Tunel w lesie

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od północy i zachodu z morzem, na wschodzie z Soso, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszkają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 19 mar 2016, o 13:34

Obrazek

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 17/30
Ichirou


Pan panujący piaskiem chciał się zabezpieczyć przed wszystkim i wysłał swoją imitację na zwiady. Dziewczyna jego samego zajmowała będąc lekko podpita, miała widocznie słabą głowę. Mówiła, lekko ciągała za rękaw i chciała abyś się nią zajmował, ale czy był na to czas? Sam Ichirou musi o tym zdecydować. Pod mchem w drzewie znalazł drzwi, które trzeba otworzyć, aby było możliwe iście dalej. Takie drzwi w drzewie? Zdecydowanie ciekawe. Dziewczyna była głośna dosyć, ze względu na swój stan, nie zwracając uwagi na otoczenie. Obecnie będzie przeszkodą w misji twojej. Klon chwilę musiał się namęczyć, aby otworzyć drzwi, ze względu na wszechobecny mech i wszedł do środka pierwszy. Panowała tam całkowita ciemność, ale obecnie nic się nie działo... Jeszcze, więc Ichirou wszedł zaraz za nim i doglądał się temu co się dzieje, ale na początku była całkowita ciemność. Powoli wzrok się zaczął przyzwyczajać idąc tym prostym tunelem i zacząłeś widzieć kontury ścian, a droga szła do przodu, dziewczyna była głośna dając o sobie wyraźny odgłos. Szliście 10 minut aż wreszcie mimo jej słów usłyszałeś. Stuknięcia metalu, o metal, a twój klon idący przed Tobą z 100 metrów wybuchł. Przy tych odgłosach to i ona zaczęła być cicho, ale przeciwnik na pewno jest o was zaalarmowany. Czy to z pewnością przeciwnik, a może ten, któremu masz przekazać wiadomość? Nie wiesz nawet jak on wygląda, ani nie wiesz o nim wiele. Nie pytałeś, a tamten niebiesko włosy też o wszystkim nie pomyślał, nie przewidział tego może? Tak czy siak słyszysz czegoś kroki obecnie. Ktoś biegnie, kto zapewne rozwalił twojego klona. Widzisz? Prawie nic w ciemności, o ile nie masz czegoś aby dać je.


Tak dla wizualizacji jej wyglądu:
Spoiler: pokaż
Obrazek




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 19 mar 2016, o 17:52

Puścił przed sobą klona i sam ruszył za nim po kilku chwilach, mając wciąż przy boku swoją słodką towarzyszkę. Tej niestety udzielił się wpływ alkoholu. Niestety, bo jej zachowanie po prostu przestało pasować do aktualnej sytuacji. Była słodka, a teraz nawet i zabawna, ale przy tym zbyt głośna i za nadto zabiegająca o uwagę, którą Ichirou musiał skierować na zupełnie ważniejsze sprawy. Oczywiście, że brązowowłosy miał luźne podejście do życia, ale w sytuacji, kiedy wkracza się w niebezpieczne i nieznane wypadało odłożyć głupoty na bok. Czyżby dwudziestolatek stał się zgorzkniały? A może po prostu nabrał odrobiny pokory po kilku solidnych lekcjach od życia. Spróbował więc choć trochę uciszyć towarzyszkę. W pewnym momencie odwrócił się i zbliżył do niej, by musnąć wargami o jej usta, żeby rozbudzić jej nadzieje na coś więcej. Zaraz po tym położył wskazujący palec na ustach dziewczyny, dokładnie tak jak ona zrobiła to wcześniej w kryjówce jej przyszywanego brata.
- Bądź grzeczną dziewczynką, a spotka cię coś więcej - szepnął cicho, po czym wrócił do sedna sprawy. Niestety nie miał źródła światła i musiał poruszać się w ciemnościach. Korytarz ciągnął się bardzo długo, a Asahi nie dobrnął do jego końca. Zatrzymał się od razu, kiedy tylko usłyszał niepokojące dźwięki i następujący po nich wybuch klona. Pułapka? Natychmiast wypuścił ze swojej gurdy przed siebie praktycznie wszystkie pokłady piachu, by móc nimi sprawnie manewrować i w razie potrzeby uformować w zaporę. Gestem dłoni nakazał dziewczynie trzymanie się z tyłu.
- Przychodzę z informacjami, zatrzymaj się i mów, kim jesteś - wycedził głośno, licząc, że zmierzający ku niemu, nieznajomy osobnik jest posłańcem, do którego mieli dotrzeć. Jeżeli nie otrzymał żadnej odpowiedzi sugerującej, że jegomość jest sojusznikiem i wciąż słyszał tupot nóg, musiał przejść do bardziej zdecydowanym działań.
- Pierwsze i ostatnie ostrzeżenie! - dodał w przypadku braku odzewu, nabierając w ten samej chwili chakry w płucach, by moment później wypuścić ją w postaci niedużego, ognistego pocisku. Celem płonącej kuli nie było zranienie nieznajomego, ponieważ ta została wystrzelona nieco bardziej ku górze. Jej zadaniem było przede wszystkim sprezentowanie chociaż na chwilę światła, w którym Ichirou mógł lepiej przyjrzeć się korytarzowi i co ważniejsze - wreszcie dostrzec osobę, która znajdowała się dalej. Tak czy inaczej, miał przed sobą gotowy piasek, który zawisnął w powietrzu przed nim, by móc w razie potrzeby szybko przeobrazić się w ścianę i zatrzymać wszelkie zagrożenie przed sobą.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 19 mar 2016, o 18:41

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 19/30
Ichirou


Ichirou nie potrzeba wiele, aby zawładnąć kobiecym sercem prawda? Parę szepnięć i dziewczyna się uspokoiła, jakby wiedział co powiedzieć do pijanej osoby. Wiemy jak to jest, ktoś zachowuje się nieznośnie, nie odpowiedzialnie, a parę słów lub obietnica zmieniają wszystko w jej zachowaniu. Nagle jest ogarnięta, a przynajmniej taką udaje, idzie samotnie itd. To tak jak komuś kompletnie pijanemu powiedzieć, że jedzie policja, albo sam ją zobaczy to od razu zamiast kiwać się na boki i wpadać na ulicę idzie normalnie. Na tyle ile może, ale idzie. No cóż może to nie zawsze najlepsze przykłady, ale taki najlepiej obrazujący. Widziałeś jej usta parę razy, które się otwierały i zamykały. Chciały coś powiedzieć, ale sie przymykały po chwili jakby przypominając sobie daną przez Ciebie niedawno obietnicę. Chciałbym to rozwijać jak najwięcej, ale przejdźmy na razie do bardziej interesujących nas jak i głównego bohatera tych całych wydarzeń tematów.
Cisza odpowiedziała Tobie i kolejny bieg. Czyżby nie chciał odpowiedzieć? Było to co najmniej niegrzeczne, a Ichirou dalej nie wiedział z kim ma do czynienia. Pewnie łatwiej by było gdyby jedno z was wiedziało do kogo ma trafić. Zamiast słów człowieka było słychać dyszenie i krzyki niewyraźne w całym tunelu. Wszystko to przez echo które im towarzyszyło i okropnie się zapętlało, mogło ono wywołać dużą migrenę, gdyby tak tutaj dłużej przebywać. Oświetliłeś jedną kulą przed sobą drogę, tak aby go nie zranić i zauważyłeś biegnącego mężczyznę, który właśnie wybiegł zza zakrętu, a za nim poleciały kunai'e i shurikeny, które odbiły się tylko od ściany zostawiając za sobą pewne echo. Taki nagły ogień lekko go oślepił, przez co zwolnił przez chwilę. Przejdźmy do jego wyglądu. Posiadał na sobie białą maskę bez niczego, która była w kształcie kruka i czarny płaszcz. Co zrobi Ichirou w takiej chwili? Po zgaśnięciu ognia dalej biegł i słychać było jego mocne sapanie.

Tak dla wizualizacji jej wyglądu:
Spoiler: pokaż
Obrazek




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 20 mar 2016, o 12:00

Nie wszystko poszło tak, jakby sobie tego można było życzyć. Tajemniczy osobnik, który biegł w jego kierunku ani nie odpowiedział na słowa brązowowłosego, ani tym bardziej się nie zatrzymał. Ichirou wprowadził swój alternatywy plan w życie, wypuszczając wgłąb korytarza ognistą flarę ostrzegawczą. Dzięki temu zapewnił sobie oświetlenie chociaż na chwilę, by zarejestrować, jak dokładnie wygląda sytuacja. I trzeba przyznać, że Asahi spodziewał się czegoś innego. To jasne, że z początku myślał, że biegnący w jego stronę osobnik czyni to właśnie, by skonfrontować się z nim. Jak się jednak okazało, uciekał przed czymś, a raczej przed kimś. Akolita nie dostrzegł ścigającego, jako że ten znajdował się za zakrętem korytarza, ale jedno było pewne - chciał dopaść uciekiniera za wszelką cenę. Co tutaj tak właściwie się działo? I który z dwójki był tym, do którego miał dotrzeć Sabaku? Bo raczej można było założyć, że to właśnie jeden z nich. Zbyt dużo niewiadomych, za mało danych...
Co miał zatem uczynić? Na pewno nie zamierzał puszczać wolno tego, który biegł korytarzem. Właściwie, to tego drugiego również nie zamierzał puszczać. Najlepszym wyjściem było schwytanie ich obu i przeprowadzenie z nimi kulturalnej, dżentelmeńskiej konwersacji. Przecież Ichirou był człowiekiem światowym, obytym z ogładą i szanującym innych ludźmi. Jak więc na prawdziwego, kulturalnego dżentelmena przystało... zastosował pułapkę, by bez pardonu schwytać pierwszego osobnika. Bez zbędnego pieprzenia się, wypuścił piach przed siebie, by poczekać aż uciekinier się do niego zbliży, a wtedy schwytać go i skutecznie unieruchomić. A także zabezpieczyć, okrywając szczelną warstwą piachu. Ot, tak na wszelki wypadek, żeby czasem nie oberwał porcją shurikenów, która może zostać znowu wyrzucona. Pozostałą część piasku wypuścił jeszcze dalej, żeby w razie czego móc uczynić identyczny manewr z tym drugim, ścigającym. Schwytanie obu nieszczęśników w pustynne okowy byłoby najlepszym rozwiązaniem sytuacji i pozwoliłoby młodzieńcowi na przeanalizowanie w spokoju aktualnego stanu rzeczy.
Tak czy inaczej, był przygotowany do ewentualnego starcia. Piasek ciągle miał przygotowany przed sobą, by móc nim sprawnie manewrować i w razie konieczności uformować w tarczę lub wypuścić w stronę celu. Korytarz sam w sobie nie był najlepszym miejscem potyczki, ale władcy pustyni dawał dużą przewagę. Potencjalne ofiary miały w bardzo dużym stopniu ograniczoną mobilność, co ułatwiało pojmanie piaskiem o imponującej szybkości.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 28 mar 2016, o 19:06

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 21/30
Ichirou


Przejdźmy do początku, do tego co tutaj się działo najprościej ujmując, tak aby wiemy każdy człowiek zrozumiał, czy czytał to człek wykształcony i rozpływał się nad prostotą wyrazów przez nas użytych, czy też człowiek niesprawny do końca umysłowo zrozumiał przekaz. No wiemy o co chodzi prawda? Tak czy siak biegł na was zdyszany człowiek w masce, dosyć nierówno i dziwnie. Jaki miał cel w tym wszystkim? Kim on tutaj był? Największe zagadki dopiero przed samym Ichirou, który nie chciał działać nic nie znając i nic nie wiedząc. Oczywiście miał on plany walki, złapania, ale nie wszystko było takie kolorowe jakby on chciał. W tym momencie gdy przeciwnik miał wbiec na twoją pułapkę dziewczyna, która była Tobie towarzyszką i do tej pory tylko lekko przeszkadzała rzuciła się na Ciebie lądując na Tobie, pewnie to też z powodu alkoholu. Przy takim rozkojarzeniu straciłeś kontrolę nad piaskiem, a sam zamiast będąc w stanie wykonać jakikolwiek ruch dostałeś pocałunek soczystego w usta. Jej wargi były delikatne, niczym nigdy tego nie robiące wcześniej, a zarazem zdecydowane, chcąc Tobie oddać swój niby pierwszy pocałunek. Przynajmniej smakował on jak pierwszy pocałunek z jej strony. Lekko Ciebie zabolał ten upadek, ale nic więcej poza poobijaniem Ciebie delikatnym się nie stało. Nim się zorientowałeś człowiek biegnący na Ciebie przeskoczył przez was i uciekał w stronę wyjścia, a z pościgu było słychać dwie osoby, które biorąc pod uwagę to co robiły najprawdopodobniej właśnie pokonały zakręt i rzuciły kolejną falę broni przed siebie. A co robi Ichirou? Oddaje się przyjemności dziewczyny, a może szybko uda mu się zareagować jakoś w tej sytuacji? Ile było od zakrętu? Ciężko powiedzieć w tej ciemności, także jak daleko odbiegł zdyszany człowiek, który raczej wiele siły już nie posiadał...

Tak dla wizualizacji jej wyglądu:
Spoiler: pokaż
Obrazek




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 28 mar 2016, o 20:17

Założenia były dosyć proste. Uciekinier nie miał innej drogi, musiał wpaść na brązowowłosego, a raczej na przygotowany przez niego piach. Jednak nawet najlepszy strateg nie przewidziałby sytuacji, która nastąpiła w następnej chwili. Dziewczyna o kasztanowych włosach nie była w stanie dłużej utrzymywać swych emocji na wodzy i w najmniej odpowiednim momencie po prostu rzuciła się na Ichirou. Reprezentant szczepu Sabaku stracił panowanie nad sytuacją, wylądował razem z uroczą istotką na chłodnej posadzce i zasmakował w jej słodkich ustach. Przecież na coś takiego nie mógł pozostać obojętny! Naturalnym odruchem było więc objęcie jej w pasie i przyciśnięcie do siebie, by odwzajemnić tym samym. A uciekinier w tym czasie po prostu ich przeskoczył i pobiegł dalej. Było świetnie i fatalnie zarazem. Asahi targany był teraz dwoma różnymi skrajnościami. Wciąż był przecież misterem świata shinobi, który podczas starcia na arenie posyłał serduszka w stronę wszystkich damn zebranych na trybunach. Ale nie można też zanegować jego drugiego oblicza, które dotąd było raczej uśpione, ale ukazało się podczas ostatnich, tragicznych wydarzeń. Był zdeterminowany do wyprowadzenia odwetu, a obecne zadanie było jedną z cegiełek, które miały się ku temu przysłużyć. Brązowowłosy był zatem zły, nie tyle na dziewczynę, która zachowywała się w taki sposób w takim momencie, co na ogół sytuacji i na fakt, że musi podejmować takie decyzje i jest zmuszony rezygnować z przyjemności. Przecież ten pocałunek był tak bardzo miły!
- Spokój! - warknął, przerzucając w tej samej chwili na bok, by mieć jakiekolwiek pole manewru i skupić się na sprawach ważniejszych. Nie było to może iście dżentelmeńskie zagranie, ale jaki miał wybór? Musiał zrobić coś choć trochę zdecydowanego, by rozkojarzona dziewczyna go usłuchała. Konieczne było skupienie się na nadbiegających osobnikach, o ile nie chcieli, by ten pocałunek nie był ich ostatnim. Jeżeli salwa żelastwa już leciała w ich stronę i była w miarę blisko, to zamiast marnować czas na podnoszenie się, Ichirou po prostu z obecnej pozycji powołał znowu do ruchu piach, który uformował tarczę. Oboje leżeli, więc tak na dobrą sprawę łatwiej było im uniknąć pocisków, jeżeli te były wyrzucone na standardowy pułap. Tak czy inaczej, piach o imponującej szybkości powinien bezproblemowo zatrzymać na sobie atak. A co dalej? Cóż, należało skorygować plany. Jeśli nie był w stanie złapać uciekiniera, to przynajmniej zrobi to z dwójką ścigających. Wypuścił więc piach przed siebie, najlepiej nisko, przy podłożu, by przy ograniczonym świetle w korytarzu był on po prostu niemalże zauważalny. Cel był jasny - po prostu ściąć ich z nóg, by ci wylądowali na twardej posadzce i nie mieli już większych szans na obronę przed zasypaniem przez kolejne pokłady podstawowego surowca pustyni. Obalić, unieruchomić, zneutralizować. Żywi stanowili jakąkolwiek wartość, bo na obecny moment trudno było połapać się w tym wszystkim. W razie jakiegokolwiek zagrożenia, tak jak dotąd, polegał na kontroli piasku, który mógł przybrać formę tarczy, ściany, czy szczelnej zapory korytarza.
Byle tylko dziewczynie nic znowu nie odpaliło do łba...


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 28 mar 2016, o 22:12

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 23/30
Ichirou


W życiu osób pijących bywają różne momenty, jak np. że coś nam uderza do głowy, a potem w chwilę przestajemy czuć jego skutki i zachowywać się normalnie z jakiegoś powodu. Jest to nagłe i niespodziewane i tak też było z strony dziewczyny, lekko ją ostro potraktowałeś, ale zadziałało i dlatego się ogarnęła. Co zrobiła? Nie została z Tobą, a zamiast tego zaczęła biec za uciekinierem bez słowa, jak by coś powiedziała to nici z pułapki prawda? Stanowcze działanie i w chwilę zrozumiała co się święci, albo po prostu wcześniej alkohol za mocno działał, albo coś innego, tak czy siak postanowiłeś zająć się Ty tą dwójką goniącą odpuszczając uciekiniera, za którym pobiegła już dziewczyna oczywiście przypominając. Była szybka to trzeba jej przyznać i przy dobrych polotach powinna go bez problemu niegługo złapać, a potem może przyprowadzić, a może nie? Co zrobi... Tego nikt nie wie, ale wróćmy do tego co się dzieje z Tobą i co Ty robisz. Najpierw piaskiem zablokowałeś broń miotaną w Ciebie. Idealne zaabsorbowanie ataku, który pewnie nie był w Ciebie nawet wymierzony, ale przeczucie, że lecą na standardowej wysokości okazało się trafne, przecież chcieli trafić uciekiniera. Co się działo dalej? Następnie Twoja pułapka udała się idealnie i w tej samej chwili, gdy wkroczyli na piach zostali w niego złapani i dosłownie poddani twojej lasce <łasce> Co z nimi zrobisz to już twoja sprawa, a dziewczyna nie wraca jeszcze. Ciekawe co tam się dzieje... Wiele niewiadomych, ale w tym momencie możesz część ich rozwiązać... O ile oni zechcą cokolwiek mówić, bo obecnie piasek pochłaniający ich uniemożliwia to im. Tak czy siak co zrobi Ichirou zostawiony w takiej sytuacji? Jak bardzo się zmienił?

Tak dla wizualizacji jej wyglądu:
Spoiler: pokaż
Obrazek




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 31 mar 2016, o 22:49

Po paru doświadczeniach, które mogły skończyć się dla niego tragicznie, przestał być tak bardzo lekkomyślny i stał się bardziej skupiony na niedawno nakreślonym celu. Bardzo prawdopodobne, że jeszcze kilka miesięcy temu, gdy gra toczyła się o zupełnie inną stawkę, zboczyłby z aktualnego kursu, olałby sprawę i zająłby się innymi, bardziej przyjemnymi rzeczami. A teraz? Zachowywał się zupełnie niepodobnie do siebie, stawiając misję na pierwszym miejscu, jak na prawdziwego shinobi przystało. Zabawne, bo nigdy shinobim nie był, a przynajmniej nie w pierwszej kolejności.
Dziewczyna bez słowa zerwała się i pobiegła w stronę wyjścia. Ucieczka, chęć doścignięcia uciekiniera, czy coś innego strzeliło jej do łba? Była słodka, urocza i bardzo użyteczna, ale ogólnie rzecz biorąc, jej nadmierna spontaniczność i nieprzewidywalność zaczynały być powoli irytujące i nieco uciążliwe. Oby był to tylko wpływ alkoholu, aniżeli jej codzienne zachowanie. Ichirou miał obecnie zbyt wiele na głowie, by bawić się w niańkę i temperowanie istotki o kasztanowych oczach.
Teraz już wszystko pobiegło zgodnie z planem i bez niespodziewanych incydentów. Dwóch osobników musiało wpaść w pułapkę. I wpadli, stając się w ciągu chwili bezbronnymi, schwytanymi ofiarami, zdanymi jedynie na łaskę władcy piasku. Tylko co ów władca miał z nimi począć? Szczerze mówiąc, Asahi nie był za dobrze zorientowany w zaistniałej sytuacji. Musiał więc wydobyć trochę informacji, a do tego akurat miał dobrą sposobność. Posłał całość dostępnego piachu na swe ofiary aby mieć pewność, że ci nie wydostaną się z pustynnego objęcia.
- Nie jestem w nastroju, więc nie będę się bawił w miłe słówka. Chciałbym zadać kilka pytań, a do tego potrzebuję tylko jednego z was. W związku z tym proponuję prosty układ. Ten, który mi ładnie odpowie, zostanie puszczony wolno i niech lepiej nigdy więcej nie pokazuje mi się na oczy. Z kolei ten mniej skory do współpracy zostanie tutaj ze mną i przyozdobi ten obskurny korytarz resztkami swojego truchła. To jak będzie, chłopcy? - Zachowywał się w typowy dla siebie sposób, bazując na skrajnościach. Z początku był śmiertelnie poważny i dosadny podczas pogróżki, by wszystko to skończyć pytaniem z fałszywą życzliwością i uśmiechem na ustach. A zaraz po pytaniu pojawiło się działanie, żeby nie być gołosłownym. Zacisnął nieco piach na obu nieszczęśnikach, tak żeby to odczuli, ale nie zaznali większych szkód. Krótka prezentacja siły powinna zachęcić do współpracy. Sam pomysł Ichiego miał po prostu zmusić osobników do gadania. Chcąc utrzymać się przy życiu, powinni przerzucać się coraz dokładniejszymi odpowiedziami. Oczywiście, wciąż istniała jakaś szansa, że obaj będą milczeć, ale wtedy musieli być przygotowani na solidny test odporności na ból, bo w takim przypadku akolita zaciskałby coraz mocniej i mocniej pustynne więzienie na schwytanych.
- Coście za jedni? Kto was przysłał? Dlaczego ścigaliście tamtego gościa? - Po każdym z pytań zrobił przerwę, pozwalając schwytanym na - miejmy nadzieję, że satysfakcjonujące - odpowiedzi.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 1 kwi 2016, o 15:32

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 25/30
Ichirou


Nastąpiła cisza po złapaniu tej dwójki, którą przerwały słowa Ichirou. Coś on opowiadał, straszył, nawet nieźle jemu to szło, a większość ludzi miałaby dodatkowy bagaż w swoich portkach w takiej sytuacji. No cóż wiadomo o co chodzi prawda? Nie muszę dosłownie tego chyba pisać. Co tutaj opisywać. Jedyne co widzisz Ty tak jak i oni to ciemność, oni wiedzą po twoim głosie gdzie jesteś, a Ty z tego, że ich trzymasz gdzie oni są. Nic więcej o sobie nie wiecie i czy tak pozostanie? Którąś strona się otworzy? Wątpliwe to jest. Wszystko by poszło z planem młodzieńca, gdyby nie jedno, że oni nie mieli przed Tobą strachu nawet w takiej sytuacji. Byli wyjątkowo lojalni, gdyż bali się bardziej ich lidera niż Ciebie. Uznali, że nawet jak zginą, to nie w takich męczarniach jak przez kogoś innego, kto nimi dowodzi, a sam członek szczepu Sabaku nie zdawał sobie z tego sprawy. Z pewnością oni byli najemnikami, czy jakimiś podwładnymi, nikt nie fatygowałby się w takie miejsca raczej osobiście i to nawet Ichirou zrozumiał po tym jak łatwo zostali złapani w pułapkę. Gdyby to był ktoś inny, silniejszy pewnie nie poszłoby tak łatwo, ale takie jest życie prawda? W sumie lepiej dla niego, że wszystko poszło gładko. W pewnym sensie gładko, a dokładniej w pokonaniu części ludzi tutaj biegnących. Jeden felernie go przeskoczył, a za nim udała się ta dziewczyna. A oni co na to odpowiedzieli czy zareagowali? Pora odpowiedzieć na to. Na ściśnięcie mocniejsze i jego słowa uśmiechnęli się szyderczo, czego Ichirou nie mógł widzieć i jeden nawet plunął Tobie na twarz, ale nie trafił. Było za ciemno, ale było blisko. Przeleciała Tobier jego ślina nad ramieniem twoim, a drugi przemówił, ale nie wiele. Jedno zdanie:
-Chłopcy to są w Agencji debilu.
O czym mówił? Nie wiem czy sdam chłopak się domyślił, ale to tyle ile się dowiedział. Satysfakcjonujące to zdecydowanie nie było, ale nie wymusi na nich tego. Zaciskanie coraz mocniej też nic nie działało. Kto wie czy nie chcieli mówić, czy nie mogli, ale Ichirou sam nie znał jeszcze technik zabraniających mówienia komuś czegoś. Tak czy siak ich życie, albo nie życie należy do niego i to on zdecyduje co dalej zrobi. Zawróci? Pójdzie dalej? Zabije ich? Wypuści? Kto wie...




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 2 kwi 2016, o 11:21

Posłał kilka groźnych słów, niby nastawił ich przeciw sobie, zademonstrował cząstkę swoich możliwości. I nie przyniosło to żadnego rezultatu. Schwytana dwójka nie zamierzała gadać, miast tego zadrwiła sobie z brązowowłosego. Jeden splunął, drugi rzucił marną ripostą. Krótko mówiąc, ich zachowanie wkurwiło akolitę. Dwudziestolatek na ogół potrafił zachować zimną krew, trzymać nerwy na wodzy i milczeć na wszelkie inwektywy skierowane w jego stronę. Ale teraz jakoś nie wytrzymał. Wciąż kotłowało się w nim wiele złości po tym feralnym dniu, która do tej pory nie znalazła swojego upustu. Rozgoryczenie wciąż gdzieś w nim tkwiło, w związku z czym zareagował bardziej burzliwie niż zwykle.
- Pierdolcie się - warknął, zaciskając pięść, czemu towarzyszył taki sam efekt w przypadku piasku obejmującego obu mężczyzn. Pustynne okowy zaczęły się brutalnie zaciskać i powinny w ciągu paru sekund pozostawić po nieszczęśnikach jedynie krwawą miazgę. Działanie reprezentanta Sabaku nie było przemyślane. Reakcja czysto odruchowa, wynik negatywnych emocji, które wylały się teraz na zewnątrz.
Uderzył pięścią o ścianę. Był zły, choć trudno określić na co konkretnie. Raczej na wszystko po części. W głupi sposób pozbył się zakładników, którzy przecież mimo wszystko mogli się jeszcze przydać. Ale już za późno. Przysłużyli się jedynie do wyładowania złości. Czy brązowowłosy poczuł się lepiej? Może trochę. Może na chwilę. Mimo wszystko wiedział, że to co zrobił było po prostu głupie. Powinien uczyć się spokoju i rozwagi od swego lidera, choć to nie było łatwe w obecnych czasach.
Wziął głęboki wdech i wydech, oczyścił umysł, po czym zebrał zmieszany z krwią piach i umieścił go z powrotem w gurdzie. Następnie ruszył w drogę powrotną, chcąc odszukać spontaniczną dziewczynę i jegomościa, który zdołał uciec. Eksploracja tej dziwnej kryjówki możesz zostać odłożona na potem. Pośpiesznym krokiem zmierzał ku wyjściu z nadzieją, że ci dwoje nie oddali się za bardzo. Nie miał naprawdę ochoty na zabawę w ganianego. Jeżeli jednak nie było ich na zewnątrz, uformował już po raz któryś pustynną platformę, na której zamierzał wznieść się ponad okolicę, by mieć lepszy pogląd na otoczenie i ruszyć w kierunki dziewczyny i uciekiniera, jeśli ich dostrzeże.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 2 kwi 2016, o 13:03

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 27/30
Ichirou


Wściekłość ogarnęła Ichirou, ale to chyba nic dziwnego prawda? Jakby nie patrzeć, wrogowie, których trzymał w garści dość mocno go znieważyli, za co ponieśli sporą karę. Śmierć, szybką, ale straszną jednocześnie, bo taka właśnie jest śmierć przez zgniecenie. Bardzo przeraźliwa i drastyczna, ale co zrobić. Kara za swoje postępowanie wymierzona, a posiadane przez nich informacje już z nimi pozostaną na zawsze. Czy to była słuszna decyzja? Tego nie wiedział, a pozostała jeszcze jedna dla niego deska ratunku w jego mniemaniu, czyli dziewczyna wraz z dziwnym kimś w masce. Co oni robili, gdzie byli? Tego on nie wiedział. Gdy pozbierał się w sobie z swojego zdenerwowania, oraz jak to on uważa z swojej głupoty postanowił za nimi się udać poprzednio zbierając piasek z podłogi. Gdy tylko wybiegł z tunelu zobaczył tuż przed nim dziewczynę siedzącą na plecach uciekiniera. Szybko go złapała, zresztą słychać było wcześniej, że wiele siły do ucieczki nie posiadał. Okazała się jednak na coś przydatna prawda? Chociaż lekko może zepsuła pewne rzeczy, to jednak naprawiła to potem. Pomachała do Ciebie radośnie ręką i powiedziała dosyć głośno:
-Złapałam go! Zasłużyłam na jakąś nagrodę prawda? Na przykład na Ciebie trochę co?
Co robił mężczyzna? Leżał cicho pogodzony z swym losem, nie mając zamiaru się odzywać i to od Ciebie zależało co się z nim stanie i nie tylko. Może jest szansa na naprawienie tego wszystkiego? Gorzej jeżeli zginęły osoby tam, których poszukiwałeś. Z twojej ręki... Wtedy nikt nie będzie zadowolony, a jakakolwiek współpraca zerwana...
Ostatnio edytowano 2 kwi 2016, o 16:22 przez Hikari, łącznie edytowano 2 razy




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 2 kwi 2016, o 14:31

Dziewczyna o kasztanowych oczach nie przestawała zaskakiwać. Ktokolwiek spodziewał się, że dopadnie uciekiniera, sprowadzi go do parteru i tak zupełnie na luzie poczeka na brązowowłosego? Widok jej siedzącej na nieznajomym był trochę rozbrajający i wywołał drobny uśmiech na twarzy Ichirou. Młodzieniec odetchnął z ulgą, że oszczędzi sobie nadmiernej fatygi. Tylko co teraz? Wypadałoby zachować się delikatniej i rozważniej niż w przypadku poprzednich nieszczęśników. Sabaku miał nadzieję, że leżący na ziemi był tym, którego miał odszukać. Była przecież mowa o jednej osobie, więc to chyba był on. Chyba. Jeżeli został popełniony błąd, to sprawa znacząco się komplikowała i należało z niech jakoś zmyślnie wybrnąć.
- Zasłużyłaś jak nikt inny, moja droga - odpowiedział zalotnie, czyniąc kroki w stronę dziewczyny, by zaraz po tym się do niej nachylić i sprezentować coś, co z pewnością się jej należało. Na jej słodkich ustach złożył namiętny pocałunek, adekwatny do wykonanego zadania. Zrobił to zarówno dla własnej przyjemności jak i nieco mniej szlachetnych celów. Po pierwsze, dziewczyna była szalenie przydatna i należało utrzymać z nią jak najlepsze kontakty. Po drugie, jeśli tam, w korytarzu zrobił poważny błąd, to przychylność słodziaka była jeszcze bardziej potrzebna, by móc zrealizować plan awaryjny, jaki nakreślił się młodzieńcowi w głowie. Czy zachowanie brązowowłosego można było uznać jako manipulację? Jak najbardziej.
Cofnął się o krok i skinął głową do dziewczyny na znak, że może już zejść z osobnika. Sam natomiast postawił tuż obok gurdę, by w razie potrzeby móc zareagować. Chociaż skoro ta słodka istotka sobie z nim poradziła, to nieznajomy raczej nie stanowił większego zagrożenia.
- Nie musisz już uciekać, zająłem się twoimi kolegami. Jesteś mi więc winien wyjaśnienia. Kim jesteś? Dlaczego tamci cię ścigali? - Splótł ręce na wysokości klatki piersiowej. Teraz był łagodniejszy niż wtedy w korytarzu. Próba zdobycia informacji siłą już mu raz nie wyszła. Może lepiej było po dobroci?
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 2 kwi 2016, o 16:23

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 29/30
Ichirou


Młodziak był zadowolony z dziewczyny, nie wszystko było wiadome, ale okazywało się powoli wyjaśniać. Ona dostała nagrodę, na którą zasłużyła,l a sam pocałunek delikatnie wydłużyła. Gdy było już po wszystkim to zeszła z tego zamaskowanego człowieka, który usiadł po turecku. Wolałaby pewnie Tobą zająć się dłużej, ale nie było to możliwe, przecież mieliście można powiedzieć zadanie do wykonania, a dokładniej mówiąc list do przekazania. Wiedziała, że musi zaczekać na wszystko dłużej, ale była cierpliwa. Nie zamierzał się ten uciekinier opierać zbytnio. I tak nie miał już najmniejszych szans w takiej sytuacji. Raz dziewczyna go dogoniła, więc widocznie nie był najszybszy, ale z jakiegoś powodu go ludzie gonili. Kim on był? Co on robił? Tego nie powiedział, pewnie wolał umrzeć niż wydać informacje jakiekolwiek.
- Nic Tobie nie powiem zabójco. Kruki się na was zemszczą zobaczycie.
Był twardy, niezłamany, a co zrobi Ichi w takiej sytuacji? No cóż od niego zależy cała przyszłość misji, która już obecnie stoi pod znakiem zapytania.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Ichirou » 2 kwi 2016, o 18:05

Dlaczego ci wszyscy ludzie nie chcieli współpracować? Każdy robi za milczka, nie chce się nawet ładnie przedstawić. Przecież Ichirou z samego startu nie miał takich złych i mrocznych intencji! Nie lubił brudzić rąk i najchętniej rozwiązałby wszystko gładko i polubownie. A to, że inni nie wykazują takich dobrych chęci i nie mają tak szczerego serca jak dwudziestolatek, to już przykra sprawa. Wszelkie powstałe z tego powodu tragedie nie są więc w żadnym wypadku winą młodego Sabaku, a jedynie tych przykrych ludzi, na których się napotyka. Proszę więc wszelkie krwawe miazgi przez niego pozostawione nie zaliczać na jego konto, bo to chłopak szczery i szlachetny. To jedynie ci źli ludzie sprawiają, że ten oto pozytywny bohater zostaje zmuszony do takich, a nie innych brutalnych działań.
Powiesz, że to hipokryzja? Albo kpina? Ja ci odpowiem, że to po prostu Ichirou.
Oczywiste, że mocno zirytowało go zachowanie jegomościa. Asahi zachował się łagodnie, pozwolił mu się podnieść, nawet nie schwytał go piaskiem ani nie obraził, a ten skurwiel zadzierał nosa. I jak tu się inaczej zachować? Naprawdę, typ sam się prosił o podzielenie losu tej dwójki z ciemnego korytarza. Władca pustyni westchnął głośno. Odpuścił myśl powtórzenia krwawego wyczynu. Musiał zrobić to na spokojnie, tak jak Jou by to zrobił. Oczywiście chłopak nie byłby sobą, gdyby w to wszystko nie włożył odrobiny swojego zgrywania się i aktorzenia.
- Jestem człowiekiem łagodnym i honorowym - zaczął spokojnym głosem chyba największe kłamstwo w swoim życiu. - Przychodzę w pokoju, a ty masz czelność nazywać mnie zabójcą? Jestem jedynie kurierem z Samotnych Wydm, który przybył z wiadomościami - oznajmił, wyciągając wreszcie zapieczętowany list, którym machnął kilka razy przed nieznajomym. Zaraz później teatralnie zatrzymał machanie dłoni i spojrzał na czerwoną pieczęć na liście.
- Och, spójrz, czy to kruk? No cóż, przybyłem z tą przesyłką do pewnego jegomościa, który miał przebywać w tejże kryjówce. Skoro jednak kruki mają się zemścić na mnie za właściwie-nie-wiem-co, to może jednak powinienem spalić wiadomość, a ciebie zabić, jak na zabójcę przystało? - Zrobił chwilę przerwy, pozwalając typkowi na przeanalizowanie przekazanych faktów. Oczywiście, zawsze istniało jakieś ryzyko, że ma do czynienia z półgłówkiem, stąd też odrzekł za moment nieco jaśniej.
- Skoro więc jesteśmy po tej samej stronie, może z łaski swojej byś wstał, zmienił swoje nastawienie i przede wszystkim przeprosił tę oto damę za kłopot oraz groźby? Świetna postawa wobec tych, którzy uratowali twoje życie. Nie zmuszaj mnie, bym oprócz załatwienia kwestii służbowych z tobą musiał jeszcze sprezentować ci lekcję wychowania i ogłady. - Teraz już mówił z większą powagą i przede wszystkim dosadnością. Na koniec splótł ręce na klatce piersiowej, cały czas w dłoni trzymając list i chłodno spoglądając na jegomościa. Chyba wystarczająco przemówił mu do rozumu, prawda?
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2718
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Tunel w lesie

Postprzez Hikari » 2 kwi 2016, o 18:34

~ Przygotowania wojenne ~
Misja rangi C 31/30
Ichirou


Ichirou szybko połączył fakty, które stanowiło iż on do kruków należał. Nigdzie nie wypowiedziana została ta nazwa, a jedynie na pieczęci widać było ten znak, który mógł oznaczać przynależność do nich. Może ten człowiek prosił się o to, ale postawić trzeba się w jego sytuacji, gdyby nie dziewczyna wcześniej w tunelu zaatakowałbyś go piaskiem, a teraz go dopadliście. Co prawda, nie wiedział kim jesteś ani co robisz, ale obecnie uciekał przed zabójcami, więc z góry założył, że każdy kto przybył do niego był zabójcą. Wyglądał na zszokowanego, że on wiedział o tym i był w stanie na czas przysłać odpowiednich ludzi.
- Jak? Ty od Asashiego? Jak on to wiedział? Przecież to niemożliwe, że on wiedział o tym wcześniej i wysłał tutaj kogoś. Nie to... Skurwiel jeden. Jak widać nawet ja jestem zaskoczony jak wiele on potrafi informacji zdobyć, a pracuję dla niego już pięć lat jako opiekun ścieżek tajemnych, po których łatwiej przedostawać się nam, a o którym nawet rody nie wiedzą. Ojć za dużo gadam, no nic to przekaż mi ten list przyjacielu i życzę wam przyjemnej podróży. Jeżeli chcesz go spalić, nie przekażę Tobie pewnych słów, które masz przekazać Asashiemu, aby coś otrzymać. Wiem, że za darmo nie pracujesz, więc takie groźby nie działają na mnie, a musi posiadać na Ciebie odpowiedniego haka. Zresztą ta dziewczyna, wątpię aby zatrzymała to przed nim w sekrecie, pewnie została wysłana jako twoja obserwatorka. Nic więcej nie mówię. To jak będzie dogadamy się?
Ichirou czy chciał czy nie chciał musiał wymienić się listem w zamian za słowa. Dostał jedno tajemnicze hasło od jegomościa, który następnie poszedł w swoim kierunku, zupełnie odwrotnym od was, a na was czekała wycieczka prawda? "Bestia nadchodzi", o co w tym chodziło? Ichirou jeszcze obecnie to nie dotyczyło, więc nie wiedział. A więc wracaliście, ale przed powrotem dziewczyna zaproponowała jedną rzecz:
- Obserwatorka ze mnie marna, jak widzisz. Mam pewien pomysł, może zatrzymamy się w tej gospodzie, co wcześniej odwiedziliśmy na trochę? Pokój dla dwojga sam na sam...
Zaczęła się do Ciebie przymilać i lekko przytulać w trakcie drogi.


Z/T
Jeżeli nie zachodzicie pojawiasz się tutaj -> viewtopic.php?f=66&t=25
Jeżeli zachodzicie -> viewtopic.php?f=66&t=2301




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2025
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:


Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość