Gdzieś w górach

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 25 maja 2020, o 00:43

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [9/15] Katakuri

- Z Antai. Życie doprowadziło mnie tutaj. - odparł lakonicznie, wzruszając ramionami. Najwyraźniej nie miał ochoty mówić o swojej przeszłości. Co go wypędziło z rodzinnych stron? Ciężko powiedzieć - ale najwyraźniej było to na tyle istotne, że postanowił zaszyć się gdzieś w górach z daleka od cywilizacji. Na kolejne pytanie odpowiedział własnym. - Cóż, jesteś sama myśliwą... ty mi raczej powiedz, jak często w górach można spotkać niedźwiedzia? - pytaniu temu towarzyszył bardzo delikatny, ironiczny uśmieszek, który jednak po chwili zniknął. Brzmiało to tak, jakby chciał ci dać znać, że nie do końca wierzy w historyjkę, którą mu sprzedałaś, ale z drugiej strony - niespecjalnie obchodzi go, kim tak naprawdę jesteś.

- Cóż, zapewne było tak, ponieważ rzeczywiście nikt tutaj nie widział jeszcze kobiety z mieczem. Łukiem - jasne, ale nie czymś takim. - wskazał na twoje ostrze, opierając się nieco nonszalancko o futrynę drzwi. - Mało kto tutaj zachodzi tak naprawdę. Przygotuję ci w takim razie herbatę i przyniosę. - stwierdził, kiedy jeszcze wyjmowałaś shurikeny, po czym oddalił się do kuchni, ty zaś zostałaś sama w pomieszczeniu. Gdzieś nad sobą usłyszałaś, jak krople deszczu zaczęły uderzać o dach budynku. Wyglądało na to, że gdyby nie twój gospodarz, właśnie byś mokła gdzieś na zewnątrz.




Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 28 maja 2020, o 14:41

Pierwsza odpowiedź na pytanie zaciekawiła Katakuri więc pociągnęła temat jeszcze dalej chcąc dowiedzieć się jakim cudem jej gospodarz znalazł się akurat w takim a nie innym miejscu. Wyczuła również że nie do końca dowierza jej historii o byciu myśliwą, oraz odpowiedział pytaniem na pytanie. Dlatego nadal uśmiechnięta odrzekła Co to za wydarzenia cię tutaj zaprowadziły? A no ja taki specyficzna myśliwa. Nie jestem kunoichi, mimo że może coś tam umiem, nie jestem samurajem mimo że pochodzę z wysp samurajów i władam mieczem. Noszę łuk ale nie zabijam zwierząt bez potrzeby. Podróżuje, ale nie jestem najemniczką. Dorabiam pomagając w drobnych sprawach ludziom których spotkam, a w międzyczasie trenuje. Czasem jest to wypędzenie czy zabicie bardzo agresywnego zwierzęcia, i mimo że rzadko to robię to stwierdzenie że jestem łowczynią jest chyba najlepsze. Pytam o niedźwiedzia bo właśnie wydawało mi się że powinny się trzymać z dala od waszej wioski, a tutaj taki pech. Stwierdziła że troszkę szczerości właścicielowi przybytku się przecież należy.
Gdy wyszedł zaparzyć jej herbaty rozsiadła się na łóżku patrząc w sufit. Krople deszczu bębniące o budynki zwiastowały że rano będzie miała ułatwioną pracę jeśli błoto się utrzyma. Miała w zanadrzu jedną technikę która potrzebowała błota, więc natura wręczyła jej miły prezent. Co prawda nie planowała walczyć, tylko pozyskiwać informacje ale nikt nie wie czy nie będzie trzeba zmienić planów. Tak więc leżała na łóżku czekając na swojego gospodarza pogrążona w rozmyślaniach. Obróciła głowę i spojrzała prosto w straszne oczy swojej porcelanowej lalki którą postawiła na półce. Może powinna dać jej jakieś imię? W końcu to jej jedyna towarzyszka ostatnimi czasy.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 8 cze 2020, o 01:19

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [11/15] Katakuri

- Gdybym chciał ci się zwierzać, uczyniłbym to wcześniej. Mam swoje powody, to powinno ci wystarczyć. - odparł ci nieco chłodnym tonem gospodarz. - No i masz rację, niedźwiedzie normalnie nie podchodzą tak blisko i to też nie był wyjątek. Ichigo i paru innych poszło ściąć drzewa na nowy dom - mamy młode małżeństwo we wsi - no ale się nie upilnował. Bywa. - wzruszył ramionami po czym wyszedł i wrócił po chwili dopiero, niosąc herbatę dla ciebie, którą postawił na stoliku, obok lalki.

- Ugh... ależ szkaradztwo. Nie wiem, jak przy tym zaśniesz, ale mam nadzieję, że nie wstąpi w nią duch Ichigo. Wychlałaby mi wtedy pewnie alkohol do dezynfekcji. - stwierdził zupełnie poważnym tonem i dopiero po paru sekundach zorientowałaś się, że była to chyba jego idea żartu. Następnie życzył ci dobrej nocy i zostawił samą w pomieszczeniu, a krople deszczu uderzały o dach, w końcu cię usypiając.

Nie dane ci było jednak dospać do rana. W nocy coś cię obudziło - trzask drzwi i rozmowa przy wejściu do domu, której jednak nie słyszałaś dokładnie - byłaś w stanie wyczuć tyle, że ktokolwiek mówił był bardzo czymś poruszony. Gdzieś poza domem od czasu do czasu docierał do ciebie grzmot burzy, przechodzącej nad wioską.



Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Uwagi dla sprawdzających:



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 8 cze 2020, o 22:34

Niestety próba wyciągnięcia jakiś informacji od gospodarza nie była zbyt udana. Historia o niedźwiedziu zaś była dosyć typowa. Czyli ani nie pozna jakiejś ciekawej opowiastki, ani nie dostanie zlecenia na wypędzenie tudzież ubicie wielkiego dzikiego zwierza ludojada. Inna sprawa że są sami sobie winni. Wchodzą głęboko w las wycinać drzewa niszcząc naturalne środowisko zwierząt, więc nic dziwnego że te raz na jakiś czas przeciwstawiają się ludzkiej dominacji. Po odczekaniu chwili jej dobroczyńca przyniósł herbatę za którą podziękowała promiennym uśmiechem. Nawet próbował jak widać zażartować, co prawda nie do końca wyszło ale i tak rozbawiło Katakuri. Wcale nie szkaradztwo, śliczna jest tylko ludzie nie potrafią tego docenić odpowiedziała radośnie. Gdy tak popijała sobie herbatę zaczęła rozmyślać o tym jak zacząć następnego dnia zdobywanie informacji bez nadmiernego pokazywania się na lewo i prawo. Jeśli bowiem do podpalacza dojdą wieści że ktoś nowy o niego wypytuje może zaszyć się gdzieś na wiele tygodni co uniemożliwi jego znalezienie oraz zarobek. Ponadto musiała udać się też do klasztoru żeby dostać na niego zlecenie, obawiała się że jak złapie go bez tego to miejscowi ją po prostu orżną i podziękuję uśmiechem a nie pełną sakiewką. A tak jak uzyska od nich wiążącą deklarację to prawo będzie po jej stronie. Po tym jak już się napiła rozłożyła się na łóżku i poszła spać myśląc o biednym Ichigo śpiącym snem wiecznym obok niej. Nie była lękliwa, ale jednak spanie koło trupa było dość dziwne.
Gdy się obudziła nie otworzyła od razu powiek. Wsłuchała się w głosy które słyszy. Nie wiedziała dokładnie co własnie ma miejsce, ale podejrzewała że zdarzyło się coś ważnego i budzą znachora w środku nocy. Być może niedźwiadek wrócił i znowu kogoś zabił albo zranił. Cóż siedząc w łóżku niczego się nie dowie, tak więc ruszyła nieśpiesznie do wejścia chcąc się dowiedzieć co się stało. Nie wzięła ani broni ani płaszczu. Jeden tylko kunai zgarnęła ze swojego dobytku wsadzając go do kieszeni. Bądź co bądź była tu obca i nie wiedziała jakie zagrożenia są obecne w pobliżu. A przezorny zawsze ubezpieczony.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 11 cze 2020, o 00:27

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [13/15] Katakuri

Wstałaś z łóżka, chcąc dosłyszeć co się takiego dzieje przy wejściu do domu zielarza. Otworzyłaś drzwi do pokoju i ruszyłaś korytarzem, widząc jak głowa gospodarza obraca się w twoim kierunku, rejestrując twoje pojawienie się. Zza niego widziałaś jakiegoś mężczyznę w średnim wieku i niewyróżniającej się specjalnie spośród tłumu fizjonomii, którego ubranie było wyraźnie zmoczone. Uniósł brwi w zdziwieniu, kiedy cię ujrzał, ale nic nie powiedział, wracając do rozmowy.

- Mówicie, że wali piorunami w całej wiosce? I to co chwilę? -

- Sendyl wali, hej. - skinął głową przybysz z przestrachem w głosie. - Pewnikiem żeśmy cosik Tenjinowi uchybili, na cuz inocyj by nas tak pokarał? - stwierdził, a zielarz klepnął go w ramię.

- Tym się zajmiemy potem, choć nie sądzę, aby Tenjin chciał nas za coś karać, ani jakieś inne bóstwo. Weźcie wiadra, zacznijcie gasić wszystkie domy, które się zajęły ogniem. Cztery - pięć osób na dom powinno wystarczyć. Miejmy nadzieję, że deszcz załatwi resztę. Zaraz dołączę do was. - odparł, po czym odprawił gościa i odwrócił się do ciebie. - Myślę, że masz właśnie okazję odwdzięczyć się za herbatę. Wygląda na to, że burza zaczęła uderzać w domu w wiosce, a także w kapliczkę Tenjina i jego drzewo pośrodku wioski, kilka domów zaczęło płonąć. Nie sądzę, aby było to naturalne... mogłabyś to zbadać? Ja będę musiał skoordynować gaszenie pożarów.


Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek


Uwagi dla sprawdzających:



Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.



Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 13 cze 2020, o 16:35

Katakuri oparta o ścianę z założonymi rękami słuchała krótkiej rozmowy jej dobroczyńcy z jakimś miejscowym mężczyzną. W skrócie po prostu burza. Z tym że burza to burza, a nie nawalenie piorunami po wszystkich domach we wsi. Jej gospodarz miał rację mówiąc że nie wygląda to naturalnie, pierwszy raz widziała żeby pioruny równocześnie zaczęły uderzać w wiele domostw i co ciekawe w kapliczkę. Czy ma to związek z poszukiwanym przez nią wandalem? Tego nie wiedziała. Ale skoro ma okazję odwdzięczyć się za dach nad głową to czemu by nie? Po za tym nawet jak nie ma związku to przecież podbicie serc mieszkańców może być ważnym elementem poszukiwania niszczycieli kapliczek. Uśmiechnęła się więc i odpowiedziała Jasna sprawa, podejrzewałabym że ma to związek z miejscowym wandalem kapliczek, gdy byłam wczoraj na cmentarzu z pewnym miejscowym staruszkiem pomagając mu go doprowadzić do ładu dostrzegłam że kapliczkę spalono. Ale jeśli się zastanowić to może faktycznie wyglądała jakby uderzył w nią piorun. Jeśli więc dobrze myślę, to mam tutaj tego samego sprawcę. Najrozsądniej będzie w pierwszej kolejności obejrzeć kapliczkę i poszukać jakiś śladów niedaleko, może błoto zachowało odciski butów.
Jak powiedziała tak zrobiła. Poszła na dół szybko przygotowała się do podróży i wyruszyła we wskazane miejsce. Tym razem również kryła się z mieczem, zawiesiła go przy pasie, a potem narzuciła na siebie płaszcz zapinając go. W ten sposób każdy kto tylko rzuci na nią okiem nie zobaczy oręża a łuk i kołczan. Musiałby się mocniej przypatrzeć. Nałożyła kaptur na głowę i wyszła na deszcz. Miała również nadzieję że przez niego ludzie nie rozpoznają w niej kogoś obcego. Popędziła ile sił w nogach do celu podróży, bo właściwie jest możliwość że sprawca nadal jest w okolicy.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 16 cze 2020, o 01:09

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [15/15] Katakuri

Zielarz-shinobi ruszył już w tamtym kierunku, by rozdzielić zadania i skoordynować akcję strażacką, ty natomiast skupiłaś się na zbadaniu przyczyn dziwnego, nienaturalnego zjawiska. Burza przetaczała się nad wioską, a nocne niebo rozbłyskiwało co chwilę kolejnymi błyskawicami, które chwilowo omijały wioskę. Idąc przez błoto, w jakie zamieniły się główne ścieżki prowadzące przez wioskę, widziałaś dużo osób biegających już z wiadrami do rzeki przepływającej przez jej środek, albo lamentujących nad pożarami, które pomimo deszczu wybuchły w kilku domostwach w zasięgu twojego wzroku. Byłaś już blisko kapliczki pośrodku mieściny, gdy nagle kolejny piorun runął z nieba i na twoich oczach uderzył w dach jednego z już płonących domów, przy którym kręciło się kilka osób z wiadrami. Te odskoczyły przerażone, porzucając przy tym w jednym wypadku wiadro, bądź przewracając się o własne stopy. Tym problemem miał się jednak zająć kto inny - ty byłaś już bowiem na tropie tajemniczego dewastatora kapliczek... tyle, że nikt nic nie mówił do tej pory o niszczeniu domostw. Coś się zmieniło? Czy może to po prostu zbieg okoliczności?

Dotarłszy na miejsce, ujrzałaś kapliczkę Tenjina, tlącą się w głębokim cieniu pod drzewem moreli, naturalnie pogłębionym przez ciemności nocy. Ktoś zdążył ją już najwyraźniej przygasić, jednak tu i ówdzie nadal widziałaś czerwień żarzącego się dalej drewna, zwłaszcza w miejscach osłoniętych przed deszczem. Zaczęłaś ją oglądać, a także okolicę dookoła, nie było to jednak prostym zadaniem. Noc była ciemna, rozświetlana jedynie co i ruszy blaskiem błyskawicy przecinającej nieboskłon, do tego ślady stóp - chociaż oczywiście były wszędzie dookoła kapliczki - były niestety wymieszane i niemożliwe do odróżnienia spośród nich czegokolwiek, co mogłoby świadczyć chociażby o jakimś niezwykłym dla tych terenów kształcie buta. Nagle kolejna błyskawica przeszyła niebo, uderzając prosto w kapliczkę. Jej blask najpierw cię oślepił, jednak w blasku tym dostrzegłaś cień, powidok w zasadzie czegoś wbitego z tyłu drewnianego ołtarzyku. Zbliżywszy się udało ci się zidentyfikować ów przedmiot - kunai. Najbardziej charakterystyczna, obok shurikenów, broń shinobi.


Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek




Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 16 cze 2020, o 19:11

W tą zimną mokrą noc, ktoś postawił zniszczyć dobytek tych biednych wieśniaków. Było to nie dość że karygodne samo w sobie, to jeszcze utrudniało życie protagnistce. Ludzie którym zniszczono domy na pewno będą mniej skorzy do pomocy, bo raz zajmą się sobą, a dwa w takich warunkach nastroje bardzo się radykalizują i możliwe że omamieni wizją w której bóg każe ich za jakieś grzechy, będą chcieli utrudnić każdemu kto widzi w tym ludzką rękę, utrudnić życie, sądząc że sama Katakuri też obraża boga swoim śledztwem co może sprowadzić na nich kolejne nieszczęścia. Wniosek był jasny, trzeba jak najszybciej zdobyć dowód, albo pojmać sprawcę, kwestią nagrody zajmie się później. Gdy biegła do celu, z nieba spadł piorun uderzając w dom. Przestraszona dziewczyna natychmiast odskoczyła kładąc dłoń na pod płaszczem na rękojeści miecza, nie widząc jednak powodów do obaw popędziła dalej do kapliczki, w duchu przeklinając zwyrodnialca który bez żadnego powodu zaatakował miasto. No chyba że miejscowi naprawdę nieziemskiego pecha.

Dotarwszy do celu pierwsze co zrobiła to zaczęła badać ślady. I tu już zaliczyła pierwszą porażką, niestety ludzie już ją ugasili, więc naturalnie było wokoło niej pełno śladów, a z tych nie będąc tropicielką nic nie mogła odczytać, po za to co podpowiadała logika. Gdy zaczęła zastanawiać się co powinna dalej zrobić, w kapliczkę rypnął kolejny piorun. Widząc kunaia przez chwilę zastanawiała się czy go nie wyrwać i nie obejrzeć, ale szybko odrzuciła tą głupią myśl. Bo po co miałaby to zrobić, zwykła broń, nic nie powie o właścicielu. Nie wiedziała czy była tu już wcześniej i jej nie zauważyła czy to właśnie przyleciało wraz z błyskawicą. Kiedy by to jednak nie było, skądś nadleciała. Tak więc na oko oceniła trajektorię lotu i pobiegła w kierunku z którego ktoś by rzucił takowym kunaiem. Może tam znajdzie jakieś ślady, bo wątpiła żeby to jakiś wieśniak rzucał do kapliczki.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 16 cze 2020, o 19:30

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [17/15] Katakuri

Zaczęłaś się rozglądać, zastanawiając skąd mógł przylecieć kunai. Burza i deszcz nie dawały ci odpowiedzi, jednak sam kąt pod którym wbita była broń, a także pewna przemyślność jej umiejscowienia - na styku dwóch dużych desek tworzących dach kapliczki, przez co idealnie niemal wkomponowywała się w jej kształt nie pozostawiały cienia wątpliwości. Kunai musiał tutaj zostać umieszczony wcześniej, nie nadleciał znikąd. Gdyby ktoś potrafił rzucić go w tym momencie tak precyzyjnie, to doprawdy musiałby być mistrzem Seido, któremu nic nie stałoby na przeszkodzie, aby trafić ciebie... no chyba, że było to tylko ostrzeżenie. Co jednak ktoś taki robiłby w środku gór, przysparzając kłopotów prostym wieśniakom? No, ale nawet przy deszczu i przechodzących nad wioską pomrukach, powinnaś była z takiej odległości usłyszeć stuk wbijającej się w drewno stali.


Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek




Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 16 cze 2020, o 20:36

Zadowolenie z siebie bohaterka dosyć szybo odkryła że nie ma powodów do radości. Broń wyglądała ewidentnie jakby ktoś wbił ją tutaj wcześniej, i brakowało jakichkolwiek punktów odniesienia gdzie dalej szukać przeciwnika. Jeśli ktoś umieścił tutaj broń wcześniej musiał mieć w tym jakiś cel. Wątpiła czy może być elementem jakiejś techniki, ale również mało prawdopodobne wydawało się ostrzeżenie. Przecież jeszcze nikt nie miał podstaw wiedzieć że zacznie tutaj węszyć. W końcu po za starym dziadkiem z cmentarza, z nikim nie rozmawiała o niszczeniu kapliczek. Westchnęła i obróciła się w stronę z której przyszła. No nic pomyślała, idąc do budynku w którym ten przemiły mężczyzna zapewnił jej nocleg. Teraz planowała zapytać się go czy nie mają we wsi jakiegoś psa z chociaż minimalnymi zdolnościami do tropienia zapachów, jeśli dobrze pójdzie to może dałby radę wyłapać zapach tego kto wbił kunai, i z tegoż to powodu nie wzięła go nawet do ręki. Nic więcej jej na razie do głowy nie przyszło, nie miała żadnej możliwości by znaleźć w tej burzy rzucającego gromami. W najgorszym razie pomaszeruje do jakiejś kapliczki w pobliżu która nie uległa jeszcze zniszczeniu, i zaczai się w jej okolicy, licząc że da radę złapać wandala na gorącym uczynku.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 19 cze 2020, o 01:29

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [19/15] Katakuri

Zrażona nieco, ruszyłaś w drogę powrotną, po drodze widząc, jak kolejna błyskawica uderza w jedną ze strzech - znowu trafiając w już płonący i gaszony właśnie dom. Widząc to ciężko było się oprzeć wrażeniu, iż to rzeczywiście jeden bogów z jakiegoś powodu wściekł się na mieszkańców wioski, do tego na konkretne rodziny, a teraz stara się wywrzeć na nich swoją pomstę. Nie tylko paląc ich domy, ale jednocześnie spopielając nadzieję na szczęśliwe przygaszenie ognia - doprawdy, dzieło albo sadysty, albo kogoś śmiertelnie wcześniej obrażonego i ośmieszonego.

Przy jednym z tych domów dostrzegłaś białą plamę włosów, w której rozpoznałaś zielarza, od którego dopiero co otrzymałaś, można by rzec, zlecenie - odnalezienie przyczyny nieustających błyskawic bijących w w wioskę. Podszedłszy bliżej, zauważyłaś jego wzrok, który spoczął na tobie na moment, pomiędzy jednym poleceniem a drugim. Kiedy spytałaś o psa, ten wbił na moment wzrok w niebo, zastanawiając się, po czym skinął głową.

- No... tak, pewnie się jakiś pies znajdzie. Mamy paru myśliwych z psami w wiosce. Chociaż nie wiem, czy po dzisiejszej ulewie coś znajdą. W sumie możesz pójść do... - zaczął, wpatrując się najpierw w wysiłki gaszenia ognia, po czym nagle odwrócił głowę, a jego oczy błysnęły nagle. - ...zaraz kunai jest wbity w kapliczkę? Psiakrew... chodź! - pociągnął cię za sobą w stronę dwóch domów, które były niemal zgaszone. - Wskocz na tamten i poszukaj kolejnego kunaia! Ja sprawdzę tamten! - rzucił, wskazując ci jedną z chat.

Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek




Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 20 cze 2020, o 16:52

Katakuri wracała szukając swojego gospodarcza, rozmyślając przy okazji o całym zajściu które ma właśnie miejsce. Gdy przechodziła koło jednego z domów znowu runął w nie piorun. Ktoś ewidentnie prześladował wieśniaków z bliżej nieznanego jej powodu, a on a mogła tylko się pałętać to po wiosce, bez szczególnego planu. Poszlaki mizerne, plan z psami jako taki, ale będzie to szukanie igły w stogu siana. Po chwili poszukiwań zalazła mężczyznę koordynującego gaszenie pożaru, więc popędziła do niego donosząc mu o wszystkim co się dowiedziała. Ten przyklepał jej pomysł z psami dając nadzieję na znalezienie sprawy, i naglę zupełnie zmienił myśl i nakazał jej włazić na dach wcześniej podpalonego budynku i szukać kunaia. Jej reakcja była dosyć przewidywana, bowiem wybałuszyła na niego oczy i powiedziała
Eeeeeee, a jak mam wejść na ten budynek? I na pewno się to pode mną nie zawali?
Jednak mimo wszystko pobiegła do wskazanego domostwa, przystając przed nim sprawdzając czy jest jakiś sposób żeby wdrapać się w miarę bezpiecznie na jego dach. Jeśli znalazła taki to nie pozostało nic innego jak wspiąć się i odszukać kunaia, przy okazji miała nikłą nadzieję że może z jego wysokości dałaby radę wypatrzeć coś co wcześniej przegapiła. Może nowe ślady, jacyś ludzie ukryci za krzakami, cokolwiek co mogło pomóc rozwikłać tą zagadkę.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 21 cze 2020, o 03:50

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [21/15] Katakuri

Cokolwiek uświadomił sobie twój tajemniczy gospodarz - którego imienia do tej pory nawet nie poznałaś - nie raczył ci tego wyjaśnić. Jedyne co otrzymałaś, to bardzo ogólna komenda, by poszukać kolejnego kunaia, co zostało wywnioskowane... właśnie, z czego? Z obecności kunaia w kapliczce? Ciężko było to złożyć w sensowną historię, a jednak białowłosy mężczyzna wydawał się być bardzo pewny rozwiązania. Na twoje pytanie podniósł brwi w szczerym zdziwieniu.

- Jak to jak? Po prostu użyj ninjutsu... - rzucił, spoglądając na ciebie, jakbyś była klasycznym przykładem wioskowego idioty. Zaraz potem jednak palnął się w czoło i pokręcił głową. - ...cholera, wybacz. Byłem przekonany, że jesteś shinobi, tylko nie chcesz za bardzo się do tego przyznać. Wciąż jednak wyglądasz na kompetentą osobę, także znajdź po prostu jakąś drabinę, każdy powinien mieć coś podobnego u siebie w obejściu. Ogień raczej nie powinien głównej struktury domu naruszyć za bardzo, więc po prostu idź tam, gdzie belki i nic ci się nie stanie. -

Otrzymawszy instrukcje, pobiegłaś ku wskazanemu Ci domostwu, które zostało na szczęście już w większości przygaszone, do tego w istocie posiadało drabinę... oraz drobny ornament na progu, poświęcony Tenjinowi. Będąc już na dachu, zaczęłaś ostrożnie stawiać kroki, po czym po krótkiej chwili dostrzegłaś w czasie kolejnego wyładowania przechodzącego nad wioską błysk stali. Kunai wbito w środku wypalonej do szczętu niemal strzechy, ewidentnie źródła pożaru. Wyciągnęłaś go i schowałaś, po czym wróciłaś, nie dostrzegłszy w czasie całej operacji nikogo podejrzanego. Zielarz obejrzał kunai z ponurą miną, rozglądając się po wiosce.

- Psiakrew. Metal ściąga pioruny... Trochę o tym czytałem. Ktoś to cholerstwo zostawił, żeby przy najbliższej burzy wywołać... no cóż, to. potoczył szerokim gestem po wiosce, wskazując zniszczenia, po czym westchnął i potrząsnął głową. - Mało kto wie takie rzeczy. No i jaka jest szansa, żebyśmy tego nie zauważyli wcześniej? - skrzywił się, aż wreszcie odwrócił się znowu do ciebie. - Nic to. Skocz proszę na resztę domów i upewnij się, że nie ma tam kunaiów takich jak ten. Idź na północną część wioski, ja pójdę na południe. Obskocz każdy rewir, Jakby ktokolwiek robił ci problemy, powołaj się na mnie. Banko. -

Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek




Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Katakuri » 23 cze 2020, o 14:18

Miejscowy dobroczyńca, będący chyba również miejscowym autorytetem, bo w końcu miał posłuch i wieśniacy się go słuchali oraz traktowali z szacunkiem, miał najwyraźniej zbyt duże mniemanie o Katakuri. Gdy wspomniał o ninjutsu dziewczyna przez lekko zawstydzona odpowiedziała.
Znam kilka słabych technik, ale służących jako dopełnienie mojej szermierki. Nie zbyt radzę sobie z nawet podstawowymi sztukami shinobi.
Zgodnie jednak z jego sugestią pobiegła odszukać drabinę i spróbowała się wgramolić na dach, co poskutkowało znalezieniem kunaia, co jak później zostało wyjaśnione przez niego, było źródłem pożaru. Co prawa na górze nie znalazła nic ponadto, żadnych tropów, ale skojarzyła fakty schodząc w dół. Dziewczyna namyśliła się przez chwilę i gdy rozmawiała z Banko postanowiła podzielić się swoimi spostrzeżeniami.
Mam pewną teorię Banko. W okolicy krąży niszczyciel kapliczek który rozwala je za pomocą moim zdaniem wyładowań elektrycznych bo tak samo było na cmentarzu który mijałam. Jeśli wandal korzysta z tego że metal ściąga pioruny by niszczyć miejsca kultu, może zaatakował wioskę dlatego że w niektórych domach są kapliczki? W domu który badałam widziałem ołtarzyk poświęcony Tenjinowi. Być może w ten sposób chcą wyplemić ten kult, a to oznacza że niedługo, albo już teraz gdzieś w okolicy musi się pojawić człowiek rozsiewający co najmniej plotki że na przykład inny bóg, jest zły że ludzie oddają cześć Tenjinowi. Jeśli byśmy trafili na takowego to może doprowadziłby nas do źródła problemu.
Po wyrażeniu swojej myśli i wysłuchaniu odpowiedzi ruszyła przeszukać swój rewir w poszukiwaniu podobnych kunai wbitych w zabudowę mieszkalną i nie tylko. Podczas szukania stwierdziła że może skorzystać z pomocy mieszkańców równocześnie niejako odczarowując potencjalne plotki jakoby burza była spowodowana gniewem siły wyższej na mieszkańców. Jest to wszak pierwszy krok by uspokoić wieśniaków i zminimalizować skutki działań niszczyciela. Tak więc biegając po dachach krzyczała do każdego kogo mijała że Banko nakazał każdemu kto może wchodzić na ugaszone dachy w poszukiwaniu metalowych przedmiotów głównie kunaiów, które to z tego co odkrył ściągają pioruny. Miała nadzieję że wieśniakom wystarczy autorytet byłego shinobi.
Obrazek
Masaru[*] Masaru[*] Megumi [*] Masachi [*]
Avatar użytkownika

Katakuri
 
Posty: 142
Dołączył(a): 26 sie 2019, o 18:15
Wiek postaci: 20
Krótki wygląd: Kolorowy płaszcz z długimi i bardzo szerokimi rękawami. Duża spinka w kształcie motyla we włosach. 154 cm wzrostu i 48 kg wagi.
Widoczny ekwipunek: Na plecach średni łuk i kołczan
Przy pasie No-dachi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7654
Multikonta: -

Re: Gdzieś w górach

Postprzez Uchiha Masako » 24 cze 2020, o 01:21

Obrazek

Ślad popiołu - Rozdział 2
Misja Rangi D [23/15] Katakuri

- Hmm. Słyszeliśmy faktycznie coś o jakichś zniszczeniach, ale nie sądziliśmy, że to może być shinobi. Nie pomyślałbym też, że zapuści się tak wysoko w góry, a tutaj... proszę. Sukinsyn. A sąsiedzi myśleli, że to kuny im po dachu chodzą. Ale masz rację, warto się rozpytać. - odparł, z twarzą wykrzywioną w ponurym grymasie. Widać było, że nie podobają mu się te rewelacje, zresztą ciężko było się temu dziwić. Potem wbił oczy w chmury, zastanawiając się nad tym, co od ciebie usłyszał. - Może w istocie posługuje się Raitonem, ale gdyby tak było... musiałby tutaj cały czas krążyć, do tego takie techniki raczej dość mocno wycieńczają ciało, a tutaj wali od dłuższego czasu. Myślę, że raczej zostawił tutaj tylko to żelastwo po wiosce i albo uciekł, albo obserwuje gdzieś z ukrycia. Na wszelki wypadek miej oczy otwarte. -

Po tych rewelacjach ruszyłaś we wskazanym kierunku, po drodze podpytując napotkane osoby i angażując je do pomocy. Wielu mieszkańców było przestraszonych tym, co się dzieje i uporczywymi piorunami, które uderzały co i rusz w co poniektóre domy - paru jednak ruszyło z tobą, zadowolonych z tego, że ktoś dał im konkretny cel, realnego wroga z którym mogą sobie poradzić. Nie minęło wiele czasu, a obchód został zakończony, zaś w twojej torbie leżało teraz jeszcze pięć kunaiów. Nie miałaś pewności, co dokładnie zadecydowało o wybraniu tych konkretnych domostw, jednak przy jednym z nich ujrzałaś jeszcze niewielką, dodatkową kapliczkę Tenjina - co mogło być oczywiście tropem. Kiedy powróciłaś do domu Banko, ten również skończył swój obchód, a pożary zostały opanowane. Straty nadal pewnie liczono, ale przynajmniej nikt nie zginął.

- Dziękuję za pomoc, w imieniu reszty wioski. Nie mam za bardzo pieniędzy, żeby ci się odwdzięczyć, ale możesz zachować te kunaie, jeśli chcesz. Wyślę kogoś do starszyzny z okolicznych wiosek i spytam, czy ktoś widział osoby propagujące jakiś inny kult. Wydaje mi się jednak, że jeśli przechodził przez naszą wioskę... to poszedł dalej, do klasztoru na szczycie Okuhotaka. Jeśli tak się stało, to... tamtejsi kapłani są bezbronni. Boję się, że zostaną wycięci w pień przez tego niszczyciela. - powiedział ci białowłosy, gdy już wróciliście do jego domostwa i piliście herbatę w salonie, do którego tym razem zostałaś już dopuszczona.

Gospodarz:
Spoiler: pokaż
Obrazek




Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 2 - (D) Katakuri
  2. Pachinko, gdzie jesteś?! - (C) Matsu
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
Mistrz Opowieści
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość