Miasteczko Utemi

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Ayame » 20 kwi 2018, o 14:21

Podstęp z podrzuceniem pieniędzy udał się fartem i tak oto Białowłosy zdobył dodatkowe pieniądze na dalszą grę. Ayame przez moment obawiała się, że ktoś może obserwować stół hazardowy i zerkać pod niego, czy przypadkiem jakieś ryo się tam nie uchowało. Mógłby wtedy zarzucić jej oszustwo, jednak na szczęście, każdy miał co innego do roboty, a znając tutejszych facetów, gdy się schylała, wiele oczu było skierowanych prosto na jej tyłek, a nie pod ławę. Gdy sytuacja została opanowana, a Ayame dostała kolejną porcję wina, z zadowoleniem dostrzegła, że spora część mężczyzn odwróciła od niej wzrok, jakby się bała. Czyżby wcześniej uważali ją za niewidomą, a ona właśnie rozwiała ich domysły? Niee, to chyba nie to. Przecież wchodząc do tawerny, nie rozbijała się po stołach i krzesłach, nie wpadała na ludzi. Tylko głupiec by uznał, że jest niewidoma, no ale to już nie miało znaczenie.
Hazard kręcił się dalej, a ona bez problemu mogła dalej po kryjomu podpowiadać Kumagaiowi, aby ten powiększył swoje pieniądze. Gra była naprawdę zażarta, toteż przyciągnęła innych chętnych, którzy szybko się dołączyli, a to oznaczało więcej pieniędzy do wygrania. Białowłosemu szło naprawdę dobrze i z czasem jego dyskretne spoglądanie w kierunku kunoichi, było na tyle subtelne, że nikt by się nie pokapował, o co w tym wszystkim chodzi. W końcu nadszedł czas, żeby powiedzieć ''dość'' i mężczyzna postanowił zakończyć swoją grę, mając na swoim koncie naprawdę sporą sumkę. Zadowolona Ayame dezaktywowała więc Byakugana i powoli dokończyła drugi kieliszek wina. Spokojnie poczekała, aż Kumagai opuści tawernę i minie dodatkowych kilka minut, aby w końcu wstać ze swojego miejsca i oddać szklane naczynie właścicielowi przy barze. Zapłaciła za oba zamówienia resztą z tego, co jej zostało, by na koniec spokojnie opuścić tawernę. Miała nadzieję, że Białowłosy nie czeka na nią gdzieś na widoku, tylko w miarę rozsądnie się ukrył, także pozostało wyjść na świeże powietrze i odszukać mężczyznę, który zapewne w tym momencie bardzo się cieszył, że będzie mógł naprawić swoje zdruzgotane życie.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 386
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Kakita Asagi » 20 kwi 2018, o 19:01

Misja rangi D dla Ayame
Post 15/15
Tytuł: Wielki Szu

Obrazek

Gra została zakończona, teraz pozostało podsumować wyniki - wydawało się, że wszystko potoczyło się po myśli białookiej, udało się jej doprowadzić do zwycięstwa swojego "klienta", a potem opuścić miejsce hazardu, bez zwracana na siebie większej uwagi. Generalnie, co tu kryć, kiedy towarzystwo upewniło się, że ma do czynienia z kunoichi, woleli nie próbować badać granic jej cierpliwości, kto wie, co takiej do głowy strzeli...
Opuściwszy tawernę, Ayame znalazła się znów między uliczkami, oczywiście, Kumagai nie czekał na nią przed drzwiami, to by było zdecydowanie zbyt podejrzane. Czy była jakaś szansa na to, że spróbować ją wystawić do wiatru i uciec? Teoretycznie, mógłby spróbować, wszak kilka zakrętów dalej roiło się od ludzi przygotowujących swoje stoika na jutrzejszy dzień targowy. Jednakże, czy odważyłby się raz złamać swoją przysięgę krwi, a dwa ryzykować to, że Hyuuga go nie znajdzie? Widział, co potrafią jej oczy, poza tym nie był krzywoprzysięzcą...
Gdy tylko Ayame wyszła na "światło" (czyli opuściła zakazane miejsca hazardu idąc tak samo, jak tutaj trafiła), szybko podszedł do niej białowłosy, z wielkim bananem na ustach i radością w oczach. Widząc Hyuugę, padł jej do stóp.
- Pani, dziękuję, po stokroć dziękuję! - bił jej szczere pokłony, może była to nieco scena, ale widać było, że w tej chwili nic go to nie obchodziło, był szczęśliwy, zyskał możliwość odzyskania żony i poprawy swojego stanu bytowania.
- Dotrzymam danej przysięgi. - rzekł w końcu podnosząc się, po czym sięgnął do kieszeni i wysunął w stronę Ayame dłoń z sakiewką, którą mu podrzuciła, widać było, że pamiętał o tym i nie zamierzał jej okraść. Co prawda, mógł jej jedynie oddać tyle ile od niej pożyczył, ale kiedy Ayame weźmie do ręki "zawiniątko" poczuje, że jest nieco cięższe. Zanim cokolwiek zaprzeczy, mężczyzna doda.
- Gdy coś się zabiera, trzeba oddać równowartość. Jeśli nie może się spłacić długu, daje się tyle ile można. - rzekł nie znoszącym sprzeciwu tonem. Wyglądało na to, że ugrał delikatnie więcej, niż zakładali, może to kwestia tego, że nie tylko on obstawiał, ale i inni zawodnicy, a może postanowił zwyczajnie przyoszczędzić na czymś innym i dotrzymał słowa, że wygra tylko tyle ile potrzebuje na żonę i nowe produkty? To już chyba nie ma znaczenia.
- Dużo szczęścia życzę pani, Hyuuga-dono. - doda jeszcze i ukłoni się nisko, po czym wycofa się i zniknie w tłumie udając się na spotkanie z żoną...

THE END

Avatar użytkownika

Kakita Asagi
W Kimonie Urodzony
 
Posty: 521
Dołączył(a): 15 gru 2017, o 17:45
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Mężczyzna o ciemnych włosach i niebieskich oczach, wzrostu około 170 cm. Ubrany w kremowe kosode, z brązową hakama oraz granatowym haori z rodowym symbolem. Na głowie wysłużony, ale nadal w dobrym stanie kapelusz.
Widoczny ekwipunek: - Katana + Wakizashi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4518
GG: 9017321
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Ayame » 20 kwi 2018, o 21:31

Na szczęście było już po wszystkim i obyło się bez awantury w tawernie, więc Ayame mogła tylko odetchnąć z ulgą i poszukać Białowłosego, który zapewne teraz cieszył się swoją radością, że odzyska żonę. Znalazła go dość szybko, bo czekał na nią niedaleko tawerny, a gdy tylko ją zobaczył, rzucił jej się do stóp, dziękując za to, że mu pomogła. Kunoichi mimowolnie uśmiechnęła się, widząc jego radość. Naprawdę się cieszyła, że mogła odmienić los tego człowieka.
- No już dobrze, wstań. - Poprosiła nieco zakłopotana tą sytuacją. - Cieszę się, że mogłam pomóc i wszystko dobrze się skończyło.
Kumagai w końcu się podniósł i oznajmił, że na pewno dotrzyma złożonej jej obietnicy, na co Ayame skinęła głową z zadowoleniem. Miała nadzieję, że teraz życie mężczyzny odmieni się na lepsze. Był jeszcze młody, więc może z żoną doczeka się jeszcze kolejnych pociech i jego życie znowu będzie pełniejsze? Zapewne okaże się po latach, a tymczasem dostała swoją sakiewkę z powrotem, odzyskując pożyczone oszczędności, a sądząc po wadze mieszka, znalazł się tam jeszcze jakiś bonus. Już miała protestować, że przecież jemu pieniądze bardziej się przydadzą, kiedy mężczyzna uprzedził ją. Najwyraźniej wygrał wystarczająco, żeby móc jeszcze jej się jakoś odwdzięczyć. Niech więc i tak będzie.
- W porządku. - Zgodziła się z westchnieniem i schowała mieszek. - Mam nadzieję, że ułożysz sobie teraz wszystko. Może po jakimś czasie znowu się spotkamy i będziesz mógł mi opowiedzieć już weselszą historię swojego życia.
Pozostało już tylko się pożegnać i rozejść w swoje strony. Ayame miała tylko nadzieję, że Białowłosy więcej nie będzie próbować ''szczęścia'' w hazardzie, bo jak mógł wcześniej się przekonać, los bywa przewrotny i szczęście może opuścić w każdym momencie. Niech to będzie nauczka dla niego i natchnienie do uczciwego zarabiania pieniędzy. Teraz, kiedy odzyska żonę, powinno mu być zdecydowanie łatwiej.
- Ja Tobie też życzę szczęścia. - Odpowiedziała na pożegnanie. - Pozdrów ode mnie małżonkę.
Tak oto rozeszli się w swoje strony, a Ayame westchnęła nieco przygnębiona. W tej chwili poczuła się naprawdę samotna, jednak na to nic nie można było poradzić. Fakt, wiązała swoje nadzieje z pewnym mężczyzną, jednak to nie było wcale takie proste. Najpierw musiała się wykazać, żeby chociaż zwrócić na siebie uwagę. Potem się okaże co dalej, a póki co, należało wrócić do stolicy, bo wyglądało na to, że w Utemi wszystko było w najlepszym porządku.


[zt]
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 386
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Poprzednia strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość