Miasteczko Utemi

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Miasteczko Utemi

Postprzez Nikusui » 8 cze 2016, o 17:02

Obrazek
Ładne, acz skromne miasteczko, położone jakby między Kyuzo, a Shigashi no Kibu, chociaż z Utemi było zdecydowanie bliżej do osady Rodu Hyuuga, niżeli do wioski kupieckiej. Na pewno było też mniejsze o wyżej wspomnianych miejsc, można nawet powiedzieć, że nieco zapomniane, dlatego wszystko wydawało się tu takie spokojne, jakby żadne złe rzeczy tutaj nie dochodziły. Jednak wchodząc tutaj można było łatwo stwierdzić, że świat ninja nie zawitał tu na stałe. Możliwe, że ktoś tu z tej profesji się przewija, ale nigdy nie na dłużej. Miasteczko było w znacznej części zamieszkałe przez ludzi, którzy lubowali się w przyziemnych, zwykłych zawodach. Można było tu również spotkać parę osobistości, ale to raczej było sporą rzadkością.
Najpiękniej tu jest na jesień. Kiedy drzewa przybierają ciepłą, czerwoną i brązową barwę, świetnie komponując się z drewnianymi, niewielkimi budowlami.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 990
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Shigeru » 8 cze 2016, o 17:47

Podróż na szczęście mijała nad spodziewanie spokojnie, mimo że niemal na każdym kroku, zakręcie spodziewałem się jakieś zasadzki. Wolałem tym razem dmuchać na zimne i też tak się zachowywałem - z daleko posuniętą ostrożnością. Nic jednak złego się nie wydarzyło, minęliśmy jedną prowincję, a potem dotarliśmy do Kyuzo, choć celem naszej podróży nie okazała się stolica prowincji, która była pod jurysdykcją Rodu Hyuga, tylko niewielkie miasteczko, położone bliżej granic miasta kupieckiego, o wdzięcznej nazwie Utemi. Dopiero gdy w oddali dostrzegłem zarys miejscowości, moje skołatane nerwy zaczęły się uspokajać.
- Zastanawiałaś się nad tym co powiesz ojcu? Bo domyślam się, że życie jakie dla Ciebie zaplanował nie będzie Tobie odpowiadało - zagaiłem do dziewczyny, sądząc że przeżyte ostatniej nocy doznania, jedynie utwierdziły ją w przekonaniu tego ile może stracić, jeżeli pogodzi się z decyzją ojca. Czując chłodniejszy powiew okryłem się mocniej odzieniem, bo w tutejszych stronach, gdzie krajobraz uległ przekształceniu w bardziej spiczaste wzniesienia, temperatura była niższa niż na wschodzie.
Przypatrując się okolicy, poza kilkoma wieśniakami i handlarzami, którzy śpiesznie pędzili albo do miasteczka, albo w dalszą drogę, nie można było dostrzec niczego nadzwyczajnego. Oczywiście na ziemii, w śniegu zauważyć można było odciski jakichś zwierząt, ale nie przyczyniało to się w żaden sposób do wzrostu mojego niepokoju. Ot zwyczajna fauna charakterystyczna dla tego regionu.
- No i dotarliśmy na miejsce, nie było tak źle, prawda? - jeszcze zapytałem Ayake, gdy tylko przekroczyliśmy granicę tej niedużej mieściny. Teraz to dziewczyna powinna pokierować w stronę do której powinniśmy zmierzać.
Shigeru
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Nikusui » 8 cze 2016, o 18:15

Misja rangi B dla Shigeru
Obrazek
48/45


Po spożytym śniadaniu, czas było wybrać się w drogę. Tak też uczynili, Ayaka dość szybko pożegnała się ze swoim ukochanym, po czym udali się w stronę Kyuzo. Na całe szczęście tym razem nic ich nie zaskoczyło. Nie wydarzyło się nic, co spowolniłoby lub zatrzymało ich podróż. Byli coraz bliżej terenów, które brązowowłosa doskonale znała, nawet jeśli były pokryte śniegiem.
- Trochę tak. - odpowiedziała krótko, przez parę sekund patrząc na Shigeru, ale zaraz odwróciła wzrok, wpatrując się przed siebie. - Ale potrzebuje jeszcze trochę czasu. Muszę chyba po prostu jasno powiedzieć, czego chcę. - dodała, uśmiechając się lekko. Chociaż jej głos był cichy, to jednak brzmiała wiarygodnie. Naprawdę wewnętrznie była zdeterminowana do tego, by się postawić i zacząć żyć tak, jak tego pragnie. Niezaprzeczalnie jednak potrzeby był jej czasu, by poukładać myśli, które zamierzała rodzicielom przekazać.
Dotarli. Nie widać było żadnej straży, która mogłaby ich wylegitymować. Mogło to być nieco ryzykowne zważywszy na fakt, że mieszkał tu członek Rady Dwudziestu, ale widocznie potrafił on odpowiednio zadbać o bezpieczeństwo.
- Nie było, jeszcze raz za wszystko dziękuję, Shigeru-san. - przystanęła, lekko się kłaniając przed chłopakiem, po czym łapiąc go za ramię i nie przejmując się ewentualnymi protestami, pokierowała go w jedną z bocznych uliczek, które raczej nie były zbyt często uczęszczane. Po chwili ich oczom ukazał się dość sporych rozmiarów, drewniany domek, utrzymany w tutejszym klimacie. Przy drzwiach wejściowych stał rosły mężczyzna, który po ujrzeniu dwójki przybyłych, kierujących się w jego stronę, zniknął za drewnianymi drzwiami, pozostawiając je, mimo zimy, otwarte. Zanim Ayaka zdążyła wejść do środka, w przejściu pojawił się jej ojciec, lekko uśmiechając się na widok swojej córki. Ta stanęła przed nim, oczywiście puszczając wcześniej Shigeru.
- W samą porę! - głos mężczyzny był wyjątkowo niski i gruby, wyglądał bardzo poważnie, szczególnie, że czarne włosy ozdobione były już kilkoma siwymi pasmami. Ubrany był również w kimono, ale czując bijący chłód, skinął głową i gestem ręki zaprosił Shigeru do środka. Ayaka w końcu owego zaproszenia nie potrzebowała. Brązowowłosa zdjęła kaptur z głowy i wdreptała do środka, pozbywając się płaszcza i oddając go mężczyźnie, który wcześniej stał przed drzwiami, a aktualnie znajdował się w środku. Posłała jeszcze ciepły uśmiech brunetowi, żegnając się z nim krótko i wchodząc schodami do góry, zniknęła z pola widzenia. Wtem jej ojciec skupił całą swoją uwagę na członku klanu Senju.
- Działo się coś? - zapytał, rzecz jasna dając do zrozumienia chłopakowi, że oczekuje czegoś w formie raportu. Po jego zdaniu czy tez stwierdzeniu, że droga obyła się bez niespodzianek, Shigeru był wolny. Mężczyźni mogli się pożegnać krótkim uściskiem dłoni. Ayaka dotarła do domu, misja wykonana.


  • Misja B wykonana
  • Dam post w wynagrodzeniach
  • Możesz dać już z/t
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 990
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Shigeru » 8 cze 2016, o 18:53

Przybywszy do miasteczka mogło zdziwić brak wystawionej straży, zwłaszcza, że znajdował się tu sam członek Rady Dwudziestu, ale najwyraźniej było to działanie zamierzone, bo nie przypuszczałem, aby taki stan wynikał ze zwykłego braku ostrożności i głupoty tutejszych ludzi jak i samego ojca Ayaki. Na chwilę spojrzałem w stronę dziewczyny, gdy ta zakomunikowała, że postanowi porozmawiać z ojcem, choć potrzebuje na to jeszcze odrobinę czasu. Nie byłem tym zaskoczony, rozumiałem, że do takiej rozmowy trzeba się odpowiednio przygotować. Zwłaszcza w sytuacji, gdy była mowa o kobiecie, córce od której w tych czasach wymagało się posłuszeństwa, a nałożony mariaż był wyżej ceniony niż osobiste szczęście. Smutne, niestety prawdziwe. Mimowolnie przypomniałem sobie podobną sytuację z Reiką, gdy i ta obawiała się, że rodzice podobnie uczynią z nią. Na szczęście zdążyliśmy sobie to wytłumaczyć. Dobrze uczyniłem poruszając wtedy ten temat.
- Nie masz za co, to było moje zadanie. Ciesze się, że Cię poznałem i że udało mi się bezpiecznie Ciebie dostarczyć do ojca. Życzę Ci szczęscia Ayaka. Zasługujesz na to - odpowiedziałem dziewczynie, pozwalając sobie na szczerośc płynącą prosto z serca. Mimo, że znaliśmy się niedługo, zdążyłem dziewczynę polubić. Mimo jej pozycji na drabinie społecznej, nie wywyższała się, była zwykłą dziewczyną, bardziej szarą myszką niż wielką panią. Doceniałem takie osoby, bo zwyczajnie uważałem je za bogatsze wnętrzem i bardziej warte do zawierania znajomości.
W pewnym momencie dziewczyna chwyciła mnie za ramię i pociągnęła w pierwszy zaułek, klucząc między alejkami do momentu, aż naszym oczom ukazał się sporych rozmiarów dom, będący solidną konstrukcją z drewna. Nim jednak weszliśmy do środka, w przejściu stanął starszy od nas mężczyzna, który okazał się ojcem dziewczyny. Nasz widok wyraźnie go ubolewał.
Gdy tylko znaleźliśmy się bliżej, skinąłem mężczyźnie głową na powitanie. Nie poczuwałem się względem tej frakcji do większego poddaństwa. Nie po tym czego byłem świadkiem w Sabishi.

- Owszem i to w miejscu w którym bym się nie spodziewał - odpowiedziałem na jego pytanie, a następnie po zaproszeniu i wejściu do środka, zdałem kompletną relację, oczywiście pomijając fragment ze spotkania ukochanego Ayaki i tego co wydarzyło się między nimi w karczmie. Było również coś jeszcze o czym zamierzałem poinformować. - Na trakcie znalazłem stary pergamin, który był jednak zapisany dość świeżym pismem. Bardzo interesująca była treść tego bo odnosiła się do sytuacji i osób których niedawno spotkałem. Mowa tu o Shiro Ryu. Proszę się zapoznać z tym - powiedziałem, wyciągając zza pazuchy pergamin w którym było zapisane o tym, jak nieznany mężczyzna najpierw studiował w Bibliotece Oświecenia, a także wspominał o Hisato i Yuriko, którą poznałem w Sabishi i której jak się domyślałem Lider Rodu Uchiha, próbuje odebrać wzrok. - Niestety ja nie mogę, ale sądzę, że Pan ma środki i możliwości dotrzeć do yuriko i innych ważnych person i poinformować ich o tym co tu można przeczytać. Nie wiem na ile te informacje są prawdziwe, ale warto byłoby je zweryfikować. Tym bardziej, że są bardzo niepokojące - odparłem, nie wgłębiając się w temat powstania chakry, innych krain czy też walki z dziesięcioogoniastym bo tu nie było trzeba niczego mówić. Sprawa była na prawdę wielka. - Zwoju niestety nie oddam, zamierzam go pokazać swojemu ojcu, obecnemu Liderowi Rodu Senju - dodatkowo poinformowałem gdyby ten chciał ów papier wziąć. Oczywiście jednak gdyby chciał pozwalam mu wykonać kopię. Po wszystkim, jeżeli nie było więcej do mnie spraw, zamierzałem się pożegnać. Liczyłem na to, że ojciec Ayaki pchnie dalej tą sprawę, bo sądziłem, że jako członek Radu Dwudziestu - ma takie możliwości.
- Powodzenia Ayaka, niech szczęście Tobie sprzyja - na koniec zakomunikowałem, lekko skłaniając głowę ku dziewczynie, w geście szacunku, ale przy tym delikatnie choć ciepło się uśmiechając, chcąc w ten sposób przekazać, że cenie sobie tą naszą nową znajomość. - Do zobaczenia - na koniec odrzekłem i ruszyłem do wyjścia, a stamtąd do bram osady i dalej traktem prosto do krainy Shinrin, gdzie też znajdował się mój dom. Po cichu liczyłem, że tam nic w tym czasie się nie zmieniło, a co więcej, może zastanę już jak dotrę swoją ukochaną...


    [z/t]
Shigeru
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Natari » 18 sty 2017, o 08:40

Hirumi.(Misja D[15/15])

Gdy dziewczyna dotarła do miasteczka Utemi, zachwycała się pięknem sposobu budowli w tym miejscu. Nagle Rei zerknęła na swoją przewodniczkę, która w ogóle nie zwalniała. Dopiero gdy doszły do czerwonych drzwi przystanęły, by po chwili wejść do środka. Rei mimo że tego nie pokazywała, ale była zachwycona pięknem ogrodu. Gdy Yumi oddaliła się tak jak i jej pracodawca, dziewczyna została sama z Hirumi. Dziewczyno o długich czarnych prostych włosach i tego samego koloru oczach, podbiegła do Rei razem z małym misiem. Hirumi uśmiechnęła się a później jakby nigdy nic, odbiegła od swojego ochraniarza ale i zarazem niańki w stronę oczka wodnego. Kunoichi mogła w tym czasie, usiąść sobie na ławce w cieniu koron drzew wiśniowych..... Przez cały czas mała Hirumi albo bawiła się misiem, albo chodziła po kamieniach które otaczały oczko wodne. Dziewczynka miała w siebie dużo energii, która dosłownie emanowała od niej w formie szczęścia. A no tak. Bo przecież dzieciństwo to najlepszy czas, ale czy na pewno dla każdego dziecka....? W pewnym momencie dziewczynka się zatrzymała i rzuciła się plecami o miękką zieloną trawę, z szerokim uśmiechem wyrytym na twarzy. Wszystko wokół się wyciszyło. Wszystkie denerwujące dźwięki ustały, a w tle można było tylko usłyszeć pięknie śpiewające ptaki, szumiące drzewa i spływającą wode po kamieniach prosto do oczka wodnego. Krótko mówiąc, cisza godna podziwu. Nie minęło dużo czasu, a nagle do ogródka powrócił ten sam mężczyzna co wcześniej. W jednej chwili dziewczynka rzuciła się na ojca, tuląc go. Czy można o tej rodzinie powiedzieć "idealna" ? Możliwe. Po chwili do kunoichi podszedł czarno-oki.
-Dziękuje. A to jest pani wypłata. Możesz już iść.
Oznajmi dając kunoichi wypłatę. A więc praca wykonana, klient zadowolony i w związku z tym Rei mogła już powrócić do swej posiadłości.


Misja wykonana.
Natari
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Irie » 18 sty 2017, o 22:25

Misja rangi D dla Rei
1/15

Wykonałaś swoje zadanie śpiewająco, dostałaś wypłatę za którą mogłaś zaszaleć. Znajdowałaś się w pięknym miejscu jednak była to prywatna posesja, wypadałoby się więc ruszyć znów do miasta aby udać się do swojego domu, chyba że plany były inne. Pogoda dopisywała, wiosna pobrzmiewała naokoło, ptaki dokazywały zaś słońce nieśmiało wychylało się zza chmur. Nieliczni spacerowali nigdzie się nie spiesząc, większość o tej porze była po prostu w swoich pracach zarabiając na życie. Miasto było dość ciche lecz jeden głos zakłócał aktualnie ten spokój. Było to głośne wołanie, należało ono zapewne do jakiejś dziewczynki. Co chwila powtarzała jedno słowo a mianowicie było nim "Kuro". Nie widziałaś jej nigdzie jednak wyczułaś w jej głosie wyraźną troskę, przechodziło to wręcz w jawną panikę. Prawdopodobnie była za grupką drzew które rosły nieopodal. Czy byłaś na tyle skłonna aby sprawdzić tą sprawę?
Irie
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Rei » 18 sty 2017, o 22:52

Kunoichi opuściła powolnym krokiem posesję, zapłatę za misję schowała do kieszeni spodni jednak dalej miała mętlik w głowie. Misja była po prostu za łatwa, aż jej wierzyć się nie chciało w to, że nic się nie działo i poszło bez żadnych problemów. Westchnęła cicho, zamykając oczy i kierując się na wprost, główną ścieżką. Musiała po drodze koniecznie przemyśleć kilka rzeczy. Krótkotrwałą ciszę przerwał jeden dźwięk, wołanie. Rei otworzyła powoli oczy, kierując je w kierunku z którego dobiegało.
- Kuro... - mruknęła do Siebie, te słowo wyraźnie słyszała. A także emocje w nim, takie jak troska a nawet panika... Pomimo, że nie była to sprawa młodej Hyuga, to jednak mimo wszystko wypadało sprawdzić co się stało.
Rei zwróciła się przodem w kierunku grupki drzew, stamtąd dobiegało wołania, z innego kierunku nie mogło. Spokojnym krokiem ruszyła sprawdzić co się dzieje, starając się iść jak najciszej.
Rei
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Irie » 19 sty 2017, o 18:15

Misja rangi D dla Rei
3/15

Miałaś mętlik w głowie który został szybko przerwany przez nawoływanie. Nie byłaś nazbyt skora do natychmiastowego rzucania się do pomocy jednak rozważnie postanowiłaś sprawdzić co się dzieje. Wydawanie zarobionych pieniędzy mogło poczekać. Skierowałaś swoje kroki w stronę drzew, a właściwie nieco po łuku by jak najszybciej dostrzec centrum zamieszania. W końcu twoim oczom ukazała się dziewczynka jak się można było domyślić. Stała samotnie i po prostu wołała wypowiadając niczym mantrę to samo słowo. Miała około 10 lat, średniej długości kasztanowe włosy i jasne oczy, w których błyszczały łzy. Wokoło nie było wielu ludzi, właściwie było może około 3 osób lecz każdy szedł w swoją stronę i był oddalony od tego miejsca. Mała została sama i w pobliżu nie było jej rodziców. Co się więc stało?
Irie
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Rei » 19 sty 2017, o 18:45

Dziesięcioletnia dziewczynka... Nic niezwykłego na tym świecie, wiele było osób które miały 10 lat oraz były dziewczynkami. Jednak pomimo tego wyglądała jakby stało się coś niezwykłego. Do tego nie było przy niej nikogo, tylko w oddali sylwetki trojga ludzi, jednak ci byli zajęci swoimi sprawami idąc w różne kierunki. Pomimo tego, że Rei nie miała żadnego interesu, by interweniować w tej sytuacji, to postanowiła to zrobić.
- Co się stało? - zapytała, gdy znalazła się kilka metrów od dziewczynki, krzyżując ręce i podnosząc lekko brew. Nie spodziewała się otrzymania odpowiedzi, jednak ta byłaby mile widziana.
Rei
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Irie » 19 sty 2017, o 22:26

Misja rangi D dla Rei
5/15

Ostatecznie postanowiłaś pomoc dziewczynce, był to miły gest zważywszy na to, że po prostu nie musiałaś. Zapytałaś krótkim zdaniem zawierając w nim wszystko. Dziewczę podniosło wzrok na ciebie i zamrugała kilkakrotnie by wyostrzyć wzrok przez łzy. - Boo...bo...Kuro zniknął....- Zawyła starając się opanować emocje. - Mój najlepszy przyjaciel - Dodała lekko się jąkając. Tylko kto to do diaska był? Zaciągnęła swoim zasmarkanym nosem i otarła pojedynczą łzę piąstką.- Mój kucyk. Jest czarny. Nie widziałaś go? - Spytała z wręcz promieniującą nadzieją w oczach. Może i przeminął ci gdzieś jakiś pies lecz kucyka tym miasteczku zdecydowanie nie uświadczyłaś.
Irie
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Rei » 19 sty 2017, o 22:40

Rei wpatrzyła się w oczy dziewczynki, w których dominującą emocją był smutek. Kilka lat temu może, by to poruszyło Kunoichi jednak teraz była niczym głaz. Jej empatia było mocno dyskusyjna, jednak nawet z takich charakterem można ujrzeć smutek u innego człowieka. Kobieta na chwilę zamknęła oczy, próbując przeanalizować całą sytuację. Dziecko zgubiło swego najlepszego przyjaciela, którym był kucyk. Wypadało pomóc jej w znalezieniu zguby.
- Niestety nie. Ale jeśli chcesz mogę ci pomóc. Nie mógł zniknąć bez śladu. - odparła suchym tonem, choć z nutą profesjonalizmu. Takie poszukiwania długo zająć nie mogą, w końcu ma Byakugana który ułatwi poszukiwanie kucyka. Zasięg ponad 1,5km do przodu, wręcz zeruje prawdopodobieństwo, że ten cały "Kuro" się nie znajdzie. Rei czekała teraz na odpowiedź dziewczynki, choć ta raczej się zgodzi.
Rei
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Irie » 19 sty 2017, o 22:53

Misja rangi D dla Rei
7/15

Nie wykazywałaś zbytnich emocji, nawet nie kwapiłaś się aby jakoś pocieszyć dziewczynkę. Właściwie nie musiałaś, nie miałaś takiego obowiązku choć niektórzy mówią że jakaś moralność i etyka wypadają tak zadziałać. Dla niektórych były to bujdy, być może gdyby tak nie myślano świat byłby lepszy? Zaproponowałaś mimo to pomoc w poszukiwaniach zaginionego zwierzaka. Dziewczynka uśmiechnęła się szeroko ukazując swoje szczerbate zęby w których były 3 przerwy. Pewnie mleczaki powypadały. - Dziękuję Pani! Nazywam się Hinata! - Przedstawiła się kulturalnie. Postanowiłaś skorzystać ze swoich umiejętności. Odpaliłaś byakugana i bez rozglądania się przeskanowałaś teren. Na samym skraju zasięgu zobaczyłaś coś w stylu kucyka. Był on gdzieś między drzewami przy pobliskim lesie. Trzeba było go tylko jakoś sprowadzić....
Irie
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Rei » 19 sty 2017, o 23:03

Hyuga patrzyła w sobie znanym celu na przestrzeń przed Sobą, rozmyślała jakby inna osoba na jej miejscu zareagowała. Nie trudno znaleźć osoby, których emocjonalność jest rozwinięta i zawsze starają się pomagać innymi. Typowi idealiści, a raczej idealistyczni głupcy. Ale cóż, zawsze gdy jest mędrzec musi być także i głupiec. Tak jest świat zbudowany.
- Rei. - przedstawiła się jednym słowem, aktywując oczy swego klanu i zaczynając poszukiwania kucyka. I znalazł się! Na samym skraju swego zasięgu, kobieta zauważyła coś podobnego do kucyka. Mogło to być równie dobrze coś innego.
- Jaka jest ulubiona przekąska Kuro? - zadała jakby znikąd pytanie, nie zaprzestając obserwować prawdopodobnie kucyka. - Wydaje mi się, że wiem gdzie się znajduje. Trzeba tylko zwabić go zapachem. - dodała, tłumacząc przy okazji w swój sposób, cel tamtego pytania.

100 - 5 = 95
Rei
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Irie » 20 sty 2017, o 18:56

Misja rangi D dla Rei
9/15

Przedstawiłaś się dziewczynce rzucając jej swoje imię. Ta powtórzyła je żeby dobrze je zapamiętać. Po prawdopodobnym znalezieniu kucyka, zapytałaś małą o ulubioną przekąskę zwierzaka. Ta przyłożyła palec do policzka i zaczęła z wielką intensywnością się zastanawiać. - Jest tego duuuużo. On lubi jeść. Wszystko. Ale chyba najbardziej uwielbia jabłka. Potrafi zjeść nawet takie zgniłe! - Odpowiedziała z wielkim przejęciem nieco zdziwiona twoim pytaniem jednak za chwilę wyjaśniłaś jego cel. Dziewczynka podskoczyła z głośnym "hurra!. - Chodźmy do niego! Może się zgubił? - Zapytała zatroskana o swojego zwierzęcego przyjaciela. Może gdzieś w pobliżu będą jakieś jabłka? Choć wiosną była na to znikoma szansa żeby znaleźć dziką jabłoń.
Irie
 

Re: Miasteczko Utemi

Postprzez Rei » 20 sty 2017, o 22:44

Rei przysłuchiwała się odpowiedzi dziewczynki, wychodziło na to, że ten kucyk uwielbiał jabłka jednak te trudno było znaleźć naturalnie w czasie wiosny. Wiedza kunoichi na temat kucyków nie była duża, więc nie mogła ocenić czy to normalne, że uwielbia jabłka i zje nawet te zgniłe, ale nie wnikała w to.
- Przydałoby się zwabić, jak będziemy blisko Niego. Ale może po drodze znajdziemy jakieś jabłka... - mruknęła idąc w kierunku, w którym był kucyk przy okazji gestem ręki pokazując dziewczynce, by za nią ruszyła. Nigdy nie sądziła, że bezinteresownie pomoże, może jednak nie była taka wypruta z emocji? Ciężko stwierdzić. W końcu każdy ma jakieś odchylenie od reguły, najwidoczniej to było jej.
- Swoją drogą. Ten Kuro często tak znika? - zapytała, by szybka podróż w kierunku zguby nie była nudna dla tej dziewczynki.
Rei
 

Następna strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość