Dolina Brzasku

Terytorialnie największa prowincja Karmazynowych Szczytów, zamieszkana przez Ród Kōseki. Daishi graniczy od wschodu z morzem, zaś południowa granica oddziela ją od Kyuzo i obszaru niezbadanego. Efektem tego jest możliwość tworzenia bardzo dochodowych szlaków handlowych i handlu morskiego przy - niestety - utrudnionym utrzymywaniu bezpieczeństwa włości. Podobnie jak pozostałe prowincje, dominuje tu krajobraz górski i lasy iglaste, z tą różnicą że dużo tu fauny - w tym tej drapieżnej, co na dłuższą metę może być dosyć niebezpieczne dla podróżników. Na ziemiach tych mieszają również shinobi ze Szczepu Jūgo.

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Yamanaka Inoshi » 12 paź 2018, o 15:53

Misja Rangi - D - 3/...

- Rok 385 - Jesień -
- Koseki Tamiko -
- Dolina Brzasku -

- Leśne zwyczaje -

Obrazek



" Znalezisko "

Wiatr który powiewał, nawet i o tej porze roku potrafił przypomnieć o konieczności właściwego ubioru, była jesień a więc i wiatry nie były rzadkością. Ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła, mimo to lepiej wiedzieć z czym ma się do czynienia niżeli pozostawać w ciągłej niewiedzy. Ruszyłaś więc do pierwszych drzew w pobliżu powoli wkraczając w leśne ostępy. Miałaś już swoje teorie odnośnie tego co się w lesie dzieje ale czy mogłaś być tego rzeczywiście pewna? Raczej na pewno nie mogłaś spodziewać się tego co zaraz się wydarzy. Kroczyłaś więc po zielonej trawie wymijając co i rusz drzewa. Odgłosy stawianych na gałęziach kroków rozbrzmiewały w leśnej gęstwinie, to nie były twoje kroki a kogoś innego. Kogoś kto wydawał się krążyć w pewnej panice.

Po pewnym czasie dotarłaś do drzewa z kilkunastoma oberwanymi gałęziami które leżały rozrzucone na wolnej przestrzeni, nijak nie wyglądało to naturalnie. Z drugiej strony nawet nie przypominało pułapki, przynajmniej takiej o której mogłaś pomyśleć. Środki ostrożności nigdy nie powinny zawodzić, Pośród tych gałęzi leżało jednak coś niezwykłego jak na miejsce takie jak to. Była to książka... Na jej okładce, tak samo jak w koło leżało kilkanaście igieł strąconych z leżących obok gałęzi lub też drzew. Sam rysunek na okładce przypominał narysowanego dużego kota ze specyficznymi uszami które zakończone były pędzlami. Mogłaś również dostrzec coś w rodzaju bokobrod u tego czterołapego stwora. Kawałek dalej z tym miejscem znajdowało się drobne wzniesienie z drzewami które porastały również i nie.



Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1907
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Tamiko » 13 paź 2018, o 08:16

Gdy, bliżej niezidentyfikowane, kroki stawały się głośniejsze, dziewczyna zwalniała, stawiając się coraz to ostrożniejsza. Nie chciała bowiem nikogo przestraszyć swoją obecnością, w tym ustronnym miejscu. Czemu zatem na jej twarzy gościł dość dziwny uśmiech? Jakby bawiła ją cała ta sytuacja, jakby... miała z niej satysfakcję.
W końcu coś zaczęło się zmieniać. Nie otaczały ją zwykle drzewa, krajobraz bez wyrazu. To co zobaczyła było ewidentnie ingerencją jakiegoś stworzenia i to dość specyficznego. Tamiko oparła się zniszczone drzewo i zaczęła dokładnie przyglądać się temu, co miała przed sobą. Zniszczone drzewo, gałęzie nienaturalnie porozrzucane po ziemi i książka. Kto normalny zostawia w lesie coś takiego. Irytacja zaczęła pojawiać się w jej oczach.-Debile...Godne pożałowania stworzenia-warknęła pod nosem, tak by nikt, kto jest w pobliżu jej nie usłyszał. Zabijać ludzi to jedno, ale niszczyć naturę... Czerwonowłosa, ze złością podniosła pierwszą większą gałąź i cisnęła nią w stronę książki, chcąc upewnić się, że to nie żadna pułapka. Nie liczyła się z konsekwencjami zwabienia czegokolwiek do siebie, dla niej liczyła się tylko ciekawość. Gdy gałąź uderzyła o ziemię, była przygotowana na dwie ewentualności, a mianowicie:
ucieczka od skutków swojego czynu... Nie wiadomo co może się kryć pod gałęziami... Notki wybuchowe? Przepaść?
A może nic? Wtedy Tamiko wykona kilka kroków w stronę książki. Po co ? By po prostu ją wziąć.
Avatar użytkownika

Tamiko
 
Posty: 9
Dołączył(a): 25 sty 2018, o 21:17
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=100514#p100514
GG: 8117771
Multikonta:

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Yamanaka Inoshi » 13 paź 2018, o 14:59

Misja Rangi - D - 5/...

- Rok 385 - Jesień -
- Koseki Tamiko -
- Dolina Brzasku -

- Leśne zwyczaje -

Obrazek



" Znalezisko "

Tamiko poruszała się po lesie cały czas zwracając uwagę na niespokojne kroki jakiś kawałek od niej. Nawet zmieniała tempo z którym się ruszała, szła wolniej obserwując i nasłuchując otoczenia. Oczywiście, że słyszała śpiew ptaków który jak dotąd zlewał się z odgłosami otoczenia coraz bardziej. Odgłosy kroków w dużej mierze pozostawały takie same, wciąż niespokojne, pozbawione ładu czy też jakiegoś konkretnego schematu. W końcu czerwonowłosa dotarła do zniszczonego drzewa oraz rozrzuconych niedaleko gałęzi, któż mógł dokonać czegoś takiego? W jakim celu... A na wszystkim znajdował się najbardziej niepozorny obiekt ze wszystkich, książka z ręcznie malowaną okładką która przedstawiała pewną bestię o uszach przyzdobionych pędzlami z włosia. Wcześniejsza satysfakcja uleciała zastąpiona przez irytację, czy zniszczenie drzewa aż tak na nią wpłynęło? Być może, mimo to jakie ma znaczenie jedna roślina w chwili gdy taka jest kolej rzeczy natury, czy to z ręki człowieka czy innego zwierzęcia, bo po prawdzie kim jest człowiek jak nie tylko innym gatunkiem zwierzęcia, wcale nie mądrzejszym, wcale nie silniejszym od innych.

Co się tutaj stało wciąż było zagadką. Ktoś zdewastował to miejsce? Dlaczego tylko jedno drzewo? O co chodzi z tą książką i wszystkim w koło niej. Pewnie nie jedno pytanie tkwiło teraz w głowie kobiety. Szybko się zdenerwowała, to trzeba jej przyznać, mimo to czy rzeczywiście autor tego zasłużył sobie na nazywanie go stworzeniem godnym pożałowania? igły strącone z drzewa to wciąż tylko igły, drzewo to wciąż drzewo, lecz czy tutaj została zastawiona na kogoś pułapka? Niby na kogo? Kto by tutaj próbował " kogoś " upolować, bynajmniej książka nie mogłaby być przynętą na jakiegoś zwierza chyba, że takowy potrafił czytać... Czy są takie stwory? Dziewczyna pochwyciła jedną z pobliskich gałęzi, nie musiała długo szukać, kilka leżało oberwanych z drzewa które wcześniej oglądała. Po rozejrzeniu się w okolicy i upewnieniu, że nikogo tutaj nie ma wyrzuciła gałąź w kierunku książki leżącej pośród gałęzi i igiełek. Gałąź uderzyła o ziemię i... Nic się nie stało, przynajmniej nic czego nie spodziewałaby się kunoichi. Ot, kijaszek uderzył o inne gałązki oraz okładkę książki nieznacznie ją przesuwając. Chyba było bezpiecznie, a może jednak trzeba sprawdzić i ocenić sytuację jeszcze dokładniej? W końcu jak już się jest podejrzliwym można iść na całość i upewnić się stuprocentowo. Uderzenie gałęzi nie rozeszło się jakoś pogłosem po lesie, nie zwróciło zbytnio niczyjej uwagi a przynajmniej wydawało się, że nie. Tamiko mogła więc swobodnie zbliżyć się do leżącej pod gałęziami literatury. Po kilku krokach i wzięciu jej w dłonie widziałaby dokładnie narysowanego na jej okładce stwora. Był to zwierz przypominający kota, był duży... Jego cechami charakterystycznymi odróżniającymi od zwykłego kota domowego były bokobrody i paski z włosia na sterczących uszach.

O czym jednak traktowała książka? Po jej otwarciu oczy czytającej mogły zauważyć, że pismo w niej jest całkowicie odręczne świeże, zapisane jest kilka pierwszych stron, tak jakby ktoś dopiero zaczynał tworzyć swoje dzieło. Wszystkie dalsze strony to jedynie czyste kartki. Na tych stronach które są zajęte natomiast można wyczytać Coś o nocnym polowaniu oraz niebezpieczeństwie... Trudno jednak zrozumieć samą treść ponieważ terminologia wykorzystywana w książce zdaje się być poza zasięgiem wiedzy kobiety.


Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1907
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Tamiko » 16 paź 2018, o 15:39

Gdy gałąź nie wskazywała na żadną pułapkę, dziewczyna podeszła i sięgnęła po książkę. Uśmiechnęła się strzepująć igły i kurz z okładki, po czym zaczęła przyglądać się rysunkowi. Był on dość... ciekawy, ale nie o tym mowa. Czerwonowłosa otworzyła pierwszą stronę, ujrzawszy świeże pismo, zmarszczyła brwi. Czyżby kroki, które słyszała należały do autora? Ciekawość w dalszym ciągu nie zniknęła, jednakże litery i słowa w które się układały nic jej nie mówiły. O co w tym wszystkim chodzi? Tamiko, zapsioczyła pod nosem niezadowolona, po czym zamknęła książkę.
Musiała sprawdzić co dokładnie się tutaj dzieje. Nie mogła opuścić tego miejsca mając w głowie tyle pytań. Czerwonowłosa zaczęła szukać jakiś śladów, czegokolwiek, co zaprowadziło by ją do tego "czegoś". Bez wahania zaczęła krążyć wokół drzew szukając śladów. Z kolei w zasięgu wzroku nie było niczego, bądź nikogo, co by mogło ją zainteresować. Co zatem miała zrobić? Pozostało jej tylko iść w stronę, wcześniej wspomnianej, górki by sprawdzić czy może za nią coś się dzieje. Oczywiście nasłuchiwała czy kroki nie są coraz głośniejsze....
Avatar użytkownika

Tamiko
 
Posty: 9
Dołączył(a): 25 sty 2018, o 21:17
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=100514#p100514
GG: 8117771
Multikonta:

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Yamanaka Inoshi » 17 paź 2018, o 20:42

Misja Rangi - D - 7/...

- Rok 385 - Jesień -
- Koseki Tamiko -
- Dolina Brzasku -

- Leśne zwyczaje -

Obrazek



" Znalezisko "

Drobna gałąź rzucona na jakże niebezpieczny przedmiot, przedmiot który był niecodzienny w miejscu takim jak las ale i zarazem coś sugerował, co dokładnie? Dokładnie mówił, że mogła to być pułapka, mogła, lecz jak się okazało nie była. Dziewczyna mogła więc w spokoju przyjrzeć się temu co znajdowało się na okładce oraz zapoznać z treścią księgi. Mogła przynajmniej spróbować. Trudno ukryć rozgoryczenie gdy chwyciło się coś interesującego jednak po bliższych oględzinach nawet nie wie się co jest tam napisane ani co to właściwie jest, poza kilkoma mglistymi wskazówkami rzecz jasna.

Sytuacja jaka się rysowała przed kunoichi tworzyła tylko coraz więcej pytań, kobieta zaczęła poszukiwania kolejnych śladów i poza tym co zobaczyła już wcześniej. To jest kilka zerwanych gałęzi i porozrzucanych igieł z drzew, nie zobaczyła niczego nowego a kroki... Jak nie ustawały tak nie ustały. Pozostała jednak jeszcze do sprawdzenia górka a raczej to co się za nią znajdowało. Po wdrapaniu się na jej najwyższy punkt oczom dziewczyny ukazał się zwyczajny las, ta jego część przypominała tę przed wejściem na górkę. Mimo to, była jedna rzecz która odróżniała ją od miejsca z którego wyruszyła. Kawałek dalej, pomiędzy drzewami mogła dostrzec ubranego w dosyć ciepłą szatę mężczyznę o czarnych włosach. Nie dostrzegł jej, mimo to kręcił się i wiercił to w jedną stronę, to w drugą pogrążony we własnych myślach. W jego ruchach widać było spore zdenerwowanie.
- Cholera, cholera, cholera... Co zrobić, co zrobić... - Powtarzał całkiem cicho zagryzając palec wskazujący prawej dłoni. W koło niego nie było żadnych zniszczonych gałęzi ani niczego co sugerowałoby, że poprzedni bałagan to jego sprawka. Mimo to, głośne odgłosy kroków musiały należeć do niego, ku temu nie było nawet najmniejszych wątpliwości.

Nieznajomy



Prowadzone misje:
- D - Pielgrzym - Sabaku Kuroko
- D - Leśne zwyczaje - Koseki Tamiko
- C - Kara - Kami Noriko, Senju Oshi
Rezerwacje:
Hikari, Numa, Ren

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
- CW - - Kontakt utracony. Próba nawiązania dialogu!. - Kaminari Shigemi
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 1907
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Blond włosy do przed ramion, grzywka na prawą stronę twarzy
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 155
- Ubranko->
https://i.imgur.com/nUEyczI.png
Widoczny ekwipunek: Podwieszona kusarigama
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta:

Re: Dolina Brzasku

Postprzez Tamiko » dzisiaj, o 09:51

Tamiko szła powoli w stronę górki obserwując przy tym otoczenie. Mimo zaistniałej sytuacji uwielbiała korzystać z otaczającego ją piękna. Chwila moment i czerwonowłosa znalazła się na górce, rozejrzała się, a jej oczom ukazał się piękny krajobraz. Uśmiechnęła się, ale ten uśmiech szybko zniknął, gdy zobaczyła mężczyznę. Ubrany był w ciepłą szatę, przez co nie mogła dokładnie zobaczyć co znajdowało się pod nią... Czarne włosy nie wskazywały na podeszły wiek, co wykluczało jej dwie opcje.
Cholera.Zawtórowała w myślach, po czym bezmyślnie ruszyła w stronę nieznajomego mężczyzny. Nie skradała się, nie chciała bowiem by ktoś pomyślał, że przychodzi do niego z niepokojowym nastawieniem. Z każdym krokiem szła coraz wolniej, aż w bezpieczniej odległości stanęła i uśmiechnęła się promiennie. Jak zwykle, dobra mina do złej gry- Zarechotał Waru. Czerwonowłosa zignorowała głosy, dochodzące z oddali jej umysłu, po czym skierowała swoje słowa do mężczyzny chodzącego w pobliżu.
-Dzień dobry ! Czy coś się stało ? Może potrzebuje Pan pomocy? -powiedziała swoim najsłodszym głosem, a uśmiech nie schodził z jej ust.
Avatar użytkownika

Tamiko
 
Posty: 9
Dołączył(a): 25 sty 2018, o 21:17
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=100514#p100514
GG: 8117771
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Daishi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość