Miasteczko Utemi

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 8 sie 2019, o 01:58

Zwiotczałe ciało rudego shinobi opadło na ziemię. Wraz z dzwiękiem powoli kapiącej krwi Hisokamaru wyszczerzył się, spoglądając na przestraszonego teraz Hanzo. Misja praktycznie skończona. Z tyłu słyszał już zbliżające się kroki straży, więc zrezygnował z planu wyciągnięcia informacji od Hanzo. Miał nadzieje, że albinos wytłumaczy sobie zachowanie chłopca jako gre na czas, bo nie miał ochoty jechać do Shigashi z grupą ludzi uważających go za zdrajce.
Przez drzwi magazynu wlecieli pierwsi strażnicy, gotowi do walki. Ich początkowe okrzyki szybko ustąpiły miejsca lekkiemu zmieszaniu.
- Co tu się kurwa dzieje? Może spójrz się wokół siebie. Ten grubas porwał dwóch członków trupy artystów, a wygląda na to, że współpracował z innym klanem. Zrobili niezły burdel w jednej z karczm. Stało się to już kilka godzin temu, widzę że bardzo orientujecie się w tym co dzieję się w waszym mieście... Może uważajcie bardziej na swoich mieszkańców, bo szkoda by było gdyby informacja o waszej niekompetencji poleciała do Shiroi-Iwy, prawda?- rzucił wyzywająco w stronę strażnika Hisokamaru, spoglądając mu jeszcze aktywnym Byakuganem prosto w oczy. -Zostaliśmy wynajęci przez trupę do odzyskania ich towarzyszy, także nasza robota tutaj jest skończona. Jakieś pytania jeszcze?- zapytał równie agresywnie, zirytowany niefrasobliwością straży. Nie dość, że nie mieli pojęcia o tym co się stało, to jeszcze chcieli im rozkazywać, a rozkazów od lojalnych klanowi Hisokamaru miał nadzieję już nie przyjmować. Niemniej jednak chłopak puścił Takede, pchając go lekko w stronę najbliższego strażnika. Powolnym krokiem zaczął kierować się w stronę Hanzo, mając zamiar rozciąć jego spętane ręce i nogi. Przechodząc obok Tamaki zdeaktywował w końcu Dojutsu, i kierując w jej stronę spytał -Wszystko w porządku? Ale załatwiłaś tego rudego. Jeszcze sekunda i byś go miała, gdyby Hikari wcześniej znalazł ten Kunai i uwolnił siebie i Hanzo.-
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 8 sie 2019, o 16:32

Słysząc odpowiedź Takedy jedynie odpowiedziałam równie piorunującym spojrzeniem po czym wróciłam wzrokiem do osobnika ze szczepu Jugo, kątem oka obserwując poczynania Hikariego, wstrzymując oddech na moment przed jego atakiem i patrzyłam z napięciem na to co wydarzy się dalej. Poczułam dużą dozę ulgi jak karzeł zakończył życie rudzielca zanim temu udało się wyrządzić większą krzywdę, któremukolwiek z artystów. Chciałam ruszyć w stronę albinosa aby uwolnić go z więzów, jednak nim zdążyłam zrobić chociaż kilka kroków w jego stronę, do magazynu wparował cały oddział straży miasteczka Utemi.
Nie chcąc prowokować strażników do niechcianej walki stałam spokojnie nie robiąc gwałtownych ruchów. Widząc niemal natychmiastową reakcję dowódcy straży uśmiechnęłam się nieznacznie pod nosem, wyjątkowo ciesząc się iż byłam członkinią klanu Hyuuga. Gdyby nie to to nie byłam pewna jak by się mogła potoczyć ta walka. Byłam już trochę zmęczona po walce z rosłym chłopakiem a do tego adrenalina powoli przestawała uśmierzać ból emanujący z mojej lewej ręki w którą zostałam zraniona przez rudzielca. Słysząc że Hisokamaru zdecydował się przejąć rozmowę na siebie obserwowałam to z zainteresowaniem i wodziłam wzrokiem pomiędzy nim a dowódcą straży. Uniosłam brwi w mieszaninie zaskoczenia oraz uznania, słysząc szorstką wypowiedź Hisokamaru, jednak nie wtrącałam nic od siebie. Kiedy wypuścił Takedę to podeszłam wraz z drugim Hyuugą do Hanzo i pozwoliłam aby ten zajął się jego uwolnieniem.
- Tak, to tylko drobna powierzchowna rana. - powiedziałam krzywiąc się nieznacznie, nie chcąc wyjść na słabeuszkę, która nie potrafi wytrzymać nawet jednego ataku od przeciwnika. - Miałam go na widelcu, udało mi się trafić sporo jego tenketsu, więc to była już kwestia czasu zanim bym go wykończyła. Myślę że sam wiedział co się święci i dlatego właśnie wziął Hanzo na zakładnika... Tak czy inaczej uważam że była to bardzo interesująca walka. Nareszcie miałam okazję aby przekonać się o swojej sile... - powiedziałam po czym spojrzałam na moją dłoń i powoli ją zacisnęłam a na moich ustach wykwitł przepełniony satysfakcją uśmiech. - Jeszcze daleka droga przede mną, jednak stawiam stabilne i zdecydowane kroki przed siebie. Myślę że powinnam dawać jeszcze więcej z siebie na treningach... - zaczęłam mówić, jednak spłonęłam delikatnie rumieńcem, nie przyzwyczajona do takiego rozgadywania się na własny temat. Odzyskując szybko fason spojrzałam na karła i albinosa. - Wracamy do Fuji-samy, gagatki. Na waszym miejscu bałabym się o własną skórę, Fuji-sama niemal oszalała jak się dowiedziała o tym co się stało w karczmie... - powiedziałam do świeżo uwolnionej dwójki i puściłam im żartobliwe oczko.
Wciąż miałam gdzieś w zakątkach umysłu pytania, które mnie niesamowicie nurtowały. Spojrzałam na Hisokamaru po czym odciągnęłam go na bok, tak aby nie wydawało się to podejrzane dla nikogo z zebranych, jednak aby możliwie najbardziej utrudnić podsłuchanie moich słów.
- Co robimy z tą całą historią Takedy? Z jednej strony wydaje się to być dość nieprawdopodobne, jednak nie sądzę aby ktoś taki uciekał się do takich metod bez jakiegoś bardzo znaczącego powodu. - wyszeptałam szybko do chłopakowi prosto do ucha i przytulając się do niego, aby zamaskować przekazanie wiadomości.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 9 sie 2019, o 01:03

Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [58/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga



Hisokamaru nie tracąc czasu wykorzystał zmieszanie strażników i ich dowódcy, by naskoczyć na nich, używając swego autorytetu jako właściciela Byakugana. O ile jeszcze zbrojni może mogliby mieć jakimś cudem wątpliwości gdyby tylko jedno z dwojga shinobi było Hyuugą - bo wtedy to kto wie, czy nie jakiś renegat, zdarzali się przecież tacy - to już z całą pewnością istnienie dwojga takich w jednym miejscu było nie do pomyślenia. Jakby tego mało, niezbyt delikatna sugestia co do potencjalnej kary za niekompetencję, gdyby sprawa rozdmuchała się aż do Shiro-Iwy, podziałała w pełni skutecznie. Oficer skinął powoli głową, przejmując oniemiałego przez moment Takedę, wpatrującego się tępo w trzymającego kunai i zakrwawionego cudzą krwią Hikariego. Swoją drogą, karzeł nie wydawał się tym przejmować, gdyż po prostu metodycznie ocierał ostrze o czysty kawałek szat martwego oprawcy.

- Tak... macie chyba rację, Hyuuga-sama. Takeda-san, idziesz z nami. Jesteś oskarżony o próbę zabójstwa, tortury i nakłanianie do przestępstwa. -

- NIEnienienienienienienie, NIE ZGADZAAAM SIĘĘĘ! TO ICH POWINNIŚCIE SKUĆ! - zaczął się drzeć kupiec, próbując się mu wyrwać, z mordem w oczach patrząc na dość spokojnego już Hikariego. Ciężkie dłonie strażników jednak wyprowadziły go z jego magazynu. Kiedy przechodził przez wrota, udało mu się jeszcze odwrócić głowę w waszym kierunku i wycedzić. - Jesteście zakałą swojego rodu. Uratowaliście potwora. -


Okrzyki jednak ucichły szybko. Pozostali strażnicy zabezpieczyli teren, a Hanzo został uwolniony. Dalej miał na twarzy przestraszony i trochę nieobecny wyraz, ale uspokoił się, gdy tylko zobaczył Hikariego - nawet pomimo jego obitej twarzy.

- Tfak, chyba mnojego przendstafienia nie bęndzie. - wydobył z siebie karzeł, krzywo się uśmiechając. Klepnął Hanzo po ramieniu, po czym całą grupą skierowaliście się do karczmy, trzymając się nieco z tyłu, przed kuśtykającymi dość powoli komediantami. Deszcz ustał, zza chmur wyszło słońce, powoli susząc ulice i sprawiając, że kałuże parowały.











Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 143
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 10 sie 2019, o 10:23

Widząć zmieszanie straży chłopaowi spadł kamień z serca. Obawiał się, że lokalni strażnicy wezmą stronę kupca i z całego zamieszania on i Tamaki zostaną ogłoszeni Nukeninami. Był to jeden z niewielu momentów kiedy cieszył się, że należy do tego cholernego klanu. Opanowując jednak myśli skrzywił się i przewrócił oczyma, aby nie stracić emocjonalnej przewagi w całej sytuacji. Strażnicy oskarżyli Takede o zabójstwo i wyprowadzili wyjącego na całą okolice. W ostatnim momencie, grubas zdąrzył nazwać dwójkę Shinobi zakałąmi swego rodu. Słysząc to, chłopak uśmiechnął się wpierw do siebie, a potem wzrok skierował na znikającego za drzwiami Takede, po czym sarkastycznie do niego pomachał uważając by nie zostać zauważonym przez straż. Okrzyki szybko ucichły, a Hisokamaru skierował uwagę na cel ich misji.
Zbliżając się do karła i albinosa, drogę zagrodziła mu Tamaki, przytulając się do niego najwyraźniej aby niespostrzeżenie zapytać o jego zdanie na temat zamieszania wokół Hanzo.
-Daj temu spokój, Tamaki-chan. Fuji-sama ma nas przewieść do Shigashi, a nie chcesz chyba jechać w jednym wozie z kimś, kogo towarzysza właśnie oskarżyłaś o zabójstwo? Mieliśmy uratować tą dwójke i się udało, tyle się liczy.- Szepnął jej stanowczo chłopak. Skierował się w stronę Hanzo i Hikariego, chcąc upewnić się, że uwolnieni nie kryją w sobie urazy wobec tego w jaki sposób się zachował. -Hanzo, Hikari, wszystko w porządku? Jak to się w ogóle stało?- zapytał, badając jak na niego zareagują podczas gdy cała czwórka kierowała się powoli do karczmy.
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 10 sie 2019, o 23:33

Widząc jak strażnicy zaczęli się mobilizować aby zabrać Takedę, poczułam sporą ulgę, chyba już wystarczyło niebezpiecznych sytuacji na dzisiaj. Obserwowałam jak wyprowadzają rozjuszonego kupca z nutą rozbawienia, która została wywołana taką łatwą a jakże skuteczną manipulacją jakiej dopuścił się Hisokamaru. Zgadzając się w duchu z odpowiedzią chłopaka w sprawie tajemnicy Hanzo ruszyłam za nim aby dołączyć do artystów, którzy najwyraźniej również już chcieli mieć to wszystko za sobą i rozpoczęli powrotny spacer, którego destynacją była karczma gdzie najprawdopodobniej oczekiwała w napięciu reszta wędrownej trupy. Na same wyobrażenie sobie Fuji-samy, która pewnie właśnie w tej chwili krążyła po wspólnej sali niczym zwierze w klatce, wywołało na moich ustach drobny uśmiech.
Słysząc żart od karła, który najwyraźniej nawet w takim stanie potrafił z siebie wykrzesać chociaż szczątki poczucia humoru czułam jak niemal momentalnie sama się rozpogodziłam.
- Jak widać humor już zaczyna ci powracać Hikari-san, więc może jeszcze nie wszystko stracone. - powiedziałam żartobliwie i mimowolnie wzruszyłam ramionami co jedynie wysłało falę przeszywającego bólu przez całe moje ciało, jednak szybko zebrałam się w sobie aby możliwie jak najmniej po sobie to pokazać. - Myślę że Fuji-sama będzie bardziej zadowolona z samego faktu iż przyprowadzimy wasza dwójkę w całości i nie będzie się przejmować opuszczeniem przez was jednego przedstawienia. - dodałam pogodnie, chcąc aby artyści się nieco rozchmurzyli.
Pomimo ogólnego rozluźnienia atmosfery sama nie mogłam się do końca odprężyć. Moje myśli ciągle powracały do mojej walki z chłopakiem ze szczepu Jugo. Starałam się analizować walkę i wychwycić momenty w których mogłam zrobić coś lepiej. Na pewno gdybym była silniejsza to by nie doszło do sytuacji w której rudzielec stał z ostrzem przy gardle Hanzo. Czułam że muszę popracować nad moimi technikami, a może nawet spróbować wejść na wyższy poziom. Możliwe że jakbym dysponowała silniejszymi technikami naszego klanu to uporałabym się z przeciwnikiem zanim temu udałoby się dorwać albinosa. Czułam jak w moim umyśle walczyły ze sobą satysfakcja z właściwie wygranej walki gdzie zapędziłam przeciwnika w kozi róg przez co musiał uciekać się do innych sposobów aby mnie powstrzymać i poczucie winy że nie byłam wystarczająco silna aby w pełni go pokonać i aby ten nie doprowadził to takiego beznadziejnego impasu jaki miał miejsce.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Uchiha Masako » 11 sie 2019, o 22:41

Obrazek

Kuma no naku koro ni
Misja rangi C [61/45+] Hisokamaru, Tamaki Hyuga



- Nyie znafs jej takf, jak my. - wyseplenił Hikari, ale wyczuć się dało w nim dawnego, żartobliwego ducha. Nawet więcej - pomimo obrażeń na twarzy, krok karła był sprawny, skoczny niemal. Dalej bawił się kunaiem, którym ukrócił żywot chłopaka z klanu Juugo, zręcznie nim wywijając. Dopiero po chwili się zorientował, co robi i przystanął, by oddać broń Hisokamaru.

- Dzfięki sa ratfunek. Nyie fiem, czy byśfmy z tego wyfli cali, gdyby nyie fasza pomoc. Rzeczyfiście, kiedy oftatni raz tu byliśmy, to saginęła córka tego cafłego Takedy, no i rzeczyfiście Hanzo s nią był tamtej nocy, tylko fidziałem ich, jak się rozstafali. - wyjaśnił całkiem płynnie, ze znajomą swadą i ruszył dalej uliczkami miasta. - Pofiedziałem straży, że uciekła f stronę lasu i żeby jej tam szukali, no ale pefnie głupią siksę coś zeżarło, a kupiec chłopaka oskarżył. Ftedy po prostu wyjechaliśmy, ale jak fidać ten kretyn pamiętał o nas i ktoś mu doniósł, że wróciliśmy... co f sumie oczywiste, bo i tak się o rozgłos staramy. Jak poszliście spać, to fpadło paru jego obfiesiów i ten najęty Jugo. Najpierf myślałem, że ich połamie Hariyama, ale jak byczek sfój Limit Krwi aktyfował, to mu krzepy doszło tyle, że... no, pewnie sami widzieliście. Zgarnęli nas i przytargali tutaj. No, ale było, co było, na chuj drążyć temaft, nie? Pszynajmniej szyjemy, a ten byczek gryzie ziemię. Nie, Hansuś? - dał lekkiego kuksańca towarzyszowi, który kiwnął tylko głową. Był bardziej wycofany, niż wczoraj - najwyraźniej nadal powoli dochodząc do siebie i nie oddalając się za bardzo od przyjaciela.

Dotarliście dość szybko do karczmy, gdzie czekała już na was cała trupa. Gdy tylko ujrzeli ocalonych oraz waszą dwójkę, rozległy się radosne okrzyki i wiwaty na waszą cześć - jasne było, komu zawdzięczali życie. Podziękowaniom przez dłuższą chwilę nie było końca, a Fuji-sama wcisnęła wam w dłonie grube mieszki z pieniędzmi i zapewniła, że gdybyście kiedykolwiek potrzebowali transportu gdzieś, a ona albo jedna z jej zaprzyjaźnionych trup była w pobliżu i jechała w dobrym kierunku - to żebyście się na nią powołali, a wikt i opierunek będziecie mieć zapewniony. Hikarim i Hanzo, jak i Tamaki zajął się sprawnie najęty medyk - także rany wszystkich zaczęły się goić i powinny zejść akurat po dotarciu do Shigashi no Kibu, gdzie też trupa wyruszyła następnego ranka po nieco uboższym, ale nadal obserwowanym przez wielu mieszkańców przedstawieniu. Kiedy odchodziliście, Tamaki usłyszała przelotnie wściekły komentarz jednej z dziewcząt pracujących w karczmie, że jej koleżanka nie stawiła się do pracy, ale kto by się tym przejmował. Droga i nowe okazje do przetestowania swoich umiejętności oraz zarobku czekały!

[Koniec misji, bardzo dziękuję za współpracę. :) ]




Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 143
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 19:07
Wiek postaci: 0
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono, na plecach zaś ciemny płaszcz dobrej jakości. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 28 sie 2019, o 11:12

- Pewnie masz rację, Hikari-san. - powiedziałam jedynie, czując radość kiedy widziałam że karzeł najwyraźniej czuje się już lepiej. Szłam z grupą i podążałam do karczmy w której najprawdopodobniej oczekiwała na nas Fuji-sama. Przysłuchiwałam się słowom Hikariego kiwając głową. - No na szczęście wszystko wyszło na dobre... Jestem jedynie zła na siebie za to że pozwoliłam temu Jugo aby wziął Hanzo-kuna jako zakładnika... Gdybym tylko była silniejsza to nie doszłoby do tej sytuacji... - powiedziałam i skrzywiłam się mimowolnie. Kiedy dotarliśmy do karczmy poczułam satysfakcję widząc uradowane miny reszty trupy. Z wdzięcznością dałam się opatrzyć po czym oddaliłam się od wszystkich i udałam się do mojego pokoju aby trochę odpocząć po tym męczącym dniu.
Jak się okazało odpoczynek nie był mi dany w żadnym wypadku. Czułam w sobie nieprzemożone uczucie, które niszczyło mnie od środka. Było to uczucie słabości. Wierciłam się jakiś czas na futonie próbując zasnąć, jednak po godzinie leżenia doszłam do wniosku że nie będzie mi dane jeszcze zmrużyć oczu. Usiadłam i wzięłam kilka głębokich wdechów. Poklepałam się po policzkach aby przegonić senność i zmęczenie po czym wstałam i ubrałam się. Szybkie spojrzenie za okno ukazało iż w rzeczywistości leżałam zdecydowanie dłużej niż mi się wydawało i szacując po pozycji księżyca na niebie wiedziałam ze jest już mocno po północy. Przeciągnęłam się po czym zeszłam do głównej sali aby sprawdzić czy przypadkiem nikt tam nie siedzi, jednak okazało się że tej nocy nikt z grupy Fuji-samy nie siedział do późna przy butelce. Nie spotykając nikogo z kim mogłabym przynajmniej porozmawiać dla zabicia czasu ruszyłam w kierunku patio, które znajdowało się na tyłach budynku.
Kiedy wyszłam na zewnątrz poczułam zaskakująco rześkie powietrze jak na lato, jednak było ono przyjemne i odświeżające. Stwierdziłam że najlepszym sposobem aby łatwiej zasnąć będzie zmęczenie się solidnym treningiem. Przeciągnęłam się a następnie przeszłam do rozciągania a następnie rozgrzewki. Kiedy byłam już gotowa to zabrałam się do mojej rutyny treningowej stylu Juken. Wykonywałam mniej lub bardziej skomplikowane sekwencje ciosów oraz uników. Kiedy skończyłam ten etap treningu zabrałam się do wykonywania technik klanowych z użyciem Byakugana, którego również aktywowałam. Po wykonaniu Hakke Jūroku Shō zatrzymałam się na chwilę aby wszystko dokładnie przemyśleć...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Zmęczona całym treningiem, jednak niemniej bardzo z niego zadowolona a także zadowolona moimi postępami ruszyłam z powrotem do mojego pokoju, gdzie po szybkim odświeżeniu się położyłam się znowu na futonie, jednak tym razem sen przybył niemal momentalnie, pozwalając mi nareszcie odpocząć po tym długim oraz pełnym wrażeń dniu.
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 5 wrz 2019, o 08:09

Hisokamaru pokiwał głowa w strone karła który właśnie mu odpowiadał, nie przykładając zbytnio uwagi do odpowiedzi. Uratowani wydawali się szczęśliwi z wolności i nie wydawali się podejrzewać chłopaka o próbę zdrady. Spoczywając juz na laurach Hisomamaru zrelaksował się i ze skrzyzowanymi za głową rękami wracał powoli do karczmy. Jego twarz rozświeyliły promyki mozolnie chylącego sie ku zachodowi słońca.
-ciekawe, czy w Shigashi słońce grzeje tak samo- retorycznie zapytał sam siebie w zamysleniu. Spowrotem w karczmie oczekiwała na nich cała trupa, radosne okrzyki uratowania karła i albinosa, i oczywiscie przedstawienie. To było uboższe o dwpch uczestników, jednak i tak przyciągneło spora ilość mieszkańców. Chłopak, znużony jednak ratowaniem zdecydował się skierować wcześnie do swojego pokoju, i szybko pogrążył się w zdrowy, głęboki sen którym uraczyć można się jedynie po mocnym wysiłku. Tak naprawde nie zdawał sobie sprawy z tego ze jest zmęczony. Dopiero kiedy Opatulone endorfinami konczyny zlały się w jedność z łóżkiem, zauważył że cała walka mocno go przetyrała. Nie mając siły już nawet myśleć, chłopak zasnął, słysząc jeszcze radosne odgłosy odbywającego się na zewnątrz przedstawienia.
W pierwszych promykach brzasku w pokoju chłopaka juz trzeszczały deski. Dzis to chłopak budził słońce, a nie odwrotnie, a przymajmniej tak sobie w porannym otępieniu pomyślał. Z jego lica nie znikał prawie szaleńczy uśmiech. W końcu do Shigashi! Chłopak latał wypoczety po wczorajszej akcji, gotowy do wyruszenia w podróż. Nim mogło jednak do tego dojść musiał się jednak ogarnąc, i obudzić Tamaki. Po kilku minutach zdezorientowanego po wybudzeniu latania od umywalki do szafy i spowrotem udało mu sie umyć zęby, przemyc twarz i ubrać. Wtedy stanął na sekunde, przeglądając się w lustrze. Zdecydował się zapamiętać ten wygląd, i zostawić go tutaj, w Kyuzo. Poprawił jeszcze raz z nawyku koszulke i wybiegł, pędząc do pokoju Tamaki, gdzie szybko zapukął.
-taaamaki-chan!!!-
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Tamaki Hyūga » 8 wrz 2019, o 23:01

Po szybkiej przeprawie do krainy snów zauważyłam że znalazłam się w bardzo mi znajomym miejscu, w dojo mojego ojca. Stałam dokładnie przed wejściem, zasuwane drzwi były zamknięte, jednak ze środka dobiegały mnie odgłosy typowe dla intensywnego treningu dwójki shinobi. Podeszłam kilka kroków do przodu i położyłam rękę na drzwiach, wahając się przed otwarciem ich. Walka, która miała miejsce w środku zdecydowanie przybierała na intensywności. Zebrałam się w sobie i szybkim ruchem rozsunęłam drzwi. W środku zastałam niespodziewany widok. Mój ojciec walczył z młodym chłopakiem z klanu Juugo, tym który został wynajęty do pojmania Hanzo oraz Hikariego. Moje oczy rozszerzyły się w zdziwieniu, jednak nie pisnęłam ani słowa i obserwowałam walkę, która się odbywała. Było widać przepaść jaka dzieliła dwójkę walczących pod względem umiejętności. Ojciec pomiatał chłopakiem jak szmacianą lalką, nie dając mu ani chwili wytchnienia. Obserwowałam tą jakże jednostronną walkę z ukłuciem poczucia winy. Gdybym ja była tak silna to ani Hanzo ani Hikariemu nic by nie groziło... W trakcie kiedy pogrążałam się w spirali beznadziei, odgłosy walki ustały. Uniosłam wzrok i zobaczyłam że młody Juugo najwyraźniej musi już być martwy, bo leżał na ziemi jako sterta powyginanych pod dziwnymi kątami kończyn. Ojciec skierował swoje przenikliwe spojrzenie na mnie i świdrował mnie nim przez chwilę, jednak wyjątkowo udało mi się je wytrzymać i nie odwróciłam wzroku. Marszcząc się w gniewie ojciec ruszył w moją stronę unosząc rękę do uderzenia.
- JESTEŚ SŁABA! JESTEŚ ŻAŁOSNA! POTRAFISZ JEDYNIE UCIEKAĆ! - wykrzyczał w moją stronę i w momencie kiedy miałam już przyjąć uderzenie...
Podniosłam się gwałtownie do pozycji siedzącej i szybko rozejrzałam po otoczeniu oddychając szybko. Byłam w wynajętym pokoju w ryokanie w miasteczku Utemi. Dopiero po chwili usłyszałam pukanie do drzwi a następnie głos Hisokamaru, który mnie wołał.
- Taaaak, już idę Hisokamaru-kun! - zawołałam w odpowiedzi, starając się aby mój głos nie zdradzał faktu iż właśnie się obudziłam. Szybko podniosłam się z futonu i założyłam na siebie moje zwyczajowe ubranie po czym podeszłam do drzwi i rozsunęłam je przed chłopakiem. - Znowu kogoś porwano? - zapytałam się żartobliwie i uśmiechnęłam się do chłopaka. - Dzień dobry, Hisokamaru-kun. Ruszamy dalej w drogę do Shigashi? -
Prowadzone misje:
~Brak~

Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 108
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 02:00
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie, ciemnoniebieskie włosy, białe oczy klanu Hyuuga
Widoczny ekwipunek: - Kabura na prawym udzie
- Torba przy pasie z tyłu po lewej stronie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 0
Multikonta: Nie

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Hisokamaru » 15 wrz 2019, o 19:43

Chłopak usłyszał zgłuszony przez drzwi głos Tamaki. Stanął na boku przy ścianie, opierając o nią plecy. Nerwicowo bawił się palcami w zniecierpliwieniu. Choć wiedział, że pospieszyć się nie da, rosła w nim frustracja oczekiwania na towarzyszke. Nie mógł się doczekać dotarcia na miejsce. Do Shigashi. Czym to Shigashi tak naprawde jest nadal było dla niego niewiadomą. Niewiadomą, która aż prosi się o domysły. Choć zarzekał się, że pojedzie tam bez oczekiwań, ostatniej nocy zasypiając poddał się swojemu młodzieńczemu umysłowi. Rozmyślając o Shigashi zasnął, aby wyśnić przygody w swym wyidealizowanym miastem. Wiedział, że zapewne się zawiedzie, ale miał nadzieję, że miasto zaskoczy go w inny sposób.
Dziewczyna wynurzyła się z drzwi, gotowa do drogi. Chłopak parskną lekko śmiechem, po czym pokiwał głową na jej pierwsze pytanie.
-No nie dziś, choćmy szybko!- powiedział półżartobliwym głosem do towarzyszki, kierując się powolnym krokiem w stronę wyjścia.
Avatar użytkownika

Hisokamaru
 
Posty: 91
Dołączył(a): 18 maja 2019, o 16:56
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: 172cm, długie kruczoczarne zaniedbane włosy, białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba, biały szal
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117151#p117151
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość