Centrum Osady

Re: Centrum Osady

Postprzez Sayuri » 3 cze 2020, o 19:17

Sayuri z ciekawością zerkała na poczynania kobiety, przy okazji chcąc zobaczyć, kto tam za drzwiami stoi. Dla czerwonowłosej zapewne będzie to ktoś, kogo jeszcze do tej pory nie widziała, zaś dla kobiety widok tej twarzy na pewno nie będzie żadnym zaskoczeniem. I tak oto tym, który dostarczył im brakujące rzeczy, był mężczyzna o brązowych włosach, niezbyt wysoki, jednak na pewno nie był jakimś słabeuszem. Może nie chcąc tracić czasu, a może to była dla niego drobnostka, od razu niósł dwie skrzynie z swoich dłoniach.
Wyglądało na to, że w nocy pracowało o wiele więcej osób, niż by o tym wcześniej myślała młoda Hyuuga! Oczywiście, gdzieś tam wiedziała, że shinobi udający się na misję często nieprzesypianą nocy, albo co jakiś czas się zmieniają, żeby tego snu chociaż trochę zaznać. Nigdy jednak nie myślała w tych kategoriach, jeśli chodzi o życie osady. Życie ludzi, którzy pracowali przy roli, handlarzy, mniejszych i większych. Że i tu znajdują się tacy, dla których noc była porą do pracy, by móc od świtu zadowalać klientów. To też wymagało poświęcenia i było godne podziwu.
Po powitaniu mężczyzny, Sayuri poczekała na polecenie kobiety. Spojrzała na nią przez krótką chwilę, kiedy odpowiadała, co u niej. I nawet rozumiała tę odpowiedź. W końcu widać było zmęczenie również i u mężczyzny, więc pewnie właścicielka sklepu nie chciała zajmować mu czasu swoimi opowieściami. Dlatego dostawca zostawił skrzynki, które były kluczowe do realizacji dalszych zamówień i zniknął im z oczu. Dziewczynka pożegnała go grzecznie, dodatkowo kłaniając się w jego stronę, po czym zabrała się do dalszej pracy. Odpoczynek przecież już był, więc i trochę sił się jeszcze znajdzie, by dokończyć zadanie.
- To może ja zajmę się bandażami i ziołami? - zaproponowała kobiecie. Zestawy były jednak nieco większe, więc łatwiej będzie dziewczynce zająć się tym, o czym wspomniała. No i trochę ruchu jej się przyda, bo mimo wszystko oczka nadal się trochę kleiły i najchętniej zobaczyłyby już cieplutkie łóżeczko.
Jeżeli właścicielka sklepu miała jakiś inny plan, oczywiście Sayuri zamierzała go zrealizować. Ponownie dokładnie sprawdzała, dla kogo ile jest przeznaczonego towaru. Jeśli chodzi o zioła, to nie było to trudne. Byłyby "poporcjowane" i można było odłożyć odpowiednią ilość przy odpowiednim kliencie. Z bandażem już było nieco gorzej i tutaj raczej będą musiały zadziałać we dwie. Każdy klient miał różną długość bandaża - zapewne należało go uciąć w odpowiednim miejscu.
- Ma pani jakąś miarkę? Chyba razem będzie nam lepiej odmierzyć odpowiednią długość, żeby dobrze uciąć. No i jakiś nożyk też się przyda. A jak nie nożyk to mam kunai! Na pewno się nada. - zaproponowała czerwonowłosa dziewczynka, chociaż spodziewała się, że na takie sytuacje właścicielka sklepu jest przygotowana. Nie była to przecież jej pierwsza dostawa, więc na pewno odpowiednie sprzęty posiadała. A jak nie, to poradzą sobie inaczej. Bo czas ich gonił, a połowa klientów życzyła sobie właśnie bandaży.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sayuri
 
Posty: 76
Dołączył(a): 6 gru 2019, o 21:28
Wiek postaci: 10
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7919
Multikonta: Nikusui

Re: Centrum Osady

Postprzez Matsu » 3 cze 2020, o 21:40

"Gdy poranne wstają zorze"

Misja Rangi D dla Hyuuga Sayuri

15/15


Obrazek

Praca była już prawie skończona, więc pracowało się coraz przyjemniej. Twoje oczy powoli się zamykały, bo nie spałaś całą noc. Jednak do końca postanowiłaś poświęcić się zadaniu. Skrzynki otwierałyście jedna po drugiej i przygotowywałyście zamówienia dla klientów, którzy zapukają do drzwi w niecałą godzinę. Kobieta przyniosła Ci nożyce i miarkę, by móc idealnie odmierzyć długość bandaży. Pomagała Tobie bardzo, bo to w sumie był jej biznes i musiała zadbać o to, by wszystko się zgadzało i nikt nie miał do niej pretensji, gdyby coś nie wyszło.
Gdy odłożyłyście ostatnią paczkę dla kupujących zwróciła się do Ciebie:
- Dziękuje, bardzo. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady.- zaczęła grzebać w swojej kieszeni i wyjęła z niej pieniądze. Nie ważne jaką byłaś osobą, nie chciałabyś wziąć tej kwoty, kobieta się nie cofnie i za wszelką cenę wsadzi Ci Ryo w ręce.
- Zasłuzyłaś, naprawdę. A teraz idź zmykaj spać młoda dziewczynko. Powodzenia na drodze ninja.- powiedziała i uśmiechnęła się szeroko.
W tym samym momencie z góry zszedł jej mąż. Spojrzał na poukładane wszystko na idealnie wymierzone zamówienia i zaniemówił.
- Wow, jesteś najlepsza moja żonko- wymamrotał i spróbował ją pocałować. Ona jednak nie dała się uwieść takimi nędznymi zalotami i odwarknęła:
- Spieprzaj na górę i nie pokazuj się tutaj, zanim nie wyjdzie ostatni klient. Śmierdzisz wódką jak stary bosman!- krzyknęła i wypchnęła go z powrotem na schody.
- Dobrze, już, przepraszam- poleciał na górę i zniknął.
Więc zadanie wykonane, wszystko gotowe, zapłata wręczona i sklep za chwilę będzie się otwierał. Nie musisz zostawać, bo już tylko zostało najłatwiejsze. Możesz wreszcie złapać swoje wymarzone chwile snu. Dobranoc.

Miszyn Komplit
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Poprzednia strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość