Polana przy drodze

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Re: Polana przy drodze

Postprzez Harumi » 17 mar 2019, o 23:18

UPADEK I HISTORIA PUSZKA OKRUSZKA 27/30
[Toshiro - misja C]

Cel Reijiego był niejasny, nieco rozmyty. Z jednej strony pragnął pomścić Shino, z drugiej jednak ciągle próbował odtrącić pomocną dłoń Toshiro. Wydawał się być nieco zachwiany emocjonalnie. Pytanie, czy wynikało to z dzisiejszych wydarzeń, czy jednak była to dłuższa historia? Ciężko nie myśleć o potencjalnej chorobie psychicznej gdy: rodzice chłopaka umarli, jego dziewczynę zakatowali na jego oczach, a on sam, po wszystkim, łka, by następnie emanować chłodem i żelaznym spokojem. Nic nie było oczywiste, wszystko było zagadką, a Toshiro zdawał się nie zbliżać nawet do połowicznego rozwiązania tejże enigmy. Taki mamy klimat. Dialog, zakłócany przez wiatr, niewiele zmienił w stanie wiedzy bruneta. Właściwie nie zmienił nic. Ot, strzępkowe, niezwykle niespójne informacje. Gdzie walka wręcz, a pokaleczenia? Gdzie Raiton, a brak oparzeń? Coś tu się ewidentnie nie zgadzało. Pytanie — co?
Dotarłszy na miejsce Reiji zeskoczył z psa. Rozejrzał się badawczo po okolicy i zaschniętych śladach krwi. Wyjął zza pazuchy fragment odzienia i podsunął go pod nos czworonoga. Ten posłusznie zaciągnął nosem i, ciągnąc nim przy ziemi, zaczął powoli iść w pewnym kierunku. Niebiesko włosy mężczyzna skinął ręką na Toshiro.
— Chodźmy, złapał trop. — po tych słowach podążył za swym zwierzem. Ten, szedł cały czas wzdłuż, wyznaczonej przez zapach, trasy. Gdzieniegdzie można było dostrzec plamy krwi. Zapewne Shino.
— Po kolei? Przyszliśmy się tu spotkać, wraz z psami, jak ludzie, na spacer, do cholery — sarknął. — A tu znikąd wyskoczyła banda dzikusów. Raczej wyrzutki, bo jaki szanujący się shinobi napada na kobiety? Wszyscy posługiwali się taijutsu, jestem pewien. A później? Później ogień walki. Niewiele z niej pamiętam, próbowałem zasłaniać Shino własnym ciałem, ale nie dało się. Podstępne żmije. Na Okame! Nie zdołałem jej obronić... Gdybym... Gdybym był silniejszy. A tak? Jedynie przedłużyłem jej męki... — Po chwili dotarliście na puste, wydeptane pole otoczone gęsto zalesionym obszarem. Szkarłatne krople znajdywały się właściwie wszędzie, oprócz zielonego obszaru, który pozostał nienaruszony, wręcz nietknięty.
— Tutaj trop się urywa — rzucił beznamiętnie. — Tak jak myślałem, już ich tu nie ma. Powinniśmy iść wgłąb lasu. Tak myślę.

Postacie
1) Shino | Aparycja
2) Reiji | Aparycja
3) Pielęgniarka (Tochiko) | Aparycja
Mapa
*klik*
Zielona kropka — ty
Niebieska-ciemna kropka — Reiji
Jasna kropka — pies.
Czerwone kropki — krew.
Szare kropki — odciski stóp.
Dla MG

Reiji zabił swoją ukochaną. Obecnie ma w planach pozbyć się świadka jakim jest Toshiro. Gracz może uniknąć walki poprzez odkrycie, że mężczyzna dokonał zbrodni lub stoczyć pojedynek w nierównej walce z mordercą.
KP REIJIEGO
ZDOLNOŚCI

KEKKEI GENKAI: Inushiru
NATURA CHAKRY: Suiton
STYLE WALKI: Gōken
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 30
    WYTRZYMAŁOŚĆ 15
    SZYBKOŚĆ 30
    PERCEPCJA 15
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 90
KONTROLA CHAKRY: C
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 101%
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    GENJUTSU E
    STYLE WALKI 1
    • Rakanken (D)
    IRYōJUTSU C
    FūINJUTSU E
    ELEMENTARNE
      KATON E
      SUITON D
      FUUTON E
      DOTON E
      RAITON E
KLANOWE C
Harumi
 

Re: Polana przy drodze

Postprzez Toshiro » 18 mar 2019, o 16:45

Sytuacja, w której znalazł się Toshiro nie za bardzo mu odpowiadała. Z ckliwej historii powoli zamieniała się w szereg nieuporządkowanych faktów. Kiedy przypominał sobie jak on stracił kogoś ważnego, to chyba dłużej zajęło mu dojście do siebie. Aczkolwiek teraz był o wiele bardziej starszy i doświadczony, a na dodatek Reiji wydawał się jeszcze starszy od niego. Dlatego tez wolał nie oceniać tej sytuacji przez pryzmat swojego dzieciństwa. To było po prostu nieodpowiednie. Nie wnosiło zupełnie nic.
Jednakże spoglądając na to bardziej obiektywnie, to wszystko nie trzymało się kupy. Trzech napastników walczących wręcz? I tylko jeden zaprezentował jakiś żywioł, którym był raiton? Słynął on przecież z niesamowitych umiejętności penetrujących, a takowych śladów na ciele kobiety nie było. Dodatkowo wspomniał coś o tym, że kobieta była tutaj ze swoim psem, a takowego tutaj nie widział. Nawet nie był wcześniej wspominany. Po dotarciu na miejsce Inuzuka polecił swojemu zwierzęcemu towarzyszowi wytropienie kogoś po jakiejś szmatce materiału. Nic dziwnego, że pies złapał jakiś trop, jednakże... No dalej coś mu tutaj nie odpowiadało.
- No właśnie... A co z psem Shino? Wcześniej nie wspominałeś o nim ani jednym słowem. Z tego co wiem przedstawiciele waszego klanu nie rozstają się ze swoimi ninkenami. Dodatkowo rany, które odniosła w walce w ogóle nie pokrywają się z umiejętnościami tych napastników, których opisujesz. Coś mi tutaj nie pasuje. - oznajmił punktując poszczególne nieścisłości, a następnie zatrzymał się wpatrując się chłodnym spojrzeniem w Reijiego. Czy kręcił? Tego jeszcze nie wiedział, aczkolwiek coraz bardziej wyglądało na to, że tak. Na razie nie zamierzał udawać się nigdzie wgłąb lasu skoro sprawa była tak niejasna. Bez żadnych wytłumaczeń nie ruszał się stąd ani na chwilę. Stanął w miejscu z opuszczonymi ramionami wzdłuż ciała i czekał na jego odpowiedź. Jednocześnie spiął się nieco wewnętrznie przygotowując się w razie czego na jakąś agresję z jego strony. Być może własnie go rozszyfrował, kto wie co zrobi?
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 613
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Polana przy drodze

Postprzez Harumi » 21 mar 2019, o 03:11

UPADEK I HISTORIA PUSZKA OKRUSZKA 29/30
[Toshiro - misja C]

Reiji również stanął. Następnie spojrzał na Toshiro zaskoczonym, niemniej bardziej niż wtedy, gdy ujrzał go po raz pierwszy, wzrokiem. Już wiedział, że chłopak go podejrzewa. Podejrzewa o zabójstwo albo mataczenie. Czaicie, jego! Co prawda, dziwne zachowanie mogło wzbudzać coraz większe wątpliwości dotychczas zaangażowanego w pomoc Toshiro, ale żeby aż tak? Cierpkie uwagi i nieprzychylne komentarze. Tak bolesne. Człowiek chce pomścić swoją ukochaną, a tu ni z gruchy, ni z pietruchy, jakiś młokos wysuwa takież wnioski. Zmarszczył brwi. Wlepił ślepia jeszcze mocniej.
— Pies Shino? O to wszystko się rozchodziło — zacisnął pięści. — O tego pieprzonego psa. To jeden z najlepszych reproduktorów. Najlepsze geny. Plotki szybko się rozeszły. Rozumiesz co mam na myśli? — Westchnął widząc, że bruneta ta wersja niezbyt przekonuje. Czuł walący się pod nogami grunt. Naprawdę miał dość zmartwień, by jeszcze tłumaczyć coś komuś zupełnie obcemu. Nie miał zamiaru czekać, aż chłopak zdecyduje się iść z nim do lasu. Chciał mścić. Choćby przyszło mu za to poszybować pod prąd śmierci. I to właśnie planował zrobić. Oszukać śmierć. I prawo. I wszystkich wokół. Nie zdołał zniechęcić mężczyzny w czas. Jest problemem. Idiotycznym wrzodem na dupie. Reiji myślał, że młodzik zrezygnuje w drodze, wtedy wszystko rozeszłoby się po kościach. Wszystko miałoby sens, nikt by nie drążył. Niestety, dla niebieskowłosego, tak się nie stało.
— Ten pies należał do mnie! — wrzasnął odskakując jednocześnie w kierunku swego psa. Nieomal natychmiast wycyrklował w bruneta strumień wody, by następnie, po zakończeniu wypluwania kolejnych strumieni, przejść do kolejnej techniki. Akcja toczyła się bardzo szybko. Najwyraźniej Reiji stracił cierpliwość. Uśmiechnął się paskudnie, dosłownie na ułamek sekundy. Czy był wyrodnym typem? Ano był. Shino wcale, a wcale nie była dla niego ważna. Liczyła się pozycja. Liczył się pies. W końcu ile można biedować. Ile można być nikim? Ile można być w cieniu? Dość. Dziś niebieskowłosy postawi temu, być może, kres. Jednak nim nastąpi sława i chwała... Trzeba się pozbyć bruneta. Teraz. Natychmiast. A później? Później znowu udawać niewiniątko i pokrzywdzonego losem. Tak. Całe życie tak robił. Dzięki temu Shino zwróciła na niego uwagę. Pech chciał, że w tym przeklętym miejscu, odizolowanym od ludzi, był ktokolwiek. Ale teraz, mężczyzna dopilnuje, by żadna z jego ofiar, nie przeczołgała się do bardziej uczęszczanych dróg.
Reiji wraz z psem zaczęli się kręcić wokół własnej osi z dość znaczącą prędkością, niczym tornado porywające krowy. Atakują z dwóch stron, prawej i lewej. Wprost w ciebie. Skąd ta nagła zmiana i o co do chuja Wacława chodzi?



Nazwa
Suiton: Teppōuo

Pieczęci
Brak

Zasięg
10 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Zasoby
Tworzy małe zasoby wody

opis Jedna z najprostszych technik z zakresu Suiton. Po zebraniu chakry w ustach wypluwamy prosty strumień wody. Nie wyrządzi on krzywdy przeciwnikowi, ale z pewnością ugasi nieduży ogień lub porządnie zmoczy oponenta.


Nazwa
Gatsūga

Pieczęci
Brak

Zasięg
20 metrów

Koszt
Brak

Dodatkowe
Wymaga znajomości Tsūgi

Opis Szersza wersja Tsūgi. Shinobi tym razem jednak porusza się szybciej, a żeby tego było mało - jednocześnie ze swoim czworonogim towarzyszem. Dzięki temu mogą we dwóch zadać dosyć znaczące obrażenia przeciwnikowi, na którego natrafią, a ich siła spokojnie pozwala na zniszczenie kamiennej ściany. Pies może poruszać się niezależnie od właściciela, dzięki czemu mogą oni zaatakować z różnych stron, utrudniając unik.

Postacie
1) Shino | Aparycja
2) Reiji | Aparycja
3) Pielęgniarka (Tochiko) | Aparycja
Mapa
*klik*
Zielona kropka — ty
Niebieska-ciemna kropka — Reiji
Jasna kropka — pies.
Czerwone kropki — krew.
Szare kropki — odciski stóp.
Dla MG

Reiji zabił swoją ukochaną. Obecnie ma w planach pozbyć się świadka jakim jest Toshiro. Gracz może uniknąć walki poprzez odkrycie, że mężczyzna dokonał zbrodni lub stoczyć pojedynek w nierównej walce z mordercą.
KP REIJIEGO
ZDOLNOŚCI

KEKKEI GENKAI: Inushiru
NATURA CHAKRY: Suiton
STYLE WALKI: Gōken
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 30
    WYTRZYMAŁOŚĆ 15
    SZYBKOŚĆ 30
    PERCEPCJA 15
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 90
KONTROLA CHAKRY: C
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 101%
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    GENJUTSU E
    STYLE WALKI 1
    • Rakanken (D)
    IRYōJUTSU C
    FūINJUTSU E
    ELEMENTARNE
      KATON E
      SUITON D
      FUUTON E
      DOTON E
      RAITON E
KLANOWE C
Harumi
 

Re: Polana przy drodze

Postprzez Toshiro » 25 mar 2019, o 00:45

Bo przecież nic nie mogło się od tak po prostu zakończyć, nieprawdaż? Nie mogło być pięknie, bajkowo, tak jak Toshiro by to sobie wszystko wyobrażał. Czarnowłosy cały czas miał z tyłu głowy, że coś było nie tak, jednakże jakaś jego część nie dopuszczała do tego, aby w to uwierzył. Mimo wszystko głupi nie był, potrafił łączyć fakty, a Reiji kłamał i to bardzo słabo. Jakież ogarnęło go zdziwienie po jego słowach, wyglądał dokładnie tak jak wtedy gdy zobaczył go po raz pierwszy, no albo bardzo podobnie. Została chyba poruszona dość niewygodna kwestia, a raczej ta kwestia, która miała rozwiązać całą tę sprawę raz na zawsze. Niebieskowłosy zacisnął pięści i mocno zdenerwowany zaczął praktycznie na niego warczeć. Cała ta opowieść, którą wcześniej mu przedstawił okazała się kłamstwem, tak jak jego uczucia, a to wszystko rozchodziło się o psa i roszczenia Reiejiego co do jego posiadania.
- Rozumiem i to zbyt dobrze. - odpowiedział chłodnym tonem wiedząc co nadchodzi. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego dokąd do wszystko zmierza. Nie było już odwrotu, Inuzuka raczej nie zamierzał puścić go wolno z taką wiedzą. Oczy Toshiro przybrały szkarłatną barwę, taką jak krew Shino, którą miał wcześniej na swoich rękach gdy starał się tamować krwawienie. Jednak Nishiyama nie zamierzał pozwolić, aby ta historia miała taki przebieg. Oj nie. Skończy się to tak jak zimą, dokładnie tak samo. Wtedy też został oszukany, tylko tam aktorka zdecydowanie lepiej odegrała swoją rolę. Został zwodzony praktycznie do samego końca. Tutaj od początku sprawa była dla niego bardzo dziwna. Nie pomylił się, aczkolwiek chwilę dawał się zwodzić mając nadzieję, że jednak to nie jest prawda. Oszukiwał sam siebie dając mu czas na akcję, na szczęście dalej był tutaj. Reiji był przed nim, więc czarnowłosy zamierzał naprawić swój błąd. Oczywiście wraz z uaktywnieniem dojutsu nie próżnował i od razu rzucił na niego jedną ze swoich iluzji, która zaczęła iść powoli w prawo mierząc Inuzukę badawczym wzrokiem. W tym samym czasie prawdziwy Toshiro szedł powoli w lewo.
- Żałosne. - wycedziła iluzja w kierunku Reijiego, który postanowił zaatakować go strumieniem wody. Zakładam, że jeszcze w kierunku kopii, która po prostu starała się uniknąć tego ataku. W tym samym czasie prawdziwy Nishiyama złożył jedną pieczęć, która miała zakończyć wszystko w nadchodzącej chwili. Z nieba zaczęły opadać piórka, zaś pies jak i jego właściciel powinni odczuwać coraz większe zmęczenie. Na pewno nie pomagało im to, że w tym momencie zaczęli obracać się wokół własnej osi co wręcz uniemożliwiało Reijiemu składanie pieczęci, a co za tym idzie, zareagowanie na technikę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 613
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Polana przy drodze

Postprzez Harumi » 26 mar 2019, o 22:05

UPADEK I HISTORIA PUSZKA OKRUSZKA 31/30
[Toshiro - misja C]

Nie trzeba było długo czekać. Akcja rodzi reakcję. Ból rodzi ból. A nienawiść, cóż, sprawia, że nie obchodzi cię, czy przeciwnik się wyliże, czy umrze. Rzadko kiedy zdarza się, że jest inaczej. Reiji przyszedł tu, by zamknąć usta Toshiro raz na zawsze. Tym razem nie popełni błędu. Nie będzie świadków. W końcu, skoro córkę wysoko postawionej członkini Inuzuka udało się uśmiercić bez wielkiego krzyku na pół świata, to dlaczego teraz miałoby nie wyjść? Wystarczy odrobina cierpliwości i dobrego planu. Który został wymyślony na poczekaniu, ale wciąż.
Źrenice Reijiego, ogromne jak lufy colta magnum, pełne kosmicznej czerni, zwęziły się groźnie. Żarty się skończyły. Teraz zaczął się prawdziwy, porządny oklep. I nikt nie zasłużył sobie na niego bardziej, niż Reiji. Niebiesko włosy stanął w lekkim rozkroku, a z jego ust wystrzeliła prosta, ciągła linia wody wycelowana wprost w chłopaka. A właściwie klona. Skierowana mniej więcej na splot słoneczny. Pudło. Reiji nie trafił. Przegryzł wargę ze złości.
- Masz mnie za idiotę szczylu?! – wrzasnął pełen gniewu. Oczy mężczyzny pokryły się pękającymi nań żyłkami. Był zły. Oj naprawdę zły.
Dobry ruch. Pies i jego właściciel, w między czasie wystrzelili ku sobie, po łuku, kręcąc się wokół własnej osi wprost na kopię Toshiro. Z nieba wytaczały się pióra. Całkiem sporo piór. Przeciwników, mimo wytrzymałości, dopadło uczucie nagłego zmęczenia, zaburzenia percepcji, słabnąca możliwość kontrolowania ciała. Wynik? Kolejne pudło. Trafili pięć metrów od ciebie. Tak mało i dużo zarazem. W ziemi wydrążyła się spora dziura, a pył, powstały w wyniku uderzenia, uniósł się gwałtownie w górę. Ułamek sekundy może przeciągnąć szalę zwycięstwa. Pół minuty to wystarczający czas, by dorosły mężczyzna padł na ziemię będąc uwięzionym w technice. No to klops. To, co stanie się z mordercą i jego psem jest teraz w rękach Toshiro.


Postacie
1) Shino | Aparycja
2) Reiji | Aparycja
3) Pielęgniarka (Tochiko) | Aparycja
Mapa
*klik*
Jakby coś było niejasne - feel free.
Dla MG

KP REIJIEGO
ZDOLNOŚCI

KEKKEI GENKAI: Inushiru
NATURA CHAKRY: Suiton
STYLE WALKI: Gōken
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 30
    WYTRZYMAŁOŚĆ 15
    SZYBKOŚĆ 30
    PERCEPCJA 15
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 90
KONTROLA CHAKRY: C
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 101%
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:
    NINJUTSU E
    GENJUTSU E
    STYLE WALKI 1
    • Rakanken (D)
    IRYōJUTSU C
    FūINJUTSU E
    ELEMENTARNE
      KATON E
      SUITON D
      FUUTON E
      DOTON E
      RAITON E
KLANOWE C
Harumi
 

Re: Polana przy drodze

Postprzez Toshiro » 27 mar 2019, o 00:40

Toshiro wiedząc już do czego to wszystko zmierza, postanowił działać od razu. Widział narastającą złość i zmianę w zachowaniu Reijiego. Z początku bardzo dobrze udawał rozpacz. Kupił go tym, oj kupił. Tym bardziej, że chłopak mocno mu współczuł i wiedział jak mógł się poczuć kiedy stracił kogoś bliskiego. Normalnie byłaby to istna tragedia, jeśli oczywiście wszystkie uczucia były prawdziwe. Później ten żal i smutek słusznie przekuł we frustrację i złość, jednakże Nishiyama nie zdawał sobie sprawę, że te emocje był już spowodowane czymś zupełnie innym. A konkretniej to właśnie jego osobą, jego wpierdzielaniem się do nie swoich spraw. Jak się jednak okazało chęć pomocy skończy na tym, że pomści biedną Shino. Co do tego nie miał wątpliwości. Doskonale wiedział jak to się musi zakończyć. Zapewne i tym razem nie da sobie w kaszę dmuchać. Pierwsza sztuczka podziałała na niebieskowłosego i jego psa. Czuł się jak ryba w wodzie jeśli chodziło o iluzje, a na dodatek posiadał w swoim arsenale takie, których nie trzeba było rzucać pojedynczo, z czego też postanowił od razu skorzystać.
Nawet jego wodna technika zdawała się być zbyt słaba dla niego, ponieważ klon bez problemu zdołał jej uniknąć. Gniew narósł w nim jeszcze bardziej, a może trafniejszym określeniem będzie frustracja? Chyba tak, ponieważ to Toshiro czuł gniew. Złościł się na to, że znów dał się zwieść i ten świat trzyma takie szumowiny, które nie powinny mieć prawa po nim chodzić. Oj czarnowłosy obrał za cel pozbywania się takich ścierw o ile będzie miał ku temu sposobność. Jednego już się pozbył, teraz przyszła pora na kolejne. Choć z jednej strony żal trochę mu było psiaka. Jednak była to ofiara konieczna. Pomimo słów jego pana, ten dalej brnął z nim w to gówno, nawet jeśli ten chciał go zastąpić innym psem.
Kolejny atak i kolejne pudło. To już było kopanie leżącego. Toshiro tylko oddalił się jeszcze bardziej będąc w pogotowiu, aby w razie czego złożyć jeszcze jedną pieczęć i w razie czego unieruchomić ewentualnie szarżującego w jego stronę Reijiego. Oczywiście to tylko w razie czego, ponieważ widział jak jego przeciwnicy dogorywają, aż w końcu padają. Nishiyama z kamiennym wyrazem twarzy obserwował swoje "dzieło", z którego nie był dumny, aczkolwiek wiedział, że było to zło konieczne, aby uchronić innych ludzi. Nie pozostało mu nic innego jak wziąć nieprzytomnego Reijiego i oddać go w ręce straży tłumacząc całe zajście. Psa nie ruszał, bo pewnie i tak pójdzie tropem swojego właściciela, a później dostanie się w ręce strażników. Kiedy już wszystko się dokonało postanowił ruszyć w kierunku osady tachając ze sobą tego, któremu kary miał nie wymierzyć w tym momencie, a miał zostać oddany w ręce władz. Było to rozsądniejsze, ponieważ mogłoby się okazać, że oskarżenia padłyby na niego, a tego przecież by nie chciał. Czuł ogromną niesprawiedliwość, że ktoś taki miał ujść z życiem, aczkolwiek takie już było życie. Kiedyś to on będzie decydował o takich rzeczach, jednak jak na razie musiał się podporządkować.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 613
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Polana przy drodze

Postprzez Harumi » 27 mar 2019, o 23:46

UPADEK I HISTORIA PUSZKA OKRUSZKA 33/30
[Toshiro - misja C]

Co by nie mówić. Reiji dobrze udawał. Jednak ostatecznie dał się ponieść emocjom, nie zmierzył sił na zamiary, a przede wszystkim zlekceważył przeciwnika. No i odbiło mu się to czkawką. A właściwie pyłem. Albo ziemią. Nieistotne. Ważne, że teraz leżał jak kłoda ze starego drzewa. Nieprzytomny i bezwładny, jak stare truchło. Podniesiony przez Toshiro przelewał się w rękach. Sum summarum, chłopak mógł go zabić, ale wybrał znacznie roztropniejszą decyzję; oddanie go władzom. W całym tym siedlisku nienawiści ciężko było o racjonalne myślenie, jednak brunet poradził sobie z tym zadaniem wyborowo mimo, iż został wpędzony w to całe bagno kłamstw.
Nie pozostało nic innego, jak przenieść plan na rzeczywistość. Nieprzytomny mężczyzna, wzięty pod ramiona, wyznaczał ładne wyżłobienie w drodze. Wszak wymiary miał całkiem spore, a właściwie wagę. Toteż nie było to nic zdumiewającego.
Dotarłszy do miasta nie obyło się bez krzyków przerażenia i nawoływania straży. Obraz, a właściwie wycinek z wydarzeń, nie prezentował się zbyt przychylnie. Właściwie nie prezentował się wcale. Poszczególni mieszkańcy składali modły w przerażeniu. Całe szczęście, że Siedziba władzy była cholernie niedaleko miejsca, w którym jakikolwiek przechodzień spostrzegł młodzieńca po raz pierwszy.
Przed ośrodkiem zarządzania stał facet, z pewnością nie pierwszej młodości. Palił fajkę, zatruwał powietrze jak to na służbie. Trzeba się trochę poopierdalać, nie?
– Co do chuja – syknął widząc ciągniętego mężczyznę. Nieomal odruchowo upuścił papierosa na ziemię. – Nie ruszaj się! – wrzasnął, a z jego rękawa wysypał się długi, gruby łańcuch. Tak, z pewnością miał Toshiro za jakiegoś szaleńca pokroju największych bestii z legend. Z deszczu pod rynnę, co?
Nim młody Nishiyama zdążył zareagować, już miał przepasany łańcuch wokół talii oraz rąk. Całkiem ciekawy rozwój sytuacji. Niby jesteś bohaterem, ale traktują cię jak złoczyńcę.
– I nie kombinuj, już ja znam takich gagatków. Będziesz się tłumaczył – sarknął siwowłosy mężczyzna. Zdecydowanie lepiej było odpuścić jakiekolwiek próby wyrywania się. Koleś był zdecydowanie silniejszy i bardziej doświadczony w boju. A przecież nie chcemy kolejnej śpiącej księżniczki za kratami.
Łańcuch z brzdękiem pociągnął chłopaka w stronę mężczyzny. Na tyle blisko, by bez problemu mógł mu wpakować kunaia w aortę, ale na tyle daleko, by brunet nie mógł wykonać jakichkolwiek niepożądanych ruchów.
– DAISHOOOO! Cho no tu – zawołał, a już po chwili zjawił się kolejny mężczyzna. Nieco młodszy, to nie ulega wątpliwości, ale mordę miał przerażającą. Tak straszną, że mogliby go wystawiać w horrorach jako jedynego aktora na scenie. Głęboka, posiniała blizna wzdłuż czoła, przechodząca przez nos, sięgająca prawego ucha i łapska niczym Hulk.
– Bier go i magluj. Ja się zajmę… tym – westchnął starszy. Coraz częściej zamiast wpieprzać pączusie musiał bawić się w glinę. Niby taki zawód, ale… No ale jednak emerytura blisko, kości nie te same…
– Ta jest szefie. Pod jego okiem! – zasalutował przejmując pętające Toshiro kajdany. Bez krzty grzeczności pociągnął ostro za sobą tak, że chłopak mimowolnie szedł jego krokami. Zupełnie jak Jezus na drodze krzyżowej tyle, że bez krzyża.
– No to teraz zacznie się zabawa – mruknął sam do siebie otwierając drzwiczki od kolejnych, połączonych ze sobą pomieszczeń. Oczywiście, z buta. Bo jakże by inaczej. Wolno mu, a co!
No i dotarliście. Małe, puste pomieszczenie z biurkiem i dwoma krzesłami.
– Siadaj – polecił chłodnym tonem robiąc dokładnie to, co sam zlecił. – I nie próbuj żadnych sztuczek. To nie przedszkole, nie będę się cackał. O co chodzi z tym typem? Coś mu zrobił i dlaczego? Radzę odpowiadać szczerze i nie kłamać, bo może cię to słono kosztować. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że karaluchy to niezbyt przyjemni lokatorzy. Powiedz wszystko co wiesz. Wszyyystko – dodał po chwili. Twarz miał bez wyrazu, lekki uśmiech, ulga i uniesiona brew. A oczy? Świdrujące całą twoją duszę. Zupełnie tak, jakby miał z ciebie wyciągnąć informacje choćby rozcinając ci czaszkę i gadając z twoim mózgiem.


Postacie
1) Shino | Aparycja
2) Reiji | Aparycja
3) Pielęgniarka (Tochiko) | Aparycja
4) Młody
5) Stary
Mapa
*klik*
Jakby coś było niejasne - feel free.
Dla MG



zt-> viewtopic.php?f=67&t=63&start=30
Harumi
 

Poprzednia strona

Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości