Polana przy drodze

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 3 gru 2018, o 23:23

Obrazek
Nie trzeba daleko iść jedną z dróg rozchodzących się z głównego traktu prowadzącego do stolicy Daishi, Seiyamy, by natrafić na całkiem spory prześwit w lesie i wyjść na łagodnie opadające zbocze i całkiem sporą połać zieleni. Droga ta nie jest może głównym szlakiem transportowym, ale łącznikiem pomiędzy stolicą a kilkoma mniejszymi wioskami. Zaś co się tyczy polany... Jest ona idealnym punktem widokowym; widok gór i doliny, pomiędzy którą płynie całkiem spora rzeka wpadająca do jednego z wielu jezior cieszy oko. Poza tym jest to też miejsce schadzek młodych zakochanych z okolicznych wiosek, a także punkt, w który trenuje wielu młodszych i starszych shinobich.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 4 gru 2018, o 00:34

[justify]Asaka, całkiem oszołomiona niedawną nominacją lidera klanu na wyższą rangę, czuła się jak we śnie. Rodzina była dumna, a chyba najbardziej dumny był sam Koseki Takanobu – ojciec dziewczyny; o nieco dłuższych, bo sięgających do ramion, srebrzystobiałych, prostych włosach (które dziewczyna odziedziczyła właśnie po nim), zwykle spiętych w wysoką kitkę i spokojnych oczach, przypominających łąkę o soczyście zielonym kolorze. Wzrostu, niestety, po nim nie dostała, bo mężczyzna mierzył dobry metr osiemdziesiąt pięć i malutka kunichi sięgała mu chyba do pach. Jej ojciec był wysoki, ale nie potężnie zbudowany jak ich Shirei-kan, choć zdecydowanie nie był pozbawiony mięśni. Takanobu pękał z dumy, że jego latorośl, tak długo pogardzana za jego błędy młodości (choć teraz wcale nie uważał tego za błąd), jednak została dostrzeżona przez ich lidera i teraz mogła sięgnąć wyżej… i wyżej. Aż do gwiazd.
Nie sięgnie tam jednak, jeśli teraz będzie siedziała na tyłku. A przecież obiecała Shikaruiemu, że będzie trenować. Zamierzała więc skorzystać z tego, że ojciec nie został wysłany na żadną misję i że może jej poświęcić czas – a zrobił to bardzo chętnie, zważywszy, że swojej córki nie widział przez bity rok, a teraz jeszcze dostała ten awans. Nie musiała nawet robić słodkich, płaczliwych oczu kotka, by dał się namówić, ot zgodził się i póki dzień był jeszcze jasny, udali się niedaleko za osadę, na stałe miejsce treningów – polanę przy jednej z częściej używanych dróg. Teraz śnieg pokrywał całą tę piękną zieleń, ale to nic.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 4 gru 2018, o 22:56

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 5 gru 2018, o 17:20

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 5 gru 2018, o 19:01

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 6 gru 2018, o 21:02

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

[z/t]
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 8 gru 2018, o 14:24

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 8 gru 2018, o 15:10

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 9 gru 2018, o 15:40

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

[z/t]
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 9 gru 2018, o 16:36

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Asaka » 9 gru 2018, o 18:32

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

[z/t]
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 923
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Polana przy drodze

Postprzez Kobayashi Guren » 10 lut 2019, o 12:02

Lekki uśmiech na twarzy, ręce schowane w kieszeniach, żwawy krok - takimi właśnie cechami wykazywał się nasz bohater, gdy po swoistym błogosławieństwie ze strony rodziców poszukiwanych nastolatków, kroczył ich śladem. Chyba najbardziej zmotywowały go ostatnie słowa pana Hayato na temat zaufania. Ten przeczulony na punkcie własnej córki gość, po usłyszeniu o ewentualnym wykorzystaniu przemocy wobec niej, potrafił powiedzieć, że - niby - ufał Kobayashiemu? Być może czarnowłosy nie znał mężczyzny zbyt długo, ale odnosił wrażenie, że po tych słowach Piekło musiało zamarząć. Teraz wręcz grzechem byłoby zawieść tą, i tak wydającą się na bardzo kruchą, wiarę.
Na szczęście Guren z góry zakładał, że prędzej czy później natknie się na niechciane komplikacje odnośnie podążania za śladami. Zawodowym tropicielem nie był i polegał bardziej na improwizacji. Sam więc siebie chwalił za każdym razem, kiedy odnajdywał chwilowo zagubiony trop. Przeczuwał, że w końcu ślad naprawdę zniknie i wtedy zacznie się męka. Choć dodatkowe ślady podniosły go na duchu, to nie przekonały Kobayashiego, że teraz będzie tylko z górki. Tym bardziej, gdy wydedukował mniej-więcej, dokąd te ślady prowadziły.
Bohater uśmiechnął się pod nosem.
- "A teraz niech się okaże, że te ślady butów należą do prawdziwego porywacza, który dopadł Fumino po jej ucieczce z domu, w jej drodze na spotkanie...pewnie z Goro, czy coś" - przeszło przez myśl Gurenowi.
Za przezabawną uznał myśl, żeby jednak w tej historii rzeczywiście istniał nieznajomy-porywacz, co nakładałoby się z wersją pana Hayato. Tylko jego pojawienie się było trochę spóźnione. Ta wersja podchodziła już trochę pod niefortunny absurd, ale bohater całkowicie jej nie wykluczał. Tylko umniejszał w stosunku do poprzednich.
Zatrzymał się i zrobił zażenowaną minę, gdy ślad urwał się na dobre. Choć widać było pewne znaki na trawie, to Guren obawiał się, że mogły one być spowodowane zupełnie innymi czynnikami, niż naciskiem stóp. Szczęście go w końcu opuściło, tak jak wcześniej przewidywał.
Wyciągnął prawicę z kieszeni i zaczął drapać się nią w tył głowy, gdy chciał zastanowić się nad swoimi dalszymi poczynaniami. Plany szybko zmienił, gdy usłyszał niepokojące jego uszy i duszę dżentelmena dźwięki. Czy przypadkiem podobnie nie było z panią Aiko? Skoro poprzednim razem odgłosy damy w potrzebie w pewien sposób mu pomogły, tak i tym razem postanowił pójść ich śladem. Byle tym razem tego nie pożałował.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kobayashi Guren
 
Posty: 38
Dołączył(a): 29 gru 2018, o 11:36
Wiek postaci: 18
Ranga: Doukou
Widoczny ekwipunek: Torba na prawym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6824&p=107476#p107476
GG: 0
Multikonta:

Re: Polana przy drodze

Postprzez Kaito » 14 lut 2019, o 21:55

Obrazek

Misja rangi D dla Kobayashiego Gurena
13/15



Zawodowym tropicielem może i nie był, a jednak szczęście dopisało mu na tyle, że wydawało się, iż znalezienie zaginionych dzieciaków jest już jedynie kwestią paru minut. Głośny dziecięcy krzyk sprawił, że nasz bohater nie mógł dłużej stać w miejscu i bezradnie drapać się po głowie. Bez cienia zawahania podążył za źródłem dźwięku, licząc na to, że i tym razem uda mu się uratować damę z opresji. Po niedługim marszu mógł już usłyszeć wyraźniej dwoje młodych ludzi. Czyżby cała historia zaczęła składać się w przewidzianą wcześniej przez Kobayashiego całość? Każdy element zdawał się jedynie potwierdzać jego wersję wydarzeń, ośmieszając przy tym wszystko to, czego najbardziej obawiał się Hayato.
- Ałł… jak to boli… – Najpierw odezwała się piskliwym tonem dziewczyna, której Guren jeszcze nie dostrzegał przez gęste zarośla. Co jakiś czas pojękiwała cichutko czy wzdychała, ale na razie trudno było powiedzieć co takiego się wydarzyło.
- Nie martw się. Poradzimy sobie. Zaniosę Cię do domu. – Tym razem słychać było nieco niższy głos należący najpewniej do jakiegoś chłopca. Zresztą… nie trzeba było długo czekać, by poznać prawdę. Kobayashi w końcu przedarł się bowiem przez bujną roślinność i dostrzegł jak dzieciak stara się iść przed siebie z panną na barana. Jeżeli jednak chciał w ten sposób udowodnić jak wspaniałe są jego muskuły, to proceder nie do końca mu wyszedł. Po chwili oboje runęli na ziemię, a dziewczę rozpłakało się rzewnie na skutek siarczystego bólu w lewej kostce.
- Przepraszam, Fumino. Chyba jednak nie dam rady… – Westchnął ciężko nieznajomy, siadając obok swojej przyjaciółki na ziemi, tyłem do Gurena. Z tego też względu chłopak nie zauważył nowo przybyłego. Dopiero córka Hayato potrząsnęła jego ramię z przerażoną miną, wskazując palcem na Kobayashiego.
- Goro! Tam ktoś jest! – Wydusiła z siebie, spoglądając jak jej wybranek zrywa się na równe nogi, by stanąć w jej obronie. Zacisnął nawet pięści gotów do walki o swoją drugą połówkę, ale najwyraźniej na nim Kobayashi nie zrobił takiego wrażenia, gdyż chłopak dość szybko zapomniał o wcześniejszych planach użycia przemocy.
- Kim jesteś? – Zapytał, obdarowując Gurena podejrzliwym wzrokiem. Jego tożsamość nie była jednak w tym momencie chyba tak istotna jak odtransportowanie Fumino do domu, więc ostatecznie Goro machnął na to wszystko ręką.
- Moja przyjaciółka… chyba skręciła nogę. Pomożesz mi ją zanieść do domu? – Wypowiadając te słowa, nawet nie patrzył Kobayashiemu w oczy. Niewykluczone, że została urażona w tym momencie jego męska duma. Nie potrafił sam pomóc przyjaciółce, a kto wie, może i nawet dziewczynie, mimo że ta przecież na niego liczyła. Był wściekły na samego siebie, ale nie widział innej możliwości jak poprosić o wsparcie. Przecież nie mógł zostawić czternastolatki samej na polanie w lesie, tuż obok głównego traktu. Nie wiadomo było kto będzie się tędy przechadzał, a gdyby przydarzyła jej się jakakolwiek krzywda, nie darowałby sobie tego do końca życia. Nie do końca ufał Kobayashiemu, to jasne, ale z dwojga złego wolał razem z nim zająć się Fumino. Ostatecznie mógł go mieć cały czas na oku.
- Mieszka w rynku Nawabari. – Dodał zaraz dla wiadomości swojego pomocnika. Zabawne, czyż nie? Ale skąd mógł wiedzieć, że to właśnie Guren został oddelegowany do odnalezienie dwójki zaginionych nastolatków. Wyglądało jednak na to, że sprawa sama się rozwiązała, a i Guren nie musiał się przejmować o to, że młodzi uciekinierzy nie zechcą powrócić do swoich domów. Jedynym problemem była ta zwichnięta lub skręcona kostka dziewczęcia i dość daleka droga do centrum Nawabari… z drugiej strony, czternastolatka nie mogła chyba aż tyle ważyć, prawda?


/ wracamy do domu -> Rynek
Avatar użytkownika

Kaito
 
Posty: 463
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:08
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: ♠ kruczoczarne włosy
♠ błękitne oczy
♠ rekinie kły
♠ 178 cm wzrostu, szczupły
♠ ubiór: szara koszulka, niebieska zbroja z białym futerkiem wokół kołnierza, bojówki z wieloma kieszeniami, czarne trapery
Widoczny ekwipunek: ♠ czarne rękawiczki z blaszką, bez palców
♠ torba umieszczona tam, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę
♠ kabura umieszczona na prawym udzie
♠ sztylet u boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4734
GG: 0
Multikonta:

Re: Polana przy drodze

Postprzez Toshiro » 26 lut 2019, o 03:43

Minął dzień, może dwa od wesela Asaki. Toshiro wrócił już do siebie i do swojego normalnego trybu życia. Oczywiście zgodnie z postanowieniami chciał nieco przerwać swoje monotonne życie i po raz kolejny ruszyć w podróż. Tym razem jednak miał ku temu dobrą sposobność, ponieważ jego sensei również ruszał na misje i zabrał się z nim, aby choć przez jakiś czas mu potowarzyszyć.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Po tym dość wyczerpującym treningu Toshiro postanowił jednak trochę pozostać w tym miejscu i zregenerować siły. Mijały minuty, godziny, a ten na chwilę przymknął oczy i w końcu zasnął. Tak po prostu odleciał rozmarzony wpatrując się w pejzaż namalowany przez matkę naturę. Nie było w tym nic dziwnego po takim wysiłku ciało musiało się zregenerować, a dodatkowo okolica była na prawdę przyjemna, ponieważ co chwilę powiewał lekki wiaterek, który idealnie współgrał z wiosennym ciepłem.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 604
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Polana przy drodze

Postprzez Shikarui » 26 lut 2019, o 13:11

Rozglądał się po otoczeniu przybranym w barwy lata. Daishi było piękne i jeśli tylko troszeczkę zapragnąłeś to potrafiłeś je docenić i bez wrażliwości na wdzięki natury. Shikarui się wysilił - tak właśnie troszeczkę. To wystarczyło, żeby dał się temu miejscu porwać. Znów pomyśleć o nim jak o domu.
Toshiro zobaczył już z większej odległości. Odcinał się na tle zielonej trawy ze swoją czernią, wyłożony jak sardynka na statku. Z tym, że jego nikt nie zamierzał ukracać o łeb i nie musiał walczyć o każdy oddech, co dla niego samego było dość fortunne. Pomijając, że tak jak przez wiele ostatnich dni - Shikarui zamierzał być jego katem. Nie to, że posiadacz ametystowych oczu był aż tak ostrym nauczycielem. Nie, nie, skądże. To przecież też nie tak, że potrafił bez zmrużenia okiem sponiewierać biednego Toshiro. Nauka boli, a jeśli jest nauką pozbawioną bólu, nie mogła być tak szybka. Tak skuteczna. To było istotne, bo czarnowłosy musiał przekazać mu wystarczająco wiele wiedzy, zanim razem z Asaką wyruszą w podróż. Ten dzień zbliżał się przecież wielkimi krokami. Ta wielka podróż, którą sobie zaplanowali. Podróż do Cesarstwa. Zahaczając po drodze o wszelakie krainy i zakątki, o jakie tylko zahaczyć sobie zamarzą.
- Korzystasz z dobrodziejstw dnia? - Czarnowłosy uniósł głowę, by spojrzeć na niebo. Cichy śpiew natury kołysał do snu, leniwa rzeczywistość kładła się na leniwym ramieniu. Dlatego zatrzymał się na dłużej, pozwalając jej ukołysać samego siebie. Odczuwając każdy, najdelikatniejszy dotyk wiatru, jaki tylko przesunął się po jego ciele, zbierając dłuższe pasma włosów związanych czerwoną wstążką. Dwa patyki wyleciały z jego rąk, kiedy rzucił je lekko na klatkę piersiową dobrego somsiada. Spojrzał na niego. Naprawdę nie lubił ludzi wyższych od siebie.
- Ile można się lenić? - Przechylił głowę na ramię, uśmiechając się arogancko. Dzisiejszego dnia nie miał na plecach łuku, żadnych zwojów, tylko miecze, kabury na broń. I jakieś sztuczki za pasem. Zawsze musiały być sztuczki.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

But the dragon...
The dragon only need enough luck to find you once.
Avatar użytkownika

Shikarui
Pisarz Zimy
 
Posty: 1466
Dołączył(a): 6 lut 2018, o 17:25
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Krótki wygląd: -Czarne, dłuższe włosy
-Lawendowe, jasne oczy
-Średniego wzrostu
Widoczny ekwipunek: Łuk, kołczan ze strzałami, płaszcz, torba na tyłku, kabura na prawym udzie, wakizashi przy lewym boku i za plecami na poziomie pasa, średni zwój, mały zwój przy kaburze,
Link do KP: viewtopic.php?p=73144#p73144
GG: 12504223
Multikonta: Koala

Następna strona

Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość