Pasmo Górskie

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Jun'ichi » 14 wrz 2019, o 14:36

Przerażenie w oczach dwójki strażników napełniało Jun'ichiego niesamowitą satysfakcją. Patrzył na ich unieruchomione sylwetki z delikatnym uśmiechem i w sumie żałował tego, że Starszy przywołał ich do porządku. Kiedy przywódca wioski zaczął wyjawiać sekrety tego miejsca, kaleka opuścił dłonie i wysłuchał całej, właściwie dość prostej ale mimo wszystko zaskakującej opowieści.
Wreszcie kiedy wszystko było jasne, chłopak zerknął w stronę Yukihiry i oczekiwał jego decyzji, którą ten mimo młodego wieku podjął szybko i zdecydowanie.
Oczywiście, że jesteśmy w stanie to zrobić. - po tych słowach odwrócił się jeszcze na chwile do unieruchomionych strażników, aby bacznie się im przyjrzeć.
Pies, Świnia, Baran - po złożeniu tych trzech pieczęci, sylwetka chłopca uległa całkowitej przemianie, a towarzyszył temu obłok gęstego dymu. Teraz zamiast zamaskowanego chłopca, obok Yukihiry stał jeden ze strażników.
Chodźmy Naoki, będę udawał że Cię schwytałem i oddaję tamtym do wykończenia. Myślę, że takie narwańce nie przepuszczą okazji by sprać dupsko bezbronnemu dziecku. - powiedział nieco obniżonym specjalnie tonem, patrząc przy tym pogardliwie na unieruchomionych kryształem strażników. Po tym ruszył razem z Naokim w stronę wyjścia. Zanim opuścili budynek, Jun poprosił Naokiego by ten pozwolił wypchnąć się na zewnątrz i upadł na ziemię niczym faktycznie pokonany dzieciak.
Wykończcie go. - powiedział nieco głośniej Jun, odrzucając Naokiego niczym worek ziemniaków na ziemię. Po tych słowach odwrócił się na pięcie i wrócił do budynku, zamykając za sobą drzwi i od razu dezaktywował Henge, zaś swoje białe oczy skierował na to co działo się na zewnątrz. Wiedział doskonale o tym, że Naoki spróbuje unieruchomić rywali gdy tylko się zbliżą i będzie czekał aż będzie ich jak najwięcej. Teraz najważniejsze było wyczucie czasu oraz zaufanie. Naoki musiał ufać kalece, że ten wybiegnie z budynku w niemal ostatniej chwili i nie pozwoli skrzywdzić chłopca.
Jun już wewnętrznie cieszył się na to, że będzie mógł użyć swoich klanowych umiejętności w prawdziwej walce. Nie mógł doczekać się aż zacznie zasypywać rywali gradami uderzeń wymierzonymi w czułe punkty jak wątroba, nerki, płuca czy serce. Pamiętał też o tym, że ich głównym celem jest wielki strażnik, którego widzieli wcześniej. To w jego kierunku chłopak co jakiś czas kierował spojrzenie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Naoki » 15 wrz 2019, o 13:49

Plan należał do najbardziej prostych jakich mógł. W końcu mieli naprzeciw wynajęty przez sprawcę oddział ochrony i mogli się w sumie wycofać, lecz czy bez ryzyka nie ma zabawy? Właśnie, odejście teraz i pozostawienie wioski w takim stanie by sprowadzić wsparcie mogło się skończyć źle dla jej mieszkańców. Dlatego najlepszych sposobem była dekapitacja przeciwnika. Przynajmniej Jun'ichi był podobnego zdania, walka w tym momencie była najlepszym wyjściem.
- Może mają przewagę liczebną, ale jeżeli teraz odejdziemy możemy narazić na niebezpeiczeństwo zwykłych mieszkańców. Więc popieram Jun'ichiego. - powiedział, przedstawiając swój argument dla, którego chciał walczyć. Fakt faktem tutaj główną rolę odgrywał Jun'ichi, który zmienił się w jednego ze strażników. W tym samym czasie po przedstawieniu planu chłopak postanowił nieco potargać swoje ubrania i włosy by wyglądało to na bójkę, w końcu bez wyraźnych śladów walki nie ma co wychodzić nawet na zewnątrz by zwrócić uwagę strażników. By chwilę później wylądować przed domestwem na ziemi robiąc dwa przewroty przy lądowaniu bokiem, świadczące o dość silnym ciosie. By po tym powoli próbować się podnieść z ziemi udając ból i rozglądając się dookoła. Starając się wyłapać czy ktoś zbliża się do niego. Rola przynęty w tym przedstawieniu nie należała do najłatwiejszych w końcu ktoś mógł zaatakować z dystansu, dlatego właśnie na nich młodzieniec chciał się skupić wyłapując swoim wzrokiem każdego, kto próbowałby czymś rzucić, czy też strzelić. Oczywiście w razie potrzeby wykonywał zgrabne uniki, na ile mu pozwoliła jego sprawność fizyczna. Lecz cały czas skupiał się na ofensywie chcąc unieruchomić najdalszych strażników posiadających bronie dystansowe. W końcu oni tutaj byli największym zagrożeni i pozbawienie ich możliwości ruchu nogami i rękami było tutaj najważniejsze. W końcu przy bliższych przeciwnikach może spodziewać się pomocy ze strony Juna, jednak samemu także chciał się nimi zająć jeżeli zdąży w porę pozbyć się długodystansowców. Czy też będzie w stanie podzielić swoją uwagę na tyle by tymi z przodu również się zająć przy użyciu swojego reberu.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 370
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Ichiro » 19 wrz 2019, o 07:02

37/?

Naoki & Jun'ichi - misja C

Obrazek


Yukihira zgodził się na pomoc wójtowi, dlatego poprosił następnie swoich strażników o to, by ci zajęłi się sprawą. Jak się okazało, Jun'ichi i Naoki zgodzili się na wykonanie tego zadania, kompletnie bez problemów. Jeden z nich nawet cieszył się z okazji do obicia kilku z przyszłych adwersarzy - w końcu przed chwilą nie mógł nikogo zaatakować, a wyraźnie na to liczył. Teraz, gdy nadarzyła się taka okazja, nie miał zamiaru odpuścić.

Plan shinobi był prosty - Naoki został wyrzucony przez strażnika za próg, a następnie reszta strażników usłyszała wyraźne polecenie zajęcia się nim. Problem polegał na tym, że dom wójta znajdował się oddalony o dobre 20 metrów od bramy wejściowej, dlatego żaden z najemników, ani strażników na bramie nie wyglądał na chętnego do pojdeścia. W końcu i tak Naoki nie mógł tak naprawdę nigdzie uciec - za nim był dom, z któego go wywalono, a dookoła niego parę innych budynków i palisada.

Problematyczne mogło okazać się też to, że paru z mężczyzn rzeczywiście poczuło się odpowiedzialnych i chciało wziąć sprawę w swoje ręce, tylko że oni dobyli łuki. Naoki leżał więc teraz na ziemi (mógł oczywiście się poderwać), próbując pokryć stopy kilku z mężczyzn kryształem (i chyba mu się to udawało, bo na razie wszyscy skupieni byli na nim), podczas gdy trzech facetów napięło cięciwy i szyło do niego. Chłopak mógł próbować oczywiście obronić się przy pomocy swojego Reberu albo uciekać. Jun'ichi, pomimo Byakugana, nie dojrzał niczego niesamowitego poza tym, co widział też kryształowy boi. Znaczy się - 3 łuczników na przedzie, poza tym reszta stojących zainteresowanych najemników i strażników na bramie.

Postacie

Inne
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Naoki » 22 wrz 2019, o 08:51

Sytuacja niezbyt malowała się na pozytywną, lecz delikatny desant został jak na razie niezauważony. Co napawało optymizmem, jednak cała ta zabawa musiała powoli dobiegać końca, w końcu przeciwny zamiast normalnie ruszyć zaczęli dobywać łuków. Cóż partyzantka w takiej sytuacji nie należała do najlepszych pomysłów. Dlatego młodzieniec właśnie ją planował zastosować, zaczynając składać jakieś dziwne pieczęcie, nie mające zbytnio sensu. W końcu nie prowadziły do żadnej techniki. Jedynie miały odwrócić częściowo uwagę, pokazując że dzieciak planuje wystrzelić z potężnych dział. Chociaż w tej sytuacji jego najpotężniejszym elementem był reberu, który właśnie w momencie składania pieczęci miał zaczął działać cuda, pojawiając się w każdym miejscu gdzie znajdował się człowiek, by chociaż częściowo przyłapać go kryształem, tworząc tym samym olbrzymią kryształową kulę, która miała objąć cały teren w okolicach najemników. Jednak w taki sposób by nie uszkodzić bramy. W końcu kiepsko byłoby zniszczyć coś co nie należy do Ciebie, a takie coś powinno także tworzyć dobrą warstwę obronną przed potencjalnymi strzałami. W końcu przed samym młodzieńcem także pojawił się kryształ mający za zadanie go chronić przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Jednak on po rozpoczęciu przedstawienia, nie planował stać już potulnie w miejscu, a szybko poderwać się z ziemi i poruszać się w taki sposób by zwyczajnie nie stać jak idiota, w ten sposób starając się wyłapać potencjalne osoby chcące uciec z kryształowej pułapki, oczywiście cały czas składając pieczęci. Tak dla własnej satysfakcji, bo w końcu czemu nie? Przecież i tak z nich nie uzyska żadnej techniki.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 7 paź 2019, o 17:51 przez Naoki, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 370
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Jun'ichi » 29 wrz 2019, o 11:44

Jun'ichi schowany za drzwiami budynku, bacznie obserwował całe otoczenie, nie chcąc pozwolić by jego towarzysz został zabity w takich okolicznościach. Chłopak drgnął przez moment, kiedy dostrzegł łuczników napinających swoje cięciwy, jednak wstrzymał się gdy Naoki zaczął składać jakieś pieczęci. Jun sam był ciekaw co też chłopak wymyślił, jednak nie zamierzał biernie czekać do momentu, aż z nieba posypie się na Naokiego chmura strzał. Dłoń miał przystawioną do drzwi, gotowy by pchnąć je i ruszyć do walki, nogi ugięte by móc natychmiastowo ruszyć do boju.
Najbardziej w tym wszystkim ciekawiła go reakcja głównego winnego - paskudnego strażnika z bramy. Jeśli ktokolwiek miał sprawiać tu problemy, Jun wiedział że będzie to właśnie on. Zapewne pokaźna kwota w jego sakiewce nie wzięła się z nieba, a gość może mieć łeb na karku. Poza tym mając pod sobą tylu ludzi, z pewnością potrafi nimi dowodzić i sprawić, że nawet takie łamagi okażą się przeszkodą na drodze do wypełnienia zadania.
Jun'ichi liczył na to, że Naoki ponownie wykorzysta swoją niesamowitą zdolność tworzenia kryształu. Umiejętność ta była w oczach kaleki bardzo wszechstronna, działała na sporych zasięgach i przede wszystkim wyglądała obłędnie. Patrzenie na miny schwytanych przeciwników sprawiało Junowi sporą frajdę, zwłaszcza że wtedy stawali się oni dla niego prostym celem. Połączenie Kekkei Genkai obu chłopców zdawało się być jakby sobie przeznaczone.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Kuroi Kuma » 7 paź 2019, o 18:28

40/?

Naoki & Jun'ichi - misja C

Obrazek


Strażnicy przyglądali się chłoptasiowi wyrzuconemu za drzwi. Miał być obstawą dla Lorda, a okazał się po prostu nikim więcej jak słabeuszem. Dwójkę shinobich obezwładniła dwójka strażników w budynku. Czemu więc mieliby się przejmować tym, że leży na ziemi sponiewierany? Gdy jednak zaczął składać pieczęci kilku z nich - a konkretniej łucznicy - stwierdzili, że nie ma co się patyczkować z chłoptasiem, bowiem nie wiadomo jakim asortymentem technik dysponował. Widząc pierwszą pieczęć wystrzelili - wszyscy trzej w równym czasie, niczym dobrze wyszkolony oddział. Zdążyli wykonać swój atak nim wzniosła się kopuła. Wraz z nim jeszcze jeden strażnik zorientował się że jest coś nie tak i z torby wyciągnął kunai i wyrzucił w kierunku chłopca. Reszta nie stała bezczynnie, to znaczy nie chciała tego robić. Bowiem gdy tylko się ruszyli zorientowali się, że nogi zostały pokryte kryształem. Próbowali się wyrwać, wyszarpać z żelaznego uścisku, jednak ten nie zamierzał się poddawać.
Naoki zadbał także o swoje bezpieczeństwo tworząc ścianę z kryształu i w międzyczasie kopułę na bramie. Jednak to rozdzielenie uwagi, a także starania by nie uszkodzić bramy sprawiły, że nie do końca wszystko poszło tak, jak tego by sobie życzył. Ściana oczywiście rosła, pierwsza strzała rozbiła się o nią, druga została złapana w locie będąc obecnie nieodzownym elementem kopuły. Trzecia zaś... ta przeszła przez ścianę i była na kursie kolizyjnym w chłopaka. Tak, była, bowiem z budynku wyskoczył Junek nadal przebrany za strażnika i zdołał zbić strzałę na bok. Jego bystre oczy lustrowały otoczenie, widział jak nogi ósemki strażników są schwytane przez kryształ, jak wszyscy zostali oni właśnie zamknięci w kopule. Przebranie było już jednak zbędne, bowiem po co ktoś miałby ratować Naokiego, skoro przed chwilą wywalił go za drzwi? Hyuga zauważył też, że jeden z nich zaczyna kumulować chakrę - mowa oczywiście o strażniku, który powitał ich przy bramie. Złożył on po sobie kilka pieczęci, po czym uderzył w ziemię tworząc tunel pod sobą. Jego nogi dalej były pokryte kryształem, ale nie był już złączony z ziemią. Zapadł się w dół, a zanim wskoczyła pozostała wolna trójka. Reszta zaś... próbowała się wyzwolić uderzając bronią w kryształ, ale próżne były ich działania.

Postacie

Inne
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 866
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Jun'ichi » 9 paź 2019, o 17:07

Mimo tego, że Naoki kilka chwil wcześniej zrobił dokładnie to samo w budynku, Jun'ichi znowu uśmiechnął się delikatnie widząc jak strażników zaczyna pokrywać srebrzysty kryształ. Dla niego, człowieka walczącego w zwarciu była to nadal dziwaczna, ale piękna i fascynująca magia klanu Koseki. Obserwując uważnie niemal każdego ze strażników, kaleka wreszcie dostrzegł realne zagrożenie dla życia swojego przyjaciela, a byli nim oczywiście łucznicy, którzy wykazali się rozsądkiem i brakiem zahamowań w zabiciu przeciwnika, a to bywało rzadkością wśród pomniejszych złoczyńców.
W momencie gdy jedną ręką kalece udało się odbić nadlatującą strzałę, poczuł się wyjątkowo dobrze, wręcz dumnie. Jego ryzykowny pomysł nie okazał się klapą, a wykorzystanie umiejętności Naokiego było prawie idealne. Prawie, ponieważ nadal pozostało kilku chętnych na dalszą walkę i to był dla Jun'ichiego następny powód do zadowolenia. Chciał tego, chciał próbować swoich sił, pokazać samemu sobie, że może uważać się za członka dumnego rodu Hyuga. Zanim wykonał krok w stronę przywódcy bandy, jego ciało spowił gęsty obłok dymu - dezaktywacja Henge. Teraz już we własnej, paskudnej postaci chłopiec dostrzegł dziwny tunel, który powstał w ziemi tuż przed głównym winowajcą całego zamieszania. Jun wiedział, że jeśli pozwoli uciec głównemu winowajcy, Yukihira-san nie będzie zadowolony i zapewne sam będzie miał też z tego powodu nieprzyjemności.
Nie pozwól im uciec, ruszam za pozostałymi! - rzucił kaleka do Naokiego, po czym z pełnią swoich możliwości ruszył w stronę tajemniczego tunelu. Nie był lekkomyślny, spodziewał się tego, że po drodze mogą czekać na niego pułapki; wybuchowe notki, pułapki z żyłkami albo makibishi rozsypane dla spowolnienia pościgu. Z tym wszystkim miały mu jednak pomóc Białe Oczy, którymi bezustannie skanował ściany tunelu oraz samych uciekinierów.
Ciekawe ile dacie radę tak uciekać. I ciekawe jak walczycie w ciemności. - pomyślał zadowolony Jun'ichi, starając się nadrobić dzielącą go od rywali odległość. W międzyczasie zaczął koncentrować w swojej prawej ręce dość sporą ilość chakry, która miała w odpowiedniej chwili zostać uwolniona pod postacią silnego, sprężonego podmuchu wiatru. W ten sposób Jun chciał przynajmniej wytrącić uciekinierów z równowagi, by móc następnie zasypać ich gradem ciosów swojego klanowego stylu walki - planował trafiać w najczulsze miejsca takie jak nerki, płuca oraz wątroba, aby każdy odczuł silny ból i nie myślał nawet o dalszej ucieczce. Na samą myśl o tym, że będzie mógł tego użyć, czuł niesamowite podniecenie. Czuł, że w pewien sposób został do tego stworzony - do walki. Nie było w nim żądzy mordu, nie było nawet potrzeby sprawiania cierpienia. On sam odczuwał to bardziej jako wypełnianie obowiązku, który szedł w zgodzie z jego osobistymi przekonaniami.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Naoki » 12 paź 2019, o 18:31

Walka rozpoczęła się na dobre, kto by się spodziewał, że krótkie przedstawienie z wyrzuceniem z budynku kupi aż tak wiele czasu. Najwidoczniej Ci najemnicy i strażnicy nie należeli do najbardziej doświadczonych by na pierwszym miejscu podejrzewać podstęp, tak samo wcześniej nie mogli usłyszeć żadnych odgłosów walki czy też podnoszenia alarmu od strażników z wnętrza budynku. Kto by się spodziewał, że kryształ powstały z chakry może być taka skuteczną bronią, a do tego dyskretną, ale w końcu mógł pojawić się dosłownie wszędzie bez żadnych wcześniejszych oznak i rozrosnąć się do niebotycznych rozmiarów. Tak także było na zewnątrz gdzie zielonowłosy postanowił stworzyć kopułę, na jego prawie nieszczęście zbyt skomplikowaną, bo starał się skupić jednocześnie na trzech czynnikach, ale na jego szczeście w tym momencie pomógł mu jego towarzysz Jun'ich, ratując tym samym jego życie.
- Było blisko, dzięki za pomoc. - odparł szybko, łapiąc już nieco cięższy oddech ze względu na zużytą chakrę w obrębie walki jak i wcześniej. Przez co sięgnął do swojego torby by wyjąć z niej pigułkę, która pozwoli mu odzyskać część sił. Oczywiście od razu ją spożył, by poczuć odrobione ulgi.
- Nie musisz się tym martwić, postaram się złapać wszystkich, a skoro uciekają to nie powinni tworzyć już problemu, poza tymi w dziurze. - dodał po chwili, oczywiście nią także chciał się zając, jednak jego przyjaciel wolał ruszyć tam samemu, przez co on wolał nie ingerować swoją chakrą do tej walki ze względu na ograniczoną widoczność, jak i mógł przypadkiem zawalić cały tunel, grzebiąc w nim wszystkich, którzy się tam znajdowali.
Więc pozostało mu dokończyć robotę jedynie na powierzchni, wyłapując każdego potencjalnego napastnika kryształem, unieruchamiając ich całkowicie, zostawiając im jedynie możliwość oddychania. W końcu słabo by to wyglądało gdyby się udusili w krysztale. Reszta zadań należała już całkowicie do jego znajomego, a sam chłopak, po skończonej robocie na zewnątrz, oczywiście cały czas utrzymując pełne skupienie już na jednym elemencie, a mianowicie na wyłapaniu wszystkich na powietrzni i przerobieniu ich częściowo w kryształowe rzeźby.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 370
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Kuroi Kuma » 13 paź 2019, o 21:56

43/?

Naoki & Jun'ichi - misja C

Obrazek


Kopuła - tak proste, a tak genialne rozwiązanie, by złapać przeciwników i nie musieć się nimi zajmować. Do tego złapani za nogi nie mogli się poruszyć, zatrzymani w jednym miejscu bez możliwości do ataku musieli tylko czekać będąc zdanym na łaskę członka rodu Koseki. Ten stwierdził, że woli ich unieruchomić już do końca, nie pozbawiając możliwości oddechu. Kryształ stopniowo wspinał się po ciałach mężczyzn wierzgających, rzucających się, próbujących uciekać, jednak nogi jak bardzo by chciały, tak nie miały najmniejszej możliwości się poruszyć. Nawet ostrza nie przebijały się przez twór chłopaka, mogły go co najwyżej uszkodzić, ale do przebicia było jeszcze daleko. Gdyby to była tylko kopuła, wtedy pewnie po jakimś czasie by się uwolnili. Teraz jednak zostali zdani na łaskę jednego dzieciaka, którego chwilę wcześniej wyśmiali.
Była jednak jedna grupa, która nie zamierzała walczyć otwarcie z tym duetem. Kaleka dzięki swoim oczkom doskonale wiedział co planują. Utworzony tunel miał jeden cel - pozbyć się rzecznika, który miał czelność przybyć na ich poletko, wtrącić się w sprawy mieszkańców. Wejście do tunelu było jednak wewnątrz kopuły, dostanie się tam powiedzmy było troszeńkę utrudnione. Jun widział jednak jego koniec, który znajdował się pod domostwem. Wbiegł więc do budynku, przygotowany do walki, czujny. Praktycznie nic nie mogło go zaskoczyć - obserwacja przeciwnika, jego chakry, jego nawet najmniejszego ruchu sprawiała, że nic mu nie groziło. W środku nadal jednak znajdował się zaniepokojony sytuacją zarządca i nie mniej spietrany burmistrz, który zdawał sobie sprawę, że to nie wpłynie dobrze na jego opinię. W końcu czwórka dotarła pod dom, Jun widział jak tamci składają pieczęcie, jak otwiera się tunel, a z niego wyskakuje jeden ze strażników. Jedno celne uderzenie, które wyrzuciło wroga na pobliską ścianę. Kaleka ogłuszył jednego, pozostało jeszcze trzech, którzy widząc jak jeden z nich przegrał tak łatwo, nie zamierzali rzucać się otwarcie w wir walki. Jeden z nich wyrzucił coś w górę - mały przedmiot. Czasu było niewiele, opcji do rozważenia bardzo dużo.
-Zdychaj karakanie! - rozległ się krzyk, Jun widział na przedmiocie, że to nie jest tylko jakiś kamyczek. Był on nasiąknięty chakrą, wyglądała tak charakterystycznie, że nie dało się tego z niczym porównać. Notka. Hyuuga znajdował się przy tunelu, zarządca dwa metry od niego, burmistrz trzy. Gdyby to miał być wybuch, dopadłby wszystkich trzech. Sam Kaleka dzięki swojej szybkości mógł uciec ewentualnie chwycić jedną osobę. Schowanie się za ścianami domostwa powinno zniwelować efekty wybuchu. Tylko... czy nie dosięgnie on też ludzi będących w tunelu?

Postacie

Inne
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 866
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Jun'ichi » 16 paź 2019, o 12:43

Współpraca z Naokim dawała Junowi wiele satysfakcji, widział jak uch umiejętności uzupełniają się, a charaktery nie gryzą się i pozwalają łatwo nawiązać szybkie porozumienie w wielu kwestiach. Świadomość tej dobrej współpracy pozwalała każdemu z nich zająć się swoim zadaniem, skupić się na nim i doprowadzić do końca. Każdy wiedział, że drugi zrobi swoją część, nie było powodów do obaw czy wątpliwości - "on da radę".
Teraz, kiedy oczy kaleki dostrzegły jak jeden z mężczyzn ciska ku górze nieznaną notkę, jego ciało zareagowało właściwie natychmiast, zrobił jedne co mógł w obecnych warunkach, kiedy to obok niego znajdowały się dwie, ważne i jednocześnie słabe fizycznie osoby. Z nóg chłopca momentalnie uwolniła się spora dawka chakry, która w połączeniu z wykonaniem wyskoku, pozwolić miała mu na szybsze przemieszczenie się w wybranym kierunku - w stronę sufitu wprost na tunelem. Jun już w trakcie lotu chciał zmienić ułożenie swojego ciała w taki sposób, aby to nogi pierwsze dotknęły drewna nad głowami (obrót w powietrzy, by przykleić się do sufitu). Wiedział też co robić dalej, dlatego gdy tylko złapał odrobinę równowagi wisząc głową w dół, wykonał szybkie pchnięcie prawą dłonią prosto w stronę tunelu oraz znajdującego się między nimi zwitka papieru jakim była notka. W ten sposób chłopak chciał zawrócić notkę do jej miejsca pochodzenia, tym samym osiągając najważniejszy cel - ochrona Yukihiry.
Będąc już na suficie i widząc jak fala powietrza mknie prosto do tunelu, chłopiec uśmiechnął się delikatnie, bo może to właśnie były ostatnie chwile jego dziwnego życia. Może wyrzucona notka zawierała wybuchową inskrypcję i teraz fala ognia wystrzeli z tunelu prosto w niego, tym samym kończąc historię obdarzonego przez los kaleki, który poświęcił swe życie dla misji... której nawet nie musiał przecież wykonywać.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Naoki » 16 paź 2019, o 14:48

Robota na zewnątrz została załatwiona dość szybko, otwarty teren sprzyjał znacznie rozrostowi kryształu, zwłaszcza że sam zielonowłosy wszystko dokładnie widział, każdy jego cel był jak na wyciągnięciu. Może poza paroma, którzy postanowili zniknąć pod ziemią w tunelu, ich postanowił pozostawić Jun'ichiemu, w końcu on mógł ich widzieć, a Naoki także widział jego i to jak wchodzi do budynku, by po chwili usłyszeć hałas wewnątrz, cóż prawdopodobnie właśnie wybuchła tam walka, a zostanie na zewnątrz nie należało do najlepszych decyzji jakie można było podjąć w danym momencie. Dlatego właśnie szybko wrócił do środka by wykonywać swoją robotę jaka została mu powierzona. Szczęście, czy też nieszczęście spowodowało, że znalazł się w niecodziennej sytuacji, gdzie Jun'ichi był zawieszony nad dziwną dziurą w podłodze, którą prawdopodobnie dostali się tutaj napastnicy. Samemu nie zdając sobie do końca sprawy co właśnie mogło wrócić do wnętrza tunelu. Jednak to było bez znaczenia jego zatkanie w tym momencie było najważniejsze, a tym samym odcięcie jednej z dróg wyjścia solidną warstwą kryształu, która miała oddzielić dół od góry. Oczywiście to nie było wszystko co przygotował w tym momencie zielonowłosy, sam nie wiedział dokładnie jak przebiega tunel, ale był świadom tego, że posiada ściany, które mógł wykorzystać do wytworzenia kamiennych kolców starając się wytworzyć je w odpowiedni sposób by unieruchomić każdego kto tam się znajdował, oczywiście wiedział że istnienie również ryzyko zabicia ludzi we wnętrzu tunelu, lecz to nie było najważniejsze. W końcu stwarzali zagrożenie i byli w stanie poruszać się tam dalej tworząc kolejne wyjście, a ich dekapitacja znacząco ułatwi sprawę. Nawet za cenę ich życia. Sami dobrze wiedzieli na co się pisali i jak mogą skończyć, temu można zrobić to bez żadnych wyrzutów sumienia. Byle zakończyć całą tą bezsensowną walkę raz, a dobrze.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 370
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Kuroi Kuma » 16 paź 2019, o 20:37

46/?

Naoki & Jun'ichi - misja C

Obrazek


Trzeba było przyznać - styl walki Kaleki był bardzo wyjątkowy. Czemu więc takowym się nazywał? Słowo kojarzone głownie z ludźmi, którzy nie są w stanie dać sobie rady w życiu, którzy są uzależnieni od innych, muszą liczyć na pomoc. Ten jednak zdawał się być silniejszym z owego duetu. Widać to było po ruchach, bo tym jak działał. Naoki próbował przechytrzyć wroga, liczyć na to, że ten go po prostu nie doceni. Jun zaś... wyskoczył. Wyskoczył pod sam sufit, spod jego nóg wystrzeliła chakra po raz pierwszy. Czuł jednak, że ta walka w takim tempie będzie męcząca. Wróć - każdy kolejny taki wybryk będzie dla niego ogromnym wysiłkiem. Już teraz, po tym jednym ruchu mógł odczuć, jak jego serce zaczyna bić szybciej, jak próbuje nadgonić szaleńcze tempo. Nim znajdujący się w pomieszczeni ludzie mogli się obejrzeć, nim mrugnęli Kaleka znajdował się już na suficie przygotowując się do kolejnego działania. Wypchnął rękę przed siebie, a z z niej wystrzeliła fala powietrza zawracając mały zwitek powietrza z powrotem do tunelu. Schowała się z powrotem, na pół metra wgłąb tunelu, gdy nadeszła aktywacja.
Naoki widząc jak jego towarzysz wraca do budynku postanowił zrobić to samo. Nie miał takich nadzwyczajnych oczu, lecz nie był też głupi. Przeciwnicy mieli przewagę liczebną, może nie byli shinobi, ale jednak znali się na rzeczy. Ten jednak zdołał dotrzeć do wejścia, gdy zobaczył łunę światła. W jego przypadku było to tyle, jedynie delikatne zamroczenie, plamy światła pokazujące się tu i ówdzie. Co innego było z Jun, którego to wzrok okazał się być chwili przekleństwem. Widział jak chakra eksploduje, a chwilę później idzie za nim potężny blask. Na tyle silny, by pociągnąć za sobą ogromny ból rozchodzący się od głowy dalej, praktycznie po całym ciele. Podobnie było z przeciwnikami, bowiem Ci nie spodziewali się, że oślepiająca notka wróci do ich małego grajdołku. Tylko z dużo mniejszej odległości, dużo większym natężeniem. Naoki wpadł do namiotu, zobaczył że coś poszło nie tak, że była jakaś eksplozja, ale nie był to standardowy wybuch. Jun ledwo co trzymał się sufitu, mało brakowało by oderwał się i łupnął głową w dół do tunelu, a spadek z takiej odległości nie będzie należał do najprzyjemniejszych.
-Co tu się dzieje do cholery?! - rozbrzmiał na zewnątrz głos, może nawet i krzyk należący do kobiety. Naokiemu wydawało się, że skądś go kojarzy... Jun pewnie i mógłby zobaczyć co działo się po drugiej stronie ściany, jednak notka mocno dała się we znaki

Postacie

Inne
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 866
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Naoki » 16 paź 2019, o 20:58

Błysk dochodzący z wnętrza budynku nie należał do nazbyt przyjemnych. W końcu nie mógł świadczyć o niczym dobrym co mogłoby jakoś pozytywnie wpłynąć na sytuacje wewnątrz pomieszczenia. Dlatego sam młodzieniec jak najszybciej chciał się ogarnąć, przecierając swoje oczy dłońmi by szybko wkroczyć do budynku i zobaczyć niezbyt ciekawą sytuacje. Najwidoczniej Jun'ichi odwalił kawał dobrej roboty, jednak teraz samemu potrzebował pomocy bo powoli odlepiał się od sufitu by spaść w stronę dołu w podłodze. Jednak zaraz pod nim pojawiła się niewielka zjeżdżalnia, którą miał zjechać w dół na bezpieczną podłogę. Jednak jej konstukcja nie zasłaniała całkowicie dołu, ponieważ sam młodzieniec chciał spojrzeć co znajduję się na jego dnie i szybko na to zareagować pokrywając każdego w jego wnętrzu kryształem, jednak tym razem zaczynając od górnych partii ciała, by w razie próby ucieczki móc odciąć podejrzanym dopływ powietrza i po prostu ich udusić. Jednak jeżeli nie było widać takiej potrzeby zostali oni na ten moment kryształowymi rzeźbami posiadającymi jedynie otwory na usta.
- Nikomu nic nie jest? - zapytał się niepewnym głosem rozglądając się po pomieszczeniu pierwsze spojrzenie posyłając na Yukihirę, a drugie na Sołtysa. Samemu szybko po tym podbiegając do Jun'ichiego by podnieść jego głowę z podłogi.
- Wybacz, że jestem tak słaby. - powiedział cicho po chwili, by po tym łza spłynęła po jego policzku, prosto na maskę Jun'ichiego. Z tego krótkiego letargu mającego na celu pomóc w podniesieniu się przyjacielowi z podłogi wyrwał go głos kobiety. Początkowo wydawał się nieco wrogi, jednak po chwili zastanowienia wydawał się znajomy. Całkiem zaskakująco, czyżby to była Tomoko? W sumie miała się z nimi spotkać później, ale czy dotarła by tutaj tak szybko?
- Tomoko? - krzyknął w odpowiedzi, nie będąc pewnym tego czy to ona. Oczywiście był gotowy na szybką reakcje, jednak raczej nie jest w dobrym guście atakować nieznajomą osobę kryształem przez ścianę, Dlatego ze spokojem pozostało zaczekać na odpowiedź, a przy okazji dowiedzieć się co dalej należy zrobić w tym zadaniu po tym jak wszyscy strażnicy i najemnicy zostali unieszkodliwieni.
- Wszystko strażnicy i najemnicy przed domem zostali unieruchomieni, są w stanie jedynie oddychać. Co powinniśmy z nimi zrobić? - powiedział, z nieco zaniepokojonym głosem kierując swój wzrok na Yukihirę, w końcu to do niego należała decyzja co powinni zrobić z nimi za zabójstwo, terroryzm i kolejną próbę morderstwa.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 370
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Jun'ichi » 20 paź 2019, o 12:18

Wszystko działo się bardzo szybko i nawet oczy najsilniejszego klanu zdawały się być w takich chwilach żadną pomocą. Jun prawie niczym w zwolnionym tempie widział jak notka rzucona ku górze, zostaje odepchnięta w dół. Kaleka w myślach błagał przewrotny los, aby zdążył na czas i wybuch nie dosięgnął Yukihiry stojącego nieopodal. Kiedy papierek przekroczył już granicę podłogi, Jun poczuł delikatne rozluźnienie, małą ulgę, jednak nadal obserwował lot karteczki pchniętej z ogromną siłą. Wreszcie inskrypcja zaczęła emanować światłem, które w mniej niż sekundę rozrosło się do niebotycznych rozmiarów. Jun poczuł tylko ogromny ból w oczach, następnie w całym ciele przez co niemal opadł z sufitu. Dwoma rękoma chwycił twarz i starał się skupić na przesyłaniu chakry do nóg... jednak w tej sytuacji było to bardzo ciężkie. Zignorowanie takiego bólu wykraczało poza jego zdolności, zwłaszcza kiedy był tak zmęczony. Starał się jednak w pewnym momencie poczuł jak traci przyczepność, noga za nogą oderwała się od drewnianego sufitu, zaś on sam pomknął głową w dół.
Zdążyłem... - pomyślał chłopak, a jego usta skryte pod maską, wykrzywiły się w delikatnym uśmiechu zadowolenia. Zrobił to - pomógł Naokiemu w jego ważnej misji. Teraz mogli już patrzeć na siebie z pełnym zaufaniem. On pomógł jemu, kaleka odpłacił się. Każdy z nich naraził życie dla nieswojej sprawy, pokazał swoje prawdziwe oblicze oraz szczere intencje. Opadając w stronę dziury w ziemi, Jun żałował tylko tego, że właśnie tak musi dokonać żywota, bez skorzystania z tej wspaniałej znajomości, nacieszenia się nią do granic możliwości. Chciał spędzić na tym świecie jeszcze trochę czasu, razem z Naokim odkryć swój życiowy cel, dążyć do niego, odszukać własne szczęście lub po prostu przeznaczenie, nawet jeśli miałoby być brutalne przykre.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1382
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Pasmo Górskie

Postprzez Kuroi Kuma » 21 paź 2019, o 19:36

49/?

Naoki & Jun'ichi - misja C

Obrazek


Twoje życie jest zagrożone, upadek na głowę wydaje się nieuchronny, czujesz że jesteś na krawędzi, nie wiesz co zaraz się wydarzy. Jednak pojawia się Twój kompan, myślisz sobie, że przybył Ci na ratunek, że wszystko teraz będzie w porządku. Poważny shinobi, członek klanu Koseki, dumny wojownik, który swoim kryształem zaczyna tworzyć cóż... zjeżdżalnie? W tym zdaniu coś ewidentnie nie pasowało, może to przydomki, bowiem faktycznie by wspomóc swojego kompana Naoki wytworzył zakręcony spadek. Kaleka zaś wszystkie swoje siły gromadził w nogach, to właśnie one były teraz najważniejsze, to od nich wiele zależało. Ból był przepotworny, ciężko było się skupić i w sumie nie musiał tego robić. Mógł po prostu odczepić się od sufitu. Jego towarzysz tutaj był, gotowy do pomocy. Sprawiali wrażenie całkiem dogranego duetu - gdzie jeden nie mógł, zaraz pojawiał się drugi i dawał z siebie wszystko. Z dziury dochodziły dźwięki jakby ktoś tam zarzynał prosiaka. Strażnicy dostali własną bronią, byli praktycznie tuż obok rozbłysku i źle to się na nich odbiło. Temu wszystkiemu przyglądał się Koseki - widział ich powykrzywiane twarze, słyszał ich krzyki, zamierzał odebrać im możliwość wyrzucenia z siebie bólu, rozchodzenia go. Kryształ powoli pętał zebranych na dole ludzi.
Kaleka zsunął się z pochylni, Kryształowy chłopiec czuwał tuż przy nim. Hyuga nie był w złym stanie, jego oczy powoli przyzwyczajały się do bólu, ciężko było patrzeć, lecz nie odbije się to negatywnie na jego zdrowiu. Gdyby nie jego reakcja, a notka okazała się wybuchowa albo zarządca (aka burmistrz), albo Yukihira - ktoś z nich pożegnałby się z tym światem (podobnie jak dwójka strażników ciągle się tam znajdująca, ale kto by się nimi przejmował).
Do pokoju wpadła Tomoko - i wpadła to dobre słowo, bo słysząć dźwięki dochodzące z budynku można było odnieść dziwne wrażenie, że misja dwójki chłopaków nie idzie po ich myśli.
-Co tu się dzieje do cholery? Wszystko z wami w porządku? Szlag, myślałam że to nie będzie takie trudne... - rzuciła głośno i podeszła do Yukihiry. To on w tym wszystkim był najważniejszy, to jego przeżycie miało być dopełnieniem misji. Ten był zszokowany, nieco roztrzęsiony, ale o dziwo nie miał na sobie nawet zadrapania. Patrzył tępo na zjeżdżalnie, na dziewczynę, nie do końca wiedział jak zareagować.
-Tak... chyba

Postacie

Inne
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Kuroi Kuma
 
Posty: 866
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 21:52
Wiek postaci: 37
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4367
GG/Discord: Michu#5925

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość