TABLICA INFORMACYJNA

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Keisu » 26 wrz 2017, o 19:50

Młody Nara przybył do wioski kupieckiej i błąkał się bardzo długi czas, nie mając zielonego pojęcia co ze sobą zrobić. Najchętniej za pewne położyłby się gdzieś i zrobił sobie jakąś małą drzemkę, gdyż był strasznym leniem. Niestety nie wynajął jeszcze żadnego mieszkania w którym mógłby spocząć i odpocząć chociażby trochę, a będąc w obcym miejscu nie chciał spać po kontach bo to mogłoby się dla niego źle skończyć. Dlatego też z rękoma w kieszeniach, wyraźnym grymasem na twarzy, lekko przygarbiony wędrował po wiosce, a zatrzymał się dopiero tuż obok tablicy informacyjnej. Spojrzał na wiszące na niej ogłoszenia, a także bazgroły, jakimi ją próbowały upiększyć dzieciaki i właściwie to te bazgroły bardzie przyciągały jego uwagę niżeli same ogłoszenia, ale nic mu po nich. -Eh, jakie to wszystko upierdliwe.-Westchnął i odrywając oczy od tablicy zaczął sprawdzać swój dobytek pieniężny, który ostatnio trochę uszczuplał, choć i tak nigdy nie był za wielki. Chłopak przewidywał że przydałoby mu się zarobić trochę pieniędzy bo inaczej może mu braknąć pieniędzy na dach nad głową. Zmuszony przez tą myśl zaczął się rozglądać za jakimś zajęciem i szczerze to bardzo by się ucieszył gdyby udało mu się znaleźć coś przy czym nie musiałby się napracować jak na przykład łowienie ryb.
Avatar użytkownika

Keisu
 
Posty: 17
Dołączył(a): 24 sie 2017, o 21:02
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4140&p=61239#p61239
GG: 9908468
Multikonta:

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Sanshou » 27 wrz 2017, o 16:29

Obrazek
Pomocna dłoń
Misja rangi D dla Keisu - 1/15

Jesień trzysta osiemdziesiątego trzeciego roku, typowy dzień w kupieckim mieście jakim było Ryuzaku no Taki. Było południe, dość słoneczne południe, bez żadnych znaków, które wskazywałyby na możliwe opady. Pogoda wręcz idealna. Ruch na mieście nie był jakoś wyjątkowo duży - można rzec, że był przeciętny.
Nasz bohater dość niedawno zjawił się w mieście, ale zdążył już pobłąkać się po okolicy i przy tym, pewnie, ponarzekać na wiele rzeczy. Odwiedził nawet sklep z wyposażeniem, aż w końcu znalazł się przy tablicy informacyjnej postawionej w centrum osady.
Jego celem było odnalezienie sposobu na zarobek. Nic dziwnego, przecież każdy potrzebuje pieniędzy, nawet narratorzy prowadzący misje. Jak przystało na kogoś z klanu Nara, najodpowiedniejsze byłoby zajęcie, które nie wymaga wielkiego zaangażowania.
Po analizie kartek wiszących na tablicy oczy chłopaka ujrzały tylko dwa ogłoszenia, które nadawałyby się na pracę dla początkującego shinobi:
Ogłoszenie 1 Staruszka z wioski znajdującej się na wschód od Ryuzaku no Taki poszukuje kogoś kto pomoże jej w robótkach domowych takich jak sprzątanie czy pielenie ogródka. Za pomoc przewidziana zapłata.

oraz
Ogłoszenie 2 Potrzebuję osoby, która nauczy moje dziecko jak posługiwać się bronią miotaną. Nie potrzebuje wykwalifikowanych ninja, nada się nawet sprzedawca sklepowy, który umie trafić shurikenem lub kunaiem do celu. Płacę 100 ryō za godzinę.
Miejscowy kowal.

Keisu musiał wybrać którąś z opcji, aby zarobić jakieś pieniądze.
Kod: Zaznacz cały
- [color=#E3AF34]Mowa[/color]
Avatar użytkownika

Sanshou
 
Posty: 70
Dołączył(a): 7 wrz 2017, o 20:45
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe, średniej długości włosy; 187 centymetrów i 81 kilogramów; zęby jak u rekina, mały tatuaż róży na prawej piersi; zazwyczaj ubrany w białą koszulkę na ramiączkach i szare, materiałowe spodnie.
Widoczny ekwipunek: Dwie torby: jedna na prawym pośladku, druga na prawym udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4090
GG: 0
Multikonta:

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Keisu » 27 wrz 2017, o 21:19

Beznamiętnym spojrzeniem przyglądał się ogłoszeniom na tablicy informacyjnej i nie wiele było takim którym mógłby sprostać, a parę z nich gwarantowały ciężką pracę. -Ani mi się śni ciężko pracować dla paru Ryo, gra nie warta świeczki.-Pomyślał sobie przeglądając dalej ogłoszenia, a zatrzymał się na dłużej tylko przy dwóch. Pierwszym z nich było pomoc jakiejś staruszce przy robotach domowych. Keisu wyobraził sobie siebie z miotłą i fartuszku zamiatającego podłogę, zmywającego podłogi, gary oraz przekopującego grządki w ogródku. Na samą myśl o tym poczuł się zmęczony, więc powiedział sobie stanowcze nie i przeszedł do następnego ogłoszenia. To już mu się bardziej podobało chodź myśli nadal miał sceptyczny bo wyobrażał sobie że ten dzieciak może być strasznie upierdliwy na każdym kroku. -Z dwojga złego chyba wolę uczyć dzieciaka rzucać shurikenami.-Zerwał ogłoszenie i zaczął na nim szukać adresu pod który mógłby się udać.
Avatar użytkownika

Keisu
 
Posty: 17
Dołączył(a): 24 sie 2017, o 21:02
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4140&p=61239#p61239
GG: 9908468
Multikonta:

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Sanshou » 27 wrz 2017, o 22:28

Obrazek
Pomocna dłoń
Misja rangi D dla Keisu - 3/15

Chwila przeglądania tablicy z ogłoszeniami, trochę narzekania, ale Keisu znalazł dwa ogłoszenia, które go interesowały. Do wyboru: zostanie czyjąś sprzątaczką, albo prywatnym nauczycielem Shurikenjutsu. Trafiło na to drugie. Niby robota fajna i lekka, ale jak to przystało na Nara i tak doszukiwał się jakichś problemów, bądź utrudnień. Kto wie dzieciak mógł okazać się strasznie upierdliwy, ale równie dobrze mógł okazać się geniuszem w posługiwaniu się bronią miotaną i nie będzie sprawiał żadnych problemów.
Młodzieniec postanowił wybrać, jak to ujął, mniejsze zło. Kto wie może akurat nie było tego zła, a jedynie same pozytywy. Ale to zależy od punktu patrzenia. Nie ważne. Keisu zaczął szukać jakiegoś adresu, albo informacji, która powie mu gdzie ma się udać. Niestety na marne. Autor ogłoszenia zapomniał o najważniejszym. Nie napisał nic o miejscu, gdzie można go znaleźć. Lecz nie wszystko stracone. Na szczęście dla naszego bohatera, podpisał się swoim zawodem. Kowal. Gdzie najłatwiej dowiedzieć się czegoś o kowalu? Dokładnie tak, w sklepie z wyposażeniem.
I to właśnie, to miejsce powinno być następnym celem Keisu.


[zt] Z następnym postem zapraszam już tutaj -->O tu!
Kod: Zaznacz cały
- [color=#E3AF34]Mowa[/color]
Avatar użytkownika

Sanshou
 
Posty: 70
Dołączył(a): 7 wrz 2017, o 20:45
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Brązowe, średniej długości włosy; 187 centymetrów i 81 kilogramów; zęby jak u rekina, mały tatuaż róży na prawej piersi; zazwyczaj ubrany w białą koszulkę na ramiączkach i szare, materiałowe spodnie.
Widoczny ekwipunek: Dwie torby: jedna na prawym pośladku, druga na prawym udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4090
GG: 0
Multikonta:

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 1 gru 2017, o 21:30

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
9/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.


Czy naprawdę Shijima miał zamiar powierzyć swoje życiu zwykłemu losowi? Co się ma stać niech się stanie? Czy tak to leciało? Aż ciężko uwierzyć w taki obrót tego wszystkiego. Nie takiej odpowiedzi spodziewał się narrator - oj nie ładnie. Przecież to właśnie owego światła brakowało teraz w życiu mężczyzny. W końcu dawanie poczucia "wolności" przez Kei'a z bycia światłem Shijimy wynikało. Człowiek mógł się poczuć o wiele swobodniej w tak doborowym towarzystwie, zapomnieć o niewygodnej przeszłości, której po prostu pamiętać się nie chciało. Czyż nie tak? Powróćmy jednak do wydarzeń w ciasnej uliczce bo jest o czym pisać. Shijima wyraźnie nie był zadowolony z faktu, że ktoś miał czelność prosić go o zabicie osoby o której tak naprawdę nic nie wiedział. Kimże był mężczyzna by decydować o czyimś losie - czyż to nie właśnie tego typu tok rozumowania? Był on w pełni zrozumiały choć zadziwiający biorąc poprawkę na to jak wielkim wrakiem emocjonalnym była osoba otrzymująca to zlecenie. Skąd te pokłady samozaparcia przed zarobieniem kilkuset Ryo na czyjejś krzywdzie? Skąd ta cholerna dobroć? Wydawać by się mogło, że przecież zabicie kogoś nie powinno stanowić żadnego problemu... a jednak. Zdecydował się zagrać nieczysto udając zainteresowanego, a w rzeczywistości wykorzystując ciasną uliczkę do złapania kontaktu dotykowego, który posłużył za przekaźnik chakry do genjutsu. Akira najzwyczajniej w świecie kupił tą całą otoczkę zwłaszcza, że Shijima nie przejawiał żadnych sygnałów, a wcześniej nawet bezpardonowo podał sumę jakiej by oczekiwał za pełnione usługi. Zorientował się zdecydowanie za późno - gdy ledwo słaniał się na nogach. Jedynie rzucił mocno zdziwionym spojrzeniem w kierunku swojego rozmówcy upadając na ziemię. To co Shijima zdołał dostrzec w dwóch jarzących się niczym słońce ślepiach to strach przed nieznanym. Czy można było Akirę za to winić? Zleca komuś zabójstwo i nagle zostaje obalony na ziemię przez niegodną sztuczkę iluzji, ale hola hola! O jakiejś niegodności mowa? Czy wynajęcie skrytobójcy też do takowych rzeczy się nie zaliczało? Shijima prawdopodobnie miałby nawet czyste sumienie gdyby po prostu go tu zabił i pozbawił świat jednego z takowych śmieci - choć jedna myśl mogła mu nie dawać spokoju. Co jeśli dziewczyna faktycznie zasługiwała na tą śmierć? Co jeśli nie było to jakieś widzi mi się jegomościa ze złamanym sercem i oszczerstwa rzucane w jego kierunku były na tyle poważne, że był zdesperowany do aż tak drastycznych działań? Wszystko zależy w końcu od wartości, którymi kierujemy się na co dzień. Dla niego życie ludzkie mogło nie przedstawiać zbyt dużej wartości. A jak było w przypadku niego samego? Czy zależało mu właśnie na tym życiu, czy może odczuwał takowe emocje tylko w kierunku Kei'a i Hayami - a może jeszcze kogoś? W końcu był człowiekiem "przeklętym", który życzył śmierci nawet własnej matce. Coś godnego pogardy kimkolwiek nie była i czego nie uczyniła. Podjętymi działaniami przeczył sam sobie... Jedno jest pewne los tego mężczyzny spoczywał teraz w rękach Shijimy. Co też zrobi? Poderżnięcie gardła to jeden szybki ruch ostrzem.
Tak blisko, a zarazem tak daleko...
Po rozprawieniu się dylematem odszedł z ciemnej uliczki trafiając do centrum miasta. Wiatr zwany przekornie losem zatargał go uwaga - w bezpośrednie sąsiedztwo tablicy informacyjnej. A co znajdowało się na niej? Ogłoszenie o którym wcześniej była mowa - szukano osoby do jakiejś roboty przeznaczonej dla shinobi. A więc był całkowicie szczery co? Kto by pomyślał... A może to jednak dalsza część gry? Ostatnie wydarzenia sprawiały, że Shijima po prostu nie mógł już wiedzieć co myśleć. Zbyt wiele niewiadomych w tym pieprzonym życiu. Każdy byt ludzki w tym momencie był niczym jeden wielki znak zapytania, tyle że poruszający się i do tego mówiący tą samą mową co on sam. Na dodatek owych bytów było tutaj całkiem sporo, mimo panującej pogody - w końcu padał śnieg i to w całkiem znacznych ilościach oraz było zimno - żywe istoty krzątały się tu i ówdzie jakby nigdy nic. Bardziej przypominały cienie niż coś czym należało się przejmować. Uwagę Shijimy skupiało bardziej to cholerne ogłoszenie na tablicy nie dając spokoju. Ale czy na pewno chciał to sprawdzać?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shijima » 1 gru 2017, o 21:56

Ostatnim, co mężczyzna mógł ujrzeć, to uśmiech na wargach Shijimy.
Nie znaczył on nic, nie był miły, nie był ironiczny - był uśmiechem dla samego uśmiechu, jakże uprzejmym dla mężczyzny, którego jakże uprzejmie czarnowłosy podtrzymał, nie pozwalając mu się przewrócić na ziemię. Zostawić go tutaj? Zabić? Niee. Skądże znowu!
Brunet miał dla tego pana zupełnie inny plan.
Hipokryzja była głęboko zakorzeniona w jestestwie pana Mokurena, sęk w tym, że doskonale zdawał sobie z niej sprawę, nie bał się jej i wcale nie traktował samego siebie bardzo surowo z jej względów. Wyważał ją i używał tam, gdzie tego potrzebował, dość wygodne, prawda? Jak dotąd służyła lepszym celom, ale teraz te cele rozmyły się, tak i nie było potrzeby wyważania którejkolwiek z myśli. Ot - one były. I w tym wszystkim dominowała przede wszystkim logika, żelazna i nieugięta, która mówiła, że brunet nie zamierzał brudzić sobie rąk czyjąś krwią. Jeśli tamta kobieta zasłużyła na swój los to z całą pewnością ją spotka kara, ale nie z jego dłoni. I nie z powodu zlecenia zabójstwa za jakieś plotki. Więc pytasz, Przyjacielu, czy zamierzał powierzyć wszystko Losowi..? Twoim dłoniom, by będąc chorągiewką, sprawdzić, do jakiego miejsca tym razem wiatr go poniesie, turlając po zaśmieconych, śmierdzących szczynami uliczkach? Nie do końca. W tych właśnie cieniach przecież najbardziej kochała żyć jego Matka Chrzestna i to do niej, do nikogo innego, mógł puścić teraz oczko, czekając przez moment. Spodziewał się wszystkiego, włącznie z tym, że ktoś właśnie mierzy do niego z łuku i strzała ta zostanie wypuszczona, ale nic podobnego się nie stało. Wszystko nadal było tak samo spokojne i senne. Czarne oczy znów zalane zostały czerwienią, by przelustrować okolicę i upewnić się, że nikt ich tutaj nie widział. Obszukał mężczyznę, by pozbawić go jakichkolwiek broni, jeśli takowe miał, po czym wyciągnął płaszcz, elegancko zwinięty i doczepiony do pasa, by narzucić go razem z kapturem na swojego kochanego przyjaciela i powędrować z nim ulicą w kierunku tablicy informacyjnej. Jeśli miał pieniądze to je zostawił. Nie był złodziejem. Jego broni zresztą też nie zamierzał sobie przywłaszczać, jedynie tymczasowo je przejął, by mężczyzna nie miał po co sięgać, gdy w końcu się ocknie - a prędko to nie nastąpi. Niósł go tak, jak niosło się każdego bliskiego kumpla, który za dużo wypił. Nic zadziwiającego i nowego w tych okolicach - mieście pełnym ludzi z pełnymi sakiewkami, chcących się zabawić. Przeczytał ogłoszenie i zerwał je. Zamierzał udać się do panienki.
I wręczyć jej mały prezencik na dzień dobry.
Tak więc - dobroć? Tak, Shijima nie był całkowicie zepsuty. Pomimo tego, co się wydarzyło i tego, jak to wszystko bolało, nie stał się nagle mordercą bez serca, albo raczej - nie był dziwką na wynajęcie, która za brzdęk monet zrobi wszystko. Nie miałby jednak do końca czystego sumienia, gdyby zabił tego mężczyznę tak po prostu, chociaż pchnięcie miecza w jego krtań było dziecinnie proste. Tylko po co? Niby dlaczego miałby to robić? Żadna myśl go nie niepokoiła. Brunet wiedział, co chce zrobić, a to, kto miał tutaj rację, kto zawinił, kto był dobry, a kto niedobry, nie miało żadnego znaczenia. To właśnie była wolność, czyż nie? Decydowanie o sobie samym i o tym, co chce się zrobić ze swoim ostrzem. Ze swoim życiem. Ze swoim czasem.
Ciężko jednak powiedzieć, jaką cenę w jego oczach miały teraz te wszystkie, błękitne światła wokół.
Wszystkich ich tak samo nienawidził.
Szczerze i gorąco.
Jak Ogień, który płonie wiecznie.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Dostałem w darze moc, by emocje budzić.
Przestałem czytać z ksiąg, zacząłem z ludzi.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 682
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 2 gru 2017, o 14:10

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
11/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.


Kto by pomyślał, że sytuacja rozwinie się właśnie w taki sposób? Shijima zamiast chwycić po proste rozwiązanie, które zdawać by się mogło - było zaledwie na wyciągnięcie ręki, postanowił się zabawić. Czym było owe proste rozwiązanie, a właściwie dwa? Mógł najzwyczajniej w świecie przyjąć zlecenie zabójstwa i je wykonać. Posiadał ku temu doskonałe predyspozycje. Techniki genjutsu na wysokim poziomie, a do tego niczym wisienka na torcie dojutsu świetnie nadające się do upewnienia czy aby na pewno cel jest sam. Mógł nawet podsłuchiwać wszystko co powie. Drugim rozwiązaniem było skoro zadanie się mu nie podobało porzucenie zleceniodawcy bądź jego zabicie. Z tym drugim mogły wiązać się jakieś konsekwencje mimo miejsca stanowiącego swoistą ostoję w której nikt ich nie niepokoił. To było jednak zdecydowanie za proste, a Shijima zdawał się nie być zwolennikiem właśnie takich krętych ścieżek. Zamiast tego ogołocił mężczyznę ze wszelkich "niebezpiecznych" narzędzi i wziął go na ręce przykrywając płaszczem. Ot piękna gra w dobrego kolegę osoby, która przedobrzyła z alkoholem. Czy miało to sens? Jak najbardziej. Co prawda dało się na sobie odczuć wzrok przechodniów. Nie był on jednak niczym szczególnym - ot zwykłą ciekawością, którą poświęcamy żulowi leżącemu na przystanku autobusowym w realnym życiu. Obraz tej dwójki w dużym stopniu kontrastował z tym do czego przywykli tutejsi mieszkańcy. Jakby nie patrzeć znajdowali się obecnie w tej lepszej dzielnicy i tam gdzie się udawali nie było wcale wiele gorzej...ObrazekPieprzone burżuje z miasta kupieckiego...
O czym w głównej mierze mowa? Mimo, że oddalili się od tablicy informacyjnej to kierowali się górnej części miasta - zabudowania w tym miejscu rozmieszczone było w nieco większych odstępach. Także i ludzi z każdym krokiem było tak jakby mniej. Nie wiązało się to jednak z mniejszym przepychem. Mimo, że domy nie były wysadzane złotem i pokryte purpurowymi płachtami to wysokiej jakości drewno widoczne już było gołym okiem, zwłaszcza takim jakie posiadał Shijima. Chcąc, nie chcąc czasami widział ich wnętrza, w tym te radosne jak i smutne. Jakaś para kochanków namiętnie się całująca i z każdą kolejną sekundą posuwająca się coraz bliżej do zbliżenia, rodzina która razem spożywała obiad - widoczne uśmiechy na twarzach i dobra zabawa, a także jakiś staruszek siedzący całkowicie samotnie i spoglądający na portret jakiejś kobiety - zapewne jego żony. Co kolejna istota to inna historia stojąca za nią. Oczy te potrafiły uzmysłowić naprawdę wiele - w przypadku Shijimy jasno pokazywały, że nie jest on żadnym wyjątkiem, a jedynie jednym z trybików maszyny zwanej cywilizacją. Miał okazję zobaczyć to wszystko kierując się w górę po krętych schodach, a na nich... spotkał osobę do której zmierzał. Piękna niewiasta ubrana w tradycyjny strój z parasolką. Zdawała się nie zauważyć twarzy niesionej przez Shijimę osoby, ale zainteresowała ją cała ta sytuacja. Ukłoniła się grzecznie i zapytała - A temu co się stało? Potrzebujesz jakiejś pomocy? - taka niewinna... Czy tak dobrze grała, czy może mężczyzna był jednym z najgorszych istnień na tym świecie?

Prawdopodobnie stworzę wątek po twoim poście z domostwem kobiety - zależnie od tego jak potoczy się akcja

Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shijima » 2 gru 2017, o 14:32

Widział już zbyt wiele takich obrazów. Obserwował je długimi latami swojego życia, a nikt wokół niego nawet nie wiedział, że jest pieprzonym Ranmaru i że odziedziczył krew ojca. Nikt nie wiedział o jego istnieniu. Anonimowy w tłumie - tak było, jest, będzie. Brunet nigdy nie szukał sławy i rozgłosu, dobrze mu się żyło w ciszy, w szmerze swojej własnej egzystencji, usuwając się z drogi tych, którzy przecinali mu ścieżki. Teraz jednak coś się zmieniło. Nie odczuwał ani grama tego strachu, który odczuwał wcześniej, nie czuł żadnych wątpliwości - jego umysł zrodził plan i nie było aktualnie siły, która mogłaby go od wykonania tego planu odwieść. Mogło się stać wszystko, tym właśnie był Los i brunet nie próbował się z nim kłócić - ot, po prostu podejmował własne decyzje, a reszta? Kiedy już obrał rzekę, w której chciał się zanurzyć, pozwalał, by nurt ciągnął go ze sobą, unosząc się lekko na powierzchni, nie walcząc, nie szarpiąc się. Oszczędzając energię, by ewentualnie zmienić rzekę, kiedy zajdzie taka potrzeba. Teraz szmer wokół podpowiadał, że ten dobry, upity kolega, na którego twarz zarzucił nawet kaptur, nie był wcale takim złym gościem. Powinno w każdym razie tak być, prawda? Wydawał się całkiem szczery, całkiem jasny ze swoimi intencjami i te myśli przepłynęły przez umysł bruneta. Przepłynęły - i nie pozostawiły po sobie nawet maleńkiego śladu. Rozbiły się na brzegach swojego istnienia. Nie wzruszała. I nie pozwalał się też wzruszać obrazom, które wciskały się w jego pole widzenia. Rodzina. Samotność. Miłość... Miłość.
Wiesz, Przyjacielu, chyba masz rację, że to nie była przyjaźń. To nie przyjaźń sprawia, że oczy drugiej osoby stają się twoimi oknami na świat.
Kiedy kobieta znalazła się w jego polu widzenia od razu skierował się w jej kierunku. Ciało mężczyzny trochę mu od tej wędrówki ciążyło, ale był uparty jak osioł. Nie było chwilowo opcji z wycofaniem się. Od razu sprawdził, z bezpiecznej odległości, czy jest uzbrojona, to już samo w sobie mogło wiele powiedzieć o tej istocie. Ach, kobiety! Shijima naprawdę je uwielbiał. Wdzięczne, smukłe, piękne, delikatne i cieszące oko, węch swoimi perfumami, uszy swoimi anielskimi głosami. Potrafiły uzależniać swoim towarzystwem. Nie przeszkadzało mu to nie lubić ich tak samo, jak nie lubił wszystkich.
- Pani Sayuri? - Kwestia formalna, naprawdę, w końcu doskonale wiedział, że to ona. - Przyszedłem w sprawie ogłoszenia. - Pokazał kartkę, którą ciągle trzymał w dłoniach, zerwaną z tablicy. - Oraz zapytać, czy mówi pani coś imię Akira. - Ot, co będzie owijał w bawełnę. Już sobie poowijał tego kolesia wokół paluszka. Być może ją też powinien, może rzeczywiście była wyborną aktorką, ale szczerze? Mało go to obchodziło. To nie ona do niego przyszła, żeby kupić jego zdolności do mordowania.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Obrazek
Dostałem w darze moc, by emocje budzić.
Przestałem czytać z ksiąg, zacząłem z ludzi.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 682
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 3 gru 2017, o 13:23

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
13/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.


Nareszcie dane było mu poznać piękność o której mowa była w otrzymanym zleceniu zabójstwa. Ot ironia losu... i tak się do niej udał - tyle, że z całkowicie obezwładnionym zleceniodawcą, którego twarzy nie była w stanie dojrzeć przez zakrywający nią kaptur. Postać ta była naprawdę pełna estetyki, którą z łatwością dostrzegał - zwłaszcza patrząc przez pryzmat artystycznej duszy. Przedstawiała ona obraz, który chciało się za wszelką cenę uwiecznić. Krągłe kształty, a przy tym delikatna uroda wpisująca się w powszechnie poważane kanony piękna. Ubiór w idealny sposób podkreślał jej walory, a perfumy które tak uwielbiał delikatnie muskały jego nozdrza dodając temu wszystkiemu jakby duszy. Zdawała się w żaden sposób nie przedstawiać sobą osoby, którą należało zabić... chociaż do czasu - gdy tylko usłyszała imię mężczyzny diametralnie zmieniła swoje zachowanie - Jestem w stanie zrozumieć, że znasz moje imię w końcu przychodzisz z ogłoszenia prawda? Ale skąd słyszałeś o Akirze? - wyraźnie się oburzyła - Może jeszcze powiesz mi, że osoba którą niesiesz to ten śmieć? - zerwała się z miejsca i ściągnęła kaptur z głowy przyniesionej przez Shijimę osoby - Co on tu robi?! Jakim prawem przyniosłeś go w pobliże mojego domu?! On nie jest warty jakiejkolwiek pomocy! To istotna, która nie zasłużyła na to by żyć po tym co mi zrobiła! - widać było, że targała nią naprawdę masa emocji, nie przypominała już tej potulnej istotny do której zabiłoby w rytm miłosny nie jedno męskie serce. Przypominała teraz bardziej łaknącą krwi bestię, choć nie... Była zdesperowana - to bardziej trafne określenie. Po jej policzkach spłynęły łzy - Ten palant usiłował mnie zgwałcić. Chciał mnie zhańbić, a ja uwierzyłam w jego zapewnienia o miłości. - mimo, że brzmiało to niczym krzyk wypowiedziane zostało normalnym tonem głosu - Przybyłeś tutaj dla zlecenia prawda? W końcu trzymasz kartkę. Nie mam pojęcia czemu go tu przytargałeś, ale zapłacę ci 500 Ryo jeśli go zabijesz. Nie zasługuje na nic więcej. Śmierć to i tak łaskawa kara za to czego chciał się dopuścić. Jak ja teraz znajdę męża po tym co się wydarzyło? Żaden nawet na mnie nie spojrzy. Pomyślą, że jestem zhańbiona. - wylewały się z niej prawdziwe potoki emocji przybierające materialną formę w postaci łez, ale już nie takich zwykłych - płynęła ich prawdziwa rzeka. Twarzyczka nie była już taka słodka. Cała zaczerwieniona, zwłaszcza oczy. Co zrobi Shijima? Chyba nie spodziewał się takiego obrotu spraw... Przybył tutaj by zdecydować o losie mężczyzny. Ale czy na pewno? Może chciał po prostu się zabawić konfrontując go z ofiarą? Przytargał go do istoty zdawać by się mogło niewinnej, która nie przybyła kupić jego zdolności do mordowania. A tu proszę! Taka sama prośba, takie same pieniądze wchodzące w grę. Został zamieszany w sytuację, której nie życzyłby sobie po prostu nikt. Zdecydowanie prostsze byłoby przyjęcie zlecenia i pozbawienie teraz życia kobiety. Nie znał całej sytuacji. Może kłamała i chodziło o co innego i najzwyczajniej w świecie chciała go wykorzystać? Od rozważania na ten temat nie jedną osobę rozbolałaby głowa i nie inaczej najprawdopodobniej było teraz w przypadku Shijimy. Stał się swoistym centrum tytułowego węzła gordyjskiego...
Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shijima » 3 gru 2017, o 13:52

Złoto włosów. Złoto jej pięknych włosów przypominały łany zboża chwiejące się na wietrze na polach Teiz. Opadały, spięte elegancko, na jej plecy okryte ciemnym, zdobionym kimonem, cienkie niczym pajęcza sieć, a przez to tylko bardziej bajeczne. Gdyby Mojra wyciągnęła do niej dłoń i zaczęła pleść nici ludzkiego losu - jak piękny byłby to los..? I jak zgubny dla tych, który mogli przepaść dla jej delikatnej urody, dla jej wdzięków, teraz skrytych nieco pod ciepłym ubraniem. Pruszył na nią lepki śnieg. Zwieńczona czystością bieli mogła być aniołem stąpajacym lekko po tym padole - i chyba gdyby nie to, że zaczynało go irytować dźwiganie wcale nie tak lekkiego mężczyzny i fakt, że miał ochotę to zakończyć. Teraz, już? Od razu? Na chwilę jednak przystanął i po prostu wpatrywał się w nią. W każdy jej ruch, w łagodne spojrzenie - miała czyste oczy - ale tak samo czyste oczy wydawał mu się mieć ten mężczyzna, który na nim wisiał. Nie był żadnym wielkim wiercicielem ludzkich dusz, wiedział tylko to, co mu dane - a ludzie kochali gry i gierki, kochali kłamać i udawać, wszystko dla własnego dobra. W końcu sam to robił. W końcu trzeba było sobie powiedzieć wprost: ten, który nie jest w stanie poznać samego siebie, jest skazany na porażkę.
- Tak, to on. - Odpowiedział Shijima najspokojniej w świecie i nie poruszył się nawet o krok, gdy kobieta się zbliżyła i wyciągnęła swoją drobną dłoń, żeby ściągnąć jednym ruchem kaptur z głowy mężczyzny. Pozwolił, by czerwień w jego oczach zgasła, kiedy tylko przeskanował piękną kobietę (zboczeniec, for sure), zanim się jeszcze do niej zbliżył. Nie potrzebował chwilowo swojego Kekkei Genkai, jego skupienie zamykało się do tych dwóch osób - jasne, bo przecież za każdym rogiem czai się morderca, trzeba zawsze mieć oczy dookoła głowy! Jak na razie wystarczyła wiedza, że kobieta jest zwykłą kobietą. Może niezwykłą. Może tak naprawdę kunoichi, gdyby nie to, gość, który jest shinobi, chyba by sobie z nią poradził, prawda? A jednak. Jej wachlarz krył w sobie senbony. Wygodnicki całkiem ten Akira, trzeba było mu przyznać - chciał, żeby ktoś zabił kobietę za niego, żeby on sam nie musiał tego zrobić. Żeby nie naraził się władzom. - Nie przyniosłem go tutaj z tego powodu. - Wyjaśnił spokojnie. A jednak... a jednak kryształowe łzy tej złotowłosej kobiety miały w sobie siłę przecinającą codzienność. Brunet poczuł, jakby spłynęły one po jego własnej skórze. - Jestem tu z nim z powodu tego, co pani zrobił. Szukam sprawiedliwości dla takich, jak on... ale śmierć jest zbyt łagodną karą. - Taki prezent, przyjmiesz go, Aniele? Cóż, Shijima zamierzał jeszcze bardziej to wszystko skomplikować, ale niewiasta przecież nie musiała o tym wiedzieć. - Nie płacz... proszę, nie płacz. - Powiedział łagodnie, marszcząc nieznacznie brwi. Jej płacz bolał też jego samego - przynajmniej tak wyglądał. Jakby go usidliła swoim pięknem.
Obrazek
Dostałem w darze moc, by emocje budzić.
Przestałem czytać z ksiąg, zacząłem z ludzi.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 682
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 3 gru 2017, o 14:30

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
15/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.


Sytuacja z każdą minutą stawała się coraz bardziej zagmatwana. Początkowo miało to być zwykłe zlecenie zabójstwa jednak Shijima postanowił wszystko bardziej skomplikować, zamiast po prostu niczym bozia przykazała chwycić się prostego źródła zarobku. Przytargał swojego zleceniodawcę bezpośrednio do kobiety, która rozpłakała się na jego oczach przeżywając głęboko to co się stało. Sama zleciła mu kolejne zabójstwo na osobie, która zlecała zabójstwo na obecnego zleceniodawcę, czyli ją. Wydawać by się mogło, że już gorzej być nie mogło. Wpierw odezwała się jednak płacząca kobieta - Mam nie płakać? Może ty jesteś inny niż oni wszyscy co? Chciałbyś taką żonę? - pytanie było czymś nieoczekiwanym. Czy chciałby taką żonę? Dobre pytanie. Nie trzeba w końcu mówić, że naprawdę urodą świeciła i to dużą. Była niczym ta słynna Helena trojańska. Aż chciało się porywać i zaśpiewać odę do radości, która rzecz jasna jeszcze nie powstała. Zamiast pomóc w jakikolwiek sposób swoimi słowami spowodował jeszcze większe rozklejenie się u kobiety, która gorączkowo próbowała obcierać lejące się niczym potok górski łzy uzyskując rozmazanie makijażu na twarzy. Osoba patrząca na to wszystko z boku niewątpliwie wybuchłaby salwą śmiechu i miałaby ku temu dobry powód. Wszystko to przypominało jedną wielką komedię tyle, że to nie było śmieszne dla uczestnika zdarzeń. Na jego oczach rozgrywał się dramat ludzki, który został przerwany silnym uderzeniem w dół szczęki z pięści. Cios nie wyszedł ze strony kobiety. Któż to mógł być? Zbudził się pierwszy zleceniodawca powalając na ziemię Shijimę. Upadek należał do tych bolesnych - nie było także mowy o jakiejkolwiek reakcji gdyż zbyt pochłonął go obraz cierpiącej niewiasty. Poleciał do tyłu lekko w bok co naprawdę uratowało mu tyłek. Uchroniło go to przed tragicznym w skutkach upadkiem na schody co mogłoby się skończyć nawet utratą przytomności przy niefortunnym ułożeniu głowy. Zamiast tego starł sobie skórę do krwi na jednej z łydek i upadł na niewielką warstwę śniegu amortyzującą to wszystko. Ból w szczęce był naprawdę duży, aczkolwiek zęby całe. Nie nastąpiła także dekapitacja języka. Ot zwykły silny cios powalający na ziemię połączony z krzykiem - Chyba jej nie uwierzyłeś co?! Jaka wielce zhańbiona. Nieba jej nachylałem i raz powiedziałem dość, bo nie otrzymałem nawet odrobiny czułości, a ta od razu że ją zhańbiłem mimo, że początkowo taka miła była. - prawdziwa komedia rozgrywająca się na oczach, no właśnie kogo - chyba jedynie narratora i Shijimy bo nikogo w pobliżu oprócz ludzi w domostwach nie było. Wyłączenie dojutsu okazało się być błędem za który przyszło zapłacić ponownym zyskaniem dostępu do uzbrojenia przez mężczyznę, uzbrojenia upuszczonego tam gdzie uprzednio stał Shijima. Wliczały się w to katana oraz kilka kunai - Jak śmiesz! W życiu bym nie skłamała! - plus całej sytuacji był taki, że dwójka skupiła się na obrzucaniu siebie mięsem i żaden kolejny atak w kierunku Shijimy nie nadszedł co dawało czas na ogarnięcie się w tym całym rozgardiaszu.
Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shijima » 3 gru 2017, o 14:48

Obserwował ją. Jej płacz, jej łzy. Dodawał dwa do dwóch - musiało wyjść cztery, nawet jeśli początkowo wychodziło trzy, a później pięć. Znalazł się w centrum huraganu i zamiast panikować i wierzyć na słowo - kalkulował. Teraz śmiało można powiedzieć, co chciał zrobić, biorąc pod uwagę to, co wydarzyć ma się w najbliższej przyszłości, w tych paru następnych sekundach. Zamierzał zrobić to, co i tak ma się stać - skonfrontować ich ze sobą. Chociaż najpierw i tak zamierzał odczytać ich prawdziwe myśli i intencje. Mógł te intencje mężczyzny odczytać już w tamtym ciemnym zaułku, przekonać się najpierw, czy mówi prawdę, ale chciał... właśnie, czego? Chciał wyładować swoją nienawiść i przenieść ją na innych. Nie próbował tej prawdy przed sobą ukrywać. Chciał zobaczyć, jak się pożerają, jak się wyzywają, jak gotowi są rzucić się do swoich gardeł i pozabijać a wtedy poszedłby po straż. Monety pewnie i tak zasiliłyby jego portfel z intencji strażników, którym pomógłby uspokoić niesforną dwójkę shinobi. Bardzo skomplikowane, bardzo zagmatwane, ale przyjemne na swój sposób. Sprawiało, że myśli bruneta kompletnie odsunęły się od minionych dni samotności i skupiły tylko i wyłącznie na tym kompletnie pokręconym planie. Więc - czy wierzył jej łzom? W pierwszej chwili go dotknęły. Leciutko musnęły mury jego świata. W drugiej już niestety wyszło cztery. Kobieta, tak piękna, która robi takie sceny? Nawet jeśli była piękna zewnętrznie, to Shijima aktualnie nie mógł na nią patrzeć. Brzydził się nią. Mężczyzna u jego boku był o wiele piękniejszy. Wszystko przez to, że jego oko nie łapało tylko zewnętrznej skorupy. Ta niewiasta... miała w oczach coś, co sprawiało, że nie lubił jej bardziej niż swojego pierwszego zleceniodawcy. To powinno wystarczyć, żeby zabić właśnie ją, nie tego obok... zresztą na działanie i tak nie było już czasu. Akira wysunął uderzenie, które sprawiło, że Shijima go puścił i sam zatoczył się do tyłu, czując bolesne pulsowanie. Zamknął mocno powieki i otworzył je zaraz na całą szerokość, odchylając głowę do tyłu. Woah. Miał chłopak parę w ręku. Cała głowa mu pulsowała na tyle mocno, że nawet nie zwrócił początkowo uwagi na ból łydki. Nieładnie. A on tylko biedaczka uśpił. Uniósł głowę, nawet nie zbierając się ze śniegu i jakoś automatycznie się uśmiechnął, nieco głupawo, ciągle tłumił go ból, ale nie mógł sobie pomóc. Nic nie mógł na to poradzić. Takie to zabawne? Ludzka tragedia rozgrywająca się przed oczami? Tragedia czy komedia? Jedna wrzeszczy o gwałcie, drugi o plotkach. Ranmaru potrząsnął głową i podparł ją na moment na dłoni, sprawdzając, czy ma całą szczękę. Przynajmniej teraz już wiedział, jaki ta technika ma czas działania.
Aktywował znów swoje czerwone ślepia, by rozejrzeć się za strażą. Takie wrzaski chyba kogoś jednak przyciągną? Zwłaszcza, że kobieta jeszcze przed chwilą wrzeszczała o zapłacie za morderstwo.
I tak sobie siedział na miękkim śniegu, będąc zaledwie widzem w teatrze.
- Skoro byś nie skłamała, to pewnie nie straszne ci małe przesłuchanie? - Zagaił, ciągle rozbawiony. - Nie wiedziałem, Akira, że jesteś taki ostry. Mogłeś od razu powiedzieć, że lubisz ostre gry, przygotowałbym się.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Dostałem w darze moc, by emocje budzić.
Przestałem czytać z ksiąg, zacząłem z ludzi.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 682
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 3 gru 2017, o 15:14

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
17/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.


Mimo, że tak bardzo chciał dwójka zachowała przynajmniej chwilowo chociaż tą krztynę rozsądku nie rzucając się sobie z broniami do gardeł. Zamiast tego przedstawienie musiało dalej trwać w najlepsze - Wiedziałem, że tak będzie. Kurwa wiedziałem. Powinienem był porzucić cię tylko gdy zobaczyłem jak bawisz się ludzkimi uczuciami. Jaki mąż? O czym ty mówisz? Tak długo jak będziesz odstawiać księżniczkę nikt cię nie będzie chciał. - kobietę wyraźnie zamurowało. Zamiast kontynuować swój płacz po prostu tak stała jakby ktoś rzucił jej kupą w twarz. Mężczyzna za to skierował wzrok w kierunku Shijimy - A ty co zadowolony z siebie? Świetnie się bawisz co? Może powinienem nie liczyć się z niczym i zabić ciebie? Drugi raz na genjutsu się nie nabiorę. A zresztą... - machnął ręką - Może najlepiej było wypiąć się na to wszystko i wyjechać w cholerę z tego miasta? I tak mi już wszystko obojętne po tym jaką krzywdę wyrządziła mi ta kobieta. - nie trzeba było długo czekać na odpowiedź - Że ja krzywdę? Zraniłeś moje uczucia! Zacząłeś się do mnie dobierać bez żadnego ślubu. Nie godzi się tak postępować. Kiedy ja naprawdę cię kochałam! - mężczyzna skierował swoją uwagę w jej stronę - Cudownie pokazywałaś ową miłość. Przez cały ten czas czułem się wykorzystywany. To ty bawiłaś się uczuciami, a za owy gwałt uznajesz próbę pocałunku? Co ty masz nie po kolei w głowie? - istne przedstawienie rozgrywające się na oczach Shijimy. Pragnął wyładować swoje emocje przez oglądanie nieszczęścia innych? No to mu się udało. Pożerali się niczym dwa głodne zwierze. Dzięki Tsūjiteganowi był w stanie dojrzeć, że ku jego nieszczęściu żadnej straży nie było. Krzyki natomiast zaczęły przyciągać coś innego. Ludzie w domach w końcu zwrócili uwagę na tą całą rozgrywająca się na ich oczach komedię wyglądając nieśmiało przez okna. Co bardziej odważni rozpoczęli ubieranie się by zobaczyć czym jest owe źródło hałasu w okolicy. Jakby nie opisywać istoty ludzkiej to właśnie coś tego typu pokazywało prawdziwą jej istotę. Nikt nie miał zamiaru interweniować. Wszyscy kochali plotki i ploteczki, a także nieszczęście innych. Będą mieli co opowiadać swoim znajomym. Z kolei dwójka bezpośrednich uczestników zajścia zamiast spróbować spojrzeć z perspektywy drugiej osoby patrzyła tylko i wyłącznie na czubek własnego nosa. Co powinien Shijima zrobić w tak komicznej sytuacji? Dostał porządnie od mężczyzny, ale nie miał chyba ku niemu żalu. Z kolei kobieta wywoływała o wiele większe negatywne emocje od mężczyzny. Chciał się przyglądać i dobrze bawić czy może nawet pokusić się o zostanie mediatorem? Mogłaby przypaść mu całkiem ciekawa rola o ile tylko by się jakimś cudem udało. Może nawet z tego "drobnego" nieporozumienia by jeszcze dzieci były. Z drugiej strony może nadal chciał ściągnąć tą straż i liczyć na przyjemny zarobek? Jakby nie patrzeć perspektywy zysku malały z każdą sekundą.
Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shijima » 3 gru 2017, o 15:33

Uniósł się na kupce śniegu, żeby usiąść prosto i znów potrząsnął głową, chcąc zrzucić z siebie dziwne przytłumienie. Wtedy też dotarł do niego ból nogi. Zabawa ludzkimi uczuciami? Nazwanie tego prostymi, ludzkimi słowami, wypowiedzenie tego na głos, jakoś ostudziło jego rozbawienie. Przynajmniej sprawiło, że uśmiech zniknął mu z warg i odetchnął, opuszczając z tej dwójki wzrok, by spojrzeć na swoją nogę. Nie liczył na interwencję ludzi. Już się nauczył, ze woleli spoglądać. Że nie ważne, jaka tragedia działa się obok nich - spoglądali. Nie było odważnych, którzy wyciągnęliby dłoń. Zgodnie ze swoją logiką powinien teraz opuścić to miejsce, żeby nie stawać między młotem a kowadłem, nie pchać się tam, gdzie kształtowano właśnie rozgrzany metal. Sięgnął dłońmi do swojej nogi, ale musiałby rozwiązywać buty i zerkać pod nogawkę, ech, nie umrze przecież, do wesela się zagoi, czy jak to tam leciało. Podniósł się, jakby wcale nic się nie działo tuż obok niego, jakby nie leciały ostre słowa i łzy nie toczyły się po policzkach - ot, otrzepał czarne kimono paroma machnięciami ręki, nie było mu specjalnie zimno, pomimo tego, że Akira miał na sobie jego płaszcz - i tak tego płaszcza nie nosił ostatnimi czasy. Jak na jego standardy to w Ryuzaku była teraz taka temperatura... letnia w sumie. Idealna, żeby posiedzieć na ławeczce i napić się ciepłego sake.
- Och zamknijcie się już. - Ileż można? - Oboje jesteście nienormalni. Przychodzisz do mnie, chcąc zabić kobietę za plotki? Kobietę, którą kiedyś kochałeś? A ty? - Spojrzał na kobietę. - Peplasz na prawo i lewo, że żaden cię nie zechce, a sama odtrąciłaś miłość swojego życia, bo chciał cię zgwałcić? - Tak, przestało być śmieszne. Rodziło zwykłe "wtf" w głowie. Shijima najwyraźniej w ogóle nie przejął się też groźbą wystosowaną w jego kierunku. Proszę bardzo, niech go zabija tu i teraz. - To jest wasza definicja miłości? Wzajemna chęć pozabijania się? - Nigdy nie chciałem zabijać, ale zabiorę cię w ciemność. - Matka z ojcem nie nauczyli was używać buzi i słów, żeby niektóre konflikty załatwiać słownie? Pocałunek to całkiem normalna rzecz między kobietą i mężczyzną, jest zwieńczeniem miłości, oddaniem jej hołdu. - Znów spojrzał na kobietę. - Gwałt natomiast to wzięcie ciała drugiej osoby siłą, bez żadnego uczucia. Zrobił ci krzywdę. Dorobiłaś się chociaż jednego siniaka? Raczej przeraziła cię miłość, którą ten mężczyzna chciał ci ofiarować. - Nie, nie spodziewał się, że to się tak skończy. Miał w głowach parę scenariuszy - tego jednego tam brakowało.
I oto jesteś, Mój Losie.
Stało się, co stać się miało.
- Ty też jesteś nienormalny. Wynajmować zabójcę? Na nią? - Spojrzał na shinobi. - I to JA gram na ludzkich uczuciach? Miałbyś jej krew na rękach, gdybym się zgodził. Tylko dlatego, że za bardzo się bałeś spojrzeć jej po raz kolejny w twarz i załatwić to jak mężczyzna.
Obrazek
Dostałem w darze moc, by emocje budzić.
Przestałem czytać z ksiąg, zacząłem z ludzi.
Avatar użytkownika

Shijima
Pisarz Lata
 
Posty: 682
Dołączył(a): 28 lip 2017, o 23:10
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Widoczny ekwipunek: Czarny płaszcz ♥
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3910&p=56595#p56595
GG: 12504223
Multikonta: Koala ♥

Re: TABLICA INFORMACYJNA

Postprzez Shinji » 3 gru 2017, o 16:41

~ Węzeł gordyjski ~
Misja rangi C - Shijima
19/30+

Spoiler: pokaż

Zabiwszy złość
zasypiasz spokojnie.
Zabiwszy złość
nie smucisz się.
Szlachetni chwalą
uśmiercanie gniewu
– co ma słodki kwiat
lecz korzeń trujący –
bo zabijając go
nie smucisz się.

~ Lekkie zrobienie klimatu ~

No proszę... Kto by się spodziewał, że tyle mądrości wyjdzie od osoby tak skrzywdzonej przez los jak Shijima? Każde słowo uderzało niczym cios w każde z dwójki. Był teraz niczym wielki guru tego świata, wyrocznia głosząca prawdy objawione do których należało się zastosować. Dlaczego nie stosował tej prostej zasady do swojego życia? Czy potrafił spojrzeć obiektywnie tylko na innych, a prawda w jego przypadku była zbyt bolesna by ją zaakceptować? Tak to była właśnie ta przykra prawda, której nie chciałby z pewnością usłyszeć. Do innych był w stanie stosować zasadę realistycznego spoglądania na sytuację, do samego siebie już nie. A szkoda... moc przekazu była naprawdę mocna. Dodatkowo nie ryzykował wiele bo kimże oni byli dla niego? Parą zbłąkanych kochanków, która nieco pogubiła się w życiu doprowadzając nawet do usiłowania zabicia siebie nawzajem. Kolejnym powodem dla którego mógł sądzić, że nic mu nie grozi byli ludzie w domach, a także ci którzy wreszcie się z nich wyłonili stając na wzniesieniu zbocza - Masz rację... Źle postąpiłem posuwając się do czegoś takiego. - odrzekł Akira po długiej wypowiedzi "wynajętego zabójcy". Kolejne słowa skierował w kierunku Sayuri - Przykro mi, że tak się stało. Naprawdę cię przepraszam. Zrozumiem jeśli nie będziesz chciała mnie teraz znać po tym wszystkim. Nie miałem odwagi poprosić twojego ojca o rękę jego pięknej córki. - wyraźnie posmutniał. Skruchę wykazała także piękna niewiasta choć nie była już taka śmiała w wyrażaniu swoich uczuć - Ja także przepraszam. Ja... ja... nadal cię ko... - jąkanie się zostało przerwane przez krzyk mężczyzny na wzniesieniu - Nie zakończy się to w ten sposób. Skończ mącić jej w głowie. - wszyscy zgromadzeni spojrzeli w jego kierunku - Pan Sayuri? - zakrzyknął zaskoczony mężczyzna - Zapierdolę cię gościu za to co chciałeś zrobić mojej córce. - rzucił się na niego z kataną w dłoni. Był to już staruszek w poczciwym wieku nie mający zbyt wielkich szans. Co zrobi teraz Shijima? Będzie się przyglądać czy interweniuje? Wydawać by się mogło, że wreszcie sytuacja mogła zakończyć się szczęśliwie gdy na scenerię wkroczył niespodziewany aktor. Ojciec "panny młodej" wyraźnie niezadowolony z tego, że jego córka mogłaby wybaczyć Akirze jego występki - Nie ojcze! - zakrzyknęła Sayuri, ale nic to nie dało rozpędzony rzucił się na Akirę, a ich ostrza złączyły się w stalowym pocałunku. Na próżno było tutaj szukać innych uczuć niż jedynie nienawiść jednej strony do drugiej. Gołym okiem bez potrzeby korzystania z dojutsu zauważalne było w jaki sposób będzie wyglądać ta walka. Kilka prostych cięć ze strony staruszka z łatwością sparowanych przez Akirę, który jedynie się bronił. Nie atakował nie chcąc wyrządzić krzywdy poczciwemu człowiekowi. Zmuszony był jednak do delikatnego cofania się i jeśli tak dalej pójdzie mogłaby podwinąć mu się noga kończąc jego żywot. W ruchach ojca Sayuri nie było widać żadnego zawahania. Atakował by zabić ku uciesze gawiedzi z pozostałych domów. Pojawiły się nawet krzyki pokroju "Tak trzymaj!", "Nie daj się gówniarzowi!".
Cyrku ciąg dalszy...

Avatar użytkownika

Shinji
Złoty Leniwiec
 
Posty: 733
Dołączył(a): 21 maja 2016, o 17:07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, rozczochrane włosy, wątła budowa ciała, czarna bluzka i spodnie, białe buty, białe z lekkimi odcieniami niebieskiego karwasze
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w pochwie, przypięta do pasa po lewej stronie. Torba na broń przypięta do pasa od strony pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2400
GG: 49502673
Multikonta: Avarice

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość