Rynek

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 17 sie 2017, o 23:42

Wymiana swoich racji trwała w najlepsze, a Ayame powoli traciła już cierpliwość. Czas skończyć tą zabawę w przekomarzanie się i sięgnąć po ostateczne rozwiązanie. Jeśli Dowódca myślał, że miała do przedstawienia tylko słowa, to grubo się mylił. Nikt przecież nie mówił o zakazaniu komuś handlu, a o wcześniejszym rozdzieleniu braci, którzy robili tylko niepotrzebne awantury. O mało nie parsknęła śmiechem, gdy facet sprowadził ją do rangi ''każdego mieszkańca''. On chyba nie zdawał sobie sprawy, że zwykli strażnicy stali szczebel niżej, niż shinobi. Ninja byli elitą, która odpowiadała za bezpieczeństwo prowincji i ich mieszkańców, zaś podrzędne patrole zajmowały się pilnowaniem porządku w mieście. Nie zdawał sobie też sprawy z dumy Klanu Hyūga. Oni nie przepraszali za coś, czego nie uznawali. Owszem, Ayame była miłą i sympatyczną osobą, ale jeśli ma przepraszać za to, że to facet wyciągnął nóż i nim groził, to coś tu jest nie w porządku. Gdyby nie wyciągał, to by mu nie usztywniła nadgarstka, proste.
- Mam już dość tej słownej przepychanki. - Odpowiedziała Ayame. - Gdyby ten Pan nie wyciągnął noża, nie złapałabym go za rękę i proszę nie dopowiadać sobie z tym skręceniem, bo nic takiego nie przyznawałam i nic takiego nie miało miejsca. Ma czerwony ślad od szamotania się z ostrzem w ręce, nie wykręcałam mu ręki. Gdybym to zrobiła, od razu bym mu ją złamała. Kolejny raz przekręca Pan moje zeznanie. Mam przepraszać za coś, czego nie zrobiłam?
W tym momencie zbliżyła się o krok do Dowódcy, nachylając w jego stronę twarz i dając do zrozumienia, że chce mu powiedzieć coś poufnie. Za dużo gapiów było wkoło, żeby rozpowiadać o takich rzeczach publicznie.
- Naprawdę chce Pan dalej robić sobie kłopot? - Zapytała cicho. - Nie mam powodów, aby przepraszać tego człowieka i nie chcę też ich pieniędzy. Sprawę zostawiam wam, do rozwiązania. Jeśli jednak nadal chce Pan koniecznie szukać winnych, to tak jak powiedziałam, sprawę skieruję do Głównodowodzącego do rozpatrzenia. Będę odpowiadać tylko przed nim, bo podlegam mu tak samo, jak Pan. Moje słowa zapewne poprze świadek, który dyskretnie obserwuje nas w tej chwili.
Co to za świadek i jakie było jego zadanie, zachowała już dla siebie. Tego podrzędny strażnik nie musiał wiedzieć, tym bardziej, że sam Shirei-kan nakazał mu mieć oko na Ayame. Głównodowodzący będzie o tym wiedzieć i dzięki temu zdobędzie poświadczenie z wiarygodnego źródła, że kunoichi mówiła prawdę.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 203
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Takeshi » 18 sie 2017, o 09:59

Porządek musi być
Ranga D
Post 17/15


Nie tylko Hyuga traciła cierpliwość. Strażnik też był już znudzony tym całym wydarzeniem. Mogli to załatwić bardzo szybko - proste słowo od strony dziewczyny, grzywna od drugich i tyle. Może i ona stawiała się w pozycji wyższej niż straż, ale to nie ona była obecnie na służbie, nie została wyznaczona do pilnowania porządku. Równie dobrze mogła kogoś zabić ot tak, powiedzieć, że zagrażał społeczeństwu. Strażnikowi to całkowicie nie przeszkadzało, wystarczyło tylko, że usłyszał groźby w swoim kierunku o doniesieniu na głównodowodzącego. Może i dostanie za swoje, ale uznawał prawo za równe wobec wszystkich.
-Mamy tylko zeznania pani i pana. Nic więcej, co mogłoby świadczyć o winie. Z racji tego, że oboje powiedzieliście do zrobiliście to raczej oczywiste, że nie ma tu niewinnych... Gdybanie nie ma sensu - wzruszył ramionami, lecz Ayame chyba miała jeszcze coś do powiedzenia. Od razu to zrozumiał i wydał rozkaz, by pozostała dwójka zrobiła im miejsce i od razu zebrali grzywnę od handlarzy i wypisując mu nakaz zmiany miejsca handlu na kawałek dalej.
-Cóż... ten świadek mógłby poświadczyć pani słowa. Nie szukam winnych na siłę, ale moim obowiązkiem jest rozpatrzyć sprawę na podstawie tego co mamy dostępne. W takim razie, niech ten świadek zgłosi się do nas. Sprawa nie jest jakoś pilna, więc nie musimy tego robić tutaj. Jeżeli jego wersja się zgodzi, to będzie pani zwolniona z "kary" - powiedział tak samo cicho udając że mówi bardziej w eter. To bardziej pasowało do charakteru dziewczyny - ugodowość.
-Będziemy się kierować tutaj, w tą uliczkę. Nie ma tam wielu ludzi, ale może będzie tam coś ciekawego? - wskazał faktycznie zapomnianą, boczną uliczkę, gdzie nie było żywej duszy.
Takeshi
 

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 18 sie 2017, o 16:25

Ayame westchnęła z rezygnacją. Nie chciała ujawniać obecności shinobiego, który miał za zadanie w tajemnicy ją chronić, ale jeśli ma zostać oskarżona o to, że zaatakowała handlarza i groziła mu bronią, a on był jej jedynym, możliwym świadkiem, to nic na to nie można było poradzić. Więcej zamieszania będzie z wyciągania jej z więzienia, bo do winy w żadnym wypadku nie miała zamiaru się przyznać, skoro nie zrobiła nic złego.
- Nie powinnam go do tego mieszać, ponieważ to nie jego zadanie, ale widocznie nie mam innego wyboru, żeby udowodnić swoją niewinność. - Odpowiedziała, nadal ściszonym tonem. - Proszę jednak mieć na uwadze, że nie bez powodu ten ninja trzyma się na dystans.
To znaczyło tylko jedno. Żeby Dowódca zachował dla siebie fakt, że Ayame jest cały czas pod nadzorem, bo skoro nikt o tym nie wiedział, to łatwo będzie dowieść, kto się wygadał, a wtedy ktoś tu będzie miał przewalone. Ciężko być shinobim. Człowiek chce dobrze, stara się jak może, a jeszcze potrafi za to dostać po tyłku. Gdyby nie fakt, że miała określony cel w życiu i musiała dla niego trenować, to w tej chwili dałaby sobie już spokój. Może przekwalifikowałaby się na medyka, albo na kogoś innego i dała sobie spokój z narażaniem się i próbą zmiany świata na lepsze.
Kiedy strażnik wskazał jej pustą uliczkę i oznajmił, że będą się tam kierować, bo może być tam coś ciekawego, Ayame spojrzała na niego, nie bardzo wiedząc, o co mu chodzi. W sensie ma iść razem z nimi i powiadomić swojego ochroniarza, że ma tam zajrzeć? To drugie może być problematyczne, bo nawet nie wiedziała gdzie jest, ani kim jest...
- W porządku. - Skinęła głową. - W takim razie przejdźmy się. Wzbudziłam tu wystarczająco duże zainteresowanie, a miałam tego stanowczo unikać. Będę musiała poszukać pracy gdzie indziej.
Po tych słowach, ruszyła spokojnie obok Dowódcy straży, nawet nie oglądając się kupców biżuterii. Na pewno nigdy nic u żadnego nie kupi. Nie po tym, w co ją wpakowali.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 203
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Takeshi » 18 sie 2017, o 20:21

Porządek musi być
Ranga D
Post 19/15



-Zdaję sobie z tego sprawę, zabierzemy go tylko na chwilkę, proszę mi uwierzyć - dodał jeszcze na koniec strażnik i przywołał do siebie pozostałych. Ci przybiegli już z wypłaconą przez handlarzy grzywną.
-Przyjmuje, czy przekazujemy na jakiś cel? Obecnie jest pani zwolniona, w razie problemów się jeszcze skontaktujemy, ale raczej ich nie będzie - spytał się jeszcze dziewczyny, bo jednak to nie były pieniądze dla niego. On swoją pensję dostanie, nic mu więcej nie potrzeba ponad to. Dalej skinął do dziewczyny głową i udał się na bok, do owej alejki. Ayame była już więc wolna, mogła ruszyć dalej na zlecenia, czy to ona tam chciała robić. Strażnik jednak udał się na randkę z ochroniarzem dziewczyny, by zebrać zeznania. Do tego nie było potrzeby opinii ludzi, wystarczyło to załatwić w cztery oczy i skonsultować jak przebiegały wydarzenia. Ci shinobi mieli oczy dookoła głowy, pewnie skanowali cały teren dookoła, więc musieli wiedzieć wszystko dookoła.

Misja zakończona - jeżeli przyjmujesz kasę, to wpisz w wynagrodzeniach, jeżeli nie to niestety nie :F
Takeshi
 

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 18 sie 2017, o 22:50

Tak więc sytuacja wydawała się być zakończona. Był świadek, nie było problemu. Jakby na to spojrzeć z innej strony, zeznawanie w jej obronie, też było jakąś formą ochrony jej osoby, tym bardziej, że Ayame nic złego nie zrobiła i doszło tylko, a może aż, do nieprzyjemnego nieporozumienia. No ale kryzys zażegnany. Dowódca straży najwyraźniej został udobruchany faktem, że jednak ktoś wiarygodny poświadczy w całym tym zamieszaniu, po czym wyciągnął sakiewkę z pieniędzmi, które odebrano awanturnikom w formie grzywny.
- Proszę przekazać tą sumę na sierociniec. - Odpowiedziała. - Nie pracuję dla pieniędzy, a dla własnej satysfakcji. Chociaż chęci trochę opadają po takich akcjach jak ta sprzed chwili.
Tak oto te skromne pieniądze trafią do dzieci, a Ayame została zwolniona, co przyjęła z wyraźną ulgą. Nie chciała robić więcej problemów ani ojcu, ani Liderowi, a zapewne byłby to bardzo duży problem, gdyby trafiła do lochu z oskarżeniem, że groziła handlarzowi nożem. Musiałaby się wtedy naprawdę gęsto tłumaczyć. Musi uważać na drugi raz, w co się pakuje, bo następnym razem może nie mieć tyle szczęścia, co teraz.
- W takim razie na mnie już pora. - Pożegnała się, kłaniając się przy tym, jak wypadało.
Potem mogła już ruszyć w swoją stronę, aby dalej poszukać dla siebie jakiegoś zajęcia. Tym razem jednak z dala od ruchliwego i krzykliwego targu. Nie pokaże się tam przez jakiś czas, żeby ludzie zdążyli zapomnieć o całym tym incydencie i zajęli się nowymi plotkami. Jeszcze tego by jej brakowało, żeby wytykali ją palcami i uznali za kryminalistkę. Zdecydowanie ciężkie było życie shinobi, no ale nic się nie dało na to poradzić. Trzeba było zacisnąć zęby i robić swoje.


[zt]
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 203
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 25
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Hyesung » 2 sty 2018, o 21:25

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
1 / ~
Obrazek


Chociaż dzień nie wydawał się zbyt przyjemny, ze względu na coraz większe warstwy chmur wyłaniające się zza wysokich gór charakterystycznych dla tej prowincji, które swoją ciemną barwą zwiastowały deszcz, a przynajmniej to, że Słońca dzisiaj nie będzie. To jednak nie przeszkodziło Iori wyjść z domu w poszukiwaniu ciastek na dzisiejszą kolację. Cóż, nie miała zbyt wielkiego wyboru, zważając na to, że to małe polecenie wydała jej własna matka gotująca od samego rana jakiś przysmak ze wschodnich prowincji. Cokolwiek to miało być, nie miało na pewno być słodkie, więc nasza bohaterka musiała zdobyć coś, co zadowoli całą rodzinę.

Obrzeża rynku nie były dzisiaj szczególnie zatłoczone. Praktycznie w każdej uliczce otaczającej główny plac przechodziła jedna czy dwie osoby, jednak zważywszy na dość szerokie ulice, to nigdy nie stanowiło większego problemu. Typowi handlarze przekrzykiwali się próbując swoim jazgotem zachęcić mieszkańców do kupna ich towarów. Ryby, przyprawy, różne rodzaje jedzenia czy ubrań, szczególnie robionych ze zwierzęcych skór. Cel był tylko jeden, tak samo jak pieniądze, które zostały odpowiednio wyliczone. W rękach Iori trzymała teraz 30 ryo, które starczyć miało na zakupienie odpowiedniej liczby ciastek.

Przechodząc wreszcie na praktycznie drugi koniec rynku, młoda kunoichi spostrzegła stragan z wypiekami, przy którym kręciła się kobieta w średnim wieku przekładająca co jakiś czas ciastka, których wybór był naprawdę duży. – Zapraszam, zapraszam – powiedziała swoim aksamitnym głosem do przechodzących ludzi uśmiechając się promiennie. Wyłożywszy ostatnią porcję, ruszyła za ladę, aby móc obsłużyć przyszłych zakupoholików.
Avatar użytkownika

Hyesung
 
Posty: 21
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 19:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=68161#p68161
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Iori » 3 sty 2018, o 11:39

Ten dzionek jest dość leniwy a Iori niechętnie przemieszcza się domu. Postanowiła zrobić sobie dzisiaj dzień wolny. To jednak również nie miało prawa wypalić. Mama od dłuższego czasu utonęła gdzieś w kuchni tworząc rodzinie rajski posiłek. Dziewczyna nie czuła się dobrze w kuchennych sztukach dlatego została wysłana na bazar po słodkie przekąski. Wychodzenie dzisiaj na dwór absolutnie nie było rzeczą którą młoda kunoichi chciała robić, ale na pewno nie zamierzała kłócić się z rodzicielką. Tak więc wciągnęła buty na nogi i opuściła mieszkanie kierując się na rynek. Tam zaś poruszając się ciasnymi uliczkami przyglądała się jak ludzie poruszali się w tym całym chaosie. Inni zaś nerwowo wykrzykiwali hasełka które miały zachęcić ludzi do nabywania ich towarów. Iori zaś omijała ich obojętnie, szukając tego jednego, jedynego stoiska z łakociami. Taki też znalazła. Prowadzony on był przez starowinkę.
Co by pani poleciła? - Spytała cichutko, nachylając się nad ladą, nie mogąc zdecydować się co by mogła wybrać. Ciężko było ukryć jak bardzo leciała jej w tym momencie ślinka widząc wszystkie te świetne wypieki.
Avatar użytkownika

Iori
 
Posty: 11
Dołączył(a): 30 gru 2017, o 21:22
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4611&p=69307#p69307
GG: 64188851
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Hyesung » 6 sty 2018, o 01:53

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
3 / ~
Obrazek


Czego ona by nie chciała polecić, to jest dopiero pytanie! Przeważnie sprzedawcy próbują wcisnąć swoim klientom rzeczy najdroższe, a szczególnie wtedy, kiedy ktoś nie do końca wie co ma kupić, a jeżeli chce dostać coś o wysokiej jakości,
to oczywistym jest, że trzeba dużo zapłacić. Sprzedawczyni jednak zaczęła od tych w miarę tanich, będących praktycznie na wyginięciu bo zostało ich naprawdę niewiele porównując do szufladek z innymi ciasteczkami i różnymi babeczkami.

To zależy na co konkretnie potrzebujesz, jednak jeżeli nie robisz nic specjalnie od święta, ani nie jest to wyjątkowy prezent na urodziny, to polecałabym spojrzeć na dolną półeczkę, gdzie znajdziesz wyśmienite ciastka ryżowe z nadzieniem cytrusowym pochodzącym prosto z prowincji Antai, ale ale – Szybkim ruchem przełożyła kilka szufladek. Wyglądało to jak bardzo szybka gra w szachy, w której pionki poruszają się bez ładu i składu, a przynajmniej dla tych niewtajemniczonych.
Na wierzchu wysunęła się szufladka z kolejnymi dwoma rodzajami oddzielonymi niewielką drewnianą wkładką. – Tutaj są ciasteczka rybne z Yinzin czy też babeczki w kształcie różnych zwierząt między innymi niedźwiedzia produkowane zgodnie z przepisem mojej mamy. Oczywiście ja niczego nie narzucam, wybór jest ogromny! – Schowała szufladkę, aby czasem Iori nie sugerowała się tym co przed chwilą wyjęła. Przez cały swój monolog sprzedawczyni nie straciła uśmiechu z ust, który tylko jej się powiększał z każdym nowym rodzajem wypieków. Widać było, że wszystko co tworzy powstaje z pasji do pieczenia, więc co by Iori nie wybrała, będzie dobrze! Oczywiście cenowo nie są niestety równe, bo najtaniej wychodzą ciasteczka rybne, których kupi się o wiele więcej niż cytrusowych rarytasów.
Avatar użytkownika

Hyesung
 
Posty: 21
Dołączył(a): 19 gru 2017, o 19:11
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=68161#p68161
GG: 0
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Iori » 12 sty 2018, o 13:21

Iori bardzo dokładnie przyglądała się stoisku z łakociami. Właścicielka non stop opowiadała o swoim towarze a młodej Hyuudze tylko i wyłącznie zaczęła lecieć ślinka na widok tych wszystkich cudeniek. Musi się dokładnie zastanowić nad wyborem. Cena rybnych ciasteczek jest bardzo zachęcająca ale młode dziewczę doszło do szybkiego wniosku: ma kupić łakocie.
Chyba wezmę tuzin ciastek ryżowych z nadzieniem cytrusowym - odparła wskazując wyłożoną ladę.
Chciała wziąć dużo więcej różności ale budżet zdecydowanie przekraczał plany młodej amatorki łakoci. Cała ta sytuacja była trochę smutna ale jakże prawdziwa. Gdyby zaczęła dostawać jakieś misje to jej domowy budżet został by nareperowany dzięki temu mogła by spożytkować go na masę głupot i przedmiotów których absolutnie nie potrzebowała.
To może jeszcze kilka tych rybnych ciastek - dodała jeszcze, podając kobiecie walutę wioskową by ta przeliczyła i sama oceniła na ile jeszcze rybnych ciasteczek pozwolił jej budżet od swojej rodzicielki.
Avatar użytkownika

Iori
 
Posty: 11
Dołączył(a): 30 gru 2017, o 21:22
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4611&p=69307#p69307
GG: 64188851
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość