Górski Las

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 19 lip 2020, o 13:58

Yuto Koseki
Misja rangi C
21/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



     Chłopak podjął w końcu decyzję. Może i na myślenia nie trwały długo, ale młodzieniec wybrał słuszną drogę. A raczej bardziej bezpieczną, w końcu w dwójkę zawsze jest raźniej. Prawda? Po pewnym czasie chłopak wydał swego rodzaju rozkazy pozostałym, następnie chciał ruszać w drogę.
-Wyraźnie widziałem jednego przeciwnika. Jeżeli nikt do niego nie dołączy to mamy przewagę liczebną nad nim...-powiedział Akaru wychodząc z wozu. Najwyraźniej próbował pomóc jakoś nieprzytomnemu mężczyźnie, ale mu się nie udało. Odchodząc od wozów chłopak wyraźnie widział jak grupa sprawnie sprząta wszytko i przygotowuję do dalszego wymarszu. Wszytko wskazywało na to, że do pełnego kompletu brakowało tylko porwanej kobiety. Tak cz inaczej młodzieniec musiał się w dalszym ciągu liczyć z pewnym zagrożeniem.
-Jaki mamy plan?-zapytał Hyuga naszego bohatera jednocześnie aktywując byakugan'a. Jak by na to nie patrzeć to obmyślenie planu przed walką było całkiem dobrą opcją. Tym bardziej, że dwójka nie miała najmniejszego pojęcia z jakim przeciwnikiem przyjdzie im walczyć. A walczyć będą musieli na pewno... Młodzieniec musiał również uwzględnić w swoim planie małe doświadczenie bitewne swojego kolegi, który zapewne będzie mógł go wesprzeć w stopniu minimalnym...
-Jeszcze jakieś pięć minut i może uda się go dogonić...-powiedział tym samym nie zwalniając prędkości przemieszczania się...
 




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 19 lip 2020, o 21:44

Jeśli faktycznie był tylko jeden przeciwnik to powinno pójść łatwo, szczególnie, że byli we dwóch. Yuto już po usłyszeniu tej informacji zaczął się zastanawiać nad jakimś planem działania. Po wydaniu rozkazów patrzył jeszcze przez chwilę na ich karawanę. Ci dwaj powinni sobie dać radę ze wszystkim, w końcu praca szła im sprawnie. Kosekiemu nie pozostało nic innego jak ruszyć we wskazanym przez Hyugę kierunku. Zapytany o plan przemyślał wszystko jeszcze raz.
-Gdy dotrzemy na miejsce spróbuj zwrócić na siebie jego uwagę. Na przykład rzuć kunaiami, które ci dałem. Tylko nie traf kobiety. Ja w tym czasie zajdę go z drugiej strony i jakoś ich rozdzielę. Prawdopodobnie dmuchnę w nich Futonem. Ty złapiesz zakładniczkę i zabierzesz ją z powrotem do karawany a ja dokończę robotę i was dogonię. Jeśli jednak będzie ich więcej niż jeden to będziesz mi musiał pewnie pomóc. Masz Byakugana, możesz walczyć na odległość
To wydawało się mu najrozsądniejsze. Wolał nie ryzykować puszczania Akaru do walki w zwarciu, mimo umiejętności jakie posiadał jego klan. Yuto był z tych, którzy biorą najcięższą robotę na siebie i tutaj nie było wyjątku. Gdy Hyuga zabierze kobietę w bezpieczne miejsce, Koseki będzie mógł walczyć na poważnie. Niestety nie wiedział nic o przeciwniku, więc ryzyko było całkiem duże. Choć wolałby nie zabijać oponenta to prawdopodobnie będzie go musiał obrzucić go taką ilością kryształowych shurikenów aż ten przestanie się ruszać. Albo wymyślić jakiś lepszy sposób, który pożre mniej Chakry.
Słysząc, że mieli jeszcze jakieś pięć minut pokiwał głową. To było ostatnie momenty na dopracowanie planu i wysłuchanie zastrzeżeń Akaru.
-Zaraz się rozdzielimy. Ty weźmiesz go z lewej, ja z prawej
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 20 lip 2020, o 20:16

Yuto Koseki
Misja rangi C
23/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
Pogoda w dalszym ciągu w pełni dopisywała całej grupie. Z pewnością nikt nie mógł narzekać na jakiekolwiek niedogodności. W każdym bądź razie pościg trwał w najlepsze. Dwójka shinobi goniła porywacza. Yuto w między czasie przedstawił plan swojemu mniej doświadczonemu wspólnikowi. Według naszego bohatera zaproponowany pomysł w głównej mierze opierał się na odwróceniu uwagi przez Akaru, następnie odbiciu kobiety, po czym role dwójki miały się nieco rozdzielić. Hyuga miał zabrać kobietę do reszty, zaś sam Yuto chciał walczyć z przeciwnikiem. Tylko czy ten plan był wystarczająco dobry, żeby wszystko mogło skończyć się dobrze... Tego nikt na tę chwilę nie wiedział...
-Dobrze, więc tak zrobimy...
-powiedział Akaru na potwierdzenie zgodności z zaproponowanym planem. Lecz coś musiało pójść nie tak i kiedy tylko Yuto chciał przejść do dalszego działania mógł usłyszeć głos towarzysza.
-Czekaj... On się zatrzymał... Chowie dziewczynę między gałęzie drzewa...-opowiadał Hyuga równocześnie przemieszczając się z Yuto do przodu. Ten teren obfitował w te niesamowite drzewa, które dawały schronienie wszytkim podróżnym, ale i nie tylko. W tym przypadku, roślina posłużyła za świetną kryjówke.
-O nie... On leci teraz wprost na nas!-krzyknął Akaru. Najwyraźniej dziewczyna była nie przytomna, zaś sam "porywacz" miał coś jeszcze do załatwienia. A może chciał odbić swoich towarzyszy... Kto wie... W każdym bądź razie Akaru zatrzymał się szybko i ukrył za drzewem. Yuto wyraźnie widział sylwetkę przed sobą, która zbliżała się w bardzo szybkim tempie. W pewnym momencie chłopak wyraźnie spostrzegł biało-włosego mężczyznę w czarnym płaszczu oddalonego od nich o dwadzieścia pięć metrów. Ten również ich zauważył i odruchowo się zatrzymał, nie długo po tym posłał kilka sztuk broni w ich kierunku. Jeżeli Yuto przyjrzał by się dokładniej to zauważył by cztery lecące na nich kunaje. Lecz czy miały coś przy sobie, czy nie tego nikt nie wiedział, ponieważ widoczność była utrudniona przez pobliskie krzewy...




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 20 lip 2020, o 21:47

W aktualnym stanie ciężko było wymyśleć jakiś lepszy plan, zwyczajnie brakowało czasu, a Yuto jakimś wielkim strategiem to nie był. Mówił to co aktualnie przychodziło mu do głowy. Zresztą, był jeszcze Doko i mógł się mylić, prawda? Tylko, że tutaj pomyłka mogła kosztować życie innych. A Koseki postawił sobie za cel ocalenie wszystkich.
Słysząc, że chłopak się z nim zgadza uśmiechnął się. Uśmiech ten jednak zniknął, gdy użytkownik kryształu usłyszał, że ich cel chowa kobietę. Teraz w głowie chłopaka pojawiły się dwie możliwości. Albo kobieta go spowolniała i tamten zamierzał uciekać albo wręcz przeciwnie, zamierza wrócić po swoich lub pozbyć się pościgu, o ile o nim wie. Nie chcąc czekać na potwierdzenie któregoś ze scenariuszy, już przygotował Chakrę. Gdy usłyszał, że mężczyzna biegnie prosto na nich już nie miał wątpliwości. Postanowił zmienić ich plan.
-Zajdź go od flanki, ja go zabawię
Mężczyzna już ich dostrzegł, ba nawet postanowił zaatakować. Szczęśliwie Yuto był na to przygotowany. Uformował połowę pieczęci Barana i wykorzystał ponownie technikę Futonu do zmiany toru lotu broni, tak by nikt nie ucierpiał.
-Fūton: Enshō No Kaze
Jeśli mógł jeszcze coś zrobić to sięgnął po swoje zdobyczne pięć kunaiów, a następnie posłał je w mężczyznę. Ich przeciwnik był w gorszej sytuacji, musieli tylko odpowiednio skoordynować atak z dwóch stron i powinno być po walce. A przynajmniej taką nadzieję miał Koseki.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 22 lip 2020, o 18:28

Yuto Koseki
Misja rangi C
25/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
   Odległość między naszym bohaterem, a przeciwnikiem wynosiła całe dwadzieścia pięć metrów. Chłopak wyraźnie widział lecąca w jego stronę broń, więc nie czekając postanowił zareagować. Yuto przedstawiwszy wcześniej plan swojemu wspólnikowi wykonał ponownie technikę Fuutonu. Całkiem dobre rozwiazanie jak dla tego typu sytuacji. Jednocześnie Yuto rzucił broń wprost na swojego przeciwnika. Jeżeli chłopak przyjrzał by się Akaru to mógł by wyraźnie zauważyć jak ten kieruje się od lewej na przeciwnika. Czy tamten go widział czy nie tego chłopak nie mógł nie stety wiedzieć. Tak czy inaczej, po krótkim czasie od użycia techniki nastąpiła eksplozja, zaś sam przeciwnik widząc lecącą broń odskoczył po prostu na prawo tym samym utrzymując taką samą odległość. Najwyraźniej do jednego z rzuconych przez niego kunai była przyczepiona wybuchowa notka... Tak czy inaczej chłopak mógł wyraźnie zauważyć, że przeciwnik z pewnością przewyższał go szybkością. Dosłownie sekundę później Yuto mógł zauważyć Akaru znajdującego się za wrogiem. Ten chciał zaatakować przeciwnika bezpośrednim atakiem lecz jak to można było przewidzieć chłopakowi nic nie wyszło. Zaś on sam upadł na ziemię po zadaniu pierwszego ciosu. Napastnik nawet nie zareagował na niego, po prostu odskoczył ponownie w prawo utrzymując między nim, a chłopakiem taką samą odległość. Najwyraźniej w ogóle nie interesował go na te chwilę Akaru tylko nasz bohater... Tak czy inaczej młody Hyuga leżał na ziemi nieruchomo, wyglądał na totalnie sparaliżowanego, a jak było naprawdę Yuto nie wiedział... Walka trwała dalej, a chłopak zauważył jak z ust przeciwnika wystrzeliwuje piorun wprost na niego. Tylko co teraz? Czy prosty unik będzie dobrym wyjściem? Co jeżeli młodzieniec nie zdąży? Tyle istnień do uratowania, a tu nie wiadomo czy Yuto uratuje samego siebie... Tak czy inaczej przeciwnik prezentował sobą wysoki poziom umiejętności i zwykła sztuczka mogła w tym przypadku nie zadziałać. Tylko co teraz nasz młody bohater zrobi by wszytko skończyło się dobrze? Tego nikt na tę chwilę nie wiedział...




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 22 lip 2020, o 21:42

Plan jak na obecną sytuację mieli całkiem dobry. Przewaga liczebna powinna teoretycznie łagodzić różnice w sile. W końcu dwóch przeciwników trudniej upilnować prawda? Późniejsze wydarzenia wyprowadziły go z błędu. Początek był dobry, bo udało mu się uniknąć broni miotanej, która dodatkowo miała przyczepioną wybuchową notkę. Jak wróci do domu też musi sobie takie załatwić. Życie byłoby o wiele prostsze mając takie coś. Tylko trzeba było uważać by kogoś tym nie zabić. W końcu dobre serce Yuto bardzo źle zniosłoby odebranie komuś życia. Nawet temu złemu.
Niestety sytuacja zaczęła się psuć. Najpierw przeciwnik Kosekiego pięknie uniknął wszystkich kunai. Później widział jak Akaru zostaje pokonany i pada na ziemię. Jakim cudem? Yuto nie dostrzegł żadnego ataku, przeciwnik nawet nie przejął się atakiem. W głowie użytkownika kryształu pojawiło się mnóstwo pytań a odpowiedzi nie miał żadnej. Mógł jedynie strzelać, że bezpośrednie dotknięcie wroga źle się skończy. Albo gość jest po prostu tak nieludzko szybki.
Niestety nie miał czasu do namysłu bo jego przeciwnik nie robił przerwy. Na atak raitonem zareagował w dosyć nietypowy sposób. Otóż utworzył znany już z poprzedniej walki kolisty dysk z kryształu, w którym pomknął do przodu. Chciał w miarę możliwości wyminąć atak wroga i wbić się w niego tym szmaragdowym, pędzącym kołem. Gdyby unik się nie udał to mógł mieć jedynie nadzieję, że kryształ wytrzyma.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 23 lip 2020, o 13:21 przez Yūto Kōseki, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 23 lip 2020, o 13:06

Yuto Koseki
Misja rangi C
27/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
   Chłopak obserwując przeciwnika mógł dojść do pewnych wniosków... Napewno były one wystarczająco trafne by określić wszystkie możliwe opcje. Tak czy inaczej, Yuto widząc lecący na niego piorun postanowił wykonać technikę Shotonu, dzięki której chciał uniknąć ataku, następnie zadać własny cios przeciwnikowi. Wszytko wyszło by super, gdyby poszło po myśli chłopaka. Prawda? Młodzieniec skierował się najperw po ukosie jednak coś poszło nie tak... Co? Wystrzelony piorun trafił centralnie w niego. Tylko jak to było możliwe? Przecież chłopak zmienił kierunek... A może przeciwnik był w stanie jakoś kontrolować atak? Nie mniej jednak bariera znajdująca się przed nim zasłoniła go przed uderzeniem wystarczająco by nie doznał żadnych ran od wyładowania elektrycznego. Jednak w wyniku zderzenia nastąpiła swego rodzaju eksplozja. Kryształ pękł, a sam chłopak w wyniku fali uderzeniowej  został odrzucony do tyłu na jakieś pięć metrów, jednocześnie dalej utrzymując poprzedni dystans z przeciwnikiem. Czyli odległość dwudziestu pięciu metrów... Tak czy inaczej Yuto udało się wylądować na nogach, dzięki czemu mógł odrazu przejść do jakichkolwiek działań. Wszytko wskazywało na to, że zarówno siła ataku jak i obrony była na takim samym poziomie. Tak czy inaczej młodzieniec zobaczył jak napastnik wyraźnie był nie zadowolony. Mężczyzna ruszył do przodu jednoczenie składając jakieś pieczęci... Tylko co teraz? Wszytko wskazywało na to, że chłopak musiał ogarnąć jakiś lepszy plan by pokonać porywacza, który przewyższał go szybkością oraz umiejętnościami... Biegnąc przeciwnik w momencie zmniejszył dystans do dwudziestu metrów, zaś sam chłopak mógł zauważyć jak z jego dłoni wylatują wiązki elektryczności. Na upartego mógł doliczyć się dziesięciu sztuk, które pędzą w jego kierunku wraz z przeciwnikiem... Tylko co teraz?




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 23 lip 2020, o 19:18

Już był pewien, że to dziwne jutsu ma z głowy, w końcu minął je, dzięki pomocy swojego kryształowego dysku. Spojrzał jednak w bok by zobaczyć jakie szkody wyrządzi ten raiton i zobaczył jak piorun leci prosto na niego. Szczęśliwie zdołał obronić się kryształem. Jedyne co usłyszał to dźwięk pękania dysku a następnie poczuł jak został rzucony do tyłu. Z trudem wylądował na nogach, a jego oddech stał się ciężki. W końcu połowę chakry już stracił. Podparł się kijem, patrząc na swojego przeciwnika, który chyba nie był zadowolony z tego, że Yuto jeszcze dychał. Ta technika, której użył... to był ranga conajmniej B. Kryształ bez problemu zatrzymywał jutsu D i C. Z każdym atakiem przeciwnik okazywał się być coraz silniejszy. Koseki miał coraz mniej pomysłów. Niedługo straci Chakrę i zostanie wyłączony z gry, musiał więc rozwiązać sprawę najszybciej jak się dało. Tylko jak tu do niego podejść? Obliczył, że da radę wykrzesać z siebie jeszcze z 3 techniki. Musiał to dobrze wykorzystać.
Bandyta nie zamierzał odpuszczać, Yuto szybko dostrzegł jego kolejny atak. Jakieś dziesięć wiązek elektrycznych. Trafienie choćby jedną mogło się źle skończyć. Dlatego też postanowił wykonać skuteczniejszy unik.
-Doton: Moguragakure no Jutsu
Wypowiedział cicho nazwę techniki i zniknął pod ziemią. Choć był pod ziemią całkowicie ślepy to mógł wyczuć drgania gruntu. Zamierzał na podstawie tego zlokalizować przybliżoną pozycję przeciwnika i wyskoczyć blisko niego a następnie zaatakować kijem. Nic lepszego na ten moment nie mógł zrobić. Napewno nie zamierzał się poddać i uciekać. Przed sobą miał dwie osoby do uratowania.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 24 lip 2020, o 16:46

Yuto Koseki
Misja rangi C
29/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
    Akcja na polu walki rozkręcała się całkiem nie źle. Chłopak był w dosyć sporym nie bezpieczeństwie. Przeciwnik chciał go zaatakować wyjątkowo brutalną techniką Raitonu, dzięki której z pewnością mógł by zakończyć te walkę i wrócić do swego planu. Młodzieniec musiał jakoś działać, by móc pomóc grupie... Chłopak chciał wykorzystać element ziemi na swoją korzyść. Więc wykonawszy technikę Dotonu chciał uciec pod ziemię. Czy się udało? Tak, jak najbardziej lecz i tak coś musiało pójść nie tak. Co? Jedna z wiązek dosięgła jego lewą rękę tym samym ją paraliżując.
-Nie uciekaj jak tchórz! Walcz jak mężczyzna!-napastnik wrzasnął za Yuto niskim stanowczym tonem głosu... Najwyraźniej chłopak trochę go zdenerwował...
-Co jest...!-kolejne krzyki mężczyzny dobiegały z powierzchni, jednak tym razem było w nich słychać wyraźne zakłopotanie. Coś najwyraźniej szło nie po jego myśli. Prawda? Tylko co... Być może Akaru doszedł do siebie. Tak też było, Yuto wyraźnie czuł nad sobą dwie postaci. Chłopak zgodnie ze swoim planem postanowił wyjść na powierzchnie i przejść do ataku. Wszytko trwało raptem kilka sekund... Młodzieniec będąc na powierzchni widział biało-włosego mężczyznę walczącego z Akaru. Ten był na tyle szybki, aby unikać jego ciosów. W momencie, w którym zauważył naszego bohatera za sobą chciał wykonać odskok. Jednak wszytko potoczyło się tak nie fortunie dla niego, że odskakując w bok na dział się prosto głową w kij naszego bohatera, który właśnie pomimo sparaliżowanej ręki wykonywał zamach by uderzyć napastnika. Najwyraźniej mężczyzna nie dostrzegł broni, a sam zarys sylwetki Yuto. Nie całą sekundę po tym przeciwnik upadł nieprzytomny na glebę pozostawiając swoje ciało na łaskę dwójki młodocianych...
-Biegnę po kobietę, zajmij się przeciwnikiem i wracaj do reszty... mogą potrzebować naszej pomocy jeśli coś poszło nie tak, ja cię dogonie...-powiedział Akaru pośpiesznym głosem, chwilę po tym ruszył po dziewczynę... Najwyraźniej czuł się już dobrze, jednak nasz bohater nie mógł tego powiedzieć o swojej ręce. Stan wciąż się utrzymywał... Tylko co teraz? Chłopak będzie chciał zabrać przeciwnika by została mu wymierzona kara, czy lepszym rozwiazaniem będzie usunięcie problemu na stałe... Decyzję, decyzję... Pytanie, która z nich będzie najrosądniejszą dla Yuto oraz grupy ludzi. Prawda?




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 24 lip 2020, o 20:45

Spore niebezpieczeństwo... tak to mogło być dobre określenie. Chociaż Yuto w tym wypadku bardziej obstawiałby "śmiertelne niebezpieczeństwo". Do tego momentu nic nie szło po jego myśli i jego plany zawodziły, zanim jeszcze zostały wprowadzone w życie na poważnie. Nawet unik nie wyszedł mu tak jak chciał bo oberwał tą dziwną techniką w lewą rękę. Sapnął, czując jak traci w niej władze. W jego głowie pojawiła się myśl co mogłoby się stać gdyby wróg trafił tym atakiem w któryś z narządów. Odpędził te myśli, skupiając się na walce. Jeszcze nie przegrał. Postawi wszystko na jedną kartę.
Usłyszał jeszcze komentarz swojego przeciwnika. Przecież nie uciekał, to był manewr taktyczny! A przynajmniej tak się mu zdawało... Kolejne słowa, a raczej krzyki mężczyzny wprawiły go w zdziwienie. Co takiego się stało? Szybko się przemieścił na właściwą pozycję i otworzył szeroko oczy ze zdumienia, czując nad sobą nie jedną, a dwie osoby.
Akaru? Muszę mu pomóc
Ta jedna myśl pojawiła się w jego głowie. Nie czekając na dalszy rozwój wypadków wyskoczył spod ziemi, szykując kij do wymierzenia jednego ciosu, który mógł zmienić przebieg walki.
-Va banque
Powiedział sam do siebie, widząc jak jego przeciwnik uskakuje na bok. Niefortunnie w taki sposób, że uderzył głową w kij. Chłopak nie wierzył w swoje szczęście, nawet gdy przeciwnik padł nieprzytomny przed nimi.
-Udało się?
Zapytał sam siebie, patrząc na mężczyznę. Zmówił w myślach krótką modlitwę, dziękując bóstwom za tą nagłą zmianę akcji. Pokiwał głową na słowa Akaru i odprowadził go wzrokiem. Nadal nie czuł lewej ręki, co mocno mu przeszkadzało, jednak starał to jakoś ignorować.
-Dziękuję
Powiedział do swojego towarzysza, a następnie spojrzał na nieprzytomnego przeciwnika. Co powinien z nim teraz zrobić? Najprościej byłoby go pozbawić życia lub zdrowia, wtedy byłby bezbronny. Jednak dobre serce Yuto mu na to nie pozwalało. Zaczął go szybko przeszukiwać jedną ręką, szukając metalowych linek lub czegokolwiek innego, czym mógłby go związać. Albo ewentualnie wybuchowej notki, którą mógłby zostawić na jego plecach i zagrozić detonacją gdyby ten się poruszył. A jeśli bogowie byliby łaskawi to zrobiłby wszystko naraz. W końcu bezpieczeństwa nigdy dość. Od biedy spróbował użyć któregoś z elementów garderoby przeciwnika do związania go. Jeśli jednak nic, co mogłoby się sprawdzić nie znalazł to krzyknął.
-Akaru! Masz może coś czym możemy go związać?
Trochę głupio mu było po tym wszystkim prosić chłopaka o pomoc. W końcu to dzięki jego atakowi to oni wygrali. Yuto w walce jeden na jednego by przegrał i dobrze zdawał sobie z tego sprawę. Misje rangi C jeszcze nie były dla niego. To była Kosekiego cenna lekcja, której prędko nie zapomni.
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 25 lip 2020, o 11:33

Yuto Koseki
Misja rangi C
31/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
    Walka się zakończyła... Czy aby na pewno? Kto wie... Tak czy inaczej chłopak przyjął swoje pewne zwycięstwo. Tylko co z przeciwnikiem? W końcu, mężczyzna żył i stanowił całkiem spore zagrożenie dla chłopaka oraz grupy wieśniaków. Czy pozostawienie go przy życiu było czymś inteligentnym. Kto wie... Tak czy inaczej chłopak postanowił przeszukać ciało mężczyzny. Sprawdzając jego osobistości udało mu się znaleźć kunai z przyczepioną do niego wybuchową notką. To była z pewnością dobra wiadomość dla Yuto. W każdym bądź razie na zadane pytanie Akaru chłopak odpowiedział.
-Nie mam nic takiego przy sobie...-mówił spokojnym głosem, chwilę po tym oddalił się szybko w kierunku, z którego przybył porywacz. Najwyraźniej poszedł po nie przytomną dziewczynę pozostawioną gdzieś pod drzewem w ukryciu. Chwilę to trwało nim młody shinobi wrócił z damą...
-Jest nie przytomna... Lepiej już ruszajmy, nie mamy czasu...-powiedział Akaru pośpieszając Yuto.
-Są już gotowi... Czekają tylko na nas...-dodał mówiąc o taborze. Wszytko wskazywało na to, że teraz pójdzie już z górki. Tylko, czy aby na pewno...
-Ruszajmy, mam dosyć tego dnia...-powiedział wyjątkowo stanowczym tonem głosu. Jak by na to nie patrzeć mógł być zmęczony, w końcu został porażony prądem...




Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 25 lip 2020, o 12:08

Yuto z natury był optymistą i zwykł zakładać pozytywne scenariusze. Nie inaczej było tutaj, chociaż trochę zdrowego rozsądku w nim zostało. Dopiero co widział jak silny był ten mężczyzna. Przejął a następnie przykleił mu wybuchową notkę do pleców, tak by zbyt łatwo nie mógł jej ściągnąć. To musiało wystarczyć. Przez chwile w głowie Kosekiego kręciła się myśl by wyłamać mu palce, aby nie formował pieczęci. Ale było to dla niego zbyt okrutne
-Będzie lepiej jeśli zostanie osądzony
Stwierdził, patrząc na niego. Gdy Akaru wrócił z kobietą, Yuto spróbował podnieść mężczyznę, a jeśli to nie zadziałało to ciągnął go po ziemi. Zostawić go tutaj nie mógł, zabić też nie. Oczywiście, pozbawienie go życia byłoby najbezpieczniejszym i najprostszym rozwiązaniem ale Yuto po prostu był na takie rozwiązanie zbyt dobry. A zostawić go nie mógł bo to przeczyło wszelkiemu rozsądkowi. Zabranie go i związanie przy taborze, a później zabranie do miejscowych władz zdawało się więc opcją wyśrodkowaną. Koseki miał tylko nadzieję, że nie będzie tego żałować.
-Nie tylko ty Akaru, nie tylko ty. Ale taka już nasza praca
Odpowiedział chłopakowi podczas podróży powrotnej. Akaru nagle stał się poważniejszy i bardziej stanowczy niż wtedy, gdy proponował mu to zadanie. A może po prostu ten fakt umknął Yuto?
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Górski Las

Postprzez Shi » 25 lip 2020, o 12:59

Yuto Koseki
Misja rangi C
33/30
<Wiosna><389> rok
"Porwanie!"



    
     Pogoda wciąż dopisywała naszym bohaterą... Każdy dzisiaj miał jakąś ważną rolę do wykonania. Tak też było w tej chwili. Yuto ciągnął za sobą swoje brzemię, a Akaru niósł swoje. Z tej dwójki to kobieta była lżejszą opcją transportu. Tak czy inaczej oboje świetnie na swój sposób radzili sobie z trudnościami jakie los na nich sprowadził. Po dość dłuższej chwili udało im się dotrzeć na miejsce. Yuto widział jak teren przed wozami został w jakiś cudowny sposób oczyszczony, również napastnicy byli powiązani. Wszyscy na widok całej dziewczyny uradowali się, zaś samemu Yuto oraz Akaru składali gratulacje...
-Jeszcze jeden do kolekcji?-zapytał jeden ze strażników żartobliwym tonem głosu. Chwilę po tym podszedł do chłopaka i zabrał mężczyznę by przywiązać go do tyłu ostatniego z wozów. Kiedy wszyscy byli już gotowi tabor ruszył. Dalsza droga przebiegała przez dłuższy czas bardzo spokojnie. Nie którzy więźniowie ockneli się, również dziewczyna z chłopakiem doszli do siebie. Z czego kobieta nie była zadowolona zbytnio. Dlaczego? No, nie pasowało jej za bardzo, że zabrali ze sobą tylu bandytów... No ale cóż poradzić. Prawda? Akaru szedł zupełnie jak wcześniej w środku kolumny. Zaś chłopak z dwójką strażników na końcu gdzie znajdowało się największe nie bezpieczeństwo... Mężczyzna już dawno się ocknął. Wyraźnie nie był zadowolony z takiego obrotu spraw. W pewnym momencie rozległ się krzyk Akaru.
-Uwaga!!!Aaaa!-czyżby kolejny atak? Nic bardziej mylnego. Yuto zdążył zobaczyć tylko duży błysk, który poraździł strażnika idącego obok Yuto.
-Ty szmato!-wrzasnął drugi idący obok niego, tym samym przebijając napastnika na wylot tanto. Mężczyzna w momencie pożegnał się ze światem żywych, a z ust oraz dziury po broni wyleciały spore ilości krwi. W momencie wokół wszytkich zebrali się uczestnicy taboru. Yuto stał nad martwym strażnikiem, którego stan życiowy sprawdzał jego towarzysz broni...
-Nie żyje...-powiedział stanowczym tonem głosu do wszystkich.
-Zabierzemy jego zwłoki do wioski, gdzie zostanie pochowany z należytym szacunkiem...-dodał chwilę po wszytkim. Tak też wszyscy zrobili... Zwłoki zostały zabrane. Wszyscy ruszyli dalej idąc w wyznaczonym kierunku.





Teraz daj z/t i lecimy ~Wioska Utemi~
Avatar użytkownika

Shi
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 10:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Górski Las

Postprzez Yūto Kōseki » 25 lip 2020, o 13:21

W końcu dotarli na miejsce. Na ustach Yuto pojawił się uśmiech gdy dostrzegł ich karawanę, cieszył się, że to już był koniec. A przynajmniej miał taką nadzieję. Z uśmiechem odebrał wszystkie gratulację, a gdy wspomnieli o "Kolejnym do kolekcji" spoważniał.
-Uważajcie na niego, jest szczególnie niebezpieczny
Ostrzegł swoich towarzyszy, w końcu wiedział co ten gość potrafił. Dalsza część podróży minęła spokojnie, a na ustach Yuto znów widać było uśmiech. Dochodził do siebie po walce, poza tym mógł podziwiać widoku, w końcu lubił przyrodę. Przeprosił również panią, która ich wynajęła, za kłopot jakim niewątpliwie było przewożenie tych wszystkich bandytów. Władza pewnie wypłaci za to nagrodę, parze młodej powinny się więc przez to zwrócić koszta wynajęcia ochrony. A przynajmniej tak się użytkownikowi kryształu wydawało. Niestety znów coś zakłóciło spokój podróży. Nie zdążył zareagować na krzyk, widział jak atak wbija się w stojącego niedaleko strażnika.
-O nie..
Szepnął widząc upadające ciało towarzysza. Później drugi strażnik zabił więźnia. A więc jednak popełnił błąd, litując się nad nim. Teraz zarówno on, jak i strażnik nie żyli. Jego obawy potwierdziły słowa drugiego strażnika. Z oczu chłopaka popłynęła pojedyncza łza, w końcu to była jego wina. Dostał kolejną, jeszcze bardziej bolesną lekcją o życiu w świecie shinobi.
Ruszył z nimi dalej gdy zwłoki strażnika zostały zabrane. Tym razem jednak próżno było u niego szukać uśmiechu. Całą drogę szedł ponury, podpierając się kijem i osobiście pilnując więźniów. Nie uratował wszystkich, nie dał rady.

//zt
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 131
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Poprzednia strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość