Szlak transportowy

Druga co do wielkości prowincja Karmazynowych Szczytów od wieków znajduje się pod opieką słynnego Rodu Hyūga, który bardzo dokładnie dba o rozwój wewnątrz swego kraju, a także o bezpieczeństwo granic - zważając na sąsiedztwo z niezbadaną powierzchnią lądową (znaną pod nazwą Głębokich Odnóg) na południowym zachodzie. Podobnie jak w pozostałych prowincjach Karmazynowych Szczytów, dominuje tutaj krajobraz górzysty i roślinność wysokogórska, lecz Kyuzo może pochwalić się bogatszą fauną - wiele zwierząt chętnie poszukuje kryjówek w głębokich jaskiniach prowincji, chroniąc się przed dość kapryśną pogodą.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 18 maja 2018, o 21:56

Obrazek
Misja dla Kurusu
Ranga C
24/30


Na ten moment plany mogły być przeróżne. Można było wykonać atak, który swym zasięgiem obejmie duży obszar, zwiększając prawdopodobieństwo trafienie mięśniaka. Można było zaczekać, przygotowując atak i wykonując go tuż po tym, gdy przeciwnik zacznie być widoczny. Opcji było w sumie sporo, ale decyzja musiała zostać podjęta szybko. Dla Kurusu walka na krótki dystans, czy też nawet w zwarciu, zapewne nie była najlepszym rozwiązaniem. Zaś dla mięśniaka była już to lepsza opcja. Przeszkadzały mu w tym jednak marionetki, które chroniły swojego pana, jednocześnie atakując. Stąd cały czas to on ponosił większe szkody, niżeli zamaskowany. Chciał to jednak zmienić. Wręcz musiał, bo taka zabawa, praktycznie trzech na jednego, nie wróżyła dla niego dobrze.
Pod osłoną dymu i kurzu, mięśniak pozostawał chwilowo niezauważony. Ten czas chciał wykorzystać dla siebie Kurusu, któremu w ostatniej chwili udało się uniknąć ataku, chociaż było bardzo blisko. Wręcz usłyszał świst powietrza, kiedy kamień przeleciał obok niego. Szybko jednak przeszedł do działania, by ponownie podłączyć nici chakry do swoich marionetek. Ten zabieg się udał. Jednakże, nim pokierował Nitsu częściowo go osłoniła, z kurzy wyłonił się mięśniak. Przedarł się przez kurz, wyskakując z impetem i próbując wypatrzyć zamaskowanego. Zauważył, jak tego zasłania jedna marionetka, a druga już jest w drodze, by zrobić to samo, ale z drugiej strony. Był jednak pewien problem. W tym czasie, kiedy prawdopodobnie wyprostowana noga wyceluje wprost w korpus Ichitsu, Nitsu akurat dotrze do Kurusu. Zdecydowanie nie wyglądało to na zwykłe kopnięcie. Skoro sama dłoń potrafiła tak rozkruszyć ziemię, to ciekawe, co może zrobić noga, podczas wyskoku z rozbiegu. Ostrza nie zdążą w tym wypadku zrobić większej krzywdy, może udałoby im się zablokować atak, o ile jest to możliwe. Coś jednak trzeba było zrobić, bo za parę sekund będzie kiepsko. Widocznie zamaskowany nie przypuszczał, że mięśniak sam zdecyduje się szybciej zaatakować, a nie czekać na okazję. Głupiec atakujący niemal na ślepo? Może to było metodą?
Tymczasem ranny alchemik, znajdujący się nieco dalej i poza widokiem walczących, zaczął smarować sobie raną maścią, sycząc i przeklinając pod nosem. Był pewny, że jego towarzysz sobie poradzi, więc nie interweniował i cierpliwie czekał. Zresztą, to, czym chciał się podkurować, nie będzie działać zbyt długo. Jedynie uśmierzy ból i pozwoli nieco zmniejszyć krwawienie. To i tak nie wykluczało wizyty w szpitalu lub u jakiegoś wykwalifikowanego medyka. Niestety.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 926
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kurusu » 18 maja 2018, o 22:59

Kolejna ewolucja na polu walki... Tym razem, podczas próby przeorganizowania defensywy kuglarza, jego adwersarz przeszedł do szturmu... Wyglądało to nawet na atak polegający na zwycięstwie lub porażce. Wszystko albo nic... Trafienie oznacza zniszczenie kukły i prawdopodobne poważne obrażenia wyrządzone Zamaskowanemu... Jeśli nie śmiertelne. A przynajmniej tak wskazywała logika Kurusu, według której uderzenie pięścią w grunt miało ogromną siłę, a teraz atakuje za pomocą nogi będąc rozpędzonym... Ale jest za to jeden pozytyw obecnej sytuacji, trajektorii takiego kopnięcia nie da się zmienić więc unik powinien być prosty... Ale najlepiej go sobie zapewnić jeszcze.
Dlatego też Żniwiarz poruszył nićmi, chcąc wprawić mechanizmy swych kukieł w ruch... Tym razem planował pozbawić życia swego adwersarza, w jednym skutecznym ataku... A przy tym starać się nie odnieść pyrrusowego zwycięstwa poprzez otrzymanie trafienie, lub konieczność zbierania kawałków kukły... Oba scenariusze nie były zadowalające... Wracając do tematu kukieł, z brzucha Ichitsu wysunęło się 5m liny zakończonej trójkunai'em i ten konkretny mechanizm miał prosty cel, owinąć się wokół nogi mięśniaka i przy tym wbić się w nią i spróbować za jej pośrednictwem, skierować jego trajektorię w kierunku z którego nadciągał Nitsu… A co dalej? Sam Kurusu skokiem w bok starał się tego uniknąć a Ichitsu miał za pomocą Ostrzy Ruchomych uderzyć w tą konkretną kończynę... W końcu grawitacja i lina powinny pomóc odsunąć skaczącego gościa, co ułatwi kukle zaatakować od strony przeciwnej w którą go ciągnie. A Nitsu? Jak tylko znajdzie się dostatecznie blisko wystrzeli pozostałe 25 Senbonów w Jegomościa, celując w korpus, ręce i kark... Nie można pozwolić mu dalszą walkę. Po tym dotrze do Kuglarza, który powinien odskoczyć z dala od linii ciosu.

Statystyki:
Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
SIŁA 42
WYTRZYMAŁOŚĆ 25
SZYBKOŚĆ 30
PERCEPCJA 74
PSYCHIKA 36
KONSEKWENCJA 1
Chakra 74


Kukły:
Spoiler: pokaż

Nazwa Kukły
Ichitsu

Ranga
C

Klasa
Lekka

Szybkość
53 Szybkości

Wymagania
27 Percepcji

Cena
1675 Ryo

Materiały
Drewno - Główny materiał, Metal - Zęby

Wygląd Ogólne:
Wzrost lalki wynosi 190 centymetrów, szerokość to 56cm w postawie zasadniczej. Wszystkie elementy łączą stawy. Większość ciała Ichitsu jest zasłonięta przez czarny płaszcz wyposażony w wysoki kołnierz, który odsłania jedynie głowę.
Głowa:
Wzorowana na ludzkiej, jej wielkość jest proporcjonalna w stosunku do reszty ciała marionetki. Najbardziej rzucające się w oczy elementy to bursztynowe oczy, niebieski materiał imitujący włosy oraz zęby w kształcie trójkątów. Można także zauważyć zarys nosa, jednak nie jest on wyszczególniony i łatwo go nie zauważyć. Ciekawym elementem jest żuchwa, która składa się z dwóch mechanizmów: Jeden odpowiedzialny za jej boczne segmenty, a drugi za środkowy.
Korpus:
Solidny kawał drewna, którego kształt jest zbliżony do ludzkiego jednak jest całkowicie pozbawiony szczegółów. Dwa elementy rzucają się w oczy, swego rodzaju wybrzuszenie wyglądające jak plecak po tylnej stronie korpusu oraz “drzwiczki” z jego przodu.
Ręce:
Jedna para rąk, których długość wynosi 95 centymetrów, czyli tyle co połowa wysokości Ichitsu. Prawa ręka jest podzielona na trzy segmenty: Ramię, przedramię i dłoń. Lewa za to składa się jedynie z dwóch: Ramienia oraz cylindropodobnego kikuta z którego wychodzi rura kierująca się na tyły korpusu..
Nogi i biodra:
Jedna para nóg, mierzą one 100 centymetrów, więc są niewiele dłuższe od rąk. I tak jak one są podzielone na trzy segmenty, w ten sam sposób. Są one wzorowane na ludzkich, jednak przystosowane głównie do utrzymania stabilności lalki na ziemi. Wspomniana para nóg wychodzi z trójkątnych bioder, które nie charakteryzują się żadnym elementem. Po prostu są.

Mechanizmy Głowa - Wyposażona w miotacz bombek, którego lufa jest umieszczona w “jamie ustnej” Ichitsu. Mechanizm zajmuje dolną część głowy, wnętrze karku i niewielką część korpusu docierając do zasobnika w plecach.
- Wyrzutnia Bombek - 200 Ryō.
- Staw obrotowy - 0 Ryō
Korpus - Praktycznie serce całej lalki, poważne uszkodzenie tej części eliminuje z użycia zdecydowaną większość broni. Czemu? Na plecach w wybrzuszeniu znajduje się magazynek na bronie, który jest podłączony do miotacza bombek w głowie i magazynek na ciecz, podłączony do rozpylacza trucizn w lewej ręce. Za to za swego rodzaju drzwiczkami z przodu, znajduje się pięć metrów liny owiniętej wokół walca i zakończonej trójkunaiem.
- Magazynek na bronie - 100 Ryō (Średni)
- Amunicja - Zależne od ceny amunicji (do 50 Objętości)
- Magazynek na Ciecz/Gaz - 100 Ryō (do 50 Dawek) (Średni)
- 5m Liny - 150 Ryō + 25 Ryō za Trójkunai
- Stawy obrotowe - 0 Ryō
Lewa Ręka - Wyposażona w składany cylinder, w którym znajduje się rozpylacz trucizn. Rura wychodzi ze wspomnianego cylindra i idzie prosto do korpusu, a konkretniej do magazynku na ciecz.
- Rozpylacz Trucizn - 250 Ryō
- Stawy obrotowe - 0 Ryō
Prawa Ręka - Wyposażona w Ostrze ruchome, które ma dwa stany: Uśpienia podczas którego jest skierowana w stronę lalki a ostrza są wtedy złożone. Za to w stanie aktywnym, dzięki temu, że mechanizm działa na zasadzie dźwigni całe ostrze zwraca się w kierunku przeciwnym od lalki, a ostrza się rozkładają ukazując pięć ostrych brzytew. Długość całej broni to 90 centymetrów, a samych ostrzy 45cm.
- Ostrza Ruchome - 500 Ryō
- Stawy obrotowe - 0 Ryō
Nogi - Jedyne mechanizmy w nich to stawy obrotowe, nic więcej.
- Stawy obrotowe - 0 Ryō


Obrazek
Nazwa Kukły
Nitsu

Ranga
C

Klasa
Średnia

Cena
1800ryo

Materiały
Drewno, Metal i Płachta

Wygląd Kukła mierzy równe dwa metry wzrostu, szerokość wynosi 65 centymetrów w postawie zasadniczej. Większość elementów ciała jest domontowana do korpusu za pomocą stawów, jednak są od tego wyjątki, a właściwie wyjątek - Głowa, jest wmontowana bezpośrednio w tors... Sama twarz ozdobiona jest białym drewnem wyciętym na podobieństwo czaszki pozbawionej żuchwy. Trzeba wspomnieć, że wszystko oprócz głowy i butów zasłonięte jest czarnym, podartym płaszczem

Sam korpus jest najmasywniejszą częścią kukły, szeroki i wysoki, charakteryzuje się podzieleniem na dwa segmenty... Biodra i całą resztę. Wartym wspomnienia jest fakt, że wewnątrz całej kukły znajduje się "szkielet" stworzony z metalu, by wzmocnić odporność kukły na uszkodzenia mechaniczne.

Ręce mierzą 1,2 metra i są podzielone na trzy segmenty: Ramię, przedramię i dłoń. Spoiwami są stawy obrotowe w liczbie trzech. Na lewej ręce znajduje się dodatkowo dwa Wielkie Kunaie, umieszczone w bryle drewna, by się nie wysunęły i były trudne do zlikwidowania.

Nogi za to... Mierzą 1,1 metra i znajduje się na na nich odzież oraz są podzielone na trzy segmenty. To właściwie wszystko co można o nich powiedzieć.

Mechanizmy Głowa:
- Wyrzutnia Senbon ukryta za dolną częścią "czaszki"

Korpus:
- Dwa średnie magazynki na broń przypominające z kształtu kanistry (po 50kt objętości każdy) znajdujące się obok siebie w ułożeniu pionowym. Jeden znajdujący się w miejscu znanym jako "Plecy", która za pomocą rury podłączona jest do wyrzutni znajdującej się za czaszką. I druga ustawiona przed magazynkiem na senbony, zajmuje przód korpusu i podłączona jest bezpośrednio do podajnika wyrzutni kunaiów.
- Sześć Stawów Obrotowych, które łączą korpus z kończynami, głową i biodrami (po 1)

Lewa Ręka:
- Dwa Wielkie Kunaie umieszczone w bryle drewna (coś na podobieństwo tego https://pm1.narvii.com/5809/e2fcf2f4e99 ... bb6_hq.jpg )
- Dwa Stawy Obrotowe łączące segmenty

Prawa Ręka:
- Wyrzutnia Kunaiów umieszczona wewnątrz ręki
- Dwa Stawy Obrotowe łączące segmenty

Nogi:
- Trzy Stawy Obrotowe łączące segmenty oraz jedna para, która podłączona jest do bioder
Kurusu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 21 maja 2018, o 21:29

Obrazek
Misja dla Kurusu
Ranga C
26/30


Była to dość ważna chwila, dosłownie wóz albo przewóz. Mięśniak wykonał swój plan. Chciał w końcu znaleźć się jak najbliżej zamaskowanego i dzieliło go od niego już trochę ponad metr. W sumie, Kurusu dobrze wnioskował, gdyż ten sposób ataku mógłby się naprawdę dla niego źle skończyć. Przeciwnik zdawał się dysponować imponującą siłą, więc można było powiedzieć, iż była to ostatnia chwila, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Kiedy tylko Kurusu zdecydował się na atak, z Ichitsu wystrzelił kunai, który ciągnął za sobą linę. Dość szybko sznur owinął się wokół wyciągniętej nogi mięśniaka, a broń wbiła się w najdogodniejsze miejsce - udo. Tu tok rozumowania zamaskowanego był prawidłowy. Podczas takiego lotu zmiana jego trajektorii byłaby bardzo ciężka. A raczej wręcz niemożliwa, przynajmniej dla mięśniaka. Coś, co miało zadziałać na jego korzyść, sprawiło, że teraz został niemal wepchnięty w ramiona Nitsu. Druga z kukieł już szykowała atak, czekając jedynie na dogodny moment. Wtedy najbliższą przestrzeń przeszył krzyk wyrażający niesamowity ból. Ruchome ostrza z pierwszej kukły, właśnie haratały mu nogę, przecinając skórę i mięśnie. Nie był to zapewne przyjemny widok. Cierpienie jednak skrócić mogły senbony, które w sporej liczbie wyleciały z Nitsu wprost na mięśniaka.
Urwany krzyk - to tyle, ile wydał jeszcze z siebie przeciwnik Kurusu. Nie był martwy, ale na pewno do śmierci niewiele mu brakowało. Czasu, albo dobicia. Pewnie jednak było, że o zamaskowany stał się wygranym w tej walce, chociaż na pewno nie poszło to z górki. Zdecydowanie jednak nie musiał odczuwać już jakiekolwiek zagrożenia ze strony mięśniaka. Facet, na dobrą sprawę, już nie kontaktował, mając śmierć na wyciągnięciu ręki. Czyżby to był koniec?

Słońce zaszło już całkowicie, chowając się za horyzontem. Niebo przybrało barwę granatu. Nie było jednak widać ani jednej gwiazdy, bo przysłaniały je chmury. To sprawiało, że nawet księżyc nie rzucał zbyt dużego światła. Panowała zaś głucha cisza, przerywana coraz to wolniejszym oddechem mięśniaka. Oby jednak ta cisza nie zapowiadała niczego większego. Może już niemal zapadła noc, ale dalej znajdowali się na szlaku transportowym, w każdej chwili ktoś mógł się tutaj pojawić. No i nie wiadomo było, co z alchemikiem.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 926
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kurusu » 21 maja 2018, o 22:11

Wzrok Kurusu skakał pomiędzy kukłami a mięśniakiem, który zaczął był coraz bliżej Jego osoby... Śmierć albo zwycięstwo. Tylko taki był wybór. A odpowiedzią okazał się dźwięk cięcia mięsa oraz krzyk bólu... A więc zwycięstwo. Pomimo tego, że Zamaskowany nie był sadystą to uśmiechnął się delikatnie pod maską, w ni triumfalnym ni szyderczym uśmiechu... Jedno jednak miał zamiar zrobić... Łaskawie niczym Śmierć, skrócić cierpienie swego przeciwnika. Ruszył palcem, by Nitsu za pomocą Wielkich Kunai'ów odciął mięśniakowi głowę, należało mu się po tej mimo wszystko, ciekawej walce...
Teraz należało jednak zaopiekować się inną rzeczą... Torbą. Kuglarz za pośrednictwem nici chakry wydał polecenie "Jedynce", by pochwyciła torbę, w której powinien znajdować się zwój z tym co miał zdobyć. Osobiście nie był pewny, czy aby na pewno to jest ten przedmiot, upewni się, gdy znajdzie Alchemika... A właśnie Alchemik, przydałoby się go znaleźć... Zanim jeszcze Żniwiarz ruszył na poszukiwania ostatniego "adwersarza", pozbierał broń oraz przeszukał czy jego dotychczasowy wróg nie miał jeszcze jakieś torby... Jeśli nie miał, to skierował się poszukując rannego. Powinien w tej idealnej ciszy wychwycić ciężki oddech, wątpił, aby ten bełt nie spowodował wielkich obrażeń. Na razie starał się wychwycić gdziekolwiek jakąś siedzącą lub leżącą sylwetkę, jak nie znajdzie to się przejdzie poszukując ofiary...
Kurusu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Nikusui » 22 maja 2018, o 21:17

Obrazek
Misja dla Kurusu
Ranga C
28/30


Skończyło się. Tętniące coraz wolniej życie. Możliwe, że był to akt łaski ze strony Kurusu, który nie lubował się w nadmiernym znęcaniu się nad przeciwnikiem. Może była to metoda docenienia wyzwania, jakie przed nim postawił. Wszystko jedno. Głowa została oddzielona od ciała, pieczętując tym samym śmierć, która w końcu nadeszła. Oczy wciąż miał otwarte, aczkolwiek bez grama emocji czy wyrazu. Niemal jak kukła.
Nadszedł czas by zabrać to, po co się tu zamaskowany znalazł. Miał szczęście, że widział, jak wcześniej opisywania przez łysola skrzynia ze zwojem, została zapieczętowana. Mięśniak zaś później schował owy zwój do swojej torby, którą właśnie miał Ichitsu. Ta została dobrze przeszukana. Znajdowało się w nich sporo zwoi, było ich sześć, o średnim rozmiarze. Oprócz tego nic. Ciężko jednak było odgadnąć, który z nich był właściwy. Każdy rozwinięty zwój wyglądał praktycznie tak samo, zwłaszcza z dalszej odległości. Było również na tyle ciemno, że ciężko było odnaleźć jakiekolwiek bronie, które zostały tu wcześniej użyte. Przysłonięte niebo i nachodzące na księzyc chmury, nie pozwalały by światło odbijało się od stali. Nie ułatwiało to również kolejnego zadania. Zamaskowany postanowił znaleźć alchemika, by ten wyjawił mu, który zwój jest właściwy. Jednak, czy było to naprawdę konieczne? Jakby nie patrzeć, zadanie wykonał, a z resztą może się męczyć pracodawca. Oczywiście wszystko leżało w woli Kurusu. Być może po prostu nie chciał zostawić alchemika żywego.
Mimo, iż panowała cisza, po okolicy nie roznosił się głośny oddech, nikt nie wzdychał, nie stękał, nie wołał o pomoc. Dlatego nic nie naprowadzało zamaskowanego na odpowiedni kierunek. Wiedział jedynie, że może znajdować się po konkretnej, lewej stronie szlaku transportowego. I tyle. Teraz można było to porównać do szukania igły w stogu siania, ale na pewno nie było niemożliwym znalezienie mężczyzny. Była dalej na to szansa, mimo tego, iż dało się przyuważyć, że północy ktoś nadchodzi. Nie, nikt nie krzyczał, widoczne było jednak światło, które dawały zapewne pochodnie. Nie było widać sylwetek, nie można było określić ile osób idzie i kto to jest. Mógł to być każdy. Podróżujący, kupiec, ninja - możliwości było multum. Czasu również, bo w tych ciemnościach światło ognia szybko szło wyłapać, więc przypuszczalnie nasz "bohater" mógł zostać nawet niezauważony. Jeszcze.


Info:
- Jeżeli uważasz swoje zadanie za zakończone, możesz napisać podróż i odszukać pracodawcę
- Jeżeli nie chcesz świadków, próbuj działać dalej. ;)
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Av: 1, 2
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 926
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 25
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kurusu » 22 maja 2018, o 21:34

- Sześć... - mruknął z pewnym niezadowoleniem Kurusu, zakładając torbę z zwojami na ramię a następnie przystępując do swoich kukieł, ponownie je zapieczętował. Wyglądało na to, że robota skończona... A alchemik? Raczej go nie znajdzie. Wszystkie warunki utrudniały odnalezienie tego jednego, ale prawdopodobne, że nie przeżyje. Walka trwała długo, a szansa na zakażenie rośnie z każdą sekundą. Zamaskowany na odchodne ukłonił się jeszcze przed ciałem zdekapitowanego przeciwnika, jakby oświadczając koniec. Jedynie jeszcze wziął swoje 25 sztuk senbonów i szybkim truchtem pobiegł w kierunku Shigashi no Kibu, by zgłosić się po zapłatę... Choć tak naprawdę marzył jak na razie o jakimś normalnym miejscu do spania, bo obecna ruina... Cóż, nie była najlepsza.


Skąd: Kyuzo
Dokąd: Shigashi no Kibu
Czas podróży:30min
Czas przybycia:22:04 (czasu zachodnio-europejskiego)
Środek transportu: Nogi
Kurusu
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ayame » 13 sie 2018, o 22:13

Jej słowa na temat wojny i faktu, że chcąc nie chcąc, muszą wykorzystywać słabe punkty przeciwnika, łucznik przyjął jeszcze gorzej, na co Ayame zmarszczyła brwi, nie mając zielonej pojęcia, o co mu chodzi o dlaczego tak broni Yamanaków. Z odpowiedzią przyszedł Bara, który pierw wspomniał imię, po którym łucznik zrobił się bordowy, a potem wyjaśnił w dość okropny sposób, co jest na rzeczy. W tym momencie Ayame nie wytrzymała i pociągnęła niesfornego młokosa za ucho, jednak nie na tyle mocno, żeby sprawić mu duży ból. To była przygana.
- To było naprawdę obrzydliwe z Twojej strony. - Skarciła go. - Powinieneś przeprosić.
Po tych słowach puściła młodzika i spojrzała na łucznika, który zrobił się jeszcze bardziej czerwony. To cud, że nie rzucił się na tamtego, albo nie wpakował mu strzały między oczy. Doskonale wiedziała, co to znaczy być zakochanym i wiedziała, że miłość nie wybiera.
- Naprawdę mi przykro. - Zwróciła się do łucznika. - Mam nadzieję, że mimo wszystko przetrwacie ten kryzys. Póki Liderzy nie wyciągną do siebie dłoni na zgodę, musimy robić, co karzą.
Wtedy, kiedy wszyscy mieli podjąć decyzję, czy biorą ten plan, czy inny, Izuni sobie wyszedł, łucznik siedział jak na szpilkach, zaś pozostała dwójka chyba całkiem nieźle się bawiła. Izuni po chwili wrócił z urzędnikiem, oznajmiając wszem i wobec, że nie chce łucznika w drużynie, ponieważ jego sytuacja prywatna może źle wpłynąć na powodzenie misji. Ayame patrzyła na to wszystko z wyraźnym przygnębieniem i nie odezwała się już więcej. Miała dość. Chwila spędzona z tymi chłopakami, i miała ogromną ochotę wyjść i nie wracać. Mieli jednak misję do wykonania i pomimo uszczuplonej drużyny, musieli zrobić, co do nich należy.
Ruszyli więc do akcji, zabierając jeszcze ze sobą cieplejsze kurtki i chyba jakiś prowiant, o ile nie dostaną niczego na miejscu. Tak czy inaczej, należało się pospieszyć, więc sprawnym tempem ruszyli na trakt, aby ruszyć w odpowiednią stronę. Ayame, nadal milcząc, starała się trzymać z tyłu, aby być jak najdalej od Izuniego, który coraz bardziej jej się nie podobał, a raczej jego zachowanie bardzo jej nie odpowiadało. Był zdecydowanie zbyt zarozumiały i to go kiedyś zgubi. Niemniej, to on tutaj dowodził, więc nie tylko biegł przodem, ale też należało wykonywać jego polecenia.
Avatar użytkownika

Ayame
 
Posty: 386
Dołączył(a): 1 mar 2017, o 18:52
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, proste włosy i białe oczy
Widoczny ekwipunek: Torba przy pasie, kabura na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3319&p=46427#p46427
GG: 0
Multikonta: Reika

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hitsukejin Shiga » 15 sie 2018, o 00:01

Misja wojenna rangi c 13/30

Jednak mile slowka Ayame to nie wszystko, ona mogla chwalic czy wspolczuc, ganic czy krzyczec... jednak decydowal ten najwyzszy ranga i doswiadczeniem, a tym osobnikiem nieszczesliwie byl Izuni, ktory ayame coraz mniej podchodzil i coraz mniej pasowal. Ale fakt faktem charakter mial dosyc, lekko mowiac i eufemizujac, dosc paskudny i trudny do zniesienia. Ale reakcja na slowa Bary byla obecna tak samo jak reakcja na slowa Ayame. W oczach lucznika pojawila sie zlosc, ale potem... wdziecznosc, duza wdziecznosc, za to ze ktos zrozumial co on czuje i probowal go pocieszyc. Mozesz miec pewnosc Ayame ze jesli kiedys jakis hyuuga zdradzi rod i postanowi wyjsc na mordercze lowy... kiedy jakis hyuugowy lucznik zacznie bez litosci mordowac swoich jak swinie na rzezi... to moze gdy dostrzeze ciebie opusci swą strzale i nie zada smiertelnego ciosu ktory zakonczy twoje bardzo wartosciowe zycie. Swoja droga paskudna sprawa by to byla, zginac z reki krewniaka... Nie jestescie przeciez cholera jakimis jashinistami zeby jeden drugiego w wyniku roznicy zdan probowal w brutalny sposob zamordowac...!

Druzyna hyuuuga wyruszyla z pelnym mozna rzec ekwipażem. Na odchodne dostali odpowiedni do pory roku ekwipunek ubraniowy, a takze male skorzane sznurowane torby na biodro wypelnione suszonym prowiantem, oprocz tego oczywiscie buklaki z wodą. Nawet jesli idą na smierc to idą bardzo zadbani przez klan i dobrze zaopatrzeni.

Izuni niemalze od razu dostrzegl, że Ayame trzyma sie z tylu. Dopiero jednak na szlaku puscil przodem suitonusera Nawariego i dotonusera Bare przodem, sam wycofal sie do Ayame.
-Hej, co cie trapi? Czy chodzi o Daibę? Jesli serio ma ukochana Yamanaka to nie moglismy do konca na niego liczyc... - Westchnal ciezko.

Mozesz dac posta jeszcze raz tu albo po uplywie 30 minut dać na trakcie w Shigashi o tutaj -> viewtopic.php?f=57&t=26&start=195
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi | Ból i Smutek Shigi
Kolorek - AF936B
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
 
Posty: 1959
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 63835158
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Jun'ichi » 18 sie 2018, o 20:23

Przybywam

Krótka pochwała ze strony Natsumi-san dodała Jun'ichiemu skrzydeł i nawet przez moment uśmiechnął się pod przemoczoną całkowicie maską. Kiedy okazało się, że Byakugan nie jest przynajmniej na jakiś czas potrzebny, chłopak dezaktywował go i opowiedział towarzyszkom o wszystkim co dostrzegł na ich drodze. Na twarzy Akami-san widział niezadowolenie ale nadal nie wiedział co było jego przyczyną chociaż mógł się domyślać, że bycie niejako "pod" kimś takim jak on, nie było przyjemne dla pełnoprawnej członkini klanu.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Chłopiec ciągle nie był pewien tego co mówi, nie był pewien czy ta misja jest w ogóle prawdziwa bo z jakiegoś powodu miał wrażenie, że Natsumi i Akami podchodzą do tego wszystkiego bardzo dziwnie. Przecież wojna powinna wyciągać z serc ludzi odwagę, chęć wspierania wzajemnie swoich towarzyszy, chęć wygranej a tymczasem żadna z nich nie zdawała się być zbytnio przejęta niebezpieczeństwem ani ewentualnymi zagrożeniami i podejrzanymi znakami na drodze.
Natsumi-san, Akami-san, czy mogłybyście co jakiś czas sprawdzać nasze otoczenie i drogę przed nami? Obawiam się, że mój Byakugan w porównaniu z waszymi jest jeszcze niczym raczkujące dziecko we mgle. Byłbym spokojniejszy wiedząc, że macie baczenie na zagrożenia. Proszę. - ton głosu chłopca był bardzo spokojny i pokorny jakby obawiał się odmowy lub tego, że prośba jest nieodpowiednia i może urazić którąś z kobiet. Mimo to ze względu na dobro misji, taka prośba zdawała się Jun'ichiemu w pełni uzasadniona.[/uhide]

Jun'ichi, Natsumi, Akami - ZT!
Obrazek

[color=#4080BF]

I do not want the sun to rise if she will not be there
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 576
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kazuya » 24 sie 2018, o 00:19

Spoiler: pokaż


Szlak transportowy im bliżej wioski, tym bardziej tłoczny - co zresztą nie dziwiło, kolejne oddziały, spanikowani kupcy, oraz mniejsi handlarze wracali teraz do osady, inne natomiast opuszczały wioskę, by czym prędzej dostać się na front, czy do swojego posterunku. Kazuya nie biegł, szedł spokojnym, pewnym krokiem - nie chciał zwracać na siebie uwagi, bowiem nie był w swoich rejonach, nie wiedział jak będzie tutaj postrzegany. Nie znał tego regionu, jak i samego klanu Hyuuga. Natomiast na temat ich rywali wiedział bardzo wiele. Ich zdolności infiltracji, mediacji oraz co gorsza, zdolność wnikania do umysłu wroga były... przerażające. Chłopak wreszcie doszedł do bramy która była głównym wejściem do wioski i to właśnie tam Kazuya został "wylegitymowany". Zapytano go o imię, oraz skąd przybywa, chłopak bez wahania przedstawił się grupie shinobi.
- Kazuya, przybywam jako ochotnik... W jednej z gospód nieopodal, usłyszałem o rozpoczętym konflikcie. Jestem waszym sojusznikiem. - powiedział pewny siebie. - Świat widział już wystarczająco dużo cierpienia, a moim celem jest doprowadzić to cierpienie do końca... Pierwszym miejscem do którego planuję się udać jest siedziba władzy. Tam zdradzę resztę szczegółów, dotyczących moich zdolności by można było przydzielić mi najbardziej odpowiednie zadanie!
Po tym wytłumaczeniu strażnicy w osadzie przepuścili młodego Terumiego, który bez zbędnego zastanowienia, wcześniej rzecz jasna pytając o drogę, udał się w głąb wioski, by spotkać się z tutejszym liderem, radą lub asystentem - który mógłby przydzielić mu jakieś zadanie.

Z/T
Avatar użytkownika

Kazuya
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 maja 2018, o 02:40
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniego wzrostu, czerwonowłosy chłopak, ubrany w ciemne ubrania. Aktualnie ma na sobie czarny płaszcz z kapturem.
Widoczny ekwipunek: Plecak, Kabura na udo(prawe oraz lewe), Torba na biodro.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5546&p=85068#p85068
GG: 7689869
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 3 wrz 2018, o 11:47

~ Misja Wojenna - Wsparcie ~
Misja rangi C 11/30+
Kazuya




Odpowiedź na pytanie była dość oczywista, ale zapomniana do wspomnienia przez tutejszego sekretarza. Tak się czasem zdarza, mają urwanie głowy jak widać i każdy z obsługi przechodził od razu jak najszybciej do konkretów. W całym tym zamieszaniu można było się niemalże pogubić czasem, wojna się wydawało dopiero rozkręca na ten moment. Ludzie z wielu krain schodzili się gotowi w zamian za ryzyko swojego życia zarobić parę ryo, przynajmniej podobno dobrze płacą. Na to nikt nie może narzekać podczas konfliktów zbrojnych. Dał wskazówki, gdzie znajdzie dla siebie pokój za darmo z wspólną łazienką. Nie było to tak daleko, ale w przypadku jak ciężko byłoby trafić pod drzewkiem też można przenocować.
Na miejscu o świcie dało się zauważyć dość spore grupki, było ich pięć. W każdej przynajmniej po kilka osób, ale zdarzyły się też dwie o wielkości bliskiej czterdziestki ludzi. Rozbieżność w liczebności jest spora, przy każdej z przodu stał też głównie mężczyzna pewnie jako ich dowódca. A przynajmniej tak to wyglądało. Ostatecznie wciąż mieli parę minut do rozpoczęcia wymarszu, ale Kazuya wciąż nie wiedział do której ma on sam trafić. Na szczęście ktoś go zaczepił pytając się o to.
- A Ty do której grupy jesteś przypisany?
Po usłyszeniu odpowiedzi wskazał palcem na sześcioro ludzi czekających tuż przed bramą.
- W takim razie jesteś ostatni. Przekaż jak tam dojdziesz, że wszyscy mogą już wyruszać.
Nie czekając wiele podszedł do kolejnej osoby, która dopiero co tutaj przyszła, w międzyczasie też największa grupa już wyruszyła w swoim kierunku, którego Kazuya nie jest w stanie poznać. Północ, południe? Może zachód? Cud, że trafił do dobrej bramy, a może i te pomylił i jest po całkowicie przeciwnej stronie podkradając komuś miejsce? Wtedy zostałby pewnie szybko uznany za szpiega i zabity, jak tylko osoba, która miała być na prawdę w tej grupie się o swoje miejsce upomni, wszyscy sprawdzą papiery, czyje się nie zgadzają...

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kazuya » 4 wrz 2018, o 06:16

Kazuya nie zamierzał mylić drogi, czy chociażby zapominać o kierunkach geograficznych, z którymi nie miał większego problemu. Nie był też jakimś saperem, czy bóg wie czym, by po mchu rozpoznawać gdzie jest północ, jednak nie był z tej dziedziny aż tak zły. Chłopak na pierwsze pytanie, odpowiedział krótko - "Drużyna Piąta". Po czym udał się we wskazane miejsce. Fakt, że ktoś wskazał mu - która grupa jest piątą, już był dobrym znakiem - oznaczało to, że trafił do dobrej bramy, no chyba, że klan któremu postanowił pomóc, miał taki burdel w papierologii, że mieli kilka drużyn piątych, co w sumie byłoby raczej dziwnym rozwiązaniem. Zrobił parę kroków, a gdy dołączył do grupy, rozejrzał się dokładnie, starając się zapamiętać twarze, sylwetki, a nawet postury ludzi, którzy mieli z nim współpracować. Może któryś/raś z nich była specyficzna, łatwa do zapamiętania? Ubiór, wyposażenie, oczy, twarze, a nawet emocje na twarzach towarzyszy - wszystko było dla niego ważne. Nie zamierzał jednak zbędnie przedłużać.
- Kazuya, specjalizuje się w walce na daleki oraz średni dystans, moją specjalnością są techniki defensywne, jednak potrafię również atakować. Mężczyzna, który mnie pokierował do tej grupy, stwierdził - że jestem ostatni, więc możemy ruszać. Kto dowodzi naszym oddziałem? - zapytał w sumie instynktownie, chciał wiedzieć, komu jest podległy, a kto jest na równi z nim. Po za tym, jeśli dojdzie do walki, musiał też wiedzieć - kto będzie wydawał rozkazy dla reszty grupy.
Avatar użytkownika

Kazuya
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 maja 2018, o 02:40
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniego wzrostu, czerwonowłosy chłopak, ubrany w ciemne ubrania. Aktualnie ma na sobie czarny płaszcz z kapturem.
Widoczny ekwipunek: Plecak, Kabura na udo(prawe oraz lewe), Torba na biodro.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5546&p=85068#p85068
GG: 7689869
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 5 wrz 2018, o 01:04

~ Misja Wojenna - Wsparcie ~
Misja rangi C 13/30+
Kazuya




Orupka ludzi do której doszedł Kazuya wydawała się w większości bez jakichś specjalnych znaków rozpoznawczych. No o ile nie mówimy o oczach, bo cała większość oddziału posiadała je całkowicie białe, bez żadnych źrenic. Spędzając chwilę czasu w mieście dało się jednak przyzwyczaić do tego, chociaż nie było ich wcale nie wiadomo ile to jednak widać, że krew Hyuga płynie w ich żyłach. Ktoś kto by wiedział coś o nich od razu by to rozpoznał, tylko czy nasz chłopak posiada taką wiedzę? Pewnie wątpliwe, dla niego to wciąż mogło być ewenementem. Emocji raczej nikt nie posiadał za szczególnych, szli na wojnę. Od gotowość i nawet lekki może zapał. Większość z nich to płeć męska, ale dziewczynę jedną dało się dostrzec.
Poza tym w tym miejscu znalazła się jeszcze dwójka, już widocznie inna od reszty. Nie tylko ubraniem, bez żadnego rodowego, ale także tym, ze stali trochę na uboczu. Ich ślepia także były normalne, oba koloru piwnego co było wyróżniające z grupy, a także blizna u mężczyzny ciągnąca się po poliku. Widocznie musiał tam przyjąć uderzenie jakiegoś orężu, a w pobliżu nie było nikogo z iryojutsu zdolnym to uleczyć. Poza tym byli dość uśmiechnięci, rozmawiający między sobą bez tej całej powagi sytuacji. Chociaż pewnie jeszcze nie przebudzeni, to jest bardzo wczesna godzina, a w ziewaniu nie ma kompletnie nic złego. Przynajmniej w tym miejscu, nie są to jakieś super ważne obrady od których zależy los całej wioski, a po prostu zebranie paru grupek mających robić wymarsz w zupełnie nieznane. Kazuya po dotarciu na miejsce od razu wyśpiewał wszystkie swoje zdolności, a te zostały przyjęte przez grupę kiwaniem głowy, odezwał się tylko mężczyzna stojący na czele.
- Ja dowodzę. Hayate Hyuga miło mi poznać. Wybacz, że nie będziemy tracić czasu na dalsze poznawanie się, ale możemy porozmawiać jeszcze po drodze prawda?
Następne słowa powiedział już zdecydowanie głośniej.
- Grupa piąta wymarsz!
Jak też powiedział obrócił się na pięcie i ruszył ręką pokazując znak "wymarszu", czyli po prostu machnął ręką aby każdy za nim szedł.
- Kazuya możesz do mnie? Po będę miał jeszcze parę pytań, a potem wyjaśnię dokładnie nasze dzisiejsze zadanie.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kazuya » 7 wrz 2018, o 07:15

Chłopak był najwidoczniej nieco zbyt optymistycznie zapatrzony na tę całą "wojnę". Nic dziwnego, że dowódca od razu ostudził jego temperament. Krótkie upomnienie, że to nie czas na jakieś rozmowy, po za tym miał rację, że można to zrobić podczas podróży na miejsce, w którym ma odbywać się ich zadanie. Nie musiał zresztą długo czekać na polecenie do wymarszu, ruszył z całą grupą, starając się dotrzymać im kroku - oczywiście nie należał do demonów prędkości, ale nic nie wskazywało jeszcze na to, by dowódca wydał polecenie do szybszego biegu. Po kilku chwilach dowódca jednak przywołał do siebie Kazuyę, w sumie sam zainteresowany nie miał pojęcia w jakim celu, jednak dosyć szybko się dowiedział.
- Jasne, co się stało? O ile dobrze pamiętam, naszym zadaniem będzie patrol północnej granicy... Coś się zmieniło? - zapytał nie przestając maszerować, lub też biec - w zależności od grupy. Swoją drogą grupa była dosyć liczna - o wiele liczniejsza niż mógł sobie wyobrazić.
Avatar użytkownika

Kazuya
 
Posty: 79
Dołączył(a): 14 maja 2018, o 02:40
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniego wzrostu, czerwonowłosy chłopak, ubrany w ciemne ubrania. Aktualnie ma na sobie czarny płaszcz z kapturem.
Widoczny ekwipunek: Plecak, Kabura na udo(prawe oraz lewe), Torba na biodro.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5546&p=85068#p85068
GG: 7689869
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Hikari » 12 wrz 2018, o 02:41

~ Misja Wojenna - Wsparcie ~
Misja rangi C 15/30+
Kazuya




W trakcie wojny należy postępować dość szybko. Każde opóźnienie może przynieść potencjalne straty. Można powiedzieć, że początkowo podróż była w szybkim marszu. Może pośpiech nie był tak konieczny? Był poranek, ledwie słońce świtało, a grupa jest już w ruchu.
- Nic, wszystko tak jak planowaliśmy. Chciałem się tylko zapytać co wiesz o wrogu. W końcu wiedza może uratować nam życie. Może coś potem jeszcze podpowiem. - Odwrócił się do reszty. - Grupa przyśpieszamy!
Pochód zamienił się w bieg, nic trudnego dla jakiegokolwiek shinobiego przyzwyczajonego podróżować tak godzinami. Ot jak nie umiesz tego wykonać to co robisz w takim miejscu? Najlepiej zawróć i potrenuj trochę przed wyruszeniem, gdzie są wszędzie wybuchy długi czas. Kierowaliście się do czarnej kropki numer jeden po stronie Kyuzo. Miało to być przecież połączenie trzech granic. Słońce leniwie wchodziło na horyzont, ale było przykrywane przez dość młode drzewa wśród tych górzystych terenów. W zamian za wykorzystanie wielkich zbiorowisk dawno temu na budowę stolicy zasadzono wiele lasów, które w pełni oddały to co człowiek zniszczył z natury. O równy kawałek podłogi tutaj jest ciężko tak prawdę mówiąc, ale chociaż droga zrobiona.
- Lepsze określenie niż patrol to wymiana ludzi będących na tej funkcji już jakiś czas. Mimo wszystko nie możemy jednym i tym samym pozwolić ciągle pracować, a sami siedzieć w domach.
Po paru godzinach dotarto do obozu, który stanowiła większa grupa w namiotach. Były też drewniane przybudówki, o dziwo dość liczne, ale czy dla najemników? A może był za tym jakiś sekret, o który można się zapytać? Po waszym dotarciu dowódca miał coś jeszcze do dodania.
- Na dzisiaj wystarczy tego, spotykamy się jutro równie wczesnym poranku na placu przed nami. Mimo wszystko nie zapomnijcie, że od teraz jesteśmy w ciągłej gotowości bojowej, w każdej sekundzie nawet jak śpimy możemy zostać zaatakowani ostatecznie. Jesteśmy pierwszą linią obrony, chociaż nasi dadzą nam odpowiednio wcześniej znać.
I rzeczywiście był tam plac, taki dość średni, ale spełniał zadanie.

Obrazek
Obrazek
When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
 
Posty: 1545
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 17:56
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307
GG: 12819100
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kyuzo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość