Sklep z biżuterią "Błysk"

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Shinji » 9 mar 2017, o 20:19

Wyjście na świeże powietrze bardzo dobrze zrobiło Shinjiemu. Wreszcie miał chwilę na złapanie świeżego oddechu, który pozwolił oczyścić umysł poprzez bardzo przyjemne uczucie, które rozpłynęło się po całym organizmie niczym krople deszczu po listkach podczas porannego deszczu. Nieco poetyckie określenie, ale doskonale oddawało stan w którym teraz trwał młody Uchiha. Niewzruszony niczym skała, a jednak przeżywający wewnętrzne oczyszczenie, brnący przed siebie niczym taran, którego nic nie mogło zatrzymać. Zdecydowanie za długo zabawił w karczmie i teraz tego żałował. Pozostawił jednak za sobą spotkanie z kobietą shinobi. Kto wie może kiedyś na nią trafi. Trzeba jej było przyznać, że potrafiła o siebie zadbać i potraktował to wszystko jako doświadczenie życiowe jak łatwo można zostać okradzionym a potem ośmieszonym na szczęście nie publicznie. Mimo, że sporo nad tym myślał to nie przejmował się tym aż nadto. Ot zwykłe rozmyślanie o czymś co go spotkało niedawno i przykuło uwagę. Dzięki temu czas mijał niesamowicie szybko i zanim zdołał się obejrzeć znajdował się już we właściwej prowincji. Tam wszedł od razu do osady, gdy tylko do niej dotarł. Na szczęście nie napotkał żadnych trudności po drodze więc nie było żadnych problemów i dobrze bo głęboko pogrążony w swoich myślach musiałby się z nich wyrwać. Jeśli chodzi o kwestię rozrywkową to miał jej już ostatnio za dużo. Miał po prostu nadzieję, że nie napotka więcej problemów. Wykona swoją misję i wróci bezpiecznie do osady, gdzie czekać będą go dalsze instrukcje od Kruków. Przez tak długi okres czasu pióro powinno się już dać radę skontaktować z liderem chociaż wiadomo jak to jest. Zajęty człowiek zapewne ciężko osiągalny, no ale pewności co tej persony nie można było mieć w najmniejszym stopniu. Nawet jeśli chodzi o czas. W rzeczywistości mogła tworzyć wokół siebie jedynie otoczkę, która mijała się stosunkowo mocno z tym co było w rzeczywistości.
Po wkroczeniu do osady oczom ukazał się codzienny widok. Pijani ludzie szlajali się po ulicach co także i w Sogen było niestety standardem. Nie było chyba nawet sensu z tym walczyć. Taka już była natura człowiek lubił ostro przebalować a uwydatniało się to zwłaszcza w warstwach, które nie miały innych zajęć poza nudną pracą. W jaki sposób? Po prostu zapijali smutki niemal non stop, a potem stawali się alkoholikami i nie mogli przestać. Skądś to znał. Mimo wszystko nie zwracał na nich większej uwagi. Wewnętrznie może i nimi gardził, ale unikanie zwracania na siebie uwagi było mocnym priorytetem. Czego szukał? Próbował wyłonić wzrokiem jakąkolwiek osobę, która byłaby w stanie mu pomóc podczas poszukiwać. Co jak co, ale opustoszałe ulice przechowywało w sobie bardzo małą rzeszę osób, która była w jakikolwiek sposób udzielić mu wartościowych informacji. Mimo to nie poddawał się i w końcu udało mu się takową osobę wyłonić. Poszukiwania mają to do siebie, że nawet po ogromnej ilości zmarnowanego czasu przyniosą chociaż wymierne korzyści. Tutaj było tak samo. Udało się odnaleźć osobę, która stała na nogach i nie przechylała się na boki. Dodatkowo nie było czuć od niej alkoholu więc albo dopiero zaczynała imprezowanie albo nie brała udziału w tej całej maskaradzie. Nie miało to znaczenia, była właśnie tym czego szukał czyli deską ratunku w miejscu przecież przez niego nieznanym, a list dostarczyć jakoś musiał.
- Przepraszam, nie jestem stąd. Czy byłby pan/pani tak miła i mogła mi wskazać właściwą drogę?
Starał się obdarzyć ową osobę jak najbardziej ciepłym tonem. Także podczas samego podchodzenia zadbał, żeby stało się to od frontu, a nie tyłu. W takim wypadku wśród ogromnej rzeszy ludzi szlajających się po ulicach, często niebezpiecznych mógłby zostać mylnie odebrany i nawet oberwać po mordzie czy dostać soczystego kopniaka w jaja oskarżony czy to o próbę gwałtu, atak na daną osobę, a może kradzież? Wszystko jedno. Takowa sytuacja nie mogła się wydarzyć tym razem, uważał na każdy szczegół pamiętając o przygodzie podczas pobytu w karczmie kiedy to ukradziono mu list. Nie mógł sobie więcej pozwolić na tego typu błędy.

Uzyskał informacje na temat miejsca w które miał się udać. Jeśli nie od tej to innej osoby, którą zaczepił. Schemat działania był bardzo podobny. Podejść od frontu tak by dać czas na zauważenie siebie oraz jak największa uprzejmość. Gdy wszystko stało się jasne udał się wreszcie w miejsce przeznaczenia do którego dostarczony miał zostać list. Zależnie od tego czy sklep był otwarty czy też zamknięty odczekał odpowiednią ilość czasu. W przypadku owego czekania pokrążył sobie dookoła tak by rozruszać organizm. Bez znaczenia czy zajęło mu to chwilę czy udało się dostać niemal natychmiast wreszcie to zrobił. Wparował do środka niczym normalna osoba próbująca dokonać zakupu. Bez żadnych dziwnych ruchów, pełne, naturalnie zachowanie.
- Dzień dobry, właściwie to miałem tu dostarczyć wiadomość. Poznajecie może pieczęć?
Z torby wyjął list i pokazał zaklejoną woskiem wiadomość. Jak to bywało przy tego typu przesyłkach były one sygnowane czymś w rodzaju herbu co pozwalało łatwo rozpoznać pochodzenie. Oczywiście zdarzały się fałszerstwa, ale zaawansowana obróbka metalu czy kamieni szlachetnych dopiero raczkowała przez co taka próba była naprawdę trudna do osiągnięcia. Zresztą trzeba było także znać wygląd rzeczy, którą chcieliśmy fałszować, a co by nie mówić o Krukach jako organizacji, a pewnie sporo by się tego znaleźli to jedno trzeba im było przyznać. Strzegli swoich tajemnic i robili to przy tym naprawdę dobrze więc na zaistnienie takowej próby była naprawdę nikła szansa.
Shinji
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hikari » 11 mar 2017, o 16:58

~ List ~
Ranga misji C 28/30+
Shinji


Na podstawie doświadczeń uzyskanych podczas tej misji Shinji chciał podejść grzecznie do kogokolwiek w celu uzyskania wskazówek jak dotrzeć do sklepu z biżuterią. O dziwo nawet to się udało i bez problemu dostał wskazówki od pierwszej lepszej napotkanej osoby z tłumu obecnego w wiosce. Nie trzeba było się nawet aż tak starać, ale skoro lubił to kto mu broni? No właśnie nikt, przecież jedna sytuacja w karczmie nie mówi, że całe życie to się będzie powtarzać i zaatakuję w najmniej spodziewanym momencie. W środku było pusto, więc nie było problemu z pokazaniem listu wraz z pieczęcią mężczyźnie przy ladzie, który nie wskazywał żadnych specjalnych reakcji na jego widok. Z pełnym spokojem sięgał po niego ręką.
- Poznaję. Przypilnujesz sklepu? Pójdę na górę przekazać go odpowiedniej osobie, a potem przyniosę odpowiedź. Jak ktoś wejdzie to powiedz, że zaraz przyjdę, ale niech nie zrobią burdelu, a jak coś zniknie to zauważę.
Nie czekał w żaden sposób na odpowiedź tylko wziął list i zniknął za drzwiami z tyłu lady. Jak je otworzył zauważyłeś schody na górę, to pewnie tam się znajdowało pióro do którego to było zaadresowane, ale wiele niewiadomych nie pozwala tego stwierdzać z całkowitą pewnością. Będąc samemu nic ciekawego się nie działo, mogłeś podziwiać wiele sztuk biżuterii błyszczącej się za ladami widoczne przez szkło. Próby kradzieży nie polecam, stracić można wszystko, a zyskać parę tysięcy Ryo. Warto? Może i tak dla większości osób. Po paru, no może ewentualnie parunastu minutach wrócił na dół bez niego. Czy on był adresatem jego? Nawet jeżeli nie, to misja raczej wykonana. Dostałeś takie instrukcje, a reszta jest niewiadomą.
- No cóż dziękuję za przekazanie listu. Mógł przekazać wiadomość, że chodzi o zbieranie najemników. Skoro to rozkaz od lidera to się do niego zastosujemy. Nagrodę za przyniesienie listu dostaniesz już w Sogen. Wiesz gdzie się zgłosić, zresztą i tak masz się udać do tego portowego buca. Powodzenia w dalszej przygodzie.
Mogłeś pytać, starać się czegoś dowiedzieć, albo wracać. Jak wybrałeś to ostatnie, że lepiej nie wtryniać nosa za głęboko bez odpowiedniej renomy, której wśród Kruków zapewne jeszcze brakowało nie pozostało nic jak wracać.


Jeżeli wracasz to z/t -> viewtopic.php?f=97&t=921&start=120#p47003
Jak się pytasz to to rób, ale czas i mała ilość postów goni.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 2232
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Shunko » 22 sie 2019, o 16:03

No dobra, czyli wszystkie drogi prowadziły prosto do jubilera. Miejsca, w którym teoretycznie nieznajomy rozpoczął swoje podchody. Mogło się tylko wydawać, ale byłam pełna wątpliwości czy sprzedawca pamięta wszystkich osobników, którzy kupują u niego błyskotki. Niestety nie miałam innego pomysłu i musiałam zawitać do tego przybytku rozkoszy przeciętnej zjadaczki chleba. Na wejściu grzecznie przywitałam się i odruchowo rozejrzałam się po pomieszczeniu. Co jak co, nigdy nie nosiłam biżuterii. ale musiałabym być ślepa, żeby nie docenić kunsztu większości przedmiotów w gablotkach. Nie tylko ładnie wyglądały, co kosztowały dużo za dużo. Niemniej jednak zbliżyłam się do lady, kładąc na niej pudełko.
- Chciałam spytać, czy nie wie pan, kto kupił tutaj ten naszyjnik? - zadając pytanie zabrałam się za otwieranie paczuszki, aby wyciągnąć z niej przysłaną błyskotkę, by następnie pokazać ją pierwotnemu właścicielowi.
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 14:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ame » 27 sie 2019, o 15:14

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
13/15




Na szczęście nie prowadziły do Kantai, bo inaczej to byłaby długa wycieczka i chyba nie byłoby warto tyle biec, żeby oddać głupi łańcuszek. Sklep jubilera był blisko, zaś dziewczyna postanowiła iść za radą dzieciaków i udać się prosto do niego. To w sumie dosyć oczywiste. Mimo wszystko była odważna. Nie każdy poszedłby się spotkać z kimś o niepewnej motywacji, biorąc pod uwagę jeszcze to, że na pewno ma nóż albo inne ostre narzędzie, którym wycina symbole yin-yang z inicjałami. Z drugiej strony przecież była tylko na jego tropie. Jeszcze wszystko mogło się zdarzyć, a ostatecznie mogła przecież zostawić przedmiot w sklepie.

Krasnalowi rzuciły się w oczy wszystkie te klamoty, których tak bardzo pożądali ludzie. Zapewne za te ciekawsze można było kupić wioskę albo kilkuletni zapas słodyczy. Na szczęście ona była odporna na tego typu pokusy, bowiem nigdy nie nosiła biżuterii i jak widać po jej ostatnich działaniach - nie zamierzała tego zmieniać. Mimo wszystko nie można jej odmówić dozy wrażliwości, gdyż nawet jeżeli nie obchodziły ją jako tako, tak umiała uznać ich piękno. Może właśnie dlatego ludzie tak bardzo ich pożądali? Shunko to prawdziwy mnich-asceta-filozof. Uznaje piękno, aczkolwiek nie musi go zawłaszczać. Rzadka cecha.

Sprzedawca miał neutralny wyraz twarzy. Zapewne ocenił po jej wyglądzie i wieku, że do transakcji jego życia nie dojdzie w tym momencie. Nieznacznie obniżył wzrok, żeby popatrzeć na złoty łańcuszek. Bez zmiany wyrazu twarzy wskazał chłopaka, który stał odwrócony tyłem do całej scenki. Można było dostrzec tylko jego ciemne i długie włosy. Najwyraźniej zajęty był oglądaniem pierścionków. Jak to na filmach klasy B bywa, w momencie gdy jubiler go wskazał, ten odwrócił się i dostrzegł młodą dziewczynę. A dostrzegł ją za pomocą pary oczu, które ktoś nastawiony pozytywnie do życia mógłby określić jako marzycielskie, zaś ktoś o mniej pogodnej naturze jako lekko znudzone. Jednakże w momencie gdy zauważył Shunko, jego oczy stały się wesołe. Promieniowały niczym dziennik Skłodowskiej-Curie.
- Ah, to ty! - rzucił, próbując zebrać myśli. Po chwili przez jego twarz przeszedł grymas, który jakby zwiastował, że właściciel twarzy podjął pewną decyzję.
- Nazywam się Toshiro Keizo. Muszę Ci zadać jedno pytanie. Czy zostaniesz moim Yin? - zapytał jednocześnie przeczesując grzywę.




Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 597
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Shunko » 29 sie 2019, o 14:10

Od samego wejścia czułam na sobie wzrok sprzedawcy. Wystarczyło, że uniosłam wzrok na jego twarz. Tam zaś malowała się nie tyle niechęć, ile niepocieszenie. Mogłam się domyślić. Nie wyglądałam na zbytnio zamożną, więc nie zbije na mnie zbytniego majątku. To samo w sobie nie było takie złe dla niego. Przecież i tak zapewne coś bym kupiła. Dzięki temu jego mała fortuna by się powiększyła. A tu psikus. Dla sprzedawcy byłam zapewne najgorszym typem klienta. Klientem, który przychodzi ze zwrotem. Na szczęście chłopak od łańcuszka pracował w tym sklepie, więc nie było potrzeby biegania za nim po całej wiosce. Tylko żeby nie okazało się, że go ukradł.
Chłopak uradował się na mój widok. Nie wiedziałam co mam do końca o tym myśleć. Na pewno było trzeba trochę ostudzić jego zamiary. Tylko jak to zrobić, by nie powiedzieć mu tego najdosadniej, jak się tylko dało. Zdawałam sobie sprawę, że mogłabym się tym nie przejmować, ale skoro postanowił zadać sobie tyle trudu, by mnie tu ściągnąć, to mogłabym zachować się taktownie.
- Przykro mi, nie jestem zainteresowana. Zwracam również coś, co należy do ciebie - odpowiedziałam najpewniejszym głosem, jaki z siebie wydałam, podając mu w tym samym momencie, paczkę z łańcuszkiem. Nie dało się ukryć, nie lubiłam takich niespodzianek.
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 14:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ame » 29 sie 2019, o 22:08

Obrazek

Misja rangi D dla Shunko
15/15




Oczywiście, że czuła na sobie wzrok sprzedawcy. Ktoś kto nie nosi biżuterii i nie wygląda na zamożnego przeważnie wchodzi do jubilera tylko w jednym celu. Jedyne co ją ratowało od natychmiastowego wezwania ochrony to to, że nie miała na sobie trójkolorowego dresu z trzema paskami. Na całe szczęście Shunko rozgrywała to spokojnie i tylko omiotła wzrokiem gablotki nie pozwalając sobie na cieszenie się ich pięknem. Krótki i treściwie załatwiła sprawę osobnika, który łańcuszek kupił. Bo przecież nie ukradł, gdyż właściciel sklepu od razu odebrałby swoją własność, zaś dziewczę wyprosił za drzwi. Pewnie to samo by zrobił gdyby się okazało, że chciała zwrócić towar. Sprzedawca bez zbędnych słów wskazał jej tajemniczego chłopaka. Ten zaś jakby wszystko zaplanował, złożył jej konkretną propozycję, wykorzystując perfekcyjnie uzyskaną przewagę zaskoczenia oraz własnego podwórka. Dziewczyna zdobyła się na śmiałość i wykorzystując całą zgromadzoną w swoim małym ciele siłę, odrzuciła jego podanie. Smutne. Nawet nie dała mu szansy, ale z drugiej strony starała się zachować taktownie.
- A więc wszystko stracone. - podsumował swoją sytuację uczuciową zrozpaczony Keizo Toshiro.
- Możesz zatrzymać łańcuszek. - zakrył twarz w dłoniach, chociaż już podczas wypowiadania tego zdania robił się czerwony jak burak. Bez słowa minął dziewczynę oddalając się w stronę zaplecza. Wszystkiemu przypatrywał się sprzedawca. Mogła czuć na sobie jego beznamiętne i zimne spojrzenie. Takie samo jak wtedy gdy wskazywał gestem chłopaka.
- Wiedziałem, że nic z tego nie będzie. - rzucił tonem proporcjonalnie chłodnym do spojrzenia. Na jego buźce pojawił się lekki, cyniczny uśmieszek.
- Mogę go kupić za 250 Ryo. W końcu używany. - Wyglądało na to, że to ostateczna oferta. Znając życie zakochaniec kupił go za przynajmniej dwukrotność zaproponowanej ceny, ale tego już mu Shunko nie udowodni. Pozostało jej tylko jedno - niewiele. Chłopak zniknął gdzieś w sklepie, na szczęście nie słychać było żałosnego płaczu odrzuconego szczeniaka. Jeszcze. Krasnal może teraz sprzedać pamiątke po prawie chłopaku, albo zachować ją. Zapewne nikt nie da za niego więcej niż 250 Ryo. Tak urządzony jest ten świat. Tylko ona, złoty łańcuszek i chciwie-chłodno-cynicznie patrzący sprzedawca.





Ende. Nagroda - ph zależne od wyceny, mam nadzieje, że dużo. Pieniądze - jeżeli sprzedasz łańcuszek - 250 Ryo. Możesz go zachować i sprzedać później ale z uwagi na naturę misji jego wartość nie przekroczy powyższej.
Przez miesiące, patrzył na pełny lili wodnej staw i stawał się świadom, że nie może być to zwykły rekin morski. Element, który zmienił jego charakter to wlasnie wybor bestii. Kiedy wrócił był nieco inny. Nie posiadał jeszcze paktu, jednak już do czegoś się zobowiązał, reprezentowania cechy tego zwierzęcia swoim nastawieniem. - Hakai o Ame.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 597
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 22:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Shunko » 10 wrz 2019, o 11:56

No i sprawa dla detektywa została całkowicie wyjaśniona. Wszystko się jakoś ułożyło w logiczną całość. Przez dosłownie chwilę nawet mi było szkoda tego chłopaka. Po dłuższym przemyśleniu wyszłam z założenia, że zamiast silić się na kombinowanie z prezentem, mógł podejść i zagadać. Dzięki temu uniknęliby niepotrzebnego niedopowiedzenia. To nie to, że byłam wyprana z emocji i nie szukałam mężczyzny swojego życia. Wręcz przeciwnie, jednak to przyjdzie z czasem.
- Nie noszę takich rzeczy, więc nie mogę go zachować - odpowiedziałam sprzedawcy, wyciągając ku niemu dłoń ze złotym łańcuszkiem. Niemniej jednak zbliżyłam się z uśmiechem na ustach do chłopaka i złapałam go delikatnie oburącz za jego prawą dłoń.
- Przyjdzie czas, że znajdziesz sobie kogoś. Nie kombinuj wtedy tylko od razu z nią pogadaj - pouczyłam go, puszczając dłoń i ujadając do wyjścia. Nie wiem za kogo się uważałam, w sprawach związków, jeśli sama z nikim nigdy nie byłam, ale chyba lepsze takie pocieszenie chłopaka niż żadne?

[z/t - viewtopic.php?f=112&t=7612&p=123648#p123648 ]
Avatar użytkownika

Shunko
 
Posty: 19
Dołączył(a): 23 lip 2019, o 14:23
Wiek postaci: 17
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zapraszam Do KP
Widoczny ekwipunek: Kabura Na Prawym Udzie
Link do KP: viewtopic.php?t=7605#p123566

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hibana » 10 cze 2020, o 11:13

Obrazek
"Yin i Yang"
Dla: Hirohashi
Misja rangi D
15/15


Stracił pracę, dom, rodzinę...
Los tego człowieka, był doprawdy godny pożałowania. Tylko co można zrobić? Jak rozwiązać ten problem, by odzyskać karpie i nie skazywać biednego człowieka na bezdomność? Hiro zdawał się mieć już jakiś plan. Z wypowiedzi mężczyzny zrozumiał, że prawdziwym złodziejem był jubiler, a człowiek przed nim, tylko narzędziem w jego rękach. A więc to sprzedawcę biżuterii należało znaleźć i dostarczyć strażom.
Hyuga wciąż jednak nie ufał mężczyźnie. Pozbierał pieniądze i postanowił sam się nimi zaopiekować. Widać było niezadowolenie na twarzy bezdomnego, ale nic nie mógł zrobić. W ciszy wysłuchał jego propozycji. Była bardzo odważna i wymagała dużo zaufania do – jakby nie patrzeć, obcego – chłopaka. Hiro zaproponował mu dość ciekawe rozwiązanie. Jeśli sam wezwie strażników, zachowa pieniądze. Było to ryzykowne. Skąd miał mieć pewność, że naprawdę je dostanie? Skąd miał wiedzieć, że nie zostanie aresztowany razem z jubilerem? Nie mógł.
-Z-zgo... zgoda... No, zgoda! - Wykrzyczał w końcu, po długiej, wewnętrznej walce.
Nie miał żadnej pewności. Mógł tylko zaufać nieznajomemu. Pieniądze, i tak, już przepadły. Wstał, ociągając się, i stanął przed Hyugą, jakby oceniał jego wiarygodność. Ostatecznie, odwrócił się i zniknął w zaroślach.
Hiro został sam, znał jednak swój cel. w mieście był tylko jeden sklep z biżuterią. Jeśli przed pójściem do niego, wrócił po chłopaka ze świątyni – przykro o nim zapominać – ten, bez wahanie, poszedł za nim. W każdym innym wypadku, posłaniec postał chwile przy bezdomnych, a potem zawrócił do domu bogów.
*
Sklep z biżuterią o wdzięcznej nazwie „Błysk”, bez wątpienia był miejscem bardzo elitarnym, i przeznaczonym jedynie dla „tych lepszych” klientów. Było w nim pełno egzotycznych okazów i unikatowych ozdób.
Kiedy Hiro podszedł bliżej – sam, lub z chłopcem – mógł zobaczyć właściciela sklepu, który w radosnym nastroju majstrował coś przy ladzie. Chwilę później, mógł też zobaczyć jak stawia na niej dużą i ciężką beczkę.
W beczce była woda, w wodzie były karpie? Chyba wypadałoby to sprawdzić.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Męska sprawa"-D;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 717
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hirohashi » 10 cze 2020, o 11:37

Hirohashi wziął ze sobą posłańca, dla towarzystwa i wiarygodności o nim nie zapomniał.
Wyjaśnił mu po drodze jaki ma plan i sam jeszcze łączył w głowie ostatnie elementy. Wciąż zastanawiał się po co mu te karpie, chciał zaszkodzić społeczeństwu, czy po prostu przemówiła przez niego chciwość...

Gdy dotarł do sklepu i zobaczył beczkę - Karpie - Pomyślał.

Hiro stał z dala, cofnął się nawet gdy to zobaczył, tak by szczególnie nie zwracać na siebie uwagi. Jeśli było to wymagane to nawet polecił chłopcu żeby wyglądał jak typowy klient i odciągał od niego uwagę.

Hirohashi ułożył dłonie do niepełnej pieczęci tygrysa i skoncentrował się przez chwilę. Po paru sekundach koncentracji, pojawiły się widoczne dla jego klanu żyły wokół oczodołów a sam patrzył już przy pomocy dziedzictwa swego klanu. Białe oczy Hirohashiego skierowane były właśnie na beczkę, by spenetrować jej ściany i zobaczyć co jest w środku. Następnie zaczął oglądać otoczenie.

Czy wokół domu kręci się ktoś podejrzany, czy ktoś lub coś budzącego jego niepokój bądź zainteresowanie znajduje się w środku domu jubilera, tym się teraz interesował
Obrazek
Avatar użytkownika

Hirohashi
 
Posty: 29
Dołączył(a): 1 cze 2020, o 13:13
Lokalizacja: Łódź
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=143892#p143892

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hibana » 10 cze 2020, o 13:38

Obrazek
"Yin i Yang"
Dla: Hirohashi
Misja rangi D
17/15


Chłopak, oczywiście, wesoło podreptał za swoim starszym kolegą, zostawiając tamtą trójkę z ich własnymi problemami. W końcu, mieli swoją misję. Jemu też – może nawet bardziej niż Hiro – zależało na odnalezieniu karpi. Nie chodziło tylko o ich cenę, ani nawet wyjątkowość, czy podziw wiernych. Najważniejszym, dla chłopca, było udowodnić, że to nie on był winien ich zaginięcia.
Wciąż miał jednak wątpliwości co do winy jubilera oraz planu Hyugi. Co on planował? Dlaczego wypuścił tamtego mężczyznę i kazał mu sprowadzić straże? Nie rozumiał, ale postanowił zaufać starszemu.
Zaraz po dotarciu do sklepu, wszystko zaczęło stawać się jasne. Beczka na stole mogła zawierać tylko jedno... a białe oczy Hyugi dodatkowo to potwierdziły. Karpie! Ryby były w beczce, a beczka w rękach jubilera. Nie było już żadnych wątpliwości co do jego winy. To on, i tylko on. Zapłacił bezdomnemu za kradzież ryb ze świątynnego stawu. Tylko, po co? Ze względu na ich rzadkie umaszczenie? A może miał jakieś zatargi ze świątynią, i szukał sposobu by się odegrać?
Obojętnie od jego pobudek, fakt był faktem.
Chłopak szybko zrozumiał plany Hiro, więc bez wahania wszedł do sklepu i zaczął się rozglądać po pułkach. Trochę tym wystraszył mężczyznę, który szybko schował beczkę pod ladę.
W tym czasie, Hyuga lustrował otoczenie, w poszukiwaniu innych osób, nikogo jednak nie zauważył. Tylko on, chłopak, jubiler i karpie w beczce.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Męska sprawa"-D;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 717
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hirohashi » 10 cze 2020, o 13:52

Hirohashi uważnie skanował otoczenie przy pomocy swoich oczu. Gdy tylko spostrzegł karpie zatrzymał na nich wzrok i zmarszczył brwi. Wiedział że znalazł to czego szukał, ale coś mu nie dawało spokoju. - Czemu - Myślał.

Ciekawość wygrała. Straż nie przyszła, Hiro nie wiedział czy mógł ufać bezdomnemu, nie do końca było to jego planem skoro sam mógł to już rozwiązać, jednak postanowił zaczekać. Hyūga stanął z boku sklepu, tak by nie budził podejrzeń i mógł go obserwować uważnie, w tym celu szukał jakiegoś miejsca gdzie nie będzie go widać, jeśli to możliwe, wspiąłby sięgdzieś na drzewo i tam zaczaił.

- Jeśli chce je sprzedać, a tym bardziej wyjął je na ladę, to znaczy że lada moment ktoś może po nie przyjść. Jeśli uda się złapać osobę która chce je kupić, może to ona była zleceniodawcą od początku. Jeśli straż nie dotrze tutaj zanim zrobi to osoba która je chce, będę musiał interweniować. Z drugiej strony, jeśli straż dotrze tu przed, zatrzymam ich zanim spalą ten plan i poczekamy razem. Jeśli z kolei chce te karpie dla siebie i nikt po nie nie przyjdzie, odbierzemy je sami. - Młody Hyūga obserwował spokojnie dom Jubilera wyczekując na rozwój wydarzeń.
Obrazek
Avatar użytkownika

Hirohashi
 
Posty: 29
Dołączył(a): 1 cze 2020, o 13:13
Lokalizacja: Łódź
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=143892#p143892

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hibana » 10 cze 2020, o 19:18

Obrazek
"Yin i Yang"
Dla: Hirohashi
Misja rangi D
19/15


„Czemu?”, a bo wiele potrzeba, by zapłacić bezdomnemu za kradzież ozdobnych karpi, ze świątynnego stawiku?
Taka pokusa mogłaby najść każdego. Doprawdy, czego ten Hyuga nie rozumiał? Czy on nigdy – pod wpływem nagłego impulsu – nie ukradł jakiejś ryby? Takie rzeczy się zdarzają, a złodzieja ryb można spotkać na każdym rogu.
Hiro chyba jednak nie rozumiał takich – zwyczajnych, ludzkich – pokus, i nie potrafił znaleźć innego wytłumaczenia takiej sytuacji, jak ta, że zwyczajnie chciał je komuś sprzedać. Stanął więc obok sklepu, w miejscu, w którym pozostawał niewidoczny dla wchodzących.
Było to bardzo dobre miejsce i – jak się szybko okazało – dobre założenie. W niedługim czasie u wejścia pokazała się tajemnicza postać, zawinięta od stóp do głów, tak, że nie było widać jej twarzy. Rozglądał się nerwowo, a następnie weszła do sklepu. Chwile później, wyleciał z niego chłopiec świątynny. Wyglądało to tak, jakby sprzedawca nie chciał mieć w sklepie kłopotliwych świadków. Nie wiedział, że już za późno.
Zamaskowana persona jeszcze nie zdążyła wyjść, a na ulicy pojawił się znany mężczyzna, w towarzystwie nieznanego stróża prawa. Bezdomny miał dość niewyraźną minę, ale mimo wszystko dotrzymał słowa.
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Męska sprawa"-D;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 717
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hirohashi » 10 cze 2020, o 19:33

Hirohashi przyjrzał się wchodzącej postaci. Oglądał ją bardzo dokładnie. Tak dokładnie, że gdy chłopak uciekł ze sklepu, Hiro nie przejął się tym za bardzo, odprowadził go tylko wzrokiem na ile pozwalała mu percepcja przy skupianiu się na celu w środku.
- Wszystko jasne...ciekawe tylko kto to - Myślał Hiro.

Gdy tylko zauważył że zbliża się strażnik w towarzystwie znanego starca, podszedł do niego i dezaktywował Dōjutsu. Żyły wokoło oczu schowały się pod skórę, można było usłyszeć nawet jak się przemieszczają pod skórą.

Oczy młodego Shinobi stały się na powrót mniej przerażające - Na tyle na ile to u niego możliwe.

- W środku jest jubiler który wykorzystał sytuacje tego bezdomnego, do wzbogacenia się na naszej społeczności. Zaplanował kradzież karpi, następnie chciał je komuś sprzedać. Drugi podejrzany jest w środku więc mam dla ciebie dwie pieczeni na jednym ogniu.

Po tych słowach, młody Hyūga czekał na reakcje strażnika. Widać po nim było, że czuł że jego rola tutaj została zakończona. Jedyne co miał teraz zrobić, to albo oddać nagrodę za odkrycie tego przestępstwa bezdomnemu, o ile takowa była, albo oddać mu jego mieszek złota i odejść w swoją stronę.
Obrazek
Avatar użytkownika

Hirohashi
 
Posty: 29
Dołączył(a): 1 cze 2020, o 13:13
Lokalizacja: Łódź
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=143892#p143892

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hibana » 10 cze 2020, o 21:10

Obrazek
"Yin i Yang"
Dla: Hirohashi
Misja rangi D
21/15


I tak oto kończy się sprawa „zaginionych karpi”. Strażnik, gdy tylko usłyszał słowa Hiro, oraz wyjaśnienia chłopca, wiedział już „Co?” i „Jak?”, więc postanowił działać. Wtargnął do sklepu, strasząc tym samym nieuczciwego jubilera i jego pulchną klientkę. Nie mieli gdzie uciekać, więc i obyło się bez stawiania oporów. Próbowali się jeszcze tłumaczyć. Kobieta twierdziła, że nie wiedziała, iż ryby były kradzione. Jubiler wypierał się zlecenia kradzieży. Oboje bardzo głośno krzyczeli, ale nic więcej nie mogli zrobić. Kilka chwil później byli już zakuci w kajdanki, a strażnik wymieniał ostatnie słowa ze świątynnym chłopcem.
-Tak, to nasze zaginione Yin i Yang – potwierdził ucieszony, gdy odbierał beczkę z karpiami.
Był tutaj jedynym – przynajmniej oficjalnie – przedstawicielem strony okradzionej, więc to jemu strażnik przekazał rybki i obiecał zająć się złodziejami.
-Ponieważ sam się do nas zwróciłeś, i przyznałeś do winy – powiedział do bezdomnego, który wcale taki stary nie był. - Na razie, chyba, mogę puścić cię wolno, ale musisz stawić się jutro na przesłuchanie – mężczyzna obiecał, więc zdawało się, że i ta sprawa będzie załatwiona, kiedy strażnik sobie coś przypomniał: - A, co do pieniędzy, które miałeś dostać za kradzież...
-Już przepiłem! - Odpowiedział mu szybko bezdomny i spojrzał porozumiewawczo na Hyugę.
Strażnik zmierzył go wzrokiem. Raczej nie wyglądał na pijaka, ani na pijanego. Wzruszył jednak ramionami, uznając, że nie ma sensu tego roztrząsać. Chwycił mocno oboje podejrzanych i poprowadził długą uliczką, prosto na komisariat.
Pozostała trójka: Hiro, chłopiec, bezdomny, no i karpie, zostali sami.
-Słabo wyglądają – stwierdził chłopak, po dłuższej chwili milczenia, zaglądając do beczki. - Chyba powinienem jak najszybciej odnieść do świątyni – wcześniej jednak, postawił beczkę na ziemi i wskazał na Hyugę. Chyba nie był pewny, czy mężczyzna będzie chciał z nim wracać, więc rzekł: - Wrócę tutaj! Czekaj tu na mnie!
Powiedział – jak na dzieciaka – tonem nie znoszącym sprzeciwu i jeszcze kilka razy to powtórzył, gdy oddalał się w stronę świątyni.
Teraz Hiro został sam już tylko z bezdomnym człowiekiem, który chciał wrócić do rodziny. Dotrzyma obietnicy i odda mu pieniądze? Jeśli nie – bogowie świadkiem – może się jeszcze okazać, że strażnik zmieni zdanie i zechce po nie wrócić, jako „dowód w sprawie”. Jeśli jednak Hyuga dotrzymał słowa, mężczyzna tylko mu podziękował i odszedł w swoją stronę. Pozostaje mieć nadzieję, że on też nie kłamał.
Jakiś czas później, jeśli Hiro nadal tam był, wrócił chłopak, z mieszkiem w dłoniach.
-To za pomoc w odzyskaniu karpi – powiedział wręczając Hyudze, zasłużone wynagrodzenie.
Chwilę później, on też odszedł, a Hiro został sam.
Życie shinobi bywa bardzo przewrotne. Spodziewał się posłańca z misją, spodziewał się nagrody od strażnika. Ale w tym świecie nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego chcieli. Ale...
Czy to źle?

A jubilera zastąpił w sklepie jego brat bliźniak, i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Misja zakończona!
Ostatnio edytowano 10 cze 2020, o 22:24 przez Hibana, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekLokalizacja Hibany: Yinzin
Prowadzone misje: "Męska sprawa"-D;
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 717
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hirohashi » 10 cze 2020, o 22:12

Gdy strażnik wyprowadzał jubilera i zleceniodawczynię, Hirohashi przyjrzał im się i zapamiętał dobrze co widział. Gdy bezdomny spojrzał na Hiro porozumiewawczo, ten po krótkiej chwili przytaknął jakby potwierdzał tą wersję wydarzeń.

W momencie gdy strażnik odprowadzał już przestępców, Hiro odprowadził ich tylko wzrokiem, po czym zerknął na bezdomnego i rzucił mu mieszek.

- Trzymaj, tak jak się umawialiśmy. Wykorzystaj to dobrze.

Gdy chłopak zajrzał do karpi i stwierdził że słabo wyglądają, Hiro także zerknął z ciekawości, ale zauważył że nic im nie jest. Prawdopodobnie brakuje im wolności i ich sadzawki - Pomyślał.

Hiro przytaknął ponownie gdy chłopak powiedział że niebawem wróci. Przez ten czas, medytował oparty o ścianę sklepu. Stał oparty wygodnie plecami, z jedną nogą ułożoną podeszwą na ścianie i trwał tak, póki chłopak nie przyszedł.

Hyūga odebrał mieszek ale nie sprawdzał zawartości, schował go do torby i podziękował młodemu - Pilnuj ich. - Dodał na koniec odrywając się od ściany i odchodząc w swoją stronę.

- Chyba pora zapytać co z moją misją, najwidoczniej o mnie zapomnieli - Myślał odchodząc. Zerknął jeszcze w niebo, co sprawiło że zaczął się trochę ociągać. Spowolnił krok i cieszył się dniem, zanim poszedł szukać kolejnego zlecenia.

"z/t"
Obrazek
Avatar użytkownika

Hirohashi
 
Posty: 29
Dołączył(a): 1 cze 2020, o 13:13
Lokalizacja: Łódź
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=143892#p143892

Poprzednia strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość