: Torba, kabura na broń
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7895

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Jun'ichi » 9 mar 2020, o 16:25

Od zakończenia misji Jun nie był w stanie znaleźć swojego zielonowłosego przyjaciela, przez co ciężko było mu z czystym sumieniem opuścić wioskę w której się znalazł. Czuł że w ten sposób zostawiłby go w tyle, porzucił i zapomniał, a to absolutnie nie było jego intencją. Swoje poszukiwania przerywał kiedy robiło się ciemno, bo wtedy ciężko było nawet jemu namierzyć kogokolwiek i była to zwykła strata czasu oraz sił. W zamian za to postanowił szlifować swoje zdolności, aby nie okazało się że Naoki powróci do niego silniejszy i stanie się przywódcą grupy, która takowego mieć przecież nigdy nie miała.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1417
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Shidia » 14 cze 2020, o 11:23

Shidia po wykonaniu swojej pracy a raczej pomocy dzieciom mogła udać się na odpoczynek. Wzięcie głębokiego wdechu, zaczerpnięcie nieco spokoju i relaksu. Chodź jako shinobi miała w tej kwestii mało do gadania. Gdzieś po drodze swojej wędrówki zakupiła kilka jabłek, dwie lub nawet trzy butelki wody do picia. Schowała dwie butelki wody i kilka jabłek do białej torby przewieszonej przez ramie. Jedną butelkę trzymała w dłoniach i po pijała wodę. Chodząc tak przed siebie dotarła do parku, który znajdował się na zachód od osady. Słyszała śpiew ptaków, ciszę, a także szukany wcześniej spokój. Żadnego hałasu. Wchodziła po schodach do góry, aby być jak najdalej od codzienności i zgiełku miasta Daishi. Usłyszała jak ktoś rozmawia. Kiedy zaszła bliżej ujrzała jak ktoś mówi o świętości. Stanęła nie daleko. Rozejrzała się po terenie. Było sporo ludzi. Nie typowe ubrania. Nabożeństwo.. rzekła do siebie samej. I wolała już zostać w tym miejscu, niż szlajać się po mieście z knajpy do knajpy i wyjadać. Jedzenie z nich. Poprawiła palcami włosy. I słuchała uważnie nabożeństwa.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 148
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Re: Park na zachodzie osady

Postprzez Shidia » 7 lip 2020, o 14:13

Minęło sporo czasu. Długie nabożeństwo sprowadziło się do tego, że musiała sporo przemyśleć a także przedyskutować. Zastanawiała się jak to wszystko wyglądało. Przed oczami miała wszystkie wydarzenia, które niosły za sobą wiele różnych rzeczy. Od dzieci, po pomoc dla starszej schorowanej kobiety, której serce jest większe niż nie jednego dorosłego dobrego i poczciwego człowieka. Zastanawiała się do czego to wszystko doprowadziło. Odnalazła swoje szczęście. Shidia będąc na nabożeństwie zrozumiała wiele przekazów, które stanowiły solidną podstawę do dalszego działania. Mimo, tego nabożeństwo było specyficzne, gdyż chodziło o miejsce w którym obecnie się znajdowała. Ludzie czcili to co mieli tutaj. I jak bardzo jest ono cenne. Uśmiechnęła się pod nosem. Kiedy nabożeństwo się skończyło poszła spacerować po miejscu dalej.
z/t
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Shidia
 
Posty: 148
Dołączył(a): 4 cze 2018, o 20:02
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?p=101235#p101235

Poprzednia strona

Powrót do Seiyama (Osada Rodu Kōseki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość