Szpital

Re: Szpital

Postprzez Toshiro » 15 mar 2019, o 16:30

Toshiro nie spodziewał się, że w tych konserwatywnych okolicach żyją przedstawiciele jakiegoś innego klanu niż Koseki oprócz niego. Najwidoczniej obcoklanowcy nie byli aż tak rzadkimi okazami w tych stronach jak mu się wydawało. Dowiedział się o wiele więcej niż wydawało mu się, że mógł z niej wyciągnąć. Zawsze warto wiedzieć z kim będzie miał do czynienia jeśli kiedyś zdecyduje się wybrać do Yusetsu, gdzie jak kobieta twierdziła, była ich główna siedziba i było to miejsce, z którego pochodził też Reiji. Oprócz tego ciekawą rzeczą było posiadanie przez nich zwierzęcego towarzysza, z którym tworzyli więź na całe życie. Teraz już trochę lepiej rozumiał relację jaka łączyła go z jego ogromnym piesełem.
Nishiyama słuchał też przykrej opowieści o samym niebieskowłosym. Jego historia na prawdę była bardzo podobna. Oprócz tego, że czarnowłosy wychowywał się tutaj i tutaj się też urodził. Stracił dwójkę rodziców na raz. Zdarzyło się to podczas ich wspólnej misji. Tutaj jednak sytuacja była jeszcze gorsza, ponieważ zginęła jego wybranka serca. Szczęście w nieszczęściu, ponieważ Toshiro takowej nie posiadał. Już nie. Słuchał pielęgniarki z beznamiętnym wyrazem twarzy. Nie chciał pokazać, że jego dotknęła podobna tragedia, nie szukał przecież współczucia. On dawno już sobie z tym poradził i jakoś żyje. Teraz trzeba było pomóc Reijiemu.
- W takim razie cieszę się, że Reiji też ma osobę, która może mu pomóc to wszystko przetrawić, to bardzo ważne wbrew pozorom. - odparł, podziękował raz jeszcze i udał się w stronę chłopaka, który zapewne już nie mógł się doczekać aż tylko będzie mógł stąd wyjść i poszukać sprawcy, aby się na nim zemścić. Jednakże gdy go zobaczył, to trochę się zdziwił, ponieważ wydawał się już nieco uspokoić.
- Zanim pójdziemy, to powiedz jak się czujesz, wolałbym żebyś nie był ciężarem gdyby przyszło do starcia. - odparł dosadnie stawiając pewną granicę. Nie powinien się narażać jeśli nie jest w pełni sprawny, a dodatkowo mógł też narazić i swojego psa jak i Nishiyamę. Jeśli ten nie wyraził żadnych przeciwwskazań, to Toshiro udał się wraz z Reijim w stronę miejsca zdarzenia. Drogę obaj znali, więc zapewne nie było to większym problemem. Oprócz tego doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że żadna siła nie zatrzyma go przed podjęciem takich a nie innych kroków. Po drodze postanowił jednak dowiedzieć się nieco więcej o tym co się stało.
- Słuchaj, jeśli mamy tam wrócić, to musisz mi powiedzieć co się stało. Dokładnie. Ilu było napastników? Kim byli jeśli udało Ci się ich zidentyfikować? Gdzie teraz mogą być? To wszystko jest ważne. Jeśli wcześniej nie poradziłeś sobie z nimi, to teraz tym bardziej tego nie zrobisz. Nie wiem czy niepotrzebnie nie pakujemy się w jeszcze większe bagno, z którego potem możemy nie wyjść. Muszę znać więcej szczegółów jeśli mam się tam z Tobą udać. - powiedział stawiając jasno swoje warunki. Nie będzie w ciemno ryzykować żeby się niczego nie dowiedzieć. Tutaj trzeba było działać rozsądnie, ponieważ sprawa była dość delikatna.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 531
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Szpital

Postprzez Harumi » 15 mar 2019, o 22:14

UPADEK I HISTORIA PUSZKA OKRUSZKA 25/30
[Toshiro - misja C]

Ktokolwiek zabił Shino, pożałuje. Wiedział to Reiji, wiedział to Toshiro. Śledztwo trzeba było wszcząć natychmiastowo. Dowody znikały, dosłownie, z minuty na minutę. Czas, to wartość cenniejsza niźli złoto. Oboje mieli za zadanie, właściwie Reiji miał, znaleźć winnego i wszystkich, którzy są z nim w zmowie. Bo są, to jasne. Inaczej nie zdołaliby ich zaatakować. O ile atakowali. Drzwi salki rozszerzyły się, a prycza zaskrzypiała. Ostro, jakby w gwałtownym proteście. Niebieskowłosy uniósł wzrok. Czysty. Pusty. Beznamiętny. Pozbawiony jakichkolwiek emocji. Zupełnie tak, jakby nic się nie stało. Niezły kontrast dla tego, co prezentował, gdy była tu Tochiko. Mężczyzna przekrzywił łeb na prawą stronę, nogi miał w wieśniackim rozkroku. Burknął parę słów i wstał na równe nogi, jakby ustawić go obok Toshiro, to można zauważyć, iż oprócz historii, mieli również podobny wzrost i wagę. Różnili się jedynie wiekiem. Tak z parę lat.
— Jak się czuję? Inaczej. Jak miałbym się czuć? Zadajesz idiotyczne pytania — sarknął. — Dam sobie radę, ręka jest cała. Przecież widzisz — wskazał podbródkiem grabę. W tym całym dialogu brakowało jakiejkolwiek wdzięczności. Reiji zachowywał się tak, jakby chciał odstraszyć chłopaka. Sprawić, by obrażony brunet odciął się od sprawy. A może to tylko mylne wrażenie? W końcu trzeba brać poprawkę na kogoś, kto stracił najbliższą mu osobę. A historia ta była bliska Nishiyamie. Coby nie mówić.
— Nie będę cię prosił. Idziesz albo nie. Bez niej i tak nic nie ma sensu — odparł wchodząc na grzbiet psa. — Idziesz? — powtórzył robiąc miejsce na psisku. Mogło byś to nieco dziwne. No i było. Ale towarzysz Reijiego nie wyglądał na stworzenie, które nie mogłoby ich unieść. W końcu to silny Ninken.
Czy Toshiro skorzystał z propozycji, czy nie — ruszyli na miejsce zbrodni. Zaskakująco szybkim tempem. Reiji trzymał się mocno futra psiska, a wiatr chłostał jego twarz. Ciężko było nawiązać dialog w takiej sytuacji, toteż informacje, jakie podawał, były mocno przerywane przez kolejne świsty.
— Trzech... Walczyli wręcz... Jeden operował Raitonem... Wątpię by tam jeszcze byli... Pies ich wyśledzi... — podawał kolejno. Niedługo potem pojawili się w miejscu, gdzie Toshiro ujrzał po raz pierwszy Shino i tylko Shino. Samą, samiuśką. Bez psiego towarzysza.

Postacie
1) Shino | Aparycja
2) Reiji | Aparycja
3) Pielęgniarka (Tochiko) | Aparycja
Mapa
*klik*
Dla MG

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika

Harumi
Nocny Marek
 
Posty: 564
Dołączył(a): 17 gru 2018, o 00:37
Lokalizacja: Szczecin
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, krzywo ścięte włosy sięgające trochę poniżej łopatek, złote oczy, niesamowicie blady odcień skóry.
Widoczny ekwipunek: Torba przymocowana do pasa (z przodu), duża torba na wysokości lędźwi (z tyłu)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6788
GG: 62022462
Multikonta: Inari

Poprzednia strona

Powrót do Seiyama (Osada Rodu Kōseki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość