Ulice

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 17 cze 2017, o 15:40

Sprawa rzeźbiarstwa została definitywnie zakończona, więc pozostało już tylko skupić się na poszukiwaniach ojca dziewczynki, która teraz wyjątkowo zabawnie się burmuszyła. Ayame nie chciała jej dać do zrozumienia, że przegrała jakieś starcie, wręcz przeciwnie. Usiłowała jej pokazać szerszą perspektywę i uśmiechnęła się szczerze, gdy Mimiko pojęła to, co kunoichi miała na myśli. To była dobra lekcja dla obu z nich, którą na pewno zapamiętają na długo.
- Nie przejmuj się. - Odpowiedziała wyrozumiale. - Człowiek uczy się całe życie i cały czas poznaje jakieś nowe rzeczy.
Tak więc cel został upatrzony i można było ruszyć w drogę. Na pytanie Mimiko, Ayame kiwnęła potwierdzająco głową. Przynajmniej miała taką nadzieję, że to ojciec dziewczynki. Niedługo się okaże. Pozostało tylko przebić się przez ten tłum ludzi i pokonać około trzydzieści metrów. Sprawa okazała się wcale nie taka trudna, ponieważ ludzie tu doskonale znali Hyūga i sami robili Ayame przejście, tym bardziej, że kunoichi nadal szła z odpalonym Byakuganem. W ten sposób, z Mimiko przy sobie, dotarły do straganu z materiałami, przy którym targował się z kupcem ów pan, który miał być ojcem dziewczynki. Słysząc jej okrzyk, który był potwierdzeniem wykonania zadania, Ayame dezaktywowała Byakugana i kucnęła przy małej, uśmiechając się do niej ciepło.
- No to udało się nam. - Stwierdziła radośnie. - Trzymaj się teraz taty i staraj się go więcej nie zgubić. Drugi raz możesz trafić na ludzi, którzy mogą zrobić Ci krzywdę. Świat jest bardzo niebezpieczny i trzeba uważać. No, a teraz zmykaj do taty. Do zobaczenia.
Uściskała dziewczynkę na pożegnanie, po czym wstała i ruszyła z powrotem przez tłum, zanim ojciec Mimiko zorientuje się w sytuacji i będzie próbował jakoś ją wynagrodzić. Nie chciała nagrody za coś takiego. To był po prostu przejaw jej dobrego serca i przyzwoitego zachowania, oraz obowiązek jako shinobi tej prowincji. Może następnym razem uda jej się coś zarobić, a tymczasem trzeba było wracać do domu i wznowić treningi. Niedługo miała przyjść wiosna, którą Ayame powita z ulgą, zresztą jak każdego roku. Wreszcie śnieg zniknie, a wszystko zacznie kwitnąć.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Katsuko » 17 cze 2017, o 20:43

Obrazek

Ayame - #15




Kobieta pocieszała małą dziewczynkę. Cały czas rozchodziło się o rzeźbiarstwo w glinie, którego młoda nie przewidziała. Sytuacja dla dorosłego mogła wyglądać zabawnie, jednak dla Mimiko już niezbyt. Smarkula przejęła się tym wszystkim dlatego, bo chciała zaimponować Ayame. Dorosła kunoichi wydała jej się ładna, a także mądra. Sama potrafiła znaleźć jej tatę, ludzie na jej widok schodzili jej z drogi i kiwali na znak szacunku czy przywitania, sama zaś kobieta ninja nie zdawała się być nadęta, lecz miła i pomocna. A taki pakiecik mocno podbudował jej pozycję w oczach małej przyjaciółeczki.
- No dobrze. - wyjęczała w końcu. W czasie marszu pogodziła sie z tym, że dorośli po prostu mają rację. Czy był to dobry wniosek? Raczej nie, jednak z jednego wydarzenia można wyciągnąć wiele końcowych myśli. I wcale nie muszą być dobre, jednak zazwyczaj występują. Człowiek uczy się na błędach.
Dwie dziewczyny dotarły do miejsca, które zobaczyła Ayame. Stragany, przy których targu dokonywał ojciec małej dziewczynki, były zakryte belami materiałów i rozmaitych tworzyw dla krawców. Kunoichi więc powinna się domyślić, kim z zawodu był ojciec Mimiko. Tylko czemu nie mógł uszyć ubrań dla samego siebie, a chciał je kupić w mieście? Cóż, odpowiedzi na to pytanie Ayame raczej nie pozna.
- Tak. - powiedziała dziewczynka, która nagle zaczęła się śmiać. Widok jej ojca obudził w niej radość, która jeszcze parę minut temu zniknęła z powodu przegrania kłótni o rzeźbiarstwo. Smarkula promieniowała radością, biła od niej subtelna nuta wzruszenia połączona z ekstazą rozradowania. Uwagi, które wygłosiła do niej Ayame, jakoś przemknęły w głowie małej bez echa. - Nie zgubię się, obiecuję. Dziękuję ci za pomoc, Ayame-sama.
Dziewczynka kucnęła na ziemię, przytuliła się do nogi kobiety po raz ostatni, po czym pobiegła do tatusia. Ojczulek nawet nie zauważył pojawienia się córeczki, co nie dziwiło nikogo. Mimiko odwróciła głowę do Hyuugi i na pożegnanie odezwała się jeszcze raz.
- Jesteś cudowna! - krzyknęła. - Zostawiłam ci moje kieszonkowe, jest teraz twoje!
Kunoichi zauważyła, że obok jej stopy leży niewielka sakiewka. Najwidoczniej dziewczynka zostawiła ją kiedy kucała. Tylko co z nią zrobić, skoro ona teraz tuliła się do tatusia, który wreszcie dobił targu. Chyba... pozostawało odebrać nagrodę i odejść.



Koniec misji, wynagrodzenie standardowe. Dziękuję, a także polecam się na przyszłość. Życzę powodzenia w innych misjach.

Katsuko
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 17 cze 2017, o 22:17

Tak oto zakończyła się przygoda z małą dziewczynką w roli głównej. Ayame musiała przyznać, że była to całkiem zabawna sytuacja i cieszyła się, że dziecko trafiło akurat na nią, a nie na jakaś szumowinę, która była gotowa porwać malucha, albo zrobić mu krzywdę. Różne rzeczy działy się na świecie i nie należało bagatelizować sprawy bezpieczeństwa. Na szczęście poszukiwania jej opiekuna też przebiegły pomyślnie, chociaż z tym tatą było coś nie tak, a przynajmniej zdaniem kunoichi. Kompletnie nie zauważył, że zginęła mu córka i zażarcie targował się przy straganie, jakby od tego zależało jego życie. Oj, gdyby dowiedziała się o tym matka Mimiko, to dałaby facetowi ostro do wiwatu. No ale nie ma już co roztrząsać. Poszukiwania skończone, a mała była już bezpieczna. Pozostało się już tylko pożegnać i ruszyć w swoją stronę.
Kiedy jednak Mimiko powiedziała ostatnie słowa, Ayame spojrzała w dół i zobaczyła mieszek. Podniosła go i wzięła się pod boki, obdarowując dziewczynkę karcącym spojrzeniem, kręcąc przy tym głową. Chciała uniknąć niezręcznej sytuacji z ojcem, a tu dziewczyna postawiła ją w jeszcze gorszej, teraz perfidnie się uśmiechając i tuląc do ojca, który właśnie zakończył targowanie się o materiały. No i co teraz miała zrobić Ayame? Podejść do faceta i powiedzieć mu, że jego córka upuściła sakiewkę, czy jak? Jeszcze by jej zrobił awanturę, że próbowała coś ukraść albo coś. Nie za bardzo chciała się wdawać w dyskusję z tak potężnym typem, zwłaszcza że już widziała naburmuszoną minę Mimiko, gdyby Ayame próbowała coś kombinować i oddać pieniądze. Ostatecznie więc jeszcze raz pokręciła głową i westchnęła bezradnie, musząc pogodzić się z tą sytuacją. Schowała więc mieszek, pomachała jeszcze dziewczynce na pożegnanie i zniknęła w tłumie ludzi, kręcących się po targowisku. Na tym można było zakończyć ten wątek historii białookiej kunoichi, która bardzo się starała, żeby ten świat był lepszy. Przynajmniej w Kyuzo.


[zt]
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 30 lip 2017, o 15:02

1/15
Misja D dla Ayame


Po nieprzyjemnych wydarzeniach, nasza czarnowłosa Hyuga zamiar miała taki, aby nie odchodzić za daleko od większych skupisk ludzkich. Może i tam mogli trafić się jacyś psychopaci, jednak w tłumie nikt jej nie zaatakuje... prawda? Przemieszczała się po ulicach miasta w poszukiwaniu jakiejś pracy coby zarobić kilka, albo i więcej Ryo. Ciepły letni dzień, mijający ją ludzie i niewielki gwar ulic, cała okolica mimo popołudniowej pory wydawała się dość ciekawa. Nagle do białookiej podbiegła nieco niższa i młodsza od niej blondynka, widać było, iż dziewczynka się stresuje.
-Przepraszam panią, nie chciała by pani trochę zarobić, mama zachorowała i potrzebujemy pomocy w sklepie. - powiedziała kilkunastolatka.
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 30 lip 2017, o 22:30

Pomimo tego, że wiedziała iż zastosowano wyjątkowe środki ostrożności po całej tej sytuacji, Ayame nadal czuła niepokój, dlatego też trzymała się samego centrum stolicy, gdzie kręciło się najwięcej ludzi i przede wszystkim patroli shinobi. Wtedy, jakby została zaatakowana, od razu ktoś na pewno by zareagował. Nie wiedziała, czy shinobi, który miał ją dyskretnie ochraniać, był już na stanowisku, bo nie wyczuwała go Byakuganem. Całkiem możliwe, że jeszcze nie zaczął swojej uciążliwej pracy, albo trzymał się poza jej zasięgiem. Kunoichi westchnęła dla uspokojenia i ruszyła jedną z głównych ulic, pytając się to tu, to tam, czy ktoś nie potrzebuje kogoś do pomocy. Nawet nie chodziło o zapłatę, bo jej na tym nie zależało, po prostu chciała pomagać ludziom.
Kiedy podbiegła do niej blond włosa nastolatka, Ayame spojrzała na nią z zaciekawieniem. Widać było, że coś ją gnębi, a po chwili dowiedziała się co. Potrzebna była pomoc w sklepie, ponieważ matka dziewczynki zachorowała. Nie no. Nie będzie przecież żerować na cudzym nieszczęściu, nie było nawet o tym mowy. Mogła przecież pomóc za darmo.
- Pomogę wam, ale nie chcę zapłaty. - Odpowiedziała z uśmiechem. - Pieniądze bardziej się wam przydadzą na leki dla chorej. Powiedz tylko, co trzeba zrobić.
Stanie za ladą i obsługa klientów nie była czymś nadzwyczajnym, ot normalne zajęcie, no ale pewnie na tym się nie skończy. Sklep to też wykładanie towarów, sprzątanie i sporo innych zajęć, w zależności od sprzedawanego towaru. Zaraz się okaże, z jakim sklepem będzie miała do czynienia.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 2 sie 2017, o 21:28

3/15
Misja D dla Ayame


Ayame mimo użycia najcenniejszego skarbu swojego klanu wciąż nie była w stanie wypatrzeć człowieka którego przydzielono do jej ochrony. Może dobrze się chował? A może olewał sprawę? To mógł wiedzieć tylko on, no i jego zleceniodawcy chociaż to nie jest już takie pewne. Zaciekawiona czarnowłosa spojrzała na blondynkę która postanowiła do niej przybiec. Wysłuchała jej. Historia o chorej matce sprawiła, że dobre serce wyszło na wierzch z białookiej i odmówiła ona zapłaty. Praca za darmo? Aby ktoś kogo nie znasz miał na leki dla innej nieznanej ci osoby? Altruizm pełną gębą. Tak więc nasza nietypowa kunoichi ruszyła wraz z młodszą od siebie dziewczyną do sklepu. Wnętrze nie wyglądało na jakieś bogate, kilka może kilkanaście regałów.
-Zaczekaj sekundkę. - powiedziała uśmiechająca się dziewczynka i zniknęła na chwilę na zapleczu. Po jakiś dwóch minutach dziewczynka wróciła. Z trudem ciągnęła cztery postawione na sobie skrzynie pełne pieczywa, nie było w tym nic dziwnego, same skrzynki były niemalże wyższe od niej.
-Trzeba będzie je rozłożyć. - wysapała.
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 3 sie 2017, o 13:22

Kiedy wszystko było już dogadane, Ayame ruszyła za dziewczynką do sklepu, która okazała się być piekarnią. W takich sklepach zawsze jest dużo pracy i dużo klientów, więc kunoichi nastawiała się na solidną pracę. Cieszyła się, że mogła wrócić do normalnego życia, choć przykre wspomnienie nadal miała w pamięci. Nie chciała jednak, żeby zaważyło to na zaufaniu do wszystkich ludzi. Nie mniej uraz do samych Yamanaka zapewne zostanie na długo, jeśli nie na zawsze.
Gdy nastolatka poprosiła, żeby zaczekała, a sama udała się na zaplecze, Ayame miała chwilę, żeby rozejrzeć się po pomieszczeniu. Pustych regałów nie było dużo, ale zapewne i tak wszystko, co zostanie wystawione, szybko się sprzeda i kto wie, czy nie będzie trzeba dorabiać więcej. Słysząc ciężkie szuranie, Ayame odwróciła się w stronę zaplecza, z którego blondynka właśnie wyciągała skrzynie z pieczywem, wyższe od siebie i zapewne bardzo ciężkie.
- Nie dźwigaj. - Poprosiła, biorąc od niej połowę skrzynek i podnosząc je bez problemu. - Od takiego wysiłku może stać Ci się krzywda.
We dwie łatwiej im będzie poprzenosić skrzynki bliżej regałów, gdzie ich zawartość należało powykładać na półki. Nic prostego, a przynajmniej dla kunoichi, która miała całkiem dobrą krzepę w ręce, chociaż w świecie shinobi nie była to jeszcze imponująca siła.
- Macie jakieś specjalne wymagania co do układania? - Zapytała. - Czy obojętnie jak?
Kto wie, może dane pieczywo miało zawsze swoje stałe miejsce, do którego klienci byli przyzwyczajeni, a przecież pieczywa było kilkanaście różnych rodzajów. Zawsze warto było zapytać o takie rzeczy, żeby potem nie było problemów. Miała w końcu pomagać, a nie utrudniać.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 5 sie 2017, o 09:36

5/15
Misja D dla Ayame


Dobre serce Ayame po raz kolejny wyszło na wierzch kiedy jej młodsza koleżanka wróciła ciągnąc skrzynie. Nasza bohaterka wzięła połowę skrzynek ułatwiając dziewczynce pracę.
-Dziękuję, są naprawdę ciężkie musisz być bardzo silna. - odpowiedziała uśmiechnięta nastolatka, przenoszą resztę skrzyń pomiędzy dwa regały, które jak wszystkie w sklepie zbudowane były z drewna. Te trzy jednak wyróżniały się, tym iż ich podstawa nie była zwykłą półką. Składała się ona ze smukłych walców, między którymi pozostawiono wolną przestrzeń prawdopodobnie po to, aby okruchy były w stanie spaść na podłogę co ułatwić miało czyszczenie owego regału. Skrzynki znalazły się na miejscu, a Ayame postanowiła upewnić się co do sposobu układania.
-W teorii mają, ale w praktyce nie musimy tego robić idealnie, te - dziewczyna wskazała na przyniesione przez Ayame skrzynki.-Idą na prawy regał, a te drugie na lewy, w sumie tyle.- powiedziała dziewczynka.
-Zajmiesz się tym? Ja pójdę po resztę rzeczy na zaplecze co ty na to? - zapytała dziewczynka.
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 6 sie 2017, o 14:29

Ayame uśmiechnęła się na stwierdzenie, że musi być silna. Cóż, ciężkie treningi robiły swoje i siłą rzeczy mięśnie coraz bardziej się wzmacniały. Siła była jej potrzebna do stylu walki, jaki posiadał klan, tak jak szybkość, percepcja i wytrzymałość. Musiała się szkolić pod każdym, fizycznym aspektem, żeby niczego jej nie brakowało w technice.
- Jestem kunoichi. - Odpowiedziała z uśmiechem. - Muszę być silna.
We dwie łatwiej było przenieść ciężkie skrzynki z pieczywem pod same regały i już po chwili można było zająć się układaniem. Pozostał tylko fakt, jak należy do tego podejść i czy mają tu jakieś zasady odnośnie tego, co gdzie ma leżeć. Okazało się, że nie do końca. Część z jednych skrzynek miała iść na jeden regał, zaś pozostałe na drugi. Żadna filozofia.
- W porządku. - Przytaknęła Ayame. - W takim razie zabieram się do pracy.
Słysząc, że dziewczynka zamierza iść na zaplecze po resztę rzeczy, kunoichi spojrzała na nią uważnie. Oczywiście, że się zajmie tym co ma do zrobienia, ale czy ona da sobie radę z tachaniem tych wszystkich rzeczy? Ayame miała wątpliwości, a nawet jeśli, to może jej się to poważnie odbić na zdrowiu, a tego przecież nie chciała. Wystarczy, że matkę ma chorą.
- Tak, zajmę się. - Zapewniła. - Ale nie dźwigaj za dużo. W razie czego, zawsze Ci pomogę przenieść te ciężkie rzeczy, tylko zawołaj.
Tak więc po zapewnieniu dziewczynki, że w razie czego pomoże jej dźwigać, żeby sama się nie męczyła, Ayame zaczęła szybko i sprawnie układać pieczywo na regałach, pilnując się z tym, co gdzie miało być. Praca całkiem przyjemna, bo jednocześnie zmuszała ciało do ciągłego schylania się i prostowania, zupełnie jakby robiła skłony podczas treningu. Przyjemne z pożytecznym, nie ma co. Najważniejsze było to, że znów była wśród ludzi, którym chciała pomagać.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 9 sie 2017, o 20:00

7/15
Misja D dla Ayame


Czarnowłosa uśmiechnęła się pod wpływem komentarza blondynki. No cóż siła szła w parze z wykonywanym przez nią zawodem, zwłaszcza u kogoś kto należał do klanu Hyuuga który bazował na walce w zwarciu.
-Naprawdę jesteś kunoichi? - zapytała dziewczyna, a jej oczy wyszły niemalże na wierzch, kiedy dowiedziała się jaki zawód wykonuje czarnowłosa z którą właśnie znajdowała się w sklepie. No cóż... powinna była domyślić się po oczach, jednak mimo wszystko wydawało się, że wiadomość ją zszokowała.
-Musiałaś przeżyć dużo przygód... opowiesz mi o jakiejś? - zapytała młoda, a na jej twarzy pojawiło się zakłopotanie, nie była pewna czy wypadało pytać o takie rzeczy w końcu zawód ten nie był najbezpieczniejszy, a nazwać można go nawet... krwawym. Ciężkie skrzynie były już na miejscu, a nasza przedstawicielka białookich wzięła się za rozkładanie pieczywa. Szło jej to dość sprawnie, w końcu zadanie nie było skomplikowane, ani nawet wymagające fizycznie chociaż ilość nie była wcale taka mała. W tym czasie jej towarzyszka pracy raz za razem chodziła na zaplecze i wracała z pojedynczymi skrzynkami warzyw i owoców które wykładała na półki.
-Na zapleczu zostało mleko w szklanych baniakach, pomogłabyś mi je wystawić? Jest strasznie ciężkie. - powiedziała dziewczyna. W tym momencie do sklepu wszedł starszy na oko 60 letni mężczyzna. Co prawda mógł być młodszy jednak przygarbienie, wychudzenie i laska którą się podpierał wskazywała na podeszły już wiek. Blondynka podeszła do niego, aby pomóc mu z zakupami.
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 10 sie 2017, o 12:24

Niedowierzanie dziewczynki nieco zbiło ją z tropu. Wszyscy mieszkańcy Stolicy wiedzieli, kim jest urzędujący tu klan i jak wyglądają jego członkowie. Same białe oczy tak bardzo rzucały się w oczy swoją nienaturalnością, że już dawały do myślenia, nie mówiąc już o stroju shinobi, który Ayame miała na sobie. No ale nic. Pokiwała więc uprzejmie głową, potwierdzając fakt.
Słysząc prośbę o opowiedzenie jej jakieś historii, kunoichi zastanowiła się chwilę. Nie miała zbyt przyjemnych wspomnień ze swojej pracy, dlatego wybrała to najlepsze, które można było przedstawić nawet w zabawnej formie. Układając więc pieczywo na regałach, zaczęła opowiadać.
- Jakiś czas temu, jeden pan wynajął mnie do pomocy przy oczyszczaniu starego domu. - Zaczęła. - Okazało się, że w środku zalęgło się mnóstwo szczurów, których należało się pozbyć. Nie chciałam ich zabijać, więc ganiałam za nimi po całym domu i złapane wrzucałam do dużej skrzynki. Było naprawdę ciężko, bo chowały się wszędzie, gdzie tylko mogły, nawet w ciasne szpary. Zajęło nam to dobre kilka godzin, ale ostatecznie się udało. Muszę przyznać, że to była dobra nauka szybkości i refleksu. Szczury to bardzo mądre stworzenia i potrafią przechytrzyć nawet człowieka.
Kiedy Ayame skończyła robotę z pieczywem, pomogła dziewczynce przy warzywach i owocach. We dwie praca szła znacznie szybciej i sprawniej, a główki kapusty, worki ryżu i tak dalej, również swoje ważyły.
- Miałam mnóstwo przygód. - Przyznała. - Ale nie są to przyjemne wspomnienia. Nasza praca jest trudna. Raz musiałam ganiać po rynku za urwisami, którzy robili psikusy ludziom, którzy wcześniej byli u niby wróżki. Dowiadywali się, co starasz pani im zmyślała i starali się, żeby ludziom się to przytrafiało. W pewnym momencie mogli komuś zrobić naprawdę dużą krzywdę, rzucając na głowę dzban z zepsutym mlekiem.
Skinęła głową, gdy blondynka poprosiła ją o pomoc w przenoszeniu baniaków z mlekiem. W tym momencie wszedł pierwszy klient, więc dziewczynka zajęła się pomaganiem mu w zakupach, zaś Ayame ruszyła na zaplecze po mleko. W każdej skrzynce było po kilka szklanych baniaków, co rzeczywiście było ciężkie dla zwykłego człowieka, ale kunoichi poradziła sobie z tym całkiem sprawnie, przenosząc po dwie skrzynki i od razu wykładając, gdy tylko dziewczynka powie jej, w którym miejscu.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 10 sie 2017, o 18:55

9/15
Misja D dla Ayame


Nasza bohaterka została zbita z tropu, mimo stroju oddającego jej fakt jak i typowe dla przedstawicieli klanu Hyuuga (bądź co bądź królujących w tym regionie, w środku własnej osady) szczegółów twarzy w postaci dużych białych oczu blondynka nie od razu skojarzyła w jakim fachu na co dzień odnajduje się czarnowłosa. No cóż słysząc prośbę nie od razu opowiedziała ona o jakichś przygodach, właściwie to większość z nich nie należała do tych którymi powinno się chwalić, albo wręcz przeciwnie należały do takich których przyjemność była kwestią umowną. Podczas układania pieczywa opowiedziała historię o tym jak litościwie potraktowała szczury i zamiast dokonać deratyzacji wyłapała je do pudełka, podsumowując historię krótkim zdaniem, dziewczynkę na każde wspomnienie o małych żyjątkach przechodził dreszcz.
-Szczury są ohydne. - odpowiedziała dziewczynka, po mimice jej twarzy nasza kunoichi mogła zorientować się, iż nastolatka nie wie jakiego komentarza udzielić. W międzyczasie pieczywo znalazło się na półkach, a wojowniczka zaczęła pomagać z owocami i warzywami, w międzyczasie opowiadając kolejną historię. Ta druga jednak połączona była z podsumowaniem ciężkości tego krwawego chleba dzięki któremu żyją ninja. Gdy pojawił się pierwszy klient Ayame ruszyła na zaplecze, aby zasilić sklepik w mleko, a blondyna ruszyła na pomoc (w zakupach) staruszkowi). Przeniesienie mleka, choć dla zwyczajnego śmiertelnika nie było by takie proste, nasza bohaterka jednak do takich zwyczajnych nie należała i dość szybko poradziła sobie z zadaniem nosząc po dwie skrzynki naraz (szalona, ale nic nie rozbiła więc miała szczęście). Klient zadowolony z obsługi dość szybko opuścił sklep. Ayame mogło wydawać się, że za oknem mignęła jakaś postać.
-Rozłożysz je tutaj, ale tylko na dwóch dolnych regałach? Nie wiem czy półki wyżej wytrzymają. - zapytała dziewczyna, jeśli nasza bohaterka się zgodziła ta zniknęła na zapleczu.
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 11 sie 2017, o 15:02

Tak jak się mogła spodziewać. Dziewczynce nie przypadły do gustu szczury. Wiele osób bało się tych gryzoni, niektórzy nawet tak panicznie, że wynajmowali do tego specjalne służby, żeby im złapali szkodnika, biegającego po domu. Ayame osobiście nie miała nic do tych stworzeń i łapanie ich nie wprawiało ją w obrzydzenie. Bardziej nie lubiła robactwa, ale żeby jakoś panicznie się bać, to jakoś nie bardzo. Ogólnie lubiła zwierzęta.
Druga historia była nieco łagodniejsza, jednak w finalnym momencie mogła skończyć się naprawdę tragicznie, co jednocześnie było przestrogą i nauką dla nastolatki, żeby nie wpadała na głupie pomysły, albo od razu reagowała, gdy zobaczy coś podobnego w codziennej sytuacji. I tak przy opowiadaniu, pieczywo, warzywa i owoce, wkrótce znalazły się na właściwym miejscu i pozostało póki co zabrać się za przynoszenie mleka, o które prosiła blondynka.
Tak więc Ayame poprzynosiła skrzynki z baniakami, gdy dziewczynka obsługiwała klienta i rozejrzała się za miejscem, gdzie mogłaby to wystawić. Po chwili nastolatka rozwiała jej wątpliwości i wskazała regał, informując także, żeby układała na dolnych półkach, bo te górne mogą nie wytrzymać ciężaru baniaków.
- Nie ma problemu. - Zapewniła z uśmiechem kunoichi.
I zabrała się do pracy, wyciągając ze skrzynki naczynia z mlekiem i ustawiając równiutko na dole. W pewnym momencie kątem oka dostrzegła jakiś ruch przy oknie, jakby ktoś zaglądał, ale gdy spojrzała w tamtym kierunku, nikogo nie było. Czyżby to jej ochroniarz? Niee, nie możliwe. Gdyby chciał się dowiedzieć, co Ayame tutaj robi, to użyłby Byakugana, a przynajmniej tak jej się wydawało. Nie zawracała sobie tym jednak głowy, bo rónie dobrze mógłby to być przechodzień, spoglądający na wystawę. Normalna sytuacja. Nie warto od razu wpadać w paranoję.
- Coś jeszcze będzie do zrobienia? - Zapytała, gdy kończyła ustawiać mleko. - Już prawie kończę.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Ulice

Postprzez Tensa » 11 sie 2017, o 15:20

11/15
Misja D dla Ayame


No cóż, Ayame nie należała do tych osób które obawiają się czy brzydzą szczurami... jednak owady, to już co innego, chociaż może i nie. Nie był to ani strach, ani obrzydzenie jednak swoista niechęć do robaczych istot, oby nie spotkała na swojej drodze żadnego Aburame. Czarnowłosa zakończyła obie opowieści jak i czynności którymi zająć miała się w sklepie. Mleko, owoce, warzywa jak i pieczywo znalazły się na odpowiednich miejscach. Uśmiechnięta kunoichi zakończyło zdawałoby się całą pracę. Klient opuścił sklep, a nasza wojowniczka zapytała co zostało do zrobienia. No cóż kolejna czynność bardziej wiązała się z jej fachem. Cały sklep niemalże zatrząsł się, gdy paniczny krzyk nastolatki brzmiący jak przeciągłe "A" rozdarł powietrze. Dziewczyna sprytnie niczym małpka wdrapała się na regał krzycząc i wskazując na podłogę za ladą...
Tensa
 

Re: Ulice

Postprzez Ayame » 11 sie 2017, o 15:50

Chyba wszystko było już skończone, a przynajmniej tak się Ayame wydawało. Zawsze mogło pozostać jeszcze jakieś sprzątanie na zapleczu czy zamiatanie przed sklepem, żeby było czysto, więc warto zapytać się blondynki, czy kunoichi jest już wolna i z resztą sobie poradzi, czy może ma jeszcze zostać, bo coś się znajdzie. Jej to w sumie było obojętne, bo przynajmniej miała jakieś zajęcie i nie włóczyła się bez celu po mieście. Tak więc zapytała o dalsze instrukcje, ale zanim zdołała uzyskać odpowiedź na swoje pytanie, nastolatka wydarła się się tak, że zatrząsł się cały sklep, a ona sama w panice wdrapała się na regał, o mało się z nim nie przewalając. Ayame zareagowała instynktownie. Chwyciła miotłę z pobliskiego kąta i odpaliła Byakugana, kierując swoje oczy w stronę, którą pokazywała przerażona dziewczynka, czyli za ladę. Szczur? Całkiem możliwe, ale żeby się upewnić, potrzebowała swoich białych oczu, które już monitorowały całą sytuację. Sama kunoichi, trzymając w pogotowiu miotłę, niczym prawdziwą broń, powoli ruszyła w stronę lady, aby rozprawić się z tym, co tak mocno przestraszyło dziewczynkę. Co to mogło być? Zaraz zapewne się okaże, ale jedno było pewne. Jak tylko Ayame dowie się, z czym miała do czynienia, to miotła pójdzie w ruch i szczur, nie szczur, dostanie po głowie i skończy się bezkarne straszenie dziecka.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 458
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron