Główna droga

W osadzie można odnaleźć wszystkie jednostki organizacyjne konieczne do normalnego trybu życia. Można tu odnaleźć szpital, restauracje, sklepy z różnymi towarami, a także gorące źródła bądź arenę.

Re: Główna droga

Postprzez Shins » 16 gru 2019, o 22:03

Misja rangi D dla Isoshiego
15/15


Psiak radośnie merdał ogonkiem i łasił się do Ciebie. Był bardzo przyjacielski - może nawet aż za bardzo, gdyż Irytował Cię ten psiak plątając się pod nogami, znienacka narażając Cię na upadek. Musiało nasuwać Ci to złe myśli o właścicielach zwierzaka. Można by takie zachowanie skwitować dosadnym wyrazem, ale narrator postanowił sobie darować jego użycia. Niemniej w takich warunkach, choć może trochę męcząco i upierdliwie, byłeś w stanie skłonić psa, by podążał za Tobą. Tak mniej więcej, bo co i rusz podbiegał do jakiegoś cienia, obwąchał po czym znowu wrócił by krążyć Ci między nogami. W tym czasie, jak powoli idziecie w kierunku spotkania możesz zauważyć, że coraz wyraźniej widzisz ulicę, a pies coraz dalej zapuszcza się w poszukiwaniu przygód. Raz nawet niemal zwiał, ale udało Ci się go przywołać. Niemniej do przejścia pozostało Wam jeszcze kilkaset metrów, a pies mimo, że dotychczas trzyma się Ciebie, to coraz częśćiej i dalej odbiega na boki.


Sorry za opóźnienie, ale miałem problem z dostaniem się na SW.... <notlikethis>
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Główna droga

Postprzez Isoshi » 22 gru 2019, o 13:28

Dobrze, że psinka chociaż większość czasu podążała za anty-bohaterem, oszczędziło to dużo cennych godzin, których młodzieniec nie miał. Mimo, że chłopak bardziej przepadał za towarzystwem zwierząt niż ludzi, zaczynał się irytować przechodząc pod nogami i zachodząc drogę. Gdy co raz zwierzątko odbiegało od prowadzącego go pana, najwyraźniej traciło całe zainteresowanie zakapturzoną osobą. Trzeba, było wymyślić coś co przykuję jego uwagę, a to było trochę problematyczne. Isoshi nie posiadał przy sobie jedzenia, którym mógłby "przekupić" swojego towarzysza. Chciał spróbować czegoś może niezbyt genialnego, aczkolwiek mogło być to skuteczne. Chodziło o odczepienie kabury od pasa i potrząchanie nią, by ta wydawała charakterystyczne, nietypowe dźwięki.

Fafik! Patrz co tutaj mam! - potrząchną w ręce skórzanym przedmiotem - Chodź. - dodał w oczekiwaniu, że bury pies zainteresuję się i dojdzie z nim do miejsca gdzie miał spotkać się ze zleceniodawcą. Musiał jednak obserwować stworka, bo ten jest chyba na bardziej znanym mu terenie i nie boi się zapuszczać dalej.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Mowa
Myśli
Avatar użytkownika

Isoshi
Gracz nieobecny
 
Posty: 45
Dołączył(a): 12 lis 2019, o 13:06
Wiek postaci: 20
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Wysoki młodzieniec w ciemnoszarym płaszczu z kapturem i masce na której widać duży biały "X" na środku.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7867&p=128707#p128707

Re: Główna droga

Postprzez Shins » 23 gru 2019, o 21:19

Misja rangi D dla Isoshiego
17/15


Choć z początku pomysł wydawał się chybiony, bo pies nie zwracał uwagi na rzucony przedmiot, to jednak po kilku próbach zaczął się nią interesować. Najpierw nieśmiało powarkiwał, potem parę razy szczęknął, aż w końcu rzucił się na nią jak głodny na kartofle. Co i rusz rzucał się na "zabawkę" po czym chwilę się z nią szarpał, by odskoczyć i na nią naszczekać. Wzdłuż drogi, którą się przemieszczałeś co i rusz otwierały się okiennice, a poirytowani wczesną pobudką mieszkańcy wychylali się z okien - "Co, do cholery, robisz? Zabieraj stąd tego kundla i daj nam jeszcze spać!" - wołali do Ciebie. Na szczęście dla powodzenia misji Fafik nie robił sobie nic z tych okrzyków i dzielnie walczył z zagrażającą ludzkości kaburą na pasku, którą próbowałeś go zainteresować.

Choć skupiłeś na sobie uwagę psiaka, to jednak droga zajęła Wam sporo czasu, jednak gdy dotarłeś na miejsce właściciel zwierzaka już na Was czekał - "Ooooo! Jesteś w końcu! I masz ze sobą Fafika!" - zakrzyknął, a wesoły kundelek rzucił się do niego merdając ogonem - "Świetnie się spisałeś, to Twoja zapłata" - powiedział mężczyzna rzucając Ci worek z pieniędzmi, po czym wziął psa i ruszył ku drogą ku wschodzącemu słońcu.



Misja zakończona powodzeniem.
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Główna droga

Postprzez Hisan » 23 sty 2020, o 01:52

Po opuszczeniu Herbaciarni chłopak krążył po mieście w sumie bez większego celu. Był najedzony, zadowolony z wszystkich dobrych uczynków jakie dziś wykonał i nie miał pojęcia czym powinien się dalej zająć.
Jednak wiedziony myślą, że tego dbia zajęcia znajdują go same postanowił poszwendać się tu i tam po ulicach aż w końcu trafił na ulicę główną.
Szeroka, tętniąca życiem ulica po której dziennie przechadzało się całe mrowie ludzi przez co nie jednokrotnie zauważyć można było jak przechodnie potrącają się wzajemnie. Jednak ja to w miastach kupieckich bywa nieco po południu ludzie mają zbyt wiele na głowie, za bardzo się śpieszą by robić sobie nawzajem z tego jakiś problem.
Hisan dokładnie obserwował mijających go ludzi zwracając również uwagę czy ktoś potrzebujący pomoc nie znajduje się w jego pobliżu. Przede wszystkim pod takim kątem zwracał uwagę na najmłodszych przechodniów, ponieważ dla nich ta droga to najprostszy sposób by się zgubić, a smutna i zapłakane twarze najmłodszych były jedną z ostatnich rzeczy jaką mógłby zignorować mnich.
Tak więc krążył tak po ulicy rozglądając się, jednak na szczęście nikogo takiego nie mógł dojrzeć co niestety z drugiej strony sprawiało, że jego wysiłek szedł na marne. Choć w gruncie rzeczy taka sytuacja nawet bardziej go cieszyła. Tak więc przytrzymał się na chwilę unosząc swoją łysą głowę ku górze i spojrzał na niebo.
Hmmm...zapowiada się na deszcz. Szkoda a był taki piękny dzień, no nic zrobię jeszcze rundkę albo dwie i jeśli nikogo nie dojrze to trzeba będzie się skryć. Nie chciał bym się przeziębić.

Pomyślał widząc nadciągające leniwie chmury niosące życiodajną wodę, na którą jedni narzekają zaś drudzy się cieszą. W końcu szczęście dla ludzi to pojęcie względne. Jednych cieszy to, a innych co innego ale wszystko co nas spotyka łącznie z nieszczęściem jest tylko po to by bardziej odczuć zbliżające się szczęście.
Avatar użytkownika

Hisan
Gracz nieobecny
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: Główna droga

Postprzez Shins » 23 sty 2020, o 12:36

Misja rangi D dla Hisana
1/15


W Ryuuzaku no Taki panował chłodny i pochmurny dzień, który kontrastował z porą roku, jaką była wiosna. Stanowczo nie był to najprzyjemniejszy dzień tego okresu, co jednak nie przeszkadzało młodemu mnichowi w szukaniu okazji czynienia dobrych uczynków dla swoich bliźnich. Można powiedzieć nawet więcej - zła pogoda jeszcze bardziej podkreślała szczerość jego bezinteresownych działań, do których w tych czasach tak niewielu było gotowych. Chłopak już miał dać za wygraną i schować się przed nadchodzącym deszczem, który dawał już o sobie znać kropiącą mżawką, ale zauważył, że wśród mijanych przechodniów znajduje się starszy mężczyzna wraz z wnuczką.

Idąca para zainteresowała Cię, gdyż starszy mężczyzna ledwo się poruszał (wspierał się na lasce, a mimo to wnuczka musiała mu pomagać, by nie upadł) i dosyć żywo ze sobą rozmawiali. Na twarzy dziewczyny widać było wyraźnie zaniepokojenie, a mężczyzna wydawał się odczuwać ból przy każdym kroku, mimo to podążali naprzód, choć ich marsz był bardzo powolny, wręcz ślamazarny. Patrząc z boku wyraźnie widziałeś, że wymagają oni pomocy, ale z jakiegoś powodu nie chcą o nią prosić przypadkowych ludzi mijanych na ulicy.

Tymczasem para mijana jest przez coraz to większą grupę ludzi, jednak nikt nie poświęca im większej uwagi. Na pewno ludzie ich widzą, ale jedynie omijają szerokim łukiem, by przypadkiem nie stać się tymi, którzy będą musieli zmarnować swój czas na pomoc zupełnie obcym im ludziom. Ta bardzo sztuczna przestrzeń wokół nich najbardziej zwraca uwagę na zatłoczonej ulicy głównej miasta kupieckiego.

Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Główna droga

Postprzez Hisan » 23 sty 2020, o 19:16

Poszukiwania Hisana zajęły więcej czasu niż można by się spodziewać i w pewnym momencie naprawdę przyszła mu do głowy myśl o tym, że poza nieliczymi przypadkami w mieście nie było osób w potrzebie. Była to jednak złudna nadzieja, która w dość brutalny dla mnicha sposób została rozproszona przez scenę którą dostrzegł.
Pewien starszy mężczyzna wraz z zatroskaną wnuczką mozolnie przemierzali ulice, a na twarzy dziadka z każdym krokiem widać było grymas bólu. Natomiast ludzie, których było pełno wszędzie do okoła, którzy śpiesząc się gdzieś nie wiadomo gdzie wpadali na siebie tą dwójkę wymijali. Ta znieczulica była dla Hisana wręcz przerażająca.
Czy tak wygląda, życie na tym świecie? Obojętność na krzywdę innych?! To się nie godzi, brak reakcji to jak by samemu być przyczyną cierpienia i smutku.

Zacisnął mocniej pięści jeszcze chwilę obserwując ten makabryczny obraz jednak nie mógł zbyt długo czekać, aż ktoś w końcu ich dostrzeże, przestanie traktować jak trędowatych. Ruszył więc pewnym krokiem w ich stronę nie mogąc znieść dłużej tego widoku, natomiast w myślach zaczął prosić Jurōjin'a by ten zesłał łaskę dla starca.
- Przepraszam państwa nazywam się Hisan, czy dobrze się Pan czuję? Coś Panu jest? Może jakoś Panu pomogę? - zapytał gdy zbliżył się na tyle by być usłyszanym bez konieczności podnoszenia głosu. Oczywiście na jego twarzy malował się serdeczny i pełny szczęścia uśmiech gdy wypowiadał te słowa, bo w końcu taki już był Hisan.
Z jednej strony odczuwał smutek z powodu braku zainteresowania drugim człowiekiem przez resztę społeczeństwa, a z drugiej cieszył się, że bogowie jednak postawili tą dwójkę przed nim by mógł im spróbować pomóc. Tylko no właśnie najciekawsze w tym wszystkim było to w czym chłopak miałby im pomóc i czy da radę.
Avatar użytkownika

Hisan
Gracz nieobecny
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: Główna droga

Postprzez Shins » 24 sty 2020, o 11:09

Misja rangi D dla Hisana
3/15


Idziesz w kierunku zauważonej dwójki osób przeciskając się między ludźmi obecnymi na głównej drodze, co wymusza na Tobie marsz w kierunku niezgodnym z ruchem tłumu, więc co i rusz na kogoś wpadasz, tymczasem krąg pustego obszaru wokół starca i jego -jak sądzisz - wnuczki przemieszcza się razem z nimi, co sprawia, że mimo bardzo powolnego tempa, w jakim się poruszają to i tak zajmuje Ci dłuższą chwilę zanim udaje Ci się do nich przepchnąć.

Gdy w końcu podszedłeś wewnątrz tego zaklętego kręgu i zaproponowałeś pomoc na twarzy dziewczyny zagościła wyraźna ulga, jednak mężczyzna prychnął niezadowolony i odparł gderliwie - "Pfm. To jest jakieś nieporozumienie! Ja tylko idę..." - i nie dokończył zdania, gdy ugięły się pod nim nogi - "DZIADKU!" - krzyknęła dziewczyna, jednak mężczyzna zagryzł zęby i podniósł się z ziemi wspierając się na ręke wnuczki - "Widzisz!' - zakrzyknął - "Przez to, że mnie ciągle ciągniesz do domu to wszystko tyle trwa... już dawno byłbym na miejscu i nic by się nie stało!" - ciągnął napastliwie, a dziewczyna wyglądała jakby miała się zaraz rozpłakać - "Dziadku, dobrze wiesz, że masz problem z chodzeniem. Nie powinieneś już wychodzić z domu. Wracajmy zanim stanie się coś złego!" - prosiła mężczyznę, po czym zwróciła się do Ciebie - "Proszę, pomóż mi go przekonać do powrotu! Dziadek nie powinien był wychodzić!"

Mężczyzna w trakcie mówienia dyszy ciężko, choć wypowiada się w sposób płynny i zrozumiały. Ręce trzęsą mu się, a większość ciężaru swojego ciała opier na lasce, którą się podpiera. Dziewczyna z kolei stara się podtrzymywać dziadka oraz pomaga mu wstać, gdy ten upadł na kolana, choć widać, że ma problem z uniesieniem go - jest on dla niej wyraźnie zbyt ciężki. Mężczyzna jest niezadowolony z tego, że dziewczyna chce go zawrócić i jeszcze bardziej z powodu Twojej interwencji, natomiast dziewczyna wyraźnie jest wdzięczna za zaoferowaną pomoc.


Młoda dziewczyna
Starszy mężczyzna
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Główna droga

Postprzez Hisan » 30 sty 2020, o 16:53

Hisan wysłuchał uważnie zarówno starszego mężczyzny jak i jego wnuczki, jak się okazało sytuacja nie należała do najprostszych. W końcu łysol w trakcie nauk w klasztorze nauczył się też jednej bardzo ważnej rzeczy odnośnie starszych ludzi. Mianowicie jak już się uprą na coś to bardzo ciężko ich przekonać żeby zmienili zdanie.
Pokiwał spokojnie głową i mimo całej sytuacji uśmiechną się do młodej damy, a następnie przeniósł wzrok na dziadka.
- Rozumiem proszę pana jednak powinien Pan posłuchać wnuczki. Widać, że bardzo Pana kocha i się o Pana martwi. Oczywiście rozumiem, że skoro jednak Pan wyszedł to zapewne z jakiegoś ważnego powodu, czy mogę więc zapytać gdzie Pan idzie? - powiedział młody mnich próbując podejść upór staruszka grą na emocjach. Nie był on dumny z takiego zagrania wobec tego człowieka jednak taka taktyka mogła okazać się pomocna, nawet jeśli nie przekona go od razu.
Jeśli w trakcie tej rozmowy dziadek znów podupadnie Hisan stara się pomóc mu wstać żeby trochę odciążyć dziewczynkę. Kątem oka zerka też na niebo żeby upewnić się też jak wygląda pogoda i jak się zapowiada dalej. Niestety wiedział, że deszcz nie ułatwia starszym ludziom poruszania się, nawet taka mżawka jaką aktualnie mieli wszytko utrudniała.
Na szczęście w głowie mnich miał już alternatywny pomysł jak spróbować pomóc tej dwójce w potrzebie.
Avatar użytkownika

Hisan
Gracz nieobecny
 
Posty: 31
Dołączył(a): 11 sty 2020, o 22:40
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7946

Re: Główna droga

Postprzez Shins » 31 sty 2020, o 14:11

Misja rangi D dla Hisana
5/15


Na słowa Twoje i dziewczyny mężczyzna tylko gniewnie i ze zniecierpliwieniem machnął ręką - "Nic mi nie jest, wszystko jest w porządku! Nie potrzebuję pomocy, tylko idę pograć Shogi do klubu emerytowanych sprzedawców kapusty!" - warknął groźnie, po czym wyszarpnął się z rąk dziewczyny i ruszył do przodu, jednak zatrzymał się jeszcze na chwilę i zwrócił się do Ciebie - "A co do Ciebie, młody człowieku, to pilnuj raczej swojego nosa, a nie popieraj mojej wnuczki w tych wszystkich babskich farmazonach! Do prawdy, cacka się gorzej niż jej babcia!" - warknął i pełną parą (w tempie biegnącego żółwia) ruszył na przód nie zważając na tłum ludzi przed nim, którzy musieli zatrzymywać się, by nie wpaść na niego i nie przewrócić go na ziemię. A to mogłoby się dla niego źle skończyć.

Dziewczyna nie wiedziała co ma robić. W zasadzie ręce jej opadły w geście totalnej bezsilności - "Dziadku!" - była jedynie w stanie powiedzieć, gdy starzec rozpoczął dalszą wędrówkę przed siebie. Chwile patrzyła na niego, po czym zwróciła się do Ciebie łamiącym się głosem - "Pomóż mi coś z nim zrobić. W ogóle mnie nie słucha, babcia kazała mi pilnować, żeby nigdzie nie wychodził, bo ma już problemy z przejściem tak dużych odległości. Co ja mam teraz robić?" - zapytała na koniec całkowicie pozbawiona pomysłu, jak przekonać dziadka do powrotu do domu.


Młoda dziewczyna
Starszy mężczyzna
Avatar użytkownika

Shins
Czarny Charakter Zimy
 
Posty: 1084
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Główna droga

Postprzez Kimiko » 6 mar 2020, o 14:07

Na głównej drodze, gdzie znajdowało się mnóstwo karawan i mieszkańców, którzy kierowali się w stronę głównej bramy. Wśród nich pojawiła się młoda, uśmiechnięta dziewczyna o różowych włosach, ubrana w dziwną szatę z białym kitlem. Na jej plecach zwisał plecak, który co jakiś czas brzdękał ekwipunkiem medycznym. Dziewczyna stanęła w miejscu, rozkładając ręce i krzycząc bardzo głośno:
- Wróciłam!! - przechodzący obok kupcy spojrzeli się na dziewczynę, zaśmiali się cicho z jej dziwnego zachowania. Ta tylko stała zadowolona ze swojego dziwnego zachowana i szczerzyła się niemiłosiernie. Po krótkim czasie, Kimiko ruszyła w stronę głównej bramy, mijając shinobi i wchodząc do wioski.
Avatar użytkownika

Kimiko
Gracz nieobecny
 
Posty: 37
Dołączył(a): 25 wrz 2019, o 12:36
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7718

Re: Główna droga

Postprzez Tohaku » 6 mar 2020, o 15:32

Płonące wspomnienia
D — Kimiko
[1/15]





Istnieje wiele kryteriów normalności, ale krzyczenie do siebie na środku drogi zdecydowanie nie wpisuje się w żadne z nich. Podstarzały mężczyzna, któremu słowa Kimiko przerwały rozmowę z potencjalnym kontrahentem, obrzucił ją prawie nienawistnym spojrzeniem i wrócił do konwersacji; kilku innych rzuciło tylko okiem z politowaniem, a cała reszta uśmiechnęła się pobłażliwie, mając ją najpewniej za niespełna rozumu. Dobrze, że tego pięknego dnia niewiele byłoby w stanie zepsuć humor młodej medyczki. Końcówka lata nierzadko była najprzyjemniejszym okresem tej pory roku, a dzień zapowiadał się naprawdę wyśmienicie. Słoneczko wciąż grzało, ale nie za mocno, raz po raz wyglądając zza pięknych, bielutkich chmur, a ciepłą skórę muskał delikatny wiatr, skutecznie balansując temperaturę. Żyć nie umierać!
No właśnie, ale jak żyć? Nastoletnia kunoichi tak po prostu rzuciła pracę i uciekła w sobie tylko znanym kierunku, a teraz zapragnęła ponownie stanąć na nogi. Na szczęście lub nieszczęście nie miała zbyt wiele czasu, by się nad tym zastanawiać. Już w kilka minut po przekroczeniu bram osady, jej marsz został przerwany przez przekrzykujący się motłoch. Tłumy ludzi miotały się wte i wewte, a splątane ze sobą słowa były nie do wyłapania dla przeciętnego słuchacza. Kimiko mogła jednak zauważyć, że większość tej gawiedzi miała w rękach wiadra z wodą i kierowała się w stronę wschodniej części wioski. Każdy, kto zdecydował się tam spojrzeć, mógł dostrzec unoszący się nad domami gęsty, czarny dym, tak bardzo kontrastujący z tą piękną pogodą.





Disclaimer: masz pełną dowolność w swoich działaniach. Możesz iść sugerowanym wątkiem lub nie, ale pamiętaj, że każda akcja ma swoje konsekwencje.
Obrazek
Avatar użytkownika

Tohaku
Postać porzucona
 
Posty: 269
Dołączył(a): 23 lut 2020, o 19:06
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Kędzierzawy młodzieniec o ciemnych włosach z cienką maseczką na twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarne, skórzane rękawice na dłoniach. Dwie kabury przy prawym udzie, obok siebie. Torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8075
GG/Discord: Pralkarz#9998
Multikonta: Sentakki

Re: Główna droga

Postprzez Kimiko » 9 mar 2020, o 09:57

Sielanka i dobry humor dziewczyny został natychmiastowo przerwany przez tłum z wiadrami, który wręcz biegł w stronę miejsca, gdzie unosił się gęsty, czarny dym.
- Pożar? - szepnęła pod nosem różowowłosa po czym rozejrzała się dookoła w poszukiwaniu jakiegokolwiek naczynia, które pomoże w ugaszeniu potencjalnego pożaru, które szalało gdzieś we wiosce. Kimiko złapała za najbliższe dostępne wiadro, nie pytając się właścicieli o zgodę, podbiegła szybko do najbliższej studni i nabrała z niej tyle wody ile tylko mogła. Dziewczyna momentalnie ruszyła wraz z tłumem w stronę miejsca, gdzie unosił się gęsty dym. Z jej wiadra, co jakiś czas, ulewało się co nieco wody, jednak ta nie przejmowała się tym i biegła tak szybko jak tylko mogła. Po dotarciu na miejsce, rozejrzała się dookoła, próbując zrozumieć całą sytuację i wylała wodę na najbliższe bezpieczne miejsce, celem ugaszenia pożaru bądź ewentualnego schłodzenia tego już spalonego.
Avatar użytkownika

Kimiko
Gracz nieobecny
 
Posty: 37
Dołączył(a): 25 wrz 2019, o 12:36
Wiek postaci: 15
Ranga: Wyrzutek D
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7718

Re: Główna droga

Postprzez Tohaku » 9 mar 2020, o 18:31

Płonące wspomnienia
D — Kimiko
[3/15]





[z/t -> Slumsy]
Obrazek
Avatar użytkownika

Tohaku
Postać porzucona
 
Posty: 269
Dołączył(a): 23 lut 2020, o 19:06
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Kędzierzawy młodzieniec o ciemnych włosach z cienką maseczką na twarzy.
Widoczny ekwipunek: Czarne, skórzane rękawice na dłoniach. Dwie kabury przy prawym udzie, obok siebie. Torba na lewym pośladku.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8075
GG/Discord: Pralkarz#9998
Multikonta: Sentakki

Re: Główna droga

Postprzez Nakagome Tsukuyo » 30 mar 2020, o 00:23

Przemieszczając się główną ulicą, Nakagome obserwowała swoim obojętnym spojrzeniem księżyc, który co jakiś czas skrywał się nieśmiało za chmurami, jakby wstydził się oglądać scenkę, która właśnie przetaczała się na drodze. Kamienną drogą właśnie poruszały się dwie postacie, które osoba trzecia mogłaby bez żadnego problemu nazwać… Przeciwieństwami. Granatowowłosa z kamiennym wyrazem twarzy, wydająca się nie zauważać egzystencji zielonowłosego, który… Nawijał cały czas. Jedyną reakcją na jego słowa była cisza strażnika miejskiego oraz powiew nocnego wiatru, który przypominał o swoim istnieniu, delikatnie muskając te dwie osoby, które przemieszczały się właśnie tą ulicą.
Tsukuyo można było określić mianem zimnej, niemiłej i sukowatej, ale także przede wszystkim cierpliwej i spokojnej. Nie do wytrącenia z równowagi, mogąca słuchać obelg, wymądrzań czy innych rzeczy uważanych za irytujące, przez całe godziny. Jednak, jak wszystko na tym świecie, jej anielska cierpliwość miała swoje granice – osiągała już zaskakująco szybko, a dlaczego? Z powodu mężczyzny, który w obecnej chwili mógł być określony mianem… Wrzodu na dupie. Nie odstępował jej nawet na krok, pomimo milczenia z jej strony i braku jakiegokolwiek zainteresowania jego osobą. Przez chwilę przeszło jej przez myśl, aby wykonać natychmiastowe aresztowanie i mieć to z głowy, jednak nie widziała jeszcze tylu podstaw do tego… Westchnęła jedynie, zezując na swego towarzysza podróży do domu.
- Przestań. Słucham o potencjalnym rekrucie stanowczo za długo. Czego ty właściwie chcesz? – odezwała się w końcu, w jej głosie nie było słychać ani krzty zirytowania, ani wyrzutu. Jedynie standardową obojętność, choć personalnie wolałaby, aby Jegomość się zamknął. Najlepiej na wieki wieków. Nie pojmowała jak natrętnym i nieobytym trzeba być, by kontynuować przez niemal godzinę swój monolog, nawet gdy druga osoba nie ma zamiaru i chęci tego słuchać.
- Właściwie mnie obrażasz, a teraz oczekujesz pomocy jak gdyby nigdy nic. To jest trochę dziecinne. – dodała po kilku sekundach milczenia ze swojej strony, by odwrócić spojrzenie w kierunku frontu. Wolała nie potknąć się lub wpaść na coś, byłoby to jednak… Nie na miejscu w obecnej chwili i czasie. Może przynajmniej odczepi się do momentu, aż dotrze do domu…? Choć nie można nie zauważyć, że jej spojrzenie bacznie obserwowało okolicę, może nie była teraz na służbie, jednak warto zareagować cywilnie na wszelkie nieprawidłowości.
Trap Alert (warto informować)
Avatar użytkownika

Nakagome Tsukuyo
Gracz nieobecny
 
Posty: 67
Dołączył(a): 6 mar 2020, o 17:18
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Granatowe, długie, wyrównane włosy oraz czerwone, martwe oczy. Zazwyczaj ubrana w biały uniform.
Widoczny ekwipunek: Dwie kabury przy pasie płaszcza.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=134161#p134161

Re: Główna droga

Postprzez Daidoji Akira » 30 mar 2020, o 00:55

Tsukuyomi po raz kolejny w milczeniu obserwował poczynania swojego zielonowłosego ulubieńca. Ten już drugą noc z rzędu spędzał na wędrówce ulicami miasta i graniu bliźnim na nerwach swoją nadmierną gadatliwością. Tym razem nie byli to jednak anonimowi bezdomni, a granatowowłosa strażniczka miejska, poznana dopiero co w karczmie. Zamiast alkoholu natomiast, w żyłach Akiry płynęła ekscytacja, wywołana przez perspektywę na sprawne i szybkie rozwiązanie problemu obietnicy, którą złożył jeszcze dobę temu. Sprawiało to, że przez długi czas nie był w stanie dostrzec irytacji, gromadzącej się powoli w towarzyszce tej jednostronnej „rozmowy”. Nie pomagał w tym też fakt, że Nakagome nie należała do osób szczególnie ekspresywnych, w przeciwieństwie do gadatliwego ronina. To wszystko sprowadzało się do jednego – zapatrzony w siebie mężczyzna mógł lać wodę tak długo, jak tylko mu się podobało, nie obciążając swojego sumienia wyrzutami związanymi z psuciem tamtej humoru. Do czasu, kiedy nie ubrała opinii na jego temat w słowa. Słysząc, że mu przerwano, zamilknął na wystarczająco długo, żeby wysłuchać, co takiego strażniczka ma do powiedzenia.

- Faktycznie, wy chyba lubicie takie ładnie, formalne ubieranie swoich potrzeb w zwięzłe wnioski, czy coś w tym stylu prawda? – zaplatając ręce za szyją, skomentował słowa granatowowłosej z nadzwyczajnym spokojem, nie zwracając żadnej uwagi na zawarty w nich przytyk. – Naprawdę szkoda, że taka oschła z ciebie osoba… ale dobra, niech ci będzie, skoro nie chcesz słuchać ani o wilkopodobnych Inuzuka, ani o… wyjątkowych predyspozycjach waszego potencjalnego czarnego konia, mogę się streścić, marmurowa rzeźbo. Znalazłem bezdomnego dzieciaka, który ma na utrzymaniu młodszą siostrę. Pomyślałem, że go wytrenuję, żeby miał jak na siebie zarobić, ale potem będę potrzebował dla niego jakiejś pracy, w której liczą się umiejętności walki. Wniosek: niech pójdzie do straży miejskiej. Dlatego ty pogadasz ze swoimi przełożonymi i podsuniesz im pomysł przyjęcia rekruta. Pasi? – zakończył swoją wypowiedź pytaniem, w taktyczny sposób pomijając podjęty przez nią temat wcześniejszych obraz. W perspektywie swojego geniuszu i elokwencji nie był obecnie w stanie wyobrazić sobie odmowy ze strony kunoichi. Wyluzowany szedł dalej u jej boku, ze wzrokiem wbitym we wznoszącą się powoli na niebie tarczę księżyca.
Ostatnio edytowano 30 mar 2020, o 22:10 przez Daidoji Akira, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Mowa | Scumbag | Hero | Ronin | Myśli

#00BF00
Avatar użytkownika

Daidoji Akira
Gracz nieobecny
 
Posty: 52
Dołączył(a): 18 mar 2020, o 23:35
Lokalizacja: Okolice Warszawy
Wiek postaci: 19
Ranga: Ronin
Krótki wygląd: Dobrze zbudowany młodzieniec o intensywnie zielonych włosach i równie intensywnie zielonych oczach. Obecnie nosi białe, znoszone spodnie, tej samej barwy buty, czarną bluzę z kapturem i okulary przeciwsłoneczne w trójkątnych oprawkach.
Widoczny ekwipunek: Katana schowana w saya przy pasie, z lewej strony
Bokken zawieszony na plecach
Torba przypięta do pasa spodni, spoczywająca na prawym biodrze z boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8229
GG/Discord: Brak
Multikonta: Brak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Osada Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość