PORT

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

PORT

Postprzez Exodia » 13 cze 2015, o 11:54

Obrazek

Port w regionie, który cały swój majestat i bogactwo opiera o handel, jest bez wątpienia sercem pompującym do Ryuzaku ogromne dochody finansowe jak i dobra materialne. Bez wątpienia miejsce to za dnia tętniło życiem, a i późnym wieczorem ciężko było o ciszę. Zgiełk, tłumy, hałasy związane z wyładowywaniem, załadowywaniem statków czy krzyczącymi handlarzami reklamującymi swe towary w małych straganikach za pomocą wrzasków i krzyków. W miejscu tym znajdzie się wszystko, czego dusza zapragnie – grajków, żebraków, prostytutki, panie, co przyszłość przepowiedzą, wyłudzaczy pieniędzy, handlarzy, marynarzy, lichwiarzy, ludzi ze wszystkich możliwych regionów – jednym słowem przedstawiciela każdej możliwej grupy społecznej. Były też ulokowane wzdłuż drogi biegnącej przy brzegu morza liczne bary, knajpki, stragany i stoiska, hotele…>> Okręty bojowe <<
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 1707
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: PORT

Postprzez Ryu » 14 cze 2015, o 11:52

RANGA D
5/15


Chłopak po chwili był gotowy do działania, choć entuzjazmu zbyt wielkiego w jego głosie uświadczyć nie można było. Co prawda nikogo to nie obchodziło, ponieważ Shinobi nie jest od lenienia się, tylko od wykonywania zadań na każdy rozkaz z uśmiechem na twarzy – nawet, jeśli ten uśmiech musiałby być sztuczny.

Podczas wędrówki do miejsca, w którym misja miała mieć swój początek Sado mógł wyjaśnić Ichirou, na czym jego zadanie będzie polegało. Grubym, oziębłym głosem niczym musztrujący kotów żołnierz jasno, precyzyjnie i szczegółowo wyjaśnił reprezentantowi klanu Sabaku na czym jego zadanie będzie polegało – Idziemy teraz do portu. Doszły do nas niezależne donosy o działalności szajki przestępczej, zbierającej haracze od handlarzy, którzy swoje towary przewożą statkami. Naszym, a w zasadzie twoim zadaniem będzie wytropienie, śledzenie, złapanie i przesłuchanie, a następnie wypuszczenie pojmanego złoczyńcy by jego koledzy nie nabrali podejrzeń. Masz zrobić to tak by pojmany nie sprzedał reszcie szajki żadnych informacji – użyjesz wyobraźni. Kłamstwo, zastraszanie, jakieś obietnice nietykalności – mów i rób, co chcesz - masz być skuteczny. Mając dokładne informacje przygotujemy się do akcji rozbicia całej grupy przestępczej za jednym uderzeniem, i kto wie – może weźmiesz w tym przedsięwzięciu udział. Na razie jednak masz zdobyć informacje. Wszystko jasne? – oczywiście było to pytanie retoryczne bowiem Sado klarownie wyłożył wszystko precyzyjnie i dokładnie. Jaka będzie rola Sado w tej misji? Obserwatora, po części koordynatora – kwestia tego, jak poradzi sobie Ichirou.

Po dotarciu do portu, dwójka wędrujących przeciskała się przez tłumy na ulicy – Sado szedł, na przodzie w konkretnym kierunku, punktu portu, do którego prowadził Ichirou. W pewnym momencie zatrzymał się i zwrócił się do Ichirou – Ostatni donos o haraczu pochodzi od właściciela tego statku (wskazał wzrokiem na konkretny obiekt). Idź i zbierz informacje – przede wszystkim chodzi o wygląd bandziora. Działaj, a ja zaraz wracam. – po tych słowach, Sado natychmiast odwrócił się, i poszedł się rozejrzeć po porcie, bowiem z wcześniejszych donosów miał już pewne informacje, dzięki którym może namierzyć potencjalnego członka szajki.

Kapitan statku który złożył donos, jak to miał w zwyczaju, nadzorował załadunek swojej "łajby". Był to zadbany, starszy, gruby pan z czapką na głowie - chroniącą jego łysinę przed słońcem, i długą siwą brodą.
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 15 cze 2015, o 09:08

Szedł kolejnymi uliczkami miasta za wskazaniami mężczyzny, trzymając schowane dłonie w kieszeniach i prezentując ogólną postawę, jakby miał na wszystko wywalone. Po części była to tylko gra pozorów i mimo wszystko słuchał uważnie tego, co miał mu do powiedzenia jegomość, który okazał się być nie zwykłym parobkiem roznoszącym zlecenia, a kimś, kto koordynuje poszczególne zadania. Jeżeli chodzi o samą treść tejże niskorangowej misji, to była ona dość klarowna. Złapać jednego ze zbirów szajki tak, by reszta się nie skapnęła, by za sprawą wydobytych od niego wiadomości rozbić całą grupę. Na końcowe pytanie retoryczne chłopak skinął więc lekko głową.
- Dobra, to idę - mruknął wreszcie chuunin i teraz już samotnie ruszył na wskazany mu statek. Spokojnym krokiem wkroczył na pokład i rozejrzał się dookoła. Kiedy odnalazł już szanownego kapitana machnął mu lekko ręką.
- Ahoj... - przywitał się cicho. Chyba tak się powinno witać z kapitanem, czyż nie? No cóż, Ichi był szczurem lądowym i większość lat spędził na pustyni bardzo odległej od morza, więc nie był szczególnie obyty w tych kwestiach. Po przywitaniu zbliżył się do siwobrodego i od razu przeszedł do konkretów, bo nie było sensu marnować czasu.
- Jestem w stanie donosu, moim zadaniem jest rozwiązać problem. Potrzebuję wszystkich informacji, które mogą być jakkolwiek przydatne. Jak wyglądał ten typek ściągający haracz, dokąd się udał, gdzie i kiedy ma zwyczaju się kręcić? Im więcej mi powiesz, tym większa szansa, że nie będziesz musiał się męczyć już z tymi kutasami. - Ojojoj, Ichi użył brzydkiego słowa. Wydawało mu się jednak, że właśnie takiej mowy posługują się ludzie podczas załogi, więc po prostu chciał załapać wspólne fale ze swym rozmówcą.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Ryu » 15 cze 2015, o 16:42

RANGA D
7/15


Chcąc nie chcąc, stary kapitan słysząc, w jakiej sprawie przybył do niego młodzieniec – musiał na chwilę zawiesić nadzorowanie prac na swojej łajbie, i udać się z Ichirou na bok… No w końcu ktoś zrobi z tymi szumowinami porządek! My tu harujemy, a te skurwiele przychodzą i każą sobie płacić! Panie słuchaj pan uważnie. Facet w czarnym płaszczu, wzrostu ok. 195 cm – no przeogromne bydle, to każdy się go boi. Przeważnie chodzą po trzech, ale ten łazi samemu. Schludnie ubrany, z przystrzyżonymi czarnymi włosami – nie wygląda na zbira. Nie sprecyzuję dokładnie, kiedy możesz go znaleźć i gdzie – u mnie się zjawił o godzinie 23, także radzę mieć oczy szeroko otwarte. To tyle, co wiem. Zakończył kapitan nie mając nic do dodania, i wracając do nadzorowania roboty.

Ichirou dostał więcej niż mógł się spodziewać. Teraz trzeba było tylko wdrożyć element kamuflażu, obserwacji i zaczaić się na dokładnie opisany cel. Zapowiada się cholernie długi dzień, bowiem były dopiero godziny przedpołudniowe, także Ichirou będzie musiał znaleźć dobry punkt widokowy, i w ten upał ślęczeć i obserwować tłumy przechadzających się ludzi. A co z Sado? A Sado już na Ichirou czekał – a raczej na informacje, jakie chłopak zdobył. Mów co masz, i rozchodzimy się. Potem się spotkamy. – rzucił krótko zleceniodawca, oczekując na swego rodzaju sprawozdanie - po czym zniknie czy raczej usunie się w cień - zostawiając Ichirou samemu.
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 16 cze 2015, o 09:17

Odszedł na bok z kapitanem, a potem wysłuchał uważnie tego, co miał do powiedzenia. Zdobył raczej dostateczną ilość informacji, chociaż te nie były szczególnie optymistyczne. Jak się bowiem okazało, Ichi będzie musiał zająć się nie jakimś chuderlawym opryszkiem, a prawdziwym kolosem. Jak on, shinobi o przeciętnym, raczej niebudzącym strachu wyglądzie miał wyperswadować pewne rzeczy na takim gigancie? Albo co lepsze zastraszyć go? Cóż, konwencjonalnymi metodami będzie trudno.
- Dobra, tyle chyba wystarczy - odpowiedział kapitanowi, a potem odwrócił się i wolnym krokiem opuścił pokład, by wrócić do koordynatora swojej misji. Czarnowłosy był zainteresowany zdobytymi wiadomościami. Nie mógł więc po prostu zdobyć ich na własną rękę? Reprezentant szczepu Sabaku zaczynał sobie uświadamiać, że tak naprawdę jego rola w tym zadaniu ogranicza się do czarnej roboty, a szanowny zwierzchnik zapewne będzie spijał śmietankę po ewentualnym sukcesie.
- Ogromny, prawie dwumetrowy bydlak w czarnym płaszczu. I ja mam go zastraszyć. Będzie śmiesznie - skomentował z drobną ironią w tonie swojej wypowiedzi, a zaraz po tym rozstał się z czarnowłosym. Pozostał sam. Teraz powinien skupić się na obserwacjach. Chociaż tyle, że łatwo będzie wypatrzyć takiego wielkiego goryla wśród ludzi. Ichirou postanowił w pierwszej kolejności pokręcić się po okolicy i lepiej po niej rozejrzeć. Co jakiś czas robił sobie przystanki, zajmując miejsce na jakiejś ławeczce lub na przykład pod drzewem. Wszystko robił tak, by nie zwracać na siebie większej uwagi. Odgrywał po prostu znudzonego dniem, szarego mieszkańca miasta, który nie miał nic szczególnego do roboty. Kątem oka obserwował jednak bacznie okolicę. No, gdzie jesteś, panie wielkoludzie?
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Ryu » 17 cze 2015, o 10:34

RANGA D
9/15


Godziny mijały ospale i ślamazarnie, lecz „olbrzyma” próżno było szukać – przez cały gorący dzień nie pojawił się na ulicy nikt, kto pasowałby do opisu. Statki non stop przybijały do portu i odbijały z niego, aczkolwiek żaden rzucający się w oczy incydent nie miał miejsca. Z jednej strony można było się spodziewać, iż bandzior nie będzie się afiszował w tętniący życiem dzień – z drugiej strony jednak lepiej było dmuchać na zimne, by nie stracić szansy na wycharczenie go wzrokiem.

Wszystko zmieniło się, gdy mniej więcej o godzinie 24 do portu przybył niewielki, aczkolwiek prezentujący się okazale statek handlowy. Oczom Ichirou mógł ukazać się idący przez ulicę w kierunku okrętu, w nałożonym na głowę, czarnym kapturze mężczyzna potężnej postury. Oczywistym było, iż idzie on prosto po łupy. Wszedł na statek, i po pięciu minutach wyszedł z rękami w kieszeni kierując się w stronę wąskich i ciemnych uliczek, gdzie nie można było liczyć na żadne oświetlenie i jedyne, co je rozjaśniało to odbijające się od budynków – światło księżyca. Można było spodziewać się, iż droga jaką obrał "bydlak" wiedzie w stronę plaży. Co zrobi Ichirou? Jaką strategię obierze?
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 17 cze 2015, o 20:43

Najgorsza. Misja. Kiedykolwiek. Inaczej nie dało się określić zadania, podczas którego musiał praktycznie calutki dzień spędzić na nicnierobieniu. Poziom nudy przekraczał wszelkie możliwe normy już po kilku godzinach, a to była dopiero połowa czasu absolutnej stagnacji. Ichirou co prawda mógł sobie jakoś wolny ten czas zająć, ale przecież nie mógł pójść do jakiegoś baru na drinka, tylko musiał kręcić się po dzielnicy portowej z gasnącą nadzieją na odnalezienie konkretnego wielkoluda. Z grymasem niezadowolenia na twarzy zmieniał więc co jakiś czas punkt swoich obserwacji lub urządzał sobie małe spacerki po okolicy. Brak jakichkolwiek rezultatów poszukiwań dość szybko dołował i zniechęcał. Dość prędko brązowowłosemu sceneria po prostu zbrzydła, przez co momentami zaczynał popadać w monotonię i przestawał zwracać uwagę na detale. No cholera, przecież tego goryla mogło dziś tu nie być. Równie dobrze mógłby się tu pojawić za tydzień lub za dwa. Chuunin dochodził do przekonania, że traci tutaj po prostu czas.

Pierdzielić to. Ile czasu już minęło? Przesiedział tu stanowczo zbyt wiele godzin. Płaszcz nocy już dawno okrył niebo, zrobiło się chłodniej, bardziej pusto i w ogóle do dupy. Teraz w dzielnicy portowej to mógł wypatrzyć co najwyżej kurtyzany. Ichi i tak dziwił się samemu sobie, że już dawno nie olał tego wszystkiego i nie wrócił do siebie, tylko wciąż obserwował tu jak kretyn lub co gorsza jakiś zboczeniec. Kiedy już miał decydować się na zrezygnowanie z dalszego snucia się po porcie, właśnie do niego dobił jeden ze statków, a przy tym na horyzoncie pojawiła się postać w płaszczu o wielgachnych gabarytach. To musiał być on, Pan Wielka Kupa Mięśni. Sabaku uważnie obserwował z oddali tą nietuzinkową osobistość, a gdy ten powędrował gdzieś ciemnymi uliczkami, Ichirou natychmiast ruszył za nim. Byli sami, więc to była dobra okazja na rozpoczęcie znajomości. Problem pojawiał się tylko w metodzie perswazji. Cóż, dwa razy lżejszy młodzieniec zapewne będzie miał nikłe szanse w próbie zastraszenia, nieprawdaż? Ale na to miał już pewien pomysł. Potrzebował tylko dobrego momentu, dlatego też za sprawą kontroli chakry szybko wskoczył na dach budynku przy uliczce i zaczął śledzić giganta.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Ryu » 18 cze 2015, o 11:57

RANGA D
11/15


Każda misja uczyła – nie ważne jak nudne było zadanie, jak monotonny jego przebieg… Z każdej wypływało doświadczenie i jakaś nauka. Misja, jaką wykonywał Ichirou z pewnością na pierwszym etapie nauczyła go wytrwałości – tego, że warto czasem poczekać, bo może to się opłacić. Nie musi oczywiście, ale tym razem zdecydowanie się opłaciło i „piaskowy” chłopak namierzył cel, i rozpoczął śledzenie go. Obserwacja terenu, pozostawanie w ukryciu, dobre maskowanie się – uniemożliwiające identyfikację… Sado oczywiście mógł sam wykonać to zadanie, niemniej Władca Ryuzaku przydzielał nieraz tego typu zadania młodym Shinobi, by poza samą integracją – zbierali również doświadczenie.

Wracając jednak do głównego wątku. Olbrzym wędrował wąskimi uliczkami w kierunku najprawdopodobniej plaży. Ichirou nie został zidentyfikowany przez niego, więc dalej pozostawał niewidoczny, a bandzior nieświadomy tego, że ktoś mu siedzi na ogonie. Wszystko zatem było w rękach młodzieńca – on miał wszystkie karty w rękawie i tylko i wyłącznie od niego zależy jak cała akcja się potoczy i jak zrealizuje wytyczne narzucone przez Sado. Ma wolną rękę – może kłamać na potęgę, obiecywać, co tylko mu się podoba, byleby tylko zdobyć informacje i zmusić następnie łotra do milczenia
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 18 cze 2015, o 12:22

Zachowując absolutną czujność śledził ogromnego mięśniaka, rozważając przy tym w myślach nad sposobem wyciągnięcia informacji. Zwykłą siłą fizyczną niewiele mógłby zdziałać, a być może taka próba skończyłaby się dla niego fatalnie. Mógł co prawda przywalić mu w tył głowy, lub dźgnąć w plecy kunaiem, ale to wciąż nie dawałoby zadowalającego efektu. Ichirou musiał znaleźć sposób, by ciągu krótkiej chwili przedstawić swoją absolutną dominację nad gorylem, by tem stał się posłuszny i podzielił się swoją wiedzą. Idealnie się składało, bowiem osiłek zmierzał w stronę plaży. Chuunin czekał wiec cierpliwe, aż oponent znajdzie się wreszcie na piaskowej powierzchni. Kiedy nadeszła taka sytuacja, mógł idealnie wykorzystać swoje klanowe umiejętności. Na tej plaży to on był panem i władcą, mógł zrobić, co mu się żywnie podoba.
Kiedy pojawiła się dobra okazja, z dystansu powołał do życia piach znajdujący się pod stopami oraz wokoło wielkiego mężczyzny, by ten jak najprędzej okrył go i zacieśnił się, łapiąc go w ten sposób w Sabaku Kyū. Element zaskoczenia powinien pozwolić na skuteczne przeprowadzenie akcji, a piaskowa trumna była nie do ruszenia nawet przez taką kupę mięcha. Jeżeli manewr ten się powiedzie, chuunin zdecyduje wyłonić się z ukrycia. Wyjawi się zza pleców goryla, a potem okrąży go, mówiąc przy tym chłodnym, pewnym siebie tonem.
- Teraz tylko od ciebie zależy, czy ta plaża okaże się być twoim grobem. Nawet nie próbuj się wydostać, nie masz na to szans. Jednym drobnym gestem mogę zmiażdżyć ci kości, przeobrazić w krwawą miazgę. To nic osobistego. Twoja osoba wcale nie obchodzi, interesuje mnie tylko kilka informacji. Jeśli będę zadowolony z udzielonych odpowiedzi, wypuszczę cię wolno i nie będę więcej uganiał się za twoim parszywym ryjem. Wszystko jasne? - Poczekał chwilę na reakcje osiłka, okrążając go raz jeszcze. Jeżeli ten będzie wykazywał opór lub niechęć do współpracy, Ichirou nie będzie się wahań przed lekkim zaciskaniem piaskowej trumny, by złapany zaczął odczuwać ból i stracił swój zapał. Cóż, Sabaku byli znani ze swojej brutalności.
- Zacznijmy od tego, kto zarządza pobieraniem haraczy w porcie? Ilu liczy wasza grupka? No, no, liczę na ładne odpowiedzi. Prócz miażdżenia kości potrafię również wykrywać kłamstwa - dodał, szczerząc się w lekkim uśmiechu. Jejku, nie żeby Ichi był jakimś sadystą, ale obecna sytuacja była nawet zabawna i dawała mu odrobinę satysfakcji. patrzeć jak taka głupia góra mięcha jest bezbronna? Bezcenne.


Spoiler: pokaż

Nazwa
Sabaku Kyū

Pieczęci
Wyciągnięcie otwartej dłoni przed siebie

Zasięg Max.
35 metrów

Koszt
E: 25% | D: 20% | C: 10% | B: 7% | A: 5% | S: 3% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Popisowa i niezwykle brutalna technika klanu Sabaku. Pierwszą fazą użycia jutsu jest złapanie przeciwnika w piasek. Gdy to już zostanie wykonane, wyciąga się przed siebie rękę. Jest to swego rodzaju sygnał dla piasku, który natychmiast naciska na przeciwnika i łamie mu wszystkie możliwe kości, eliminując go z dalszej walki. Jest to zarazem wstęp do niektórych innych technik, będących równie nieprzyjemnymi dla oponenta.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Ryu » 18 cze 2015, o 14:12

RANGA D
13/15


Cierpliwość, pokora i przekonanie w stu procentach o powodzeniu danego posunięcia – to była zdecydowanie dewiza na sukces. Podczas wykonywania zadania nie było miejsca na wahanie czy ryzykowne ruchy – wszystko musiało być przeprowadzone idealnie, szybko i skutecznie by nie narobić syfu sobie, swoim kompanom i cywilom, a przy tym nie utrudnić sobie zadania.

Ichirou idealnie wywiązywał się z każdego z tych aspektów wyczekując na najlepszą okazję do przeprowadzenia ataku. A najlepsza okazja pojawiała się wtedy, gdy dane okoliczności stawiają Cię w uprzywilejowanej pozycji tak jak plaża dla „piaskowego chłopca”. Młodzieniec, gdy tylko zobaczył ten jeden idealny moment, natychmiast pochwycił olbrzyma w piaskową trumnę, nie dając mu szans na jakąkolwiek reakcję. Następnie wyszedł dumnie przed niego i jasno określi położenie dwójki rywali. Bandzior spojrzał w oczy młodzieńcowi, i uśmiechnął się z lekką irytacją, odpowiadając… Masz mnie… Nie będę się szarpał ani zgrywał skurwiela, ponieważ oprócz „mięśni” mam jeszcze nie najgorszy iloraz inteligencji i umiem ocenić sytuację. Grupa liczy około 30 osób, zarządza nią niejaki Akira, a siedzibę mamy na północ Osady Ryuzaku no Taki nieopodal plaży w lesie. I tak wiedziałem, że niedługo nas namierzycie i rozbijecie, więc mogę sypać. Za te informacje, i trzymanie języka za zębami chcę jednak dostać łagodniejszą karę. Pasuje Ci taki układ?
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 18 cze 2015, o 17:13

Plan okazał się jak najbardziej skuteczny. Rosły, silny mięśniak był teraz zupełnie bezbronny i zdany na łaskę brązowowłosego. Sabaku się nie patyczkował. Wiedział, że nie może być pobłażliwy. Mimo wszystko spodziewał się większego oporu ze strony pojmanego. Ten bowiem wcale się nie stawiał i dość szybko wyśpiewał wszystkie potrzebne fakty. Poszło naprawdę gładko. Tylko czy na pewno otrzymana odpowiedź była prawdziwa? Ichirou nie mógł być przecież w stu procentach pewien. Stąd też dla potwierdzenia odrobinę bardziej zacisnął piach wiążący pojmanego.
- Chyba nie kłamałeś, co? - Tutaj potrzymał kilka chwil w niewygodzie, aż wreszcie odpuścił. Później westchnął cicho i skinął głową na zaproponowany układ. - No dobra, niech będzie. Jeśli spróbujesz mnie wykiwać to zobaczymy się jeszcze raz. No to cześć! - Machnął do mężczyzny dłonią na pożegnanie i uśmiechnął się do niego po przyjacielsku, by potem pospiesznym krokiem wrócić do portowej dzielnicy. Jeżeli chodzi o piaskową technikę, to nie dezaktywował jej. Nie mógł przecież pozwolić, by mięśniak miał go śledzić. Stworzona trumna sama się rozluźni gdy tylko chuunin oddali się od niej na odległość kilkudziesięciu metrów. Reprezentant klanu Sabaku zaczął szukać swojego zleceniodawcy. Jeśli w końcu go odnalazł, to przedstawił mu odpowiednią relację.
- Ten kolos był całkiem przyjaźnie nastawiony. Pozytywnie mnie zaskoczył - zaczął ironicznie. - Mają kryjówkę na północ od miasta, w lesie, blisko plaży. O ile nasz goryl umie dobrze liczyć, to jest ich około trzydziestka. Dowodzi nimi typ o imieniu Akira. To chyba tyle z konkretów. Gość chciał łagodniejszy wymiar kary za sprzedanie swoich, ale to już nie moja sprawa. - Machnął ręką przy ostatnim zdaniu, przedstawiając swoje podejście do dotrzymania obietnicy.
- Mam nadzieję, że wynagrodzenie będzie adekwatne do tylu zmarnowanych tutaj godzin - skomentował na koniec, oczekując już tylko najprzyjemniejszej części wykonywania misji, czyli odbierania zapłaty.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Ryu » 18 cze 2015, o 17:41

RANGA D
15/15


Wbrew pozorom i wszelkim obawami Ichirou związanymi z olbrzymimi gabarytami potencjalnego rywala – wszystko poszło łatwo, gładko i przyjemnie. Olbrzym zdawał sobie sprawę, iż swoje odłożył, i może spokojnie zacząć sypać z korzyściami dla siebie – odbębni krótki wyrok jaki zapewne mu dadzą za współpracę, i będzie mógł przez jakiś czas żyć sobie niczym wolny ptaszek, korzystając z usług prostytutek i racząc się trunkami – może i nie miał zbyt wiele honoru w sobie, bo sypanie kumpli nie przystoi, aczkolwiek tego typu typki mają wywalone na takie rzeczy, gdyż od dziecka chowali się na pozbawionych sentymentów skurwieli.

Ichirou sprytnie to rozplanował, dając sobie czas do wycofania. Znalezienie Sado nie zajęło mu długo czasu, bowiem zleceniodawca do pewnego momentu śledził naszego bohatera, aż w końcu odpuścił, i usiadł sobie przy stoliku jednej z knajpek, czekając na powrót Sabaku. Gdy młodzieniec złożył mu raport – przekazując co wie – został za to wynagrodzony… Dobra robota. Masz tutaj swoją zapłatę, i bądź gotowy, bowiem lada dzień możemy wezwać Cię ponownie. A teraz się z Tobą żegnam. – odrzekł krótko i zwięźle, wstając od stolika i udając się w stronę ciemnych zakamarków i uliczek, które to były jego „domem” – gość był świetnym informatorem, a nigdzie nie można zdobyć tylu informacji, co w największym skupisku ludzi w Ryuzaku no Taki.
Ryu
 

Re: PORT

Postprzez Ichirou » 18 cze 2015, o 20:36

Robota została wykonana, nie było sensu więcej się nad tym rozwodzić. Losy osiłka już nie były dla niego szczególnie istotne. Swoje zrobił, po co się interesować cudzymi sprawami? Najważniejsze, że po złożeniu odpowiedniego raportu otrzymał dosyć godziwą zapłatę. Szczęście zleceniodawcy, bo bardzo by się pogniewał, gdyby dostał jedynie marne grosze za przesiedzenie całego dnia, a nawet i części nocy. Cóż, czarnowłosy był treściwą osobą. Pogratulował, zapłacił i pożegnał się. Chuuninowi to odpowiadało.
- Jeżeli już ma dojść do następnego razu, to chociaż poinformujcie mnie wcześniej. - To było naprawdę głupie, że się dowiedział o misji na pięć minut przed jego rozpoczęciem. Co jak wyznaczą mu przy najbliższej okazji zadanie, a on w tym czasie będzie leżał skacowany w łóżku, albo przebywał gdzieś poza domem? No dobra, mniejsza z tym. Reprezentant szczepu Sabaku zdecydował się wreszcie odprężyć. A co, zasłużył sobie. Za część otrzymanej wypłaty spędzi trochę czasu w jakiejś dobrej knajpce.

[zt]
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Forum
 
Posty: 2324
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Wiek postaci: 26
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: PORT

Postprzez Kuroi Kuma » 5 lip 2015, o 22:36

Jak zwykle ostatnimi czasy bywało Kuroi przechadzał się uliczkami osady szukając zajęcia dla zabicia czasu. Dodatkowym atutem owej tułaczki była nauka miejsc w jakich się poruszał. Szedł powoli rozglądając się po okolicy i zapamiętując jak najwięcej szczegółów. Obecnie szedł środkiem uliczki, czuł delikatny charakterystyczny zapach portu. Smród ryby unosił się w powietrzu nie dając nikomu spokoju. Tran, śluz, sól - te trzy rzeczy odznaczały się najbardziej na tle czystego powietrza w pozostałej części osady. Czasami przystawał tak po prostu, by poobserwować ludzi, analizować ich zachowanie i to jak znakomicie potrafią się odnaleźć w tym zgiełku. Obecnie jednak siedział na jednym z kilku siedzisk przyglądając się jak delikatne fale rozbijają się o brzeg. Wyciągnął daleko nogi, wyciągnął notatnik i zaczął w nim bazgrać notując hasła, by kiedyś je odtworzyć w pamiętniku. Korzystał z wolnej chwili, póki takowa się nadarzyła. Gurdy stały tuż obok ławki, inaczej oparcie się byłoby co najmniej problematyczne. Cóż, dzień jak co dzień i nic nie zapowiadało na jakąkolwiek zmianę.
Kuroi Kuma
 

Re: PORT

Postprzez Sekki » 5 lip 2015, o 23:10

Misja rangi D 1/15 Na zewnątrz wiał przyjemny chłodny wiatr, który był ukojeniem podczas tego słonecznego dnia, którego nie pojawiła się ani jedna chmurka. Kuroi, niczym nie odróżniał się od ludzi którzy przechadzali się po porcie, to w tą stronę, to w tamtą, zabiegani jeszcze bardziej niż mrówki w mrowisku. Oczywiście znalazły się także różne osoby, takie jak grajkowie, żebracy, obok których miał przyjemność przejść Genin. Wśród tutejszych przechodniów nie tylko odznaczał się niechlujnie wyglądający dorosły mężczyzna, ale także skąpo ubrane kobiety, które proponowały różnorodne usługi za pieniądze. Oczywiście pan z szczepu Sabaku, zapewne przeszedł obojętnie obok tego typu kobiet. Z tego co widać, żył własnym życiem, a jego jedynym zajęciem było notowanie jakichś haseł. No cóż, nikt nie zarządzał jego wolnym czasem, to był to tylko jego dobrowolny wybór.

Mężczyzna w końcu na chwilę stanął, a podążający już za nim jakiś czas mężczyzna, który przywdział na siebie czarny płaszcz, zatrzymał się za nim, lekko szarpiąc go za ramię, tak aby zwrócić na siebie jego uwagę.
- Proszę pana, proszę pana. - kiedy już bohater się odwrócił, tajemniczy mężczyzna powiedział półszeptem, tak aby usłyszał go jedynie do tej pory śledzony. - Czy nazywa się pan Kuma Kuroi? - dopytał już trochę odważniej, cały czas przyglądając się poczynaniom pana Kumy, tak jakby czegoś się obawiał.
Sekki
 

Następna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość