Domek Tsukune

Gracze rozpoczynający/mieszkający w Ryuzaku no Taki są zobowiązani do założenia tutaj swojego domu bądź mieszkania, w którym będą mieszkać na czas pobytu w tym kraju.

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 14 wrz 2017, o 11:40

Hisui spokojnie spała, aż poczuła ciągnięcie za rękę. Westchnęła i otworzyła oczy, pilnować dalej dzieciaka. Jednak dostrzegła Tsukune, stojącego nad nią z kocem. Uśmiechnęła się do niego, podając mu małego. Zapomniała w pierwszym momencie o tym, że go przywiązała i się zdziwiła czemu nie może zabrać ręki. Zmarszczyła brwi. Dopiero po chwili sobie przypomniała, rozwiązała wiązanie i oddała mu go pod opiekę, a sama opatuliła się kocem po same uszy i niemal błyskawicznie zasnęła ponownie. Zioło chyba nadal na nią działało, bo spała naprawdę jak kamień, spokojnie i bez żadnych snów i nawet żadne psoty Tsukune jej nie obudzą.
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Akashi » 14 wrz 2017, o 12:34

Misja C
43/45


Czas był dla was łaskawy i mimo, że burza ciągle trwałą mogliście cieszyć się spokojem wewnętrznym, noc powoli nadciągała, a burza się kończyła. Tsukune pościerał pozostałości po deszczu, które nawet nie były tak wielkie, najwidoczniej strażnicy przyjęli na siebie większość wody zasłaniając co ważniejsze rzeczy. Gdy wszedłeś na górę Hisui spała już z dzieckiem na sobie, które postanowiła Ci oddać gdy tylko zaczęło się ruszać i zabrała Tobie kocyk, otulając się nim całą i zasypiając jak kamień. Ty miałeś już wolną rękę w tym momencie zwłaszcza, że malec też był zaspany i tak nie rozrabiał, jedynie chciał się przytulić i zapewne też od razu by zasnął jak malutki kamyczek i przespał do rana. Mogłeś robić co chciałeś, a rano mogło was obudzić dziwne pukanie, a ty mogłeś wyczuć grupkę ludzi paru przy wybitym oknie i jakąś parę czekającą przy drzwiach waszego domu w tym jedna z tych osób była shinobim. Wyraźnie dobijali się do domu, czyżby to była matka dziecka? Jedno jest pewne ono też nie da wam pospać bowiem z samego rana i tego hałasu zaczęło płakać dość donośnie informując o swojej obecności w domu. Jeżeli pokusiliście się o otwarcie drzwi, zobaczyliście stojącą przed nimi parę kobietę i mężczyznę, kobieta byłą wyraźnie zdenerwowana, a mężczyzna wyglądał na wystraszonego i był ładnie pobity. Nie dość, że miał porwane ubrania i rozbitą wargę to podbite oko.
-Przepraszam za najście, ale ten idiota. Mój były mąż mówi, że zostawił przed waszym domem wczoraj moje dziecko, czy to prawda? - zapytała od razu kobieta gdy otworzyliście drzwi i rozglądając się za swoim dzieckiem. Przy drzwiach mogłeś wyraźnie wyczuć kto tutaj był zwykłym człowiekiem, a kto shinobim, a raczej kunoichi. Ilość chakry bijącej od kobiety była spora, dobrze wyczuwalna z olbrzymiej odległości, a jak nie ona to raczej dałby radę zobaczyć jej efekty.
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 362
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 14 wrz 2017, o 12:47

Hisui jak tylko przyszedłem od razu oddała mi dzieciaka i poszła dalej w kimę. A podobno kobiety są bardziej dojrzalsze od facetów. No nic. Może to wina tego co wypaliła. Cholera wie. Nie przejmowałem się tym zbytnio bo to nie mój problem czy psuje sobie zdrowie czy też nie. Dzieciak podpełzł do mnie i się do mnie przytulił po czym sobie zasnął. Ja tak sobie spokojnie siedziałem całą noc nie przejmując się tym za bardzo. Byłem wyspany więc przeczekałem tak do rana. Wyczułem grupę ludzi pod oknem oraz parkę pod drzwiami. Dzieciak też się obudził więc wziąłem go na ręce i poszedłem do drzwi otwierając je
-A więc to on powiedziałem i spojrzałem na faceta i uśmiechnąłem się diabolicznie
-Chętnie bym go za to ukatrupił albo zrobił coś gorszego ale się powstrzymam bo widzę że Pani go troszeczkę uszkodziła stwierdziłem i podałem jej dzieciaka by mogła go zabrać jak najdalej i najszybciej
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 14 wrz 2017, o 14:14

Noc przeszła jej spokojnie. Właściwie to nawet gdyby była niespokojna, to ona i tak by nic o tym nie wiedziała, bo w swoim śnie przypominała naprawdę kamień. Nie poruszała się, nawet nie mruknęła. Jedynym znakiem że jeszcze w ogóle żyje była delikatnie poruszająca się klatka piersiowa w rytm spokojnego oddechu. Dopiero nad rankiem się obudziła, słysząc pukanie. Była wyspana, a więc zerwanie się przyszło jej łatwo. Zbiegła na dół do Tsukune, który przekazywał dziecko kobiecie. Podparła się rękami o biodra.
- Powinnaś się zgłosić do straży. Zostali o wszystkim powiadomieni - zapisała kobiecie suchą notkę, patrząc na nią mało przychylnie.
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Akashi » 14 wrz 2017, o 14:51

Misja C
46/45


Ranek już dotarł, a także wyjaśnienia co do tego jak dziecko do was dotarło. Malec był wyraźnie szczęśliwy na widok kobiety, która była jego matką. Tak samo jak ona się ucieszyła na jego widok.
-Dziękuje za zajęcie się nim. Byłbyś zapewne lepszym ojcem niż on, ale niestety musiałaś zostawić z nim dziecko i wyruszyć na misję. Starałam się zrobić to jak najszybciej, ale i tak zajęło mi to całą noc i niedawno powróciłam do miasta. - powiedziała kobieta tuląc do siebie swojego dziecko.
- Mam nadzieje, że malec nie sprawiał problemu, jestem wam bardzo wdzięczna, dziękuje za opiekę, możesz mu przyłożyć, a nawet zabić. Mam to gdzieś, po tym co zrobił. - dodała po chwili, a gdy mężczyzna starał się wtrącić swoje trzy grosze do rozmowy kobieta szybko go zgasiła, uderzeniem z otwartej ręki w tył głowy z wystarczającą siłą by powalić mężczyznę na ziemię, ale ten się z niej pozbierał. Tamtą staruszkę raczej pozbawiłaby takim ciosem głowy.
- Rozumiem, zaraz się zgłoszę się do straży i wszystko wyjaśnię. Jeszcze raz wam dziękuję. - powiedziała kobieta, uśmiechając się szeroko do was o odchodząc razem z dzieckiem w stronę koszar, zostawiając chyba byłego męża na waszym progu, który ledwo trzymał się na nogach po tym uderzeniu. Najwidoczniej chciała wam dać okazję do policzenia się z nim za wszystkie problemy, które wam sprawił. Okno w sumie też macie już wprawione i cała ekipa razem z ciałem kobiety zabiera się z okolicy, może dadzą radę zabrać ze sobą jeszcze jednego trupa, albo pogrzebiecie go dotonem pod ziemią.


MIsja Zakończona
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Forumowy Noł Lajf
 
Posty: 362
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 14 wrz 2017, o 18:08

Hisui nie patrzyła na kobietę przychylnie, chociaż ta zrzucała winę na męża. Zawód kunoichi nie pasował do roli matki. Dziewczyna była zdania, że powinno się wybierać: dom lub kariera. Podążanie obiema ścieżkami sprawiało, że albo się i tak jedną zaniedbywało albo obie szły kulawo. Być może po tym wydarzeniu ona sama to zrozumie, zwłaszcza że teraz wiedziała by nie ufać swojemu przy głupiemu, nieodpowiedzialnemu mężowi.
Patrzyła na Tsukune, zastanawiając się co zrobi. Nie zamierzała mu przeszkadzać, tyle się w końcu nawygrażał na tego człowieka.. Jednak ogłoszenie paliło ją w torbie. Chciała już ruszać, jednak jeśli potrzebował pomocy, na pewno mu jej udzieliła. Czy to chodziło o piwnicę czy o pogrzebanie trupa. Potem jednak czas było się rozstać.
Hyuuga przytuliła mocno chłopaka w progu i rozczochrała mu włosy. Uśmiechnęła się do niego wesoło.
- W razie czego wiem gdzie cię szukać - napisała mu na pożegnanie, po czym ruszyła w swoją drogę, nie oglądając się. Kierunek - Sogen!


/zt
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 14 wrz 2017, o 18:21

Kobieta zabrała swojego bachora. Powiedziała też że nie obchodzi jej co stanie się z jej mężem. Na to moje usta spowił uśmiech, blizny zaś powiększyły go
-Naprawdę? W takim razie skorzystam z oferty i trochę nabiję mu rozumu do głowy...a jak odwali coś głupiego z rozkoszą go załatwię oznajmiłem do kobiety która palnęła jeszcze swojego chłopa w łeb. Ech czemu nie mogła palnąć tak wcześniej tej staruchy? Fajnie by wyglądało jak jej głowa leci sobie tak wesoło w dal. Tak komiczna i przerażająca za razem wizja. Gdy kobieta zaczęła odchodzić a jej mąż chwiał się jeszcze po ciosie zacisnąłem dłoń odzianą w rękawicę w pięść i zdzieliłem faceta bardzo mocno w brzuch. Następnie gdy upadał rozwartą rękawicą chwyciłem go za gardło lekko je kalecząc po czym uniosłem go tak w powietrze
-Ciesz się skórwysynu mały że mam w miarę dobry humor. Innym razem byłbyś już sztywnym kawałem mięcha. Oczywiście po kilku drobnych torturach wycedziłem po czym rzuciłem nim poza swoją posesję tak by się potoczył po ziemi ale nie zabił przypadkiem
-Won śmieciu. Jeszcze raz odpierdolisz coś takiego a pożałujesz że się urodziłeś oznajmiłem. Gdy facet uciekł dzięki pomocy Hi zrobiłem sobie piwnicę. Oczywiście na początku poprosiłem ją aby pozostawiła kilka...no dobra kilkanaście ziemnych filarów który by to podtrzymywały...Zaś z resztą będę działał sam jak postawienie wzmocnień itp itd. Ale to z czasem. Na szczęście piwnica wychodziła poza dom więc dom mi się nie zawali
-Ano. Więc leć się bawić. Może następnym razem pouczę cię gotować dodałem w żartach i klepnąłem Hi w plecy. Nie za mocno. Taki "Kopniak" na rozpęd. Machnąłem jej jeszcze lekko ręką na odchodne gdy się odwróciłem i spokojnie wlazłem do swojego "gniazda"
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 14 wrz 2017, o 21:42

Nie minęło w sumie sporo czasu od kiedy wyszła moja towarzyszka gdy w okno usłyszałem pukanie. Podszedłem do niego, otworzyłem je a na parapecie siedział jakiś orzeł. Widocznie z wiadomością do mnie. Wyciągnąłem list a zwierzak odleciał. Spokojnie zacząłem czytać zawartość listu. Rada coś odemnie chce? Ciekawe co to może być.
-Wolę się nie zastanawiać czego mogą ode mnie chcieć. Ech mam nadzieję że to nie chodzi o te problemy jakie miałem przez ojca tego durnego dzieciaka pomyślałem. Przewiesiłem przez ramię skrzypce, poprawiłem rękawicę łańcuchową na lewym przedramieniu, sprawdziłem czy mam wszystko co potrzeba a następnie schowałem za ubranie pandę tak że wystawała jej tylko głowa. Tak przygotowany wyszedłem z domu i po zamknięciu drzwi ruszyłem spokojnie w stronę rady.

z/t
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 12 paź 2017, o 22:33

Początek serii misji
Misja D - Wstęp

1/15




Welcome,
You have activated all systems.
Deactivation is not an option.
You must find the truth.
Remember, not everything is what it seems.
If you don't stand for something, You might fall for anything.
....The End Is Where We Begin




Minęło kilka dni od czasu, kiedy Tsukune dostał wezwanie do siedziby władz miasta kupieckiego. Nikt go w tym czasie nie niepokoił i nie zakłócał jego spokoju, mógł więc ze spokojem wypoczywać i obijać się ile tylko chciał, o ile chciał. W końcu awans na Akoraito nie zdarza cię codziennie, a właściwie to zdarza się raz w życiu, i mógł być okazją zarówno do świętowania jak i motywacją do wzmożenia treningów, bo reprezentował sobą już wyższą klasę shinobich. Nie był już tylko Doko, najniższym z najniższych, teraz czegoś się po nim oczekuje! A przynajmniej tak to powinno wyglądać w zasadzie. A jak jest? Cóż, różnicę pewnie chłopak będzie mógł odkryć po jakiś czasie.
Tymczasem był spokojny ranek. Nieco chłodny, z racji jesieni, ulice były upstrzone kolorami spadających liści. Niebo było nieco zachmurzone, czyżby zapowiadał się deszcz? Tworzyło to aurę, która zachęcała raczej do siedzenia w domu w ciepłym fotelu z kubkiem ciepłego napoju w dłoni, obserwując jak ludzie na dworze marzną. Jednak nie tak zapowiadał się dzień czerwonookiego młodzieńca.
Senną atmosfere przerwało pukanie do drzwi. Głośne, energiczne, zdecydowanie - ktokolwiek był po drugiej stronie nie patyczkował się i chciał się rozmówić z chłopakiem. I nie wyglądało na to, by miał odejść z kwitkiem. Jeśli Tsukune nie podszedł do drzwi pukanie rozległo się po raz drugi, a nawet po raz trzeci, jeśli się nadal nie pofatygował.
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 13 paź 2017, o 00:17

2/15

Wild, wild, we are the wild
wild, wild, break out and cry
wild, wild, you are the wild
and till the morning
stand up and fight


Dzień zapowiadał się leniwie. Aktualnie siedziałem sobie spokojnie w fotelu trzymając w ręce a raczej w rękawicy łańcuchowej kieliszek z winem i przyglądając się tak zawartemu w nim płynowi. W mojej głowie nie przejawiały się jakiekolwiek myśli w aktualnym momencie. Od tak. Co ciekawego widziałem w tym krwistym płynie? Cóż to wiedziałem tylko ja i moje alter ego. Uniosłem lekko kącik ust ukazując swój wampirzy kiełek i upiłem łyk napoju. Mimo pukania do drzwi delektowałem się smakiem wina na języku a następnie tym jak spływał po gardle by na koniec trafić do żołądka. Po tej czynności spokojnie wstałem i udałem się do drzwi.
-O co chodzi zapytałem gdy otworzyłem wspomnianą część budynku i patrzyłem na osobę bawiącą się w dzięcioła. Tym razem kieliszek trzymałem w "zdrowej" ręce a drugą odzianą w rękawicę miałem opartą o drzwi. Wyglądałem groźnie? Cóż dla kogoś kto mnie nie znał możliwe. W końcu rękawica była dość przerażająca, tak samo jak lekkie blizny na policzkach poszerzające nienaturalnie mój każdy wyraz twarzy, do tego wystające kły i dziwny czerwony płyn w kieliszku. Kto wie co w nim może być prawda?
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 13 paź 2017, o 11:44

Misja D
3/15


Tsukune cieszył się spokojem i lampką wina, nie przerywając od razu nawet kiedy ktoś zaczął się dobijać do drzwi. Nie przerwał degustowania, pozwalając sobie na ten luksus. Dopiero po zakończeniu kosztowania ruszył do drzwi, otwierając drzwi nieznajomemu.
Czy raczej, w tym wypadku, nieznajomej.
Na sobie miała ciemny płaszcz, na widok chłopaka odrzuciła z głowy kaptur, odsłaniając się. Kobieta miała przeciętną twarz, jasne włosy spięte w prosty węzeł na karku, a jej ubranie trąciło nieco babciną szafą. Jasne oczy były poważne i skupione, a oblizała delikatnie usta.
- Przepraszam bardzo, czy Pan Tsukune? - upewniła się, wpatrując się w akolitę z ciekawością i uwagą. Była spokojna, ale zdecydowana. Kiedy chłopak potwierdził swoją tożsamość, kobieta wyciągnęła do niego ręce z uśmiechem.
- Bardzo mi miło - zapewniła, wpatrując się w jego oczy, ściskając go za ręce. Delikatnie, ale nieustępliwie, nie dając się wycofać.
- Może będzie mi pan w stanie pomóc- stwierdziła bardziej niż zapytała. Tylko czemu nagle poczuł delikatny przypływ senności? Miał ochotę ziewnąć. Może to wpływ wina, a może jeszcze wczesnej pory?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 13 paź 2017, o 17:16

4/15

Spokojnie przyjrzałem się osobie która do mnie przyszła. Wyglądała dosyć standardowo. Zapewne w tłumie bym jej w ogóle nie zauważył, a może bym ją zauważył? Kto to wie. Sam nawet tego nie wiedziałem
-Zależy kto pyta i z jakiego powodu powiedziałem spokojnie przyglądając się dalej kobiecie, która zaczęła machać moją ręką.
-A w czym takim mam pomóc? Jeśli można to prosiłbym powiedzieć to szybko bo jest wcześnie i jeszcze trochę zmęczony jestem oznajmiłem zakrywając rękawicą usta by lekko ziewnąć. Po czym czekałem na dalszą odpowiedź kobiety.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 14 paź 2017, o 11:32

Misja D
5/15


Tsukune był wyjątkowo spokojny. Samo jednak stwierdzenie "zależy kto pyta" było niczym najlepsze potwierdzenie jego tożsamości. Gdyby w końcu był kimś innym, raczej od razu by zaprzeczył, prawda? Kobieta uśmiechnęła się lekko, nie odsłaniając zębów.
- A może powinnam zapytać o Pana Kuro? - powiedziała delikatnie rozbawiona. Nic jednak nie wskazywało na jej złe intencje, a raczej... Na dobre przygotowanie do tej rozmowy. Kobieta wiedziała dużo lub chciała sprawiać takie wrażenie.
Pokiwała głową na jego słowa o przechodzeniu do rzeczy. Kiedy już to mówił ogarniała go coraz większa senność, a może nawet zawroty głowy?
- Wszystkiego dowie się Pan na miejscu- uśmiech kobiety poszerzył się, odsłaniając zęby. Bardzo białe, drobne i zaostrzone.. Niemal nieludzkie. Pochyliła się, przytrzymując go kiedy powoli osuwał się na ziemię. Jej jasne oczy i spokojny głos były tym, co ostatnie do niego docierało.
-...dziękuję za współpracę.
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Tsukune » 14 paź 2017, o 15:22

6/15

Czułem się coraz bardziej senny. Teraz byłem pewny że to nie jest wina poranka a tym bardziej tego że piłem wino tylko tej baby. Zacisnąłem rękawicę rozwalając w ten sposób kieliszek z resztą wina i po tej czynności ręką złapałem ją za ubranie unosząc ją tak lekko.
-Oberwie ci się prędzej czy później za to co zrobiłaś powiedziałem pokazując swoje zęby w przerażającym uśmiechu po czym po prostu odpłynąłem
-Co jej zrobimy jak się obudzimy i ją dopadniemy? usłyszałem w głosie swoje alter ego
-Jeszcze nie wiem ale zapewne nie będzie to nic miłego o ile się dobrze z tego nie wytłumaczy odpowiedziałem swemu alter ego. Nie wiedziałem co się za bardzo dzieje.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1137
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 23
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Domek Tsukune

Postprzez Hisui » 5 lis 2017, o 21:25

Misja C
Ciąg dalszy serii
1/30

-Haloo? - irytująco natarczywy głos przebijał się przez zamglony i senny umysł chłopaka. W pierwszym momencie można by sadzić, że to część snu, jednak powtarzał się z denerwującą częstotliwością.
- Halo, słyszy mnie Pan? Haaloo? - dobrze chociaż, że nie był to głos skrzekliwy czy nieprzyjemny. Delikatny, kobiecy, jednak stanowczy i nie dający zapaść w dalszy sen, nie pozostawiał chłopakowi innego wyboru, jak tylko senną krainę opuścić.
Od razu wróciło do niego wszystko co zobaczył. Dziwna rezydencja, okrutne torturowane ciało, rozczłonkowane i przedziwny sposób, zielony kryształ i na koniec ta sala i dziwna istota.. Na samo wspomnienie Tsukune poczuł jak ból głowy nawraca, pulsujący i nieprzyjemny, ale nawet nie w ćwierci tak silny jak ten, który zmusił do go utraty świadomości.
Dotarło też do niego gdzie jest. Siedział w fotelu, w swoim własnym salonie, a przed nim kucała kobieta, której otworzył wcześniej drzwi. Na głowie miał zimny kompres, a w powietrzu unosił się intensywny zapach, przywodzący na myśl szpital. Sole trzeźwiące? Miała lekko zmartwiony wyraz twarzy, jednak z wyraźną ulgą, że już się ocknął.
- No wreszcie - westchnęła, podnosząc się - Mam nadzieję, że takie omdlenia nie zdarzają się ci zbyt często? - zapytała zaniepokojona. Tylko ciekawe czy stanem zdrowia Tsukune czy tym jak wykona misje?
"Bo o to przecież chodzi, prawda? Trzeba dokonywać wyborów. Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji.
I zawsze, zawsze wybiera sam.
"
Avatar użytkownika

Hisui
 
Posty: 490
Dołączył(a): 2 paź 2016, o 17:17
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2877&p=37814#p37814
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tereny mieszkalne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość