Miasteczko Utemi

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Ayame » 20 kwi 2018, o 14:21

Podstęp z podrzuceniem pieniędzy udał się fartem i tak oto Białowłosy zdobył dodatkowe pieniądze na dalszą grę. Ayame przez moment obawiała się, że ktoś może obserwować stół hazardowy i zerkać pod niego, czy przypadkiem jakieś ryo się tam nie uchowało. Mógłby wtedy zarzucić jej oszustwo, jednak na szczęście, każdy miał co innego do roboty, a znając tutejszych facetów, gdy się schylała, wiele oczu było skierowanych prosto na jej tyłek, a nie pod ławę. Gdy sytuacja została opanowana, a Ayame dostała kolejną porcję wina, z zadowoleniem dostrzegła, że spora część mężczyzn odwróciła od niej wzrok, jakby się bała. Czyżby wcześniej uważali ją za niewidomą, a ona właśnie rozwiała ich domysły? Niee, to chyba nie to. Przecież wchodząc do tawerny, nie rozbijała się po stołach i krzesłach, nie wpadała na ludzi. Tylko głupiec by uznał, że jest niewidoma, no ale to już nie miało znaczenie.
Hazard kręcił się dalej, a ona bez problemu mogła dalej po kryjomu podpowiadać Kumagaiowi, aby ten powiększył swoje pieniądze. Gra była naprawdę zażarta, toteż przyciągnęła innych chętnych, którzy szybko się dołączyli, a to oznaczało więcej pieniędzy do wygrania. Białowłosemu szło naprawdę dobrze i z czasem jego dyskretne spoglądanie w kierunku kunoichi, było na tyle subtelne, że nikt by się nie pokapował, o co w tym wszystkim chodzi. W końcu nadszedł czas, żeby powiedzieć ''dość'' i mężczyzna postanowił zakończyć swoją grę, mając na swoim koncie naprawdę sporą sumkę. Zadowolona Ayame dezaktywowała więc Byakugana i powoli dokończyła drugi kieliszek wina. Spokojnie poczekała, aż Kumagai opuści tawernę i minie dodatkowych kilka minut, aby w końcu wstać ze swojego miejsca i oddać szklane naczynie właścicielowi przy barze. Zapłaciła za oba zamówienia resztą z tego, co jej zostało, by na koniec spokojnie opuścić tawernę. Miała nadzieję, że Białowłosy nie czeka na nią gdzieś na widoku, tylko w miarę rozsądnie się ukrył, także pozostało wyjść na świeże powietrze i odszukać mężczyznę, który zapewne w tym momencie bardzo się cieszył, że będzie mógł naprawić swoje zdruzgotane życie.


Spoiler: pokaż
Kontrola Chakry: C

Zasięg
W linii prostej
5 kilometrów

Wokół siebie
60 metrów

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonus
+15 percepcji przy aktywowanym Byakuganie


Pokłady Chakry: 95% - 2% podtrzymanie Byakugana = 93%
Ayame
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Kakita Asagi » 20 kwi 2018, o 19:01

Misja rangi D dla Ayame
Post 15/15
Tytuł: Wielki Szu

Obrazek

Gra została zakończona, teraz pozostało podsumować wyniki - wydawało się, że wszystko potoczyło się po myśli białookiej, udało się jej doprowadzić do zwycięstwa swojego "klienta", a potem opuścić miejsce hazardu, bez zwracana na siebie większej uwagi. Generalnie, co tu kryć, kiedy towarzystwo upewniło się, że ma do czynienia z kunoichi, woleli nie próbować badać granic jej cierpliwości, kto wie, co takiej do głowy strzeli...
Opuściwszy tawernę, Ayame znalazła się znów między uliczkami, oczywiście, Kumagai nie czekał na nią przed drzwiami, to by było zdecydowanie zbyt podejrzane. Czy była jakaś szansa na to, że spróbować ją wystawić do wiatru i uciec? Teoretycznie, mógłby spróbować, wszak kilka zakrętów dalej roiło się od ludzi przygotowujących swoje stoika na jutrzejszy dzień targowy. Jednakże, czy odważyłby się raz złamać swoją przysięgę krwi, a dwa ryzykować to, że Hyuuga go nie znajdzie? Widział, co potrafią jej oczy, poza tym nie był krzywoprzysięzcą...
Gdy tylko Ayame wyszła na "światło" (czyli opuściła zakazane miejsca hazardu idąc tak samo, jak tutaj trafiła), szybko podszedł do niej białowłosy, z wielkim bananem na ustach i radością w oczach. Widząc Hyuugę, padł jej do stóp.
- Pani, dziękuję, po stokroć dziękuję! - bił jej szczere pokłony, może była to nieco scena, ale widać było, że w tej chwili nic go to nie obchodziło, był szczęśliwy, zyskał możliwość odzyskania żony i poprawy swojego stanu bytowania.
- Dotrzymam danej przysięgi. - rzekł w końcu podnosząc się, po czym sięgnął do kieszeni i wysunął w stronę Ayame dłoń z sakiewką, którą mu podrzuciła, widać było, że pamiętał o tym i nie zamierzał jej okraść. Co prawda, mógł jej jedynie oddać tyle ile od niej pożyczył, ale kiedy Ayame weźmie do ręki "zawiniątko" poczuje, że jest nieco cięższe. Zanim cokolwiek zaprzeczy, mężczyzna doda.
- Gdy coś się zabiera, trzeba oddać równowartość. Jeśli nie może się spłacić długu, daje się tyle ile można. - rzekł nie znoszącym sprzeciwu tonem. Wyglądało na to, że ugrał delikatnie więcej, niż zakładali, może to kwestia tego, że nie tylko on obstawiał, ale i inni zawodnicy, a może postanowił zwyczajnie przyoszczędzić na czymś innym i dotrzymał słowa, że wygra tylko tyle ile potrzebuje na żonę i nowe produkty? To już chyba nie ma znaczenia.
- Dużo szczęścia życzę pani, Hyuuga-dono. - doda jeszcze i ukłoni się nisko, po czym wycofa się i zniknie w tłumie udając się na spotkanie z żoną...

THE END

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
 
Posty: 942
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 24
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Tachi + Wakizashi
- drewniane tachi i wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Ayame » 20 kwi 2018, o 21:31

Na szczęście było już po wszystkim i obyło się bez awantury w tawernie, więc Ayame mogła tylko odetchnąć z ulgą i poszukać Białowłosego, który zapewne teraz cieszył się swoją radością, że odzyska żonę. Znalazła go dość szybko, bo czekał na nią niedaleko tawerny, a gdy tylko ją zobaczył, rzucił jej się do stóp, dziękując za to, że mu pomogła. Kunoichi mimowolnie uśmiechnęła się, widząc jego radość. Naprawdę się cieszyła, że mogła odmienić los tego człowieka.
- No już dobrze, wstań. - Poprosiła nieco zakłopotana tą sytuacją. - Cieszę się, że mogłam pomóc i wszystko dobrze się skończyło.
Kumagai w końcu się podniósł i oznajmił, że na pewno dotrzyma złożonej jej obietnicy, na co Ayame skinęła głową z zadowoleniem. Miała nadzieję, że teraz życie mężczyzny odmieni się na lepsze. Był jeszcze młody, więc może z żoną doczeka się jeszcze kolejnych pociech i jego życie znowu będzie pełniejsze? Zapewne okaże się po latach, a tymczasem dostała swoją sakiewkę z powrotem, odzyskując pożyczone oszczędności, a sądząc po wadze mieszka, znalazł się tam jeszcze jakiś bonus. Już miała protestować, że przecież jemu pieniądze bardziej się przydadzą, kiedy mężczyzna uprzedził ją. Najwyraźniej wygrał wystarczająco, żeby móc jeszcze jej się jakoś odwdzięczyć. Niech więc i tak będzie.
- W porządku. - Zgodziła się z westchnieniem i schowała mieszek. - Mam nadzieję, że ułożysz sobie teraz wszystko. Może po jakimś czasie znowu się spotkamy i będziesz mógł mi opowiedzieć już weselszą historię swojego życia.
Pozostało już tylko się pożegnać i rozejść w swoje strony. Ayame miała tylko nadzieję, że Białowłosy więcej nie będzie próbować ''szczęścia'' w hazardzie, bo jak mógł wcześniej się przekonać, los bywa przewrotny i szczęście może opuścić w każdym momencie. Niech to będzie nauczka dla niego i natchnienie do uczciwego zarabiania pieniędzy. Teraz, kiedy odzyska żonę, powinno mu być zdecydowanie łatwiej.
- Ja Tobie też życzę szczęścia. - Odpowiedziała na pożegnanie. - Pozdrów ode mnie małżonkę.
Tak oto rozeszli się w swoje strony, a Ayame westchnęła nieco przygnębiona. W tej chwili poczuła się naprawdę samotna, jednak na to nic nie można było poradzić. Fakt, wiązała swoje nadzieje z pewnym mężczyzną, jednak to nie było wcale takie proste. Najpierw musiała się wykazać, żeby chociaż zwrócić na siebie uwagę. Potem się okaże co dalej, a póki co, należało wrócić do stolicy, bo wyglądało na to, że w Utemi wszystko było w najlepszym porządku.


[zt]
Ayame
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 1 lip 2019, o 17:10

Przysłuchiwałam się słowom karła z ciekawością. Hariyama wpadł do kotła z chakrą? A to ciekawe, nigdy nie słyszałam żeby ktoś gotował chakrę... O ile w ogóle się dało się coś takiego robić z chakrą, jednak wiedziałam że na pewno jest jeszcze wiele rzeczy o których nie mam nawet bladego pojęcia. Ale trzeba przyznać że mężczyzna był kolosalny i nie zdziwiłabym się jakby rzeczywiście był w stanie wyrwać drzewo z korzeniami jak tylko się postara.
- Muszę przyznać że brzmi to conajmniej niewiarygodnie, jednak patrząc na Hariyamę nie sposób wątpić w siłę tego giganta. - powiedziałam do Hikariego z dozą podziwu brzmiącą w moim głosie.
W międzyczasie nieśmiały albinos zaczął odpowiadać na moje inne pytanie co przerwało moje rozmyślania nad kotłem i olbrzymem. Spojrzałam z powrotem na Hanzo i słuchałam jak ten wybąkał pod nosem odpowiedź.
- Hmmm, to rzeczywiście już długo się wszyscy znacie... My z Hisokamaru tak właściwie to poznaliśmy się wczoraj. - powiedziałam ze śmiechem i spojrzałam na drugiego Hyuugę.
Resztę drogi rozglądałam się po okolicy patrząc na zmieniający się krajobraz i podziwiając nowe widoki. Kiedy dotarliśmy nareszcie do Utemi słońce chyliło się już ku zachodowi, jednak wciąż było na tyle jasno iż można było się dokładnie przyjrzeć mieścinie. Miejscowość okazała się wielce urzekająca, małe drewniane domki stały porozrzucane po okolicy w akompaniamencie drzew, które wzbogacały widoki jakim to miejsce karmiło turystów. Dotarliśmy do karczmy w której trupa była stałymi bywalcami. Kiedy już cała grupa Fuji-samy już zadekowała się we wspólnej sali oraz w pokojach również wykupiłam dla siebie pokój w którym będę mogła spokojnie spędzić noc. Kiedy już rozgościłam się w pokoiku udałam się do wspólnej sali z zamiarem zjedzenia kolacji.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 7 lip 2019, o 21:11

Chłopak przysłuchiwał się rozmowie przygryzająć kawałkiem kiełbasy podarowanego mu przez Hikariego. Wywar z czakrą? Ujeżdżane niedźwiedzie? Do pewnego stopnia Hisokamaru miał nadzieję, że to prawda, bo brzmiałó to wszystko nadzywczaj interesująco, lecz trudno było w to uwierzyć. Ciekawiło go, czy w końcu zobaczy tą siłę Hariyami czy oczy albinosa w akcji. Zagryzł kiełbasę, i zapatrzył się w rozciągający się za oknem wozu górski pejzaż. Szczyty obrośnięte gęstymi lasami rozpalone ciepłym światłem zachodzącego słońca przywodziły na myśl to, jak w nocy rozświetlał się jego pokój od trzaskającego iskrami kominka. Przypomniały mu od domu, a wraz z nostalgią przyszło szczęście, rozciągające jego twarz w uśmiechu. W końcu był od tego domu daleko. I jakich ciekawych rzeczy już doświadczył! Może historie Hariyamy to stek bzdur, ale przynajmniej je słyszał. W końcu czuł, że ucieczka od Hiroi-Iwy jest sukcesem, bo tak uciekł już nie tylko psychicznie ale również i mentalnie, rozszerzając swój oryzont poza ściany osady. Z nadzieją w sercu dalej rozglądał się podczas jazdy, póki trupa nie dotarła do Utemi.
Z zamyślenia wyrwały go wyłaniające się z pośród drzew drewniane dachy. Chwilę póżniej droga zaczęła trzeszczeć pod kołami wozu, gdy trupa wjechała na wyłorzoną żwirem droge w pobliż misateczka. Utemi. Pierwsza osada poza Shiroi-Iwą jaką chłopak odwiedział. Przykucnąl z twarzą przyklejoną do okna na boku wozu, oglądając uważnie jak wygląda to miasteczko. Było zdecydowanie mniejsze , ale w pewnym sensie podobne do obrzeży rodzinnej osady. No cóż, Shigashi powinno już być pełnym odświeżeniem. Wóz zatrzymał się przed karczmą, w pobliżu której zebrani byli ludzie oczekujący występu trupy. Widocznie naprawde już tu kiedyś byli, ale żeby kilka lat zostali pamiętani? Może jednak w nadzywczajnych historiach było ziarnko prawdy. Nie zwlekając, chłopak zszedł z wozu i skierował się do środka karczmy, aby kupić pokój. Sam też nie chciał przegapić tego całego występu, w końcu chciał zobaczyć o co chodziło z siłą Hariyamy czy oczami albinosa. W drodze do baru przy którym właścicielka, lub pracująca tam po prostu kobieta pod jego nogami zaskrzypiało pare desek. Miejsce było skromne, drewniane, ale przyjemne i wystrojowo podobne do tego co mógł znaleźć w domu. Nie ucieszyło go to podobieństwo, niemniej jednak zwrócił się do kobiety. -Witam, pokój na jeden dzień poproszę- powiedział, zauważając kierującą się do schodów Tamaki. Wskazując w stronę dziewczyny palcem dodał - I gdzieś blisko niej, jeśli się da-. Po zapłaceniu instynktownie skierował się w stronę pokoju i złapał za… no właśnie, złapał się za nieistniejący plecak i zawrócił, kierując się już do wspólnej sali. Przecież skoro nie ma żadnych rzeczy to po co wo góle lecieć do pokoju? Jeszcze by coś mu umknęło. Wypatrując w sali albinosa starał się usiąść naprzeciwko niego, rozmyślając gdzie podziewa się Tamaki.
Ostatnio edytowano 11 lip 2019, o 15:06 przez Hisokamaru, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 10 lip 2019, o 02:20

Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [16/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga


W czasie podróży Hisokamaru co prawda mógł tylko wychylać twarz na zewnątrz poprzez odsunięcie poły derki okrywającej wóz, jednak oboje byliście zadowoleni tak z widoków, jak i z towarzystwa. Tamaki wiodła ewidentny prym w rozmowie, będąc twarzą i głosem waszego duo. Gdy tylko wynajęliście pokój - zaś Fuji-sama zgodnie z obietnicą opłaciła zań - cała trupa wraz z wami samymi zgromadziła się w jadalni, aby spożyć kolację. Mieliście wtedy okazję poznać kilka kolejnych opowieści z podróży trupy, jedna bardziej niestworzona od drugiej, a wszystkie opowiadane ze swadą przez Hikariego, czującego się najwyraźniej jak panda w zagajniku bambusowym w roli narratora. Reszta trupy uśmiechała się tylko, co jakiś czas tylko poprawiając niskiego jegomościa, ale bez wielkiego przekonania. Kiedy kładliście się spać, Hikari, Hanzo i Hariyama jeszcze siedzieli, popijając sake i spożywając kolejne przystawki. Fuji-sama położyła się dość wcześnie, na odchodnym tylko upominając biesiadników, by nie przesadzali - w końcu jutrzejszego dnia miał się odbyć występ.

Kiedy jednak wstaliście, obudziło was nagłe pukanie do drzwi każdego z waszych pokoi. Gdy tylko udało się wam zwlec z posłań, aby otworzyć, ujrzeliście oblicza bliźniaczek - ciężko powiedzieć, która stała pod czyim drzwiami dokładnie - z wyrazem niepokoju i nagłego napięcia na twarzach.

- Fuji-sama bardzo prosi do sali głównej, jak najszybciej! To tragedia! - powiedziały, niemal unisono, gestykulując gwałtownie. - Nie ma czasu do stracenia!-



Ostatnio edytowano 29 lip 2019, o 01:17 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 142
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 10 lip 2019, o 20:45

Kiedy zeszłam z powrotem do głównej sali okazało się że wędrowna trupa ani trochę nie próżnowała i już wszyscy siadali do wspólnej kolacji. Jedzenie samo w sobie było dość dobre, jednak tym co sprawiało największą przyjemność we wspólnym biesiadowaniu z artystami była atmosfera jaką wprowadzali. Wszyscy się śmiali i dokazywali a Hikari wczuł się w najwyraźniej swoją ulubioną rolę i snuł jedną opowieść za drugą, zupełnie jakby mógł tak przez cały wieczór. Historie jakimi karmił wszystkich zgromadzonych wydawały się co raz to bardziej barwne i wyolbrzymione, jednak zdecydowanie przyjemnie się ich słuchało. Wszystko trwało w najlepsze kiedy powoli późny wieczór przerodził się w noc i zmęczenie całym dniem podróży zaczynało zbierać na mnie swoje żniwo. Zauważyłam również że zdecydowana większość trupy również już uznała iż najwyższy czas aby pójść już na zasłużony spoczynek. Akurat wychodziłam z głównej sali zostawiając tam Hikariego, Hanzo, Hariyamę oraz Hisokamaru, kiedy Fuji-sama przyszła ich upomnieć o jutrzejszym występie i o zachowaniu umiaru. Wróciłam spokojnie do pokoju zastając tam przygotowaną najwyraźniej przez obsługę karczmy misę z teraz już letnią wodą dzięki której mogłam się odświeżyć przed położeniem się do snu. Po skończonej wieczornej toalecie oraz wypraniu i rozwieszeniu ubrań aby wyschły położyłam się w bieliźnie spać. Futon okazał się nadzwyczaj wygodny i nie minęło więcej jak kilka minut i już zanurzyłam się w błogiej krainie snów.
Kiedy przebudziłam się o poranku okazało się że było spowodowane natarczywym pukaniem w drzwi mojego pokoju. Usiadłam na futonie, przeciągnęłam się i przetarłam oczy próbując pozbyć się ostatnich resztek snu. Zaczęłam już iść do drzwi jednak w porę się zreflektowałam iż byłam w samej bieliźnie i szybko wróciłam się po cienką kołdrę aby się nią nakryć. Po otwarciu drzwi ku mojemu zdziwieniu ujrzałam jedną z bliźniaczek, która była widocznie poddenerwowana. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć ta wyrzuciła z siebie bardzo martwiącą informację a zapalczywa gestykulacja jedynie nadała jej słowom jeszcze więcej naglącego odczucia.
- Rozumiem, tylko się ubiorę i już lecę na dół. - powiedziałam szybko i zamknęłam drzwi i szybko zabrałam się do zakładania swoich, na szczęście już suchych ubrań a następnie popędziłam do głównej sali chcąc się dowiedzieć o co tyle krzyku.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 11 lip 2019, o 15:32

W sali głównej nie obeszło się bez historii Hikariego. Coraz to bardziej nieprawdopodobne opowiadania towarzyszyły kolacji. Hisokamaru nie miał apetytu, i podjadał tylko troche przystawek rozglądając się po towarzyszach. Tak naprawde miał ochotę jak najszybciej wstać już rano i pozwiedzać nowe miejsce. Siedząc tak w rogu jego oczom nie umknęły bliźniaczki. Nadal dziwiło go, że mógł się komuś spodobać. Siedząca niedaleko Tamaki jako pierwsza podniosła się i skierowała się do pokoi. Chłopak, choć już najedzony zdecydował się zostać, przysłuchując wymyślnych historyjek Hikariego. Przypuszczał, że nawet w takim steku bzdur musi kryć się ziarnko prawdy. Rozmyślając tak o tym co słyszy, bez większego namysły lekko stukał palcami w podłogę obok siebie. Powoli stukanie stawało się mniej regularne, podczas gdy on sam złapał się na przysypianiu. Gdy przebudził się pod wpływem uczucia opadającej głowy, wstał powoli i skierował się do własnego pokoju, zostawiając towarzystwo w salii.
Chłopak był zamknięty w ogromnym pudełku. Wyglądało jak wnętrzne walizki. Zdezorientowany, zaczął macać jego ściany, nie mogąc znaleźć wyjścia. Gdy miał już się poddać, przypomniał sobie, że przecież jest ninja. Złorzył pieczęcie i... nic. Nie mógł użyć żadnego ze znanych mu jutsu. Zaczął za to skrobać pod sobą, próbując wyskrobać w pudle dziure przez którą mógłby ucieć. W tym momencie cały jego świat zaczął się trzaść podczas gdy ktoś głośno tłukł w pudło.
Hisokamaru skrzywił się, otwierając powoli oczy w które raził go poranny blask wpadający przez okno. szybko wybudzając się z porannego letargu zdał sobie sprawę o naglącym tłuczeniu w drzwi do jego pokoju. Dosłownie wskoczył w swoje spodnie i ubrał koszulkę krzycząc -JUUŻ!! JUZ, SEKUNDA!- w stronę drzwi. Wiążąc jeszcze szal należący do swojej matki otworzył drzwi. Stała tam... jedna z bliźniaczek. Sprawa najwidoczniej nie cierpiała zwłoki sądząc po zmartwieniu dziewczyny. -Dobra lece, zgarnijcie też Tamaki- rzucił szybko, ruszając odrazu w stronę sali głównej.
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 11 lip 2019, o 19:17

Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [19/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga


Podenerwowane bliźniaczki dreptały w miejscu, niecierpliwie czekając, aż wrzucicie na siebie odzienie. Kiedy tylko to nastąpiło i wypadliście ze swoich pokoi - praktycznie w tym samym momencie, natychmiast dostrzegając siebie nawzajem - dziewczyny poprowadziły was na dół, skąd słychać było już szmer głosów. Gdy tylko dotarliście do sali jadalnej, ujrzeliście obraz średniej wielkości pobojowiska - kilka stolików było przewróconych, tu i ówdzie leżały rozrzucone pozostałości zastawy, posiłków, trunków, etc. Dwa krzesła wyglądały na połamane, jakby ktoś naprawdę mocno nimi cisnął w coś - lub kogoś. Po sali kręciły się teraz dwie-trzy osoby z obsługi, sprzątając wszystko, a na jednym z ocalałych krzeseł, trzymając kawałek szmaty przy wyraźnie sinym, podbitym oku siedział Hariyama. Jedna z jego rąk wyglądała na złamaną, ale już opatrzoną. Koło niego przechadzała się nerwowo Fuji-sama. Gdy tylko was dostrzegła, najpierw zatrzymała się, a następnie błyskawicznie podeszła do was.

- Och, obudziliście się, całe szczęście! Hikari i Hanzo, moje gwiadzy, oni... ktoś... ktoś ich chyba porwał! - wybuchła szefowa trupy, a w jej głosie słychać było strach wymieszany w równych proporcjach z gniewem i oburzeniem. - Błagam was, wiem, że dopiero co się poznaliśmy, ale oni muszą do nas wrócić! -

Bliźniaczki stały tuż obok, popatrując na was z wyczekiwaniem. Nim zdążyliście coś odpowiedzieć, Hariyama stęknął ciężko, poprawiając się na krześle. Jedna z dziewczyn niemal od razu znalazła się przy nim, sprawdzając szmatkę, którą trzymał. Coś szepnęła, po czym zabrała ją i ruszyła do wyjścia.


Ostatnio edytowano 29 lip 2019, o 01:18 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 142
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 12 lip 2019, o 00:10

Kiedy wybiegłam z pokoju ujrzałam że Hisokamaru również już był na nogach i najwyraźniej też nie miał bladego pojęcia co się dzieje. Rzuciłam mu tylko zdziwione spojrzenie po czym ruszyłam za bliźniaczkami do głównej sali. Nie wiedziałam zbytnio czego miałam się spodziewać, jednak to co zobaczyłam było dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Pomieszczenie wyglądało jakby było pobojowiskiem po wielkiej karczemnej bójce. Meble porozrzucane i połamane leżały wszędzie naokoło, pozostałości po wczorajszej wielkiej kolacji tu, aż strach pomyśleć jak to wyglądało zanim obsługa lokalu wzięła się do sprzątania tego rozgardiaszu. Mój wzrok jednak przykuł olbrzymi Hariyama, który siedział mocno poturbowany na jednym z krzeseł. Śliwa pod jego okiem i dziwnie powyginana ręka świadczyły o tym że nie obyło się tutaj bez zażartej walki. Aż ciężko było uwierzyć że ten wielkolud skończył w takim stanie. Fuji-sama zauważyła naszą czwórkę i szybkim krokiem do nas podeszła.
- Jak to porwani? Co tu się stało, czy z Hariyamą-san wszystko w porządku? - wydusiłam z siebie przemagając szok w jaki mnie wprowadził widok sali oraz olbrzyma. - T-tak, oczywiście Fuji-sama, jak możemy pomóc? - zapytałam się kobietę.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 12 lip 2019, o 00:29

Wychodząc z pokoju dwójka shinobi spojrzała na siebie nawzajem, po czym pospiesznie ruszyła tam gdzie pokierowały ich blizniaczki. Główna sala stała się istnym pobojowiskiem. Połamane krzesła, rozrzucone potrawy i poprzewracane stoły. Na dodatek na jednym z krzeseł siedział Hariyama, nie tylko z podbitym okiem ale też złamaną ręką. Miejsce przypominało Hisokamaru pobojowisko, i to całkiem porządne. Marszcząc brwi zwolnił tempa zbliżając się do środka sali. Obok próbujących ogarnąć ten chaos członków obsługi nerwowo przechadzała się Fuji-sama. NIm chłopak zdążył wydusić oczywiste w tej sytuacji pytanie, sedno sprawy wyjaśniła Fuji-sama. Chłopak obrzucił wzrokiem jeszcze raz pobojowisko. Pomóc tym dwóm? Niby trupa pomogła jemu i Tamaki dostać się tutaj za darmo, ale przecież sami to zaoferowali. Niekoniecznie miał ochotę pchać się w niebezpieczeństwo za nieznajomych za darmo. Poza tym sądząc po obrażeniach hariyamy i mebli to ktokolwiek porwał dwójkę będzie wymagał wysiłku. Po dosłownie sekundowym namyśle zauważył, że Tamaki przejęła się całym zajściem i chciała się zgodzić. Słysząc pierwsze słowo z jej ust wyciągnąl rękę, uciszając ją i wrzucił -Jeśli dowieziecie nas po tym do Shigashi, to bardzo chętnie przywrócimy waszych towarzyszy-. Ze swoją wrodzenie spokojną twarzą nawet nie mrugnął, w oczekiwaniu na odpowiedź Fuji-samy.
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 12 lip 2019, o 23:13


Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [22/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga




- Proszę? - powiedziała zdziwiona Fuji-sama, najwyraźniej pochłonięta sytuacją i niepewna, co zrobić kiedy Tamaki oferuje pomoc, a Hisokamaru dodaje do tego swoje warunki. Zaraz jednak do niej dotarło, co powiedział Hyuuga i energicznie kiwnęła głową. - Tak, tak - jak najbardziej! Dorzucimy też coś z zysków za przedstawienia, tylko proszę, znajdźcie ich całych i zdrowych! - poprosiła, dorzucając obietnicę bonusu finansowego.

Tymczasem jedna z bliźniaczek wróciła do sali, niosąc wiaderko z wodą i pływającą w nim szmatę. Doniosła je do wielkoluda, po czym sprawnie wyżęła szmatę i przystawiła Hariyamie do podbitego oka. Ten mruknął z widzięcznością za ten gest, po czym sprawnym okiem spojrzał na was.

- Ja przeżyję. Zdarzało mi się większe cięgi zbierać. Ale ci co tu wpadli mieli takiego jednego... dziwnego. Chyba shinobi, jak wy, bo szybki był i silny. Szybki jak hanzo i silny jak ja. - stwierdził niskim głosem i zorientowaliście się, że to chyba było najdłuższa wypowiedź, jaką od niego słyszeliście odkąd wczoraj się poznaliście. Co więcej, nie skończył. - Może nawet silniejszy, choć na początku nie wyglądało. Bo jak się rzuciłem, żeby pomóc Hikariemu, to mnie przytrzymał. Napiąłem się no i myślałem, że zaraz go odepchnę. Ale jak mu takie... czarne na twarzy wyszło, jakby go kto nagle piórkiem do kaligrafii wymalował, to takiego wigoru dostał, że mi rękę złamał w jednym ruchu. - wskazał na temblak.


Ostatnio edytowano 29 lip 2019, o 01:18 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 142
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 13 lip 2019, o 17:47

Zdziwiona nagłą interwencją Hisokamaru spojrzałam na niego podnosząc brwi, jednak nic nie powiedziałam zauważając że chłopak sprytnie wynegocjował nam jeszcze lepsze wynagrodzenie. Zwróciłam mój wzrok z powrotem na Fuji-samę i przytakując ze zrozumieniem wysłuchałam jej odpowiedzi. Uśmiechnęłam się usatysfakcjonowana kiedy ta bez zbędnych ceregieli przystała na propozycję mojego kompana. Kiedy kobieta skończyła mówić, spostrzegłam że jedna z bliźniaczek, która przed chwilą opuściła salę, zdążyła już wrócić niosąc ze sobą wiaderko z wodą i szmatkę, która miała służyć jako okład pod oko wielkoluda. Ten najwyraźniej słyszał wymianę zdań pomiędzy nami a Fuji-samą i spoglądając na nas wypowiedział swoje ostrzeżenie. Słuchałam uważnie tego co mówił, aby lepiej pojąć z kim będzie nam dane się zmierzyć. Słysząc o przeciwniku, który był zarówno szybki jak i najwyraźniej też bardzo silny poczułam wzrastające we mnie poczucie ekscytacji. Nareszcie będę miała okazję sprawdzić na co mnie naprawdę stać. Przy okazji również będę miała szansę aby zobaczyć Hisokamaru w akcji i ocenić jego realną siłę, ponieważ jak narazie ciężko było mi jakoś lepiej to ocenić. Wiedziałam jedynie że chłopak posługuje się żywiołem Dotonu, jednak nic poza tym a to będzie idealna szansa żeby się dowiedzieć czegoś więcej. Zastanawiało mnie mocno co będzie sobą reprezentował nasz przeciwnik. Czy poza dużymi możliwościami fizycznymi będzie miał również w zanadrzu cały arsenał mniej lub bardziej zabójczych technik? Jeżeli tak to będzie to prawdziwe wyzwanie.
- Będziemy uważać walcząc z tym shinobi. Mam tylko nadzieję że nie będzie ich więcej, ponieważ jeżeli on sam jest już dużym zagrożeniem to jakby jeszcze miał wsparcie to mogłoby być wtedy ciężko. Ale myślę że zarówno Hisokamaru i ja mamy po kilka asów w rękawie i uda się nam odzyskać Hikariego oraz Hanzo w jak najlepszym stanie. - powiedziałam z uśmiechem i puściłam oczko do Hariyamy. - Pozostaje jeszcze pytanie czy mamy jakikolwiek trop odnośnie tego dokąd ten shinobi ich zabrał. Albo chociaż jakaś wskazówka gdzie zacząć szukać.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 13 lip 2019, o 18:49

Interwencja najwyraźniej udała się nawet lepiej niż było w planie. Pieniędzmi napewno nie pogardzą ani on ani Tamaki. Chłopak w aprobacie skinął głową w stronę Fuji-samy, niemniej jednak w głowie zaczeła rodzić mu się niepewność. Z Tamaki nie byli jeszcze do końca zgraną drużyną, a w całość wchodzą w ciemno. Nie miał w zwyczaju przeceniać swoich możliwości, i zdawał sobie sprawę że w pojedynkę nie ma szans. Aktualnie większość jego zdolności może jedynie ułatwić Tamaki walkę, a do tego potrzebny jest plan. Plan, i wzajemna świadomość zdolności, zwłaszcza jeśli nie ma wspólnej praktyki. Spojrzał na swoją towarzyszke, rozważając jak do sprawy podejść, podczas gdy na sale weszła jedna z bliźniaczek. Tamaki zdawała się mu być bliska, ale czy naprawdę może jej zaufać po jednodniowej znajomości? W końcu największym atutem shinobi jest zaskoczenie, a właśnie zamierza zwierzyć się jej o wszystkich swoich zdolnościach jak i wadach.
Opatrywany przez bliźniaczke Hariyama łypnął okiem na dwójkę shinobi. Zaczął opowiadać im o zajściu, co trochę ich zaskoczyło. Wielkolud byl najcichszym z trupy a teraz w porównaniu to nawijał jak nakręcony. Z jego opowieści jedno było pewne - przeciwnikiem będzie shinobi z jakimś dziwnym jutsu. pojawiająca się kaligrafia na twarzy? Plecy Hisokamaru przeszył dreszcz a włosy stanęły dębem. Nie był to o tyle strach co ekscytacja. Oczywiście lekki niepokój związany z nepewnościa też gościł mu w głowie, jednak sprawę wygrała ciekawość. Chłopak zdał sobie sprawę, że w końcu zobaczy coś kompletnie innego, nowego. Coś z prawie innego świata, może nawet innego klanu? Gdy gigant skończył swoją opowieść Tamaki trafnie spytała się o sprawę najważniejszą, która w wybuchu ekscytacja kompletnie nie wleciała Hisokamaru do głowy. Gdzie udała się szajka porywaczy. Chłopak spojrzał na towarzyszkę a potem na resztę ekipy, i poczekał na jakieś wskazówki. -Tamaki-chan, zanim wogóle ruszymy, to choć tu na bok na chwilę, bo musimy omówić szybko coś ważnego.- powiedział, gestykulując aby poszła z nim gdzieś w bardziej ustronne miejsce zdala od reszty.
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 16 lip 2019, o 00:05

Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [25/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga



- No właśnie w tym kurwa problem. Nie mam pojęcia co to za goście byli, ani dlaczego nas zaatakowali. Ale wiem jedno - dla nich to była zwykła robota, nic personalnego. Znam to spojrzenie, bo... no, sam takie miewałem, dawno temu. - odpowiedział niemal natychmiast Hariyama, chociaż jego styl wypowiedzi był powolny, jakby każde kolejne zdanie - zwłaszcza ostatnie - stanowiło dla niego wysiłek, do którego zmuszał się tylko z uwagi na lojalność wobec przyjaciół.

- Na woreczek Hoteia...! Jak znam Hikariego, to znowu komuś jedno słowo za dużo powiedział. Ale ostatnio był grzeczny, zresztą przecież nie byliśmy w Utemi dość długo. Nie obraził nikogo, jak siedzieliście wczoraj? - spytała podenerwowane Fuji-sama, dalej tuptając to w jedną, to w drugą stronę.

- Nie, Fuji-sama. Pilnowaliśmy go. Nawet jak był sprośny, to nie atakował nikogo z gości bezpośrednio, ani nawet nie drwił sobie z żadnego kami. Naprawdę, jak na siebie to wzorowo się sprawował. - odparła jej zasmuconym tonem jedna z bliźniczek.

Oboje naturalnie także wróciliście myślami do wczorajszego wieczoru - faktycznie, karzeł był dowcipny, niekiedy w ostry sposób, ale bez żadnej przesady. Zdarzało mu się robić też wycieczki do różnych osób, zawsze jednak były utrzymywane w odpowiednich granicach, zresztą ogólnie jowialne zachowanie Hikariego ciężko było chyba źle odebrać. Mimo wszystko jednak, przypomnieliście sobie oboje - w tym samym momencie niemal - iż gdzieś w trakcie biesiady każde z was zwróciło uwagę na mężczyznę w specyficznym, zielono-żółtym kimonie z symbolem niedźwiedzia na rękawie, który wydawał się obserwować wasz stolik i w którymś momencie dość szybko wyszedł z karczmy. Jakby się gdzieś spieszył.


Ostatnio edytowano 29 lip 2019, o 01:18 przez Uchiha Masako, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 142
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości