Zagajnik

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 16 kwi 2019, o 14:31

Zamaskowany chłopak zdawał się już gdzieś słyszeć o klanie Kouseki, jednak informacje te były schowane gdzieś bardzo głeboko w jego świadomości i dopiero po chwili przypomniał sobie o ich niesamowitej zdolności tworzenia kryształu. Wtedy też pod maska oczy rozwarły się szeroko, jednak nie przerywał Naokiemu jego odpowiedzi.
Wybacz, zapomniałem o czymś tak oczywistym. Nazywam się Jun'ichi. - odpowiedział zielonowłosemu wyciągając do niego rękę w geście przywitania.
W takim razie poprowadzę, droga nie zajmie długo. W międzyczasie może opowiesz mi coś więcej o swoim klanie? Wiem, że podobno potraficie stworzyć kryształy ale... to raczej bajka, prawda? Przecież te kryształy nie wyrastają wam jak włosy, ani nie plujecie nimi na prawo i lewo. - Jun zaśmiał się jednocześnie schodząc stopniami w dół.

Będąc w drodze do celu podróży, kaleka przypomniał sobie wcześniejszą rozmowę z panią Sanada i jej wywód na temat tego że nie powinno się uniżać swojej własnej wartości. Słowa Naokiego mówiące o jego własnym braku predyspozycji do czegokolwiek zdawały się dziwnie zazębiać z tamtą rozmową, dlatego Jun postanowił przekazać dalej to co zostało mu powiedziane przez kobietę.
Nie powinieneś wychodzić z założenia, że nie masz talentu do niczego. Z całą pewnością Twój mistrz dostrzegł coś w czym możesz zostać dobry, a talent nie oznacza przecież, że przy pierwszej próbie zrobienia czegoś, okażesz się mistrzem. Myślę, że powinieneś mieć więcej wiary we własne możliwości, a wtedy z całą pewnością szybko odnajdziesz swoją drogę. Kto wie, może jednak będziesz wspaniałym shinobi, może nawet przyjdzie nam kiedyś współpracować jako członkowie dwóch sąsiednich rodów. To z pewnością umocniłoby relacje między wioskami, a to bardzo potrzebne w tych burzliwych czasach, prawda? - Jun po wszystkich przejściach i rozmowach tego dnia zdawał się być nieco bardziej pewny siebie, ale też pewny swojego życiowego celu. Wierzył bardziej w swoje umiejętności, jednak dostrzegał też swoje braki. Nie było w nim już jednak tyle strachu i obaw, a w głosie dało się słyszeć pewność siebie i zdecydowanie. Naoki z cała pewnością trafił w wyjątkowy dla kaleki czas.

Następna lokacja
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 23 maja 2019, o 08:33

Na sam koniec chłopak otrzymał jeszcze więcej informacji odnośnie tego gdzie może szukać śladów po dziewczynie. Co znacząco ułatwiło wszystko. W końcu zagajnik był sporą przestrzenią otwartą i przeszukanie go całego zajęłoby mnóstwo czasu. Teraz jednak wiedział, że najważniejsze ślady na jakie może natrafi mogą znajdować się w opuszczonej świątyni.
- Rozumiem. I jeszcze raz Ci dziękuje za pomoc. Twa oferta pomocy może być przydatna. W razie problemów skontaktuje się z Tobą. Jednak jest możliwe, że zamiast mnie pojawi się Jun'ichi, zamaskowany opiekun okolicznego dojo. Pomagam mu w tej sprawię. - powiedział na sam koniec. Wyjaśniając dodatkowo, że nie tylko on jest zaangażowany w tą sprawę. Zawsze istniała szansa, że zielonowłosy nie będzie w stanie samemu udać się na ponowne spotkanie z rudzielcem by prosić go o pomoc, a wyjaśnienie, że nie zajmuje się tym sam powinno zniwelować problemy jakie mogły wyniknąć z zbyt małej ilości przekazanych informacji. Sam uścisk dłoni na pożegnanie, można chyba uznać za znak pojednania i dobrej intencji z obydwu stron.
Przez co sama wędrówka do zagajnika była znacznie ułatwiona, poprzez dobry humor młodzieńca. Tylko na miejscu okazało się, że dotarł jako pierwszy do umówionego miejsca. Czy to mogło oznaczać problemy w miejscu do, którego skierował się zamaskowany chłopak? Takich wariantów nie można brać jak na razie pod uwagę. Jednak rozpatrywanie ich w niedalekiej przyszłości byłoby dobre, a wtedy pomoc przyjaciela Tamaki byłaby nieoceniona. Przy próbie wyruszenia do domu rodziny, do której skierował się Jun. Lecz na takie zmartwienia przyjdzie pora dopiero późnym wieczorem. Teraz chyba pozostało jedynie spokojnie siedzieć i czekać na resztę informacji. By móc utworzyć bardziej spójny plan działań co do dalszego postępowania. W końcu sam zielonowłosy miał kolejne trzy miejsca, które przydałoby się odwiedzić, a ich obecna kolejność odwiedzenia układała się w prostą spójna całość. Świątynia Susanoo, następnie spotkanie z przyjaciółką poszukiwanej. Jeżeli te dwa miejsca nie dostarczyłby wystarczającej liczby informacji zmieniających trzeci cel podróży, wtedy trzeba by skierować się do wodospadu Mędrca. Jednak sam czas podróży stawiał go na ostatnim miejscu na liście. Biorąc pod uwagę obecną ilość informacji jaką dysponował zielonowłosy.

A wszystkie rozmyślenia w jego głowie miały miejsce podczas spokojnego posiedzenia pod drzewem, oczekując przybycia nowego przyjaciela, z kolejną dawką informacji. Oby tylko przybył wieczorem. Tak jak to ustalali na początku i oszczędził dalszych problemów.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 24 maja 2019, o 10:47

Poprzednia lokacja

Wizyta w domu pana Senzena i rozmowa z jego synami potoczyła się dokładnie tak jak podejrzewał opiekun Dojo. Niemili, zapatrzeni w siebie, silni i co najważniejsze skrywający swoje prawdziwe uczucia. Podążając w stronę Zagajnika Jun czuł naprzemiennie złość po tym wszystkim co usłyszał w stosunku do swojej osoby, z drugiej jednak rozmowa z młodszym z braci tylko utwierdziła go w przekonaniu, że musi koniecznie odnaleźć panienkę Tamaki. Odnaleźć nie musiało jednak dłużej oznaczać sprowadzenia jej do rodziny. Teraz kiedy Jun wiedział już nieco więcej na jej temat, zaczął myśleć nie tylko o wykonaniu zadania ale przede wszystkim o tym by pomóc właśnie samej Tamaki, nawet jeśli będzie to oznaczało pomoc w jej ucieczce w poszukiwaniu godnego i szczęśliwego życia. Wciąż jednak istniała możliwość że została ona omamiona przez rzekomego bandytę i w jakiś nieznany sposób zechce on wykorzystać jej przynależność do klanu Hyuga.

Po dotarciu do zagajnika Jun szybko namierzył zielonowłosego i podszedł w jego stronę pewnym krokiem.
Widzę że szybko załatwiasz sprawy. Udało Ci się czegoś dowiedzieć? - spytał na wstępie, licząc na to że nie tylko on wrócił z jakimś tropem, który mógł przecież okazać się zwykłym kłamstwem lub może żartem braci. Po wysłuchaniu odpowiedzi, kaleka przedstawił swoją część.
Podobno Tamaki spotykała się z jakimś nieznajomym mężczyzną. Jeden z braci stwierdził, że to bandyta ścigany przez matkę samej zaginionej. Mogli udać się w stronę gór więc czeka nas ciężka przeprawa, ale z moim Byakuganem powinniśmy szybko ich odszukać o ile faktycznie tam są. - po tych słowach Jun na chwilę zamyślił się i rozejrzał.
Jest już wieczór, zapewne jesteś zmęczony. Nie będę miał Ci za złe jeśli zdecydujesz się odpocząć, pewnie nie spałeś od wielu godzin. Moje oczy poradzą sobie w ciemnościach, nie chcę nakłaniać Cię na siłę do dalszej pomocy. I tak zrobiłeś dla mnie już wiele jak na kogoś, kogo dopiero poznałem, za co jestem Ci bardzo wdzięczny. Muszę jednak ruszyć natychmiast, z każdą minutą mogą się oddalać a jak mówiłem odszukanie ich nie będzie problemem dla moich oczu, nawet mimo panującego mroku.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Uchiha Masako » 25 maja 2019, o 20:03


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [33/45+] Naoki, Jun'Ichi


Obaj towarzysze spotkali się wreszcie w zagajniku, w miejscu, gdzie się tego ranka poznali - choć gdyby na ich relację spojrzał ktoś z boku, mógłby pewnie pomyśleć co innego. Działali bowiem z synchronizacją i zaufaniem właściwym raczej wieloletnim przyjaciołom. Każdy z nich wziął na siebie stosowną część obowiązków, dzięki czemu zdobycie informacji poszło całkiem gładko - nie licząc kolejnego nieprzyjemnego zderzenia Jun'Ichiego z rzeczywistością rodu Hyuuga. Co więcej, poznane wiadomości nie tylko mogły doprowadzić ich do odnalezienia zaginionej... ale potencjalnie oznaczały, iż zaginięcie było celową ucieczką Tamaki.

Obecnie powoli zmierzchało, a Naoki i Jun'ichi musieli podjąć decyzję, gdzie dalej skierować swoje kroki. O ile odwiedzenie starej świątyni Susanoo nie będzie ich kosztować wiele czasu - zapewne jakąś godzinę - o tyle ewentualna dalsza podróż do wodospadu Mędrca, jeżeli tam planowaliby się w następnej kolejności udać, będzie już wyprawą wymagającą większego przygotowania - przynajmniej na dwa dni podróży na piechotę.




Prowadzone misje:

  1. Bulgot. Bulgot w głębinach. - (D) Harisham, Yosuke
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pustynny pogrzeb - (C) Shenzen
  4. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Hanako
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 309
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 25 maja 2019, o 21:04

Uwaga Jun'ichiego odnośnie szybkości z jaką działał zielonowłosy była zaskakująca, on samemu aż tak nie odczuwał tego, działał spokojnie, według z góry ustalonych reguł by nie musieć marnować swojego czasu.
- W zasadzie, to niezbyt się śpieszyłem. Po prostu nie pozwalałem się rozproszyć dodatkowym rzeczą. I tak posiadłem pewne informacje, które mogą być nam przydatne. - odparł, z uśmiechem na ustach. Podnosząc się spod drzewa i otrzepując ze swojego ubrania brud, który mógł się na nim pojawić. By w tym czasie wysłuchać, początkowej wypowiedzi zamaskowanego.
- Bandyta, to by wyjaśniało o co martwi się jej przyjaciółka, przydałoby się z nią porozmawiać. Niestety nie spotkałem jej w karczmie, według chłopaka przebywa w świątyni wypalając niezliczone liczby kadzideł. Natomiast sama zaginiona, znikała już wcześniej. Ponoć opuściła wioskę na miesiąc, właśnie udając się w góry by ponoć trenować. Było to zapewne nieopodal wodospadu Mędrca.- powiedział. Dopełniając informacje jakie samemu zdobył podczas rozmowy z rudowłosym młodzieńcem.
- Z tego co się dowiedziałem, potrafi posługiwać się technikami ognia i prawdopodobnie bronią miotą. Przez co raczej nie należy do osób słabych, zazwyczaj trenuje w okolicach zagajnika w opuszczonej świątyni Susanoo. Możliwe, że będziemy w stanie znaleźć tam jakieś ślady. - dodał, po krótkiej przerwie na złapanie oddechu. Przedstawiając w sumie najważniejsze fakty o jakich się dowiedział. Jednak to co powiedział Jun'ichi było lekko zaskakujące, chce kontynuować sprawę samemu? Nie chce zmuszać młodzieńca do pomocy.
Pozostało jedynie mocno westchnąć na wypowiedzi Jun'ichiego.
- Ja bardzo chętnie Ci pomogę i mogę się założyć że nie tylko ja. Prawdopodobnie Ichiko także będzie chciała wyruszyć z nami by odnaleźć swoją przyjaciółkę. Natomiast Masaru, jej przyjaciel zaoferował mi swoją pomoc. Jest dobrze zbudowany i raczej zna się na tropieniu. - powiedział, na chwilę przerywając swą wypowiedź by wyciągnąć dłoń w stronę Juna.
- Chce z Tobą współpracować i wyruszę razem z Tobą. Jak coś się zaczyna powinno się kończyć. Lecz zabrałbym ze sobą jej przyjaciół, by podnieść naszą wiarygodność i uniknąć w razie czego niepotrzebnej walki z nią. A jeżeli natrafimy na obóz bandytów, będzie nam łatwiej walczyć we czwórkę, niż w dwójkę. - dodał, z uśmiechem na ustach. Będąc pewnym swojego planu działania, który zakładał odwiedzenie odwiedzenie na początku opuszczonej świątyni i wykorzystanie wzroku Jun'ichego, a następnie skierowanie się po Ichiko i Masaru. By wyruszyć we czwórkę.
- Pójdziemy teraz do opuszczonej świątyni Susanoo? Raczej wiesz gdzie to jest i jeżeli twój wzrok jest tak dobry jak twierdzisz, raczej bez problemu będziesz w stanie znaleźć tam jakieś ślady. Po tym pójdziemy po Ichiko, skoro się tak martwi zapewne wie więcej o tym mężczyźnie. Następnym naszym celem będzie karczma i proszenie o pomoc Masaru. Jeżeli będziemy podróżować do wodospadu mędrca, zapewne będą nas czekać 2 dni drogi. Przez co moglibyśmy wyruszyć rano? Chyba, że informacje przedstawione przez Ichiko zmienią ten obraz tej sytuacji przez co wyruszymy natychmiast.- wypowiedział, przedstawiając swój plan w formie długiego i może lekko bezsensownego monologu. Jednak w tym momencie nie miał wiele do stracenia. Jedynie pozostało zaczekać na zgodę Jun'ichiego i wyruszenie w drogę.
- Przepraszam, nie powinienem tak narzucać Ci moich słów. - powiedział, cicho opuszczając lekko swój wzrok. Krótkie przemyślenia, uświadomił mu że jego nowy przyjaciel mógł mieć swój plan odnośnie działania, jednak w tym momencie on narzucił mu swój. Tylko jaka będzie decyzja drugiego chłopca.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 29 maja 2019, o 11:02

Był to pierwszy raz kiedy paskudny opiekun Dojo spotkał się z taką uprzejmością i chęcią pomocy ze strony kogoś zupełnie obcego. Było to dla niego nowe doświadczenie, z którym nie wiedział co począć, chociaż odpowiedź zdawała się oczywista. Zastanowił się chwilę, patrząc na lekko zmieszanego Naokiego, który nagle jakby się zawstydził bądź zmartwił.
Zdobyłeś mnóstwo informacji, jestem pod wrażeniem. Plan wydaje się więc oczywisty, ruszajmy w stronę świątyni, a co będzie dalej zobaczymy. Może mój wzrok pozwoli nam znaleźć jakieś ślady. Mam przynajmniej taką nadzieję. Co do jej przyjaciół to bardzo dobre rozwiązanie, Nam, zupełnie obcym zapewne by nie zaufała. Prowadź więc, przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę. Później ruszymy w stronę świątyni. - powiedział Jun radosnym tonem, ciesząc się z takiego obrotu spraw. Mimo że misja nie należała do radosnych bo chodziło o zaginięcie młodej dziewczyny, to spotkało go niesamowite szczęście że natrafił na Naokiego. Chłopak był pomocny, inteligentny i sprawiał że Jun zapomniał już nawet o wszystkich niemiłych słowach jakie usłyszał pod swoim adresem w rezydencji Hyuga kilkanaście minut wcześniej.
Mam nadzieję, że odnajdziemy ją w świątyni. Im dalsza podróż, tym większe niebezpieczeństwa mogą na nas czyhać. Właściwie chętnie sprałbym kilka bandyckich tyłków, ale wolałbym uniknąć rozlewu krwi po naszej stronie. Musimy być gotowi na każdą ewentualność, nawet na atak ze strony samej Tamaki.
Jun czekał teraz aż Naoki zacznie prowadzić go w stronę wspomnianych przyjaciół panienki Tamaki.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Uchiha Masako » 30 maja 2019, o 23:37


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [36/45+] Naoki, Jun'Ichi


Jun'Ichi i Naoki wymienili posiadane informacje, dochodząc do wniosku, iż być może cało zniknięcie nie było wbrew woli Tamaki. Więcej, wszystkie poszlaki wydawały się wskazywać na to, iż dziewczyna sama zainicjowała i zaplanowała ucieczkę... na dodatek nie pierwszy raz, jeśli wierzyć słowom jej przyjaciela. Z pewnością wyrzutek Hyuuga mógł rozumieć, jakiego traktowania musiała doświadczać kunoichi pozbawiona sztandarowego Limitu Krwi tego rodu. Nawet, jeśli nie było to aż tak drastycznie złe i pogardliwe traktowanie, jakie znał na własnej skórze Jun'Ichi, to z pewnością nie było też wiele lepsze.

Tymczasem jednak czekała ich droga do świątyni, o której dowiedział się Naoki. Obaj młodzieńcy zebrali się więc szybko i ruszyli - kierowani przez tego, który znał okolicę. Ścieżkami wytyczonymi w zagajniku, od czasu do czasu skracając sobie drogę na przełaj, dotarli do dość długich schodów prowadzących w górę zalesionego wzgórza. Na pierwszy rzut oka widać było, że są od dawna nieużywane - wiele stopni zdążyło już zostać rozsadzonych przez korzenie pobliskich drzew, a pomiędzy szczelinami rosła trawa bądź sporadycznie - grzyby. Drewniane bramy torii stojące na trasie również były już nadgryzione zębem czasu - albo kompletnie zawalone, albo tak porośnięte mchem, że nie sposób było dostrzec momentami drewna pod nim. Na domiar wszystkiego, minorową atmosferę zdawało się podkreślać samo niebo - które teraz zaszło chmurami, a ciężkie krople deszczu zaczęły coraz gęściej opadać na ziemię.

Obrazek


Krótka wspinaczka zaprowadziła towarzyszy na szczyt, gdzie na niewielkiej polanie zbudowano niegdyś małą, teraz rozpadającą się już świątynię ku czci Susanoo. To, że się rozpadała, nie było zrozumiałe. W końcu Karmazynowe Szczyty były domeną Tenjina, boskich bliźniąt - Izanagiego i Izanami, czy też Amaterasu. Bóg wiatru jednak nie zdobył sobie tutaj nigdy popularności. Pierwszą rzeczą, która rzuciła się w oczy tak Naokiemu, jak i Jun'Ichiemu, były ślady końskich kopyt, które odcisnęły się w wielu miejscach polany. Niestety brakowało im umiejętności, aby ocenić ile owych koni dokładnie było oraz jak dawno temu nieznani jeźdźcy odwiedzili polanę. Dalszy rekonesans pozwolił najpierw Naokiemu dostrzec kilka spalonych drzew z jednej strony polany. Z kolei pozbawione źrenic oczy Jun'Ichiego wypatrzyły kilkanaście rozrzuconych w wyraźnie celowy sposób pniaków, tworzących mniej więcej okrąg, z dziurami po jakichś ostrych przedmiotach, które musiały być w nie powbijane niejeden raz.

Jeżeli Hyuuga zdecydował się użyć Byakuugana - co zapewne zrobił - wyostrzone zmysły dostrzegły jeszcze jeden przedmiot. W środku świątyni, przy ołtarzyku, na czerwonym, nowym materiale złożony został niewielki, złoty pierścień z jakimś białym kamieniem szlachetnym.




Prowadzone misje:

  1. Bulgot. Bulgot w głębinach. - (D) Harisham, Yosuke
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pustynny pogrzeb - (C) Shenzen
  4. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Hanako
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 309
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 31 maja 2019, o 14:40

Podróż z nowym towarzyszem upływała znacznie szybciej i ostatecznie okazała się przynieść ciekawe efekty. Wprawdzie sama świątynia Susanoo była praktycznie ruiną, jednak na jej terenie znajdowało się wystarczająco dużo poszlak, by nawet takie młokosy mogły zrozumieć, że ktoś tutaj był w niedalekiej przeszłości.
Naoki, to jest ciekawe. - powiedział Jun'ichi do towarzysza, ruszając w stronę podziurawionych pni drzew, które wypatrzył swoim aktywnym Byakuganem.
Wyglądają tak, jak gdyby ktoś tu trenował technikę podmiany. Ale te spalone drzewa, ślady końskich kopyt... o co tu może chodzić? - zaczął zastanawiać się chłopak, przesuwając dłonią po dziurach jakie znalazł w pieńkach. Zamyślony zaczął rozglądać się wokół, aż wreszcie dostrzegł że w samej świątyni również znajduje się coś nietypowego.
W świątyni widzę pierścionek. Czyżby tajemniczy ukochany panienki Tamaki planował się jej oświadczyć? Ale... ale czemu więc ten pierścionek jest tutaj, a ich brakuje? Spróbuję rozejrzeć się nieco dokładniej. - powiedział Jun lekko zirytowany swoją niewiedzą i bezradnością mimo mnogości znalezionych śladów. Chłopak stanął pomiędzy dziurawymi pieńkami i skupił chakrę w swoich oczach, by móc sięgnąć wzrokiem najdalej jak było to teraz dla niego możliwe. Planował zbadać okolicę w każdym kierunku.
Rozumiesz coś z tego, Naoki? Przecież gdyby byli tu razem, nie znaleźlibyśmy tego pierścionka.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 31 maja 2019, o 20:55

Świątynia Susanoo, miejsce zapomniane praktycznie przez wszystkich, a raczej wszystkich którzy uważali to miejsce za świątynie. Dla poszukiwanej było to prawdopodobnie miejsce treningowe, nieco nietypowe ale daleko od ludzi. Gdzie nikt zbytnio nie mógł rzucać obelgami.
Po dotarciu na miejsce chłopakom ukazał się malowniczy obraz, miejsca o które upomniała się natury by zająć to co niegdyś należało do niej. Sama sceneria wieczoru dodała odrobiny dramaturgi temu malowniczemu za dnia miejscu. Jednak miejsce od wewnątrz przypominało już bardziej arenę treningową i wszystko pokrywało się ze słowami rudowłosego młodzieńca z tawerny.
Zielonowłosy postanowił jedynie dotknąć popalonych drzew, by sprawdzić czy są jeszcze ciepłe, żar w końcu zbyt długo się nie utrzymuje, a jego wyczucie powinno być banalnie łatwe.
- Prawdopodobnie tutaj trenuje nasza zaginiona. Z tego co twierdził Masaru potrafi ona posługiwać się katonem, to tłumaczyłoby spalone drzewa. A dziurawe pnie to drugi element jej umiejętności, posługiwanie się bronią miotaną. Myślałem na początku, że on nieco przesadza z jej umiejętnościami, ale to co możemy tutaj zaobserwować świadczy o tym, że nigdy nie zaniedbała treningów i posiada raczej dobre umiejętności walki. - powiedział, oglądając całe miejsce uważnie, niestety musiał podchodzić do wszystkiego bardzo blisko by móc to obejrzeć dokładnie.
Jedynym elementem, który tutaj nie pasuje to końskie kopyta. Jednak przy ich użyciu mogła opuścić wioskę.Na pieszo raczej jej nie dogonimy nawet jak wyruszymy teraz. - dodał, zakładając na ten moment najbardziej optymistyczną wersje wydarzeń. Chociaż pierścionek w świątyni mógł świadczyć o czymś innym, sam Naoki zapewne w życiu by go nie znalazł, w końcu nie posiada wyjątkowego wzroku, ani niczego co mogłoby mu rozjaśnić ciemność.
- Pierścionek? To dziwne, masz rację. ja niestety nic nie wiem o jej biżuterii, nie przyszło mi do głowy by pytać się o takie rzeczy. Jednak jej przyjaciółka może nam powiedzieć Ci należał do niej i tak teraz nie zrobimy nic więcej. - wypowiedział, stwierdzając twarde fakty, których raczej każdy mógłby się domyślić jeżeli by chciał. Teraz pozostało jedynie spokojnie poczekać na to aż Jun'ichi sprawdzi dokładnie całą okolicę, a następnie zabrać pierścień.
- Możliwe, że nie chciał jej się oświadczyć. Z biżuterią trudno się trenuje, ona mogła go po prostu zdjąć i go tam położyć by go nie uszkodzić ani nie zgubić w trakcie treningu. Po czym go tutaj zostawiła. Jednak jeżeli założymy, że tak było.- wypowiedział, przerywając ponownie swoją wypowiedź by przyjrzeć się śladom końskich kopyt, które zupełnie nic mu nie mówiły.
- Jeżeli pierścień należał do niej, a ona zniknęła zostawiając go tutaj. Możemy założyć, że nie opuściła wioski z własnej woli. Gdyby to zrobiła sama zabrałaby go zapewne ze sobą. - dodał, po chwili. Podnosząc się na proste nogi i spoglądając w stronę Jun'ichigo.
- To teraz chyba czas iść do świątyni Izanagi i Izanami by porozmawiać z jej przyjaciółką, a przy okazji pokazać jej ten pierścień. - wypowiedział, szykując się powoli do kolejnej drogi. Oczywiście jeżeli tutaj nic więcej nie zostało do zrobienia ani sprawdzenia. Szkoda byłoby marnować czas.
- Po tym poszedłbym do jej przyjaciela i przyprowadził go tutaj. Możliwe, że zna się na tropieniu. Przyjeżdża tutaj ze swoim ojcem by sprzedawać skóry zwierząt, na które polują. On raczej będzie w stanie nam więcej powiedzieć o tych śladach koni, a nawet może poprowadzić nas ich tropem. - dodał na sam koniec. Przedstawiając przy tym swoją najnowszą myśl, która mogłaby ułatwić im przyszłe działania i wytropienie dziewczyny. Jednak teraz przydałoby się dowiedzieć, czy ten pierścień należał do zaginionej czy też nie.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Uchiha Masako » 2 cze 2019, o 01:53


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [39/45+] Naoki, Jun'Ichi


Wizyta w świątyni przyniosła dwóm shinobi nowe poszlaki, ale tylko częściowo zdające się łączyć w całość z poprzednio zgromadzonymi informacjami. Na ich drodze pojawił się teraz zagadkowy pierścionek, ślady kopyt i - jak chyba słusznie odgadł Naoki - pozostałości po treningach Tamaki. Jun'Ichi sięgnął wzrokiem dalej, posiłkując się rodowymi umiejętnościami - jedyne, co ujrzał poza już odkrytymi szczegółami, to udeptana droga, zaczynająca się najwyraźniej z drugiej strony wzgórza i prowadząca gdzieś w głąb gór. Czujny wzrok Hyuugi wypatrzył i na niej ślady kopyt.

Musieli teraz zdecydować, czy faktycznie spróbują od razu podążać śladami, czy raczej wezmą pierścień do Ichiko, a także sprowadzą ze sobą Masaru. Z jednej strony, każda godzina zapewne oddalała ich od Tamaki, która - jeżeli jednak została porwana - mogła nie być dobrze traktowana. Nawet kunoichi i shinobi, pomimo ich zdolności, pozostają tylko ludźmi... których można omamić obietnicami, a potem wpuścić w pułapkę. Z drugiej jednak strony, mieli przy sobie tylko podstawowe wyposażenie, a Tamaki i jej prawdopodobnie bandyccy znajomi byli konno i mieli już nad nimi pewną przewagę. Na drodze czasami można znaleźć pomoc, ludzi jadących w tym samym kierunku i skłonnych zabrać dwóch shinobi na poważnej misji, trzeba mieć jednak do tego szczęście.




Prowadzone misje:

  1. Bulgot. Bulgot w głębinach. - (D) Harisham, Yosuke
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pustynny pogrzeb - (C) Shenzen
  4. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Hanako
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 309
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 3 cze 2019, o 08:52

Krótka rozmowa z Naokim sprawiła, że Jun nabrał obaw o zdrowie i życie zaginionej. Wszystkie poszlaki na jakie trafiali nie mogły ułożyć się w głowie chłopaka w jedną, spójną całość i właśnie dlatego miał coraz większe obawy o to, że ich niesłuszna ocena lub zbędne zwlekanie z pomocą, mogą doprowadzić do tragedii.
Widzę jakąś ścieżkę po drugiej stronie wzgórza. Tam również są ślady kopyt i prowadzą w stronę gór. - powiedział Jun odwracając się do zielonowłosego.
Sami możemy w pewnym momencie zgubić trop albo nie dowiemy się co to za pierścionek. Nie wiem jednak czy powinniśmy nadkładać drogi i wracać po tamta dwójkę, kiedy Tamaki może być w poważnym niebezpieczeństwie. Myślę że powinniśmy ruszyć śladami kopyt póki jest jeszcze szansa, że dogonimy tą grupę. Może i jesteśmy wolniejsi ale z moimi oczami nadrobimy nieco tą stratę. Jeśli wrócimy po jej przyjaciół, stracimy wiele czasu, może nawet spaść deszcz i odszukanie ich będzie już prawie niemożliwe. - Jun'ichi nie należał do osób, które lubiły tracić czas, zwłaszcza jeśli mogło to okazać się zgubne w związku z wykonywaną misją. O ile rozumiał profesjonalne podejście Naokiego, chęć sprawdzenia poszlak i korzystanie z pomocy przyjaciół Tamaki, o tyle sam po prostu nie był w stanie oddalić się od swojego celu jakim była dziewczyna. Świadomość tego, że może właśnie teraz klan Hyuga traci kogoś ze swoich szeregów była dla niego niczym kolec wbity w ciało - uwierał, był nieprzyjemny i drażniący zarówno fizycznie jak i mentalnie. Nawet gdyby zawrócili w stronę osady, Jun prawdopodobnie w pewnym momencie nie wytrzymałby i pędem rzucił się w stronę gór by ratować zaginioną.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 3 cze 2019, o 09:29

Układanka nie była kompletna co nie pozwalało uzyskać klarownego obrazu całej zaistniałej tutaj sytuacji. Jednak obecne ślady pozwalały nabrać pewności, że ktoś opuścił teren wioski, z własnej woli, bądź będąc do tego zmuszonym. Jeżeli dziewczyna była po treningu raczej nie byłaby w stanie obronić się przed napastnikami, bez znaczenia jak silna była. Zmęczenie zrobiłby swoje pozwalając uzyskać przewagę nawet słabszemu przeciwnikowi.
Kolejne słowa Jun'ichiego nadawały innego obrazu tej sprawie, co odwracało zielonowłosego od wracania do wioski i zbierania kolejnych informacji.
- Ciężko mi powiedzieć czy od razu by ją zabili jeżeli zadawali sobie trud by ją porwać. Jeżeli jej matka ścigała tego mężczyznę, to Tamaki obecnie jest dla niego narzędziem by dostać się do niej. Chociaż i tak nie możemy wykluczyć, że sama opuściła wioskę. - odparł, zastanawiając się nad tym czy dobrym wyjściem jest ruszenie w pościg za końmi. W końcu zbliżała się noc, będą musieli rozbić gdzieś obóz, a poruszanie się konno po górach jest o wiele cięższe niż pieszo. Pod osłoną nocy, zawsze łowca ma przewagę, a nie zwierzyna.
- Powiedz mi tylko jedno. Jesteś w stanie widzieć ludzi? I określać miejsca gdzie się znajdują? - zapytał, chcąc lepiej poznać umiejętności swojego towarzysza. Jeżeli był w stanie zrobić coś takiego istniała szansa, że nie będą musieli wychodzić z ukrycia i załatwić wszystko po cichu unieruchamiając każdy cel będąc w bezpiecznym miejscu.
- Jeżeli tak, wtedy ja będę w stanie kogoś uwięzić w swoim krysztale. Jeżeli dobrze by nam poszło i nikt by tego nie zauważył istnieje szansa, że uwięziłbym tak wszystkich. Nie narażając nas na żadne niebezpieczeństwo. Chociaż i tak musielibyśmy podejść do blisko, nawet jakbym się skupił. Dałbym radę obecnie uwięzić kogoś 30 metrów ode mnie. - dodał, przedstawiając swój lekko zmodernizowany plan działania. W końcu lepiej byłoby załatwić wszystko po cichu bez niepotrzebnego zabijania i pojmać wszystkich żywcem.
- Jeżeli by to nam się udało. I jest to porwanie, zapewne dalibyśmy radę pojmać wszystkich żywcem bez zabijania. Raczej przez to zyskalibyśmy lepszą renomę niż zabijając ich, zwłaszcza jeżeli byliby niewinni, a dziewczyna wyruszyła z nimi z własnej woli. - dodał na sam koniec. Opisując mniej więcej plan działania jaki mogliby obrać odnajdując swój cel.
- Jeżeli chcesz możemy ruszać. Jednak zabierzmy ten pierścień, by przypadkiem nie zginął leżąc w tym miejscu. Schowam go do swojej torby, ja i tak nie nadaje się do walki wręcz. Jestem zbyt słaby fizycznie. - wypowiedział, z uśmiechem na ustach. Przedstawiając o sobie dość smutny fakt odnośnie jego wątłego ciała. Chociaż on obecnie i tak skupiał się na rozwoju swojego umysłu, a nie ciała. Zapewne w niedalekiej przyszłości nadejdzie czas i na ciało.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Uchiha Masako » 3 cze 2019, o 23:58


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [42/45+] Naoki, Jun'Ichi


Plan się uformował - towarzysze co prawda mieli wątpliwości, ostatecznie jednak uznali dalszy pościg za istotniejszy, niż nadkładanie drogi z powrotem do Shiro-Iwy. Oczy Jun'Ichiego z pewnością dawały im sporą przewagę, umożliwiając obserwację terenu w bardzo dalekim, niedostępnym zwykłym ludziom zakresie. Z pewnością dlatego wielu zazdrościło Hyuuga ich zdolności i nieco się ich obawiało - aura wszechwiedzy i wyniosłości towarzyszyła od zawsze członkom tego klanu, będąc pokłosiem specyficznego Dojutsu.

Pomimo deszczu, Jun'Ichi wraz z Naokim zabrali czym prędzej pierścień pozostawiony w opuszczonej świątyni i ruszyli w dół zbocza, kierując się ku drodze. Zejście w trakcie ulewy i w stopniowo coraz gęstszym mroku było wyzwaniem nawet dla shinobi, ale po kilkunastu minutach byli już na dole bez większej szkody. Następnie ruszyli tak, jak prowadziła ścieżka i ślady - w głąb gór, nadając sobie forsowne tempo. Naprzód pchała ich nie tylko perspektywa nagrody, ale raczej przede wszystkim poczucie obowiązku wobec rodu - w przypadku Jun'Ichiego oraz nowoodkryta lojalność względem towarzysza - w przypadku Naokiego.

Determinacja dodawała im sił, jednak potrzeby ciała nierzadko muszą wziąć górę nad potrzebami ducha. Po około trzech godzinach wspinaczki i kilkukrotnym zatrzymywaniu się, aby sprawdzić gdzie prowadzą ślady - coraz trudniejsze do odnalezienia w strugach wody i w mroku - musieli przyznać sami przed sobą, iż nie dadzą rady kontynuować podróży. Zwłaszcza po zielonowłosym było widać, iż zapomniane treningi fizyczne teraz dają się mu we znaki i każdy kolejny krok kosztuje go wiele wysiłku. Droga, w tym momencie bardziej przypominająca w wielu miejscach rzekę błota, rozwidlała się właśnie. Ścieżka prosto kierowała ich dalej w głąb szczytów i - wedle wiedzy Jun'Ichiego - chyba gdzieś w stronę Wodospadu Mędrca, natomiast ścieżka w dół - ku dolinie, gdzie oczy Hyuugi wypatrzyły kilkanaście chat skrytych między drzewami. W kilku paliło się nawet światło.

Obrazek



[Wrzućcie mi proszę poziom swoich statystyk tutaj, żebym wiedział jak opisywać dalszą podróż.]




Prowadzone misje:

  1. Bulgot. Bulgot w głębinach. - (D) Harisham, Yosuke
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pustynny pogrzeb - (C) Shenzen
  4. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Hanako
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 309
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Zagajnik

Postprzez Jun'ichi » 6 cze 2019, o 10:19

Warunki nie sprzyjały dalekim podróżom, zwłaszcza dla osób o niewielkim doświadczeniu w radzeniu sobie w trudnych warunkach. Tym jednak Jun'ichi nie przejmował się zupełnie, gdyż poczucie obowiązku wobec własnego klanu napędzało go i pomagało nie myśleć o trudach drogi jaką mieli do przejścia. Dopiero kiedy dotarli do rozwidlenia dróg, kaleka odwrócił się do Naokiego i przyjrzał się jego zmęczonej twarzy.
Chyba jednak powinniśmy odpocząć. W takim stanie bylibyśmy łatwym celem. Do wodospadu prowadzi droga ku górze, ta w dół zaprowadzi nas do jakiejś małej osady. Postaram się sprawdzić kto tam mieszka, abyśmy nie wskoczyli prosto w ramiona bandytów. Jeśli będzie tam bezpiecznie, możemy odpocząć i dopiero ruszyć na dalsze poszukiwania o ile w ogóle zdołamy wspiąć się do wodospadu. - powiedział chłopak po czym zdecydował się dokładnie przeskanować wypatrzone wcześniej chatki. Chciał ocenić mieszkańców, sprawdzić czy coś wskazuje na to, że są oni wojownikami lub shinobi, upewnić się czy nie są po zęby uzbrojeni, lub nie mają w chatach pochowanej broni którą mogliby zrobić im krzywdę.
Kto wie, może przez tą pogodę nawet Tamaki się tam znalazła. Wątpliwe by po takim błocie wjechali gdziekolwiek konno. Może tym razem zła pogoda okaże się zbawieniem i ułatwi nam poszukiwania. - dodał, skupiając chakrę w swoich białych oczach, które wlepił wprost na odkrytą osadę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) Sagisa & Akashi - C
2) Mai - C
3) -
4) -



Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1225
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 7 cze 2019, o 08:15

Nocna wyprawa w góry przy dźwiękach deszczu, nikt raczej nie marzył o takiej wędrówce, która dla zwykłego człowieka mogłaby zakończyć się śmiercią poprzez poślizgnięcie się i spadnięciem na ostre krawędzi kamieni. W tym przypadku na szczęście jeszcze nie było tak źle, mimo że zielonowłosy ledwo łapał swój oddech. Kto by pomyślał, że zaniedbywanie treningów fizycznych da znać tak szybko o sobie?
- A psik. Dobrze... - odparł, zmęczonym głosem z lekkim trudem łapiąc oddech. Najwyraźniej tą misję zapamięta na dość długo, o ile rozwinie się w jakąś chorobę. Oby na jego szczęście tak nie było.
Informacje przedstawione przez Jun'ichego były ciekawe. Wioska w górach, miejsce gdzie można odpocząć od trudów wędrówki w fatalną pogodę. Chociaż nigdy nie wiadomo czy właśnie w takich wioskach nie czai się zło.
- Teraz i tak raczej nie mamy szans ich odnaleźć. Rano możemy wyruszyć nad wodospad mędrca, może w wiosce uda zdobyć nam się konie by nadrobić drogę i przy okazji zaoszczędzić siły. - dodał, na samo zakończenie. By po tym skierować się razem z Junkiem w dół doliny do miejsca, w którym prawdopodobnie będzie dane im odpocząć do ranka i odzywać siły, albo przynajmniej przeczekać tą paskudną pogodę. Oczywiście istniała także szansa, że porywacze mogą przebywać w tej wiosce razem z Tamaki, przez co należało zachować ostrożność przynajmniej na wstępie. Jednak rekonesans całej wioski powinien załatwić Jun'ichi. Jego wzrok był bardzo wyjątkowy i pozwalał zobaczyć mu wiele. Dlatego trzeba ponownie mu zaufać, a w przyszłości przeprosić go za bycie ciężarem.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 11 cze 2019, o 20:44 przez Naoki, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron