Targowisko

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 7 maja 2019, o 23:16

Ej, ale jak to? Przecież cokolwiek co wyróżnia się na tle innych, było podejrzane, a tym bardzije, jeśli chodzi o normalne, no przynajmniej jak na razie można by je tak określić, stoisko, które chyba jedynie jakimś dziwnym przypadkiem zostało wciśnięte w całkowicie niepasujące do reszty otoczenia miejsce. Całkiem tak jakby ktoś składał dwa totalnie odmienne obrazki i omyłkowo zamienił puzzle. To na swój okazały sposób było właśnie wątpliwe i kontrowersyjne. Czy może jednak się mylę? Szukali czegoś podejrzanego wśród normalności, a znaleźli dokładne przeciwieństwo - normalność pośród masy podejrzeń. Czy coś... No wiecie, o co chodzi.
- Cóż, jeśli nie będą zachwyceni i akurat uda nam się to dostrzec, to chyba sami dostaniemy odpowiedź, nie? - odpowiedział bez większego namysłu. Owszem, mogli próbować coś ugrać, wcielić się w jakieś postacie i odegrać scenkę, ale po co, skoro mogą zapytać wprost i wyciągnąć sporo z odpowiedzi, a i nawet z jej ewentualnego braku. - Poza tym, jeśli nie będą rozmowni, co nam szkodzi sprawdzić inne miejsca, a później wrócić i trochę powęszyć? - dodał, podsumowując swój punkt widzenia. Tak czy owak, nie mieli nic do stracenia, a i wciąż nie mieli pewności czy są w odpowiednim miejscu. - Tak czy owak ty decydujesz. - Był gotów na wszystko i mógł się dostosować do woli Masaru, jeśli ten wpadł na coś innego.
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 9 maja 2019, o 00:31

Misja B
17/45


Chłopak wyraźnie się wahał, ale ostatecznie postanowił posłuchać się kolegi. Co jak co, ale jak na razie dobrze na tym wychodził, więc i nie miał powodu do tego by jakoś mu nie ufać czy wątpić w jego rady. Dlatego trochę niepewnie pokiwał głową,
- Dobra, zgoda - powiedział, nabierając głęboko powietrza w płuca - Idziemy więc do nich zapytać się bezpośrednio - mruknął już bardziej sam do siebie, kierując się w odpowiednią stronę. Starał się uspokoić i wyglądać na wyluzowanego i pewnego siebie, ale nie dało się ukryć, że niemal trząsł się z niecierpliwości. Myśl, że Naoki mógł tam być wytrącała go z równowagi, nieważne jak bardzo starał się to skryć.
Podchodząc bliżej mogli zauważyć, że byli obserwowani. Nie było to ostentacyjne, raczej dość dyskretne, ale dwójka ludzi stojąca niedaleko nie ukrywała spojrzeń w ich stronę, gdy się zbliżali. Cóż, może ich rolą było bycie czujnym w razie jakiś kłopotów, a dwójka ludzi, z czego jeden wyglądał na shinobiego, z pewnością wyglądała na takich, co mogą przynieść zamieszanie. Nie pasowali tutaj, byli obcy, trzeba więc było na nich uważać. Jednak, w niczym im nie przeszkodzili, nie zrobili nawet kroku w ich stronę, nie przeszkadzało więc to im.
Gdy weszli do środka, mogli zobaczyć dość normalne wnętrze. Stół, parę krzeseł, przeszklony regał z wystawioną tam zabytkową, ale niezbyt cenną bronią, trochę niezabytkowej w koszach. Generalnie, nic czego nie można było się spodziewać po takim miejscu. W środku była też dwójka ludzi. Kobieta siedząca przy stole, zapisująca coś starannie w bardzo grubej księdze oraz siedzący naprzeciwko niej mężczyzna, wyglądający na dość nerwowego. Słysząc jak dwójka wchodzi od środka, drgnął i obejrzał się na nich natychmiast. Niewiasta nie zwróciła na nich większej uwagi, mówiąc miarowym tonem.
-...spłaty pożyczki wynosi dwa miesiące, za każdy tydzień procent od tej kwoty to 100 ryo, czyli po dwóch miesiącach musisz spłacić oprócz kwoty pożyczki oraz 800 ryo. Czy pan to rozumie? - podniosła wzrok znad księgi, patrząc na klienta. Spojrzała też na nową dwójkę. Masaru natychmiast wykorzystał szansę.
- Chcieliśmy porozmawiać o Naokim - powiedział prosto z mostu, jak mu polecił Kisho. Kobieta nie wydawała się bardzo przejęta.
- Będziecie musieli zaczekać - rzuciła, po czym wróciła do cichej rozmowy z mężczyzną. Uchiha wydawał się tym zaskoczony. Spodziewał się agresji, ostrej reakcji, zaprzeczenia.. Ale nie spławienia.
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 10 maja 2019, o 08:47

- Spokojnie - rzucił po cichu w stronę towarzysza przed samymi drzwiami. Masaru jakkolwiek by się nie kamuflował, nie potrafił ukryć dreszczy. Zrozumiałe było, że chciał jak najszybciej zobaczyć Naokiego i wszystko z nim wytłumaczyć, ale to nie było takie proste. Musiał się powściągnąć i zdobyć na wyżyny cierpliwości. To jednak chyba go przerastało.
Najciekawsze było jednak to, że byli obserwowani. Oczywiście mogło być to zwyczajne wgapianie się w przechodnia, ale jeśli nie i ta dwójka pełniła tutaj funkcję warty bądź typowej czujki mającej ostrzegać lub alarmować, to chyba dobrze trafili. Raczej nikt nie zatrudnia dodatkowych oczu bez powodu, nie? Kisho miał jedynie nadzieję, że to nie względy wysokiego bezpieczeństwa skłoniły zakład do wynajęcia ochrony, a najnormalniejszy fakt, że prowadzono tutaj lewe interesy i siłą rzeczy obstawa na zewnątrz myła tak zwanym "must be".
Ale zawsze mógł się mylić. Nie był znawcą w tym temacie.
- Zatem zaczekamy - odpowiedział szybko kobiecie siedzącej po drugiej stronie kontuaru. Nie chciał, by wyszli na desperatów. Klepnął po przyjacielsku Masaru po łopatce i kiwnął głową w bok, dając znać, żeby nieco się wycofał. Chyba nie zamierzał stać tam jak kołek, nie? Kisho stanął nieco na uboczu i zaczął oglądać sklep od wewnątrz. Nie śpieszył się. Chciał wyglądać na zwykłego typowego człowieczka, takiego randomka, a nie kogoś, kto pilnie potrzebuje znaleźć jednego takiego gałganka.
- Może ja spróbuję, co? - spytał towarzysza, widząc, że nie za bardzo sobie radzi w aktualnej sytuacji. - I przestań się tak stresować. Znajdziemy go. - dodał tak na pocieszenie, ale sam nie wiedział, czy aby nie mija się z prawdą.
- Szukamy niejakiego Naoki'ego. Ma dość charakterystyczną bliznę na twarzy - wypalił prosto z mostu, gdy dostali swój czas i zwolniło się miejsce przy kobiecie. Miejmy tylko nadzieję, że nie każą im tutaj tak sterczeć, jak kołki przez dłuższy czas. - Zalega naszemu pracodawcy i chcieliśmy jedynie ustalić z nim co dalej, a podobno gdzieś się tutaj włóczył. - Odrobina koloryzacji dla lepszego efektu nie powinna im zaszkodzić. Może dzięki temu będą poważniej traktowani, a i dowiedzą się znacznie więcej?
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 12 maja 2019, o 01:25

Misja B
19/45


Masaru odetchnął głęboko, starając się wypełnić polecenie chłopaka. Uspokój się, spokojnie, bez nerwów - to wszystko zazwyczaj łatwiej było powiedzieć niż zrobić. Niewiele można było poradzić na własne emocje. Można było próbować ich nie okazywać, starać się je tłumić i to właśnie robił Uchiha, ale nie był on zbyt genialnym aktorem.
Dlatego chyba lepiej było, że to Kisho przejął kontrolę nad sytuacją. Kobieta nie rozmawiała z mężczyzną zbyt długo, szybko zakończyli i wyszedł, dzierżąc w dłoniach solidny worek z pieniędzmi. Nie rzucił im nic na pożegnanie, tylko spojrzał nieufnie, przyciskając zawiniątko do piersi. Wtedy mogli zająć się rozmową. Rozpoczął czerwonoooki, rzucając w sumie informację prosto z mostu, tak jak zapowiadał, ale i trochę ubarwiając opowieść. Niewiasta odchyliła się na krześle i założyła ręce na piersi.
- Interesujące, że pytanie właśnie o niego - rzuciła o wysłuchaniu chłopaka - Gdybyś zapytał kilka godzin temu, nie wiedziałabym o kogo chodzi, ale nie jesteście pierwszymi, które o nieco pytają - wytłumaczyła, patrząc na nich uważnie. Masaru jakby wstrzymał oddech i spojrzał na swojego towarzysza. W jego oczach była zarówno nadzieja jak i zaskoczenie oraz przestrach. Wiadomo, kto jeszcze miał motyw szukać Senju, tego się pewnie obawiał. Ale zapewne nie spodziewał, że informacja, pogłoska właściwie, okaże się właściwa, zdobywa w dodatku w takich okolicznościach.. Oj chyba będzie musiał swojemu informatorowi w więzieniu wysłać jakiś bukiet kwiatów albo czekoladki, bo się spisał, skoro wie o co chodzi.
- I w sumie powiem wam to, co im. Motywy mnie nie interesują, tylko zysk. Ile Ryo jesteście w stanie mi zapłacić za to? Jaką korzyść będę z tego mieć? Na Ryo w końcu świat się nie kończy, prawda? - uśmiechnęła się do nich uprzejmym, zawodowym uśmiechem, jak przystało na profesjonalistkę. Masaru nachylił się delikatnie w stronę chłopaka i wyszeptał mu do ucha.
- Daj jej tyle ile będzie chciała. Mam odłożoną sporą sumkę - dodał po cichu, by tamta nie usłyszała i skinął głową w jej stronę. Z pewnością lepiej będzie negocjować za czyjeś pieniądze niż dokładać do interesu z własnej kieszeni, co?
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 13 maja 2019, o 17:30

Chłopak starał się zachowywać pełną powagę. Swoboda w szerokim rozumowaniu tego słowa była tutaj kluczowa. Nic tak nie psuje wizerunku naturalnego, niczym nieprzejmującego się człowieka jak wahania, urywanie głosu czy dajmy na to niekontrolowane odruchy i zachowania wywołane przykładowo niespodziewanymi wieściami. Takimi właśnie jakimi, chociażby podzieliła się z nimi kobieta. Kisho oczywiście robił, co mógł, ale nie potrafił w pełni ukryć zdziwienia. Zresztą podobnie jak Masaru, z tym że ten to już nawet nie próbował ukrywać emocji.
- No to robi się ciekawie - rzucił szybko. Skoro i tak zaskoczenie wyszło na jaw, to nic nie stało na przeszkodzie, by wykorzystać zdziwienie w pełni i faktycznie udać, że nowe wiadomości nieco skotłowały obu chłopaków.
Jeszcze lepszym faktem było to, że ich rozmówczyni nie miała nic przeciwko, by co nieco powiedzieć o poszukiwanym. Oczywiście za odpowiednią cenę. Najwidoczniej fach robił swoje i teraz potrafiła wykorzystać każdą nadającą się okazję, by zarobić Ryo.
Kisho wydał znacząco dolną wargę i lekko kiwną głową. Rozważył słowa Masaru, ale nie zamierzał się targować. Wydawanie Ryo już na samym początku było głupotą, zwłaszcza że po wszystkim zapewne spora sumka przyda mu się do rozpoczęcia nowego życia, nie?
- Mamy ściągać długi, a nie generować dodatkowe straty - skwitował szybko z kamienną twarzą. Nie zapomniał o swojej roli i zamierzał nieco zaryzykować. - Z korzyści mogę jedynie zaproponować spokój ze strony wyspiarzy, a wiadomo, że ci akurat bywają, jakby to ująć, niezbyt powściągliwi w kwestiach pieniężnych. - Dodał, wstając ze swojego miejsca i kiwną na Masaru. Liczył, że tym razem nie zacznie świrować i choć odrobinę zda się na Ranmaru. Na razie jeszcze go nie zawiódł, nie?
- Choć z doświadczenia wiem, że to pani nie wystarczy, więc mile dziękujemy za rozmowę. - Ukłonił się nisko, trochę tak jak to mają w zwyczaju mieszkańcy Cesarstwa. - Podeślemy tutaj kogoś niebawem - Uśmiechnął się mile, jakby całkowicie pomijając fakt, że właśnie im groził i bez zbędnych dodatkowych ceregieli ruszył w stronę drzwi. Miał zamiar wyjść, choć w głębi liczył, że kobieta zmięknie, zatrzyma go i powie cokolwiek. Kto wie, może przestraszy się i nie chcąc wpaść w zatargi z kimkolwiek z wysp, postanowi wszystko wyśpiewać?
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 13 maja 2019, o 22:48

Misja B
21/45


Kobieta wydawała się zupełnie nieprzejęta ich reakcjami, choć niebezpiecznie byłoby zakładać, że ich nie zauważyła. Dlatego też Kisho postanowił nawet nie ukrywać swojego zdziwienia, które przecież w niczym nie zawadzało prowadzonej teraz roli. Skoro jednak się wyraził, to nie zostawiła tego bez komentarza.
- Cóż, powód dla którego go szukali był inny, ale przynajmniej teraz wiem, że nie podpadł tylko jednej grupie. Kto wie kto jeszcze się po niego zgłosi - wzruszyła ramionami, patrząc gdzieś w papiery. Słowa chłopaka skwitowała lekkim uśmiechem i chyba pierwszy okazała jakieś zainteresowanie. Spojrzała niech uważnie, pochylając się nieco, opierając łokcie o biurko.
- Panowie chyba nowi w tym interesie, prawda? - wydawała się rozbawiona, kiedy obserwowała ich reakcję - Dam wam radę jako, powiedzmy, koleżanka po fachu. Takie rzeczy wlicza się w odsetki, dodaje do kosztów. Do długu - wyjawiła, po czym odchyliła się do tyłu - Ale skoro wolicie przysyłać swoich.. - zatrzymała się na moment, ukrywając uśmiech - Kolegów z wysp.. To zapraszam - zakończyła, po czym opuściła wzrok, przełożyła kartę w księdze i zaczęła wypełniać jakieś rubryczki starannym, równym pismem, co chwilę maczając pióro w kałamarzu. Nie była przejęta groźbami, Masaru co prawda wstał razem z nim, nie chcąc zakłócać jego koncepcji, ale zrobił to z ociąganiem. Odwrócony plecami do kobiety, zrobił w stronę Ranmaru minę, która jasno wyrażała jasno. "No zrób coś z tym, skoroś wymyślił no"! Posłusznie jednak dreptał za nim, lekko się ociągając.
- I co teraz? - wycedził cicho przez zęby gdy tylko nie było szansy żeby przeciwna strona negocjacji to usłyszała - To nasz jedyny trop i coś wiedzą! - syknął zniecierpliwiony tymi gierkami i oglądając się przez ramię, jakby rozważał działanie na własną rękę.
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 15 maja 2019, o 10:57

Porażka. Plan jak zawsze był dobry, a przynajmniej jego założenie. Problem jednak w wykonaniu, które Kisho sam spartaczył. Pokusił się o ryzykowne zagranie, wiedząc, że może stracić i proszę, stracił. Czy było warto? Pewnie nie, aczkolwiek próbować zawsze warto, nie? Może następnym razem się uda.
- Niestety obowiązują nas nieco inne wytyczne - odpowiedział, ponownie z uprzejmym uśmiechem na twarzy. Nie wychodził ze swej roli nawet teraz, gdy było już po wszystkim.
Gdy wychodził i zauważył minę Masaru, jedynie co mrugnął porozumiewawczo lewą powieką. Chłopak nie myślał chyba, że Kisho posunąłby się tak daleko bez planu awaryjnego, co? Czy może jednak? Po opuszczeniu budynku Kisho szybko wszedł w najbliższą w miarę opustoszałą uliczkę i oparł się plecami o ścianę. Zatrzepotał rzęsami i aktywował swoje oczne zdolności. Nie był to stricte wspomniany plan awaryjny, a czysta ciekawość.
- Pilnuj okolicy - polecił towarzyszowi, nie bardzo wiedząc, czy aby szanowna pani nie wyśle za nimi swoich ludzi od czarnej roboty. Co jak co ale to było możliwe, więc należało się ubezpieczyć. Sam natomiast za pomocą widzenia liniowego spojrzał w budynek, dokładnie ten sam, w którym był sekundy temu. Miał zamiar ewentualnie coś podsłuchać.
Zauważyliście, że ludzie mają dziwny zwyczaj rozmawiania i wracania do wcześniej poruszonych, acz szybko zakończonych tematów? Właśnie o to chodziło chłopakowi. Liczył, że kobieta zza lady przelotnie i bez zastanowienia i choćby sama do siebie coś wspomni o poszukiwanym.
- Poczekasz chwilę, zastosujesz Hange, zapłacisz i dowiesz się wszystkiego - wyjawił swój plan "B", gdyby jego obserwacje i podsłuchy spełzły na niczym. Innej opcji nie widział. Mieli jedno źródło informacji i koniec końców musieli z niego skorzystać. Ranmaru próbował iść po najtańszej linii oporu, ale cóż, najwidoczniej nie zawsze tak się da.
Spoiler: pokaż
Obrazek
Nazwa
Tsūjitegan: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Ranga ta w dalszym ciągu poszerza zasób zdobywanej wiedzy na temat stanu zdrowia widzianych osób. Teraz możliwa jest już nie tylko całkiem dokładna ocena na temat powagi odniesionych ran, ale wiadomym staje się też, ile czasu na interwencję medyka posiada poszkodowany chcąc pozostać przy życiu. Od teraz Ranmaru potrafi również bardzo orientacyjnie określić poziom chakry danej osoby (czy jest poniżej 35%, powyżej 70%, czy też między tymi przedziałami).
Jeżeli chodzi o słuch, to również ulega on poprawie - dźwięki stają się wyraźniejsze na tyle, że można zrozumieć przynajmniej sens lub kontekst danej rozmowy.
Co więcej, chwila obserwacji danej persony pozwala odczytać, czy jest ona w normalnym, stabilnym stanie emocjonalnym, czy też w tym momencie znajduje się pod wpływem jakichś silniejszych emocji. Nie da się jednak konkretniej sprecyzować i określić, o jakie emocje chodzi.
Zdolności prekognicji doujutsu osiągają na tyle dobry poziom, że efekt powidoku opisany w statystyce percepcja zostaje osłabiony. Obiekt musi poruszać się z prędkością nie 2, lecz 2,5 razy wyższa niż percepcja Ranmaru, by doszło do zjawiska powidoku.</span>

Zasięg
W linii prostej
9 kilometrów

Wokół siebie
90metrów

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonusy
+30 Percepcji przy aktywowanym Tsūjiteganie


Chakra:
115% - 4% (aktywacja KG) = 111%
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 16 maja 2019, o 20:18

Misja B
23/45

No i co kobieta mogła zrobić? Wzruszyła już tylko ramionami, patrząc jak dwójka nietypowych gości opuszcza jej miejsce pracy. Zapewne ciekawiło ją co nawyrabiał ten Senju, skoro tak się zaczęli o niego wypytywać ze wszystkich stron, ale najwidoczniej ani oni ani poprzedni odwiedzający nie byli zbytnio wylewni w tej kwestii. Pozostały jej tylko domysły, ale też na tym bazował Kisho.
Masaru był wkurzony, ale ruszył za towarzyszem w stronę najbliższej uliczki, byle tylko zniknąć im z oczu.
- Czemu po prostu im nie zapłaciłeś? - jęknął, niemal łapiąc się za głowę i wyglądając zza rogu, zgodnie z poleceniem pilnując okolicy - Mam przecież pieniądze! - dodał nerwowo - O, jeden z tych przed wejściem idzie do środka - rzucił po chwili obserwacji. Zresztą, Ranmaru sam mógł to zauważyć, kiedy ten wszedł w jego pole widzenia. Kobieta uniosła głową i kiwnęła na niego, a ten usiadł naprzeciwko.
- No i czego chcieli? - zapytał, rozkładając się wygodnie i wyjmując coś z kieszeni, niewielkie pudełko z którego wyciągnął fajkę.
- Oni też szukali tego Senju - rzuciła, odrywając się od papierów i zakładając ręce na piersi - Zaczynam się zastanawiać czy ukrywanie go jest dobrym pomysłem. Płaci nieźle, ale.. - nachyliła się bardziej w jego stronę - ..coraz większe zamieszanie jest dookoła niego. Jak w takiej sytuacji mamy jeszcze wypełniać zlecenie? - pokręciła głową z niemrawą miną - Może lepiej byłoby ich na niego naprowadzić i po prostu zadowolić tym co od niego dostaliśmy Albo jeszcze lepiej, wezwać medyka i od razu zgarnąć główną nagrodę. Co sądzisz? - zapytała, a mężczyzna zamilkł na moment, zaciągając się dymem. Zastanawiał się najwidoczniej jak to ugryźć. W końcu klepnął dłonią w kolano.
- Trzeba będzie z nim pogadać tak czy siak, zanim podejmiemy jakąś decyzję. Trzeba się dowiedzieć o co tu chodzi. Załatwić to? - wstał z miejsca, strzepując popiół z fajki do pudełka.
- Niech będzie - zgodziła się z nim, wracając do księgi. Facet wyszedł, zamachał przyjaźnie do swojego towarzysza i ruszył w stronę przeciwną do tej w którą skierował się Kisho po wyjściu.
- Wyszedł! I gdzieś sobie idzie - zaraportował Uchiha.
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 19 maja 2019, o 17:41

Ciekawość jak widać popłaca. Chłopak zaryzykował, stracił, ale finalnie wyszedł na swoje. I pomyśleć, że zyskał tak wiele tylko dzięki porażce.
- Ukrywają go - Kisho starał się dzielić z Masaru nabytą wiedzą na bieżąco. Sprawa dotyczyła jego kompana, więc musiał wszystko wiedzieć. - Płaci im za to... - dodał po chwili ze zdziwieniem. To on się jednak nie zatrudnił ani nie najął, tylko stał się ich klientem? Co? Sprawa była coraz to bardziej pogmatwana. Byli jednak blisko rozwiązania tego całego bajzlu.
Kisho zamrugał i przestawił się z widzenia liniowego na sferyczne. Tak będzie mu wygodniej poruszać się po uliczkach miasta, jak i śledzić odchodzącą dwójkę mężczyzn. Naciągnął na głowę kaptur i spojrzał prosto w oczy Masaru.
- Chodź, doprowadzi nas Naokiego. - Zbliżała się chwila spotkania dwóch towarzyszy. Jasne, wciąż coś mogło pójść nie tak, ale w tym momencie byli pewni, że ich cel jest w tym mieście, być może nawet bliżej niż myśleli.
Ranmaru odczekał chwilę, aż mężczyźni nieco się oddalą, skręcą w którąś uliczkę tak, by nie byli świadomi posiadania ogona. Dopiero po tym chłopak dał znać, że czas ruszać. Rzecz jasna sam obserwował ich za pomocą szkarłatnych ślepi, więc mimo przeszkód fizycznych mógł ich obserwować i wiedział, kiedy należy zwolnić, a kiedy przyśpieszyć, by zachować odpowiedni dystans.

Spoiler: pokaż
Obrazek
Nazwa
Tsūjitegan: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Ranga ta w dalszym ciągu poszerza zasób zdobywanej wiedzy na temat stanu zdrowia widzianych osób. Teraz możliwa jest już nie tylko całkiem dokładna ocena na temat powagi odniesionych ran, ale wiadomym staje się też, ile czasu na interwencję medyka posiada poszkodowany chcąc pozostać przy życiu. Od teraz Ranmaru potrafi również bardzo orientacyjnie określić poziom chakry danej osoby (czy jest poniżej 35%, powyżej 70%, czy też między tymi przedziałami).
Jeżeli chodzi o słuch, to również ulega on poprawie - dźwięki stają się wyraźniejsze na tyle, że można zrozumieć przynajmniej sens lub kontekst danej rozmowy.
Co więcej, chwila obserwacji danej persony pozwala odczytać, czy jest ona w normalnym, stabilnym stanie emocjonalnym, czy też w tym momencie znajduje się pod wpływem jakichś silniejszych emocji. Nie da się jednak konkretniej sprecyzować i określić, o jakie emocje chodzi.
Zdolności prekognicji doujutsu osiągają na tyle dobry poziom, że efekt powidoku opisany w statystyce percepcja zostaje osłabiony. Obiekt musi poruszać się z prędkością nie 2, lecz 2,5 razy wyższa niż percepcja Ranmaru, by doszło do zjawiska powidoku.</span>

Zasięg
W linii prostej
9 kilometrów

Wokół siebie
90metrów

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonusy
+30 Percepcji przy aktywowanym Tsūjiteganie


Chakra:
111% - 2% (podtrzymanie KG) = 109%
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 20 maja 2019, o 18:24

Misja B
25/45



Masaru wytrzeszczył oczy na stwierdzenie Kisho. Zaskoczony - to na pewno, ale wydawał się być delikatnie zadowolony z takiego obrotu sprawy. W końcu lepiej, że się ukrywał już gdyby miał rozpoczynać nowe życie u boku jakieś przestępczej grupy, prawda? Pojawiła się nadzieja, że młodzieniec nie użył go i nie zapomniał o nim jak o zużytej chusteczce, tylko nie mógł się ujawnić wcześniej. Ha, kto wie, może on szalał z obawy o niego jak i Masaru?
- Ukrywają przed ludźmi, który go szukali wcześniej? - upewnił się, starając się odnaleźć w tym sens. Bez poznania całości, najpewniej z ust samego Naokiego, nie było możliwości by stwierdzić coś na pewno.
Uchiha pokiwał z zapałem głową. Oj tak, to bliskie spotkanie zapewne bardzo działało mu na wyobraźnię, że najchętniej by pewnie szedł krok za śledzonym mężczyzną i nie opuszczał ich z oczu. Tutaj jednak musiał zaufać nie swoim, a czerwonym patrzałkom Ranmaru, który miał już wszystko dookoła pod kontrolą.
- Tylko go nie zgub - mruknął prosząco, ruszając za nim. Dla niego było to coś zupełnie nowego, śledził kogoś nawet go nie widząc, wierząc komuś na słowo. Gdyby tym kimś nie był Kyuzazame to pewnie by się na coś takiego nie zgodził, nie zaufałby do tego stopnia.
Facet wyszedł z targu i ruszył przez uliczki, kierując się bardziej na obrzeża. Jednak bardziej interesującą dla niego informacją mogło być to, że ktoś za nimi szedł. Początkowo bardziej za ich celem, ale później najwyraźniej zauważył, że idą za tym samym człowiekiem i wtedy już kierował się ich krokami. Był to jeden człowiek, ostrożny i zdeterminowany, uważny..
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 22 maja 2019, o 15:43

Mogli jedynie domyślać się, co stało za ukrywaniem się Naokiego. Oczywiście pierwsze co przychodziło do głowy to ochrona samego siebie przed ewentualnymi łowcami bądź innymi ścigającymi go ludzi. Nie mogli jednak wykluczyć znacznie innych przyczyn. Jakich? Tego niestety nie wiedzieli, ale zmierzali prosto do poznania prawdy i to u samego źródła. Tak czy owak, Naoki zamelinował się gdzieś w osadzie Ryuzaku no Taki i czekał. Kto wie, być może chce przeczekać najgorsze, liczy, że jego oprawcy bezskutecznie przeczeszą miasto i ruszą dalej, stwierdzając, że skoro nie ma go w osadzie, to zapewne dalej ucieka.
Nieco inną kwestią, która także męczyła Ranmaru, było wspomnienie mężczyzny o medyku. „Wezwać medyka i zgarnąć nagrodę"? Co to mogło znaczyć? Z doświadczenia wiadomo, że tam, gdzie potrzeba medyka jest ktoś ranny. Tok myślowy sam nasuwa odpowiedź na temat tożsamości tego KOGOŚ. Kisho nie chciał denerwować czy bardziej precyzyjnie kłopotać kolejnymi zmartwieniami Masaru więc nie wspomniał słowem o tej konkretnej podsłuchanej części rozmowy. Sam jednak nie pozostawał obojętny i zaangażował się w śledztwo jeszcze bardziej. Nie miał zamiaru pozwolić, by zginęła kolejna osoba, by powtórzyło się wydarzenie ze szlaku...
- Roześmiej się trochę i obejmij mnie za ramie - powiedział nagle, widząc, co się dzieje w obserwowanym obszarze. Pojawiła się kolejna osoba, kolejny gracz o dziwnie podobnym zainteresowaniu dwójką mężczyzn, których sami śledzili. - Poprowadź mnie gdzieś, w jakieś boczne uliczki - dodał, po czym mrugnął i przestawił kolejny raz perspektywę swego widzenia. Skupił się na odchodzącym celu, tak by go nie zgubić. Nie mógł jednak widzieć na coraz to większe odległości i patrzeć pod nogi jednocześnie. Stąd właśnie prośba do towarzysza, który miał robić za jego normalne oczy i zagwarantować, że na nikogo ani na nic nie wpadnie. - Mamy ogon - wyjaśnił w końcu. - Od dłuższego czasu idzie bezpośrednio za nami, ale wcześniej podążał za naszą dwójką. Może to kwestia przypadku, ale ja nie zamierzam ryzykować. Słuchaj. Wyprowadzimy go w pole. Mam zapas 9 kilometrów, tak z grubsza, więc powinno wystarczyć. Cały czas widzę, gdzie idą tamci, nie zgubię ich, ale nie dam rady dodatkowo patrzeć jeszcze pod nogi, więc musisz mnie prowadzić. Zacznij lawirować, chodzić gdzie ci się podoba, skręcać, wracać, cokolwiek byle w miarę naturalnie. - Wcale nie chodziło o to, by zgubić wspomniany ogon, a wręcz przeciwnie. Skoro jego uwaga była skierowana na nich, mogli bezproblemowo poprowadzić go, gdzie chcieli, czyli jak najdalej od obecnego miejsca. Nie mogli jednak pozwolić, by dowiedział się, że oni wiedzą o jego istnieniu. Wtedy zapewne szybko odszuka oryginalnie śledzonych mężczyzn, tych samych, których Kisho nie spuszcza z oczu, a niestety nie byli oni specjalnie daleko i koniec końców trafi na ślad Naokiego.


Spoiler: pokaż
Obrazek
Nazwa
Tsūjitegan: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Ranga ta w dalszym ciągu poszerza zasób zdobywanej wiedzy na temat stanu zdrowia widzianych osób. Teraz możliwa jest już nie tylko całkiem dokładna ocena na temat powagi odniesionych ran, ale wiadomym staje się też, ile czasu na interwencję medyka posiada poszkodowany chcąc pozostać przy życiu. Od teraz Ranmaru potrafi również bardzo orientacyjnie określić poziom chakry danej osoby (czy jest poniżej 35%, powyżej 70%, czy też między tymi przedziałami).
Jeżeli chodzi o słuch, to również ulega on poprawie - dźwięki stają się wyraźniejsze na tyle, że można zrozumieć przynajmniej sens lub kontekst danej rozmowy.
Co więcej, chwila obserwacji danej persony pozwala odczytać, czy jest ona w normalnym, stabilnym stanie emocjonalnym, czy też w tym momencie znajduje się pod wpływem jakichś silniejszych emocji. Nie da się jednak konkretniej sprecyzować i określić, o jakie emocje chodzi.
Zdolności prekognicji doujutsu osiągają na tyle dobry poziom, że efekt powidoku opisany w statystyce percepcja zostaje osłabiony. Obiekt musi poruszać się z prędkością nie 2, lecz 2,5 razy wyższa niż percepcja Ranmaru, by doszło do zjawiska powidoku.</span>

Zasięg
W linii prostej
9 kilometrów

Wokół siebie
90metrów

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonusy
+30 Percepcji przy aktywowanym Tsūjiteganie


Chakra:
109% - 2% (podtrzymanie KG) = 107%
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 24 maja 2019, o 11:12

Misja B
27/45


Masaru nawet nie pytał o co chodzi, po prostu bez żadnego wahania wykonał polecenie kompana. Śmiech może nie był najnaturalniejszy w świecie, ale i chłopak nie był doskonałym aktorem, no i był pod sporą presją. Zarzucił rękę na ramiona chłopaka, skręcając łagodnie w inną uliczkę. Zrobił to na tyle swobodnie, że wydawało się naturalne, ale na ile będzie w porównaniu do jego poprzedniej postawy? Czy przeciwnik da się wykiwać? Na razie Kisho jednak nie zajmował się nim, a z coraz dalszej odległości obserwował odchodzącego mężczyznę.
Uchiha skręcił jeszcze raz, idąc jakąś małą, pustą uliczką, gdzie nie było widać żywej duszy i zmarszczył brwi, nachylając się do Ranmaru.
- Plan brzmi dobrze, byle nie doprowadzić go do Naokiego - mruknął najwidoczniej zadowolony z tych prawidłowo poustawianych priorytetów, ale ruszył głową dalej - Ale co dalej? Nie wiemy kto to jest i dlaczego go szuka.. Może być równie dobrze od Senju i chce go doprowadzić do Shinrin. Co wtedy zrobimy? Raczej wątpię, by posłuchał się Uchihy i odszedł - powiedział ponuro, znów zakręcając. Cała sprawa po prostu nie wyglądała za różowo.
Przez moment jeszcze się tak kręcili, ale w pewnym momencie musieli zauważyć, że ogon zniknął. Kiedy, tego nie mogli być pewni, w końcu Kisho wpatrzony był w swój cel, a Masaru nie miał tak wspaniałych możliwości jak on, faktem było, że nawet po przełączeniu się na widzenie perspektywiczne nie było go widać w okolicy. Człowiek, którego śledził był już spory kawałek dalej, 3, 4 kilometry, więc prawdopodobnie dali radę go odciągnąć dość daleko od celu. Teraz jednak sami musieli nadrobić tą drogę, zwłaszcza, że ich człowiek.. Zatrzymał się w jakimś zatłoczonym budynku, karczmie prawdopodobniej. Czy to właśnie tam był Naoki? Raczej nie, bo po chwili ruszył dalej, ale w towarzystwie, i to kobiety. Nie wspominał nic o tym szefowej, może była to po prostu jego znajoma, ale nie wydawało się, żeby zgarnął ją tak po prostu przypadkiem. To byłby za duży zbieg okoliczności.
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 27 maja 2019, o 11:16

- Wolałbyś zaryzykować? - Kicho spytał od razu, samemu także zastanawiając się nad innymi rozwiązaniami. - Moglibyśmy go spytać, ale co jeśli by nas okłamał? Co, gdyby zaatakował naszą dwójkę, zabił, a później dalej szukał Naokiego? - Tego najbardziej się obawiał. Jasne, człowiek, który za nimi podążał, mógł być tym dobrym, chcącym pomóc, ale czy warto było ryzykować przy tak czarnych scenariuszach?
- Zresztą, teraz już nieważne. Zgubiliśmy go. - Dodał po chwili, samemu delikatnie odsuwając się od Masaru. - Nasz cel jest w połowie mojego zasięgu i chyba się zatrzymał. - Uśmiechnął się lekko, czując, że najprawdopodobniej znaleźli miejsce ukrywania Naokiego. Dłuższa obserwacja mężczyzny i tego, co robił świadczyło, że to jednak jeszcze nie koniec. - Ruszył dalej. Jest z jakąś kobietą. - Spojrzał uważniej na tę dwójkę, chcąc zapamiętać dodatkowe źródło chakry, a następnie nieco wytężył wzrok, by pobieżnie poznać dalszy teren, do którego zmierzali. - Musimy nadrobić stracony czas. - Wskazał palcem kierunek, w którym powinni podążyć i tak jak poprzednio, liczył, że towarzysz będzie robił za jego drugie oczy. Tym razem jedna nie musieli udawać, więc w miarę możliwości poruszaliby się żwawiej.



Spoiler: pokaż
Obrazek
Nazwa
Tsūjitegan: Reberu Bi

<span style="display: block; margin: 0; padding: 0; text-align: justify;">Ranga ta w dalszym ciągu poszerza zasób zdobywanej wiedzy na temat stanu zdrowia widzianych osób. Teraz możliwa jest już nie tylko całkiem dokładna ocena na temat powagi odniesionych ran, ale wiadomym staje się też, ile czasu na interwencję medyka posiada poszkodowany chcąc pozostać przy życiu. Od teraz Ranmaru potrafi również bardzo orientacyjnie określić poziom chakry danej osoby (czy jest poniżej 35%, powyżej 70%, czy też między tymi przedziałami).
Jeżeli chodzi o słuch, to również ulega on poprawie - dźwięki stają się wyraźniejsze na tyle, że można zrozumieć przynajmniej sens lub kontekst danej rozmowy.
Co więcej, chwila obserwacji danej persony pozwala odczytać, czy jest ona w normalnym, stabilnym stanie emocjonalnym, czy też w tym momencie znajduje się pod wpływem jakichś silniejszych emocji. Nie da się jednak konkretniej sprecyzować i określić, o jakie emocje chodzi.
Zdolności prekognicji doujutsu osiągają na tyle dobry poziom, że efekt powidoku opisany w statystyce percepcja zostaje osłabiony. Obiekt musi poruszać się z prędkością nie 2, lecz 2,5 razy wyższa niż percepcja Ranmaru, by doszło do zjawiska powidoku.</span>

Zasięg
W linii prostej
9 kilometrów

Wokół siebie
90metrów

Koszt Chakry E: 8% | D: 6% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: niezauważalne (1/2 podtrzymanie)

Bonusy
+30 Percepcji przy aktywowanym Tsūjiteganie


Chakra:
107% - 2% (podtrzymanie KG) = 105%
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Re: Targowisko

Postprzez Chise » 29 maja 2019, o 01:53

Misja B
29/45


Pytania Kisho trafiały najwyraźniej w punkt. Uchiha przygryzł wargę, zastanawiając się nad możliwymi odpowiedziami i scenariuszami za nimi idącymi. Jego pomysł miał za sobą wiele ryzyka, zupełnie niepotrzebnego i możliwego do uniknięcia.
- Sam nie wiem.. Tak chyba jest lepiej - odpowiedział po chwili namysłu. Tak czy siak teraz już raczej nie mieli innej opcji, podążyli pewną ścieżką i musieli się jej trzymać, bez względu na ich przemyślenia, typu "co by było gdyby". Czasu się nie cofnie. D tego samego wniosku doszedł resztą sam Ranmaru, teraz, gdy zgubili swój ogon.
Masaru spojrzał w kierunku, który wskazał po czym pokiwał głową, łapiąc chłopaka za ramię, by lepiej mu było kierować całym pochodem. Niezwykłe możliwości czerwonych oczu zdawały się mu coraz bardziej imponować, ale faktem było, że bez pomocy jego droga byłaby zapewne cięższa i naznaczona ciągłym przerzucaniem z jednego sposobu patrzenia na drugi. Przy drugiej osobie szło znacznie sprawniej i szybko zbliżali się do swoich celów. Oni zresztą nie śpieszyli się zbytnio, szli normalnym tempem, nie spodziewając się większych kłopotów. Dodatkowo ich droga nie była długa, przeszli zaledwie parę przecznic, aż weszli do domu. Był to przeciętny budynek, niczym nie wyróżniający się spośród otaczających go mieszkań, w środku zaś znajdowała się jedna osoba. Cała trójka przywitała się ze sobą i podjęła rozmowę - z tego co zrozumiał Ranmaru, tematem rozmowy były właśnie ostatnie wydarzenia, o których to słyszał wcześniej. Mógł też rozumieć kim jest rozmówca śledzonego przez nich mężczyzny, a raczej się upewnił - był to z całą pewnością Naoki. Dopytywał się on dokładnie jak wyglądali ludzie, którzy go szukali, wydawał się być tym zdenerwowany, tak samo jak obecnością milczącej kobiety.
Chise
 

Re: Targowisko

Postprzez Kisho » 1 cze 2019, o 20:56

Teraz to było już z górki. Bez tajemniczego ogona mogli pokierować się wprost za oddalającą się grupką. A żeby tego było mało, po chwili Kisho mógł zobaczyć, gdzie ich cele się zatrzymały. Najzwyklejszy budynek, niemal taki jak reszta sąsiednich, z tym że ten konkretny gościł bardzo ważną osobę, bo nie kogo innego jak poszukiwanego od dłuższego czasu Naokiego. Przynajmniej tyle mógł wywnioskować Kisho po podsłuchaniu części rozmowy.
- Mam go - rzucił nagle i może trochę niezrozumiale Kisho, zwracając się do towarzysza. - Wiem, gdzie jest Naoki - dodał szybko, mrugając powiekami, by wyłączyć klanową zdolność. Nie potrzebował więcej informacji czy dalszych obserwacji. Ich cel był w budynku i najpewniej w przeciągu najbliższych minut nadal w nim pozostanie. Poza tym Kisho przyjrzał się jego chakrze, więc jeśli tylko pozostanie w zasięgu to, tak czy owak, go wypatrzy i odnajdzie ponownie.
Nie zwlekając ani chwili wyrwał się delikatnie z objęcia i przyśpieszył, kierując się do wiadomego miejsca. Nie był pewny, co powinien zrobić na miejscu, ale zważywszy na to, że Naoki i Masaru byli ze sobą zżyci to chyba nie pozostawało nic innego, jak zapukać, wejść do środka i wysłuchać tego, co oboje mają sobie do powiedzenia, nie?
Obrazek
Avatar użytkownika

Kisho
Gracz nieobecny
 
Posty: 455
Dołączył(a): 19 paź 2016, o 19:49
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie brązowo-blond włosy, błękitne oczy, jasna karnacja, czarne spodnie, czerwono-czarna bluza i jasnobrązowy bezrękawnik z kominem
Widoczny ekwipunek: kabura na broń (na prawym udzie) i torba (na lewym pośladku)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=2910&p=38523#p38523

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość