Sklep z biżuterią "Błysk"

Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 18 lut 2016, o 16:20

Obrazek

Sklep z biżuterią błysk powstał dosyć niedawno w centrum osady Rodu Hyuga, jej założycielem jest zamożny podróżnik pochodzący z rodziny kupców handlujących ze wszystkimi osadami. Przybytek zbudowany jest z kilku materiałów, główne ściany powstały z wystylizowanego marmuru posiadającego wyrzeźbione w sobie ozdobne ornamenty, górna część budynku obłożona jest srebrzystą blachą, na której ułożono stalowe płytki rdzawego koloru. Środek budynku jest dostojny i przeznaczony dla oczu raczej zamożniejszych mieszkańców osady aniżeli biedaków szwendających się po ciemnych zakątkach. Kamienna posadzka to pierwsze co wyraźnie rzuca się w oczy jest ułożona dokładnie. Sala nie jest wcale tak duża i dzieli się na dwie części, pierwsza to sala główna gdzie wszyscy klienci są obsługiwani, drugie zaś to sala vip, gdzie obsługa obsługuje gości specjalnych. Sala ta jest trochę mniejsza od sali głównej, wszędzie znajduje się masa biżuterii a kręcący się sprzedawcy w pocie czoła dbają o dobrą sławę tego miejsca.



Misja Rangi D
Dla Bana
3/15


Po tym jak Ban znalazł się w centrum, chwilę zajęło mu znalezienie sklepu z biżuterią. W końcu jednak mu się to udało. Był to niewielki butik umiejscowiony pomiędzy innymi sklepami, przez którego obie szyby można było zauważyć wiele elementów biżuterii takich jak pierścionki ze złota czy srebra, wisiorki, zegarki, naszyjniki lub kolczyki. Pomiędzy gablotami były zaś drewniane drzwi, przez które chłopak mógł wejść do środka. Gdy to już zrobił, znalazł się w bardzo ciasnym pomieszczeniu, niemalże całkowicie wypełnionym kolejnymi gablotami, oraz otoczonym szklaną ladą. Tak jak to, co widziało się od zewnątrz niczym nie odbiegało od normy, tak tutaj już widać było kilka dosyć dziwnych przedmiotów. Przede wszystkim, na ścianach - tam gdzie przynajmniej było miejsce, poprzyczepiane były czaszki rozmaitych zwierząt, w całości poobklejane drobinkami metali szlachetnych, takimi jak złoto czy srebro. Poza jeleniami, czy też niedźwiedziem, można było tam również dostrzec srebrną czaszkę świni, mającą w zębach złote jabłko. W gablotach, poza zwykłą biżuterią, widać było też różne narzędzia budowlane - takie jak szpachle, czy wałki, niektóre również oblepione dziwacznym rodzajem brokatu, a inne wyglądające na najzwyklejsze w świecie przedmioty. Nie sposób było wyliczyć, jakie jeszcze dziwactwa można było tutaj znaleźć. Sam mężczyzna, który stał za kasą był dziwny. Na głowie miał srebrny hełm samuraja, w którym nieudolnie wyciął jakimś ostrzem otwór na twarz, a za jego ubranie służyły liczne posklejane do kupy elementy pancerzy - zbroja samuraja, pancerz jakiegoś rycerza i inne.
- Witam w sklepie z biżuterią "Błysk"! - odparł głośno i entuzjastycznie, wprawiając w ruch swe wybujałe wąsy - W czym mogę służyć?
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 18 lut 2016, o 17:08

Jak można było się spodziewać znalezienie tego miejsca zajęło mi dobrą chwilę. Cóż może to i przez to ze okolica pełna byłą innych sklepów i ciężko było trafić do tego konkretnego jeśli wcześniej się w nim nie było. Zwłaszcza że dorysowana mapka nie była najlepszej jakości. Stając przed drzwiami ostatni raz przejechałem pomiędzy uzębieniem patyczkiem od dango. Trzeba korzystać z okazji gdy się jakąś trafi, a ja jakoś nie mogłem się oprzeć tej przekąsce. Łapiąc za klamkę odrzuciłem zbędną mi już wykałaczkę i wszedłem do środka. Widok który ukazał się moim oczom był dziwny. Chyba to ludzie nazywają nienormalnym, a przynajmniej pozbawionym ładu i składu. Można było jeszcze zrozumieć czaszki zwierząt, w sumie to dość częsta ozdoba bogatszych miejsc, a skoro to sklep z biżuterią to usprawiedliwione było ich upiększanie ozdobnymi kruszcami. Jednak gdy idąc w stronę lady spojrzałem przelotnie na zawartość gablot zgłupiałem. Po co robić złocone przedmioty codziennego użytku? Nie za często spotyka się z akurat takimi fanaberiami bogatych ludzi, no ale jeśli ktoś to kupuje to już jego sprawa i jego choroba umysłowa. Z zamyślenia wyrwał mnie głos sprzedawcy którego wygląd nie odbiegał za bardzo od otoczenia w którym się znajdował. Znaczy się był kompletnie nienormalny. Nie ma co wyraz twarzy miałem pewnie całkowicie skołowany.
-Eeeeeeee, zostałem tu wezwany, jakiś chłopiec dał mi to, więc jestem- na ladę położyłem zwój z wezwaniem i dorysowaną mapą jak trafić do tego miejsca-Mam tylko nadzieje że nie chcecie mojej głowy do waszej kolekcji-w oczekiwaniu na odpowiedź zacząłem masować kark lewą ręką, taki odruch gdy sytuacja wymagała myślenia lub była niecodzienna, a ta zdecydowanie kwalifikowała się do tego drugiego.
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 18 lut 2016, o 19:16

W poszukiwaniu... cegły
Misja Rangi D
Dla Bana
5/15


Gdy tylko właściciel sklepu usłyszał o celu wizyty chłopaka, jego entuzjazm nagle całkowicie zaniknął. Przyjrzał się Banowi badawczym wzrokiem, po czym pogładził wąsy z miną udręczonego starca. Skinął następnie głową - młody shinobi mógł dostrzec, jak wilgoć zbiera się w jego oczach. Zdawało się, że sprawa była dla niego niezwykle ważna.
- Rozumiem - odpowiedział w końcu, westchnąwszy głośno i odwracając się na pięcie, kierując się ku drzwiom prowadzącym najpewniej na zaplecze - Wybacz mi proszę na chwilę - dodał, znikając za framugą. Chłopak mógł usłyszeć jeszcze głośne smarkanie, a potem krótką ciszę urywaną przez głośne stukanie.
Gdy w końcu wrócił na miejsce, trzymał w obu dłoniach duży, zakurzony, brązowy album ze zdjęciami. Gdy go położył na ladzie, tuż przed Banem, kurz z okładki wzbił się do góry, powodując nieprzyjemne drapanie w gardle i nosie. Mężczyzna natomiast odgarnął delikatnie resztki warstewki pyłu i pociągając nosem, zaczął przerzucać szybko strony, aż zatrzymał się na tych dwóch. Umiejscowione były tam zdjęcia jego samego, wyraźnie nieco młodszego, na tle rozmaitych krajobrazów. Na jednym z nich znajdował się on przed górą z jakimiś twarzami, na innej siedział przy stoliku w wykwintnej restauracji, delektując się ramen, gdzie indziej jeszcze leżał na polanie, uśmiechając się promiennie. Na każdym z tych zdjęć znajdowało się jednak coś jeszcze - błękitna cegła, zajmująca za każdym razem miejsce, które normalnie przysługiwałoby drugiemu człowiekowi.
- To jest Kitsumi - powiedział, łamiącym się głosem - Moja najwierniejsza towarzyszka, to dzięki niej osiągnąłem to wszystko - omiótł wzrokiem całe pomieszczenie - To ona uratowała mi niegdyś życie, w pojedynkę pokonała żołnierza, lądując mu na głowie. Od tego czasu byliśmy nierozłączni - spojrzał na młodego shinobi - Proszę cię, odnajdź ją, porozmawiaj z nią i przekonaj, by do mnie wróciła.
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 18 lut 2016, o 20:22

Dobra, ktoś sobie robi ze mnie jaja. Z początku gdy właściciel sklepiku zmienił swoje nastawienie i zostawił mnie samego na chwilę w myślach szykowałem się już na łzawą rodzinną historyjkę. Jakby potwierdził to przedmiot który przyniósł ze sobą staruszek, album ze zdjęciami a w nim pewnie jakaś poruszająca serce historia o utracie syna albo żony. A tu wyszło szydło z worka, a raczej wyleciała cegła. Toż jak już ktoś sobie chciał ze mnie pożartować mógł wybrać coś normalniejszego, nie wiem pułapkę zagrażającą życiu, okraść mój dom, rzucić jakąś fałszywą informacje o wynajętej "rodzinie". Ale nie wybrali cegłę, w dodatku błękitną, jakby już nie można było dać normalnej. Już otwierałem usta aby powiedzieć jegomościowi co myślę o jego żarciku kiedy coś mnie tknęło. Emocje na twarzy sprzedawcy zdawały się prawdziwe, co prawda nie znałem się na tym ale tak mi się wydawało. Zamknąłem otwarte usta i ukradkowo spojrzałem an wystrój wnętrza. Tak, zdecydowanie ktoś kto tak urządził swój sklep może dać tego rodzaju zadanie. Odchrząknąłem zbierając myśli.
-Cóż rozumiem że mam ją odnaleźć i sprowadzić z powrotem-w sumie to przynajmniej będzie ciekawie-a cóż się stało że pana, hmmm, towarzyszka znikła ?- Wypadało się czegoś dowiedzieć przed rozpoczęciem poszukiwań.
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 18 lut 2016, o 21:18

Misja Rangi D
Dla Bana
7/15


Ban mógł dostrzec w oczach właściciela butiku iskierki nadziei, nadziei na to, że jego problem miał się niebawem rozwiązać. Skinął krótko głową, po czym oderwał kawałek kartki z notesiku na ladzie i w wyraźnym skupieniu, zaczął coś na niej rysować. Już po pierwszym rzucie okiem, widać było już, kto był autorem poprzedniej mapy. Ta była jednak o wiele bardziej czytelna - widać było, że włożył w nią o wiele więcej serca. Gdy skończył, podał ją młodemu shinobi.
- Dziękuję ci młody człowieku! - odparł mężczyzna z wdzięcznością w głosie - W tobie jedyna nadzieja.
Już wychodziłeś ze sklepu, kiedy usłyszałeś jeszcze głos zdesperowanego jubilera, lub też kimkolwiek on tak właściwie był.
- Ah, i chłopcze? - zawołał - Bądź proszę delikatny, twarda z niej sztuka.
Droga na miejsce nie była zbyt skomplikowana. Ban musiał pokonać jedynie kilka uliczek, by trafić do kolejnego miejsca, które na pierwszy rzut oka zdawało się być całkowicie opuszczone. Typowy, kamienny budynek nie miał ani drzwi, ani też okien. Dopiero gdy podszedł on bliżej, ujrzał zza framugi jasną, tańczącą po ścianie i podłodze poświatę - najpewniej płomień jakiejś świecy. To na pewno było to miejsce, mieszkanie Kitsumi, albo też jej cela. Kto wie, może sklepikarz w rzeczywistości był tylko psychopatą, który więził swoją ukochaną w tym miejscu? Nieraz można było o czymś takim usłyszeć. Kiedy Ban w końcu zdecydował się na wejście do środka, znalazł się w niemalże zupełnie pustym pomieszczeniu. Na środku stało jedynie drewniane krzesło, a przed nim stolik na którym faktycznie znajdowała się świeca, a obok niej bukiet świeżych kwiatów - kosmosów. Kitsumi zajmowała swoje miejsce, nie dając znaku życia. Odpowiadała rysopisowi - przypominała błękitną cegłę ze zdjęcia. Ale czy to na pewno była ona?
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 19 lut 2016, o 12:21

Ta sprawa była dla staruszka ważna, widać to było nawet po drugiej mapie przez niego narysowanej. Tym razem była o wiele czytelniejsza więc prawie bez problemu trafiłem do celu. Opuszczony budynek, robi się coraz przyjemniej. Gdy zajrzałem przez drzwi okazało się że nie był on taki opuszczony, w końcu ktoś musiał zapalić świece, albo inne źródło światła. Powoli wszedłem do środka, lewą ręką sięgając do wewnętrznej kieszeni ubioru. Rozluźniłem się gdy już dokładnie zobaczyłem co jest w środku. Stolik, krzesło, świeca, kwiaty no i ta jedna cegła. Już nieco raźniej podszedłem do stolika, wyjmując fajka z wewnętrznej kieszeni. Cóż skoro i tak trzymałem tam rękę to już sobie zapale.
-Mam nadzieje że ci nie przeszkadza- rzuciłem do cegiełki odpalając od świecy. Podobno giną od tego marynarze, no ale to tylko idiotyczny przesąd, chyba. Rozluźniając się wypuściłem dym z płuc, sytuacja zaczynała mnie coraz bardziej denerwować dlatego z radością przyjąłem uspokajającą dawkę nikotyny.
-Najpierw idiotycznie wyglądający sklep, sprzedawca który ma coś nie tak z głową, a teraz nawet ja gadam do cegły- rzuciłem w powietrze jakby podsumowując moją sytuacje, cóż nie mogłem uwierzyć że przyszedłem tu po cegłę którą ktoś uważał za członka rodziny. Coś mnie tknęło, spojrzałem na kwiaty próbując domyśleć się z ich wyglądu kiedy je tu przyniesiono, może nie jestem ogrodnikiem ale brak oznak więdnięcia oznaczałby że ktoś tu był całkiem niedawno, można rzec że chwile temu. Umiejscowiłem papierosa w kącie ust, tak aby móc go spokojnie palić mając zajęte obie dłonie. Czas zacząć zarabiać na nagrodę. Chciałem podnieść cegłę i sprawdzić czy może w jej wyglądzie jest coś niezwykłego. Dla mnie była to nadal błękitny kawałek budulca, no ale może jednak nie ?
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 19 lut 2016, o 12:38

Misja Rangi D
Dla Bana
9/15


- Co tutaj robisz mały? - Ban usłyszał głos za swoimi plecami. Okazało się, że ktoś w tym miejscu najwyraźniej mieszkał - albo też śledził chłopaka. Ewentualnie również walczył o względy Kitsumi. W przeciwieństwie do sklepikarza, sprawiał on jednak wrażenie osoby stosunkowo normalnej. Gładko ogolony, dwudziestoparolatek wyższej rangi patrzył właśnie prosto na genina, krzyżując przy tym ramiona. Chwilę później, kącik jego ust wykrzywił się, jakby w geście zrozumienia, by przerodzić się w chytry uśmiech.
- Ah, rozumiem. Przyszedłeś po Kitsumi? - zbliżył się do krzesła gładząc pieszczotliwie cegłę - Widzisz, ona chyba nie może się ruszyć - zaśmiał się głośno, jakby z własnego żartu. Ewidentnie podchodził do tego w bardzo sarkastyczny sposób, najwyraźniej w swojej arogancji biorąc Kitsumi za jakąś tam zwykłą cegłę.
- Wiem kto ciebie tutaj przysłał, ale widzisz... - ciągnął swoją wypowiedź, podnosząc z krzesła towarzyszkę jubilera - Nie mogę ci jej dać. Ten wariat zrobił tu dla niej mieszkanie, a ja... No, zwietrzyłem z tego interes. Widziałem tam u niego wiele wartościowych rzeczy, które być może chętnie by wymienił za swoją ekhm... ukochaną. Może mi w tym pomożesz? - spojrzał na młodego shinobi zachęcająco - Powiedzmy dwadzieścia procent dla ciebie i reszta dla mnie? To sprawiedliwy układ, prawda?
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 19 lut 2016, o 14:12

"Najemnik nigdy nie zdradza, inaczej nikt by nas nie wynajmował." W moich myślach zabrzmiało wspomnienie z lat dzieciństwa. Wiele można było powiedzieć o ludziach którzy mnie "wychowywali" ale zawsze starali się spełnić podjęte zadanie, twierdząc iż jeśli jako najemnik raz stracisz renomę to nigdy jej nie odzyskasz. Możesz podjąć się najgorszych zadań, takich po których ludzie patrzą na ciebie ze wstrętem, tych po których ktoś normalny nie spałby przez wiele nocy, ale nigdy nie możesz porzucić swojego zobowiązania, to będzie oznaczało koniec kariery. I pomimo iż od wielu lat nie uważałem się już za najemnika najwidoczniej moja świadomość twierdziła inaczej skoro przypomniała mi teraz te słowa. Zaciągnąłem się i złapałem papierosa prawą dłonią, trzymając go pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Człowiek który zaproponował mi wymianę wyglądał na starszego ode mnie, pewnie mogłem śmiało założyć ze był też bardziej doświadczony. W myślach przygotowując się na to że nie uda mi się wyjść stąd bez szwanku powoli zacząłem podnosić lewą rękę do swojej piersi
-Nie ta opcja odpada, ale dam ci jedną szanse oddaj Kitsumi- błagam cegiełko, okaż się czymś innym niż zwykłym kawałkiem kamienia- nie obchodzi mnie co zrobisz, czy napadniesz na jego sklep, masz ją mi tylko oddać, do tego mnie wynajęto- gdyby w czasie tych słów albo po nich zaatakował po prostu bym odskoczył do tyłu, starając się uniknąć jego ciosu i wyprowadzić szybką kontrę na jego nogi. Miałem jednak nadzieje ze wpierw będzie chciał odłożyć, albo odrzucić cegłę, nie będzie chciał narazić jej na zniszczenie. Właśnie w tym momencie planowałem strzelić do niego z niedopałka, to odwróciłoby jego uwagę i pozwoliło wyprowadzić szybki cios lewą dłonią, uderzając od dołu w jego gardło.
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 20 lut 2016, o 02:18

Misja Rangi D
Dla Bana
11/15


Młody MĘŻCZYZNA zdecydowanie nie był żadnym dzieciakiem. Był on o co najmniej dobrych pięć lat starszy od Bana, tak więc wyraźnie źle ocenił on sytuację. Na słowa chłopaka zacmokał on jedynie ze zniecierpliwieniem, spoglądając z wyższością na młodszego shinobi. Próba onieśmielenia jego osoby nie wyszła mu w nawet najmniejszym stopniu.
- Czemu zwracasz się do mnie w ten sposób? Nie nauczono cię szacunku do starszych? - okrążył powoli krzesło i wzruszył ramionami - Twój wybór, nie ruszę się stąd. Potrzebuję gotówki, a ten wariat może mi ją zapewnić - dodał, omiatając wzrokiem pomieszczenie. Ban musiał jakoś sobie poradzić z tym shinobi - a na pewno nie mógł sobie tutaj pozwolić na walkę. Może jednak zdołałby jakoś przekonać go do kompromisu? Nie wyglądał on na kogoś, kto z chęcią zaatakowałby osobę podzielającą wolę kamienia. Chciał po prostu zarobić - co prawda dosyć nieuczciwie, lecz nie chciał on raczej stosować przemocy, widać to było po samej jego postawie.
- Daję ci ostatnią szansę - powiedział w końcu znudzonym głosem. Zdawał się kompletnie nie przejmować ewentualnymi konsekwencjami przez swoje postępowanie. Czy był to po prostu akt desperacji? Może rzeczywiście bardzo potrzebował pieniędzy?
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 20 lut 2016, o 10:38

Hmmm, może rzeczywiście źle oceniłem sytuacje, może jakoś bezie się dało uniknąć bójki. Gestem pokazałem starszemu aby poczekał, musiałem się zastanowić. Wynajęto mnie aby odzyskać cegłę, z tego co staruszek mi powiedział wnioskowałem iż nie wiedział ze ktoś ją przetrzymuje, w końcu chciał żebym porozmawiał z samą cegłą. Chyba wpadłem na pewien pomysł.
-Mam rozwiązanie które powinno zadowoli nas obu- spojrzałem na jego twarz szukając oznak zainteresowania- myślę ze wiem jak mógłbyś zarobić pieniądze, a ja zwrócę te cegłę- Spokojnie przemyślałem wszystko po raz drugi w głowie, może wypali. Zaciągnąłem się po raz ostatni i kontynuowałem wypowiedź
- Słuchaj staruszek zapłaci mi za zwrócenie mu cegły, ale kto powiedział że ja mu ją muszę zwrócić ? Jeśli tak bardzo chcesz pieniędzy to możemy tam pójść razem, powiesz mu jakąś gadkę jak to ocaliłeś Kitsumi, ja to potwierdzę, nagroda dla ciebie, myślę ze jej nie poskąpi, a ja wykonam swoje zadanie bo cegła będzie w sklepie-Wzrokiem cały czas szukałem na twarzy obcego oznak akceptacji dla mojego planu, po krótkiej chwili dodałem, nie dając mu się wypowiedzieć dopóki nie skończę- On uważa tę cegiełkę za towarzyszkę życia więc jeśli szukasz stałego dochodu zaproponujemy mu abyś został jej ochroniarzem, na to raczej też nie poskąpi.-Cóż pozostało mi jedynie czekać na odpowiedź mężczyzny, miałem nadzieje że taki plan będzie mu pasował, a nie pobudzi tylko apetyt na większy zysk.
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 20 lut 2016, o 14:39

Misja Rangi D
Dla Bana
13/15


Nieznajomy nie próbował w żaden sposób udaremnić Banowi podniesienia cegły, a sam pomysł mu się podobał. Skinął jedynie krótko głową i wskazał ze zrezygnowaniem wyjście z budynku. No bo co miał do stracenia? To był z jego strony po prostu zwykły akt desperacji, sposób na zarobienie pieniędzy. Być może niezbyt honorowy, aczkolwiek w akcie desperacji człowiek potrafi dopuścić się jeszcze gorszych czynów by przeżyć, prawda? Toteż udał się znów do butiku, by zaprowadzić tam ukochaną cegłę właściciela. Gdy ten ujrzał młodzieńca w towarzystwie Kitsumi, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech wystający nawet za te jego bujne wąsy. Delikatnie odebrał ją, kładąc na krześle za ladą.
- Dziękuję ci chłopcze, dziękuję! - odparł wyraźnie uratowany jubiler - Wiedziałem, że shinobi nigdy by mnie nie zawiódł!
Jeśli Ban postanowił się odwrócić, to przez szybę w drzwiach mógł on ujrzeć poznanego nieco wcześniej młodego mężczyznę, opartego o ścianę jakiegoś budynku znajdującego się naprzeciwko. Wpatrywał się on prosto w sklep, choć raczej nie mógł widzieć tego, co działo się w jego wnętrzu. Czy Ban miał zamiar dotrzymać słowa danego temu człowiekowi? Czy może uznał, że nie był on godzien jego zachodu? Ta decyzja pozostawała nadal w jego rękach.
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 20 lut 2016, o 18:25

Idąc do sklepu ponownie ułożyłem sobie w głowie cały plan. To się mogło udać, wystarczy tylko mówić prawdę zbzikowanemu staruszkowi. A przynajmniej tą wersje którą ja uważałem za prawdę, w końcu umowa to umowa, nieznajomy pozwolił mi zabrać cegłę więc i ja byłem mu coś winien. A przysługi należy zwracać. Na podziękowania właściciela sklepu skinąłem głową, oparłem się o ladę i zacząłem swoją próbę przekonywania go.
-Wiesz staruszku, chodzi o to że w odzyskaniu tej cegły pomógł mi pewien człowiek- skinąłem w stronę okna przez które można było dostrzec mężczyznę z którym rozmawiałem w mieszkaniu Kitsumi- więc dobrze by było gdybyś nagrodę za tę misje podzielił na dwie cześć dla mnie i dla niego- podniosłem się znad lady i stający tyłem do sprzedawcy spojrzałem na 'porywacza" za szybą. Zaprosiłem go do środka, gestem wskazując mu zwariowanego właściciela sklepu- To człowiek o którym ci mówiłem. Skoro tak dbasz o tę cegiełkę to może najmiesz go jako jej ochroniarza? Nie wydaje się to głupim pomysłem.- podsumowałem wypowiedź lekkim wzruszeniem rąk. Co prawda mi pomysł ten wydawał się całkowicie idiotyczny, ale tym razem, wyjątkowo, uznałem że nie należy o tym człowiekowi którego planowałem do czegoś namówić.
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Tsu » 20 lut 2016, o 20:42

Misja Rangi D
Dla Bana
15/15


sklepikarz posłał pełne niedowierzania spojrzenie najpierw samemu Banowi, a następnie Kitsumi, która zdawała się kompletnie ignorować to co działo się wokół niej.
- A bierz to, dla mnie to są bezwartościowe śmieci i mu daj. - odpowiedział chłopakowi, wzruszając ramionami. Obszedł następnie całą ladę i zaczął zdejmować ze ścian wszystkie przedmioty i wystawiać je kolejno na zewnątrz.
- A teraz wynocha, wynocha - dodał, wyganiając go nerwowymi machnięciami dłonią - Masz swoją zapłatę
Gdy Ban wyszedł ze sklepu, usłyszał za sobą szczęknięcie zamka i ujrzał zza szklanych drzwi, jak mężczyzna łapie za posypane złotymi wiórkami dłuto, a także cegłę i zniknął za framugą drzwi prowadzącą na zaplecze.
- Jestem bogaty! - krzyknął jeszcze, po czym wszystkie inne dźwięki zostały zagłuszone przez pracę narzędzia wbijanego w kamień. Tak właśnie skończyła się opowieść jubilera i jego legendarnej cegły.
Co zaś się tyczy młodego, bezimiennego człowieka, odebrał on z wdzięcznością przedmioty wystawione przez właściciela butiku, po czym podziękował samemu Banowi za fatygę.
Tsu
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Ban » 28 lut 2016, o 18:30

Cóż chyba w jakiś sposób wyszedłem na idiotę. Patrzyłem na odchodzącego ze swoją zapłatą "porywacza", i jedynie myśli w tym stylu kręciły się po mojej głowie. Odwróciłem się i ostatni raz spojrzałem na sklep z biżuterią. Na początku nienormalny sprzedawca, potem ktoś kto porwał Kitsumi, która była cegłą, z pewnością nie normalną ale nadal cegłą. Na sam koniec zostałem po prostu wyrzucony ze sklepu, kiedy już oddałem zgubę właścicielowi. Tak, zdecydowanie ktoś mnie zrobił w wała, nie byłem jeszcze tylko do końca pewny kto. No ale przynajmniej zapłacił normalnie. Wyjmując i odpalając papierosa powoli udałem się w dół ulicy, wydawało mi się że to właśnie mniej więcej z tamtej strony przyszedłem. Poza tym gdzieś tam musieli serwować dango.
[zt]
Ban
 

Re: Sklep z biżuterią "Błysk"

Postprzez Hikari » 8 mar 2017, o 23:17

~ List ~
Ranga misji C 26/30+
Shinji


Nie odczekiwałeś na poranek tylko od razu ruszyłeś w drogę. Nocą całe miasto Shigashi praktycznie spało, mijałeś jakieś młode pijaczyny w twoim wieku szlajające się w zaułku kończące butelkę sake. Takie właśnie mogło być też twoje życie, gdybyś nie został shinobim. Alkohol, impreza i dziewczyny. Minąłeś ich szybko, raczej wcale się nie przejmowałeś tym widokiem, a raczej byłeś zażenowany. Poznałeś opcje, które przekraczały zdolności wielu zwykłych ludzi, nie przejmujących się polityką, bo zwykli ludzie do niej są nawet nie dopuszczani. Szczęśliwi nieświadomi, czy smutni nieudacznicy? Każdy musi zdecydować wedle własnego sumienia. Wyszedłeś z wioski i ruszyłeś szlakiem w góry. Wycieczka do miejsca, gdzie zamieszkują Hyuga trwało trochę, ale udało się dotrzeć w miarę bezpiecznie. W środku musiałeś się zapytać, gdzie znajduje się twój punkt docelowy, albo czekać na odrobinę szczęścia i sporo chodzić dookoła nie znając tutaj niczego. Wolny wybór, ale po co tak zapierdalać, kto pyta ten był głupi przez chwilę, a kto nie pyta jest przez całe życie.
Budynek był całkiem ładny, a w środku masa biżuterii. Dla mężczyzn, kobiet, dzieci, wszystkiego. Tej drogiej osiągającej kwoty kilka lub kilkanaście tysięcy ryo także. Biło od tego aż wartością i każdy materialista byłby zadowolony z widoku. Aż dało samego siebie się zobaczyć w najdroższych diamentach pierścionków. W środku szybko obsługa zapytała się w czym może pomóc. No cóż to chyba warto teraz powiedzieć z czym się jest.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1488
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość