Rynek

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 17 sie 2017, o 23:42

Wymiana swoich racji trwała w najlepsze, a Ayame powoli traciła już cierpliwość. Czas skończyć tą zabawę w przekomarzanie się i sięgnąć po ostateczne rozwiązanie. Jeśli Dowódca myślał, że miała do przedstawienia tylko słowa, to grubo się mylił. Nikt przecież nie mówił o zakazaniu komuś handlu, a o wcześniejszym rozdzieleniu braci, którzy robili tylko niepotrzebne awantury. O mało nie parsknęła śmiechem, gdy facet sprowadził ją do rangi ''każdego mieszkańca''. On chyba nie zdawał sobie sprawy, że zwykli strażnicy stali szczebel niżej, niż shinobi. Ninja byli elitą, która odpowiadała za bezpieczeństwo prowincji i ich mieszkańców, zaś podrzędne patrole zajmowały się pilnowaniem porządku w mieście. Nie zdawał sobie też sprawy z dumy Klanu Hyūga. Oni nie przepraszali za coś, czego nie uznawali. Owszem, Ayame była miłą i sympatyczną osobą, ale jeśli ma przepraszać za to, że to facet wyciągnął nóż i nim groził, to coś tu jest nie w porządku. Gdyby nie wyciągał, to by mu nie usztywniła nadgarstka, proste.
- Mam już dość tej słownej przepychanki. - Odpowiedziała Ayame. - Gdyby ten Pan nie wyciągnął noża, nie złapałabym go za rękę i proszę nie dopowiadać sobie z tym skręceniem, bo nic takiego nie przyznawałam i nic takiego nie miało miejsca. Ma czerwony ślad od szamotania się z ostrzem w ręce, nie wykręcałam mu ręki. Gdybym to zrobiła, od razu bym mu ją złamała. Kolejny raz przekręca Pan moje zeznanie. Mam przepraszać za coś, czego nie zrobiłam?
W tym momencie zbliżyła się o krok do Dowódcy, nachylając w jego stronę twarz i dając do zrozumienia, że chce mu powiedzieć coś poufnie. Za dużo gapiów było wkoło, żeby rozpowiadać o takich rzeczach publicznie.
- Naprawdę chce Pan dalej robić sobie kłopot? - Zapytała cicho. - Nie mam powodów, aby przepraszać tego człowieka i nie chcę też ich pieniędzy. Sprawę zostawiam wam, do rozwiązania. Jeśli jednak nadal chce Pan koniecznie szukać winnych, to tak jak powiedziałam, sprawę skieruję do Głównodowodzącego do rozpatrzenia. Będę odpowiadać tylko przed nim, bo podlegam mu tak samo, jak Pan. Moje słowa zapewne poprze świadek, który dyskretnie obserwuje nas w tej chwili.
Co to za świadek i jakie było jego zadanie, zachowała już dla siebie. Tego podrzędny strażnik nie musiał wiedzieć, tym bardziej, że sam Shirei-kan nakazał mu mieć oko na Ayame. Głównodowodzący będzie o tym wiedzieć i dzięki temu zdobędzie poświadczenie z wiarygodnego źródła, że kunoichi mówiła prawdę.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 338
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Takeshi » 18 sie 2017, o 09:59

Porządek musi być
Ranga D
Post 17/15


Nie tylko Hyuga traciła cierpliwość. Strażnik też był już znudzony tym całym wydarzeniem. Mogli to załatwić bardzo szybko - proste słowo od strony dziewczyny, grzywna od drugich i tyle. Może i ona stawiała się w pozycji wyższej niż straż, ale to nie ona była obecnie na służbie, nie została wyznaczona do pilnowania porządku. Równie dobrze mogła kogoś zabić ot tak, powiedzieć, że zagrażał społeczeństwu. Strażnikowi to całkowicie nie przeszkadzało, wystarczyło tylko, że usłyszał groźby w swoim kierunku o doniesieniu na głównodowodzącego. Może i dostanie za swoje, ale uznawał prawo za równe wobec wszystkich.
-Mamy tylko zeznania pani i pana. Nic więcej, co mogłoby świadczyć o winie. Z racji tego, że oboje powiedzieliście do zrobiliście to raczej oczywiste, że nie ma tu niewinnych... Gdybanie nie ma sensu - wzruszył ramionami, lecz Ayame chyba miała jeszcze coś do powiedzenia. Od razu to zrozumiał i wydał rozkaz, by pozostała dwójka zrobiła im miejsce i od razu zebrali grzywnę od handlarzy i wypisując mu nakaz zmiany miejsca handlu na kawałek dalej.
-Cóż... ten świadek mógłby poświadczyć pani słowa. Nie szukam winnych na siłę, ale moim obowiązkiem jest rozpatrzyć sprawę na podstawie tego co mamy dostępne. W takim razie, niech ten świadek zgłosi się do nas. Sprawa nie jest jakoś pilna, więc nie musimy tego robić tutaj. Jeżeli jego wersja się zgodzi, to będzie pani zwolniona z "kary" - powiedział tak samo cicho udając że mówi bardziej w eter. To bardziej pasowało do charakteru dziewczyny - ugodowość.
-Będziemy się kierować tutaj, w tą uliczkę. Nie ma tam wielu ludzi, ale może będzie tam coś ciekawego? - wskazał faktycznie zapomnianą, boczną uliczkę, gdzie nie było żywej duszy.
Takeshi
 

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 18 sie 2017, o 16:25

Ayame westchnęła z rezygnacją. Nie chciała ujawniać obecności shinobiego, który miał za zadanie w tajemnicy ją chronić, ale jeśli ma zostać oskarżona o to, że zaatakowała handlarza i groziła mu bronią, a on był jej jedynym, możliwym świadkiem, to nic na to nie można było poradzić. Więcej zamieszania będzie z wyciągania jej z więzienia, bo do winy w żadnym wypadku nie miała zamiaru się przyznać, skoro nie zrobiła nic złego.
- Nie powinnam go do tego mieszać, ponieważ to nie jego zadanie, ale widocznie nie mam innego wyboru, żeby udowodnić swoją niewinność. - Odpowiedziała, nadal ściszonym tonem. - Proszę jednak mieć na uwadze, że nie bez powodu ten ninja trzyma się na dystans.
To znaczyło tylko jedno. Żeby Dowódca zachował dla siebie fakt, że Ayame jest cały czas pod nadzorem, bo skoro nikt o tym nie wiedział, to łatwo będzie dowieść, kto się wygadał, a wtedy ktoś tu będzie miał przewalone. Ciężko być shinobim. Człowiek chce dobrze, stara się jak może, a jeszcze potrafi za to dostać po tyłku. Gdyby nie fakt, że miała określony cel w życiu i musiała dla niego trenować, to w tej chwili dałaby sobie już spokój. Może przekwalifikowałaby się na medyka, albo na kogoś innego i dała sobie spokój z narażaniem się i próbą zmiany świata na lepsze.
Kiedy strażnik wskazał jej pustą uliczkę i oznajmił, że będą się tam kierować, bo może być tam coś ciekawego, Ayame spojrzała na niego, nie bardzo wiedząc, o co mu chodzi. W sensie ma iść razem z nimi i powiadomić swojego ochroniarza, że ma tam zajrzeć? To drugie może być problematyczne, bo nawet nie wiedziała gdzie jest, ani kim jest...
- W porządku. - Skinęła głową. - W takim razie przejdźmy się. Wzbudziłam tu wystarczająco duże zainteresowanie, a miałam tego stanowczo unikać. Będę musiała poszukać pracy gdzie indziej.
Po tych słowach, ruszyła spokojnie obok Dowódcy straży, nawet nie oglądając się kupców biżuterii. Na pewno nigdy nic u żadnego nie kupi. Nie po tym, w co ją wpakowali.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 338
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Takeshi » 18 sie 2017, o 20:21

Porządek musi być
Ranga D
Post 19/15



-Zdaję sobie z tego sprawę, zabierzemy go tylko na chwilkę, proszę mi uwierzyć - dodał jeszcze na koniec strażnik i przywołał do siebie pozostałych. Ci przybiegli już z wypłaconą przez handlarzy grzywną.
-Przyjmuje, czy przekazujemy na jakiś cel? Obecnie jest pani zwolniona, w razie problemów się jeszcze skontaktujemy, ale raczej ich nie będzie - spytał się jeszcze dziewczyny, bo jednak to nie były pieniądze dla niego. On swoją pensję dostanie, nic mu więcej nie potrzeba ponad to. Dalej skinął do dziewczyny głową i udał się na bok, do owej alejki. Ayame była już więc wolna, mogła ruszyć dalej na zlecenia, czy to ona tam chciała robić. Strażnik jednak udał się na randkę z ochroniarzem dziewczyny, by zebrać zeznania. Do tego nie było potrzeby opinii ludzi, wystarczyło to załatwić w cztery oczy i skonsultować jak przebiegały wydarzenia. Ci shinobi mieli oczy dookoła głowy, pewnie skanowali cały teren dookoła, więc musieli wiedzieć wszystko dookoła.

Misja zakończona - jeżeli przyjmujesz kasę, to wpisz w wynagrodzeniach, jeżeli nie to niestety nie :F
Takeshi
 

Re: Rynek

Postprzez Ayame » 18 sie 2017, o 22:50

Tak więc sytuacja wydawała się być zakończona. Był świadek, nie było problemu. Jakby na to spojrzeć z innej strony, zeznawanie w jej obronie, też było jakąś formą ochrony jej osoby, tym bardziej, że Ayame nic złego nie zrobiła i doszło tylko, a może aż, do nieprzyjemnego nieporozumienia. No ale kryzys zażegnany. Dowódca straży najwyraźniej został udobruchany faktem, że jednak ktoś wiarygodny poświadczy w całym tym zamieszaniu, po czym wyciągnął sakiewkę z pieniędzmi, które odebrano awanturnikom w formie grzywny.
- Proszę przekazać tą sumę na sierociniec. - Odpowiedziała. - Nie pracuję dla pieniędzy, a dla własnej satysfakcji. Chociaż chęci trochę opadają po takich akcjach jak ta sprzed chwili.
Tak oto te skromne pieniądze trafią do dzieci, a Ayame została zwolniona, co przyjęła z wyraźną ulgą. Nie chciała robić więcej problemów ani ojcu, ani Liderowi, a zapewne byłby to bardzo duży problem, gdyby trafiła do lochu z oskarżeniem, że groziła handlarzowi nożem. Musiałaby się wtedy naprawdę gęsto tłumaczyć. Musi uważać na drugi raz, w co się pakuje, bo następnym razem może nie mieć tyle szczęścia, co teraz.
- W takim razie na mnie już pora. - Pożegnała się, kłaniając się przy tym, jak wypadało.
Potem mogła już ruszyć w swoją stronę, aby dalej poszukać dla siebie jakiegoś zajęcia. Tym razem jednak z dala od ruchliwego i krzykliwego targu. Nie pokaże się tam przez jakiś czas, żeby ludzie zdążyli zapomnieć o całym tym incydencie i zajęli się nowymi plotkami. Jeszcze tego by jej brakowało, żeby wytykali ją palcami i uznali za kryminalistkę. Zdecydowanie ciężkie było życie shinobi, no ale nic się nie dało na to poradzić. Trzeba było zacisnąć zęby i robić swoje.


[zt]
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 338
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Rynek

Postprzez Hyesung » 2 sty 2018, o 21:25

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
1 / ~
Obrazek


Chociaż dzień nie wydawał się zbyt przyjemny, ze względu na coraz większe warstwy chmur wyłaniające się zza wysokich gór charakterystycznych dla tej prowincji, które swoją ciemną barwą zwiastowały deszcz, a przynajmniej to, że Słońca dzisiaj nie będzie. To jednak nie przeszkodziło Iori wyjść z domu w poszukiwaniu ciastek na dzisiejszą kolację. Cóż, nie miała zbyt wielkiego wyboru, zważając na to, że to małe polecenie wydała jej własna matka gotująca od samego rana jakiś przysmak ze wschodnich prowincji. Cokolwiek to miało być, nie miało na pewno być słodkie, więc nasza bohaterka musiała zdobyć coś, co zadowoli całą rodzinę.

Obrzeża rynku nie były dzisiaj szczególnie zatłoczone. Praktycznie w każdej uliczce otaczającej główny plac przechodziła jedna czy dwie osoby, jednak zważywszy na dość szerokie ulice, to nigdy nie stanowiło większego problemu. Typowi handlarze przekrzykiwali się próbując swoim jazgotem zachęcić mieszkańców do kupna ich towarów. Ryby, przyprawy, różne rodzaje jedzenia czy ubrań, szczególnie robionych ze zwierzęcych skór. Cel był tylko jeden, tak samo jak pieniądze, które zostały odpowiednio wyliczone. W rękach Iori trzymała teraz 30 ryo, które starczyć miało na zakupienie odpowiedniej liczby ciastek.

Przechodząc wreszcie na praktycznie drugi koniec rynku, młoda kunoichi spostrzegła stragan z wypiekami, przy którym kręciła się kobieta w średnim wieku przekładająca co jakiś czas ciastka, których wybór był naprawdę duży. – Zapraszam, zapraszam – powiedziała swoim aksamitnym głosem do przechodzących ludzi uśmiechając się promiennie. Wyłożywszy ostatnią porcję, ruszyła za ladę, aby móc obsłużyć przyszłych zakupoholików.
Hyesung
 

Re: Rynek

Postprzez Iori » 3 sty 2018, o 11:39

Ten dzionek jest dość leniwy a Iori niechętnie przemieszcza się domu. Postanowiła zrobić sobie dzisiaj dzień wolny. To jednak również nie miało prawa wypalić. Mama od dłuższego czasu utonęła gdzieś w kuchni tworząc rodzinie rajski posiłek. Dziewczyna nie czuła się dobrze w kuchennych sztukach dlatego została wysłana na bazar po słodkie przekąski. Wychodzenie dzisiaj na dwór absolutnie nie było rzeczą którą młoda kunoichi chciała robić, ale na pewno nie zamierzała kłócić się z rodzicielką. Tak więc wciągnęła buty na nogi i opuściła mieszkanie kierując się na rynek. Tam zaś poruszając się ciasnymi uliczkami przyglądała się jak ludzie poruszali się w tym całym chaosie. Inni zaś nerwowo wykrzykiwali hasełka które miały zachęcić ludzi do nabywania ich towarów. Iori zaś omijała ich obojętnie, szukając tego jednego, jedynego stoiska z łakociami. Taki też znalazła. Prowadzony on był przez starowinkę.
Co by pani poleciła? - Spytała cichutko, nachylając się nad ladą, nie mogąc zdecydować się co by mogła wybrać. Ciężko było ukryć jak bardzo leciała jej w tym momencie ślinka widząc wszystkie te świetne wypieki.
Iori
 

Re: Rynek

Postprzez Hyesung » 6 sty 2018, o 01:53

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
3 / ~
Obrazek


Czego ona by nie chciała polecić, to jest dopiero pytanie! Przeważnie sprzedawcy próbują wcisnąć swoim klientom rzeczy najdroższe, a szczególnie wtedy, kiedy ktoś nie do końca wie co ma kupić, a jeżeli chce dostać coś o wysokiej jakości,
to oczywistym jest, że trzeba dużo zapłacić. Sprzedawczyni jednak zaczęła od tych w miarę tanich, będących praktycznie na wyginięciu bo zostało ich naprawdę niewiele porównując do szufladek z innymi ciasteczkami i różnymi babeczkami.

To zależy na co konkretnie potrzebujesz, jednak jeżeli nie robisz nic specjalnie od święta, ani nie jest to wyjątkowy prezent na urodziny, to polecałabym spojrzeć na dolną półeczkę, gdzie znajdziesz wyśmienite ciastka ryżowe z nadzieniem cytrusowym pochodzącym prosto z prowincji Antai, ale ale – Szybkim ruchem przełożyła kilka szufladek. Wyglądało to jak bardzo szybka gra w szachy, w której pionki poruszają się bez ładu i składu, a przynajmniej dla tych niewtajemniczonych.
Na wierzchu wysunęła się szufladka z kolejnymi dwoma rodzajami oddzielonymi niewielką drewnianą wkładką. – Tutaj są ciasteczka rybne z Yinzin czy też babeczki w kształcie różnych zwierząt między innymi niedźwiedzia produkowane zgodnie z przepisem mojej mamy. Oczywiście ja niczego nie narzucam, wybór jest ogromny! – Schowała szufladkę, aby czasem Iori nie sugerowała się tym co przed chwilą wyjęła. Przez cały swój monolog sprzedawczyni nie straciła uśmiechu z ust, który tylko jej się powiększał z każdym nowym rodzajem wypieków. Widać było, że wszystko co tworzy powstaje z pasji do pieczenia, więc co by Iori nie wybrała, będzie dobrze! Oczywiście cenowo nie są niestety równe, bo najtaniej wychodzą ciasteczka rybne, których kupi się o wiele więcej niż cytrusowych rarytasów.
Hyesung
 

Re: Rynek

Postprzez Iori » 12 sty 2018, o 13:21

Iori bardzo dokładnie przyglądała się stoisku z łakociami. Właścicielka non stop opowiadała o swoim towarze a młodej Hyuudze tylko i wyłącznie zaczęła lecieć ślinka na widok tych wszystkich cudeniek. Musi się dokładnie zastanowić nad wyborem. Cena rybnych ciasteczek jest bardzo zachęcająca ale młode dziewczę doszło do szybkiego wniosku: ma kupić łakocie.
Chyba wezmę tuzin ciastek ryżowych z nadzieniem cytrusowym - odparła wskazując wyłożoną ladę.
Chciała wziąć dużo więcej różności ale budżet zdecydowanie przekraczał plany młodej amatorki łakoci. Cała ta sytuacja była trochę smutna ale jakże prawdziwa. Gdyby zaczęła dostawać jakieś misje to jej domowy budżet został by nareperowany dzięki temu mogła by spożytkować go na masę głupot i przedmiotów których absolutnie nie potrzebowała.
To może jeszcze kilka tych rybnych ciastek - dodała jeszcze, podając kobiecie walutę wioskową by ta przeliczyła i sama oceniła na ile jeszcze rybnych ciasteczek pozwolił jej budżet od swojej rodzicielki.
Iori
 

Re: Rynek

Postprzez Hitsukejin Shiga » 11 mar 2018, o 13:31

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
5 / ~
Obrazek


No ja wiem, ja wiem, miało być bardzo pięknie, spokojnie i w ogóle cud miód i ciasteczka, prawda? No tak, ale życie, jak wiesz, lubi płatać figle. Iori grzecznie podziwiała ciastkarsko-cukierniczo-kulinarny talent kobiety która sprzedawała wypieki, a ta równie grzecznie, ale z niesamowicie zarażającą radością i entuzjazmem - pokazywała wszystko co ma najlepsze w swoich zasobach.
Iori w oko wpadły cytrusowe ciastka ryżowe, których zamówienie dwunastu miało być dodatkowo ubogacone o dobicie do 30 monet dorzucając tyle rybnych ile się zmieści, by nie przekroczyć budżetu.
-To będzie tuzin cytrusowych i tuzin rybnych, bo te są bardzo tanie. - Odpowiedziała kobieta z uśmiechem na zamówienie pięknej dziewczyny. Wysunęła szufladki z wybranymi wypiekami i zaczęła się rozglądać, ciutek nerwowo.
-Gdzie ja podziałam te pudełeczka... - Schyliła się po tych słowach do najniższych z szuflad, wyciągając je kolejno i ukazując rożne sznurki, wstążki, kokardki i tym podobne rzeczy które prawdopodobnie pozwoliłyby jej zmienić zwykłe pudełko ciastek we wspaniały prezent który zadowoli ducha, oko jak i napełni żołądek miłością w formie ciastka. Jednak, jak już powiedziałem wcześniej, życie płata figle. Gdy kobieta schyliła się po ciastka, podrostek lat może piętnaście z bandaną na twarzy przebiegł z prędkością światła obok stoiska i zgarnął na oślep całą garść monet z szufladki w której właścicielka trzymała pieniądze za ciastka. Impet z którym machnął reką zgarniając pieniądze rozrzucił jeszcze sporo ciastek na ziemie, niszcząc je.
Podrostek ucieka, kobieta zauważywszy to z opóźnieniem wpada w krzyk... Co by tu zrobić? Gonić go dla kilku monet? Ratować ciastka? Wszystko zależy od Iori i tego, co uzna, za słuszne. Chłopak biegnie przed Siebie, przebiegając pomiędzy ludźmi z dużą prędkością. Nie ma wiele czasu na reakcje nim on zniknie z łupem.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Najbardziej specyficzna postać
 
Posty: 1808
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Iori » 11 mar 2018, o 17:46

Zakupy przebiegały bardzo spokojnie, a Iori nie potra8fiła oderwać wzroku od lady pełnej przeróżnych łakoci. W końcu jednak udało się jej wybrać to co chciała kupić, chociaż w tym przypadku chciała by wziąć wszytko. Staruszka dokładnie podliczyła jej zamówienia a dziewczyna wolała zrobić to samo. Jako, że wyniki się pokrywały, włożyła dłoń do kieszeni aby następnie wyciągnąć z niej garść monet. Oczywiście podała je kobiecie.
To chyba wszystko - odpowiedziała uśmiechając się widząc, że starowinka zabiera się za pakowanie jej zamówienia. Niestety ten dzień nie mógł być dobry do samego końca i ktoś postanowił go popsuć. Nieznany jej osobnik narobił strasznego rabanu rozrzucając wyroby cukiernicze na wszystkie strony a sam dla niepoznaki podwędził jej pieniądze. Wszyscy łącznie z młodą kunoichi byli w szoku i zanim dotarło do niej co się stało, chłopak zdążył się już nieco oddalić. To jednak był najmniejszy problem.
Postaram się go złapać - odezwała się w końcu niepewnie do starowinki i biegiem ruszyła w stronę zbiega. Zdawała sobie sprawę, że jej "zapewnienie" może nie budzić pewności i owszem, nie mogła obiecać że uda jej się coś w ten sposób osiągnąć ale spróbować przecież zawsze trzeba.
Iori
 

Re: Rynek

Postprzez Hitsukejin Shiga » 13 mar 2018, o 00:27

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
7 / ~
Obrazek


Naprawdę nie wiem jak to się mogło skomplikować i to tak bardzo. Przecież to miała być prosta wyprawa po ciacha, wchodzimy i wychodzimy. To znaczy, wchodzimy, kupujemy to co wybraliśmy i wychodzimy, ale łapiesz sens. A tutaj bandana-ryj musiał wszystko zepsuć. Uchwyciłaś, że na brązowej, ciemnobrązowej bandanie, wyszytą ma czaszkę, a raczej jej dolną część, odpowiadającą wyglądem czaszce którą bandana okrywa - szczęka, nozdrza, policzki... Czy miało to mu dodać mroczności czy kogoś przestraszyć - na razie nie wiesz, ciężko osądzić. Wiesz jednak na sto procent, że jest to dość młody chłopak, chudziutki niesamowicie, ale dzięki temu - lub przez to - diabelnie szybko biegający. Ty jednak jesteś shinobi i widzisz, po tym jak zapewniłaś sprzedawczynię, że postarasz się coś na złodzieja zaradzić, że nie odstępujesz mu jakoś specjalnie z prędkością. Jeśli się bardzo postarasz, bardzo w sobie zepniesz i dasz z siebie dwieście procent normy, to jest szansa, ze go dogonisz i to całkiem spora - a co za tym idzie, dotrzymasz słowa i złapiesz go, razem ze skradzionymi biednej staruszce co to pewnie na leki jej brakuje pieniędzmi.
Tylko jest jeden problem, ludzi tłum, a nastolatek uciekając przed tobą - bo już zauważył, że go gonisz, gdyż wasze oczy spotkały się na krótką chwilę gdy się za siebie obejrzał... A widzisz w nich strach i desperacje - sięga do kieszeni po coś. Już po sekundce wiesz po co to zrobił - rozsypuje za sobą kilka sporych garści małych makibishi, które znacząco mogą utrudnić twój pościg. I naprawdę pokaleczyć, jeśli bez niczego postanowił, biegiem bez zwalniania, od tak w nie wbiec... Tylko jak pogodzić dogonienie wyrostka z nie skrzywdzeniem siebie?

Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Najbardziej specyficzna postać
 
Posty: 1808
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Iori » 13 mar 2018, o 23:08

I pogoń się zaczęła dla młodej kunoichi. Pozostawiła za sobą kobiecinę z porozrzucanymi łakociami i skupiła się na swoim celu. Ciężko było jej ocenić co umie chłopak i czy przypadkiem nie jest jednym z shinobi, ale była pewna, że nie odstępuje mu na krok. Niestety to nie było takie proste jak mogło się teraz wydawać. Z pozoru głupie włożenie ręki do kieszeni niespecjalnie przykuło uwagę dziewczyny, natomiast małe przedmioty które wyciągnął z kieszeni mogły znacznie utrudnić pościg.
Byakugan - szepnęła, składając prawą dłoń w pieczęć potrzebną do aktywacji jej rodzinnego kekkei genkai. Oczywiście nie chciała walczyć z chłopakiem, ale dzięki temu posunięciu nie było mowy o jego zgubieniu. To był priorytet na daną chwilę. Oczywiście musiała teraz zwolnić, ale postanowiła skręcić w boczną uliczkę dzięki której mogła ominąć przeszkody. Dzięki doujutsu jednak miała pewność, że ominie makibishi a jednocześnie nie zmniejszy tępa pościgu bo obserwując go mogła korygować trasę którą biegła.
Iori
 

Re: Rynek

Postprzez Hitsukejin Shiga » 20 mar 2018, o 23:57

Dzień sądu
Panie z koła wiejskiego, bójcie się
9 / ~
Obrazek

Dla każdego ninja przychodzi kiedyś taki moment, że musi się przełamać - na dobre, lub na złe, to nie jest ważne. Dobro i zło to tylko jaśniejsze i ciemniejsze tony szarości, bo wszystko jest szare... Nawet dobro kogoś krzywdzi, a największe zło komuś służy. Chcesz przykładów to jestem otwarty, mogę sypać nimi ja kz rękawa. Ale nie, to nie jest sednem, sednem jest samo działanie. Kiedyś po prostu nadchodzi ten moment gdy trzeba zacząć działać. I dla jednego będzie to pierwsze zabójstwo, dla innego piękny, wspaniały pościg za wrogiem by zrobić dobrze sprawiedliwości i społeczeństwu, ścigając tego złego i pomagając tym dobrym - znów odcienie szarości, ale plus minus oboje wiemy o co chodzi, prawda? I tak Iori zaatakowała, a raczej uderzyła z wysokiego C i zerwała się do biegu nie zastanawiając się co zrobi z wrogiem, nie zastanawiając się co ją będzie czekać gdy go złapie - nie myślała teraz, że być może ją zaatakuje, zabije albo skrzywdzi w inny sposób. Liczyła się tylko pomoc biednej staruszce którą jakiś wyrostek okradł bezlitośnie, nie martwiąc się czy babcia będzie miała co do garka włożyć, czy właśnie nie skazuje jej na głodówkę dopóki nie odkuje się z tym co ma i nie odrobi tego co zostało jej przez niego odebrane! Nie, wyrostek ma to w dupie, więc czemu Iori miałaby się przejmować wyrostkiem? Tą desperacją i strachem który dostrzegła w jego spojrzeniu? Jej piękne białe oczy, teraz aktywowane i pozwalające jej obrać cel niczym polującemu wilkowi nie miały w sobie krzty zrozumienia i litości dla złoczyńcy. Rozsypał on Makibishi, jednak bardzo zgrabnie użyte Kekkei genkai rodu Iori, jej wielka chluba i piękna ozdoba sprawiło, że mogła ona zmienić trasę pościgu i nie zgubić chłopaka. Widziała, że przystanął w miejscu, gdy wbiegla w boczną uliczkę, a potem zaczął biec dalej, na łeb na szyje, skonfundowany. Odpowiednie manewry, kilka pokonanych uliczek, szaleńczy pościg, mimo, że on o tym nie wiedział - już przegrał. Przecież nie ucieknie tak potężnym oczom jak oczy Byakugana, którymi to Iori obrała go na cel, niczym strzelniczą tarczę, a dziesiątką w którą niehybnie trafi bo nie ma innej opcji jest poskromienie zapędów chłopca i odebranie mu skradzionych pieniędzy, a pewnie nawet wymierzenie odpowiedniej kary - oby współmiernej do czynu, pamiętajmy, że kradzież to powód do ucięcia ręki, a nie zabicia. I tak po wielu krętych uliczkach Iori wybiegła wreszcie... kilka metrów od chłopaka. Ma go teraz w zasięgu Shurikena, kunaia, czegokolwiek czym by chciała cisnąć - nie zdąży uciec przed pociskiem. Widać, że sapie, jest wolniejszy już trochę, męczy się... Ale w jego ręku znalazł się nóż. Czy jeśli Iori go dogoni będzie próbował ją nim zaatakować? Niedaleko przed wami, kilkadziesiąt metrów, maluje się wysoki budynek sierocińca. Chłopak chyba zmierza w jego kierunku.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Najbardziej specyficzna postać
 
Posty: 1808
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Rynek

Postprzez Yami » 22 cze 2018, o 22:43

Misja Rangi D - Ayame
"Jak Pies z Kotem"
1/15

Po ostatnim dość specyficznym spotkaniu młodego drwala, jego żony i dwójki bandytów, nic ciekawego nie przydarzyło się młodej Kunoichi na przestrzeni ostatnich dni. Życie znowu wróciło na stare tory i przybrało typową dla shinobiego rutynę. Poza codziennym treningiem i patrolami nie doznawała żadnego dreszczyku emocji. Aktualnie przemierzała plac Shiroi-Iwa, który został przerobiony na rynek. Było to miejsce, gdzie czasem zdarzały się kradzieże więc naturalnym stało się odbycie patrolu właśnie w tym miejscu. Pełno ludzi jak zwykle walczyło o możliwie najlepsze ceny. Kobiety szukały dorodnych warzyw, ryb bądź soczystych kawałków mięsa na bazie których ugotują potrawkę dla rodziny. Mężczyźni walczyli o niższe ceny dla niektórych metalowych narzędzi. Inni sprzedawali wino, stoisko zdawało się tętnić życiem.
Przemierzając ów strefę dostrzegłaś znajome, długie blond włosy, biały ubiór z niebieskim fartuchem. Twarz postaci ubrana była w szczery uśmiech. Kątem oka postać dostrzegła twoją osobę. Odwróciła się i z nieniknącym uśmiechem podbiegła do ciebie.
-Ah witaj Ayame-san, jak miło widzieć Ciebie w zdrowiu
Mitsuha, kobieta, którą uratowałaś z rąk porywaczy stała tuż przed tobą. W prawej dłoni miała wiklinowy koszyk, z którego wystawały jedne z podstawowych warzyw. Tak jak reszta dziewcząt uzupełniała zapasy domostwa.
- Wiem, że się powtarzam ale jeszcze raz Tobie dziękuję za pomoc. Może zechciałabyś przyjść do nas dzisiaj na obiad? Taozo z pewnością będzie wniebowzięty.
Tak naprawdę nigdy nie dałaś im możliwości odwdzięczenia się za pokazaną im dobroć i bezinteresowność. Nic więc dziwnego iż kobieta widząc ciebie po tak długim czasie zaproponowała wspólny, domowy posiłek podczas którego zapewne będą tobie opowiadać o aktualnym życiu a i możliwe, że wspomną co nie co o Gutsuso, jednym ze zbirów, który chciał odciąć się od bandyckiego życia.
- Nie daj się prosić. - przymknęła powieki i przekrzywiła nieznacznie głowę.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 834
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 18
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta: Keiichi Maebara

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość