Zagajnik

Re: Zagajnik

Postprzez Uchiha Masako » 9 cze 2019, o 00:29


Obrazek

Córko, gdzie jesteś?!
Misja rangi C [45/45+] Naoki, Jun'Ichi


Szybka analiza sytuacji pozwoliła dwójce shinobi na tropie dojść do zapewne słusznego wniosku, iż obecne warunki oraz ich przygotowanie nie sprzyjają dalszej wędrówce. Może sam Jun'Ichi dałby radę jeszcze jakiś czas podążać szlakiem, ale zapewne i on musiałby wkrótce przyznać sam przed sobą, iż potrzebuje odpoczynku. Takowy oferowała potencjalnie wioska poniżej, gdzie też obaj ruszyli, zostawiając chwilowo za sobą szlak prowadzący do Wodospadu Mędrca. Wzrok Jun'Ichiego, rzucony na zabudowania, pozwolił szybko ocenić, iż okolica to dokładnie dwanaście chat, mniejszych lub większych, z okazjonalnymi stodołami skrywającymi głównie owce. Ludzie też byli, ale żadnego zbrojnego, nie było też śladu jakichkolwiek koni - z wyjątkiem jednego, stojącego w stajence przy najbogatszej i największej z wyglądu chacie. Strażnik był - jeden, wyglądający na zwykłego myśliwego, który z łukiem w dłoni przechadzał się po obrzeżach mieściny. Z uwagi na deszcz i ciemności dostrzegł obu młodzieńców dopiero, gdy zbliżyli się na kilkanaście metrów, wkraczając w blady blask świateł z położonej na skraju chaty.

Po krótkiej rozmowie i wypytaniu, kto zacz do wioski o takiej porze zawitał, poprowadził ich do największej z chat, gdzie ponoć zamieszkiwał sołtys osady. Ten okazał się być mężczyzną dobiegającym na oko 50tki, niskim i żylastym, pełnym surowej, góralskiej werwy. Spojrzał krzywo na Jun'Ichiego i Naokiego, zaprosił ich jednak do izby, pozwalając ogrzać się przy ogniu. Gdy wyłożyli mu swoją sprawę, skinął głową.

- No, chodoki, a jakze. Kiesi byli u nos, ze dwa dni tymu, odwiecyrz jakoś. Dziywka była z nimi, som uwidziołek. Konia wom ni dom, ale syna poślek z womi z ranka. Poprowadzi wos, to si nie zgubicie. - stwierdził, z ciężkim akcentem, wcześniej pozwalając im na przenocowanie w stodole.


[Zmiana tematu: http://shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=64&t=4353&p=109062#p109062 ]

Prowadzone misje:

  1. Bulgot. Bulgot w głębinach. - (D) Harisham, Yosuke
  2. Tytoń w opałach - (C) Hou, Kaiko
  3. Pustynny pogrzeb - (C) Shenzen
  4. Ślad popiołu - Rozdział 1 - (D) Hanako
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 309
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta: Hoshigaki Toshiko

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 31 lip 2019, o 06:07

Misja została zakończona, jednak jej wynik pozostawiał sporo do życzenia pod względem spełniania poleceń zlecającego. Przynajmniej sama dziewczyna czuła się bezpieczna tam gdzie jest i raczek była świadoma tego co robi. Chociaż sam zielonowłosy miał wątpliwości co do tego. Koniec końców, jego zadaniem było sprowadzenie dziewczyny, więc jak na shinobiego przystało powinien pozbyć się bandytów i zabrać niewiastę do jej domu, do którego nie chciała wracać. Ta droga była nieco paskudna. Dlatego warto skupić się obecnie na rozwoju osobistym.
Póki mistrz nie wróci, powinienem coś ze sobą zrobić, pokazać mu że zdobyłem większą siłę przez ten czas. To była podstawowa myśl krążąca po głowie młodzieńca, dlatego postanowił skupić się na podstawowym treningu swoich umiejętności, a mianowicie na kontroli swoich kryształów.
Dzień pierwszy nie należał do zbytnio udanych. Tutaj główny aspekt spadał na ukazania obecnych możliwości, rozmiarów. Wszystko to robiło olbrzymie wrażenie wyróżniając się wśród drzew. Jednak jak na razie nikomu nie przeszkadzało, wszystko przez to, że korony drzew potrafiły być znacznie większe. Wybadanie swoich maksymalnych możliwości w tym momencie było kluczowe, by następnie określić jaki postęp się zadział. Lecz w tym wszystkim problem stanowiła szybkość powolny etap tworzenia był bolący. Dlatego to był jeden z pierwszych aspektów jakie trzeba poprawić, szybkość była kluczem do zwycięstwa i unieruchomienia oponentów. Przez to następne dni skupiały się właśnie na tym, stopniowo poprawiając szybkość powstawania kryształu. Progres nie był olbrzymi, jednak z każdym dniem coraz bardziej odczuwalny, aż po ponad tygodniu wydarzył się krok milowy, który zagwarantował obecnie maksymalny próg, który był w stanie osiągnąć chłopak. Następne treningi skupiające się na szybkości nic nie przynosiły. Przez co zielonowłosy uznał ten aspekt za wykończony i niepotrzebujący jak na ten moment większej uwagi. Jednak nadal pozostały inne czynniki jakie należy poprawić. Chociaż teraz przydała się mała przerwa, dwa dni wytchnienia od ciężkiej pracy.
By po tym czasie powrócić w to samo miejsce i skupić się na elemencie zasięgu. Czym był lepszy tym na więcej pozostawał. Dlatego był ważny, praktycznie najważniejszy za samą szybkością. Przez co był drugim elementem rozwijanym przez chłopaka, który z dnia na dzień starał się tworzyć coś dalej od siebie, przesuwając się o kolejne metry przed siebie. Dzięki temu, że jego twory długo się utrzymywały mógł bez problemu porównywać kiedy osiągał jakiś postęp. Przez co reszta miesiąca skończyła się idealnie, dodatkowo razem z zasięgiem zwiększyły się także rozmiary tworów które w obecnym świetle prezentowały się znacznie lepiej. Chociaż sam trening na tym się nie skończył, to jednak następne dni nie przynosiły żadnych skutków. Dlatego obecny trening został zakończony, a sam chłopiec udał się na zasłużony posiłek i odpoczynek. By za pewien czas powrócić do tego miejsca i rozpocząć kolejne treningi.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 31 lip 2019, o 06:28

Jeden z pierwszych treningów został zakończony, a odpoczynek po nim pozwolił młodzieńcowi szybko zregenerować swoje siły. By następnego dnia z samego rana powrócił do tego samego miejsca, gdzie trenował wcześniej. Daleko od wszelkich gapiów w głębi zagajnika, gdzie wcześniej treningi odbywała Tamaki.
Jednak po poprawieniu swoich podstawowych zdolności kreacji kryształu, przyszedł czas na coś bardziej zaawansowanego. Lecz odbiegającego od podstawowych technik, coś co pozwoliłoby odpocząć zmęczonym nogą, a jednocześnie utrzymać tępo podróży. Wszystko przez tą ostatnią misje, gdzie niestety ciało młodzieńca niezbyt chciało współpracować w nieprzyjaznych warunkach. Chcąc stworzyć własną technikę, najpierw trzeba się zastanowić co ona ma przedstawiać i wizualizować sobie ją w głowie. Właśnie tak w myślach chłopca powstał potężny niedźwiedź, który dzięki swoim potężnym łapom nie miałby problemu poruszaniu się nawet w ciężkich warunkach, gdzie zwykłe konie już dawno pozostałyby w tyle. Kolejnym elementem treningu było opracowanie działania techniki, na jakiej podstawie miała by powstawać. Szereg pieczęci powinien ułatwić tworzenie zwierzęcia. Dlatego od tego zaczęły się próby, chcąc coraz dokładniej odwzorować zwierzę. Niestety to zadanie nie należało do najłatwiejszych. Dlatego sam proces powstawania zwierzęcia zajął parę dobrych dni. Gdzie na samym początku twór rozpadał się praktycznie od razu nie mogąc wytrzymać swojej masy. Dlatego łapy tworu zostały nieco bardziej poszerzone, by mogły wytrzymać większą masę. Kolejne dni przynosiły coraz lepsze efekty, a sam niedźwiedź coraz bardziej przypominał normalne zwierzę, jednak jak na razie tylko jego figurę pozbawioną możliwości ruchu. Ostatnim elementem było sprawienia, że samo zwierzę będzie w stanie się poruszać samodzielnie. Kto by pomyślał, że coś tak prostego może być takie trudne? Wprawienie w ruch kryształu nie należało do najłatwiejszych. Lecz następne dni przyniosły upragniony efekt, gdzie sam stwór po pewnym czasie był w stanie samemu się poruszać, najpierw nieco niezdarnie, lecz z dochodzeniem do perfekcji jego ruchy były coraz pewniejsze oraz szybsze. Coś takiego powinno być przydatne w długich wędrówkach. Dlatego w tym momencie trening został zakończony, a młodzieniec udał się na odpoczynek w jednej z karczm gdzie odpoczywał przez ostatnie dni treningu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 31 lip 2019, o 08:11

Przyszedł czas na kolejny trening. Skupiający się głownie na wykorzystaniu aspektów wytrzymałości tworu. Wytworzenie kryształowej ściany były doskonałym schematem na zastawienie się przeciw nadchodzącym atakom, jednak płynne przejście do ofensywy były praktycznie niemożliwe. Dlatego obecny trening miał się skupić na usprawnieniu tego aspektu. Najlepszą metodą w tym byłoby utworzenie tarczy, która po czasie mogłaby zniknąć, bądź zostać użyta do ataku.
Pierwsze dni treningu skupiał się na wytworzeniu obrazu tarczy z powstałego kryształu i próbie nadania mu odpowiedniej wytrzymałości przy niewielkiej grubości. Element ten nie należał do zbytnio łatwych, w końcu utrzymanie tego tworu nie było proste. Chociaż prawdopodobnie był to ostatni samotny trening chłopca, który chciał spersonalizować swoje umiejętności odbiegając nieco od klanowych standardów. W reszcie treningów przyda się pomoc mistrza, którego trzeba jakoś odnaleźć. Lecz na ten moment to nie było ważne.
- Ciekawe co porabia Jun'ichi. - powiedział sam do siebie. W trakcie ciężkiej próbie wytworzenie odpowiedniego przedmiotu. Czas pracy nad tym nieco zajął, lecz kolejne dni przynosiły coraz lepszy efekt, aż w końcu tarcza wyglądała perfekcyjnie będąc nieco lepszą wersja kryształowej ściany. Lecz jej wadą był fakt obalania się przy przyjmowaniu ciosu. W przeciwieństwie do reberu nie była przytwierdzona do ziemi. Dlatego wypadało nadać jej inne właściwości pozwalające korzystać z niej bez przeszkód, nie ryzykując faktu przygniecenia. Przez to zielonowłosy postanowił przelać do swojego tworu więcej chakry by uzyskać podobny efekt jak wcześniej, chcąc wprawić tarczę w ruch. Lecz w nieco odmienny sposób. Kolejne dni miały, a wszystko się poprawiało za sprawką dodania pieczęci, które skutkowały tym, że tarcza była w stanie unosić się w powietrzu dodatkowo będąc przy tym wystarczająco mocna żeby wytrzymać uderzenia i nie spaść na użytkownika. Dodatkowo Naoki uzyskał możliwość wprawienia jej w ruch zamieniając ją w mobilny pocisk o sporej sile przez jej masę. Była to na pewno przydatna technika, za która mogło się skryć parę osób. Przez co sama technika dawała bardzo wiele pozwalając zachować elementy silnej defensywy i zamianę niej w ofensywę.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Naoki » 8 sie 2019, o 20:46

Kolejny dzień i kolejny trening. Własnie tak wyglądał czas jaki młodzieniec poświęcał w ostatnich dniach. Głównie starając się doskonalić swoje umiejętności klanowe. Tym razem na jego szczęście udało mu się odnaleźć jego mistrza, którzy po skończeniu swoich interesów znajdował się w karczmie i popijał sake. Tylko w sumie dlatego zgodził się na drobną pomoc w treningu. Proponując jedna z technik, która byłaby zapewne przydatna w walce na średni dystans. Jej wymogi nie były zbyt wielkie, wystarczyła jedna pieczęć by w okolicy rozrosło się niebezpieczne kryształowe drzewo, zdolne praktycznie do nieograniczonego rozrostu.
Lecz jak to bywa w takich sprawach, najpierw trzeba zacząć od podstawowego treningu ciała. Niestety to najbardziej irytująca część całego procesu nauczania, która młodzieniec celowo pominął przy wcześniejszych treningach. Teraz jednak za to wszystko pokutuje, męcząc się ze swymi fizycznymi zadaniami. W końcu prawdziwy shinobi powinien mieć silne ciało, duszę i umysł. Zaniedbanie, którego elementu może być zgubne w skutkach. Jednak po zakończeniu wstępnych przygotowań ciała, można przejść dalej. Starając wytworzyć się odpowiedni obiekt, który chociaż częściowo przypominałby twór mistrza. Tylko niestety w tym świecie nic nie przychodzi łatwo, tak samo opanowywanie nowych technik, które były zbyt trudne do pojęcia. Dlatego właśnie pierwsze kroki były takie ważne, przy których nie było można się poddać. Mimo narastającej frustracji należy przeć naprzód. Dlatego pierwszy dzień prac minął bez większych efektów, które dałby poznać w nich chociaż namiastkę prawdziwej techniki. Kolejne dni jednak przynosiły coraz lepsze skutki, przez które sama technika wyglądała coraz lepiej. Przypominając coraz bardziej jej odpowiednią i poprawną formę. Kolejne dni przyniosły także efekty, w końcu technika mistrza stała się techniką ucznia, która przez ciężką pracę została opanowana. Jej zastosowanie było szerokie, głównie skierowane w ofensywę przeciwko większej liczbie celów. Przynajmniej tak to widział młody zielono włosy chłopiec, który skończył twój trening i po raz kolejny mógł odpocząć. Lecz tym razem kierując się przy okazji do sklepu, by zakupić nieco potrzebnych rzeczy. Być może także odwiedzić Jun'ichiego. Tylko gdzie można by go znaleźć?
z/t
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 285
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Zagajnik

Postprzez Ame » 15 sie 2019, o 21:36

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
5/15




Tak to bywa z nietrafionymi prezentami. Nie dość, że są bezużyteczne to jeszcze wprawiają w zakłopotanie, bo trzeba udawać, że są przynajmniej średnie. Z drugiej strony przecież darczyńca nie był obecny, więc jak można mu sprawić zawód? No tak. Trzeba wpaść na pomysł, że prezent trzeba zwrócić. Wśród rodziców rolę wyraźnie się odwróciły, ojciec był zadowolony, uśmiechnął się szeroko wiedząc, że nie interesują ją typowo babskie sprawy i może zrobić z niej wspaniałego shinobi. Matka jak to matka - głęboko zawiedziona. Zaczynała się domyślać, że nie będzie w tym domu żadnej florystki. Shunko wróciła w tym czasie do tego w czym była dobra. Koszmar tostów trwał jeszcze jakiś czas.

Wraz ze starannie zawiązaną paczuszką wyruszyła do miejsca, które jak do tej pory było jej jedynym tropem. Miejsce było dokładnie takie jakie było zawsze. Drzewa, natura, małe zwierzątka, spacerowicze i bawiące się dzieci. Oczywiście były też schody, dużo schodów. Pewnie więcej niż tamtych poprzednich razem wziętych. Od czego można zacząć poszukiwania w tym miejscu? Nie widać było żadnego młodego albo nawet i starszego, samotnego chłopaka, który mógłby przesłać dziewczynie złoty łańcuszek. Po spojrzeniu w górę, szukając w koronach drzew też nikogo nie było widać. Czy dziewczyny też trzeba wliczyć do potencjalnych kochasiów? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi.

Wśród obecnych bywalców, ze względu na wczesną porę przeważali ludzie starsi i młodsi. To brzmi bardzo mądrze. Chodzi oczywiście o tych najstarszych i najmłodszych. Wśród pierwszej grupy nikt nie wydawał się być podejrzanym. Nawet nie ze względu na wiek, ale nikt się nie interesował krasnalem. Gdyby to był ktoś starszy, to miałaby gwarancje, że złapałaby już dawno jego spojrzenie, to niekoniecznie przez nią pożądane. Po drugiej stronie barykady wiekowej stała kompletna gówniarzeria. Żadnych nastolatków i ciut starszych.

Dzieciaki zgromadziły się wokół jednego z drzew i wydawały się śmiać. Shunko nie była w stanie dostrzec z czego mają taki ubaw. Może warto zobaczyć o co tam chodzi?




Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 545
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Shunko » 16 sie 2019, o 10:07

Cały czas coś nie dawało mi spokoju. Po co ktoś starał się obdarowywać mnie po kryjomu? Stanowczo lepszy efekt daje bezpośrednie starcie. A może po prostu się myliłam i ostatecznie to ja stałam się dostarczycielką przesyłki? Na to pytanie nie znałam odpowiedzi, ale miałam sporą nadzieję na rozwiązanie sprawy właśnie w tym zagajniku. Droga dłużyła się niemiłosiernie. Cały czas bacznie starałam się przyglądać ludziom, których mijałam. Nie wiedzieć czemu robiłam to jeszcze przed dotarciem na miejsce.
W końcu dotarłam i nerwowo rozglądałam się na prawo i lewo. O dziwo po przejściu całego zagajnika, nie wypatrzyłam nic, co mogło mieć związek z przesyłką. Może dotarłam tu za wcześnie? A może jednak za późno? Za mało miałam informacji o dacie spotkania. A może to była zagadka? Za dużo pytań, na które nie dam rady odpowiedzieć. Zaczęłam bezcelowo poruszać się po zagajniku. Wzrok skupiłam na grupce dzieciaków wokół jednego z drzew. Chyba nie miałam wiele do roboty i można by się temu przyjrzeć. Zbliżyłam się do wyrostków.
- Co się stało? - Może jakiś kot wlazł na drzewo i teraz nie może zejść? Ten dzień coraz bardziej stawał się dziwny. Pamięcią wróciłam do niedawno jedzonego smacznego tościka, a teraz co? Błąkam się bez celu po osadzie. Jakby tego było mało, to sam pakunek był dość niewygodny w transporcie. No ale tak to już jest, jeśli chce się osobiście odmówić jego przyjęcia.
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 13:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Ame » 16 sie 2019, o 22:05

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
7/15




Nie wszyscy specjalizują się w starciu bezpośrednim. Ktoś może być zręczniejszym iluzjonistą niż karateką. Być może słusznie Shunko miała wątpliwości co do tego, że ktoś żyje tutaj złudzeniami. Kto w sumie interesuję się takimi krasnalami? Może i ktoś dałby radę, ale najpierw musiałby ją zauważyć. Problemy ze wzrokiem miała sama zainteresowana, gdyż nie zauważyła nikogo godnego uwagi. Nic ponad zwyczajny stan w jakim zwykle znajdował się ten zagajnik. Może wcale nie chodziło o osobę. Może kryła się tutaj kolejna wskazówka? Wszystko na to wskazywało, gdyż nikt nie próbował nawiązać z dziewczyną kontaktu.

Nie znalazła żadnego punktu zaczepienia, dopóki nie spostrzegła bandy dzieciaków bawiącej się wokół drzewa. W zasadzie to nie bawiły się ze sobą, tylko miały ubaw z czegoś. Ciekawe czy dzieci byłyby na tyle bezduszne, żeby patrzeć jak kotek, urocze stworzenie o puchatym brzuszku cierpi. Na pewno nie. W takich historiach jak ta nie pojawiają się takie dzieci. Za to pojawiały się dzieci, które śmieją się z zakochanych par. Gdy Shunko zbliżała się do drzewa, mogła dojrzeć na jego pniu wyryty symbol yin-yang. Co mogło być w tym takiego zabawnego? Otóż pod symbolem zapisane było " I. S + T. K.". Typowe dla dzieci. Nie skrzywdzą kotka-puchatka. Za to zakochana para Jacek i Barbara na zawszę pozostaną absolutnym szczytem komedii.
- Ej to chyba ona! - krzyknęła na oko pięcioletnia dziewczynka, której kruczoczarna grzywka zasłaniała zapewne cały świat i tylko bogowie mogli wiedzieć jakim cudem w ogóle Shunko zauważyła.
- Nie! Jest niska ale nie ma złotego łańcuszka. Miała mieć złoty łańcuszek! - skomentowała druga dziewczynka, która wyglądała na jej kilka lat starszą siostrę po kolorze włosów.
- Dla nas każdy jest wysoki. Nie wiem jak wy to oceniacie. - rzucił ospałym tonem pulchny chłopaczek, który stał gdzieś z tyłu tej zbieraniny.
- Eeee no tak. - przyznała rację starsza. Mimo, że wyglądała na najstarszą, to i tak była sporo niższa od młodej Hyuga. - Jesteś Shunko? Gdzie masz łańcuszek? - zapytała. Reszta dzieci w milczeniu oczekiwała na rozwój sytuacji.





Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 545
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Shunko » 17 sie 2019, o 11:21

Wszystko powoli się klarowało. Dzieciaki najwidoczniej upodobały sobie mnie do robienia żartów. Nie mogłam wyciągać wniosków zbyt szybko w końcu to były tylko inicjały. Niestety moje podejrzenia jeszcze bardziej się pogłębiły, kiedy okazało się, że jeden z dzieciaków zna moje imię, a do tego wie o przesyłce. Kiwnęłam jedynie w potwierdzająco głową i zbliżyłam się do obleganego drzewa. Nic tutaj do siebie nie pasowała.
- A o co chodzi - zapytałam dziewczynkę wyglądającą na najstarszą. Sądząc po wzroście, dzieciaki mogły być nawet o połowę młodsze. A umawianie się z takimi, nie wchodziło w grę. Zresztą nie miałam nawet w planach żadnych amorów. Trzeba to szybko załatwić i brać się za coś bardziej konstruktywnego.
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 13:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Ame » 17 sie 2019, o 14:26

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
9/15




Czyżby dziewczyna stała się obiektem żartów bandy dzieciaków? No tak, dzieci bywały okrutne. Zawsze zabawniej jest się pośmiać z kogoś z poza swojej grupy i wszystko układa się w całość. Pytanie tylko, które dzieciaki posunęłyby się tak daleko, żeby dla żartów kupić złoty naszyjnik i przesłać go połowę starszej dziewczynie, tylko po to żeby mieć ubaw. Do czego by ją to zmuszało? Do przyjścia do parku? Wy się pośmialiście, ja mam biżuterie. Niezła próba gówniarze. Do tego dochodzi to, że gdyby to one za tym stały, to doskonale wiedziałyby kto pojawił się właśnie w parku. One zaś tej pewności nie miały. Wyglądało na to, że znają Shunko tylko z opowiadań. Symbol Yin-Yang wraz z inicjałami dalej dumnie prezentował się na drzewie, wyglądało na to, że zostanie tam przez długi czas. Zagubiona dziewczyna zbliżyła się do drzewa.

- O shinobi co nie chodzi. - odpowiedział na pytanie pulchny chłopaczek, którego nikt nie podejrzewałby o takie odzywki.
- Zachowuj się! - zbeształa go natychmiast młodsza z sióstr. Ten jednak nie wyglądał jakby się przejmował jej opinią. Dyskusja utknęłaby w martwym punkcie, gdyby nie inicjatywa starszej siostry,
- Bo był tu taki chłopak co stał tutaj pod tym drzewem i miał takie cudne, marzycielskie spojrzenie. - opowiadała przejęta.
- I on powiedział, że lubi taką Shunko i chce jej coś dać, ale się boi. Mówił, że im mniejsza tym groźniejsza. - kontynuowała.
- To ja muszę być potwornym demonem! - krzyknęła młodsza i zaszarżowała w kierunku niemiłego grubaska. Doszło do zderzenia i w konsekwencji do walki. Takiej udawanej, każdy widział, że uczestnicy nie biorą tej przepychanki na poważnie. Chłopak miał wręcz znudzoną minę. To na pewno nie był pierwszy raz.
- No wracając. Wyciął ten kształt na drzewie i powiedział, że to doda mu odwagi. - przepychanka w tle trwała w najlepsze. Co najśmieszniejsze, wygrywała dziewczynka, która zza tej grzywki nie miała nawet prawa go dobrze widzieć.
- A ja wiem gdzie on może byyyyyć! A ja wieeeeem! - krzyknęła młodsza, ale znów zatraciła się w wirze przemocy podwórkowej.



Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 545
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Shunko » 19 sie 2019, o 09:47

Nic innego by się nie przydało takiemu bezczelnemu dzieciakowi jak porządne trzepnięcie po głowie. Powstrzymałam się jednak. Byli niestety jedynymi świadkami w tej zagadce. Zbliżyłam się do drzewa z wyrytym kształtem i inicjałami. Drugie litery absolutnie nic mi nie mówiły. Jakbym się nie starała, to te kropki były od siebie bardzo oddalone. Myśl Shunko, myśl... ponagliłam sama siebie, słuchając jednocześnie tego, co podczas bójki miały do powiedzenia dzieciaki.
- A powiesz mi gdzie? - spytałam, zwracając się do tak pewnej i dumnej ze zwycięstwa dziewczynki. Nie mogłam ukryć, że mogłam częściowo odetchnąć. To na pewno nie były te dzieciaki. Niestety ciągle mogłam zadać sobie pytanie: Więc kto? Może zaraz się okazać, że dzieciarnia to nie był taki najgorszy scenariusz. Wszystko musiało być dobrze przemyślane. Problem piętrzył się gdyż on wiedział, jak wyglądam a ja nie wiedziałam, jak wygląda on. Miał przewagę, a mi brakowało nawet podejrzeń, kim był tajemniczy jegomość.
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 13:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Ame » 19 sie 2019, o 17:02

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
11/15




Może po prostu pulchny dzieciak wiedział już coś o świecie, odkrył fundamentalną prawdę o nim, tę prawdę, którą odkrywa się na dowolnym etapie życia, mianowicie że to wszystko jest bez sensu. Odpowiedział w końcu sarkastycznie i bez grama entuzjazmu, tak że dziewczyna miała ochotę spuścić mu łomot. Zresztą wcale nie musiała, bo został zaatakowany przez swoją długowłosą koleżankę. W tym czasie Krasnal obserwował drzewo i tajemnicze inicjały, które jej nic nie mówiły. Gdyby tylko wiedziała kto może kojarzyć się jej z symbolem Yin-Yang. Gdyby tylko! No tak, zawodna pamięć. Wszystko wskazuje na to, że nie wpadnie na to kim mógł być tajemniczy młodzieniec, któremu brakuje odwagi. W tym czasie dzieciaki dalej przepychały się, zaś Shunko jako odpowiedzialna i dorosła Kunoichi nic sobie z tego nie robiła.

Gdy kurz opadł, zaś na miejscu zwycięzcy pojawiła się dumna dziewczynka, Shunko zadała jej pytanie. Dziewczynka przerwóciła tylko oczami jakby ta pytała o rzecz najbardziej oczywistą, banalną nawet dla przedszkolaka. W tym czasie grubasek otrzepał się z pyłu i fragmentów ściółki leśnej. Jego ekspresja nie zmieniła się nawet na chwile. Dalej był absolutnie obojętny na wszystkie zdarzenia. Żadne z dzieciaków nie wydawało się skore do odpowiedzi, jednak zmowę milczenia przerwał pokonany grubasek.
- Każdy by poszedł z łańcuszkiem do jubilera. - powiedział bez cienia ironii. Mógł mieć racje. W końcu gdzieś trzeba taki łańcuszek kupić.
- Ej ja to miałam powiedzieć! - wykrzyczała demonica i po raz kolejny rzuciła się na niego z całym impetem wątłego ciałka. Można było mieć wrażenie, że za jakieś 15 lat będą cudowną parą. Starsza siostra natomiast chyba miała już dość agresji dzieciaków i postanowiła położyć jej kres. Ostatecznie udało jej się rozdzielić walczących po krótkiej szamotaninie. Shunko mogła jeszcze usłyszeć jak ta żali się, że wszystko powie mamie, zaś jej starsza siostra kontrowała, że też wszystko powie mamie. Dziewczyna raczej nie dowie się jak to się skończy. Grubasek zaś oddalił się razem z resztą dzieciaków, gdyż najwidoczniej stracili zainteresowanie Shunko i całą sprawą zakochanej pary. Teraz w oddali omawiali szczegóły bitki i mało dyskretnie wyśmiewali pulchnego kolego. Może warto odwiedzić jubilera?

Jeżeli idziemy do jubilera to następny post tutaj:
viewtopic.php?f=65&t=2021






Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 545
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Zagajnik

Postprzez Oshi » 26 sie 2019, o 05:53

Informacje ogólne

Typ: Misja D
Uczestnik: Unari
Nazwa: Moralne decyzje
Nr: 5/15


Świat stawiał przed nami mnóstwo tajemnic. Część z nich byliśmy gotowi rozwiązać sami, część do końca życia pozostawała tajemnicą. Podjęte działania często dawały jednak więcej nadzieji niż bezczynne czekanie. Unar należał do ludzi którzy bezczynność, zamieniali właśnie w działanie. W coś co dawało im siłę do powitania klejonego dnia, sprawdzeniu się w nadchodzących próbach. Dzień na dobre nie zawitał nad osadą, gdy młody bohater postanowił rozwiązać tajemnicę mistycznej monety. Właściwie to i nic nie stawało mu na przeszkodzie. Ludzie w większości biegali za swymi sprawami, nie zwracając uwagi na przymkniętego shinobi w obszernej bluzie. Jego kroki poprowadzone przez instrukcję na monecie, skierowały go między budynkami centrum osady, a następnie do wejścia zwieńczonego wysokim łukiem. Unari skrzętnie starał się iść za dokładnie podanym rozrysem mapy, po kilkunastu minutach znajdując się na niewielkiej polance między wysokimi drzewami parku. Na całe szczęście lato dawało wiele zieleni, a sam chłopak potrafił ukrywać się przed ciekawskim wzrokiem turystów i spacerowiczów...
Chwilowo nie potrafił stwierdzić czy znalazł się w dokładnym położeniu zagadkowej monety, jednak już po chwili ujrzał na ziemi między połamanymi kolejne znalezisko. Moneta tego samego rozmiaru, odbijająca światło wpadające przez korony drzew. Kolejna zagadka wyryta na obu stronach brzmiała tak "To co zrodzone, lecz wciąż nienarodzone... Symbol życia" Na drugiej zaś stronie, można było ujrzeć budynek świątyni... Miejsca modlitwy i spokoju, które znajdowało się w tym samym mieście. W jaki sposób można było połączyć oba te fakty, i co dokładnie miał na myśli autor tworzący zagadki... Czy chłopak będzie potrafił właściwie to zinterpretować?
Ostatnio edytowano 27 sie 2019, o 21:25 przez Oshi, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 545
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Zagajnik

Postprzez Unari » 26 sie 2019, o 18:06

Misja D
Moralne decyzje
6/15


Dzień jeszcze dobrze nie zawitał nad osadę, gdy Unari przemierzał jej ulice w celu rozwiązania tajemniczej zagadki. Po parunastu minutach spokojnego marszu dotarł do celu swojej krótkiej wędrówki. Mowa tu o zagajniku, którego wejście było zwieńczone wysokim, malowniczym łukiem. Młodzieniec wszedł do lasku i zatrzymał się na chwilę przed wielkimi, kamiennymi schodami, aby przyjrzeć się znalezionej rzeczy jeszcze raz. Tak więc sięgną po nią do torby przywieszonej na wysokości jego prawego pośladka i jeszcze raz, dokładnie ją przestudiował. Ponownie przeczytał wyryte na niej napisy i schował ją z powrotem do torby. - Zagajnikiem w górę dwieście kroków, potem w lewo i kolejne sto.. - powtórzył cicho i wyruszył przed siebie kierując się instrukcją. Szedł skupiony, licząc swoje kroki, tak aby na pewno się nie pomylić. Po kilkunastu minutach znalazł się na niewielkiej polanie znajdującej się między wysokimi drzewami parku. Rozejrzał się dookoła, lecz nic ciekawego nie ujrzał. W tym momencie zaczął zastanawiać się, czy aby na pewno znajduje się w odpowiednim miejscu. Jednakże jego dywagacje jak szybko przyszły, tak szybko zostały rozwiane, gdy w jego oku mignął błysk światła odbitego przez monetę leżącą na ziemi. Gdy ją zlokalizował, schylił się po nią i nie podnosząc swojej pozycji zaczął oczyszczać ją z pozostałości ziemi. Podniósł się lekko podrzucając przy tym monetą, tak jakby chciał pokazać swoje zadowolenie, że trafił w odpowiednie miejsce. Gdy znalezisko z powrotem wylądowało w jego dłoni, Unari zaczął przyglądać się rzeczom znajdującym się na niej. Po przeczytaniu zagadki znajdującej się po jednej stronie oraz przyjrzeniu się podobiźnie świątyni znajdującej się na stronie drugiej, młodzieniec schował monetę do torby. Nie chciał jej zgubić, tak samo jak poprzedniej, przecież mogą być mu potrzebne później. Długo się nie zastanawiając, chłopak powolnym krokiem ruszył w stronę łuku, pod którym przechodził wchodząc do zagajnika, aby następnie udać się do świątyni znajdującej się osadzie, której to podobizna widoczna była na monecie. Przez całą drogę rozmyślał o zagadce, próbując ją przy tym rozwiązać...

[z/t]
Mowa | 'Myśli' |#FFFDD0| Bank | PH
Avatar użytkownika

Unari
 
Posty: 19
Dołączył(a): 13 sie 2019, o 18:26
Wiek postaci: 17
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Patrz avatar/opis ubioru w KP.
Widoczny ekwipunek: Torba na prawym pośladku
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7620
GG: 0
Multikonta: ---

Poprzednia strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron